Dodaj do ulubionych

kot a wakacje.

24.04.12, 10:18
co robicie z kotem/kotami wyjeżdzając?
Obserwuj wątek
    • empirical Re: kot a wakacje. 24.04.12, 10:20
      Kolezanka go bierze do siebie.
    • niki296 Re: kot a wakacje. 24.04.12, 10:22
      moje koty zostają same w domu, są solidnie zaopatrzone w jedzenie i wodę i nigdy im tego nie brakło.
      robię tak każdego roku i po powrocie z wyjazdu wszystko jest ok.
      • bella_roza Re: kot a wakacje. 24.04.12, 10:42
        na jak długo?
        • niki296 Re: kot a wakacje. 24.04.12, 11:03
          bella_roza napisał:

          > na jak długo?

          najdłużej były same trzy tygodnie.
          niektórym może wydać się to dziwne ale nie mam co z nimi zrobić jak nas nie ma.
          koty to mądre zwierzęta więc nic im nie będzie, mają jedzenie, wodę, miejsce do załatwiania swych potrzeb, miejsce do spania więc sobie radzą.
          koty podwórkowe radzą sobie same cały czas i żyją, więc kot domowy w domowych warunkach też da radę.
          • sadosia75 Re: kot a wakacje. 24.04.12, 11:04
            Możesz dogadać się z kimś kotolubnym, że będzie dokarmiał twoje koty i zmieniał im żwirek. albo z kolezanką za opłatą. Serio wyjśc jest sporo tylko trzeba chcieć.
            Moje koty w życiu by trzech tygodni same nie wytrzymały. Kuweta brudna, karma leżąca trzy tygodnie w miskach też nie jest już ciekawa. brudna nieświeża woda...
            Koszmar.
          • morgen_stern Re: kot a wakacje. 24.04.12, 11:35
            Trzytygodniowa woda? Sorry, ale to stanowczo za długo. A ile tych kuwet macie powystawianych na 3 tygodnie? Ja po weekendzie przy dwóch kotach mam doszczętnie zasraną i zasikaną.
            • rita75 Re: kot a wakacje. 24.04.12, 11:43
              Mnie to też zastanawia- woda - 3 tygodniowa, ale najbardziej 3 tygodniowa kuweta...Smród musi byc taki, że tynki ze ścian by trzeba skuwać.
              • mamu-tka Re: kot a wakacje. 24.04.12, 12:00
                Ta! Już widzę moje po 3 tygodniach. Nie, nie to niewykonalne. 2-3 dni to maks, bo przecież i woda stara i kuweta zafajdana.
                • rita75 Re: kot a wakacje. 24.04.12, 12:03
                  Jeszcze pewnie te 3 tygodniowe wojaze latem- muchy, larwy, smierdzaca trzytygodniowa kuweta, skiśnięta woda.
      • cherry.coke Re: kot a wakacje. 24.04.12, 13:53
        Trzy tygodnie to jakas masakra. Skad wiadomo, ze nie zabraknie im wody na przyklad, zwlaszcza w upaly? Moga chorowac. A jaki smrod!
        To na serio bylo napisane czy to jakis smutny zart?

        Jesli nie macie krewnych, ktorzy mogliby wpasc raz dziennie, mozna zaplacic pare groszy znajomym nastolatkom. Mysmy tak robili. Moja kolezanka z liceum latem byla wrecz rozchwytywana jako kocia opiekunka, miala regularnych podopiecznych, a potem miala swoje srodki na wydatki na wakacjach.
        • yenna_m Re: kot a wakacje. 24.04.12, 13:55
          może poprosić sąsiadkę o pomoc?
    • sadosia75 Re: kot a wakacje. 24.04.12, 10:23
      Sąsiadka do nas wpada zajmować się kotami albo znajoma.
    • mariolka55 Re: kot a wakacje. 24.04.12, 10:31
      siostra wpada codziennie nakarmić,wode wymienic i poglaskać
      koty sa dwa,więc mają sie do kogo przytulićsmile
    • morgen_stern Re: kot a wakacje. 24.04.12, 10:37
      Wymieniamy się z sąsiadami (również zakoconymi) opieką podczas wyjazdów. Na weekendy zostają same.
    • kikimora78 Re: kot a wakacje. 24.04.12, 10:55
      my się też mieniamy ze znajomymi.
      wpadają codziennie, max co dwa dni i jest ok. - wyjeżdzamy zazwyczaj na dwa tygodnie.

      raz oddaliśmy pod opiekę koleżance, co pomyślalam, że lepiej tak będzie kotu, ale nie było... szybciej "dochodzi do siebie" jak jest sam w domu zaopatrywany w jedzenie i picie i ma zmieniony piasek niż podwójna zmiana miejsca zamieszkania.
      • kubek0802 Re: kot a wakacje. 24.04.12, 11:27
        Dłuższe wyjazdy - odwozimy do teściów.
        Wyjazdy weekendowe do naszego domku na wsi - kot jedzie z nami.
        Wyjazdy weekendowe gdzieś - kot jedzie do mojej mamy, albo mama przyjeżdża do kota.
        Na jedną noc zostaje sam z zapasem jedzienia i wody.
    • a.va Re: kot a wakacje. 24.04.12, 11:35
      Ktoś (mama, przyjaciele) do niego przyjeżdżał karmić i zmieniać kuwetę. Ostatnio zabraliśmy go ze sobą (nawet zakładałam wątek na forum i dostałam mnóstwo świetnych porad, jak go przewozić) i to był o tyle doby pomysł, że kot jest z nami bardzo zżyty i jak zostawał, to niemożliwie tęsknił, a w podróży stresem była tylko podróż w obie strony, wakacje mu się podobały.
      • konwalka Re: kot a wakacje. 24.04.12, 12:48
        kompletnie nie rozumiem, dlaczego w tym watku nie ma histerii, ganiania i szukania ip, telefonów do tozów; przeciez jesli jakiemus kotu cos sie stanie, to bedzie cierpiał trzy razy tyle, co ten nieszczesny szczeniak z watku wyzej
        trzy tygodnie to troche duzo jak na cwiczenia z kociej samodzielności...
    • tempera_tura Re: kot a wakacje. 24.04.12, 12:53
      Zabieram ze sobasmile Jak na weekend to zostaje. Jak gdzieś sie nie da to matka wpada po pracy nakarmić, umyc kuwete i dopieścić.
      Na początku bałam sie o nia i nie lubiłam wozić ze soba ale od kiedy mam dziecko wszystkich pakuje mimo wrzasków i jazda.
      Kot z tych grzecznych, nie oddala sie od domu nawet jak może.
    • margotka28 Re: kot a wakacje. 24.04.12, 13:06
      na dwa trzy dni zostają same, jak na dłużej przychodzi znajoma.
    • yenna_m Re: kot a wakacje. 24.04.12, 13:42
      zapewniam opiekę zwierzakom - zwykle po prostu ktoś z rodziny u mnie mieszka...

      w tym roku ciężko będzie z wakacjami bo obawiam się, że w tym terminie będziemy mieć kocięta sad
      więc szykuje mi się bardzo krótki urlop
    • katia.seitz Re: kot a wakacje. 24.04.12, 14:18
      Moi rodzice mieszkają po sąsiedzku i wpadają do kotów 1-2 razy dziennie. W przypadku wyjazdów na dwa dni, kocice zostają same ze zwiększonym zapasem karmy.
      Zwykle lepiej jest zostawić koty na "ich" terenie", niż wywozić do obcego mieszkania - wiele zwierzaków źle znosi przeprowadzki.
    • mondovi Re: kot a wakacje. 24.04.12, 14:43
      Jednego kota zabieraliśmy ze sobą, dwa zostawiamy w domu pod "opieką" znajomych - czyszczenie kuwety, karmienie, woda.
    • przeciwcialo Re: kot a wakacje. 24.04.12, 15:10
      Kot wszędzie jeździ z nami. Rzadko zostaje u mojej mamy - to w przypadku gdy mamy u niej przesiadke. Raz był w hotelu. Dwa dni kot spokojnie zostanie sam.
    • jolunia01 Re: kot a wakacje. 24.04.12, 15:35
      Moja znaleziona Burunia jest kotem wychodzącym i w dodatku zaprzyjaźnionym z sąsiadami. Latem mieszka w kocim domku, w mieszkaniu tylko jedzenie i pieszczoty. Jak wyjeżdżam to zostawiam którejś sąsiadce karmę, pokazuję Buruni nowe miejsce miseczek i jadę. Kota świetnie wie, gdzie dają jeść.
      • andaba Re: kot a wakacje. 24.04.12, 15:36
        Połowa zostaje z mężem, połowę biorę ze sobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka