Dodaj do ulubionych

Co byscie zrobily?

25.10.12, 19:30
Co byscie zrobily w takiej sytuacji?
Sa dwie siostry. Jedna zdaje mature druga studiuje zaocznie i ma dwojke malych dzieci - 3 latka i 5 lat. Ta starsza dzwoni i pyta matke czy moze na maj i czerwiec przywiezc dzieciaki i zostawic bo musi sie uczyc do sesji letniej. Matka zgadza sie a ta mlodsza ma troche pretensji bo wiadomo ona bedzie miala mature i chcialaby miec spokoj. Czy ma racje? I czy matka nie powinna wziac pod uwage mature mlodszej corki?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:33
      Nie odbierałabym telefonu.
      Młodsza ma słuszny zal.
      • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:35
        Jasne,ze powinna liczyc sie z matura mlodszej,nie fajnie postapila.
    • marzeka1 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:36
      Tak, powinna, bo to nie pomoc na weekend, od kiedy przygotowanie do sesji letniej wymaga aż 2-miesięcznych przygotowań, kiedy nie można zająć się 2 WŁASNYCH dzieci i to przez aż tak długi czas. Przygotowujesz się do skomplikowanego egzaminu na medycynie?
    • lelija05 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:38
      Wnuki do babci, młodsza siostra do starszej, będą obie mieć spokój.
      • marzeka1 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:39
        Nie pojmuję tylko, JAKA to sesja, na jakiej uczelni wymaga aż 2-miesięcznego pozbycia się dzieci?
        • antychreza Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 11:40
          Jak miałam na WPiA Uj w jednej sesji prawo karne i prawo cywilne a kilka tak później postepowanie cywilne i postępowanie administaracyne (i kilka mniejszych przedmiotów na dodatek), to uczyłam się chyba jakoś od końca kwietnia. Spora część mojego wydziąłu też.
    • rosapulchra-0 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:39
      Matka powinna wziąć pod uwagę maturę młodszej córki.
    • naomi19 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:40
      Matura to bzdura. Bez przesady.
      • ja_czyli_nikt1 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:42
        Ta uczelnia to Uniwersytet. Przyjazd mlodszej do starszej odpada. Starsza mieszka w innej miejscowosci.
        • lelija05 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:44
          No to młodsza rozmawia z mamą i przedstawia swój punkt widzenia.
        • marzeka1 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:45
          No ale dalej nie rozumiem, co z tego, że to uniwersytet? Serio nauka do sesji = pozbywam się dzieci na 2 miechy??? Dla mnie TO myślenie jest dziwne i tyle; bo rozumiałabym prośbę: chcę się pouczyć, mamo, pomóż mi przy dzieciach w czasie weekendu, nawet 2, ale 2 miesiące, bo studiuję zaocznie na uniwersytecie? Przecież to śmieszne.
          • ja_czyli_nikt1 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:48
            Mlodsza przedstawila swoj punkt widzenia. Matka nie bierze jej zdania pod uwage. Twierdzi ze trudno jakos musza sie przemeczyc. Ona nie bedzie nic mowic starszej bo ta sie obrazi i ogolnie to nie chce sie klocic.
            • marzeka1 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:51
              ja_czyli_nikt1 napisał(a):

              > Mlodsza przedstawila swoj punkt widzenia. Matka nie bierze jej zdania pod uwage
              > . Twierdzi ze trudno jakos musza sie przemeczyc. Ona nie bedzie nic mowic stars
              > zej bo ta sie obrazi
              i ogolnie to nie chce sie klocic.

              - i CO Z TEGO? No to będzie obrażona.
            • lelija05 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:52
              Skoro mama nic nie chce mówić starszej, to może młodsza z nią porozmawia?
          • anorektycznazdzira Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 21:28
            > No ale dalej nie rozumiem, co z tego, że to uniwersytet? Serio nauka do sesji =
            > pozbywam się dzieci na 2 miechy??? Dla mnie TO myślenie jest dziwne i tyle; bo
            > rozumiałabym prośbę: chcę się pouczyć, mamo, pomóż mi przy dzieciach w czasie
            > weekendu, nawet 2, ale 2 miesiące, bo studiuję zaocznie na uniwersytecie? Przec
            > ież to śmieszne.

            Marzeka, podpisuję się pod każdym słowem, to komedia normalnie, a biorąc pod uwagę, że mowa o studiach zaocznych to chyba tragikomedia.
            Ta starsza to nie za bystra jest?
            • jowita771 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 11:39
              Albo właśnie bystra i przy okazji imprezy z okazji zakończenia sesji obskoczy. Mama nie musi wiedzieć, że córka baluje, niech myśli, że się uczy.
    • tosterowa Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:46
      Matura to chyba na początku maja jest? Poza tym to przecież nie maturzystka będzie się zajmowała tymi dziećmi. A tak w ogóle, to te dzieci "na stałe" na te 2 miesiące do matki? Jak tak to nie pojmuję. Jak na określone godziny, to też nie rozumiem problemu młodszej siostry, przecież nie będzie się uczyła 12 h dziennie?
      Co do 2 miesięcznej nauki, to rozumiem, że są studia, na których trzeba się tyle uczyć (sama się tyle uczyłamtongue_out), ale może z tym przywożeniem dzieci będzie można się wstrzymać do połowy maja, jak już młodsza siostra pozbędzie się tej matury?
    • jak_matrioszka Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:47
      Owszem, matka powinna wziac pod uwage mature mlodszej corki i nie wymagac od niej pomocy w opiece nad wnukami oraz w miare mozliwosci zapewnic osobne miejsce do nauki (nie wspolny pokoj z bawiacymi sie wnukami). Poza tym rozumiem iz to corka mieszka u matki i nie moze wymagac aby wszyscy domownicy zawiesili swoje zycie na okres jej przygotowan do matury, wlaczajac w to pobyt wnukow u babci.
      Pretensjom sie nie dziwie, ale nie zawsze wszyscy nam beda isc na reke i tego tez trzeba sie w zyciu nauczyc.
    • pruszynkaaa Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:51
      W maju do matury to chyba już za późno się uczyć? Z tego co pamiętam, to matury pisze się na samym początku maja, a juz na pewno nie w czerwcu, więc nie rozumiem żalu młodszej.
      • marzeka1 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:52
        A ja nie rozumiem podrzucanie jak kukułczego jaja 2 dzieci na 2 miesiące, bo panna na studia zaoczne musi się uczyć smile))
      • isa1001 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 19:57
        pruszynkaaa napisała:

        > W maju do matury to chyba już za późno się uczyć? Z tego co pamiętam, to matury
        > pisze się na samym początku maja, a juz na pewno nie w czerwcu, więc nie rozum
        > iem żalu młodszej.

        I jak to od razu wychodzi, kto na forum matury nie zdawał smile Według harmonogramu ustalonego na 2013 rok matury trwają od 7 do 28 maja.
        • eliszka25 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 20:14
          teoretycznie w maju, to juz troche pozno uczyc sie do matury, ale jednak jakies powtorki zawsze zrobic mozna. moim zdaniem jest to troche nie w porzadku wobec mlodszej, bo wazne jest, ze starsza musi sie uczyc, ale tego, ze mlodsza tez chce sie pouczyc, juz nie bierze sie pod uwage. aczkolwiek, jesli sie chce, to mozna wypracowac kompromis i obie beda mogly sie uczyc, tylko chciec musza wszystkie strony. z opisu sytuacji wynika, ze tutaj tak nie jest i na miejscu mlodszej tez mialabym pretensje.
    • sokhna Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 20:19
      Matura to nie jeden dzien, sa jeszcze ustne, do ktorych tez wypada cos powtorzyc.

      Swoja droga matka to jedno, ale starsza tes egoistka, ze mysli tylko o sobie i swoich egzaminach, a mlodsza siostre ma w doopce.
      Mysle, ze zdecydowanie mniejszym zlem jest powtorzenie sesji czy pojedynczych egzaminow a nizeli matury.
      • triss_merigold6 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 20:36
        Ustne to były przy starej maturze.wink
        • sokhna Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 21:54
          Co? Serio? Matko, ale ja stara musze byc... uncertain
        • galene_ra Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 13:31
          Chyba żartujesz, oczywiście że są ustne:
          obowiązkowa prezentacja z polskiego,
          obowiązkowy egzamin z języka podstawa
          a jak ktoś zdaje egzamin rozszerzony z języka to obowiązuje go także obowiązkowy
          egzamin z rozszerzenia
    • na_pustyni Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 20:25
      sam pomysł z d.py
    • 18lipcowa3 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 20:33
      w maju to sie juz zdaje a nie dopiero uczy, wiec co jej bedzie przeszkadzało?
    • triss_merigold6 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 20:38
      Będzie się uczyć w maju i w czerwcu do matury?! A kiedy niby, skoro na początku maja egzaminy się rozpoczynają i w maju kończą?
      • yenna_m Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 21:00
        no dokładnie
        ostatecznie do sesji też można było cały rok sie uczyć big_grin

        niefajnie matka zrobiła
    • ja_czyli_nikt1 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 21:05
      Na 43 m2 bedzie 5 osob. Dwa i pol pokoja z kuchnia. O poziomie natezenia wrzaskow dwojki dzieci nie wspomne. Kto ma ten wiewink
      • wioskowy_glupek Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 21:25
        Młodsza ma słuszny żal, jak znam życie to przy takim zaludnieniu w mieszkaniu wrzask będzie non stop i nie będzie miała warunków do nauki.

        O tym żeby student uczył się 2 miesiące do egzaminu i to na zaocznych jeszcze nie słyszałam. O maturzyście który uczy się w lutym czy styczniu do matury i w maju tylko powtarza też nie...

        Więc suma sumarum starsza po prostu będzie miała 2 miesiące spokoju od dzieci i będzie imprezować a młodsza nie będzie miała warunków do nauki... skrajny egoizm.
    • anorektycznazdzira Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 21:23
      Matura w maju, uczenie się w marcu i kwietniu, gdzieś po 15 maja może przywozić.
      BTW, ta starsza na serio chce na 2 miechy wyprawić własne dzieci z chałupy i nie widzieć???
      • triss_merigold6 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 21:41
        A te dzieci nie chodzą do jakiegoś przedszkola? W tym wieku powinny.
    • lady-z-gaga Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 21:36
      Matura to nie poród big_grin
      Naprawdę młodsza córka w okresie okołomaturalnym zamierza nie ruszać się z domu, tylko zakuwać? naprawdę nie obejrzy telewizji, nie usiądzie do fejsbuka i potrzebuje ciszy bibliotecznej? wink
      rozumiem starszą - trudno skupic się na nauce, opiekując się dziecmi
      ale młodsza wyraźnie histeryzuje, moim zdaniem
      • wioskowy_glupek Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 21:56
        Sesja to tym bardziej nie poród, a jednak starszą rozumiesz ?
        Sorry ale jak dzieci będą z nimi na 2 pokojach to dla tej maturzystki to dokładnie tak jakby się nimi non stop zajmowała.

        Powtórka na sesji egzaminacyjnej to nie taki sam problem jak powtórka matury, więc to raczej starsza histeryzuje, że się własnymi dziećmi zając nie może.
        • lady-z-gaga Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 22:08
          Tak, starszą rozumiem, bo to ona miałaby zajmowac się dziećmi podczas nauki.
          Młodsza przy dzieciach palcem nie musi kiwnąć, przebywanie w jednym mieszkaniu to nie to samo, co odpowiedzialność i opieka. Dzieci wychodzą na dwór (zwłaszcza w maju i czerwcu) oraz śpią ( a wszyscy znani mi licealiści wola uczyć się wieczorem lub w nocy). Ogolnie uważam, że problem nieco rozdmuchany. Maturzystka obraziła się, że nie będzie w czasie matury pępkiem świat dla swojej matki, ot i cała filozofia. A co, gdyby miała młodsze rodzenstwo? tez nie mogłaby przebrnąć przez maturę z dzieciakami w domu?
          • analist73 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 22:29
            A może babcia pojedzie do starszej i tam będzie się opiekować dziećmi?
          • wioskowy_glupek Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 22:40
            >>Tak, starszą rozumiem, bo to ona miałaby zajmowac się dziećmi podczas nauki.

            No chyba od tego jest ich matką ? Co w tym dziwnego ? Poza tym jak sama dalej twierdzisz, dzieci są na polu i śpią, to jaki problem w tedy się uczyć ??

            >>Młodsza przy dzieciach palcem nie musi kiwnąć, przebywanie w jednym mieszkaniu to nie >>to samo, co odpowiedzialność i opieka.

            Nie zdajesz sobie sprawy jak uciążliwe są dzieci dla osoby która ich nie ma, szczególnie w tak małym mieszkaniu. Dzieci będą ją tak czy inaczej absorbować bo non stop w pokoju z babcią siedzieć nie będą. Dzieci są bardzo głośne, wchodzą wychodzą biegają marudzą...

            >>Dzieci wychodzą na dwór (zwłaszcza w maju i czerwcu) oraz śpią ( a wszyscy znani mi l>>icealiści wola uczyć się wieczorem lub w nocy).

            Ale nie tylko w tedy, po południu też się uczą.

            >>A co, gdyby miała młodsze rodzenstwo? tez nie mogłaby przebrnąć przez maturę z dzieciakami w domu?

            Ale nie ma, to po pierwsze, po drugie byłaby wówczas do takiego trybu życia przyzwyczajona.
            • czar_bajry Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 22:53
              Jestem już wiele lat na forum i nieodmiennie mnie zadziwia brak jakichkolwiek więzów rodzinnych piszących tu forumek a przynajmniej większości...
              Czy Wy naprawdę macie wredne teściowe, nieczułe matki i wredne rodzeństwo o szwagrach, szwagierkach i bratowych nie wspominając?
              Jesteście nastawiane na branie dla mnie wszystko i najlepiej jak najszybciej, po co czekać aż rodzice umrą przecież mogą dać wcześniej...
              Jednocześnie pochylacie się nad homoseksualistami ( och jacy oni biedni) oraz nad każdym psem i kotem ( co akurat jestem w stanie zrozumieć).
              I co w tym złego że babcia zajmie się wnukami przez dwa miesiące, maturzystka raczej niańki nie potrzebuje i o ile dzieci nie będą z nią spać w jednym pokoju to konfliktu interesów nie widzę.
              Moja mama bardzo pomagała mnie i mojemu bratu przy dzieciach, ja pomagam swojej córce a pozostałe moje dzieci nie protestują.
              Mam normalną rodzinę i normalne relacje w niej, zdarzają się zgrzyty jak wszędzie ale żeby mieć pretensje o to że matka pomaga mojej siostrze to w życiu by mi do głowy nie przyszło...
              • wioskowy_glupek Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:06
                To co piszesz jest prawdziwie, ale niestety nie ma związku z tematem. Pomoc, pomocą ale nie może się odbywać kosztem innej osoby. Dlaczego uważasz że obecność WŁASNYCH dzieci, przez 2 miesiące może sprawiać matce takie problemy, że musi je wysłać do babci, natomiast te same dzieci nie będą przeszkadzać maturzystce ?

                Jakby w tej rodzinie były normalne relacje to starszej siostrze nie przyszło by do łba podrzucać na 2 miesiące dzieci do babci, w trakcie kiedy siostra ma maturę. Ot typowa jematka myśląca tylko w kategoriach mi się należy.

                • czar_bajry Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:10
                  Dlaczego uważasz że obecność
                  > WŁASNYCH dzieci, przez 2 miesiące może sprawiać matce takie problemy, że musi
                  > je wysłać do babci, natomiast te same dzieci nie będą przeszkadzać maturzystce

                  Ja nigdzie nie napisałam że obecność własnych dzieci może sprawić matce problem.

                  Napisał że nie widzę przeszkód aby dzieci były w tym czasie u babci.

                  Jakby w tej rodzinie były normalne relacje to starszej siostrze nie przyszło by
                  > do łba podrzucać na 2 miesiące dzieci do babci, w trakcie kiedy siostra ma mat
                  > urę. Ot typowa jematka myśląca tylko w kategoriach mi się należy.

                  To samo można napisać o maturzystce.
                  • wioskowy_glupek Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:14
                    Nie można, bo to nie ona podrzuca dzieci do siostry, stawiając swoje przygotowania do egzaminu i swój spokój wyżej niż prawo siostry do spokojnych przygotowań do matury, nie odwrotnie...
                  • anorektycznazdzira Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 18:14
                    O człowieku, to są tej starszej dzieci. Nie tej młodszej. Matura to znacznie większy problem i poważna rzecz niz sesja na zaocznych. Dwa miesiące to masa czasu!!! Nie jest mowa o dwóch weekendach ani nawet o dwóch tygodniach. RATUNKU, co to jest jak nie bezczelne przewalania obowiązku na ludzi, do których ten obowiązek nie należy a którzy akurat mają własne problemy?! Tam w domu nie siedzą na ulopach, tam się uczą do MATURY.
              • lily-evans01 Czar bajry 26.10.12, 09:45
                Skoro są dwa pokoje, a w mieszkaniu na codzień 3 osoby (bo razem z dziećmi ma być 5) - to układ będzie taki: rodzice w jednym pokoju - maturzystka i dzieciaki w drugim. Mieszkanie 43 m... Mieszkałam w takim z matką. Miałam pokój 9-metrowy. I teraz wyobraź sobie 18-latkę z przedszkolakami na tym metrażu...
                Ta matka dzieciom to jakaś niepełnosprawna? A może opóźniona umysłowo? W pełni rozumiem podrzucenie maluchów na weekend, nawet każdy i naukę wówczas - ale nie wierzę, że dzień w dzień potrzeba jej aż 2 m-cy na przygotowanie do jednej sesji.
              • anorektycznazdzira Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 18:07
                czar_bajry napisała:
                > Jestem już wiele lat na forum i nieodmiennie mnie zadziwia brak jakichkolwiek w
                > ięzów rodzinnych piszących tu forumek a przynajmniej większości...

                Ja na przykład mam normalne więzy rodzinne, mam je również ze swoimi dziećmi. Wystrzelenie małych, żżytych ze mną dzieci na DWA MIECHY z domu pod pretekstem sesji na zaocznych (big_grinbig_grin) jest więc, ze względu na te więzy, nie do pomyślenia i nie do przyjęcia. Chyba Ci umknęło, o jaką prośbę w tej historii chodziło, bo jeśli nie, to argumentowanie za takim pomysłem więzami rodzinnymi to pomroczność jasna.
                Gdyby komuś przyszło do głowy mnie uświadamiać, że studia taaaaakie-strrrrrasznie-trudne-som, to uprzejmie informuję, że miałam dziecko na studiach, na Uniwersytecie (hie, hie big_grin), bez dziekanek i że nie były to zaoczne. Dalej jest też napisane, że tak każda sesja tak wygląda czy też ma wyglądać. Ta matka studentka ma jakaś mocno nie teges jest.
          • estelka1 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 22:50
            No wiesz, że się tak nieładnie wyrażę, maturzystka siostrze studentce tych dzieci nie zrobiła, żeby musieć mieć je na głowie w ważnym dla siebie momencie. I nie wmówisz mi, że na czterdziestu paru metrach dzieci nie będą jej przeszkadzać. A babcia dzieci, jak chce być taka pomocna, niech jedzie do swej starszej córki i opiekuje się jej pociechami na jej terytorium.
            • wioskowy_glupek Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:02
              10/10 !
            • czar_bajry Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:11
              Bo co maturzystka traumy dostanie i matury nie zda?

              • wioskowy_glupek Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:16
                A studentka traumy dostanie i egzaminu nie zda, jak się własnymi dziećmi zajmie ?
                • czar_bajry Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:21
                  Nie.
                  Tylko nie mylmy faktów dziećmi ma zajmować się babcia a nie maturzystka ...
                  • wioskowy_glupek Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:27
                    W teorii, w praktyce mieszkając na 2 pokojach niemożliwym jest żeby dzieci nie przeszkadzały. To nie jednodniowy pobyt czy nawet tydzień, tylko 2 miesiące.
                    W praktyce to będzie wyglądało tak, Dziecko zajmij się teraz Kewinkiem i Brajankiem a ja w tym czasie zrobię obiad, dziecko zajmij się Kwinkiem i Brajankiem, oni sobie grzecznie pobudują z klocków bo ja muszę skończyć porządki. Dziecko zajmij się nimi godzinkę, oni przecież grzeczni są a ja muszę skoczyć pozałatwiać świadczenia...
                    • triss_merigold6 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:30
                      Z ciekawości - znalazłaś pracę czy dalej siedzisz rodzicom na karku?
                      • wioskowy_glupek Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:32
                        To do mnie ?
                      • wioskowy_glupek Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:37
                        Nie wiem czemu ktoś skasował mój post, ale pytałam czy to do mnie ?
                      • czar_bajry Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 23:12
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Z ciekawości - znalazłaś pracę czy dalej siedzisz rodzicom na karku?

                        To do mnie????
                  • lady-z-gaga Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:31
                    Masz rację w tym, co pisałaś wyżej o więzach rodzinnych - przeciez w omawianej sytuacji gołym okiem widac rywalizację między siostrami. Żródłem pretensji jest fakt, że matka śmiała uznac, iż jednej corce trzeba pomoc, a druga sobie poradzi ....nie chodzi o warunki do nauki , ale o foch "jak to, moja matura nie jest najważniejsza? " smile
                    • wioskowy_glupek Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:36
                      Dla niej, jej matura jest najważniejsza dla młodego człowieka to najważniejszy egzamin. Nie na darmo zwany egzaminem dojrzałości.
                      I ma prawo oczekiwać, że będzie mogła się do niego spokojnie pouczyć. Skoro matka uznała, że jednej córce należy pomóc kosztem drugiej to foch ma jak najbardziej sluszny.
                  • arwena_11 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:38
                    A jesteś przekonana, że tak będzie?
                    I że rozbiegane i rozwrzeszczane potomstwo siostry nie bedzie latać maturzystce nad głową?
                    Zapytam się gdzie tatuś dzieci? Czyżby niepokalane poczęcie?
                    Bo jeśli nie, to tatuś powinien zająć się dziećmi, w czasie nauki żony/konkubiny.
                    NIe wyobrażam sobie zostawić dzieci babci na 2 miesiące. Zero więzi z nimi?
                  • jamesonwhiskey Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 13:14

                    > Tylko nie mylmy faktów dziećmi ma zajmować się babcia a nie maturzystka ...

                    ja ty babo widzisz spokojny zaciszny kat do nauki na 40 metrach
                    z dwoma wyjacymi dzieciorami
                • noname2002 Re: Co byscie zrobily? 25.10.12, 23:31
                  Raczej trudno się uczyć opiekując dziećmi. A maturzystka jest przywiązana do kaloryfera?
                  Babcia może zajmować się wnukami w mieszkaniu a maturzystka może uczyć się w parku, w bibliotece, na ogródku itp. Albo odwrotnie babcia może zabrać wnuki do parku, zoo, ogródka itd a maturzystka się uczyć w domu.

                  • jamesonwhiskey Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 13:16
                    Raczej trudno się uczyć opiekując dziećmi. A maturzystka jest przywiązana do ka
                    > loryfera?

                    nie jest istotne gdzie jest przywiazana ale w swoim domu nie ma warunkow do nauki
                    a obowiazkiem rodzicow jest takie warunki zapewnic
                    ty jej proponujesz jakies parki inne pierdoly
                    to moze odrazu niech zamieszka na klatce schoowej czy w schroniku dla bezdomnych
                  • aneta-skarpeta Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 13:44
                    w sumie maturzystka moze sie uczyc... no nie wiem...na klatce schodowej...nie będzie jej w razie czego padać na głowę

                    robiłam studia z dzieckiem, zaoczne, duzo prawnych przedmiotów

                    moj mąż skonczyl 2 bardzo trudne techniczne kierunki- koncówka i jedne z klikulatkiem w tle



                    ja moze nie do konca sie licze, bo jestem wybitnie zdolna i do tego mam szczęscietongue_out i nawet do matury starej zbytnio sie nie uczylam, a zdałam i to bez wstydu

                    niemniej jednak nikt mi nie wmówi ze kobita potrzebuje bitych 2 miesiecy na nauckę. nie uwierzę.

                    rozumiem podrzucic raz na 3 dni, potem poprosic mamę, zeby przyjechala, a ona pojdzie poczucyc sie do...jak to bylo- do parku, biblioteki...

                    a jak bardzo sumienna to niech juz teraz zacznie sie uczyc wieczorami to nie bedzie musiala kuc ostatnich 2 miesiecy

                    maturzystak moglaby przemeczyc sie jakis czas- kilka dni, ale to jest tez jej dom i trzeba to uszanowac, tymbardziej ze to nie jest tak, ze dzieci nie mają sie gdzie podziac, bo matki nie ma i trzeba sobie radzic.

                    w tej sytuacji co opisuje autorka to bym przebolala i bym puszczala dziecio wiecej bajekwink, uczyla sie wieczorami, poprosila czasem sąsiadke o przypilnowanie na placu zabaw, zawiozla do mamy na kilka dni
          • lauren6 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 13:46
            lady-z-gaga napisała:

            > Tak, starszą rozumiem, bo to ona miałaby zajmowac się dziećmi podczas nauki.
            > Młodsza przy dzieciach palcem nie musi kiwnąć, przebywanie w jednym mieszkaniu
            > to nie to samo, co odpowiedzialność i opieka.

            10/10

            Z tego co zrozumiałam starsza mieszka w jakiejś odległości od matki i pewnie odpada codzienne dowożenie dzieci lub żeby matka codziennie dojeżdżała się nimi zająć. Stąd pewnie wynika ten pomysł, żeby dzieci zamieszkały u babci.

            Maturzystka nie musi się tymi dziećmi zajmować, nie musi siedzieć w domu, może wyjść pouczyć się do biblioteki, parku lub do koleżanki. Jej starsza siostra takiej możliwości nie ma.

            Też uważam, że młodsza siostra się fochnęła, że nie jest w centrum świata. Uważam, że gdyby starsza nie była w sytuacji podbramkowej nie zaproponowałaby matce takiego rozwiązania.
            • jamesonwhiskey Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 14:05
              > Maturzystka nie musi się tymi dziećmi zajmować, nie musi siedzieć w domu, może
              > wyjść pouczyć się do biblioteki, parku lub do koleżanki. Jej starsza siostra ta
              > kiej możliwości nie ma.

              zdaj najpierw mature to moze zrozumiesz dlaczego twoje rady sa debilne
              • lauren6 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 17:24
                Czyżby tegoroczny maturzysta się podniecił?
              • lauren6 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 17:26
                Pomijając już wszystko poziom ostatnich matur był tak żenująco niski, że na prawdę nie widzę tej ciężkiej nauki do matury w maju. Wystarczy uważać na lekcjach w szkole, żeby np. podstawę z matematyki napisać na 90%.
    • hildegarda-z-plocka Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 00:05
      haha to jest naprawde niezlesmile sensowne by bylo, zeby dzieci przyjechaly, ale nie na dwa miesiace tylko tydzien/dwa. starsza corka chce wykorzystac mame oraz siostre. i ja sie akurat nie dziwie, ze mlodszej siostrze pobyt dzieci u niej podczas matur nie odpowiada. ba, nie dziwilabym sie, gdyby jej w ogole pobyt (tak dlugi) malych dzieci na 50m2 nie odowiadal. dzieci sa meczace, wciaz wymagaja iuwagi, robia duzo krzyku, chca sie wciaz bawic. i jakos nie wierze, by matka zajmowala sie nimi 24h na dobe, najpewniej wyjdzie na to, ze spadnie to na maturzystke (no co, egoistko, dwie godzinki z nimi nie zostajesz? i tympodobne kwiatki)

      nie wiem, czemu niby maturzystka jest w tym wypadku okreslana jako egoistka? jesli ktos nie ma dzieci to chyba jest logiczne, ze ma prawo nie chciec miec ich na glowie, paletajacych sie wokolo i chetnych do zabawy. co innego, gdyby siostra byla obloznie chora, wtedy pomoc to jest mus (w rodzinie). ale sesja? hahaha!
      • aneta-skarpeta Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 13:45
        tak sobie mysle

        i sama na miejscu matki bym sie nie zgodzila na 2 miesiace longiem
    • kamelia04.08.2007 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 00:20
      -starsza uczy sie systematycznie, w ten sposób nie musi obciązac swojej matki i siostry własnymi dziecmi przez AŻ 2 miesiące, a najwyżej 2-3 tygodnie. Sorry, ale najpierw studia, potem dzieci.

      -młodsza tez uczy sie systematycznie,żeby potem nie musiala sie denerwowac, że jej dzieciarnia przeszkadza.


      matka powinna sie była bardziej liczyc z potrzebami młodszej córki. Uważam, że 2 miesiace to jest kawał czasu i wobec tego wszystkie egzaminy winny byc zdane na piatki.
      Jestem za przygarnieciem dzieci, ale nie na tyle, a na 2 max. 3 tygodnie.
    • alba27 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 11:23
      Wystarczy iść na kompromis, niech mama powie że chętnie weźmie dzieci ale od połowy maja. Obie powinny zdążyć się nauczyć.
      • lily-evans01 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 11:31
        A ja nie mogę pojąć, że ktoś MUSI rozstać się z dziećmi aż na dwa miesiące, żeby się uczyć... Czyli co, chyba przez cały rok studiów nic nie robił i w głowie pusto teraz? Albo zwykłe wygodnictwo po prostu? Bo nie chce mi się wierzyć, że każdy dzień z tych 2 m-cy będzie przeznaczony na naukę. Jak już dziewczyny tu wcześniej pisały, dwa tygodnie to naprawdę sporo czasu, żeby się przygotować. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że studentka tak naprawdę chce sobie zrobić wakacje... I wszystko fajnie, tylko że pięć osób, w tym dwoje małych dzieci, na takim metrażu, to zgroza.
        Moja matka studiowała zaocznie, wychowywała mnie sama. Jak nadchodziła sesja, owszem byłam u babci - ale max przez tydzień. Matka skończyła studia z najwyższą średnią.
        • marina2 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 11:37
          spróbowałabym jako młodsza siostra ze starszą ustalić,ze dzieci pojawią się po połowie maja jak tylko zda maturę.
          u mojej córki po maturze było 18 maja swego czasu.
          • marina2 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 11:42
            aha i jeszcze jedno : małe dzieci niekiedy chorują.sami mieliśmy sytuację gdzie szwagierka tuż przed maturą przyczłapała do nas z dzieckiem z wysoką gorączką prawie 40 kaszlącym ,prychającym,ropnym gardłem i 30.04 0 21 gnałam do kumpla lekarza po antybiotyk dla córki-angina...uprzedzając pytania weszła z dzieckiem w wózku śpiącym jak zaczął płakać po przebudzeniu zupa się wylała.
    • izak31 Dzieci do babci a młodsza siostra do starszej 26.10.12, 14:11
      Może to juz było bo nie czytałam wątku. babcia bierze dzieci do siebie a młodsza siostra na ten czas mieszka u starszej i obie mają ciszę i spokój do nauki.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Dzieci do babci a młodsza siostra do starszej 26.10.12, 17:16
        niech babcie wezmie dzieci na poczatku czerwca. sesja zaczyna sie zwykle w polowie czerwca. studentka moze nie zdac egzaminow i zdac w sesji poprawkowej we wrzesniu. dla maturzystko matura to naprawe - pojade biscotti- big deal
    • liliankaa77 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 17:33
      A ojciec 3latka i 5latka co na to?
    • ja_czyli_nikt1 Re: Co byscie zrobily 26.10.12, 17:45
      Nie wiem co tata dzieci na ten temat ma do powiedzenia. Wiem natomiast, ze mlodsza jest w czarnej dupie, ze tak powiem bo jak ona bedzie miala sesje zimowa to starsza tez bedzie miala i dzieciaki u babci wyladuje. Na miesiac co najmniej - w lecie tak samo itd
      • anorektycznazdzira Re: Co byscie zrobily 26.10.12, 17:56
        I tak co sesję?!
        A co to za system???
        Rodzicielstwo "na kukułkę"?
        Samotna matka? Nawet u samotnej to by było przegięcie.
        Gdyby babci nie było pod ręką to by do domu dziecka okresowo oddawali?
        Jakaś paranoja.
    • esr-esr Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 18:24
      ja rozumiem, że ona na tym uniwersytecie równolegle medycynę, fizykę kwantową i prawo rzymskie ma do zaliczenia? i że sesji wrześniowej nie ma, drugiego terminu nie ma, zerówek nie ma, a tak w ogóle to każda powtórka jest tak kosmicznie droga że nie stać jej na powtórkę?
      rozumiem też, że zdając na studia i posiadając dwójkę dzieci nie pomyślała że łączenie wspomnianej medycyny z fizyka kwantową i prawem rzymskim może być ciężkie do zdania w pierwszym podejściu?
      laska ma, lekko licząc, po 3-4 terminy z każdego przedmiotu. z matury jest jedno podejście. laska jest dorosła, maturzystka to jeszcze nastolatka. laska ma jeszcze ojca, dziadków ze strony ojca, a maturzystka ma 43 metry z rodzicami i dwójką dzieci dzielić? masakra.
      jeśli już owa studentka musi dwa miesiące zakuwać (nie wróży to dobrze) to dlaczego nie zaprosi mamy do siebie, żeby pomogła w opiece nad dziećmi? wszyscy wtedy skorzystają - maturzystka ma spokój, studentka ma pomoc, dzieci mają mamę przy sobie (nie wyobrażam sobie odesłać tak małe dzieci na dwa miesiące do innego miasta, do takiej klitki).
      kurczę, mnie jest ciężko wyobrazić sobie nocowanie dzieci w takim małym mieszkanku bez takiej stresowej atmosfery, a co dopiero podczas matury.
    • kasia_piet Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 20:19
      Nie czytałam całegosmile
      Jak babcia wziełabym dzieci
      i starala się nie przeszkadzać młodszej
      bo ja jakoś lubię pomagaćsmile
    • lonely.stoner Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 20:47
      hm, wg mnie - abstrahujac od tematu matury mlodszej z siostr- to naprawde dziiiiwne jest wyslanie gdzies tak malych dzieci na cale 2 miesiace. 3latek zdala od matki na tak dlugi okres czasu bedzie naprawde mocno zestresowany, zreszta- 5 latek tez. A poza tym- to nie wiem co to sa za studia ze az 2 miesiace trzeba sie do sesji uczyc???? jakas specjalistyczna chirurgia czy projektowanie promow kosmicznych? ale tego sie nie studiuje zaocznie przeciez? ja bym wziela dzieciaki na 2 tyg max.
      • ledzeppelin3 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 20:51
        Tak to jest, jak osoby niedojrzałe maja dzieci.
        Młodsza corka ma sluszny zal.
        • ledzeppelin3 Re: Co byscie zrobily? 26.10.12, 20:58
          Ludziska to jednak wszystko przerasta, a juz najbardzije opieka nad własnymi dziećmi.
          I potem w imie wiezow rodzinnych podrzuca sie wlasne dzieci matce
          Tylko potem te więzi z własnymi dziećmi trochę słabe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka