Być może nie jest to nic specjalnego i Ameryki nie odkryłem, ale skarpetki się nam obsunęły na placu zabaw niedawno. Pokrótce, mały (3 lata) siedzi na huśtawce a starsza oczywiście koniecznie musi na tej huśtawce usiąść, mimo że obok wisi identyczna. Tak więc słodkim głosikiem zwraca się do brata : "Adaś, a może chcesz pogonić gołębie?", no i mały gamoń zeskakuje na ziemię i leci gonić gołębie, a mała z triumfalną miną zasiada na huśtawce