jajko54 23.11.12, 13:28 jak wrażenia? tylko nie spojlować mi tu bo się wybieram Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
angazetka Re: a była któraś na "Mistrzu"? 23.11.12, 13:34 Byłam. Aktorsko jest wręcz obezwładniająco rewelacyjny. Phoenix, za którym strasznie tęskniłam, zagrał fenomenalnie. Dawno czegoś takiego nie przeżyłam. Dzięki aktorstwu mogę nawet wybaczyć to, że od połowy film zaczyna się cokolwiek rozłazić. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: a była któraś na "Mistrzu"? 23.11.12, 14:04 angazetka napisała: > Dzięki aktorstwu mogę nawet wybaczyć to, że od połowy film zaczyna się cokolwie > k rozłazić. Pelna zgoda. Tyle, ze I don't care for Phoenix natomiast nie ma takiego filmu z Philip Seymour Hoffman, ktory nie bylby wart obejrzenia. Wlasciwie moglby byc sam przez caly film (kazdy) i tez by bylo warto zaplacic za bilet. Long live PSH! "Master" byl bardzo doceniony na naszym torontonskim festiwalu filmowym we wrzesniu a potem jakos przelecial przez kina bez znaczacych komentarzy, moze troche szkoda ... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: a była któraś na "Mistrzu"? 23.11.12, 14:42 Fanką PSH nie jestem, ale jak najbardziej go doceniam i podziwiam. W tym filmie też. Odpowiedz Link Zgłoś