Dodaj do ulubionych

trudna kolezanka

23.04.12, 16:47
Dziewczyny, może mi poradzicie w skomplikowanej sprawie biurowej.

Rzecz się dzieje w dość dużej firmie. Atmosfera ogólnie dość pozytywna, pracy dużo, ludzie raczej w porządku (z wyjątkami - jak wszędzie).
Rok temu zostałam wysłana do innego wydziału na zastępstwo koleżanki - nazwijmy ją Anią - która dostała się na wewnętrzny staż. Obydwie byłyśmy zadowolone, bo ona robiła to, co naprawdę chce robić w tej firmie, a ja mogłam spróbować czegoś nowego.

Po pół roku jej staż się skończył i mimo, że jej to obiecywali, nie mogła tam zostać i wróciła na swoje poprzednie stanowisko. Jest bardzo rozczarowana.
W tym samym czasie inna koleżanka odeszła na urlop macierzyński, a ja objęłam jej stanowisko, też na zastępstwo. I jestem zadowolona.
Teraz jesteśmy z Anią w tym samym wydziale, ale w innych jednostkach i dzielimy biuro.

Problem w tym, że Ania wydaje się w głębokiej depresji - albo płacze, albo jest na wszystkich zła. Spóźnia się i wychodzi na dwugodzinne obiady. Niby zostaje po pracy, ale kilkakrotnie widziałam jak wychodziła tuż po mnie, czyli tuż po zakończeniu oficjalnych godzin biurowych.

Koledzy nauczyli sie ją omijać, bo nie za bardzo da się z nią cokolwiek załatwić. Proszą za to mnie o radę, czy załatwienie drobnych procedur, bo przecież to umiem, bo przez pół roku to robiłam. Denerwuje mnie to niezmiernie i przeszkadza w mojej pracy.

Dodatkowo Ania potrzebuje podtrzymywania na duchu i chce, żeby z nią prowadzić długie poważne rozmowy o tym jak to koledzy są niemili, szef jej nie rozumie, a przystojny kolega z biura obok jej nie zauważa. oh my god... Mam dość.

Rozmawiałam z moim szefem nie na zasadzie "kablujemy na Anie", bo naprawde uważam, że ona ma poważne problemy psychologiczne, tylko na zasadzie - nie do końca radze sobie z sytuacja i prosze o rade. Szef zasugerował, że powinnam unikać rozmów i grzecznie odmawiać pomocy innym kolegom.

Od jakiegoś czasu próbuję, ale pomimo, że jestem miła, to i tak wychodzę na wrędną jędzę, bo nie pomagam i nie chcę rozmawiać, a ona potrzebuje wsparcia.

Mogłabym to znieść gdyby nie fakt, że naprawdę lubię Anię jako osobę. Jest bardzo inteligentna, ma doskonałe poczucie humoru i potrafi być "duszą imprezy". Czasami idziemy na drinka po pracy i jest sympatycznie.

Nie chcę stracić koleżanki i zupełnie zepsuć atmosfery w biurze, ale muszę normalnie pracować. Nie wiem, jak podejść do tej sytuacji. Poradźcie.

Post wyszedł podejrzanie długi, więc oszczędzę dalszych szczegółów wink
Obserwuj wątek
    • zuwka Re: trudna kolezanka 23.04.12, 16:57
      A rozmawiałaś z Anią wprost o tej sytuacji? Skoro spotykacie się na drinku, to może porozmawiaj z nią o tej sytuacji? Zaznacz że się o nią martwisz, ale też przedstaw swój punkt widzenia na to co czujesz. Tak jak nam to napisałaś. Szczerze mówiąc najpierw chyba porozmawiałabym z rzeczoną Anią, zanim poszłabym do dyrektora
      • watermelon_woman Re: trudna kolezanka 23.04.12, 17:05
        Masz rację.

        Próbowałam rozmawiać z Anią wielokrotnie, bo ta sytuacja trwa już trzy miesiące.
        Każda próba na początku kończyła się płaczem, albo obrazą. Pomyślałam, że jestem zbyt bezpośrednia jak na jej stan emocjonalny i próbowałam być bardziej delikatna. Te "delikatne" rozmowy pt. martwię się o ciebie, jak mogę ci pomóc itp Ania traktuje jak darmową psychoterapię. A ja niestety nie mam na to czasu w pracy...

        Wszyscy chodzą wokół niej na paluszkach, starają się jej nie urazić. Co chwilę tylko ktoś mnie pyta, czy z nią wszystko w porządku i to ja wychodzę na tą złą, kiedy nie chcę o tym rozmawiać sad
        • a.va Re: trudna kolezanka 23.04.12, 22:22
          Z Anią porozmawiałabym po pracy, kiedy idziecie na tego drinka, skoro w pracy nie masz czasu, a zależy ci na Ani. Kolegom bym konsekwentnie odmawiała, mówiąc: przepraszam, chciałabym to dla ciebie zrobić, ale i tak siedzę po godzinach, więc naprawdę nie mam czasu, to jest Ani działka, nie mogę za nią stale pracować.

          Inna sprawa, że jeśli ktoś od kilku miesięcy nie wykonuje swoich obowiązków, to to szef tej osoby powinien z nią porozmawiać, czemu tego nie robi?
          • yenna_m Re: trudna kolezanka 23.04.12, 22:32
            no dokładnie, trzeba z Anią porozmawiać życzliwie porozmawiać

            jeśli Ania ma depresję, należałoby też delikatnie zasugerować jej, że leczenie depresji to nie wstyd, a tylko lepiej się poczuje i może jedynie zyskać

            możesz spróbować się z Anią umówić, że np w pracy rozmawiacie o sprawach służbowych, a o tych prywatnych - po pracy (bo np czujesz się skrępowana, gdy inni przez przypadek coś tam usłyszą)

            generalnie nie widzę innej możliwości niż pogadanie wprost
            bo problem będzie narastać i zrobi się naprawdę nieciekawie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka