Dodaj do ulubionych

Rzuciłyście kiedyś klątwę?

18.10.12, 22:02
Rzuciłyście kiedyś klątwę?
Tak a propos pewnego wątku i jego rozwiniętej interpretacji wink.
Udało się?
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:07
      tak
      nie wiem tongue_out
    • mamaemmy Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:07
      Wątku nie czytałam.
      Klątwe rzuciłam niejedną-hmm zadzialała wink
      laleczki Voodoo zrobiłam dwie(w wieku 16 lat)
      ,obie działaja do tej pory,powinnam je zniszczyc,niestety nie wiem gdzie są wink
    • iin-ess Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:07
      Nie, ale dzisiaj mam powód i ochotę. Ktos poda przepis?
    • bi_scotti Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:07
      Masz na mysli cos takiego w rodzaju "a niech cie kaczka kopnie!!!" albo "zebys tak byl w pieknej sypialni ze stoma cudnymi kobietami i z zadna nie mogl!" ??? No rzucalo sie ... tongue_out Skutki nieznane.
      • lily-evans01 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:15
        Hie nie. Z tymi kobietami, to było cudnewink.
        Ja kiedyś rzuciłam. Niestety się udało... ale oberwał nie ten, co powinien.
    • czarnaalineczka Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:15
      nie

      ja dobra czarownica jestem smile
      • lily-evans01 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:16
        Zawsze możesz rzucać miłosne uroki wink.
        • czarnaalineczka Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:20
          nie tongue_out
        • gabi683 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:28
          Tak będąc w ciąży przeklęłam czereśnie sąsiadce ,dwa lata drzewko nie dawało owoców i wielka mszyca .Sąsiadka mnie się zapytała czy ja jej czasem nie przeklęłam.Powiedziałam jej prawdę ze tak bo plotkami się zajmuje .
      • toxicity1 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:18
        Jeżeli tekst " niech cię sczyści" nalezy do kategorii "klątwa", to tak.

        Zdecydowanie nie zadziałałowink
        • lily-evans01 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:22
          Bo trza było jeszcze coś wsypać do kawy...
          • mamaivcia Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 08:13
            big_grin
    • inguszetia_2006 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:22
      Witam,
      Zależy jak spojrzeć na klatwę. Czy jak jadę samochodem i mówię, "żeby cię ...j strzelił", to jest to klątwa? No to tak, rzucam, ale odwołuję zaraz, spluwając przez lewe ramię;-P
      Mam nadzieję, że udaje się odwołać.
      Pzdr.
      Ing
      • lilly_about Ingu 18.10.12, 22:30
        Gdybym ja odwoływała, to bym miała tapicerkę ładnie zaplutą smile
      • czar_bajry Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 22:47
        Moja mama rzuca ....czasami, ja jeszcze nie próbowałam ale podobno jestem do niej podobnatongue_out
    • wiera1 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 18.10.12, 23:32
      Tak - rzuciłam na Cygankę smile ale się kobieta przestraszyła - jeszcze jak od niej odeszłam to jakieś tam gusła odczyniała wink
    • mdro Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 00:26
      Tak.
      Tak.
      Na swoje usprawiedliwienie dodam, że miałam lat ze 13, klatwa była eksperymentem, jej celem była istota niema i zimnokrwista, a rezultat mnie przeraził do tego stopnia, że nawet "a żeby go pokręciło" przez długi czas w moich myślach nie zagościło wink.
      • anel_ma Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 07:41
        żółw, czy rybka? wink
        • mdro Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:18
          Rybka. Kolegi. Jakoś jej nie lubliłyśmy (bo klątwa była zbiorcza), tej rybki (bo kolegę i owszem).
    • kikimora78 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 08:19
      owszem, kilka razy dziennie zycze komus, zeby go szlag trafil, albo inne licho porwalo.
      efektow jakos brak big_grin
    • kocianna Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 08:26
      Boję się rzucać klątw, chyba że "niech cię dunder świstnie" za taką uznać. Ja wiedźma świętokrzyska jestem i zdecydowanie wolę mieć do czynienia z dobrymi siłami.
      • kocianna Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 08:26
        Laleczkę vodoo miałam, na pierwszym roku studiów. Ale tylko ją wyzywałam.
        • noname2002 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:42
          Była podobna do któregoś wykładowcy? big_grin
    • broceliande Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 08:45
      Kilka razy zadziałała. Jedna firma zbankrutowała jedna parka nie może mieć dzieci.
      Na niektórych działa szybko, od innych muszę się trzymać z daleka, żeby krzywdy nie zrobić.
      • lily-evans01 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:32
        Brrr, wezmę pod uwagę - i będę na forum miała tę samą opinię, co Ty wink.
        • broceliande Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:35
          A jaką ja mam opinię?
          To do mnie?..
          • lily-evans01 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:39
            W tym sensie - że lepiej się z Tobą zgadzać, nie podskakiwać Ci i nie wkurzać na forum wink))
            • broceliande Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:46
              Nie można chyba nienawidzić kogoś na forum?
              To kwestia takiej żywej prawdziwej nienawiścismile
              • lily-evans01 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:49
                No nie wiem, czasem niektóre dyskutantki tak się za łby biorą i wywlekają czyjeś osobiste, często bardzo przykre problemy i niedostatki, że chyba... wszystko jest możliwe.
    • bea.bea Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 08:47
      a ha ha ...codziennie rzucam..smile ale czy działaja nie wiem...h
      • aniasia A jak się odwraca urok? 19.10.12, 08:55
        Bo na mnie została rzucona klątwa i nawet przelewanie wosku nie pomogło ;-(
        • malazabka.de Re: A jak się odwraca urok? 19.10.12, 09:19
          kiedys w zlosci i poczuciu bezradnosci wykrzyczalam jednej, zeby jej nowe auto szlak trafil i po kilku dniach trafil, tzn. pewiem nie byl to szlak tylko jakis pirat drogowy, ale auto zostalo skasowane na parkingu przed domem (sprawca nieznany, swiadkow brak) - nie musze chyba mowic, ze dana osoba juz mnie nigdy nie zdenerwowala smile
          ...wierze, ze to byl tylko zbieg okolicznosci i ze staloby sie to takze w przypadku nierzucenia klatwy...
          • jowita771 Re: A jak się odwraca urok? 19.10.12, 12:26
            A może to był szlak właśnie. Pirat drogowy mógł być pijany i jechał nierówno, takim szlaczkiem właśnie, takim, jak dzieci w szkole rysują.
            Niech się ofiara cieszy, że nie powiedziałaś szlag, bo z samochodem byłoby jeszcze gorzej. wink
        • malazabka.de Re: A jak się odwraca urok? 19.10.12, 09:21
          rzuc klatwe z powrotem, tzn. wykrzycz danej osobie, ze zyczysz jej tego samego, czego ona tonie zyczy... moze sama zdejmnie z ciebie ta klatwe smile

          a tak z ciekawosci co to za klatwa???
        • lily-evans01 Re: A jak się odwraca urok? 19.10.12, 09:37
          Generalnie mamy dwa sposoby zdejmowania klątw wink.

          Pierwszy - nieskomplikowany, nie wymagający nakładów czasowych i finansowych: po prostu NIE WIERZYSZ w takie pierdoły i klątwy się Ciebie nie imają. (W psychologii istnieje takie pojęcie jak samospełniająca się przepowiednia, jeśli czymś się zasugerowałaś, to nieświadomie sama na siebie teraz sprowadzasz problemy).

          Drugi - wymaga zakupienia jajka kurzego. Druga osoba wodzi tym surowym jajem wokół Ciebie, od głowy do stóp, ono "zbiera" ten zły urok wink. Potem trzeba je wywalić z daleka od swojego domu, miejsca pracy itp. i uważać, żeby po drodze nie pękło.
          Zanim wszyscy zaczną się brechtać - raz tak zrobiłam, a jajo pełne klątwy podrzuciłam eksowi pod biuro. Matko, co się działo... Never, never more! Po prostu wywalić na śmietnik i tyle.
          • amonette Re: A jak się odwraca urok? 19.10.12, 09:41
            Wszyscy szukali zdechłego kota i firma zbankrutowała?
            • lily-evans01 Re: A jak się odwraca urok? 19.10.12, 09:54
              HE he he, dobre. Następnym razem poszukam zdechłego kota i postaram się do wsadzić gdzieś do przewodu wentylacyjnego. Na pewno liczba klientów szybko zacznie spadać.
              Nie, to było o wiele gorsze. Dupek wracał ze sporą grupą ludzi zza granicy, dzień po wylaniu tego jaja na schodach firmy. Mieli wypadek. Jemu nic się nie stało, uratował go odruch kierowcy, który wykręcił auto, bo pieprznąłby centralnie w betonową ścianę, a gad siedział przy kierowcy. Niestety inni ludzie sporo ucierpieli.
              Od tej pory nawet nie myślę o złorzeczeniu komukolwiek, choć jedno z drugim pewnie ma niewiele wspólnego.
              • amonette Re: A jak się odwraca urok? 19.10.12, 10:04
                To na następny raz wylewaj to jajo tak, żeby go szlag solo trafił wink
                • lily-evans01 Re: A jak się odwraca urok? 19.10.12, 10:46
                  No bo kurde, trza było walić jajem w dom, a nie w firmę... Ech, ale zdobyłam doświadczenie wink.
              • czarnaalineczka Re: A jak się odwraca urok? 19.10.12, 10:13
                ee myslalm ze sie poślizgnęli na tym jajcu
                • lily-evans01 Re: A jak się odwraca urok? 19.10.12, 10:47
                  Hmmm, coś jak Annuszka rozlała już olej słonecznikowy? wink
                  Nie, nie nie, jajcem cisnęłam o schodki w Polsce, a wypadek był w Dojczlandii.
                  • amonette Re: A jak się odwraca urok? 19.10.12, 10:50
                    No to było jajo dalekiego zasięgu...
    • 18lipcowa3 nie, jestem raczej zdrowa psychicznie 19.10.12, 09:12
      wiec nie rzucam
    • edelstein Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:31
      Kiedys bawilam sie kartami i przepowiedzialam kolezance,ze bedzie miala wypadek samochodowy.Miala na drugi dzien,nie ona prowadzila.Ja w kartach widzialam,ze to ona spowoduje,nastapilo to dwa czy trzy tyg.pozniej.Zachecona swoim powodzeniem w tej dziedzinie rzucilam klatwe,zadzialala.Moze przypadek,a moze cos w tym jest.
      • amonette Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:39
        Na swój mózg ją rzuciłaś czy się odbiła od ściany?
        • edelstein Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:55
          Do poszczekania masz watek obok.Nie smiec.
          • amonette Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:01
            Ja z troski i serca dobrego, bo twoja wypowiedź sugeruje pewną destabilizację psychiczną. Mam nadzieję, że czasową i odwracalną.
            • edelstein Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:08
              Znasz szczegoly,czy tak ogolnie sie wypowiadasz?
              • amonette Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:14
                Tak ogólnie i z nudów wysoki sądzie z wolna sącząc miętę przez te cholerne czarownice...
                • edelstein Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:25
                  big_grin rozne,rzeczy w zyciu widzialam dotyczace tej sfery,sprawdzajace sie przepowiednie,na wlasnej skorze i powiem ci,ze jak sie jest ok,to zadna klatwa nie zadziala.
                  • lily-evans01 O!!! 19.10.12, 10:50
                    Dobry flejm się zaczyna wink.
    • amonette Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:42
      Mam nadzieję, ze wszystkie czarownice w tym wątku robią sobie jaja. Jeśli nie, to czysta groza i zgroza...
      • karola1008 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:51
        Jeśli "Pocałuj mnie w dupę" się liczy, to rzuciłam. Ale nie zadziałała big_grin.
        • czarnaalineczka Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:52
          bo to dziala tylko na napalonego facetatongue_out
          • karola1008 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:06
            Cóż, ten konkretny nie był akutrat napalony... big_grin
            • amonette Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:17
              Może jakby był to by dopiero była klątwa big_grin
      • czarnaalineczka Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:51
        czemu zgroza ?
        ja napisalam ze dobra czarownica jestem i klatw ani urokow nie rzucamsmile
        • amonette Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:54
          To co rzucasz? Facetów? wink
          • czarnaalineczka Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:13
            tylko grzeczne zaklecia smile
            i tylko dobre smile
      • lily-evans01 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:56
        Poczytaj sobie wątek katus... O gościu, który umarł na własne życzenie... She made my daywink.
        • amonette Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:58
          Nie dałam rady do końca takiego tasiemca przerobić. Ktoś rzucił na mnie klątwę i dopadła mnie jelitówa, takżem nie w formie wink
      • micha11 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:20
        Wy się tu śmiejecie, ale ja zapytam teraz całkiem poważnie. Wierzycie w to ? Bo ja nigdy nie wierzyłam, zawsze uważałam to za zabobony . A teraz wierzę. Całkiem poważnie. Znam kobietę, która nienawidzi chyba wszystkich dookoła. Słowo daję nie spotkałam w życiu bardziej potwornego, wrednego człowieka. Ta kobieta całe życie źle życzyła pewnej dziewczynie, ta dziewczyna straciła nagle męża w wieku 30 lat. Ta kobieta nienawidziła swojego zięcia i jego rodziny- matka zięcia zmarła w młodym wieku . Ta kobieta najgłośniej płakała na pogrzebie i ciągle latała "dawać na msze". I wreszcie znienawidziła swoją córkę, bo ta dobrze żyła z rodziną męża. Nienawidziła ją potwornie, swoją własną córkę i zięcia. Wiele przez nią wycierpieli . Aż dziecko tej pary zachorowało na nieuleczalną chorobę. I teraz wierzę,że takie złe życzenie komuś może faktycznie działać, tylko nie zawsze trafia na tych , na których jest skierowane. Ta kobieta nienawidziła zięcia a rozchorowało się jego dziecko. Teraz jest płacz i rozpacz bo przecież ona wnusia tak kocha. Nie wierzę,że to przypadek,że wszystkich których ta kobieta nienawidzi spotyka nieszczęście. To nie może być przypadek
        • amonette Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:23
          Ręce opadają. Na stos z babą.
    • chipsi Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:52
      Nie wiem czy to klątwa czy mój "urok osobisty" ale jak sie uparłam na kogoś to był mój wink
      A jak mnie ktoś podirytował to miał przes.ane.
      • edelstein Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 09:57
        Biust jako pomoc w rzucaniu urokuwinkznamy tobig_grin
        • chipsi Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:19
          Ciiii tongue_out
        • shellerka Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:24
          przepraszam, ze tak osobista wycieczke teraz zrobie, ale Edel... jak ty mnie irytujesz....
        • antyideal Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 12:12
          Bez biustu daję radę ;p
    • jak_matrioszka Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:07
      Obiecalam sobie ze jak Exa szlag nie trafi zanim nasze wspolne dziecko skonczy 5 lat, to ja osobiscie go zabije. "Szlag" zdazyl.
      To co, moge odpowuedziec Tak i Tak na pytania?
    • jak_matrioszka Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:13
      Wlasnie mi wpis w tym watku wywalono, za przyznanie sie do klatwy big_grin
      • amonette Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 10:32
        Jest na piśmie, udokumentowane.
    • pszczolaasia Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 12:54
      tak rzucilam. czy sie spelnila to nie wiem. nie bylam z tą osoba w noc poslubna.
      • nullik Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 15:11
        Rzuciłam i się spełniła. Niestety trochę uderzyła tez we mnie.
        Otóż mój mąż zakupił większą ilośc papryki po okazyjnej cenie. Zaproponowałam, że może sie podzielimy z moją mamą. Propozycja została odrzucona. Pomyśłam sobie wtedy, wolisz żeby się papryka zepsuła niż się podzielić. Niech tak będzie. Mąż zrobił leczo do słoików. Cieszył się, że będziemy mieli zapasy na zimę.... Dotychczas wyrzuciliśmy trzy słoiki, bo się zepsuły.
    • anika772 Re: Rzuciłyście kiedyś klątwę? 19.10.12, 15:18
      Czasami rzucam "Żebyś upadł mordą na jeża", albo Żebyś został impotentem", ale czy skutecznie, nie wiem, nie pytałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka