Dodaj do ulubionych

" zawłaszczyć" śmierć

06.10.12, 08:11


Śmierć to trudny temat- na ogół ludzie nie umieją/boją się/nie chcą rozmawiać.

Ale wczoraj uświadomiłam sobie, że jest jeszcze jedna grupa ludzi- " zawłaszczaczy".
Powiedzcie co musi siedziec w głowie osoby( nie z rodziny), która wie, o śmierci innej osoby i wie, że to była osoba bliska wielu innym, wielu ją znało, lubiło...i nie mówi o tym wyraźnie i nie mówi tego tym, którzy znali zmarłego, tylko info wycieka, przecieka, sączy się i w końcu dowiadujesz się o tej śmierci ważnej dla Ciebie osoby przypadkiem, od kogoś w windzie, nawet niezwiązanego specjalnie ze zmarłym?


Obserwuj wątek
    • atojaxxl Re: " zawłaszczyć" śmierć 06.10.12, 13:22
      Taka sytuacja dotknęła mnie osobiście w tym roku dwa razy: zmarła moja matka chrzestna, dowiedziałam się o tym od postronnej osoby, która na pogrzebie była i jak potem powiedziała, nie powiadomiono mnie, zakładając, że będę chciała przyjechać a oni nie mają gdzie mnie przenocować (tak jakbym sama nie umiała sobie znaleźć noclegu). O drugim przypadku śmierci w rodzinie dowiedziałam się w dniu pogrzebu, podobno ktoś miał zadzwonić, ale nie zadzwonił, nie miałam już szans dojechać...
      Pamiętam czasy telegramów, które wysyłało się do bliskich i mniej bliskich, nawet do tych, z którymi nie za bardzo się lubiło. Tzw. majestat śmierci był ważniejszy niż wydumane czasem konflikty. A teraz, w dobie maili i tel. komórkowych segreguje się znajomych na godnych powiadomienia i mniej godnych. Przykre.
      • olena.s Re: " zawłaszczyć" śmierć 06.10.12, 15:15
        Znajoma mi osoba zleciła, by nie dawać nekrologu jej nekrologu do gazet, a osoby, które należało zawiadomić o śmierci i pogrzebie wymieniła na piśmie. Oczywiście rodzina zrealizowała to zyczenie zmarłej osoby.
    • erdbeere40 Re: " zawłaszczyć" śmierć 06.10.12, 13:54
      Ludzie to teraz zachłanne na wszystko, nawet na śmierć wink Może myśleli, że ktoś inny powiadomi i tak wyszło. A może po prostu olali Cię. Przeoczyli Cię, nie byłaś dla nich ważna. Tyle różnych wytłumaczeń, ale powiem Ci, też bym była zła. Miałam podobną sytuację, tylko nie ze śmiercią tylko z ciążą szwagierki, też się dowiedziałam od córki koleżanki, która chodziła z bratankiem mojego męża do klasy. Mi było przykro, ale mój M się wściekł. Można się głupio poczuć.
      • vesper_lynd_1 Re: " zawłaszczyć" śmierć 06.10.12, 14:02

        Nie interesuje mnie czy jestem czy nie jestem ważna dla osoby, która nie powiedziała- bo to sie tutaj namniej powinno liczyć. Ona nie jest rodziną zmarłego, jest w identycznej sytuacji i pozycji co ja, ale z racji profesji ma dostęp łatwiejszy do pewnych informacji.
        Ona wiedziała, że osoba zmarła była ważna dla mnie i że w związku z tym, powinnam to wiedzieć- osoba, która pozuje na empatyczną i wrażliwą, cholera jasna...

        • lusitania2 Re: "podoba mi się" twoja logika 06.10.12, 14:08
          ciebie, nie interesuje, czy jesteś czy nie jesteś ważna dla osoby, która ci o śmierci nie powiedziała, ale ona jak najbardziej powinna być zainteresowana twoimi uczuciami.
          • vesper_lynd_1 Re: "podoba mi się" twoja logika 06.10.12, 14:15

            Cóż, mogę kogoś nie lubić, ale w obliczu śmierci to nie ma znaczenia. Przynajmniej dla mnie. I do głowy by mi nie przyszło odcinać kogoś od informacji na taki temat, tylko dlatego, że coś do niej mam, jakies prywatne animozyjki wynikłe z pychy, kompleksów i chorej, zadrażnionej ambicji...taka jest moja logika, może ci się nie podobać, nic na to nie poradzę. Pracujemy w miejscu, gdzie śmierć jest wszechobecna, gdzie człowiek zżywa się z innymi...i ci inni odchodzą
            • spicy_orange Re: "podoba mi się" twoja logika 06.10.12, 14:43
              no ale skoro ta osoba to nie rodzina, to może słusznie uznała, że od rodziny się powinnaś dowiedzieć a nie od osoby postronnej. Moja mama miała odwrotną sytuację. O śmierci swojego własnego ojca dowiedziała się od obcej baby. Baba w najszczerszych zamiarach złożyła mamie kondolencje. Mama doznała szoku. Była na porannej mszy, w międzyczasie do ojca był telefon, że jego teść (ojciec mamy) nie żyje. Tata nie zdążył powiedzieć mamie - wyręczyły go obce osoby. Mama ma z kościoła do domu 5 minut spacerem (sic!)
        • erdbeere40 Re: " zawłaszczyć" śmierć 06.10.12, 14:25
          Wiem, że w obliczu śmierci pewne rzeczy stają się nieistotne, albo przynajmniej powinny się stać, ale ludzie reagują różnie. Tak jak Ci napisałam, też bym się wk....... , ale czasu nie zmienisz, idź sama na cmentarz, zapal znicza i zapomnij. Pogrzeb to tylko albo aż oddanie czci zmarłemu, można to zrobić na wiele innych sposobów.
          • tylko.przelotem Re: " zawłaszczyć" śmierć 06.10.12, 16:13
            > Pogrzeb to tylko albo aż oddanie czci zmarłemu,

            Nie tylko. To również wyraz współczucia i solidarności z bliskimi zmarłej osoby.

            Ja mam żal do mojej koleżanki A (znamy się z liceum), która nie przekazała mi informacji o śmierci taty koleżanki B. Chociaż B prosiła A o zawiadomienie znajomych o terminie pogrzebu. I z tego co mówiła później wynikało, że potrzebowała obecności innych w tym dniu. Z licealnej klasy na pogrzeb poszła tylko A.

            Gdy zmarł tata kolegi z klasy, na pogrzebie było nas chyba z piętnaścioro.
            • erdbeere40 Re: " zawłaszczyć" śmierć 06.10.12, 17:04
              Nie tylko. To również wyraz współczucia i solidarności z bliskimi zmarłej osoby

              Oczywiście, ale ale współczucie można też okazać później, a może nawet tak jest lepiej, po kilka dni po pogrzebie ludzie często zapominają o najbliższej rodzinie zmarłego, a niekiedy trzeba pomóc, wesprzeć choćby słowem, pobyć z kimś, a nie tylko odfajkować pogrzeb. To tylko takie ogólne rozważania do żadnej z was. Z życie wzięte. Pochowałam: rodziców, dziadków, rodzeństwo, wiem, co piszę. A nie mam jeszcze 40. Prawie wszystko w wieku nastoletnim.
              • erdbeere40 Re: " zawłaszczyć" śmierć 06.10.12, 17:05
                korekta: bo zamiast po
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka