Dodaj do ulubionych

A kto by nigdy nie wyjechał...

28.06.12, 14:24
z Polski, bo mu tu dobrze pod każdym albo pod bardzo wieloma względami? Albo wyjechał, wrócił i jest z tej decyzji zadowolony? Taki wątek dla zachowania równowagi, bo ostatnio zdominowały szacowne forum emigrantki, dla których Polska to kraj, w którym nie da się żyć, bo brud, smród i ubóstwo.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 14:27
      > ostatnio zdominowały szacowne forum emigrantki, dla których Polska to
      > kraj, w którym nie da się żyć, bo brud, smród i ubóstwo.

      TO forum? Pacz pani...
    • cottonka Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 14:29
      Ja smile Nawet miasta bym nie zmieniła. Jak juz, duzo by mnie to kosztowało.
    • marzeka1 Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 14:30
      Mój mąż- w latach 90-tych wyjechała sporo jego kuzynów do Niemiec- poukładali sobie tam życie, żyją dobrze i dostatnio; mój mąż był, trochę zarobił i wrócił- do mnie, czemu wujkowie nadziwić się nie mogli ("tu też znajdziesz sobie dziewczynę"). Nie miał nigdy pomysłu, aby wyjechać, ale też nie mieliśmy nigdy problemów z pracą (mąż- był czas ciągnął 3 prace)- być może inaczej to wyglądałoby, gdyby te sprawy wyglądały inaczej.
      Też nie bardzo widzę się za granicą na stałe, ale wiem też, że nie zarzekam się; w rodzinie mojego szwagra wyjechało małżeństwo po 50- stracili pracę i naprawdę szukając , nie mogli znaleźć- wyjechali do Anglii, są tam od 5 lat, pracują i wracać chcą dopiero na emeryturze: do "polskiego" mieszkania przyjeżdżają na wakacje.
    • leniwy_pierog Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 14:30
      Ja. Owszem, mogłabym na rok czy dwa, żeby gdzieś pomieszkać, zobaczyć coś nowego, zdobyć inne doświadczenia. Ale nie wyobrażam sobie wyjazdu stąd na stałe. Dobrze mi w Polsce.
      • bi_scotti Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 14:37
        Moja mama taka byla i nigdy sie nie pogodzila z moim wyjazdem. Przeszla w Polsce rzeczy straszne od Niemcow, Rosjan i Polakow w miare po rowno ale nigdy, przenigdy nie brala pod uwage opuszczenia kraju choc mogla kilka razy ... Pokolenie Kolumbow, eh ... Dobrze wiedziec, ze w mlodym pokoleniu tez sa tacy ludzie jak ona ...

        Gdy czasem z nia zatesknie, zawsze jest przeciez JK:

        Pośród nas żyją ci, co przeżyli
        Choć przeżyć przecież nie mieli prawa
        I jeszcze cieszą się z każdej chwili
        Którą ich los im zostawia

        Żyją wyrokom wieku na przekór
        Wieku, co siejąc śmierć - sam umiera
        Rano po mleko drepczą do sklepu
        I sadzą dęby na skwerach

        Prawem kaduka, w drodze wyjątku
        Niepowtarzalni, jak starodruki
        Żyją co dzień, dzień w dzień - od początku
        I troszczą się o prawnuki

        Przegapił Hitler, pogardził Stalin
        Nie dały rady - zawał, prostata.
        Czytają, czego nie przeczytali
        I wciąż ciekawi są świata

        Nie pysznią się - bliźniacy stulecia
        Że ich nie dorzucono do stosu
        Ich życie ma się powtórzyć w dzieciach
        - Jesteśmy częścią kosmosu!

        Częścią kosmosu - popiół we włosach
        Popiół tych wszystkich, co nie przeżyli
        Nieusuwalna pamięć, jak osad
        Spalonej kolekcji motyli

        Czasem się z losem godzi czas
        Mleko i motyl, dąb w rozkwicie
        Ci, co przeżyli - żyją wśród nas
        Tak obrażonych na życie


        • myelegans Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:26
          Bi_ kocham Cie :0)
    • dziennik-niecodziennik Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 14:33
      ja. krótko po studiach nawet chciałam wyemigrowac, mialam juz zalatwioną pracę i mieszkanie, ale jednak odpusciłam. pojechała moja przyjaciółka.
      moze kiedys wyjade, nie da sie powiedziec teraz co to bedzie w przyszlosci, ale wiem ze bede wtedy tesknila bardzo i bede chciala wrocic.
    • babsee Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 14:42
      Ja-moglabym na 2,3 lata ale nigdy na zawsze.Przenigdy.Tu mam korzenie swoje, rodzine,babcie i dziadkow, groby bliskich. Tu mam mentalnosc ktora znam i rozumiem-choc często nie akceptuje.Mam gory piekne i morze lodowatesmilei jeziora przecudne i lasy zielone.Mam wszystko co mi potzrebne do szczescia.Nie widze ani jednego powodu, dla ktorego mialabym emigrowac na stale.
      Niewątpliwie podnioslabym swoj status materialny ale tesknota by mnie zabila.
    • default Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 14:45
      Ja. Równie dobrze mogłabym rozważać pomysł osiedlenia się na Marsie smile Mój mąż podobnie : jeszcze za PRL spędził 7 lat we Włoszech, po czym z ulgą i radością wrócił, mimo że miał tam niezłe perspektywy, a w Polsce ciągle jeszcze była komuna smile
      Nigdy, nawet czysto teoretycznie, nie rozważaliśmy opcji emigracji czy choćby wyjazdu na kilka lat.
    • broceliande Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:02
      Ja nie wyjadę. Polacy za granicą w trzecim pokoleniu przestają mówić po polsku.
      Znam kilka takich przypadków. Nawet w drugim pokoleniu. Kobieta pojechała do Francji jako dziewczynka, z rodzicami rozmawiała po polsku, wyszła za Francuza i teraz (koło sześćdziesiątki) pamięta ledwo ledwo kilka słów.
      Jestem taka patriotką, która widzi wady polskiego społeczeństwa - nawet ten brud i smród - ale uważam, że to moje miejsce.
      Nie chcę żyć nigdzie indziej.
      • paartycja Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:47
        broceliande napisała:

        >
        > Jestem taka patriotką, która widzi wady polskiego społeczeństwa - nawet ten bru
        > d i smród - ale uważam, że to moje miejsce.
        > Nie chcę żyć nigdzie indziej.
        >
        podpisuję się big_grin
    • yenna_m Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:05
      ja
      ale nie dlatego, ze mi jest tutaj dobrze
      czasem jest mi to diabelnie zle
      ale tu jest, kurde blaszka, moja ojczyzna
      • dziennik-niecodziennik Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:07
        ...o to to smile
        • paliwodaj Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:14
          >ale tu jest, kurde blaszka, moja ojczyzna
          Ojczyzna to z duzej litery sie kurde pisze
          • broceliande Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:30
            Nie jestem pewna, czy w takim zdaniu powinno być z dużej.
            • gazeta_mi_placi Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:36
              Spokojnie, zmywaki silą się na ironię.
              • gazeta_mi_placi Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:37
                Przepraszam, miało być Zmywaki.
          • yenna_m Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 19:13
            ojczyzna sie kurde blaszka pisze z takiej samej litery jak kraj
            • broceliande Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 20:27
              niezupełnie. Tylko w pewnym kontekście. Nie wiem, czy to powinno być z dużej w takim zdaniu. Raczej nie, to proste stwierdzenie.
              • yenna_m Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 23:32
                no właśnie tu kontekst maloliterkowy i malo nadęty wink
    • gazeta_mi_placi Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:15
      Ja plus moi znajomi którzy planują powrót za dwa lata (budują obecnie dom w Polsce).
    • yoko0202 ja 28.06.12, 15:19
      byłam, widziałam, było świetnie
      ale tu jest moje miejsce, moi ludzie
    • pade Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:27
      ja
      Rodzice do tej pory mi wypominają, że do hameryki nie wyjechalam jak była okazjasmile
      Nawet miasta rodzinnego nie zamierzam opuszczać.
      Póki co, dobrze mi tusmile
    • 18_lipcowa1 Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:43
      Ja wróciłam i jestem zadowolona.
      • dziennik-niecodziennik Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 16:52
        Lipcowa, ale Ty teraz nie mieszkasz w Koszalinie, nie?
    • w-za-duzym-swiecie Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:49
      Ja sobie nie wyobrażam wyjazdu na stałe. Zderzałam się w różnych miejscach świata z emigrantami (fakt, nie tymi z teraz) - i zawsze widziałam ogromne koszty takich decyzji. Tu są ludzie, z którymi się rozumiem i którzy rozumieją mnie. Nie chodzi i sprawność językową a o ocean kodów kulturowych. Lubię Polskę za wiele rzeczy. Odkąd pamiętam, zawsze uważałam, że się urodziłam w najlepszym miejscu i czasie z możliwychsmile
    • shellerka Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:52
      nigdy nie wyjechałabym z myślą "za granicą będzie super, a w Polsce wielkie gie"
      uważam, że człowiek powinien korzystać z okazji, które niesie życie, czasem iść na żywioł, czasem kalkulować na chłodno i nieważne gdzie, ale z kim i po co.
      i dlatego śmieszą mnie narzekania emigrantów na Polaków, Polaków na emigrantów, emigrantów na "ciapatych, brudasów, tubylców" itp. itd.
      w kraju też można mieć nieciekawych sąsiadów, nieciekawych współpracowników.
      można też mieć fantastycznych.
      można mieć też fantastycznych za granicą.
      można się super odnaleźć w Indiach, jako kura domowa, a można się nie odnaleźć jako pani prezes w "ogórku"
    • anias29 Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:54
      jasmile

      generalnie wyjechałabym tylko mając absolutny nóż na gardle

      co nie przeszkadza mi planować emigracji po przejściu na emeryturę - marzy mi się domek nad ciepłym morzemwink

      • vikama ja!!!!! 28.06.12, 16:03
        miałam możliwość wyjechać ale nie chciałam, tu jest moje miejsce, moja rodzina, moja swojskość, podróżować uwielbiam,bywam czasami za granicą, w Polsce nie mam wszystkiego co bym mogła mieć gdzieś przy lepszych zarobkach i ogólnie standardzie życia, ale nie kusi mnie emigracja, jestem szczęśliwa będąc Polką w Polsce.... choć jak każdy widzę mankamenty naszej ojczyzny....to lubię ten kraj ze wszystkimi jego niedoskonałościami.
        Nie mówię że nigdy nie wyjadę ( bo nie wiem co mi życie przyniesie, więc się nie zapieram) ale na ten moment nie chcę!!!!!
    • aurinko Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 15:57
      Ja. Chociaż nie jest idealnie i nie mam wszystkiego co bym chciała mieć, to nie wyobrażam sobie życia poza Polską. Był moment, gdy mój Nm pomyślał, czy nie lepiej byłoby wyjechać (zwłaszcza, że pracę miałby poza PL zapewnioną), ale szybko mu przeszło, bo wie, że ja się nigdzie nie ruszę.
    • guderianka Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 16:53
      Nigdy nie używam slowa nigdy bo tego nigdy rozum nie ogarnie... wink)
      A tak serio
      Nie chciałam, nie chcę i raczej nie będę chciała wyjechać
      Jestem zadowolona z życia w Polsce, jest mi dobrze mimo wiellu trudności które jak mniemam są wszędzie, czuje się tu bezpiecznie.
      • papalaya za granicą byłoby mnie stać na drugie Maserati 28.06.12, 17:00
        ale po co? wystarczy mi to jedno co mam big_grin
        -
        dobra rzona tem sie hlubi, gdy gotuje, co monż lubi
    • a.va Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 17:20
      Ja. Za granicą nie udałoby mi się znaleźć pracy w żadnym z moich zawodów przez najbliższych 20 lat, bo żeby się przebić, musiałabym najpierw zainwestować sporo czasu i wysiłku. A lubię to, co robię i nie chcę tego zmieniać.
    • sokhna Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 17:24
      Ja nigdy nie chcialam wyjechac, a juz na pewno nie marzylam o DE smile
      Mialam super prace, mieszkanko, wszystko co do zycia potrzeba. Rodzinka na miejscu, zanjomi itp. W zyciu nie myslalam, ze wyjade z PL, ale serce nie sluga jak to sie mowi smile
      • gazeta_mi_placi Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 17:27
        Myślimy, że źle robisz sad
    • rosapulchra-0 Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 17:50
      Nie wyobrażałam sobie wyjazdu z Polski na stałe, dopóki nie wyjechałam. I zobaczyłam różnice. I poczułam te różnice.
      Dziś wiem, że nie wrócę, po prostu to wiem.
      Za to moje dzieci edukują się w tym pogańskim kraju, robią to z pełną świadomością, że ZAWSZE, jeśli tylko zechcą, mają gdzie wrócić. Najstarsza córka zapowiada, że po studiach w UK przenosi się do Warszawy. Tam czeka na nią mieszkanie. Młodsze nie myślą o powrocie do Polski, my również.
      • myelegans Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 17:58
        rosa pytanie bylo "kto by nigdy nie wyjechal" a nie "kto myslal, ze nie wyjedzie, ale wyjechal?" wiec jakby nie na temat.
        • rosapulchra-0 Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 18:37
          No co ty? shock
          • gazeta_mi_placi Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 18:39
            shock shock shock

            sciana sciana sciana
    • antyideal Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 18:15
      Ja.
    • gagunia Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 18:46
      Ja bym nie wyjechała. Nie odczuwam takiej potrzeby, dobrze się czuję na własnym podwórku.
    • izabellaz1 Re: A kto by nigdy nie wyjechał... 28.06.12, 19:02
      Nie będę mówić nigdy, bo nie wiem co będzie się działo za 5 czy 10 lat smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka