Dodaj do ulubionych

Chwale sie :P

01.07.12, 11:32
Wczoraj usłyszałam komplement z ust znajomego, który mnie dawno nie widział a który raczej nieskory do komplementowania płci przeciwnej: ``Ale masz fajną figure!!!``

dodam że odchudzam sie od pażdziernika i trenuje joggong, w sumie -10 kg.....
miło usłyszeć coś takiego z ust innego mężczyzny......
Obserwuj wątek
    • sarling Re: Chwale sie :P 01.07.12, 20:24
      No, no, ematka trzyma fason. Przez 9 godzin ani jedna nie odniosła się do tego strasznego świństwa zrobionego innym kobietom tongue_out

      Gratuluję, szczerze. Nawet nie tego komplementu (choć to oczywiście też fajne), ale tego, że Ci się udało. smile
      • znowu.to.samo Re: Chwale sie :P 02.07.12, 09:43
        sarling napisała:

        > No, no, ematka trzyma fason. Przez 9 godzin ani jedna nie odniosła się do tego
        > strasznego świństwa zrobionego innym kobietom tongue_out


        big_grin tongue_out
    • gazeta_mi_placi Re: Chwale sie :P 01.07.12, 20:55
      Ja dawno nie dostałam żadnego komplementa sad
      • annajustyna Re: Chwale sie :P 01.07.12, 20:58
        za 2 m-ce i 3 tygodnie dostaniesz, bo "najpiekniejsze kwiaty dostaje sie na pogrzebie" wink.
        • an_ni Re: Chwale sie :P 01.07.12, 21:00
          gdzie jest znaczek lubie to! big_grin
      • nangaparbat3 Re: Chwale sie :P 01.07.12, 21:30
        Czasem bywasz bardzo dowcipna smile
    • papalaya Re: Chwale sie :P 01.07.12, 21:52
      wypięłaś się zmywając korytarz przed drzwiami?
      • nangaparbat3 Papalaya 01.07.12, 23:02
        Widze ze jeszcze rzadziej cie komplementuja niż Gazetę.
      • kate_8 Re: Chwale sie :P 02.07.12, 10:57
        papalaya to że ty tak musisz "zapracować" na komplementy pod swoim adresem nie znaczy że inne też muszą......
        • eliszka25 Re: Chwale sie :P 02.07.12, 14:33
          gratuluje! nawet nie tyle komplementu, co schudniecia. ja sie staram, ale mi nie bardzo wychodzi. maz tez mnie namowil na bieganie. nawet dobrze mi szlo i zaczelam dostrzegac jakies minimalne efekty, ale mam problemy z kregoslupem i daly o sobie znac. z miesiac juz ruszam sie jak inwalida i chyba z biegania beda jednak nici. chyba w koncu z desperacji sobie ten brzuchol nozem obetne, bo juz prawie 3 lata, jak nie moge sie go pozbyc. co jakis sport zaczne, to sie okazuje, ze nie dla mnie. dlatego zazdraszczam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka