Pizza na wynos

06.09.12, 15:51
Mamy znajomych z którymi widujemy śię środnio raz na dwa miesiące- jedziemy do siebie kilkadziesiąt kilometrów. Koleżanka jest świtną kucharką, więc zawsze jak przyjeżdżamy na stół wyjeżdża obiad z dwóch dań, potem pyszny deser a zwykle jeszcze zahaczamy o kolację.
Bardzo się lubimy i chętnie odwiedzamy. Ze mnie kucharka może nie najgorsza, ale przy niej mogę się schować
Zawsze jak mają przyjechać parę dni kombinuję co by ty ugotować. Ale teraz odpuszczam, zamówię pizzę i tyle ( wiem, że lubią bo kiedyś razem byliśmy w tej pizzerii). Zrobię najwyżej do tego jakąś sałatkę. Mam nadzieję, że się nie obrażą. Wy byście się obraziły?
    • sadosia75 Re: Pizza na wynos 06.09.12, 15:55
      Nie.
      Mam koleżankę,która potrafi wodę na herbatę przypalić. No cóż gotować nie potrafi ale to przecież zadna ujma . Jak się u nich spotykamy to zawsze coś zamawia na wynos i z rozbrajającym uśmiechem na ustach mówi " urobiłam się w kuchni jak dzik wykładając jedzenie na talerze "
      • kondolyza Re: Pizza na wynos 06.09.12, 16:03
        nie obraziłabym się.
        ale sama źle bym się czuła tak przyjmując gości z daleka-nie mówię o kumpelach któ?e wpadają w środku tygodnia bo mamy w bandzie czerwony alert - w takim nagłym wypadku jeszcze by jakoś przejdzie ta pizza, ale nawet wtedy raczej coś na szybko wykombinuję.
        nie przyjęłabym tak gości z daleka i to na dłużej...
        nie lepiej zabrać ich gdzieś do knajpy? nie chcesz gotowac ok-ale zrób dobre zakupy, nawet sałatkę można kupić w dobrym sprawdzonym miejscu, jakies frykasy typu domowe wędliny na kanapki, pieczywo z budki z bazaru, śledziki do wódeczki...
    • ma_dre Re: Pizza na wynos 06.09.12, 16:08
      nie, jesli pizza dobra a z ciebie rzeczywiscie marna kucharka to nawet bym ci podziekowala wink
    • koolair Re: Pizza na wynos 06.09.12, 16:09
      Ja bym sie nie obraziła ale bedac na twoim miejscu wolałabym zaprosic gosci do restauracji.
    • jola-kotka Re: Pizza na wynos 06.09.12, 16:56
      Obrazic bym sie nie obrazila.
      Jednak jesli ta pani tak sie stara przyjmuje was obiadem i deserem,to bym sie bardziej postarala bo to troche nie wypada.
      Obiad mozna zamowic z restauracji do domu,a jesli nie to sushi zamowic,ladnie podac ze wszystkimi dodatkami.
      Pizza to troche obciach,najtansze i najprostsze rozwiazanie,macie jedzcie i cieszcie sie,ze wogole cos wam dalam.
      • asia_i_p Re: Pizza na wynos 06.09.12, 22:15
        A brrr... Jakby mi ktoś sushi dał zamiast pizzy, to bym musiała użyć wszystkich umiejętności aktorskich, żeby nie zauważył, jak bardzo nie mam ochoty tego jeść.
    • marghe_72 Re: Pizza na wynos 06.09.12, 18:44
      Lubię pizzę więc bym się nie obraziła wink co innego jak byś mi podała kupną sałatkę wink
      A poważnie, pizza od czasu do czasu do żaden grzech.
    • k1k2 Re: Pizza na wynos 06.09.12, 18:44
      Zrobiloby mi sie przykro, bo taka zamawiana pizza to na ogol pogranicze fast foodu. Odkad sama "wyewolulowalam" kulinarnie, od lat nie bardzo sobie wyobrazam wcinanie placka z pieczarkami ze sloika, szynka z puszki, najtanszym zoltym serem, i "sosem" na bazie ketchupu, chocby nawet inne bajery byly na to nawrzucane. Jedzie mi to przesoleniem i glutaminianem. Dla zaspokojenia glodu moze tak, ale na pewno nie jako mily posilek.

      No ale.... sa pizze i pizze. Jesli znasz jakas super, to moze ujdzie. Jednak zdecydowanie opowiadam sie za opcja zaproszenia do restauracji.
    • gazeta_mi_placi Re: Pizza na wynos 06.09.12, 18:47
      Wolałabym pizzę niż jakieś niedobre jedzenie wykonane przez łamagę kulinarną.
      • rhysmeyers22 Re: Pizza na wynos 06.09.12, 18:58
        w tej sytuacji za pizze bym sie obrazila z lekka -teraz jest mnostwo opcji ,mozna zamowic z restauracji ,mozna do niej zaprosic ,nawet jakies gotowe kotlety salatki -na wage mozna kupic ,pyszne i swieze.
        pizza to taka zapchajdziura bez polotu ,na zasadzie nie chcialo mi sie wydac kasy ani postarac .
        • marghe_72 Re: Pizza na wynos 06.09.12, 19:01
          W domu nie da się zrobić takiej pizzy jak z pizzerii z prawdziwego zdarzenia.
          Dlatego za dobrą pizzę zdecydowanie bym się nie obraziła.
    • moty_lanoga Re: Pizza na wynos 06.09.12, 18:56
      Nie obraziłabym się, bo ogólnie się nie obrażam, ale.. wolałabym jednak pizzę domową. To jest danie proste i szybkie. Rzadko która pizzeria robi pizzę z naprawdę dobrych składników. Kiedyś mi to nie przeszkadzało, ale teraz potrafię się pochorować po oszukanym serze albo nadmiarze soli w cieście (po tym ostatnim piję wodę przez pół nocy, co jest również słabe).
    • lauren6 Re: Pizza na wynos 06.09.12, 19:31
      Nie obraziłabym się.
    • viviene12 Re: Pizza na wynos 06.09.12, 19:50
      zrob do tego salatke i deser i bedzie dobrze!
    • nanuk24 Re: Pizza na wynos 06.09.12, 19:56
      Nie, nie obrazilabym sie, a nawet zjadla ze smakiem oblizujac palce.
      • wioskowy_glupek Re: Pizza na wynos 06.09.12, 20:17
        Ja tak samo wink Byłabym zadowolona, tylko warto spytać jak przyjdą z czym lubią. Wiadomo nie każdy lubi np. pizze z owocami czy z owocami morza albo nie wiem z kiełbasa wink

        Ja np. nie akceptuje na pizzy owoców, oliwek, owoców morza czy innych dziwactw wink
    • stara.kociara Re: Pizza na wynos 06.09.12, 20:12
      Ja tam się spotykam ze znajomymi dla towarzystwa i pogadania, jedzenie to tylko tło. Nie robię problemu, jak tylko są chipsy i ciastka, jak mi nie smakuje, to też trudno, wszystkim się nie dogodzi. Raz tylko było mi trochę przykro - jak koleżanka zapomniała / nie wzięła pod uwagę / zlekceważyła, że mam na pewien produkt silną alergię pokarmową i nie mogłam tknąć jedzenia. Ale żeby się obrazić z powodu pizzy? Nie chciałabym mieć znajomych, których bardziej interesuje żarcie, niż samo spotkanie.
      • k1k2 Re: Pizza na wynos 06.09.12, 20:34
        > Ja tam się spotykam ze znajomymi dla towarzystwa i pogadania, jedzenie to tylko
        > tło.

        No widzisz, a dla niektorych tlo tez jest wazne. Bo jesli nie, to dlaczego nie spotkac sie z nimi i ni e pogadac na dworcu na przyklad?
        • stara.kociara Re: Pizza na wynos 06.09.12, 20:45
          > No widzisz, a dla niektorych tlo tez jest wazne. Bo jesli nie, to dlaczego nie
          > spotkac sie z nimi i ni e pogadac na dworcu na przyklad?

          Bo w domu cieplej, wygodniej i bardziej kameralnie.
          Wierzę, że dla niektórych tło jest ważne, ich prawo. Moje prawo inaczej dobierać sobie znajomych.
          Na marginesie: umiem i lubię gotować, gości zawsze podejmuję obiadem / kolacją. Od innych nie wymagam.
      • kondolyza Re: Pizza na wynos 06.09.12, 21:14
        stara.kociara napisała:

        > Ja tam się spotykam ze znajomymi dla towarzystwa i pogadania, jedzenie to tylko
        > tło.
        > Nie chciałabym mieć znajomych, których bardziej interesuje żar
        > cie, niż samo spotkanie.

        argument z doopy.
        tło do spotkania-ok, ale jak zapraszam dziewuchy na pogaduchy po pracy i wiem że siedziały do 18 w pracy a potem jeszcze jadą do mnie-sorry-niezdrowo jest nie jeść, a głód to normalna potrzeba, więc albo idziemy razem na kolację albo ja robie jeśli zapraszam.
        na głodniaka to żadna przyjemność i nie da się komfortowo ani pogadać, ani zakupy zrobić, no genralnie na głodniaka jest niezdrowo.
        i dziwne żeby znajomych którzy-jak pisze autorka wątku-jadą kilkadziesiąt kilomentrów do niej- dziwne, żeby jedzenie ich nie iteresowało, a zwłaszcza że jak pisze tamże-zahaczają nie tylko obiad ale i o kolację.
        jak ja zapraszam gości, jadą do mnie kawał drogi i chcę z nimi posiedzieć, pogadać, to nie wyobrażam sobie nie dać im jeść, tym bardziej że siedizmy ileś godzin i przypada po drodze pora lunchu, obiadu, a nawet kolacji.
        • stara.kociara Re: Pizza na wynos 06.09.12, 21:31
          > na głodniaka to żadna przyjemność i nie da się komfortowo ani pogadać, ani zaku
          > py zrobić, no genralnie na głodniaka jest niezdrowo.

          A kto mówi, że na głodniaka? Dyskusja dotyczy nie tego, czy podać coś do jedzenia, ale co podać.
    • jul-kaa Re: Pizza na wynos 06.09.12, 21:09
      Umiem i lubię gotować, ale nigdy by nie przyszło do głowy, że można się obrazić, że ktoś nie podejmuje mnie wystarczająco wystawnie...
      Dobra pizza jest pyszna.
    • kol.3 Re: Pizza na wynos 06.09.12, 21:18
      Obrażać to się nie ma o co, ale przeczytaj sama swój pierwszy post.
      Piszesz że u nich dostajecie obiad z 2 dań z deserem oraz zahaczacie czasem o kolację.
      Pizza może być ale jeszcze bym coś zrobiła, zimne zakąski?, bo jeśli wizyta jest obiadowo-kolacyjna to sama pizza to będzie mało.
      • tola_i_tolek Re: Pizza na wynos 06.09.12, 21:41
        Pizza i sałatka swojej roboty na to początek. Potem pewnie wyruszymy na długi spacer , zahaczając po drodze o kawiarnię ( my zapraszamy) a kolację pewnie zrobimy razem . Tylko z tym obiadem nie mam czasu ani zdrowia kombinować.
        • eliszka25 Re: Pizza na wynos 06.09.12, 23:33
          powiem tak, tez mamy znajomych, z ktorymi sie od czasu do czasu spotykamy to u nich to u nas. ona jest kiepska kucharka i tez juz pare razy zdarzylo nam sie jesc u nich zamowiona pizze. szczerze mowiac, to ja wolalam te pizze niz jakies jej kulinarne dziela wink. no nie ma dziewczyna daru do gotowania i tyle. przeciez sie z tego powodu nie powiesi. nie przyszlo mi do glowy sie obrazac. ja gotuje dobrze i lubie gotowac, przyjmowac gosci, jednak tez zdarzylo mi sie, ze np. przyjaciele sie u nas zasiedzieli do kolacji, a nikomu nie chcialo sie pitrasic i przerywac fajnych pogaduszek, wiec po prostu zamowilismy pizze do domu.

          nie nie obrazilabym sie. tylko jesli ma to byc dluzsza wizyta, to oprocz pizzy przygotowalabym cos jeszcze. jakies przekaski, deser, do samej pizzy moze wlasnie salatke.
    • kota_marcowa Re: Pizza na wynos 07.09.12, 01:24
      Nie obraziłabym się, bo lubię pizzęsmile I zdecydowanie bardziej wolę pizzę z pizzerii niż "domową".
      Co do glutaminianu,niezdrowych składników bla bla bla, od odrobiny niezdrowego jedzenia raz na jakiś czas nikt jeszcze nie umarł, a do piwka jak znalazłwink

      • upartamama Re: Pizza na wynos 07.09.12, 12:07
        zależy jak ktoś robi pizzę domową i jaka jest kupna. U mnie w okolicy beznadziejne pizze więc wymusiło to u mnie udoskonalanie przepisu pizzowego i robię super pizzę z kurczakiem, kukurydzą i ananasem + sos czosnkowy.
        Ale nie raz zdarzyło mi się jeść super kupną pizzę.

        Jest fajne danie i szybkie dla gości. Można kupić dobry filet rybny i usmażyć go w bułce. W garnku udusić ze 2 lub trzy paczki warzyw na patelnię. Przełożyć to warstwami do naczynia żaroodpornego i jak goście będą blisko podgrzać w piekarniku. Proste, tanie, szybkie i smaczne.
    • o111444999 Re: Pizza na wynos 20.09.12, 11:49
      Lepiej podać z sercem kupioną pizzę niż się męczyć z kombinowaniem obiadu i mieć niechęć do spotkania. Ale pamiętajcie, żeby pizza była świeżo z pieca (a nie zimna i rozmoczona). A jeżeli koleżanka zna się na gotowaniu, to niech pizza też będzie dobra.

      Ważny jest też nastrój, wystrój, butelka dobrego wina, ewentualnie jakaś oliwa smakowa do tej pizzy.
    • ashraf Re: Pizza na wynos 20.09.12, 15:12
      Nie obrazilabym sie, ale to jednak pojscie po najmniejszej linii oporu. Nie wierze, ze nie potrafisz ugotowac czegos chocby najprostszego, a jesli tak jest, to zawsze mozna kupic i podgrzac gotowa garmazerke lub zaprosic gosci do restauracji.
      • bi_scotti Re: Pizza na wynos 20.09.12, 15:23
        Jak do tej pizzy stawiasz Guinessa to mnie juz slina leci jak bokserowi wink Ale ja juz wiele razy pisalam, ze dla mnie zadne domowe wyczyny nawet najlepszych kucharek nigdy sie nie beda rownac z chocby najmarniejszymi produktami knajpianymi wiec jak mam ewidentnie bias. Kocham kupne, na wynos, w knajpie. Kupuj pizze i smacznego! Aha, i nieraz juz jadlam u ludzi kupne salatki - zawsze lepsze niz jakies domowe. Na codzien robie wlasne ale jak chce siebie nagrodzic za dobry tydzien to piatek po poludniu zawsze sobie kupie albo kartoflana w jednym sklepie, albo seaweed w innym i wtedy czuje, ze piekno weekend'u przede mna big_grin
    • mnb0 Re: Pizza na wynos 20.09.12, 15:17
      Ja bym sie obrazila, a raczej odwdzieczyla pieknym za nadobne. Nie za sama pizze, ale za podejscie. Piszesz, ze "kolezanka jest swietna kucharka", za to ty "nie masz czasu ani zdrowia kombinowac". Czy kolezanka jest zawodowa kucharka? Nie - po prostu sie stara ugotowac wam cos dobrego. Tez musi najpierw ulozyc menu, zrobic zakupy, odpowiednio wczesnie wszystko przygotowac. To nie sa rzeczy, do ktorych potrzebne sa wybitne zdolnosci kucharskie, tu potrzebne sa przede wszystkim CHECI, zeby zrobic komus przyjemnosc. A tobie sie po prostu nie chce - innymi slowy: olewasz.
      Ja poczulabym sie zlekcewazona i tez nie wysilala sie nastepnym razem. Slone paluszki i oranzada. W koncu nie o zarcie tu chodzi.
    • mia_siochi Re: Pizza na wynos 20.09.12, 15:22
      Ja bym się ucieszyła na wieść o dobrej pizzy wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja