Dodaj do ulubionych

Depo-provera brać czy nie?

24.06.04, 21:49
No właśnie, mam już receptę na ten sposób antykoncepcji ale nie wiem, czy
podjąć to ryzyko bo słyszałam o wielu skutkach ubocznych. A może jednak
Cerazette? Czy macie jakieś doświadczenie odnośnie tych dwóch środków
antykoncepcyjnych? będę wdzięczna za opinie.
Kasia
Obserwuj wątek
    • mama_buby Re: Depo-provera brać czy nie? 25.06.04, 10:19
      Zdecydowanie cerazette są łagodniejsze.
      Słyszałam od kilku znajomych lekarzy i farmaceutów opinie, że stanowczo odradzają mi zastrzyki - też się zastanawiałam.
      Biorę cerazette od pół roku, największą ich wadą są nieregularne krwawienia (wyrabiasz sobie nawyk noszenia podpasek czy tamponów przy sobie cały czas), ale poza tym żadnych skutków ubocznych nie zauważyłam.
      Pozdr.
      Monika.
    • marzek2 Re: Depo-provera brać czy nie? 25.06.04, 11:03
      Nie bierz. Są wprawdzie kobiety, które po Depo nie mają żadnych powikłań, ale to
      chyba mniejszość niestety... Ja się skusiłam, moja siostra też, obie miałyśmy
      cały czas baaardzo dziwne zupełnie nieregularne plamienia, krwawiania, ja mimo
      to jakoś zaszłam w ciażę po "wyparowaniu" działania zastrzyku (a trwa to
      dłuuuugo, nawet do roku po ostatniej dawce zastrzyku!), moja siostra właśnie
      zaczyna kompleksowe leczenie hormonalne po kompletnym rozlegulowaniu jej
      wszystkiego przez Depo...
      Czytałam niedawno z dużym zaskoczeniem w jakiejś książce amerykańskiej, gdzie
      ginekolog absolutnie nie polecał tego sposobu antykoncepcji kobietom pragnącym
      ponownie zajść w ciążę w przeciągu paru następnych lat. Nie polecam Depo.
    • edwo Re: Depo-provera brać czy nie? 25.06.04, 11:33
      Ja biorę Depo proverę już 2 lata i mam się znakomicie. Teraz przestałam karmić
      więc może wypróbuję coś nowego. To fakt przy zastrzykach nie ma się regularnych
      miesiączek, tylko nieregularne plamienia, ale w moim przypadku nie jest to
      bardzo uciążliwe. Dużo zależy też czy planujesz jeszcze mieć dzieci, czy nie.
      Mój lekarz stwierdził, że jego zdaniem jest to środek zdecydowanie dla kobiet
      które już dzieci nie planują wogóle, bo potem może być ciężko dojść do
      normalności z hormonami. Ale jeśli jesteś pewna, że rodziny nie powiększysz to
      myślę, że warto spróbować, bo to bardzo wygodne jeden zastrzyk na 3 miesiące i
      kosztuje niedrogo.
    • jagienka.harrison Re: Depo-provera brać czy nie? 25.06.04, 11:38
      Ja mieszkam w Anglii i tutaj jest to podobno najpopularniejsza metoda
      antykoncepcji. Dostałam ulotkę na temat tego zastrzyku i lista negatywów
      przerosła pozytywy sad wrzuciłam też hasło Depo-provera w wyszukiwarke i się
      okazało że większość mam nie poleca. Więc nie wzięłam.
    • nikolusia Re: Depo-provera brać czy nie? 25.06.04, 23:12
      Właśnie przeszłam na cezarette, i na ten temat jeszcze sie nie wypowiadam( ale
      też jest dużo ubocznych np. plamienie). A po Depo-provera, od zastrzyku po 2
      tygodniach plamiłam przez 2 tyg. potem 1,5 mies. przerwy i znów 1.5 tyg pamień.
      Dodam że karmie piersią i nie mam miesiączek.
      Polecam zapominalskim karmiącym matką. Jednak jeśli nie karmisz to wybierz coś
      innego.

      Ania i Nkolka(4.5 mies)
    • yen74 Re: Depo-provera brać czy nie? 26.06.04, 00:32
      Ja wziełam Depo po 6 tyg od porodu. Czułam się rewelacyjnie, żadnych
      plamień.Brałam ponad rok. Potem zdecydowałam się na kolejne dziecko, ale
      okazało się, że wytworzył mi się torbiel na jajniku (lekarz nie wykluczył,że to
      po Depo). Przeszłam 3-mies leczenie innymi tabletkami.Po odstawieniu i
      wyleczeniu zaszłam w ciąże w ciągu dwóch miesięcy. Za ok. 10 tyg będę witać
      moją drugą pociechę.
      • ania_son Re: Depo-provera brać czy nie? 26.06.04, 00:38
        Ja wzięłam zastrzyk pierwszy raz wczoraj, chociaż mam obawy, po przeczytaniu
        listy możliwych skutków ubocznych, ale lekarka mi go polecała, bo podobno tylko
        1% kobiet znosi go źle. Zobaczę jak to będzie ze mną.
    • kassik Re: Depo-provera brać czy nie? 26.06.04, 16:25
      Dzięki za opinie. Karmię piersią więc w grę wchodzi tylko zastrzyk albo
      Cerazette. Czytałam na forum posty od mam, które zaszły w ciążę po Cerazette a
      ponieważ nie chcemy już powiększać rodziny (mamy już dwójeczkę) to wychodzi na
      to, że Depo-provera to najlepszy sposób. Mam jeszecze jednak pytanko, jak w
      waszą wagą po wzięciu zastrzyku. Czy przytyłyście i czy wychodziły Wan włosy?
      Po to też są efekty uboczne (w sumie jest ich chyba więcej niż plusów). Ech,
      trudna decyzja.
      Kasia
      • mama_buby Re: Depo-provera brać czy nie? 26.06.04, 20:52
        Zajść w ciążę możesz teoretycznie w czasie stosowania każdego środka antykoncepcyjnego, gdyż żaden nie daje w pełni 100% pewności. Depo-provera również.
        Ale ilośc hormonów jest nieporównywalnie mniejsza w tabletkach. Biorąc pod uwagę czas, przez jaki mają działać na organizm, to dość ważne. Mój lekarz stanowczo odradzał mi zastrzyki, a mam do niego ogromne zaufanie. Ale każda z nas reaguje inaczej i woli co innego smile)
        Monika.
      • wieczna-gosia Re: Depo-provera brać czy nie? 27.06.04, 21:50
        Kassik jak nie planujecie zieci to moze po prostu Mirena?
        To spiralka z hormonami.
        Mozna stosowac przy karmieniu.
    • slimak13 Re: Depo-provera brać czy nie? 27.06.04, 21:44
      Mnie też rozregulowało. Gdzieś już o tym pisałam. W pół roku po bezproblemowym
      odstawieniu dziecka od piersi powrócił pokarm. Potem były kłopoty z
      niekończącym się krwawieniem i jakaś torbiel również. Przytrafiło mi się to po
      trzeciej(nie pamietam dokładnie) dawce, a wcześniej było wszystko ok.
    • olunia75 Re: Depo-provera brać czy nie? 29.06.04, 12:00
      Ja odradzam. Sama zaraz po porodzie wzięłam ten zastrzyk raz, potem moja gin
      powiedziała, że Depo Provera brana ponad rok zwiększa ryzyko bezpłodności u
      kobiet a w niektórych przypadkach powoduje tę bezpłodność. Zastrzyki depo
      prowery są przepisywane przez nią kobietom z "marginesu społecznego" lub tym,
      które mają już kilkoro dzieci i żyją w niedostatku. Nawet jeżeli nie planujesz
      posiadania więcej dzieci, nie warto się od razu w taki sposób unieszczęśliwiać,
      lub powiem wprost: OKALECZAĆ. Równie dobrze mogłabyś sobie podwiązać jajniki.
      Efekt ten sam. Przepraszam za ostre słowa, ale nie powinnaś "zamykać sobie
      definitywnie drzwi" do rodzcielstwa, kto wie może za kilka lat zachce Ci się
      mieć drugie dziecko... Ja też nie planuję siostrzyczki lub braciszka dla mojego
      synka, ale z całą pewnością nie mogę twierdzić, że za kilka lat ponownie nie
      obudzi się we mnie instynkt macierzyński. I wtedy co??? Droga terapia leczenia
      bezpłodności, czy depresja....
      • edwo Re: Depo-provera brać czy nie? 29.06.04, 13:16
        Ho, ho, ho!!! A od kiedy to kobiety z marginesu chodzą do ginekologa po środki
        antykoncepcyjne? Nie obrażaj ludzi, którzy mają inne zdanie i doświadczenia niż
        ty. I jakim prawem oceniasz co jest dla kogoś unieszczęśliwieniem się. Ja
        myślę, że gdyby w Polsce nie było prawnie zabronione podwiązanie jajowodów (a
        nie jajników mądralo) to wiele kobiet chętnie by się okaleczyło na własne
        życzenie. A odnośnie tego, że komuś może się zachcieć mieć jeszcze jedno
        dziecko, to uważam, że nieraz trzeba się kierować rozumem a nie zachciankami. I
        jak ktoś uważa, że więcej dzieci mieć nie może/nie chce to ma prawo tych dzieci
        nie mieć. W swojej poprzedniej wypowiedzi napisałam, że jest to zdaniem mojego
        lekarza metoda dla tych co już mają rodzinę w komplecie. A jak ktoś uważa, że
        jeszcze może kiedyś... to może stosować coś innego, ale to nie powód, żeby
        pisać takie bzdury.
        • olunia75 Re: Depo-provera brać czy nie? 02.07.04, 14:48
          Odpowiadam na Twoje 1. pytanie. Kobiety z "marginesu" lub, dodam, żyjące w
          niedostatku, chodzą do ginekologa, od kiedy istnieje taka instytucja jak opieka
          społeczna, która bądź namawia, bądź "zmusza" (w przypadku osób częściowo
          ubezwłasnowolnionych z powodu chociażby choroby psychicznej) do przyjęcia
          takiej formy antykoncepcji. Jeżeli sobie życzysz dam Ci na priva namiary do
          mojej gin. Ona Ci "co do słowa" wszystko wyjaśni.
          Po 2. piszesz " nie obrażaj ludzi którzy mają inne zdanie i doświadczenia niż
          ty" - droga edwo - ty robisz dokładnie to samo w stosunku do mojej osoby!!!!!
          Dlaczego? bo mam odmienne zdanie od Twojego...
          Po 3. Uważam, że nikogo w tym poście nie uraziłam/obraziłam - chyba że Ciebie,
          ciekawe dlaczego.??? Może dlatego że ktoś podważył twój niezawodny i tani
          sposób na bezpłodność.

          Czytałam kiedyś o kobiecie, która podwiązała sobie JAJOWODY (tu dziękuję za
          sprostowanie Pani mądrzejszej ode mnie!), miała już jakieś dzieci, mąż jej
          umarł, po kilku latach założyła nową rodzinę i na jakimś innym forum pytała się
          czy jest sposób na przywrócenie płodności.
          Chcę tylko uświadomić autorce postu że są inne metody antykoncepcji nie
          czyniące takich "spustoszeń" w organiźmie kobiety, które powodują odwracalną
          niepłodność, a działają długoterminowo - np. spirale, a Depo Provera, czy inne
          zabiegi powodujące nieodwracalne zmiany w organiźmie kobiety.
          Ponieważ widzę że głównie czepiasz się pojedyńczych wyrazów, bez zrozumienia
          całego sensu zdania, napiszę inaczej:
          Nie powinno się mówić "nigdy nie będę miała więcej dzieci bo nie chcę, nie
          planuję itd", ponieważ różne są zakręty losu i nigdy nie wiadomo co komu
          pisane...
          Jeżeli swoimi wypowiedziami uraziłam autorkę tego postu to przepraszam. Ciebie
          nie mam za co. Zresztą każdy ma prawo do własnego zdania i Ty też.
          Pozdrawiam,
          • edwo Re: Depo-provera brać czy nie? 05.07.04, 14:43
            olunia75 napisała:

            > Odpowiadam na Twoje 1. pytanie. Kobiety z "marginesu" lub, dodam, żyjące w
            > niedostatku, chodzą do ginekologa, od kiedy istnieje taka instytucja jak
            opieka
            >
            > społeczna, która bądź namawia, bądź "zmusza" (w przypadku osób częściowo
            > ubezwłasnowolnionych z powodu chociażby choroby psychicznej) do przyjęcia
            > takiej formy antykoncepcji. Jeżeli sobie życzysz dam Ci na priva namiary do
            > mojej gin. Ona Ci "co do słowa" wszystko wyjaśni.
            > Po 2. piszesz " nie obrażaj ludzi którzy mają inne zdanie i doświadczenia niż
            > ty" - droga edwo - ty robisz dokładnie to samo w stosunku do mojej osoby!!!!!
            > Dlaczego? bo mam odmienne zdanie od Twojego...
            > Po 3. Uważam, że nikogo w tym poście nie uraziłam/obraziłam - chyba że
            Ciebie,
            > ciekawe dlaczego.??? Może dlatego że ktoś podważył twój niezawodny i tani
            > sposób na bezpłodność.
            >
            > Czytałam kiedyś o kobiecie, która podwiązała sobie JAJOWODY (tu dziękuję za
            > sprostowanie Pani mądrzejszej ode mnie!), miała już jakieś dzieci, mąż jej
            > umarł, po kilku latach założyła nową rodzinę i na jakimś innym forum pytała
            się
            >
            > czy jest sposób na przywrócenie płodności.
            > Chcę tylko uświadomić autorce postu że są inne metody antykoncepcji nie
            > czyniące takich "spustoszeń" w organiźmie kobiety, które powodują odwracalną
            > niepłodność, a działają długoterminowo - np. spirale, a Depo Provera, czy
            inne
            > zabiegi powodujące nieodwracalne zmiany w organiźmie kobiety.
            > Ponieważ widzę że głównie czepiasz się pojedyńczych wyrazów, bez zrozumienia
            > całego sensu zdania, napiszę inaczej:
            > Nie powinno się mówić "nigdy nie będę miała więcej dzieci bo nie chcę, nie
            > planuję itd", ponieważ różne są zakręty losu i nigdy nie wiadomo co komu
            > pisane...
            > Jeżeli swoimi wypowiedziami uraziłam autorkę tego postu to przepraszam.
            Ciebie
            > nie mam za co. Zresztą każdy ma prawo do własnego zdania i Ty też.
            > Pozdrawiam,
            >


            To przykre, że uważasz ludzi żyjących w niedostatku za margines. Dla mnie
            marginesem są np. narkomanki, alkoholiczki itp.
            Dziękuję ci bardzo, ale nie skorzystam z usług ginekologa, który stosuje
            podobny podział ludzi jak ty na margines i normalnych.
            Myślę, że jednak kogoś obraziłaś, nazywając biednych ludzi marginesem.
            Twoje zdanie na mój temat wisi mi jak kilo kitu, więc rzeczywiście mnie nie
            musisz przepraszać, ale szanuj innych ludzi. Ja słyszałam, że depo proverę
            stosują najczęściej matki karmiące a nie margines i myślę, że chyba trochę się
            mogą poczuć urażone takim porównaniem, no i ten moralizatorski ton
            wszechwiedzącej co kogo uczyni szczęśliwym. Gratuluję światopoglądu!
            • olunia75 Re: Depo-provera brać czy nie? 06.07.04, 13:29
              edwo, napisałam kobiet z marginesu, (przecinek), żyjących w niedostatku - nie
              dodałam tylko litery i/lub. Oczywiście chodziło mi o dwa rodzaje kobiet - jak
              trafnie napisałaś alkoholiczki, narkomanki itd.- czyli tzw. margines , oraz
              kobiety które żyją w skrajnej biedzie a posiadają już kilkoro dzieci, dodam
              jeszcze 3 grupę, o której też już pisałam, kobiety chore psychicznie.
              Wszystkimi 3 grupami tych ludzi opiekują się odpowiednie instytucje państwowe.

              Nie mam zdania na Twój temat, ponieważ nie mogę wysnuwać wniosków opierając się
              wyłącznie na dzielących nas różnicach w poglądach.

              Nie traktuję i nigdy nie traktowałam kobiet biorących depo za margines,
              ponieważ musiałabym do tych osób zaliczyć także siebie, nie zapominaj że ja
              także brałam depo.

              Bez sensu jest jakakolwiek dalsza polemika z naszej strony, ponieważ nie wnosi
              ona nic konstruktywnego, a tylko psuje nam humory.
      • kassik Re: Depo-provera brać czy nie? 29.06.04, 21:25
        Olunia75 ja już mam dwoje dzieci (przecudownych). smile
        • olunia75 Re: Depo-provera brać czy nie? 02.07.04, 15:18
          kassik napisała:

          > Olunia75 ja już mam dwoje dzieci (przecudownych). smile

          Że masz dzieci - rozumiem, że przecudowne - przecież to oczywiste!!! A tak na
          serio, to zrozumiałam o co chodzi...

          Życzę dobrego wyboru...
          Pozdrawiam,
    • delta.x Re: Depo-provera brać czy nie? 29.06.04, 16:41
      Ja brałam ten zastrzyk przez półtora roku. Nie wypadały mi włosy, przybrałam na
      wadze ok 1 i pół kg przez cały okres brania zastrzyku, za to po pigułkach - 3
      kg w 2 miesiące. Ogólnie czułam się bardzo dobrze, żadnych plamień ale martwię
      się trochę o powrót płodności. Chciałabym jeszcze jedno dziecko ale nie mogę
      zajść w ciążę (minął już ponad rok od ostatniego wstrzyknięcia).
      • gogo0674 Re: Depo-provera brać czy nie? 02.07.04, 20:26
        delta.x napisała:

        > Ja brałam ten zastrzyk przez półtora roku. Nie wypadały mi włosy, przybrałam
        na
        >
        > wadze ok 1 i pół kg przez cały okres brania zastrzyku, za to po pigułkach - 3
        > kg w 2 miesiące. Ogólnie czułam się bardzo dobrze, żadnych plamień ale
        martwię
        > się trochę o powrót płodności. Chciałabym jeszcze jedno dziecko ale nie mogę
        > zajść w ciążę (minął już ponad rok od ostatniego wstrzyknięcia).

        ja miałam i mam identycznie jak ty
        pozdrawiam Gosia i zycze powodzenia

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka