Dodaj do ulubionych

Skurcze mięśni.

07.07.12, 20:08
Cholera mnie zaraz trafi, te skurcze łapią mnie dosłownie wszędzie: dłonie, szyja, plcy, brzuch, pachwiny, uda, łydki, stopy. Zmywać nie mogę, bo mi wszystko z rąk leci, w nocy się budzę po kilkanaście razy, tylko dlatego, że jakiś mięsień się zbuntował.
Biorę witaminy regularnie, fakt, biorę również dużo innych leków, ale żeby aż tak mnie atakować? Co ja złego zrobiłam? Nawet teraz, jak piszę, to mam problem, bo obie dłonie co chwila się wykręcają sad
Znacie jakiś skuteczny sposób na pozbycie tej "atrakcji"?
Obserwuj wątek
    • jlo83 Re: Skurcze mięśni. 07.07.12, 20:10
      kup sobie neomag skurcz, czy coś podobnego, poszukaj w sieci składu - z magnezem, witamina E i chyba B6
      mi przeszło niemal natychmiast, a skurcze budziły mnie nocą smile
    • iwoniaw Magnez bierzesz? 07.07.12, 20:13
      Wiem, o czym mówisz, bo czasem jak mnie złapie, to dowiaduję się, że mam mięśnie, których istnienia nie podejrzewałam. Ale preparaty z magnezem pomagają.
      • rosapulchra-0 Re: Magnez bierzesz? 07.07.12, 20:17
        Nie, magnezu nie biorę, tylko multiwitaminy.
        Ale muszę z moją GP pogadać, bo to coraz bardziej irytujące jest i męczy zwyczajnie, szczególnie w nocy.
        • naomi19 Re: Magnez bierzesz? 07.07.12, 20:22
          Magnez i potas, w multiwitaminie może nie być, albo za mało.
        • dziennik-niecodziennik Re: Magnez bierzesz? 07.07.12, 20:27
          GP Ci magnezu nie zaleci, w Anglii nie ma zwyczaju brania preparatów magnezowych. u mojej przyjaciółki w aptece jedyny magnez jaki widzialam to był taki w ampułkach do podawania dożylnie big_grin
          ale owszem, magnez móglby pomóc.
          • rosapulchra-0 Re: Magnez bierzesz? 07.07.12, 20:34
            No to pewnie będą mi podawać dożylnie, mam taką GP, że mogę spokojnie powiedzieć, że kobieta zrobi wszystko, aby mi pomóc.
            Choć masz rację, przypomniałam sobie, że jeszcze w poprzednim mieście inna GP przekonywała mnie, że potas i magnez nie pomagają na skurcze. Ale wtedy te skurcze to był pikuś w porównaniu z moją chorą wątrobą.
          • hanalui Re: Magnez bierzesz? 07.07.12, 21:37
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > u mojej przyjaciółki w aptece jedyny magnez jaki widzialam to był taki w amp
            > ułkach do podawania dożylnie big_grin

            Chyba sobie zartujesz... w każdym Bootsie znajdziesz kilkanaście rodzajów magnezu: magnez sam w roznych dawkach, magnez z Ca, magnez z potasem, magnez z czosnkiem i omega, magnez z wit. K, magnez w płynie, w kapsulkach, magnez dla sportowców i pewnie jeszcze
            kilkanaście innych. Dodatkowo jak potrzebujesz zwiekszonych dawek to na receptę dostaniesz tabletki ze zwiększona ilością.
            Serio te mity o UK pozwalają.
            Witamine D maja bez recepty na półkach nie trzeba z PL sprowadzac i kombinować z receptami, jak lekarz w szpitalu dla noworodka nie zapisze...
            • dziennik-niecodziennik Re: Magnez bierzesz? 08.07.12, 00:56
              > Chyba sobie zartujesz...

              toc zaznaczylam ze u mojej przyjaciółki itd. fakt, ona w Bootsie nie pracuje big_grin

              > Witamine D maja bez recepty na półkach nie trzeba z PL sprowadzac i kombinować
              > z receptami, jak lekarz w szpitalu dla noworodka nie zapisze...

              Ty patrrz, w PL tez jest bez recepty...
              • hanalui Re: Magnez bierzesz? 08.07.12, 01:08
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > toc zaznaczylam ze u mojej przyjaciółki itd. fakt, ona w Bootsie nie pracuje big_grin

                Twierdzenie na podstawie jednej apteki ze czegoś w UK nie ma jest conajmniej śmieszne

                > Ty patrrz, w PL tez jest bez recepty...
                Wit. D3 jest w PL bez recepty? No patrz nie wiedziałam, pamietam świrowanie coponiektorych tutejszych matek Polek, ktorym lekarz w szpitalu nie wypisał tej wit dla noworodka i kombinowaly jak ja dostać z PL, bo byla na recepte, a tu ona sobie stała spokojnie na półkach.
                No to super tylko sie cieszyć
    • 18_lipcowa1 Re: Skurcze mięśni. 07.07.12, 20:43
      jezu maria co jeszcze?
      • krejzimama Re: Skurcze mięśni. 07.07.12, 21:02
        Zryty beret.
      • gazeta_mi_placi Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 09:35
        Liszaj sromu.
    • hanalui Re: Skurcze mięśni. 07.07.12, 21:07
      rosapulchra-0 napisała:

      > Znacie jakiś skuteczny sposób na pozbycie tej "atrakcji"?

      Do lekarza. Żadne witaminki, pierwiastki ci nie pomogą to trzeba przeleczyc porządnie srodkiem na recepte. Mojego męża ciagle to lapalo najczęściej siadał mu miesien czworoboczny. W PL zawsze mu na to zalecali witaminki, magnez, wygrzewanie, nacieranie rozgrzewajacymi masciami i czekanie aż przejdzie, ale to dawno było jakby sie ktoś chciał przywalic i być moze od tego czasu metody sie zmieniły.. I tak sie to powtarzalo co chwila raz lepiej, raz gorzej, bo lekarstwa ponoć innego nie było. Tu jednego razu tak go trzeplo ze bolesny paraliż miesni, lekarz od razu zapisał mu leki na 2 tygodnie brania (nie mogę znaleźć opakowania, a specjalnie zostawiłam ze jakby sie powtórzyło to wiedzieć co to było, bo było to cudo w działaniu) i na drugi dzień widać było poprawę, zaczęło puszczać.
      Odpukac od kilku lat nie ma z tym problemu, ani jednego skurczu, przykurczu, no kompletnie nic, gdzie wczesniej regularnie co kilka 2-3 miesiące miał "ataki".

      • rosapulchra-0 Re: Skurcze mięśni. 07.07.12, 23:22
        No widzisz, nie miałam pojęcia, że są odpowiednie leki na skurcze mięśni. Idę do GP się awanturować o receptę wink
        • krejzimama Re: Skurcze mięśni. 07.07.12, 23:31
          Prościej poprosić.
    • izabellaz1 Re: Skurcze mięśni. 07.07.12, 21:39
      Magnez i potas. W te upały bardzo przydatne pierwiastki.
    • imasumak Potas, potas i 07.07.12, 21:46
      jeszcze raz potas najlepiej w postaci naturalnej, czyli w sokach pomidorowych. Pij tego z litr dziennie i powinno pomóc.
    • troll_only Re: 07.07.12, 23:00
      tutaj poczytaj o cudownym dzialaniu witaminek ktore jedyne w czym ci pomagaja to skutecznie rozwalic resztki twijej wątroby zdrowie.onet.pl/profilaktyka/koniec-mitu-multiwitaminy,2,4101770,artykul.html
      - wpadasz w spirale leczysz zoladek a rozwalasz sobie watrobe, kto ci natlukl do głowy potrzebe łykania wszystkiego co w fabryce wymyslili - pojdz na spacer do lasu, zacznij uprawiac jakis sport, jazde na rowerze czy cokolwiek - pomaga i na cialo i na ducha - lykaj tylko co niezbedne i pojdz w koncu na terapie !!!!!
    • iuscogens Re: Skurcze mięśni. 07.07.12, 23:45
      Może masz niedobory magnezu?? Pijesz dużo kawy??
      Zadbaj, żeby mieć w diecie produkty bogate w magnez, tu masz listę, ewentualnie suplementy.
      • rosapulchra-0 Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 00:17
        W ogóle nie piję kawy, a alkohol rzadziej niż rzadko. Skończyło się rumakowanie trzy lata temu sad
    • sueellen Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 00:48
      walnij sobie "kakałko" tongue_out
      • rosapulchra-0 Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 00:53
        Nie lubię słodyczy, nie jadam, tak samo jak owoców, więc kakałko by mi urosło w gardle.
        Pamiętam, jak w szpitalu mieli ze mną ogromny problem z jedzeniem, bo rzygałam wszystkim, co było słodkie i/lub owocowe.
        • imasumak Rosa, ja Ci serio mówię 08.07.12, 01:21
          spróbuj tego soku z pomidorów. Sam pomidor jest bogaty w potas i magnez. Natomiast przetworzony jest jeszcze bogatszy w te minerały. To po prostu bomba potasowo - magnezowa.
          W Twoim przypadku tabletki są nie wskazane, a na dodatek słabiej przyswajalne.
          • rosapulchra-0 Re: Rosa, ja Ci serio mówię 08.07.12, 01:26
            Ima, zastosuję się do twojej rady. Dam znać o rezultatach, ok?
            • imasumak Re: Rosa, ja Ci serio mówię 08.07.12, 02:00
              Ok, mam nadzieję, ze pomoże - mi pomogło smile
              Poprawa była po tygodniu około.
    • kub-ma Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 09:08
      Rosa, moim zdaniem magnez. Mi pomaga.
    • krejzimama Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 09:41
      Faktycznie lecz się na te skurcze bo na głowe już za późno.
    • selavi2 Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 10:19
      Rosa
      Takie skurcze to mnie się wydają z zupełnie innego powodu niż brak magnezu. Zwłaszcza,że całe ciało obejmują. Pierwszy raz spotykam się z takim czymś i zaniepokoiło mnie to.
      Ja np. mam żylaki i kłopoty z krążeniem i miewam okresy skurczów w stopach i łydkach i żaden tam magnez tylko DIOHESPAN max czyli taki jakby odpowiednik dawnego Detraleksu, na krążenie.
      Ja cię proszę - chociaż wyglądasz mi na Zosię Samosię i lubisz bagatelizować swoje dolegliwości, żeby nie pieścić się ze sobą - idź ty do jakiegoś lekarza i wydęb jakieś badania, nie wiem na poziom magnezu, wapnia, potasu czy ki czort. Bo albo masz jakiś patologiczny niedobór albo tak, jak ja - problemy z krążeniem.
      Pozdro.smile
      • hanalui Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 13:11
        selavi2 napisała:

        > idź ty do jakiegoś lekarza i w
        > ydęb jakieś badania, nie wiem na poziom magnezu, wapnia, potasu czy ki czort. B
        > o albo masz jakiś patologiczny niedobór albo tak, jak ja - problemy z krążenie
        > m.

        Popre koleżankę. Do lekarza i to szybko. Magniezik to moze pomoc jak masz skurcz raz na ruski rok, uprawiasz jakis sport, trenujesz, ciezko fizycznie pracujesz, a nie tak zmasowane i z taka częstotliwością ataki.
        Widzę po ilości udzielonych porad ze jednak niewiele sie zmieniło, lekarze leczą skutki a nie przyczyny, zero kompleksowego spojrzenia na pacjenta, niestety nie jednemu psu burek. Oczywiście pobranie magneziku nie zaszkodzi ale nie wyleczy bo przyczyna gdzie indziej.
        Nie rób tego błędu co mój mąż ze uwierzył ze lekarstwa nie ma i magnezik, przez kilka lat sie z tym bujal. A wystarczył jeden lek i spokój od kilku lat na dobre.
        • rosapulchra-0 Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 13:16
          Dzięki dziewczyny za wszystkie rady, do lekarza na pewno pójdę w tym tygodniu, jutro sobie zabukuję wizytę.
        • naomi19 Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 13:16
          Tajemniczy lek bez nazwy, choroba też bez nazwy, magiczna.
          Do lekarza rosy nie trzeba przekonywać, chodzi stale.
          • hanalui Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 14:49
            naomi19 napisała:

            > Tajemniczy lek bez nazwy, choroba też bez nazwy, magiczna.

            Wiesz to dotyczyło mojego męża i to kilka lat temu więc sorry, nie pamietam jak sie to zwalo po ang, nie mam tez zwyczaju szukania polskiego odpowiednika choroby, no chyba ze to cos oczywistego i zwyklego jak grypa czy dzieciowe choroby, ktore zwyczajnie znam. Czesto gesto moj lekarz nawet nie bawi sie w podawanie nazwy tylko tlumaczy o co chodzi w chorobie, co ja powoduje, jakie konsekwencje tego czy tamtego i co trzeba bedzie zrobic. Co moze wydarzyc sie potem, ile bedzie trwalo itd.
            Opakowanie gdzieś miałam ale po kilku latach gdzieś sie zawieruszylo więc brak. Rozumiem ze ty trzymasz wszystko i pamietasz wszystko nawet sprzed kilku lat? Ja niestety nie należę do lekomanek, hipochondryczek i nie zasmiecam sobie głowy nazwami, ba... nawet nie zwracam uwagi na nazwe tego co lekarz mi dzis zapisuje, bo po co... Nie musze sprawdzac swojego lekarza czy dobry lek zapisał, jak to popularne na tym forum, bo moj lekarz zapisuje leki tylko wtedy kiedy potrzeba, w ostateczności kiedy nie ma wyjścia. Czesciej zdarza mi sie wychodzić bez leku niż z lekiem, za to z zaleceniami co robić, ewentualnie z nazwa czegoś co jest bez recepty ale na półce nie leży tylko farmaceuta moze wydać. Tu taka polityka ze mimo bez recepty to na polce farmaceuty lezy a nie do ogolnego dostepu. Poza tym co ci z tego jaki to lek skoro być moze pod inna nazwa w PL lub w ogóle go nie ma? U Rosy akurat mógłby być bo rynek, regulacje i sposoby leczenia podobne.
            Dodatkowo u Rosy ta przyczyna moze być zupełnie inna niż u mojego męża. Jak widzisz koleżanka wczesniej podała problemy z krazeniem jako przyczynę. To lekarz ocenia widząc kompleksowo pacjenta z jego poprzednimi chorobami i dolegliwoscismi, a nie forum.
            Po tym wątku swietnie widać ze dla niektórych to jednoznaczna diagnoza i jednoznaczne leczenie, straszne... bo każdy inny i inna historie chorobowa ma za sobą, inny tryb zycia, inny stan który moze coś takiego powodować
            • rosapulchra-0 Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 15:06
              Hej, nie jestem lekomanką, ani hipochondryczką. Moja historia medyczna w Anglii to dwie grubaśne teczki, w szpitalu też mnie nie trzymali prawie pół roku, bo wymyślałam choroby. Gdy przeprowadziliśmy się do innego miasta i zarejestrowałam się w nowej przychodni to od razu dostałam list, że muszę się pojawić u lekarza. No raczej nie był to kaprys tongue_out
              A to, że nie pamiętasz nazwy leku, to ja świetnie rozumiem, był czas, kiedy łykałam kilkadziesiąt tabletek dziennie, zresztą te leki uratowały mi życie i wiele z nich ratuje je nadal, ale, niestety, moje ciało jest tak niedoskonałe, że ciągle mi robi jakieś skuchy sad
              Ostatnio doszłam do wniosku, że mam dupie i co tam! Pojechałam do Konwalki i nawaliłam się szpadel. Odchorowałam to ostro. Ale to był taki mój bunt przeciwko tym wszystkim zakazom, które ciągle słyszę od moich doktorów.
              • anyx27 Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 15:40
                Wiem, jak to jest sad przez boreliozę miałam to samo. Magnez pomagał, ale na krótko i nie zawsze sad
              • hanalui Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 15:46
                rosapulchra-0 napisała:

                > Hej, nie jestem lekomanką, ani hipochondryczką.

                To nie było o tobie ani o nikim... Ot niektórzy maja zwyczaj pamietania każdego leku, dawkowania i to z podziałem na choroby, wiek, kg i gotowi sypac gotowcami z rekawa, a ja sobie nie zasmiecam tym głowy. Ostatnio biorę jakiś nowy zestaw witaminowo-wspomagający dla aktywnie cwiczacych i nie mam bladego pojęcia jak sie zwie, ale opakowanie ma fioletowo-pomarańczowe, dla mnie wystarcza tyle detali big_grin, by go znaleźć na półce
                • rosapulchra-0 Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 15:51
                  Ja wiem, że teraz muszę brać codziennie rano jedną niebieską tabletkę, dwie białe, jedną różową i jedną żółtą. Zapytaj mnie na co one są - odpowiem - nie wiem. Bo naprawdę nie wiem, czy niebieska jest na depresję, a różowa na refluks. Serio, serio.
                  Wieczorem też biorę, ale inny zestaw kolorystyczny wink
                  • selavi2 Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 16:42
                    Rosa
                    Obstawiam na skutki uboczne po którymś z leków.sad
                • naomi19 Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 16:31
                  Ale nie pamiętasz nazwy choroby? Trzeba być hipochondrykiem, żeby zapamietac nazwę choroby?
                  Nazwa leku- niekoniecznie, ale już powinno się wiedzieć czy był to steryd, antybiotyk, antydepresant, witamina czy lek przeciwbólowy.
                  Mam wrażenie, że nie wykluczasz, że żadnej choroby nie było, a jedynie niedobór minerałów i mógł to być potas z magnezem plus wit. B6 big_grin
                  Ale popieram, że akurat w przypadku rosy konieczny jest lekarz (i tak chodzi stale) bo zbyt wiele chorób u niej się nawasrtwiło i bierze sporo leków.
                  • hanalui Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 18:29
                    naomi19 napisała:

                    > Ale nie pamiętasz nazwy choroby? Trzeba być hipochondrykiem, żeby zapamietac na
                    > zwę choroby?

                    No wyobraz sobie ze nie, bo to nie ja bylam chora tylko maz. Chyba nie myślisz ze byłam w gabinecie z mężem by słuchać nazwy choroby. Z dzieckiem czasem bywam i ze 2 lata temu miał straszna wysypke i lekarz wymienił nazwę na s... ba nawet zapisał mi nazwę na zaswiadczeniu zeby podac w przedszkolu ze to niezarazliwe i moze chodzic z wysypka. No i nie pamietam, ba ... nawet wtedy nie wiedziałam jak to by po polsku było. Po co mi ta nazwa? Zapisana w karcie u doktora to chyba wystarczy. Jeśli by trzeba było bez problemu kartę wszelkich przebytych chorób lekarze wymieniają jeśli to konieczne. Serio pacjenci nie muszą sobie tym głowy zawracać.

                    > Nazwa leku- niekoniecznie, ale już powinno się wiedzieć czy był to steryd, anty
                    > biotyk, antydepresant, witamina czy lek przeciwbólowy.

                    No z pewnością coś silnego bo na drugi dzień z bolesnego "paraliżu" pozostały resztki, co bylo dla nas obojga nie do uwierzenia, bo zwykle przy mniejszym "ataku" zajmowalo tydzien by popuscilo. Wiesz po tylu latach bujania i rozkladanych rąk to byl dla nas szok ze mozna sie tego tak szybko pozbyć.
                    Przy 2 tyg terapii z przestrzezeniem ze nie wolno jej przerwac, strzelam ze to był jakiś antybiotyk moze steryd. Wiesz tu rzadko kiedy dostaje sie opakowanie oryginalne z ulotką. Zwykle to wyliczona liczba tabletek w opakowaniu z opisana nazwa, danymi pacjenta, dawkowaniem. Z pewnością widzialas na amerykańskich filmach. wink. To lekarz zapoznaje pacjeta z lekiem, objaśnia dzialanie, czego moze sie spodziewac. Chyba nie sądzisz ze potem szczegółowo mąż sie z tego wyspowiadał wink
                    Zapewniam ze wit czy pierwiastek to nie był bo akurat tych nazwy takie jak w PL i te zwykle w oryginalnych opakowaniach.

                    > Mam wrażenie, że nie wykluczasz, że żadnej choroby nie było, a jedynie niedobór
                    > minerałów i mógł to być potas z magnezem plus wit. B6 big_grin

                    O tak...oczywiscie ze zadnej choroby nie bylo i dlatego regularnie co 2-3 mies bujal sie przez kilka lat, bo mu zalecali w PL to co wymienilas plus wygrzewanie. I żadna nazwa schorzenia tez nie padła wyobraz sobie.
                    Niedobory to mam ja bo ćwicze intensywnie, a nie ktoś kto regularnie przez tydzień nie moze podnieść ręki, skrecic głowy, jest "sparalizowany" raz tu raz tam.

                    Dla zakończenia wiem ze moze trudne do uwierzenia ale tu o chorobach sie nie rozmawia, o leczeniu, lekach, dawkowaniu tez nie, no chyba ze z lekarzem lub dlatego to jakoś konieczne z wyższych względów (info w szkole czy przedszkolu)
                    Wszystkie powyższe informacje które chciałabys ode mnie uzyskać są mi zwyczajnie do niczego niepotrzebne w tutejszych warunkach, bo żadna znajoma mama, sasiadka cz znana mi osoba z pracy nie będzie sie ze mną dzieliła info ze ma skurcze (no chyba ze w ciąży), ze ma takie to a takie dolegliwości i co by mogła na to wziąć, tylko ewentualnie powie ze jest chora i musi iść do lekarza o ile w ogóle wspomni cokolwiek. O... przepraszam wyjątek ból głowy i pytanie o tabletkę wink
                    Tu ochoczo rozmawiamy o pogodzie tak jak w PL o leczeniu i chorobach
                    • sniyg Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 18:57
                      > Tu ochoczo rozmawiamy o pogodzie tak jak w PL o leczeniu i chorobach

                      No i widać, że tego brakuje, bo najwięcej ty i rosa się produkujecie w temacie.
                      • rosapulchra-0 Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 19:02
                        A ciebie ku...ca trzaska z tego powodu? suspicious
                        • sniyg Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 19:32
                          Widać znaczną poprawę, rączek już nie wykręca?
                      • hanalui Re: Skurcze mięśni. 08.07.12, 19:30
                        sniyg napisał:

                        > No i widać, że tego brakuje, bo najwięcej ty i rosa się produkujecie w temacie.

                        Eeee...Gdyby mi brakowało to bym lekarstwo i nazwę znała ... Pogody mi brakuje tongue_out, stad sie mogę produkować.
                        • bei Kurcze 09.07.12, 01:27
                          Skurcz jest naturalny-np. serca, macicy przy porodzie- a kurcz to spazm, cos mimowolnego.
                          Niby jednoznaczne ale rozne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka