Dodaj do ulubionych

Robimy czwarte dziecko...

19.09.12, 08:25
Chcialam sie pochwalic i podzielic ma radoscia - choc nie ukrywam, ze licze na bezinteresowna troske ematki i pytania: "czy aby na pewno mnie stac?" i "czy nie bedzie donosilo ubran po starszym rodzenstwie?". Wszystko wskazuje na to, ze w moim najblizszym srodowisku bede najbardziej wielodzietna, nie jest to bardzo spektakularne osiagniecie, ale zawsze cus. Ciesze sie ogromnie. No i poniewaz to na pewno bedzie moje ostatnie dziecko planuje je karmic piersia co najmniej 6 lat :-p.
Obserwuj wątek
    • monika3411 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 08:32
      Powodzenia zatem smile
      • thegimel Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 08:41
        I dobrej zabawy smile
    • default Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 08:37
      Podziwiam i gratuluję.
      Dla mnie dwójka to wyzwanie, którego bym się nie podjęła, a trójka czy więcej to jakiś kosmos - więc tym bardziej chylę czoła.
    • kosheen4 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 08:44
      prosimy o szczegóły. pozycji.
    • lady-z-gaga Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 08:48
      Meldunek z placu boju? big_grin
    • emila.dudek Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 08:51
      Zatem czworaczków życzę smile
    • demonii.larua Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 09:02
      W moim środowisku wielodzietnych od groma, sporo ludzi decyduje się na 4 dziecko, z trójką jest dużo, jak na doniesienia o niskim przyroście smile)
      Powiem Ci, że lajt jest póki wszystkie cztery sztuki nie zaczną tupać do szkół - jak zaczną to zwariujesz big_grin
      • aniazm Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:00
        ja już wariuję z trójką, w tym jednym w przedszkolu... a autorce gratuluję i, mimo wszystko, zazdroszczęsmile Też mam wielu trójkowych (i więcej) rodziców wokół siebiesmile
    • agni71 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 09:06
      Powodzenia smile

      Ja mam trójkę i czasem żałuję, ze za póżno się zabraliśmy, bo czwórka byłaby fajna smile
      • gazeta_mi_placi Re: Robimy czwarte dziecko... 20.09.12, 09:56
        Jeszcze możesz mieć czwarte.
    • noname2002 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 09:08
      Gratuluję i zazdroszczę smile
    • mamusiamajuni Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 09:16
      My z M "robimy "dopiero drugie i powiem Ci, że wcale nie jest tak łatwo,jak myślałam że będzie sad. Dlatego powodzenia dla Ciebie i siebie oczywiście - dzieciaczki to sens naszego życia !!!
      • atowlasnieja Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 09:31
        seks z naciskiem na prokreacyjny? Szczerze współczuję. Znam kilka kobiet które w tym okresie były w stanie ciągłej histerii bo jak to można się ### i od razu nie mieć takiej uroczej fasolki???
    • tylko.przelotem Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 09:32
      Gratuluję i trochę zazdroszczę. My mamy dwójkę i na tym chyba skończymy. Powody to m. in.: mój wiek, lęk przed urodzeniem niepełnosprawnego dziecka, dwa małe pokoje z kuchnią, lekkie trudności finansowe, lekkie poczucie niekompetencji w byciu matką, no i przede wszystkim "nie" po stronie męża. No może nie jakieś twarde i bezwzględne "nie", bo wiem, że gdyby mi bardzo na trzecim dziecku zależało, toby się kochany zgodził. Z wyżej wymienionych powodów to nie jest jednak moje głębokie pragnienie, tylko takie "nawet trochę bym chciała".

      Powodzenia!
    • lejdi111 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 09:34
      współczuje
    • taissa1 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 09:43
      Skoro to Twoje ostatnie dziecko to powinnaś je karmić piersią przez 18 lat smile
      • ciezka_cholera Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:11
        taissa1 napisała:

        > Skoro to Twoje ostatnie dziecko to powinnaś je karmić piersią przez 18 lat smile

        no bez przesady! a kiedy znajde czas na powrot do nalogow?!
        • memphis90 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 19:57
          Niech sie hartuje od małego...
    • echtom Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 09:52
      Gratuluję i podziwiam. Jestem mentalnie dwudzietna, z trudem ogarnęłam jedno nadprogramowe. Choć czasem myślałam, że przy naprawdę komfortowych i stabilnych warunkach życiowych mogłabym po odchowaniu pierwszej dwójki zrobić następną. Poza czwórkę moja wyobraźnia nie sięgnęła nigdy smile
      • heca7 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:00
        Ja do dziś jestem mentalnie dwudzietna wink A mam trójkę co mocno zaburzyło mój spokój wewnętrzny uncertain Więc ani na trzecie, ani na czwarte bym się świadomie nie zdecydowała.
        Co nie znaczy, że chcę autorkę wątku zniechęcić smile
    • jamesonwhiskey Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:03
      tna, nie jest to bardzo
      > spektakularne osiagniecie, ale zawsze cus.

      jedyne ?
      • ciezka_cholera Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:09
        jamesonwhiskey napisał:

        > tna, nie jest to bardzo
        > > spektakularne osiagniecie, ale zawsze cus.
        >
        > jedyne ?

        nie, no jak?!?! jeszcze udalo mi sie namowic do ozenku bogatego chlopa - jeszcze malo?
        • goodnightmoon Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:18
          ciezka_cholera napisała:
          nie jest to bardzo spektakularne osiagniecie, ale zawsze cus.

          > > jamesonwhiskey napisał:
          > > jedyne ?

          > ciezka_cholera napisała:
          > nie, no jak?!?! jeszcze udalo mi sie namowic do ozenku bogatego chlopa - jeszcze malo?

          Ooooo, to dopiero COŚ wink
          A teściową dobrą masz? suspicious
          • jamesonwhiskey Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:33
            no to normalnie jestes czlowiekiem sukcesu
            • ciezka_cholera Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 11:56
              Poniewaz wlasnie mam chwile miedzy mieszaniem pomidorowki a lepieniem pierogow, to nawet odpowiem Ci na powaznie:
              Aby osiagniecie bylo spektakularne zapewne musi sie miescic w przedziale 2 odchylenia standardowe na plus od sredniej (jakkolwiek daloby sie to policzyc). Nawet jesli wszyscy zaczniemy wdrapywac sie na K2, komponowac sonaty, pisac dziela literackie na miare Dostojewskiego, oddawac nerki potrzebujacym, znac od podszewki fizyke teoretyczna i byc prezesami miedzynarodowych preznie dzialajacych instytucji, to wtedy srednia sie przesunie i nasze osiagniecia znowu przestana robic wrazenie. Oczekiwanie od 95% spoleczenstwa, ze zmiesci sie w 2.2% przedziale jest glupie i naiwne. Dlatego, wybacz, ale ciezko mi traktowac powaznie sugestie o moim uwiadzie intelektualnym od osob majacych problemy z tak podstawowym rozumowaniem.
              I owszem, jesli sukces zdefiniujemy jako osiaganie wlasnych celow, a nie robienie wrazenia na innych, to zgadza sie, jestem kobieta sukcesu big_grin
              • jamesonwhiskey Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 12:44
                > et jesli wszyscy zaczniemy wdrapywac sie na K2, komponowac sonaty, pisac dziela
                > literackie na miare Dostojewskiego, oddawac nerki potr

                ale ty nie komponujesz sonat ani nie wdrapujesz sie na k2
                kopulujesz potem rodzisz , twoj wyczyn jest zupelnie fiziologiczna sytuacjia
                nie ma w nim zadnej twojej zaslugi, czysta biologia,

                • madzioreck Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 12:49
                  Ale Ciebie to boli, czy jak?
                  • jamesonwhiskey Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 12:58
                    nic mnie nie boli
                    ale liczy sie jakosc a nie ilosc
                    • czarnaalineczka Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:03
                      duzo masz rodzenstwa ?
                    • madzioreck Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 14:21
                      Ja Cię, chłopie, nie rozumiem. Co widzisz złego w tym, że ktoś chce mieć więcej dzieci?
                      Co za cholerne ludzie - nie masz dzieci, źle, masz jedno, źle, masz więcej, to też źle. No jak nie staniesz, d...a z tyłu.
                      • jamesonwhiskey Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 14:45
                        > Ja Cię, chłopie, nie rozumiem. Co widzisz złego w tym, że ktoś chce mieć więcej
                        > dzieci?

                        sztuka to jest wychowac dziecko a nie naklepac niewiadomo ile i oglosisc wielki sukces wokolo
                        • madzioreck Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 14:50
                          A masz jakieś podstawy uważać, że autorka nie wychowuje, tylko bezmyślnie rodzi? Bo ja raczej odniosłam wrażenie, że dzieci planowane, chciane i kochane...
                          • jamesonwhiskey Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 14:52
                            nie , nie mam podstaw nic sadzic
                            bo o efektach i sukcesie to bedzie mozna cos powiedziec za 20 - 30 lat
                            zreszta pani nie miala jeszcze sie okazji sprawdzic w wychowaniu bo 7 latek to jeszcze zadne wyzwanie
                            • madzioreck Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 20:43
                              Aha. To o co się właściwie przypieprzyłeś, jeśli mogę zapytać?
                        • undoo Re: Robimy czwarte dziecko... 20.09.12, 01:43
                          Hehehehe, tak jak nie kazdy czlowiek umie spiewac (ladnie) albo zna sie na fizyce jadrowej, tak nie kazdy nadaje sie na matke wielodzietna - talent jak kazdy inny tylko mocno niedoceniany. Widac Ty do wychowania dzieci sie nie nadajesz, a CiezkaCholera skoro juz ma troje i chce czwarte, to wie, co robi.
                          • jamesonwhiskey Re: Robimy czwarte dziecko... 20.09.12, 11:39
                            > a CiezkaCholera skoro juz ma troje i chce czwarte, to wie, co robi.

                            ja to widze nastepujaco
                            nie ma nic ciekawego do zaoferowania starszym dzieciom
                            okres nainaczenia sie skonczyl a zaczyna okres troche inny wymagajacy innego podejscia
                            to se trzasne kolejnego bobaska bede znowu nie zastapiona
                            a te starsze no trudno jakos sobie beda musialy radzic same
                            • ciezka_cholera Re: Robimy czwarte dziecko... 20.09.12, 15:02
                              A to ciekawa teoria! Czyli, ze kazdy, kto nie poprzestal na jednym dziecku, robi kolejne, bo nie umie sie zajac starszym? Bo to chyba nie ma najmniejszego znaczenia, ktore kolejne dziecko sie robi (jesli ma, i Twoja teoria ma zastosowanie dopiero od entego dziecka, poprosze o zdefiniowanie n z uzasadnieniem) Odwazne! Musisz to opublikowac.
                              • jamesonwhiskey Re: Robimy czwarte dziecko... 20.09.12, 15:25
                                Bo to chyba nie ma najmniejszego zn
                                > aczenia, ktore kolejne dziecko sie robi (jesli ma, i Twoja teoria ma zastosowan


                                jak nie widzisz roznicy pomiedzy jednym a czworka to ja c nic na to nie poradze
                                jak umiesz opiekowac sie niemowlakiem i spedzac wartosciowo czas ze starszakami tak wiesz co najmniej 2 godziny z jednym to ciekaw jestem jak to robisz
                                rzucenie im szmacianki i idzcie sie bawic to nie jest to oczym pisze
                                zresztra mozzesz osbie i dziesiatke z robic mnie to zupelnie nie przeszkadza
                                zwracam tylko uwage
                                nie sukcesem jest narobic a wychowac
                                wieksza ilosc to mniej czasu na wychowywanie i wartosciowe spedzanie czasu



                                • ciezka_cholera Re: Robimy czwarte dziecko... 20.09.12, 15:37
                                  Malo precyzyjna odpowiedz. Tak, widze roznice miedzy jednym dzieckiem a czworka, ale tez widze roznice miedzy kazdym kolejnym dzieckiem (z reszta proporcjonalnie ona z kazdym kolejnym dzieckiem maleje tongue_out). Od ktorego dziecka zaniedbuje sie starsze? Bo juz przy dwojce te same zasoby (czas matki) sa podzielone. Ile dzieci maksymalnie moze miec odpowiedzialny (w Twoim mniemaniu) rodzic?
                                  • jamesonwhiskey Re: Robimy czwarte dziecko... 20.09.12, 15:49
                                    dobra ok, rob se co chcesz i jak chcesz mam to tak gleboko ze se nawet nie potrafisz tego wyobrazic a to co pisze i tak tego nie rozumiesz co w zasadzie nie jest dziwne po siedzeniu tyle lat w domu
                                    • undoo Re: Robimy czwarte dziecko... 20.09.12, 22:37
                                      A masz czworo dzieci, ze wiesz, jak to jest? Bo ja akurat wiem, ile czasu potrzebuja starsze i jak to wyglada w praktyce.
                                      Ty po prostu nie nadajesz sie na rodzica, powinienes to przyznac i nie brac sie za rodzicielstwo.

                                      Naprawde, nie kazdy musi smile
                                      • araceli Re: Robimy czwarte dziecko... 21.09.12, 09:16
                                        undoo napisała:
                                        > Ty po prostu nie nadajesz sie na rodzica, powinienes to przyznac i nie brac sie
                                        > za rodzicielstwo.
                                        > Naprawde, nie kazdy musi smile

                                        Dokładnie tak. Jameson jest chamskim, agresywnym, sfrustrowanym typem, który nie potrafi sobie poradzić z jednym dzieckiem wiec musi się wyżyć na tych, którzy mają więcej. Żałośnie racjonalizuje swoją postawę życiową.
                                      • jamesonwhiskey Re: Robimy czwarte dziecko... 21.09.12, 16:44
                                        > A masz czworo dzieci, ze wiesz, jak to jest? Bo ja akurat wiem, ile czasu potrz
                                        > ebuja starsze i jak to wyglada w praktyce.

                                        starsze pewnie zagonione do opieki nad mlodszymi
                                        i jakos to leci



                                        • szmaragdowy.czad Re: Robimy czwarte dziecko... 22.09.12, 14:10
                                          jamesonwhiskey napisał:

                                          > > A masz czworo dzieci, ze wiesz, jak to jest? Bo ja akurat wiem, ile czasu
                                          > potrz
                                          > > ebuja starsze i jak to wyglada w praktyce.
                                          >
                                          > starsze pewnie zagonione do opieki nad mlodszymi
                                          > i jakos to leci

                                          Tak sobie czytam ten wątek bo też mam w planach kolejne dziecko mimo, że sporo ich już mam. Być może w miejscu gdzie mieszkasz duża rodzina oznacza patologię ale trzeba Ci wiedzieć, że najprawdopodobniej to tylko Twoje otoczenie tak wygląda, nie wszędzie tak jest.

                                          U mnie jest tak...

                                          Widzę, że moje dzieciaki są szczęśliwe, zero problemów w szkole, jedne realizują się w sporcie, inne w muzyce i książkach. Spokojnie stać mnie na jeszcze drugie tyle, więc czemu nie? Spokojnie mnie stać by żona zajmowała się tym co lubi a nie tyrała jak szalona. Spokojnie mnie stać na to by zapłacić komuś za posprzątanie w domu, spokojnie mnie stać na coweekendową rozrywkę, kulturę i wakacje. Więc czemu nie miałbym powołać do życia kolejnego szczęśliwego dzieciaka jeśli mam na to warunki? Mam dzieciaki trochę młodsze niż założycielka tematu ale podejrzewam, że z podobnych pobudek chce mieć liczną rodzinę. Ma warunki, czemu nie?

                                          Sam zatem widzisz, że conajwyżej lekko unosi mi się brew gdy czytam teksty nie do końca spełnionych ludzi - gdyby Cię było stać i miałbyś warunki to, zapewniam Cię, miałbyś więcej dzieci. A tak co najwyżej możesz tu sobie pojęczeć, że jedynak to jest to.

                                          I na zakończenie, moim skromnym zdaniem, rodzice, którzy decydują się tylko na jedno dziecko odbierają swojemu potomkowi rodzeństwo, a te znakomicie uczy zdrowych relacji międzyludzkich od najmłodszych lat i znakomicie zabezpiecza przed nadopiekuńczością rodziców.
                                        • undoo Re: Robimy czwarte dziecko... 22.09.12, 22:37
                                          Kiedy sa zagonione do tej opieki? Czy w czasie wlasnych zajec, czy tez kosztem odrabiania swoich lekcji? Poza tym moje starsze dzieci cale dnie spedzaja w szkole (taki system szkolny), a potem odrabiaja lekcje, maja swoje dodatkowe zajecia i spotkania z przyjaciolmi. Obudz sie, naprawde wielodzietnosc nie oznacza patologii, ale jak rozumiem wg Ciebie sie nie da, wiec innych opinii nie przyjmujesz.
                  • araceli Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 12:59
                    madzioreck napisała:
                    > Ale Ciebie to boli, czy jak?

                    No on jako facet nie urodzi więc tego 'wyczynu' nie dokona. Nie pozostaje więc nic więcej jak małostkowo deprecjonować 'wyczyn' autorki wątku tongue_out
                • ciezka_cholera Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:03
                  jamesonwhiskey napisał:

                  > > et jesli wszyscy zaczniemy wdrapywac sie na K2, komponowac sonaty, pisac
                  > dziela
                  > > literackie na miare Dostojewskiego, oddawac nerki potr
                  >
                  > ale ty nie komponujesz sonat ani nie wdrapujesz sie na k2
                  > kopulujesz potem rodzisz , twoj wyczyn jest zupelnie fiziologiczna sytuacjia
                  > nie ma w nim zadnej twojej zaslugi, czysta biologia,
                  >

                  Nie za wiele zrozumiales z mojego przydlugawego wywodu, co? Otoz podsumowujac - brak wyczynow (jak to ujales) jest norma a nie odstepstwem od normy. Czynienie z tego zarzutu wobec osoby, co do ktorej nie masz powodu podejrzewac, ze jest wyjatkowa (czyli mnie) jest objawem Twoich brakow w rozumowaniu. I tyle.
                • araceli Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:05
                  jamesonwhiskey napisał:
                  > ale ty nie komponujesz sonat ani nie wdrapujesz sie na k2
                  > kopulujesz potem rodzisz , twoj wyczyn jest zupelnie fiziologiczna sytuacjia
                  > nie ma w nim zadnej twojej zaslugi, czysta biologia,

                  Ty również ani nie komponujesz sonat ani nie wdrapujesz się na K2. Kopulujesz ale 'wyczynu' pt. urodzenie dziecka już nie dokonasz. Także autorka wątku nieco Cię jednak bije w swojej wyjątkowości big_grin
                  • jamesonwhiskey Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:21
                    > le 'wyczynu' pt. urodzenie dziecka już nie dokonasz. Także autorka wątku nieco
                    > Cię jednak bije w swojej wyjątkowości big_grin

                    no i super
                    niech jeszcze z dziesiatke urodzi, bedzie jeszcze bardziej wyjatkowa
                • szmaragdowy.czad Re: Robimy czwarte dziecko... 22.09.12, 13:44
                  > ale ty nie komponujesz sonat ani nie wdrapujesz sie na k2
                  A ile szanowny kolega skomponował sonat i ile razy wdrapał się na k2? Zero? Oj czemu tak słabiutko?
              • czarnaalineczka Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:02
                > Poniewaz wlasnie mam chwile miedzy mieszaniem pomidorowki a lepieniem pierogow,
                maszynka czy recznie ?
                bo nie wiem czy jestes zacofana czy wygodna egoistka wink
                • ciezka_cholera Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:06
                  Pomidorowke mieszam za pomoca drewnianej lyzki. Takie juz mam zasady!
                  • czarnaalineczka Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:09
                    o pierogi pytam
                    jak lepisz ?smile
                    • ciezka_cholera Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:15
                      w sklepie kupuje - to lepienie to taka metafora byla (rumieniec wstydu)...
                      • czarnaalineczka Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:26
                        lo matko buzka
                        i ty nastepne dziecko robisz
                        jak ty te biedne dzieci wychowujesz
                        co to wyrosnie z dziecka ktorege prawdziwego pieroga na oczy nie widziala
                        tylko sztuczne jakies
                        malych egoistow nastawionym na konsumpcjonizm wychowasz
                        zgrozatongue_out
      • demonii.larua Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 22:04
        O, przyszedł i tupnął nóżką :F
    • aneta-skarpeta Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:09
      nie zawiodętongue_out

      jestes pewna?!
      a za co bedziecie żyć?!
      a macie 5 pokoi?!
      czy napewno wiesz co robisz? narobisz dzieci to nie sztuka!!!!!!!!!!!!!

      pasuje?tongue_out

      a powaznie powodzenia i podziwiam
      • ciezka_cholera Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:10
        aneta-skarpeta napisała:

        > nie zawiodętongue_out
        >
        > jestes pewna?!
        > a za co bedziecie żyć?!
        > a macie 5 pokoi?!
        > czy napewno wiesz co robisz? narobisz dzieci to nie sztuka!!!!!!!!!!!!!
        >
        > pasuje?tongue_out

        no troche mi ulzylo, bo juz zaczynalam sie martwic o kondycje ematek big_grin
        • lily-evans01 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:16
          A bidet, pani, macie?
          wink
          • aneta-skarpeta Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 11:30
            lily-evans01 napisała:

            > A bidet, pani, macie?
            > wink

            no własnie
            bo w czym dzieci bedą ręce myły
            • lily-evans01 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 21:51
              aneta-skarpeta napisała:


              >
              > no własnie
              > bo w czym dzieci bedą ręce myły

              Eee, ja tam myję głowę.... Coś nie tak? wink
      • czarnaalineczka Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:12
        jakie 5 ??? co ty patologia jakas ???
        4 dla dzieci
        sypialnia , salon, gabinet
        pokoj na pralke wink
        8 co najmniej i 3 lazienki !!!
      • noname2002 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:24
        Zapomniałaś:
        tylko nie licz na zasiłki z MOICH podatków!!!
        tongue_out
        • aneta-skarpeta Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 11:31
          .... nierobiebig_grin

          ps i tak pewnie jak zobaczy 2 kreski to poleci na L4, zeby sobie odpocząc

          i wszystko za moje, ciezko zarobione pieniadze
          • ciezka_cholera Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 11:57
            aneta-skarpeta napisała:

            > i wszystko za moje, ciezko zarobione pieniadze

            no! i wszystko ma byc podane na ceramicznych talezach!
    • czarnaalineczka Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:10
      to trzymam kciuki za trojaczki big_grin
      • amonette Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 14:04
        big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:10
      Zazdroszczę ci!
      • matyldamoja Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:22
        powodzenia, i nie zarzekaj się że ostatnie- apetyt rośnie w miarę jedzeniasmile
    • skubany_kotecek Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:24
      Gratuluję decyzji smile
      Może będzie jak u mnie, jeden cykl i potomek już rośnie, choć u mnie dopiero drugie dziecię nie czwarte wink
    • chipsi Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:35
      Gratuluję, podziwiam i ani trochę nie zazdroszczę smile Dobrze robisz, ktoś musi wyrobić za mnie normę jako że prokreację zakończyłam na jedynaczce big_grin DZIĘKUJĘ!
    • lola211 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:38
      Trojka czy czwórka to juz w zasadzie zadna roznica.
      Powodzenia w staraniach.
      • barbaram1 Re: Robimy czwarte dziecko... 20.09.12, 01:13
        > Trojka czy czwórka to juz w zasadzie zadna roznica.
        Różnica jest zasadnicza: trzeba kupić nowy samochód! Szóstka do pięcioosobowego nie wejdzie.
        • donkaczka Re: Robimy czwarte dziecko... 22.09.12, 20:32
          juz przy trzecim trzeba, bo trzy foteliki do zadnego piecioosobowego sie nie mieszcza, a przynajmniej nie w rozsadnym ustawieniu
    • platki_sniadaniowe Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:41
      W sumie fajnie, mi sie podobają duże rodziny , jak ktoś ma na nie warunki oczywiście.
      Ja bym się nie zdecydowała nawet na trzecie bo dwie baby jakie posiadam potrafią doprowadzić mnie na skraj wyczerpania nerwowego.

      Więc mogłabym mieć czworo ale tylko pod warunkiem, że :wszystkie bylyby zdrowe, nie chorowały, nie marudziły, wszystko jadły, byłyby bardzo grzeczne i zawsze robiły by to o co mamusia prosi....
      • noname2002 Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 20:40
        Więc mogłabym mieć czworo ale tylko pod warunkiem, że :wszystkie bylyby zdrowe,
        > nie chorowały, nie marudziły, wszystko jadły, byłyby bardzo grzeczne i zawsze
        > robiły by to o co mamusia prosi....

        Wiesz, prababcie miały na to sposób, zawijały mak w szmatkę i dawały dzieciom do ssania suspicious
        • czarnaalineczka Re: Robimy czwarte dziecko... 20.09.12, 10:19
          ech kiedys to byl mak nie to co teraz tongue_out
          • noname2002 Re: Robimy czwarte dziecko... 21.09.12, 09:44
            Kobieta kobiecie wilkiem tongue_out
    • guderianka Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 10:53
      fajnie smile 3 mam kciukismile
    • robitussin Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:06
      Ale Ci zazdroszczę smile To było moje marzenie, ale nie dało rady smile Może wnuków będę miała więcej.
      A można wiedzieć, jeśli to nie tajemnica, w jakim wieku masz pozostałe pociechy i ile masz lat?
      • ciezka_cholera Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 14:02
        nie to nie tajemnica: ja 33, dzieci 9,7 i 5
        • robitussin Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 14:13
          ciezka_cholera napisała:

          > nie to nie tajemnica: ja 33, dzieci 9,7 i 5

          No to nic tylko czwarte robić, chociaż jak patrzę na ten ciąg to się spóźniliście o 4 lata wink
          Wszystkiego dobrego życzę smile
    • amonette Re: Robimy czwarte dziecko... 19.09.12, 13:23
      Powodzenia, czwórka to naprawdę dobra liczba wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka