wrednadziewucha
28.05.12, 21:07
Piękny wczoraj był dzień! Wracałam sobie przez park z korków, towarzyszył mi chłopak. Podziwiałam emtaki i eojców z edziećmi na placu zabawowym. Nagle mój towarzysz zwrócił moją uwagę na kobietę po przeciwnej stronie parku.
"Ta pani jest nago"
"No co ty. To taki kolor topu"
Niestety, pani ubrana w dżinsy i rozebrana od pasa w górę (no topless!!!), siedziała na ławce i pochylała się do przodu. Obok dziecięcy wózek. Myślę sobie że pewnie karmi, ale żeby się tak aż rozbierać? Trochę przesada. Sto metrów od niej jeżdżą samochody.
"Wcale nie karmi" mówi luby mój. "Dziecko jest w wózku. Ona sobie ściąga pokarm".
Niech mi tylko kto napisze że to normalne, siedzieć w parku bez bluzki i stanika. Za to powinien być mandat-nie za karmienie, tylko za obnażanie się, bo inaczej tego nazwać nie można. O.