Dodaj do ulubionych

Dziecko i pies.

07.09.12, 13:54
Czy obecnosc zwierzaka w domu (psa),moze byc szkodliwe dla dziecka czy wrecz przeciwnie pomaga w wychowaniu?
Czy jest to nie higieniczne i zagraża zdrowiu dziecka?
Mowa o psie lagodnym kochajacym wszystkich,z aktualna ksiazeczka zdrowia,uczeszczajacym na zabiegi higieniczne regularnie.
Pomijam oczywiscie sytuacje gdy dziecko jest uczulone na siersc,jednak w tym konkretny przypadku tu ten problem tez odchodzi bo to rasa,ktora nie uczula.
Obserwuj wątek
    • graue_zone Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 14:00
      Jeśli pies nie jest agresywny i nie jest niebezpieczny dla dziecka, to nie ma żadnych minusów. Oczywiście jeśli dziecko nie jest uczulone.
    • sadosia75 Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 14:00
      mówisz o labradoodle ?
      Moje dzieci wychowują się ze zwierzętami. dwa psy szkolone, koty niewychodzące, zwierzęta szczepione, odrobaczane, czyste, zadbane, wychowane.
      Szkodliwości zwierząt nie zauważyłam, widzę same plusy.
    • majenkir Re: 07.09.12, 14:03
      jola-kotka napisał(a):
      > Pomijam oczywiscie sytuacje gdy dziecko jest uczulone na siersc,jednak w tym ko
      > nkretny przypadku tu ten problem tez odchodzi bo to rasa,ktora nie uczula.


      Nie ma takiej rasy.
      • jola-kotka Re: 07.09.12, 14:05
        Psy o strukturze wlosa podobnej do czlowieka nie uczulaja.
        • majenkir Re: 07.09.12, 14:15
          www.pfm.com.pl/new/str4.php5?id1=61&id2=&id3=&id4=168
      • sadosia75 Re: 07.09.12, 14:07
        Nie no podobno labradoodle nie uczula i jest idealny dla alergików. Ale z tego co wiem to tych psów w ogóle na świecie jest bardzo mało a koszt jednego szczeniaka od hodowcy ( pseudziaki się za nich nie biorą ) jest horrendalny
    • default Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 14:07
      Ja bym się bardziej skłaniała ku tezie, że obecność dziecka w domu może być szkodliwa dla psa smile Z kilku powodów:
      - dziecko niewłaściwie wychowane może dręczyć psa,
      - rodzice zakręceni niezdrowo na punkcie dziecka i higieny mogą terroryzować psa, np. przeganiając go, nie pozwalając na wiele rzeczy, pokrzykując, co jest rujnujące dla psychiki zwierzęcia (dalszy scenariusz - zestresowany pies w końcu kogoś gryzie i zostaje wyrzucony/oddany do schroniska),
      - rodzice zaabsorbowani dzieckiem nie poświęcają psu dostatecznej uwagi, czasu, nie chodzą na spacery,
      - dzieci często chorują na różne infekcje typu angina, łatwo przenoszące się na psy.

      -----------------------------------
      Ciemność pędzi ku mnie/ Łagodnie / Ciemność jest cicha, miękka i ciepła/ Paraliżuje/ Jak strach : co będzie jeśli się obudzę ? (kjz, „Zasypianie” )
    • jola-kotka Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 14:23
      o-2.pl/jakie-rasy-psow-nie-uczulaja/
      • slonko1335 Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 14:28
        A czytałaś to co wklejasz bo tam jak wół jest , że nie ma czegoś takiego jak całkowicie bezpieczne rasy dla alergika.
        • nelamela Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 14:38
          Wychowałam się w domu z dużym owczarkiem.Pilnował mnie na podwórku żebym nie wyszła za posesję,był doskonałym kompanem do zabaw.Nie miałam żadnej alergi ani innych chorób odzwierzecych.Dodatkowo nauczyłam się że pies to żywe stworzenie,czuje i też go boli.Moja siostrzenica obecnie też wychowuje się w towarzystwie zwierząt i uważam że to jest najlepsza opcja...
        • demonsbaby wychowywane z psami w domach nie mają alergii 09.09.12, 06:14
          Jeżeli od urodzenia dziecko i pies przebywa razem raczej nikłe szanse, że będzie nieodporne na alergię odzwierzęcą:
          cyt. "....czynnikiem wpływającym korzystnie na zdrowie dziecka są brud i alergeny, które pies wnosi do domu. Dzięki nim system immunologiczny niemowlęcia rozwija się szybciej i lepiej radzi sobie z wirusami i bakteriami powodującymi infekcje dróg oddechowych.."
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114885,12101444,Badania__Dzieci_wychowywane_w_domach_z_psami_sa_zdrowsze.html
          www.tvnmeteo.pl/informacje/ciekawostki,49/pies-uchroni-dzieci-przed-astma,49429,1,0.html
          naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,390517,pies-w-domu-moze-chronic-przed-astma.html
    • mea8 Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 14:49
      Moi chlopcy od urodzenia sa wychowywani z psem. Stary pies przyjal dzieci bez mrugniecia okiem. Jest juz staruszkiem prawdziwym i slabym towarzyszem zabaw. Wiec dokupilismy szczeniakatongue_out Teraz to mamy wesolo w domu. Minusow zadnych nie widze, nigdy nikomu sie krzywda nie stala. Widze same plusy. Na szczescie mimo, ze dzieci alegiczne to nie reaguja wcale na zwierzeta.
    • karolciab125 Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 14:58
      www.edziecko.pl/male_dziecko/1,79340,3386769.html
    • sinusoidaa Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 15:05
      Podam Ci 2 przykłady z własnego podwórka, dotyczące dwójki moich dzieci. Córka- wychowywana w praktycznie sterylnych warunkach, mieszkaliśmy z moimi rodzicami, moja mama pedantka na okrągło sprzątała, myła podłogi, wycierała kurze, laboratorium nie mieszkanie. Efekt: Córka od urodzenia koszmarny alergik, pierwsze lata jej życia to szpital, zapalenia oskrzeli, płuc i tak na zmianę.
      A teraz synek: mieszkamy od kilku lat osobno, w domu kotka, częściowo wychodząca z domu (tzn jak chce, to wychodzi), ale jednak najczęściej przebywa w domu, syn urodził się, kiedy kot był już u nas. Kiedy mały miał 9 m-cy przygarnęliśmy suczkę słusznych rozmiarów. W domu owszem, sprzątam, ale bez przesady, podłoga myta raz w tygodniu, odkurzanie średnio 2 razy w tygodniu, jak dużo kłaków, to częściej. Efekt: synek od urodzenia miał ze 2 razy katar. i na tym koniec. Dodam, ze zarówno ja, jak i maż jesteśmy alergikami, córka alergiczka, wiec syn genetycznie był obciążony alergią.
      Powiem więcej. Sama jestem uczulona na psa i kota. I paradoksalnie, kiedy jestem u kogoś, kto ma zwierzaka, po kilku minutach mam katar, kaszel, oczy mi łzawią. W siebie w domu nie. Kiedyś lekarz alergolog powiedział mi, że być może uodporniłam się na te konkretne egzemplarze zwierząt, zadziałały specyficznie, jak szczepionka i chyba coś w tym jest. Nie mogę jedynie tarmosić się, turlać po podłodze z moim zwierzyńcem, bo wtedy dopadają mnie objawy alergii. jednym słowem nie mogę mieć ze swoimi zwierzakami zbyt bliskiego, bezpośredniego kontaktu. Jeśli przestrzegam, nie zauważam u siebie żadnych objawów.
      Reasumując: jak najbardziej polecam psa w domu, w którym jest małe dziecko.
      • chipsi Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 15:25
        > Powiem więcej. Sama jestem uczulona na psa i kota. I paradoksalnie, kiedy jeste
        > m u kogoś, kto ma zwierzaka, po kilku minutach mam katar, kaszel, oczy mi łzawi
        > ą. W siebie w domu nie.

        Mam to samo big_grin

        A co do psów i dzieci to też jestem za, z tym że nie zawsze pies, który był w domu przed dzieckiem to dziecko w pełni zaakceptuje. Pies, który zna dziecko od szczeniaka zachowuje się inaczej. I tak mój starszy pies warczy na młodą a nawet gryzie (z tym że ona dzieci nigdy nie lubiła), młodszy tylko warczy a szczeniaki (już po urodzeniu się córki) młoda może nawet za ogon ciągać i nic nie zrobią (oczywiście jej na to nie pozwalam smile)
    • demonsbaby dogoterapia chyba nie jest pustosłowiem 07.09.12, 15:31
      Oczywiście poza przypadkami szczególnych przeciwwskazań medycznych, czyt. głównie alergików, pies odkąd został udomowiony - jest najwierniejszym towarzyszem człowieka.
      Stąd cała masa zabiegów kynologicznych do zróżnicowania linii i wyodrębniania cech użytkowych na konkretne potrzeby człowieka.
      Przy braku przeciwwskazań med. nie widzę żadnych minusów we wspólnym wychowaniu dziecka i psa, oczywiście obarczając całą masą dodatkowych uwarunkowań prawidłowa hierarchię w stadzie.
    • lebara1984 Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 15:43
      z wykształcenia jestem inżynierem zootechnikiem,a w domu mam psa i ota.Mam również 6 miesięcznego synka.
      kontakt mojego dziecka ze zwierzakami jest wspaniały-uwielbia do nich gadac po swojemu,dotykac rączką,obserwowac,uśmiechac się do zwierzaków.
      Mam zadbane zwierzaki,regularnie szczepione,odrobaczane itp.
      Nie chowam syna super sterylnie-ma normalny kontakt ze zwierzakami,a ja po zabawie nie latam za nim i nie myję mu rączek itp.
      Sama zostałam wychowana od urodzenia ze zwierzakami i w miłości i szacunku do nich,więc teraz było to dla mnie zupełnie naturalne,żeby przenieśc to na synka
    • hamerykanka Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 15:43
      Kiedy nasz corka byla niespelna trzylatka, zdecydowalismy ze powinna wychowywac sie z psem. Chcialam, zeby byla do psow przyzwyczajona i w przyszlosci nie bala sie (wystarczy poczytac ile dzieci i potem doroslych panicznie boi sie psow). Poza tym uczy sie wowczas jak ze zwierzeciem sie bawic ale i szanowac je; ze przy psie sie nie biega (bo wtedy nasze psice biegna za nia i czasem na nia wpadaja)- a czesto psy obce sa agresywne gdy sie biegnie. Sa dla niej wspanialymi towarzyszkami zabawy a przy okazji opiekunkami.
      My wybralismy dobermany z kilku wzgledow; to rasa bardzo inteligentna, piekna, krotkowlosa wiec pielegnacja siersci jest prosta, poza tym maja wysoki prog odpornosci na bol -nie klapna zebami na dziecko ciagnace za ucho jak wiele ras malo odpornych na bol. Wybralismy hodowce ktory zwracal uwage rowniez na temperament, nie tylko na wyglad-psy z jego hodowli byly bardzo stabilne emocjonalnie i przyzwyczajone od urodznenia do roznych ludzi (socjalizacja od malego jest bardzo wazna). Dzis moje 1,6 r psice sa po treningach posluszenstwa , jedna rowniez jest w rally-o i obie w tej chwili przygotowuje do zostania psim terapeuta (beda zabierane do domow dziecka, szpitali, domow opieki itp).


      Raz na psie...
      http://i1270.photobucket.com/albums/jj610/planta_gardener/DSCN1887.jpg

      ..a raz pod...
      http://i1270.photobucket.com/albums/jj610/planta_gardener/DSCN1970.jpg

      Przydaja sie do lagodzenia upadkow smile
      http://i1270.photobucket.com/albums/jj610/planta_gardener/DSCN1874.jpg
      • slonko1335 Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 18:58
        Hamerykanko dobremany Wasze są przepiękne. Bardzo rzadko już widuję te psy, może i dobrze bo nie dla każdego się nadają ale i szkoda bo cieszą moje oczy zawsze.
        Córeczka super, zdjęcia świetnesmile
        • hamerykanka Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 14:41
          Dzieki, Slonkosmile

          Jak kazda rasa psow z tej grupy potrzebuja duuuuzo uwagi i treningu-ale procentujesmile. Od szczeniaka biore je do sklepow budowlanych i wszyscy je tam znaja; psice chodza od jednego do drugiego i siadaja przed nimi domagajac sie pieszczot, czasem podchodza do kogos i tracaja nosem jesli stal tylem i ich nie zauwazylsmile.
          Najpiekniejsza rzecz uslyszalam z miesiac temu od jednej starszej kasjerki, ktora drapala Xene pod broda-"Jesli ktos pare lat temu powiedzialby mi ze bede glaskac dobermana, powiedzialabym ze zwariowal. One zawsze dla mnie wygladaly tak...zastraszajaco. Ale odkad poznalam te psy zobaczylam ze wcale tak nie jest i ze sa bardzo mile".
          I tak jest z wieloma ludzmi, ktorzy boja sie dobermanow bo widzieli je w filmach jako czarne charaktery. Tymczasem -jak juz pisalam, to sa naprawde swietne psy i towarzysze dla dziecka-ale trzeba wiedziec gdzie szukac zeby nie kupic psa agresywnego czy lekliwego. A przy tak wielu nielicencjonowanych hodowlach niestety zakup taki jest bardzo mozliwy. Z licencjonowanych puppy mills tez-jakis czas temu spotkalam kobiete z dobermanem z hodowli Kimbertall-nie widzialam jeszcze brzydszego dobermana-glowa bez zaznaczenia stopu jak u charta, oczy zolte; klatka bez przedpiersia i z mala i plytka klatka piersiowa, krzywe nogi...no rozpacz. A ona chciala go rozmnazac bo przeciez z takiej super hodowli jest...

          Tutaj tez czesto na spacerez slysze od ludzi ze juz sie ich nie widzi czesto. Chyba przeminela na nie moda-i bardzo dobrzesmile
          • majenkir Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 15:02
            hamerykanka napisała:
            > boja sie dobermanow bo widzieli je w filmach jako czarne charaktery.



            Nie zawsze sa czarne wink. Na pewno ogladalas Eyes of an Angel, najsmutniejszy film ever
            • hamerykanka Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 20:12
              Ogladalam i mam-caly czas sie wkurzalam na tego tatusia....
              Ale sa tez Daring Dobermans- trzy filmy o dobermanach przygotowywanych do skoku na bank. Caly czas podziwialam trenera tych zwierzatsmile
    • hamerykanka Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 15:50

      Natomiast nie pozwolilabym na takie zachowanie , jak na pierwszym zdjeciu...
      www.dobermantalk.com/doberman-related-chat/71228-dobermann-child.html
      • jola-kotka Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 16:18
        Chodzi o yorka i dwoje malych dzieci,ktore zameczaja ja na smierc,a maltanczyk,ktory jest u mnie dopiero dwa tygodnie nie wychodzi z mojego lozka non stop sie trzesie tez jest taka bidna przez te dzieci a jeszcze nie do konca zadomowiona.
        Szlag mnie trafil jak weszlam do domu oba psy na ogrodku drzwi balkonowe zamkniete a one piszcza,uslyszalam,ze psy brudza sa zagrozeniem dla dzieci i najlepiej by bylo jak bym sie ich pozbyla na czas obecnosci dzieci.
        Brakowalo mi argumentow bo nie znam sie na tym.
        Predzej te dzieci wywale na czele z matka niz moje psy.
        Nie mam pomyslu jak jej dac do zrozumienia,ze zachowuje sie jak to ja u niej bym mieszkala a nie ona u mnie.
        • sadosia75 Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 16:20
          Może to Cię zainspiruje wink

          https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/400426_433438813365327_306711656_n.jpg
        • hamerykanka Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 19:23
          Zgadzam sie z sadosia. To oni sa goscmi a nie psy. Przyjechali wiedzac ze je masz, a teraz maja problem? To, ze brudza? To TWOJ dom i TWOJE psy.

          My tez mielismy takich gosci. Wprosili nam sie na miesiac, okazalo sie na miejscu ze sie boja duzych psow (tez wtedy mielismy dobermany) i jak tylko zniklismy z horyzontu, zamykali je na cale dni w moim pokoju. Szlag mnie trafial, bo sie tlumaczylo ze pies, zwlaszcza w lecie, MUSI miec dostep do miski z woda, ale jak grochem o sciane. Kazdego dnia bylo to samo. W koncu wyjechali a my stwierdzilismy ze to byl ich ostatni raz w naszym domu.
        • kosheen4 Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 19:42
          jola-kotka napisał(a):


          > Brakowalo mi argumentow bo nie znam sie na tym.

          argument jest jeden, uniwersalne słowa Wujka Staszka
          wiadomo, łatwo się radzi, a trudniej powiedzieć uncertain
          jak trzeba przecierpieć długą wizytę, to przynajmniej pofolguj sobie wyobrażaniem, jak zawozisz do tych gości swoje psy, i zamykasz ich bachory w komórce na węgiel big_grin
        • wrednadziewucha Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 20:17
          Dżizas, Jola, Ty to świętą zostać powinnaś. Mnie też by się argumenty pokończyły, razem z gościną i zastawą szklaną.
        • madzioreck Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 00:02
          > Nie mam pomyslu jak jej dac do zrozumienia,ze zachowuje sie jak to ja u niej by
          > m mieszkala a nie ona u mnie.

          A po co się bawić w "dawanie do zrozumienia"? Powiedz to wprost: Twój dom, Twoje psy, Twoje zasady, a na balkon może se własną dzieciarnie wystawić, jak jej psy nie pasują... dżizas.
        • czarnaalineczka Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 00:05
          babe za kudly i za drzwi
          • jola-kotka Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 00:14
            czarnaalineczka napisała:

            > babe za kudly i za drzwi
            >
            Ja tak nie umiem.
            Mam dosc wysluchiwania,ze psy to choroby,ze nie spi sie z psami,do mojego faceta gada,jak on znosi te psy w lozku.
            Podloga brudna bo psy,dzieci w salonie na sofach nie powinny sie bawic bo psy.A wszedzie mam jakies elektryczne nawilzacze powietrza,ktore przywiozla z domu od siebie bo tak zdrowiej dla dzieci,a moja nutelle przyniosla mi do sypialni,zeby dzieci nie widzialy,sory dziewczyny,zeby byc w miare grzeczna dla niej musze to z siebie gdzies wywalic.
            • czarnaalineczka Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 08:22
              jak sama nie mozesz to faceta oddeleguj do wywalenia babska

              wcale nie musisz byc dla niej grzeczna
              robisz jej przysluge a ona sie zachowuje skandalicznie
    • lebara1984 Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 19:30
      współczuję takich gości,ale trzeba jakoś to przecierpiec-pewnie już ostatni raz taka wizyta wink
      a odnośnie dobermanów to przepiękne psy,ale na pewno nie dla osoby,która nie ma chociaż minimalnego pojęcia o psach,bo w niepowołanych rękach mogą byc groźne.
      ja za to mam sentyment do dogów niemieckich-miałam takiego jak jeszcze byłam na studiach i zapałałam miłością
      Teraz mamy od 9 lat zwykłego kundelka,wyrzuconego jako szczeniak na śmietnik w reklamówce-super pieszczocha ale to już ostatni pies w moim domu smile wolę koty.Chociaż kto wie,jak synek kiedyś podrośnie i się uprze na psa to kto wie wink
      • hamerykanka Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 19:51
        Kazdy pies moze byc grozny jesli ma glupiego wlasciciela.
        Pamietam jak kiedys wyszlam z moja psica na spacer, zza ogrodzenia wylecial kundelek i zaczal sie sadzic do mojej psicy. Ja probowalam ja wstrzymac, uspokajalam, a wlascicielka z kumoszka sobie gadaly nie zwracajac uwagi. W koncu zdesperowana wrzasnelam zeby go zabraly, a wlascicielka tylko wzruszyla ramionami bo to jest maly piesek i krzwdy nie zrobi. Tylko ze ten maly piesek korzystajac z okazji dziabnal moja suke w noge.
        A gdybym ja pozwolila na odwet, zaraz by sie podniosly krzyki ze krwiozerczy doberman rozdarl biednego malego kundelka...
        • majenkir Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 21:01
          hamerykanka napisała:
          > Kazdy pies moze byc grozny jesli ma glupiego wlasciciela.


          Nie kazdy. Moje nie moga big_grin.
          • jola-kotka Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 23:26
            majenkir napisała:

            > hamerykanka napisała:
            > > Kazdy pies moze byc grozny jesli ma glupiego wlasciciela.

            >
            > Nie kazdy. Moje nie moga big_grin.

            Jeszcze by cie pewnie zaskoczyly.
        • madzioreck Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 00:10
          > A gdybym ja pozwolila na odwet, zaraz by sie podniosly krzyki ze krwiozerczy do
          > berman rozdarl biednego malego kundelka...

          A pewnie, że tak by było... do ogrodu mojego znajomego wiecznie przekopywał się pies jego sąsiada, jamnik jakiś czy coś. Znajomy nie raz prosił i ostrzegał, bo sam miał nielubiącą nieproszonych psich gości rottweilerkę, ale sąsiad oczywiście sobie olewał, kiwał głową, tak tak, będzie pilnował, aż któregoś dnia nie dopilnował. Z jamnika niewiele zostało, a sąsiad do kogo miał oczywiście pretensje... sądem straszył i tak dalej.
    • wendd Re: Dziecko i pies. 07.09.12, 21:08
      Dziecko i pies to układ doskonałysmile
      Ja wychowałam się z psem - i jest on jednym z najlepszych wspomnień dzieciństwa.
      Towarzysz uniwersalny - do zabawy, pocieszania, szendania się, wzajemnego kochania - przykłady można mnożyćsmile
      A jeśli jeszcze dziecko jest nieśmiałe czy mało kontaktowe to pies naprawdę potrafi sprawić, że w jego towarzystwie poczuje się najważniejszesmile
      • paliwodaj Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 04:03
        doskonaly, albo i nie doskonaly, jest wiele ale...uwazam, stad czasami sa porzucone w lasach psy, pogryzione dzieci. Uwazam ze kazdy sam powinien rozwazyc swoje za i przeciw.
        Nie mozna jednoznacznie wykrzyknac, tak ! kup/adoptuj psa wszystko bedzie ok!
        My nie mamy psa, uwazam ze moje dzieci nie sa na to gotowe, a ja posiadajac 3 dzieci ani tyle nie jestem gotowa na psa, ktory tez potrzebuje czasu, dostepnosci opiekunow. Mimo to ze moje dzieci nie przepuszcza i glaskaja kazdego psa na swojej drodze.
        W pobliskim sklapie z artykulami dla zwierzakow jest tez hotel dla psow, to nie sa tylko psy rodzin, ktore raz na rok wyjezdzaja na wakacje. Te psy zazwyczaj przychodza tam regularnie kilka razy w miesiacu, nie wszystkie wygladaja na szczesliwe. Nie wychodza w tym czasie na zewnatrz.
        Kobieta z mojego osiedla , nauczycielka z zawodu, ma niespelna 3 letnia corke, zaadoptowala psa, po przejsciach, byl postrzelony jakimis nabojami, ktore ciagle ma w swoim ciele. Pies jest potwornie strachliwy, nieufny. Idzie za swoja pania z podkulonym ogonem i rozglada sie wystraszony, biedactwo.
        Raz , gdy wyszla z domu na 45 minut, pies wyskoczyl z okna na pierwszym pietrze , po dachu garazu, wyraznie udal sie poszukiwanie rodziny. Kilka osob podazylo za psem z przysmakami, zwabili go do ogrodu domu w ktorym mieszka pies z rodzina.
        Jak widze pies ma wspanialy kontakt z dziewczynka, ona kladzie na nim swoja glowke, ciagle cos mowi do niegowink. Powiedzialabym dziecko ma dzialanie terapeutyczne na psa.
        pies ma umowione terapie, bierze leki uspakajace, kobieta przeciez wracila do pracy od wrzesnia.
        Sumujac wydaje mi sie ze trzeba wziac wiele czynnikow pod uwage, nie tylko czy pies jest brudny czy czysty. Bardziej wez pod uwage czy ty bedziesz miala czas dla psa, czy ty podolasz ewentualnym problemom .
    • wiecznie-zapominam-login po co ten wątek? 08.09.12, 07:55
      Szukasz argumentów aby przekonać do posiadania psa kogoś kto go nie chce?

      Liczysz na to że później pokażesz "opornemu" wpisy z tego forum bo większość e-mam powinna się perspektywą psa zachwycić? ........ noooo bo psa nie chce jedynie zły człowiek, dewiant, psychopata. tongue_out

      Jeżeli w domu jest chociażby jedna osoba która psa nie chce to odpowiedzialny człowiek brać go nie powinien. Pies to nie rybka która będzie siedziała wyłącznie w swoim akwarium, będzie miał kontakt większy lub mniejszy, bezpośredni lub pośredni (sierść, ślina, zapach) ze wszystkimi mieszkańcami.

      Jakby więcej ludzi zastanawiało się nad uczuciami i dobrem wszystkich domowników przed kupnem to mniej psich nieszczęść lądowałoby w schroniskach, lasach, rzekach.
      • czarnaalineczka Re: po co ten wątek? 08.09.12, 08:23
        moze przeczytaj calosc zanim zaczniesz pisacuncertain
      • jola-kotka Re: po co ten wątek? 08.09.12, 09:36
        wiecznie-zapominam-login napisała:

        > Szukasz argumentów aby przekonać do posiadania psa kogoś kto go nie chce?
        >
        > Liczysz na to że później pokażesz "opornemu" wpisy z tego forum bo większość e-
        > mam powinna się perspektywą psa zachwycić? ........ noooo bo psa nie chce jedyn
        > ie zły człowiek, dewiant, psychopata. tongue_out
        >
        > Jeżeli w domu jest chociażby jedna osoba która psa nie chce to odpowiedzialny c
        > złowiek brać go nie powinien. Pies to nie rybka która będzie siedziała wyłączni
        > e w swoim akwarium, będzie miał kontakt większy lub mniejszy, bezpośredni lub p
        > ośredni (sierść, ślina, zapach) ze wszystkimi mieszkańcami.
        >
        > Jakby więcej ludzi zastanawiało się nad uczuciami i dobrem wszystkich domownikó
        > w przed kupnem to mniej psich nieszczęść lądowałoby w schroniskach, lasach, rze
        > kach.

        Nie o to chodzi,zapewniam cię że moje psy nie wyladuja w schronisku, lesie czy rzece.
        Jedni mają dzieci inni kochają psy i traktują je lepiej niż niejedna matka swoje dziecko.
        Co do reszty twojej wypowiedzi się zgadzam,jednak nie ma chyba frajer,,który robi opisane przez ciebie rzeczy z rasowymi psami,bo je można sprzedać,szczeniak rasy maltanczyk kosztuje 3000 zł,suczka jeszcze więcej,nikt go nigdzie za darmo nie odda.
        Debile zawsze się znajdą dlatego moim zdaniem najgorszą sytuacje mają kundle,których rozmnażanie należy ograniczać a oddając komuś takiego psa do adopcji dokładnie sprawdzić komu się oddaje.
        Jednak najgorszym problemem jeśli chodzi o psy są te niektóre pozal się boże hodowle i ja czekam,że ktoś się wreszcie tym zajmie bo to jest jakiś dramat.
        • wiecznie-zapominam-login Re: po co ten wątek? 08.09.12, 13:34
          Jola zwracam honor smile nie wyświetlił mi się cały watek tongue_out nie daj się sterroryzować gościom.
          Jak jest się zagorzałym przeciwnikiem integracji z psami na małych powierzchniach to się nie odwiedza domów gdzie jest to nieuniknione albo ewentualnie liczy na dobrą wolę właściciela. Rządzenie cudzymi psami będąc w odwiedzinach wbrew woli właścicieli to draństwo.
    • ashraf Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 10:12
      To ta przyjaciolka, co woli egipskie kebaby? No to uswiadom jej delikatnie, ze to Twoj dom, Twoj pies, Twoja nutella i kazdy, kto przebywa na Twoim terenie ma sie do tego dostosowac. Psy i dzie ci to moze byc skadinad zarowno swietny jak i bardzo zly uklad, trudno powiedziec. Ja mialam psy zawsze, chwale sobie, ale w naszym domu oboje nie planujemy, bo za duzo czasu spedzamy poza nim (problem ze spacerami), a podczas naszych podrozy nie mialby sie nim kto zaopiekowac. Jak sie nie ma rodziny na miejscu, a przyjaciele roznie pracuja trudno od kogokolwiek wymagac takich rzeczy.
      Maltanczyki sa kochane smile)) Nie daj glupiej babie rzadzic Twoim wlasnym psem!
      • konwalka Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 15:59
        ale to ta niunka od rzniecia w egipskim kurorcie na bani?

        po wyrzuceniu na pysk przez malzonka zamieszkala u ciebie, tak?
        i was- gospodarzy,ktorzy przygarneli kurew, ustawia?

        najlepsze wydaje mi sie wyglaszanie madrosci do twojego faceta
        to chyba ostatnia dama na swiecie,ktora ma prawo ukladac zwiazki innym,nespa?
        jak sie znowu przyjebie, to niech chlop jej odpowie, ze lepszy w lozku meza maltanczyk niz Arab
        slabo mi jak czytam co ludzie wyprawiaja
        i rozumiem meza, ze chce rozwodu...
        • jola-kotka Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 16:11
          Tak,to ta koleżanka,mój facet jej nie wywali,nie wiemy oboje jak mamy się zachowywać,ona nas tu chce ustawiać a z drugiej strony ten jej mąż to przyjaciel i wspólnik mojego faceta,poprostu zostaliśmy w platini w sytuację bez wyjścia.
          • ashraf Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 20:41
            Jak nie mozesz jej wyrzucic, to narzuc sila swoje zasady. Pies porusza sie po calym domu, na stole w jadalni stoi Nutella, a na protesty odpowiadaj krotko, ze takie sa zasady w Waszym domu i obowiazuja rowniez gosci.
    • bezpocztyonline Re: Dziecko i pies. 08.09.12, 21:15
      Pięciu minut by u nas taka osoba nie była. Coś podobnego!

      A niech się wynosi: do swojego habibi choćby.

      Co do dzieci i psów: jeśli dzieci nie reagują alergicznie na psy (a piszesz, że nie), to nie ma przeciwwskazań do wzajemnych kontaktów.
      Pod warunkiem, że ktoś pilnuje, by dzieci psów nie dręczyły (ciągnięcie za ogon, wpychanie paców do uszu/oczu psa etc.).

      Niech baba będzie wdzięczna, że ma gdzie na razie się podziać, zamiast próbować wam ustawiać wasze porządki w waszym domu. I niech szybko szuka sobie swojego lokum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka