mela_28
18.11.12, 20:11
poki co mam dwójke , jedna4,5 druga 2,5 i nigdy przed dziecmi nie myslalam o trójce ale teraz jakos coraz czesciej mysle mimo tego ze łatwo nie jest ,naprawde , czasem nawet trudno szczegolnie teraz gdy choroby , gdy trzeba zorganizowac opieke albo gdy strasza lezała w szpitala a Mlodsza jes do mnie bardzo bardzo przywiązana i trudno było mi pogodzic emocjonalne potrzeby obydwu ale jakos tak coraz czesciej mysle o trzecim .
Czego w tym wszytskim nie lubie - nie lubie samje ciazy , nie lubie oikresu bezposrednio po porodzie ale uwielbiam to ze sa takie inne ,ich interackcje ,jak sie ciesza , uwielbiam to ze czuje sie taka potrzebna i te małe ciplutkie ciałka przytulajace sie.Dodam , ze pracuje i czasem miewam dyzury nocne ,Maz kocha dzieci ale bardzo duzo niepomaga ,za to stac mnie na nianie ktora łatra dziury gdy choruja iczasem jedobiera
a wy co myslicie o trzecim , czy po drugim pojawiło sie uczucie BASTA WYROBIŁAM NORME I CUDNIE ZE WIECEJ NIE MUSZE czy tez jest gdzies marzenie o trzecim