Dodaj do ulubionych

ostracyzm w szkole a makulatura

10.05.12, 14:40
W I klasie w szkole mojego dziecka wprowadzono dodatkowo system oceniania kropkami.
Czyli zółta to dobre zachowanie, brązowa - złe.

Do pakietu dołączyła zielona. Zielone dostają dzieci, które przynoszą baterie, zakrętki i makulaturę.
I tu się zaczyna problem. Właściwie nie uzywamy baterii (bardzo mało, mały nie ma żadnych zabawek na baterie, w pilotach i padzie nie zuzywaja się szybko, stawiamy na akumulatorki), nie mamy zakrętek (pijemy jednak w wiekszości soki rozpuszczalne w wodzie). Makulature zaś nosimy do pojemnika, który jest zaraz przy domu (ja nie woże dziecka do szkoły, jest wozony transportem gminnym).

Byłam ostatnio na zebraniu i zrobiło mi sie przykro, bo dziecko smutne. No, bo nie ma tych zielonych kropek.
Mam wrażenie, że to takie przypinanie "łatki". To co mam zrobić? Dziecko przez to ma sie czuc gorsze, że stawia w domu na ekologię (brak plastików, akumulatorki zamiast baterii, gazety do specjalnego pojemnika???).

Co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 14:43
      Zgadzamy się z Tobą.
    • antyideal Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 14:48
      Wytlumacz dziecku Wasze podejscie tak, zeby poczuło się dumne,
      że ma taki proekologiczny dom smile
      A żeby nie bylo mu mimo wszystko przykro w szkole moze poproscie
      niedzieciatych sasiadów, żeby zbierali dla Was nakrętki i baterie ?
    • broceliande Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 14:54
      U nas nie ma kropek, ale staram się, żeby zawsze coś tam zaniósł. Też I klasa.
      Nakrętki zbierają też dziadkowie, a ja nawet czasem odkręcam z butelek w kontenerach na plastik, TAK!
      Uzbierałam z dziadkami 12 baterii i zaniósł i ok.
      Te gazety mogłabyś składować, a nie wynosić, zaniósłby (czy zaniosła) kilo makulatury i wszyscy zadowoleni.
      Zrób wysiłek.
      • cherry.coke Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 14:56
        Ale to nieekologiczne zuzywac benzyne na wozenie, skoro mozna zaniesc do pojemnika sila wlasnych miesni!
        Rodzina autorki jest na wyzszym stopniu ewolucji ekologicznej niz szkola big_grin
        • broceliande Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 15:00
          A kto wozi cokolwiek?

          > Rodzina autorki jest na wyzszym stopniu ewolucji ekologicznej niz szkola big_grin

          Co z tego, skoro dziecko smutne?
      • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 15:01
        No ja poprosilam jego ojca, ale niestety nie przynioslo skutku.
        Dziadkowie nie zyja z mojej strony. Z tamtej nie mamy kontaktu.

        Pozostali nosza po diabli wiedza ile, maja po 6-10 zielonych kropek.
        • broceliande Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 15:27
          Ba, w szkole młodego dziewczynka dostarczyła tonę makulatury. rodzice mają drukarnię czy coś. To już absurd oczywiście.
          Ja naprawde bym się postarała o jakąś zieloną kropkę za cokolwiek.
          Żeby dziecko nie było smutne.
          Tak, jak pisałam.
          • d.o.s.i.a Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 15:36
            > Ba, w szkole młodego dziewczynka dostarczyła tonę makulatury. rodzice mają druk
            > arnię czy coś. To już absurd oczywiście.

            No, ale to chyba rola nauczycieli i rodzicow, zeby takim rzeczom przeciwdzialac?
            • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 15:56
              A dlaczego przeciwdziałać? Przeciez z tej tony skorzysta szkoła i dzieci. Dziewczynka może dyplom dostani i git. Wiadome że makulaturę zbieraja i tachają rodzice i tylko cieszyc się że szkoła dostanie kasę za tę tonę makulatury i coś konkternego za to kupi.
              U nas np papier ksero, ręczniki, papier, chusteczki, część w gotówce na fundusz szkolny dla biedniejszych dzieciaków na dopłaty do wycieczek.
              • mgla_jedwabna Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:00
                No to można postawić pojemnik i wytłumaczyć dzieciom, że lepiej wsadzić do pojemnika niż wyrzucić na śmietnik, to wtedy coś z tego będzie. Ale nie rozliczać indywidualnie, kto ile przyniósł.
                • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:07
                  To niech Madziulec synowi tłumaczy wink
                  Moje wiedzą że w domu papiery wrzuca się do pudła a potem zawozi do szkoły. Widzą efekty tego bo ogród szkolny wzbogacił się w sprzęty cześciowo z zysków makulatury, sprzęt sportowy dla świetlicy odświeżony.
                  Rywalizacja jest klasowa i indywidualna. na koniec dzieci dostają dyplomy i wszyscy zadowoleni.
                  • mgla_jedwabna Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 17:38
                    To niech Madziulec synowi tłumaczy wink

                    Chodzi o to, że skoro szkoła chce uzyskać fundusze zbierając makulaturę rękoma uczniów, to nie jest to taki zły pomysł, ale należy to przeprowadzić inaczej, tzn. tak, aby nie różnicować dzieci.
              • d.o.s.i.a Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:07
                > Dziew
                > czynka może dyplom dostani i git.

                Rodzicom raczej sie ten dyplom nalezy, nie sadzisz?
                • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:17
                  Na koniec roku szkolnego wyczytują zaangazowanych w szkołę rodziców to może tam ich uczczą.
                  Zawsze szukacie problemów nie tam gdzie faktycznie są.
                  Nie ma papieru w toaletach to wrzask ale jak prosba o makulaturę bo można za to dla szkoły dostac papier to też wrzask bo dyskryminacja dzieci z ekologicznych domów. Dobrze że sa jeszcze te nieekologiczne dzieki którym jest co we wtórny obrót posłac.
                  • d.o.s.i.a Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:53
                    Ja sie nie czepiam akcji, tylko formy akcji. Czego tak naprawde ma uczyc, za co sa nagrody itp.
                    Nie wiedzialam, ze do polskiej szkoly trzeba znosic smieci, zeby szkola cos za to kupila - zakladalam, ze program ma krzewic ekologie wsrod malych dzieci. A, jak widze, chodzi o cos zupelnie innego.
                    • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 20:16
                      Nnie smieci tylko surowce wtórne.
                  • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 17:29
                    No zaraz zaraz.
                    Moje dziecko dostaje najwyzsza tak zwana subwencje oswiatowa. To jest ok. 50.000 rocznie. Myslisz, ze na srajtasme nei wystarczy?
                    Pewnie nie.
                    Wiec daje teze srajtasme, bo kazali.
                    Kazali papier do swietlicy. Ok. Daje. Kazali placic na kredki w swietlicy. Ok.
                    I tak wszystko.
                    Szkola nie ma NIC z tych makulatur, baterii, nakretek. Nakretki swoja droga ida na jakis wozek dla niepelnosprawnego dziecka. A moze my np. chcemy przekazac nasze (o ile bysmy mieli) nakretki na kogos innego? To co? Juz nie mozemy, bo dzieciak gucio? Kropki nei dostanie????

                    I to ma byc fair??? Tak myslisz? Tego uczymy??? ZE ma byc, bo szkola kaze?
                    • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 20:15
                      Widze ze nie zrozumiesz bo sie zaparlas przy swoim. Nie jęcz wiec ze dziecko kropek nie ma bo nie wykazuje aktywności.
                      kazda szkoła zierajaca makularę dostaje za to pieniadze, co z nimi robi twoja szkoła nie wiem.
        • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 15:52
          Żyjesz między luźmi. Popytajk sąsiadów, może w zaprzyjaźnionym sklepiku czy aptece mozna postawic butle po 5 litrowej wodzie aby tam klienci wrzucali zakrętki. Podpytac w jakiejś kawiarni czy restauracji. jest srylion mozliwości.
          • kiselomliako Re: ostracyzm w szkole a makulatura 13.05.12, 10:31
            Madziulec jest mękoła. Żadna porada nigdy nie wydała jej się przydatna, zawsze ma sto powodów, dla których nie da się jej zrealizować.
            • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 13.05.12, 12:12
              A wink To już wiesz co zrobiłam??
              Jakies dni temu napisałam e-maila do pani wychowawczyni z propozycją zmiany wink)

              Jak widać wiesz lepiej co robiewink Masz sledzenie mojego kompa?? To ciekawe, bardzo ciekawe wink
              • kiselomliako Re: ostracyzm w szkole a makulatura 13.05.12, 14:19
                Ta, śledzę z nadzwyczajnym zainteresowaniem...
                • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 13.05.12, 18:25
                  Jak widać wink
                  Specjalny nick na te okazje wink)

                  Uwielbiam to, naprawdę. Aż tak brak Ci odwagi cywilnej?
    • cherry.coke Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 14:54
      Niech mu dadza na podstawie fotki, jak wrzuca kupe makulatury do waszego pojemnika big_grin
    • d.o.s.i.a Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 14:55
      No dobra, ale czy Twoje dziecko ma swiadomosc o co w tej akcji chodzi? Bo jezeli u Was w domu sie generalnie nie uzywa tego i owego, Ty wyrzucasz gazety do specjalnych pojemnikow, to Twoje dziecko moze w tym w ogole nie uczestniczy, wiec za co kropki, i moze nalezaloby go wlaczyc w to w domu.
      A z nauczycielka sie umowic, ze Twoj syn zbiera w domu i np. zapisuje sobie w zeszycie, ktory pod koniec tygodnia niesie do Pani, a pani daje mu kropke?
      Przeciez to oczywiste, ze dzieciaki nie beda nosic smieci do szkoly, tylko wyrzuca w domu, wiec moze nalezaloby zmienic formule tego przedsiewziecia?
      • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 15:02
        On generalnie wie za co kropki. Uswiadomil mnie.
        Ma tez swiadomosc, co w domu sie dzieje z makulatura. Nie wywalamy jej ot tak do kosza i nigdy nie wywalalismy.

        Zapytam nauczycielki. Dzieki za podpowiedz. To rzeczywiscie jakies rozwiazanie.
        • dominikaonline Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 17:10
          moim zdaniem szukasz dziury w całym...
          bo kto chce szuka sposobów a kto nie chce szuka powodów.
          jeśli nie baterie i plastiki to papieru można uzbierać całe mnóstwo - bo chyba nie żyjesz na innej planecie?
          gazety, ulotki, których sterty są wszędzie, opakowania po spożywczych rzeczach - coś na pewno kupujesz?
    • edelstein Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 14:56
      Spoko moj dziec tez by nic nie nosil,bo u nas makulatura laduje w pojemniku pod domem,a butelki z nakretkami oddaje sie do skupu za 25centow sztuka,baterii tez mam jak na lekarstwo.Moim zdaniem pomysl szkoly durny i trzeba sie mu przeciwstawic.Karanie dziecka brakiem kropek jest durne.
      • harrison_bergeron Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 14:28
        No ale masz wybór: albo 25 centów, albo kropka.

        Kropka jest nagrodą, brak kropki tylko brakiem nagrody.
        Brak nagrody nie jest karą.
    • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 15:45
      Baterii tez zuzywamy mało, w pracy ogłosiłam że jak ktoś ma to niech przyniesie a ja zanosę do szkoły. Plastikowe zakretki znosimy dziewczynie w przedszkolu której zbiera się je dla konkretnego malucha. makulature zbieram w domu. Mam postawione pudło i tam trafiają papiery. W dniach zbiórki zwazone zawożę do szkoły. Nie dla punktów, kropek czy czegos tam jeszcze ale z prozaicznego powowdu- za baterie i makulaturę szkoła ma konkretne profity dla dzieci. Rodzice się angazują.
      Nie wierze że przez miesiąc nie zbierzesz choś 2-3 kg.
      Nie marudx tylko weź się za zbieranie z dzieckiem.
      • aqua48 Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 15:49
        Takie akcje są czasami od czapy. Pamiętam jak w klasie (!) syna stanął specjalny pojemnik na puszki metalowe. Wielka akcja. I powstał problem, bo my w ogóle nie pijemy słodkich napojów puszkowych. Czy dać dziecku puszki po specjalnie w tym celu kupionym w puszce piwie, czy jest to bardziej demoralizujące niż edukujące?
        • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:04
          Z puszkami może niefajny pomysł.
          U nas ostatnio za plastikowe butelki dzieci dostały na ekologicznym pikniku sadzonki kwiatów i w ramach przyrody zrobiły piekne rabatki, dbają o nie i jest fun.
          W szkole rodzice udzielają się z makulatura bo wiedza na co idą zyski ze sprzedazy.
          Madziulec marudzi i tyle. Zamiast wywalac do kontenera na którym krtos zarobi zawiozłaby paczke choćby symboliczne 2 kg. Syn właczyłby sie akcje zbierania makulatury- tu chodzi nie o sam recycling ale tez konkretny zysk ekonomiczny do którego się przykłada. No i kropke dostałby.
          A tak to kiepsko z właczaniem się w życie szkoły wink
      • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:00
        Sluchaj, nie marudze. W tej chwili stoi wielka PAPIEROWA torba z makulatura.
        Ale .. nie wink Takiej nie wolno przniesc.
        Makulatura do szkoly musi byc ZWIAZANA. Ok. Ja nie mam sznurka.
        Dobra. Kupie sznurek.

        Dzieciaka od LISTOPADA nie woze, jest zawozony i przywozony przez kierowce, ktorego ja w ogole nie widuje. Jasne, zaden problem procz maksymalnie ciezkiego plecaka wlepic dzieciakowi jeszcze cos, by tachalo, bo przeciez kierowca nie odprowadza dzieciaka do szkoly.

        No bo przeciez dzieciak czuje sie gorszy. Bo inni odprowadzaja / odwoza dzieci do szkoly, wiec woza makulature i pija chemie, wiec maja te zakretki.
        • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:10
          No to przejeź sie do szkoły raz w miesiącu. jaki problem. Na wywiadówki tez nie chodzisz? Chocby wyedy mozna zawieźć.
          Marudzisz i tyle.
          • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:11
            Gdybyś choc raz w miesiącu podjechała z dzieckiem to miałby juz kilka kropek.
          • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 17:25
            Chodze wink Ino jak jestem w szkole na wywiadowce to pani "makulaturowej" nie ma i nie ma kto zwazyc paczki i nie ma kto dac karteczki z odpowiednia informacja dla wychowawczyni.
            Nie mysl sobie, ze to takie proste wink)))
            • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 20:19
              Faktycznie biedna jestes strasznie. Wagi w domu tez nie masz, kartki wlepić w zeszyt nie potrafisz. Niemoc totalna i żal do całego swiata że dziecko kropki nie ma.
              Dziekuje za uwage bo malkontentów nie znoszę.
              • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 20:33
                A wlasnie widzisz. To nie ja mam zwazyc rzeczona makulatore. Nie ja mam wkleic kartke.
                To robi specjalnie oddelegowana do tego celu wozna "makulaturowa". I koniec piesni.

                Nie mam zalu, ze dziecko kropki nie ma. Jesli tylko tyle ktos zrozumial
                • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 20:44
                  Kurcze, te kropki ma za aktywnosc. Przykre jest że zapierasz sie jak możesz aby mu nie pomóc. Nie pijecie butelkowanej wody ok, ale zakrętki sa na wielu jeszcze innych produktach. kilogram makulatury cięzko zebrac? kilogram to dziecko chyba w rekach zaniesie. Z wyzszoscia piszesz o segregowaniu, akumulatorkach itp.
                  Pisałam ci że w pracy wymieniamy się zakretkami, bateriami. Ludzie w pracy wody butelkowanej nie pija? nikt ci nie pomoże odłozyc kilku nakretek/ A wiem ty chcesz pomóc komus innemu niz to wybrane w szkole dziecko.
                  Efekt jest taki że ani nie pomagasz swojemu ani innym dzieciom.
                  Szkoła dostaje gigantyczna subwencje na twoje niepełnosprawne dziecko i juz niczego wiecej nie powinna wymagac uncertain
                  Wybacz ale dla mnie to zwyczajne olewani dziecka. dziecko sie zali a ty masz do powiedzenie jedynie ale mamy akumulatorki, nie mamy zakretek a gazety wywalamy do kontenera.
                  A mozna inaczej-nie mamy baterii, nie mamy zakretek ale mamy makulature, pomoge ci synu.
                  • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 20:55
                    Nie. Jak widac wcale nie za aktywnosc wink Wiekszosc z was bowiem namawia mnie do mniejszego lub wiekszego kombinowania. A to proszenia sasiadow, a to rodziny. Czyli sorki, nie moje.

                    Nie wiem na czym sa jeszcze zakretki. Specjalnie poszlam do lodowki sprawdzic. Sloiki maja metalowe. Jedyne co ma plastik to jest olej. Wybacz, nie mam w co przelac, by dzieciak zaniosl jedna nakretke. Za jedna nic nei dostanie.

                    Piszesz w pracy? Hmmm.. Moja praca jest w domu. Wiec nie mam kolegow / kolezanek z pracy, ktorzy pija butelkowana wode. Ale juz widze - Ty pijesz, zbierz dla Misia i on zaniesie. Ja specjalnie przyjade do Ciebie i odbiore.

                    Mowisz, ze olewam dziecko? A mi sie wydaje, ze sorki, ale wcale nie olewam. Gdybym bowiem grzeczniutko kurcgalopkiem zbierala po rodzinie te baterie i inne surowce wtorne i nosila grzeniusio pokorniusio do szkoleczki to czego uczylabym swoje dziecko? NIKT nie pokazuje co sie dalej dzieje z tymi surowcami, co z tego szkola ma.
                    Wiec co? Ucze konformizmu. Czyli tak synu, zawiezimy, bedziesz mial kropke i bedzie cacy, bedziesz mial dobra ocene.
                    A moze od razu prosciej lapoweczke niech pani zaniesie? Bomboniereczke itp? Albo od razu koperte? Po co makulature?
                    • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 21:05
                      Uczysz współpracy. Angazowanie i edukacja innych to zła nauka dla dziecka?
                      Wyjeżdzasz z łapówkami...
                      nie bardzo rozumiem cały ten wywód.
                      Po mojemu nie chce ci sie i tyle.
                      zainteresuj się co się z tymi surowcami dzieje. My mamy jasność. Dzieciaki sie ciesza że moga pomóc.
                  • bye.bye.kitty ??? 12.05.12, 01:11

                    olewa dziecko?
                    bo nie szuka nakrętek po sklepach?
                    śmieszne.

                    Olewaniem dziecka będzie na pewno jakieś absolutnie bezkrytyczne spełnianie kaprysów szkoły.
                    Owszem, trzeba porozmawiać. Z dzieckiem i w szkole. Ale nie ma sensu tworzyć jakiejś sztucznej rzeczywistości i na siłę dopasowywać się do grupy.
    • mgla_jedwabna Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 15:58
      Generalnie bzdurny pomysł, dyskryminujący dzieci w domów, gdzie stosuje się naprawdę ekologiczne rozwiązana - akumulatorki, e-booki i czytelnictwo prasy w internecie, picie wody z kranu (przefiltrowanej). Zwłaszcza to ostatnie jest eko, w porównaniu z kupowaniem napojów w plastikowych butelkach, których dystrybucja (i również przetwarzanie wtórne) wymaga transportu na tirach, meganieekologicznego.

      Dodatkowa szpila jest dla tych, którzy wysyłają dziecko na piechotę lub szkolnym autobusem (do którego trzeba dojść) zamiast wozić samochodem i dodatkowo truć atmosferę. Chyba, że ktoś sobie wyobrażał dzieciaki zasuwające z buta z megaciężkim plecakiem oraz dodatkowo torbą odpadków.

      Co robić? Przedstawić sprawę na zebraniu klasowym, kładąc nacisk na argumenty merytoryczne.
    • a.va Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:07
      Ojej, też bym miała problem, gazety czytamy przez net, zamiast baterii w domu same akumulatorki, a napojów w butelkach w ogóle. Na twoim miejscu bym ten papier jednak zawoziła do szkoły (nie specjalnie, ale żeby syn trochę brał ze sobą, jak jedzie, oczywiście taką ilość, która nie spowoduje, że będzie dźwigał ciężary). Skoro szkoła ma z tego jakieś profity, to lepiej, żeby trafiło do szkoły niż do pojemnika pod domem.
    • olena.s Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:14
      Ja bym do tego podeszła pozytywnie.
      Najpierw skontaktuj się z nauczycielką, uzgodnij, a potem niech twój bąbel zrobi w klasie prezentację nt. domowej ekologii.
      Alternatywnie pogadaj może w sklepie osiedlowym? Założę się, że miewają jakieś niesprzedawalne plastikowe resztki.
    • guderianka Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:24
      Może pogadać z panią i wytłumaczyć jak u Was podchodzi się do ekologii-niech Młody opowie jak to jest u niego w domu i za to dostaje oceny
      Albo kupować wodę mineralną- zdrowsza niż soki a do tego z butelką - nakrętką wink
      • z_lasu Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 08:41
        > Albo kupować wodę mineralną- zdrowsza niż soki a do tego z butelką - nakrętką ;

        My pijemy przegotowaną z własnej studni. I zdrowo, i ekologicznie. Czasem kupuję "domowe" syropy z ekologicznych gospodarstw (takie do rozcieńczenia wodą). Może Madziulec robi tak samo. Kupowanie wody butelkowanej tylko po to, żeby dostarczyć szkole nakrętki to absurd.
        • guderianka Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 09:11
          No coż. Założę się , że Madziulec własnej studni nie ma wink
          A nie każdy lubi wodę przegotowaną wink
          • z_lasu Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 12:32
            > A nie każdy lubi wodę przegotowaną wink

            Oczywiście, i to nawet nie jest kwestia gustu, a kwestia jakości wody wodociągowej, a tylko taką ma większość mieszkańców tego kraju. Ale skoro Madziulec wody nie kupuje (z jakiegokolwiek powodu) i ogólnie żyje ekologicznie to porada, aby zaczęła kupować, bo to zdrowo i jeszcze nakrętki z tego będą jest komiczna.
            • guderianka Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:05
              Zależy od poczucia humoru wink
          • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 22:41
            Rzeczywiscie studni wlasnej nie mam, ale akurat u nas miasto ma wode wodociagowa wlasnie ze studni, a nie z rzeki typu Wisla.

            Pijemy wode z kranu, nieprzegotowana. Od dziecka.
    • aneta-skarpeta Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 16:37
      ja bym wytlumaczyla dziecku ze najwazniejsze ze maice naprawde bardziej ekologiczny dom niz ci co przynosza tony baterii i butelek plastikowych i naucz dziecko odrzucac pileczke, jakby ktos mu zarzucil, ze sie nie angazuje w zbieranie baterii

      a do tego poruszyc problem na zebraniu, zeby pani zrobila np pogadankę, zeby dzieci mogly wykazac sie wiedzą i zwyczajami w domu?
      • best_bej madziulec 10.05.12, 17:40
        rzeczywiście nie przemyślane do końca kwestia zieolnych kropek.

        podaj adres to Ci wyślę zużyte baterie, mam ich parę, mogę wysyłać raz na jakiś czassmile
        marlin.monroe@wp.pl
    • marghe_72 Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 17:42
      niech córka opowie dlaczego nie ma rzeczonych nakrętek itp.
      Może jakąś pracę plastyczną wykona

      Swoją drogą co ma zachowanie do nakrętek to ja naprawdę nie wiem..
      • marghe_72 Re:sorki syn, nie córka :) n/tx 10.05.12, 17:44

    • nabakier Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 17:46
      Chore.
      Uczy dzieciaków rywalizacji i działania wyłącznie dla nagrody, zamiast sięgać“ sedna sprawy.
      Mdli mnie od takich akcji, w których trzeba się 'wykazywać'-znaczy cała rodzina ma się wykazywać.
      W takich sytuacjach tłumacze dzieciom bezsens akcji i moje dzieci protestują. Nie wychowuję konformistów.
      Serio. Brzydzi mnie.
      • morekac Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 18:06
        No dobra, a ile jest takich naprawdę proekologicznych domów? W Polsce, gdzie jeszcze kilka lat temu nie było pojemników do segregowania śmieci? To naprawdę nie chodzi o te kropki, tylko żeby dzieci od małego uczyły się segregować śmieci i surowce wtórne. Oraz nauczyły nieekologicznych rodziców czy dziadków, że baterii nie wyrzuca się do śmietnika, a pewne rodzaj śmieci wrzuca się do innych pojemników.
        • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 20:24
          A co ty, to przeciez czysta i jawna złośliwosć w stosunku do tych ekologicznych wink
          • nabakier Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 21:17
            Kolejnej sprawy nie rozumiesz, Przeciwciało?
            • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 21:21
              Na szczęście mozna miec własne zdanie i czasy jednej mysli społecznie prawidłowej mineły.
              Tym bardziej na publicznym forum mozna ja wyrazic.
              Nie musisz sie ze mna zgadzac.
            • anulka.p Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 21:37
              Ostracyzm to chyba za mocne słowo. Twoje dziecko chyba nie jest z tego powodu wykluczane, tylko po prostu nie ma tych zielonych kropek?
              • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 10.05.12, 23:24
                Ale tablica z zielonymi kropkami wisi na widoku ogolnym w klasie.

                Czyli zostala dziecku przylepiona latka "ten bez zielonych kropek". Bo pani miala kaprys.
                A nie. Bo wg Przeciwcialo wszyscy maja myslec jednakowo, maja kombinowac, ustawiac sie w szeregu i przynosic cos, czego nei maja.
                • olena.s Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:13
                  Wybacz, ale nie uwierzę w taki ekologiczny faszyzm, by klkulatki palcami wytykały dziecko bez zielonej kropki... Przesadzasz, naprawdę.
                  Skądinąd jedyna chyba rywalizacja w podstawówce mojego dziecka, na skorupki jajek zresztą, była klasowa, nie indywidualna. I nagroda była klasowa - pizza dla wszystkich uczniów.
                  • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:37
                    Olena, a co z tych skorupek robili i dlaczego własnie skorupki?
                    • olena.s Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:50
                      Farbowało się toto, nasypywało ścinków do wnętrza, zalepiało i wykorzystywało do walk podczas szkolnego święta. Szły jak woda, mówię ci.
                      O tu masz pokazany poziom mojej determinacji. I jeszcze tu i tu.
                      I tak, wiem, że moje jaja nie były najpiękniejsze...
                      • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 19:29
                        Pozwolisz że ukradnę pomysł na jakis piknik w szkole. genialne smile
                        • olena.s Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 22:28
                          Ależ jak najbardziej, kradnij ile wlezie! Jak ci zależy i się chce, to ja też trochę pisałam o tym, co szkoła robi, żeby dzieciaki czytały... Też mają niezłe pomysły...
                          • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 12.05.12, 11:51
                            Dawaj wink Dobre pomysły trzeba wykorzystywac ku ogólnemu pozytkowi.
                            • olena.s Re: ostracyzm w szkole a makulatura 12.05.12, 18:27
                              Masz, popełniłam specjalnie dla ciebie wpis na blogu: Tu. Jak się przyda, to będzie mi bardzo miło!
        • z_lasu Morekac 11.05.12, 08:17
          Ale takie działanie szkoły, jakie opisuje Madziulec, właśnie nie uczy ekologii, bo wygrywa w tej rywalizacji ten, kto produkuje więcej śmieci. To jest kompletne zaprzeczenie idei.
          • morekac Re: Morekac 11.05.12, 10:13
            Niekoniecznie. Wygrywa ten, kto jednak segreguje. Ewentualnie namawia do segregowania wszelkich możliwych krewnych i znajomych. I o to chodzi. Jakoś chyba muszą zachęcić do takich działań?
            Chociaż akurat u dziewczyn w szkole ilość punktów, które można było dostać za makulaturę etc., była (i jest) ograniczona. Nie można było dostać nieskończonej ilości kropek/punktów za działania ekologiczne. Poza tym punkty dodatnie można było dostać za mnóstwo innych rzeczy...
            • z_lasu Re: Morekac 11.05.12, 12:23
              > Wygrywa ten, kto jednak segreguje.

              Nie, wygrywa ten, w czyim gospodarstwie "produkuje się" dużo śmieci. Im bardziej ekologicznie żyje rodzina, tym mniejsze szanse ma dziecko na wygraną w tej dziwnej rywalizacji. Tu nastąpiło pomieszanie pojęć i wszyscy zapomnieli o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi.
              • przeciwcialo Re: Morekac 11.05.12, 12:57
                U nas dyplomy za udział w akcjach wszelakich dostają dzieci które przyniosły choc 1 baterie i 1 kg makulatury. Chodzi tez o zaangazowanie, nauke, zrobienie czegos razem.
                Ci ekologiczni zamiast nosa zadzierac mogliby kaganek oświaty ekologicznej zanieśc dalej. Powiedziec sasiadce że jesli ma baterie to chetnie je przyjma i zaniosa do szkoły itp. O to pewnie szkołom chodzi, pokazać że mozna segregowac, że można przerobic.
                Dzieci widzą konkret- nową altane w szkolnym ogródku gdzie moga odpocząc po bieganiu a to wszystko z makulatury którą zebrali z rodzicami. Rabatka zrobiona bo segregowali butelki po napojach plastikowych. Co złego że ktos zamiast na smietnik przywiezie tę nieszczęsną tone do szkoły? Może inaczej nie może się zaanagazować? jego dziecko nie dostanie miliona kropek czy nie wiem czego. Dostanie dyplom jak każde inne.
                Żadnych materialnych nagród nie ma.
                Nawet ci ekologiczni moga się włączyc. Żeby nie wiem jak ekologicznie żyli to jakies surowce wtórne w ich gospodarstwie domowym sa.
                • z_lasu Re: Morekac 11.05.12, 13:05
                  > U nas dyplomy za udział w akcjach wszelakich dostają dzieci które przyniosły ch
                  > oc 1 baterie i 1 kg makulatury.

                  I to jest w porządku. Nie w porządku jest rywalizacja "Kto przyniesie więcej".

                  > Ci ekologiczni zamiast nosa zadzierac

                  ??? Póki co, to Ci naprawdę ekologiczni są karani. Gdzie Ty tu widzisz zadzieranie nosa?

                  > Co złego że ktos zamiast na smietnik przywiezie tę nieszczęsną tone do szkoły?

                  To, że dziecko jest nagradzane za możliwości rodziców i to możliwości nie mające nic wspólnego z ekologią. Rodzice pozbyli się w ten sposób odpadów produkcyjnych z działalności gospodarczej, za co normalnie musieliby zapłacić.

                  > Żeby nie wiem jak ekologicznie żyli to jakies surowce wtórne w ich gospodarstwie
                  > domowym sa.

                  Tak, ale jest ich bardzo mało. A w tej rywalizacji wygrywa ten, kto ma najwięcej śmieci.
                  • przeciwcialo Re: Morekac 11.05.12, 13:10
                    Dyplom dostanie to co przyniesie kilogram i to którego rodzice przywieźli tone. Najlepsza klasa dostała w tamtym roku chyba ołówki czy długoipisy i małe notatniki z logo szkoły które tez jakis rodzic zasponsorował.
                    naprawde liczy sie udział. Jesli gdzieś faktycznie rozliczaja co do sztuki i kilograma to niezbyt w porzadku.
                    • z_lasu Re: Morekac 11.05.12, 13:20
                      > Jesli gdzieś faktycznie rozliczaja co do sztuki i kilograma to niezbyt w porzadku.

                      Ja tak rozumiem to, co napisała Madziulec. Dzieci dostają zielone kropki - kto więcej przyniesie, ten dostanie więcej kropek. Na co te kropki się przełożą na końcu roku (i czy się przełożą) tego nie wiemy, ale póki co, dziecku czuje się ukarane, bo nie ma możliwości dostarczenia takiej ilości śmieci jak koledzy.
                      • przeciwcialo Re: Morekac 11.05.12, 13:28
                        Tam było coś o osmiu kropkah, od wrzesnia po jednej i jest tyle ile trzeba. dzieciaki nosiły, te co przynosiły dostawały kropki zielone. Madziulec nie pofatygowała sie aby zebrac choc kilo makulatury to skąd syn miał miec kropki. Pewnie jedna kropka w miesiącu jest.
                        U nas własnie tak oznaczają aktywnośc. Za przyniesienie jakiejkolwiek ilości dziecko dostaje plusik. Ja w pudle zbieram srednio 8-10 kg papierów. dziele to na 2 dzieci i tak każdy co miesiąc ma plus za makulaturę, czasem dorzucają jakies baterie jak sie trafią. Młodzi za to wiedzą że papier zbieramy do pudła bo idzie do recyclingu. Wyrabiają nawyk.
                      • madziulec Re: Morekac 11.05.12, 22:50
                        Dokladnie tak jest - ilosc przyniesionych surowcow wtornych przeklada sie na ilosc zielonych kropek.
                        Dzieci maja tez inne (pisalam), ale sa takie, ktore maja tylko zieloe. Czyli nei sa kompletnie w szkole aktywne na plus, nie podpadaja tez z zachowaniem. Za to przynosza rodzice stosy makulatury, baterii i nakretek, liczac, ze dziecko cos z tego bedzie miec.

                        Kartka z kropkami wisi w klasie. Kazde dziecko widzi ile ma kropek i on i kolega. Jest rywalizacja, zarowno o kropki zolte (dobre zahowanie), jak i zielone (te za surowce wtorne) Nikt natomiast nei chce miec czarnych.
      • azile.oli Re: nonkonformizm... 11.05.12, 13:45
        Jak się nie wychowuje dzieci na komformistów, to powinny one mieć w nosie zielone kropki, które otrzymują inni. Akcja wcale nie jest zła - przecież nie ma obowiązku przynoszenia czegokolwiek.
        Dzieci trzeba przyzwyczajać, że jak ktoś wykazuje jakąś aktywność, to ma prawo być nagrodzony , choćby zieloną kropką. Przecież trudno mieć później pretensje, że organizuje się konkursy recytatorskie i za udział też są zielone kropki, a ktoś ma wadę wymowy, czy jest nieśmiały i nigdy nie wystartuje i kropki nie dostanie.
        A wogóle - sztuczny problem. Jak dziecku tak zależy na tej kropce, to można trochę tej makulatury zebrać i dostarczyć. Ostatecznie jeśli dziecko przypominałoby o tym, to już jakąś zasługę ma, nawet, jeśli to matka zawiezie te parę gazet do szkoły.
        Moim dzieciom wisiałyby zielone kropki za makulaturę, ale jakbym mogła i szkoła miała z tego profity, to dostarczyłabym. Gdybym nie miała, to oczywiste, że nie.
        A wogóle to warto zasugerować pani, aby nagradzała kropkami także innego rodzaju aktywność.
    • nowi-jka Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 09:19
      to jest nakłanianie do ekologi
      ktos kto wszystko do jednego wora (jak np ja) wywala zrobi krok do pzrodu i porozdziela zeby dziecko zaniosło do szkoły,
      ktos kto ten krok zrobił jzu dawno moze pochodzi po sasiadach i pozbiera od niego, pójdzi ena stadion po meczu pozbiera butelki i poodkreca etc Przyczyni sie do oczyszczenia ziemi a zrobi krok do pzrodu dla ekologi ze swojego miejsca, oddaleonego od mojego o lata swietlne ale oboje zrobilismy jeden krok i za to zielona kropa.
      • chipsi Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 10:45
        Nakłanianie nakłanianiem ale sposób nagradzania niesprawiedliwy. W zerówce mojej córki dzieci za dobre zachowanie dostają plusiki. I dostają je także za przynoszenie np. nakrętek. Wiadomo że rodzice niektórych dzieci mają większe możliwości w tym temacie (restauracja, sklep) i to zawsze imiona ich dzieci są wywieszane na tablicy i stronie internetowej jako NAJGRZECZNIEJSI mimo ze plusiki były za zakrętki, nie za zachowanie de facto.
        • a-ronka o rany.......... 11.05.12, 11:15
          kupujesz zgrzewkę niegazowanej na której gotujesz pyszną herbatę - 6 nakrętek, 6 butelek

          makulaturę związujesz w paczkę ( cena sznurka 2.40 zł )

          Pytasz sąsiadów i zbierasz na klatce-sąsiedzi zadowoleni a syn ma zielone kropki.
          U mojego dziecka była akcja drzewko za butelkę, dwóch sprytnych otworzyło kontener i przyniosło 300 butelek. Slużby komunalne happy bo kontener pusty,dzieci happy bo mają plastik.
          Drugi spryciarz chodzi co sobotę pod dom weselny i prosi aby goście /kelnerki wrzucali plastik do worka. Własciciel happy bo nic mu nie lata po obejsciu, dziecko happy bo ma plastik.

          Pomyśl trochę i jazda.

          • chipsi Re: o rany.......... 11.05.12, 11:19
            Ja akurat sporo tych nakrętek miewam ale biegać po sąsiadach mi się zwyczajnie nie chce smile Inicjatywa może i fajna ale sposób nagradzania niesprawiedliwy.
          • iin-ess Re: o rany.......... 11.05.12, 12:43
            a-ronka napisała:

            >
            > Pomyśl trochę i jazda.
            >
            Matko kochana jeszcze tego brakuje zeby moje dziecko po smietnikach chodziło czy po sąsiadach żeby szkoła miała zakrętki. Co za pomysł!
            • przeciwcialo Re: o rany.......... 11.05.12, 13:02
              Z zakrętek szkoła nie ma nic- sa one częścią akcji charytatywnych z których korzyści mają niepełnosprawne dzieci.
              • iin-ess Re: o rany.......... 11.05.12, 13:06
                przeciwcialo napisała:

                > Z zakrętek szkoła nie ma nic- sa one częścią akcji charytatywnych z których kor
                > zyści mają niepełnosprawne dzieci.

                u nas ma. jest konkurs rozstrzygany corocznie, w tamtym roku nasza szkola zajela ktores tam miejsce i w nagrode dostala bodajże 800zł
                • przeciwcialo Re: o rany.......... 11.05.12, 13:11
                  A to jest inaczej niz u nas, u nas jest zbiórka na konkterne dziecko pod opieka konkretnej fundacji.
        • morekac Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 11:21
          Dlatego sensowne wydaje się ograniczenie ilości plusików czy punktów za przynoszenie tego typu rzeczy do iluś tam, a nie - gromadzenie tego w nieskończoność. To rzeczywiście jest bez sensu. Oraz oczywiście powinny być plusiki za inne zachowania. U córek w szkole za przynoszenie makulatury (nieważne, czy przyniosło się raz większą ilość czy przywlekało mniejsze ilości raz na jakiś czas można było dostać maksymalnie +- tyle samo punktów, co za jakąś pomoc w wolontariacie (mam na myśli jednorazową akcję). Przy czym te punkty były dodawane na koniec semestru i nikt nie dodawał tego do bieżącej listy najgrzeczniejszych dzieci (takiej nawet nie było...).
          • iin-ess Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 12:51
            Cos i tym wiemy. W tamtym roku zbierałyśmy te cholernekorki cały rok tyle ile mogłysmy- no na siłę pic nie będziemy, ani po śmietnikach chodzić. Nie mojej córki wina, że rodzina mała i nie pijamy żadnych napoi tylko wodę mineralną. Na koniec roku bylo podumownaie ile kto przyniósł- "najlepsi" dostali nagrody. Mojej córce było bardzo przykro. Bo się starałyśmy- znosilysmy te korki nawet jak piłysmy cos na mieście czy na wyjeździe i jeszcze nauczycielka do niej: " No trudno, trzeba było więcej zbierać!"
            Tak się wku.....m, że powiedziałam, że nasz szkoła nie dostanie od nas juz ani jednego korka. Dalej zbieramy z przyzwyczajenia i oddajemy znajomym dzieciom do innych szkół.
            Dziecku wytłumacz. A swoja droga temat możesz poruszyc na zebraniu.
            • a-ronka Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 12:56
              to się nazywa dopisywanie ideologii.

              Po smietnikach łazili,zbierali bo taki chcieli a sąsiedzi nie gryzą. Skoro kolezanki uzbierały i się dało to w czym problem ?
              Twoja córka i jej mama ideologiczka nie dostały nagrody bo nie piją ,bo nie chodzą bo nie i kropka. Może ta co wygrała też postawiła na zbieranie kroków na weselu ?
              Może poszła do sklepu i tam pozbierała (kartony przy kasach )
              Pomysł się liczy a nie ideologia i wyobcowanie.
              • iin-ess Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:00
                a-ronka napisała:

                > Pomysł się liczy a nie ideologia i wyobcowanie.

                Nieby dlaczego Ci, którzy nie chcą byc żebrakami korkowymi mają byc tak potraktowani?
                • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:21
                  Po co te żale? Nie chcesz pomóc to nie pomagaj.
                  Twoje dziecko nie chce się włączyć? W czym problem.
                  • iin-ess Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:27
                    przeciwcialo napisała:

                    > Po co te żale? Nie chcesz pomóc to nie pomagaj.
                    > Twoje dziecko nie chce się włączyć? W czym problem.

                    chyba nie czytałaś wszytskiego co pisałam. teraz się nie włącza i bardzo dobrze, nieczego się nie spodziewamy. Przykro bylo jej w tamtym roku, bo przez caly rok bardzo się starała.
                    • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:33
                      No to organizacja akcji zawaliła.
                      Takie akcje mają mobilizowac do pracy, pomocy sobie, innym, srodowisku. To część edukacji ekologicznej i społecznej prowadzonej przez szkołę. Jesli jakieś niesprawiedliwości sa to trzeba interweniowac. Mnie sie podoba równe traktowanie dzieciaków u nas. jeden może więcej bo rodzice mają taką mozliwosć, drugi może mniej jak my- jakieś 8-10 kg odpadów papierowych udaje na się zebrać ale liczy sie fakt zaangazowania i element edukacyjny.
                      Zysk materialny w postaci sprzętu, altany, rabaterk totaki miły bonus a dzieci maja poczucie że się przyłozyły do poprawy srodowiska, zmian w otoczeniu szkoły.
                      Szkoły są raczej niedofinasowane stad takie akcje kierowane sa i do dzieci i do rodziców. Kto może to pomaga.
              • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:17
                Na górze ktos napisał ze śmieci do szkoły sie znosi wink
                Niektórym nie wypadawink
                Ich smieci momentalinie natomiast nabieraja rangi surowców wtórnych do recyclingu wink
              • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 22:45
                No jasne.
                Inni dali rade, bo np. ci inni maja po 5 rodzenstwa i kupuja wode i napoje kolorowe (chemie).

                Obawiam sei, ze moje dziecko nie bedzie chodzic po smietnikach. Chyba jakos nie wydaje mi sie, ze chcialabym go tego uczyc. Nawet dladostania zielonej kropki
            • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:07
              U nas jest rywalizacja miedzy klasami a nie imienna, najlepsza w zbieraniu klasa dostaje cos dla siebie. Nie ma nagród indywidualnych. Dyplomy za udział dostaja wszyscy. Nawet ci co przynieśli malutko ale sie właczyli.
              My tez wody butelkowanej nie pijemy a te pojedyńcze zakretki oddaje kolezance w pracy i jej dziecko noesi do przedszkola. Za to dostaje baterie które mój młody wrzuca do pojemnika. Nie kupuje baterii na siłe. Czasem to 2 paluszki, czasem 5. Liczy sie udział i to że dzieciak wie że nie wolno wrzucic jej do kosza tylko do odpowiedniego pojemnika.
              • iin-ess Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:13
                przeciwcialo napisała:

                > U nas jest rywalizacja miedzy klasami a nie imienna, najlepsza w zbieraniu klas
                > a dostaje cos dla siebie. Nie ma nagród indywidualnych. Dyplomy za udział dosta
                > ja wszyscy. Nawet ci co przynieśli malutko ale sie właczyli.

                No właśnie. Więc można. a moje dziecko dostalo tylko na pocieszenie: trzeba było zbierac więcej.
                Dlatego nasz szkoła nie dostanie od nas już ani jedego cholernego korka. Nie będę się starać, ze w zamian dostac tylko przykrość
                • lumja Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 13:59
                  Moim zdaniem wydumany problem. Przeciez nakrętki sa na wielu produktach, nie tylko spozywczych ale także np. kosmetykach i chemii gospodarczej - tego tez nie używacie?
                  • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 22:54
                    stwierdzisz pewnie, ze szukam wymowek. Ale kupujac cokolwiek, w tym takze chemie gospodarcza kupuje jednak duze opakowania (plyn do zmywania 5l, plyn do plukania podobnie, proszek do prania w worze 10 kg itp).

                    Nie uwazam sie za osobe nastawiona jakos pro-ekologicznie, ale po prostu wygodniej mi tak dzialac i juz. Stad mala produkcja smieci, nakretek i innych opakowan wtornych. Proste.
    • ardzuna Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 20:06
      Przedyskutuj zasadność systemu na zebraniu. Jak wykazano powyżej jest bzdurny.
      Ja miałam w podstawówce problem bo czytałam najwięcej w klasie ale miałam w domu dużo książek. W zwiazku z tym wypożyczałam z biblioteki 0 książek. Nigdy nie błyszczałam w statystykach bibliotecznych. Trochę mi było przyro ale jakoś sobie z tym radziłam wink
      • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 11.05.12, 22:56
        Z biblioteka tez bedzie cyrk, bo dzieciak czyta jak szalony ale pozycza ksiazki z biblioteki, ktora mamy doslownie pod domem i nie interesuje go biblioteka szkolna.
        A... tam liczy sie "ilosc ksiazek wypozyczonych". I wcale nie przeczytanych!!

        Bo przeciez liczy sie statystyka, bo gdzies trzeba podac jacy jestesmy aktywni, jakie akcje organizujemy, jak mobilizujemy mlodziez.
        A tak naprawde uczymy oszukiwania i nic wiecej.
        • przeciwcialo Re: ostracyzm w szkole a makulatura 12.05.12, 11:55
          Moja córka ze szkonej czytała tylko lekrury a dziesiątki książek z biblioteki rejonowej.
          Dostawała ksero karty czytelnika i wliczano jej to do ilości ze szkolnej biblioteki.
          Troche organizacji i wszystko mozna.
          • madziulec Re: ostracyzm w szkole a makulatura 12.05.12, 12:08
            HA! Tu na tablicy sciennej wisza statystyki ile ksiazek jest wypozyczonych z biblioteki SZKOLNEJ.
            Nie licza sie inne, nie licza sie multicenta, audiobuki i nne badziewia.
            Liczy sie jedyna sluszna biblioteka szkolna z iloscia kompow rowna ilosci w filii biblioteki u nas na osiedlu.

            Jak widac slusznosc ideologiczna nadal gora.
            • ardzuna Re: ostracyzm w szkole a makulatura 12.05.12, 13:59
              No dobra, ale czy ktoś o tym dyskutuje ze szkołą? Szkoła zaplanowała system bez wyobraźni ale to w waszym interesie jest żeby wpłynąć na jego zmianę. W przeciwnym razie faktycznie wasze dzieci będą wychowywane do wpisywania się bez słowa protestu w pozorowane akcje i do fikcyjnych działań realizowanych po to żeby lepiej wypaść w statystyce (z biblioteki szkolnej można np. jeszcze raz pożyczyć to samo co z przydomowej, potrzymać i oddać).
            • iin-ess Zgadzam się. Z ta biblioteką tez są 12.05.12, 15:12
              nieźle jaja.
              a co z książkami własnymi. Moja córka czyta dużo własnych książek. I wiadmo, że książka wypozyczona nie równa sie przewczytana. Wręcz przeciewnie jak ktoś codziennie oddaje i wypozycza nowe książki jest male prawdopodobieństwo, że jej przeczytał. W tamtym roku w klasie córki najlepszy wynik mial najgorszy uczeń w kasie, który do tej pory nie umie plynnie czytać 4 litrowych wyrazówsmile
              • iin-ess czasy sie jednak nie zmieniły 12.05.12, 15:31
                www.youtube.com/watch?v=h_D2XylukGk
          • nabakier Re: ostracyzm w szkole a makulatura 12.05.12, 17:40
            Niektórzy wejdą w tyłek każdemu systemowi. Tak już mają.
            • ledzeppelin3 Re: ostracyzm w szkole a makulatura 12.05.12, 18:30
              Dobra okazja, zeby nauczyc dziecko, ze zewnętrzne przejawy uznania nie zawsze maja wartość
              Oczywiście wszystkie dzieci chca czerwone serduszka i zielone kropki. Ale teraz wpojone wartości kiedyś, za 10 lat, dadzą mu wiecej dobrego, niż dzisiejsze rozczarowanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka