Jak daleko sięgają Wasze prywatne granice? I nie pytam o co, co się wypisuje. Bo czasem poprawność polityczna, czasem sympatia dla kogoś serwującego akurat kompletne bzdury, czasem totalny opad rąk i niechęć do polemizowania z kimś aktualnie niereformowalnym. Pytam o to, czy często macie chęć np. napisania: "weź się utop z takimi poglądami", czy posłużenia się ciętą ripostą Wujka Staszka?
Ja się przyznam szczerze, że nie mam takich reakcji wobec osób, które po prostu mają inne zdanie niż ja - no mają prawo! Mogą się mylić na dowolnie wiele sposobów

Ale nie ukrywam też, że jest kilka nicków, które są tak tępe, tak niereformowalne, tak zapatrzone w swoje jedyne ciasnawe poglądy, czasami sprzeczne, ale oj tam, no po prostu mną trzącha, jak czytam kolejną bzdurę.
To jak? Często tak macie, czy tylko czasami?

Tak ogólnie, czy wkurzają Was stale te same osoby (nie, nie proszę o wymienianie

).