Mam problem z włosami - ufarbowane na dość ciemny brąz, próbowałam rozjaśniać farbą (miała mi zdjąć zbyt ciemny kolor), efekt jest taki, że odrosty ufarbowały się na bardzo ciemny blond, reszta pozostała brązowa.
Docelowo chcę mieć miedziany kolor (jak mamuśka Grycanka

). Niestety, moja fryzjerka jest na urlopie, poza tym czytałam o zbawiennym działaniu henny i chciałabym dać wlosom odpocząć. Są grube i dość mocne, ale chyba już neco zmęczone chemią, jaką na nie pakuję ostatnio.
Czy jest henna, która zafarbuje mi je na kolor miedzi lub zbliżony, czy przecierpieć z tymi pseudo-odrostami, poczekać na fryzjerkę i znowu ufarbować chemiczną farbą?