sześć osób jest nieszczęśliwych /a może i więcej/, bo dwie osoby kobieta i mężczyzna , czyjaś żona i czyjś mąż, zapragnęły być razem...
tych sześcioro, to żona z synem i córką i mąż z dwoma synami, cierpią, ale podejmują próbę wykazania zrozumienia dla uczucia i poświęcają się, żeby ktoś kto jest im bliski był szczęśliwy.
Co jeśli za jakiś czas okaże się, że ich poświęcenie było bez sensu, bo nowy związek nie przetrwał
czy to,że się dało komuś szansę bycia szczęśliwym i ktoś tego nie wykorzystał nie jest bardziej wkurzające niż samo porzucenie?