escadka
02.10.12, 07:54
Czy tylko ja czasami ratuję się zupą z mrożonki, ewentualnie paczką żurku z torebki ? Zawsze doprawiam taką zupę, dodaję tyle świeżych warzyw ile mam pod ręką, śmietankę itp, w rezultacie zupa jest bardzo dobra, jednak bazą jest gotowiec lub półgotowiec. Pytam, czy też sobie na to pozwalacie będąc zabieganymi mamami i żonami, gdyż wczoraj moja koleżanka skrytykowała mnie bardzo widząc w koszu na śmieci opakowanie po żurku. No na Boga, czy naprawdę każdy ma swój słój zakwasu na żur ??
Pozdrawiam. Aga