Czy chodzilybyscie do ginekologa, ktory ma opinie swietnego fachowca,
a jednoczesnie szepcze sie o nim, ze zdarza mu sie zachowywac wobec
pacjentek "niestosownie"?...
Porzucilam poprzedniego gina, szukam nastepcy. W ciemno poszlam na wizytę do nowego lekarza. Pan dr zrobil bardzo dobre wrazenie, aczkolwiek był az za miły i bezposredni, ale
uznałam ze taki ma sposób bycia (pochodzenie zagraniczne, inna kultura i te sprawy).
Zanim przeszlismy do rzeczy, czyli badan, czulam sie bardziej jak na randce niz
na wizycie lek., choc przekroczenia zadnych granic lekarzowi nie moge zarzucic.
Wykryl problemy, przez ktore bedziemy mieli dosc czesty kontakt w najblizszym
czasie

Był delikatny, fachowy, bez zarzutu.
No i mam dylemat, bo po wizycie sprawdzilam opinie o nim w necie i oprocz tego,
ze oceniany jest jako b.dobry fachowiec, jest mnostwo wypowiedzi oskarzajacych
nie tyle o molestowanie w sensie fizycznym, co o niestosowne zarciki, aluzje, pytania
do pacjentek. Jedna ponoc wytoczyła sprawę, podobno przegrała.
Chyba stracilam zaufanie. A moze nie ma co sie sugerowac opiniami w necie?
Ale moje odczucia jeszcze przed przeczytaniem tych opinii byly mieszane...
Podziekowalybyscie za wspólprace i szukały nowego ?