Dodaj do ulubionych

świąteczne dylematy

26.11.12, 11:21
Moja sąsiadka ma problem ze swoimi rodzicami. Mianowicie: zaprosiła ich do siebie na święta! A oni się...obrazili. Czy macie pomysł, dlaczego??? Jestem ciekawa, czy wpadniecie na właściwy trop smile)) bo sytuacja jest doprawdy kuriozalna
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 11:26
      Chodzi o transport?
    • i_love_tweety Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 11:29
      uznali, że córka uznała że oni nie umieją dobrze gotować i się obrazili bo ona woli sama zrobić niż jechać do nich.
      Albo nie chcą bo córka będzie miała sztuczną choinkę, a oni uznają tylko prawdziwą.
      Albo bo nie będzie barszczu czy czegośtam.
      smile
    • mika_p Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 11:38
      Zamach na władzę i tradycję.

      Tez kiedyś dostalam po uszach od mamusi, jak chciałam się wykręcic od jeżdżenia w wigilię do rodziców i teściów i zaprosilam wszystkich do siebie. Uratowało mnie tylko to, ze ojcu się pomysł spodobał, więc mama sie zgodziła, ale zapowiedziała, ze tylko jeden jedyny raz.
      • wiu Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 13:05
        o, to to to...!

        Plus:
        - odmowa uznania niezależności córki
        - odmowa akceptacji jej odmiennych planów życiowych (wyprowadzka od rodziców),
        - brak szacunku/podmiotowości dla dziecka, rozczarowanie osobą córki....
        - to poglądy rodziców są jedynie słuszne i właściwe i ma być tak jak oni chcą
        - brak elastyczności / przywiązanie do jednego sztywnego modelu
      • aquarianna Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 13:13
        mika_p napisała:

        > Zamach na władzę i tradycję.
        >
        > Tez kiedyś dostalam po uszach od mamusi, jak chciałam się wykręcic od jeżdżenia
        > w wigilię do rodziców i teściów i zaprosilam wszystkich do siebie. Uratowało m
        > nie tylko to, ze ojcu się pomysł spodobał, więc mama sie zgodziła, ale zapowied
        > ziała, ze tylko jeden jedyny raz.

        Ja pierdziulę, jak ja bym chciała jeździć na Wigilię DO KOGOŚ, a nie rok w rok robić ją u siebie dla całej rodziny smile
        • mika_p Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 17:43
          Heh, wyszłam za maż majac 20 lat, pierwsza Wigilia po ślubie - u rodziców i teściów, ja w ciąży, druga Wigilia - u rodziców i teściów, ja z niemowlęciem, trzecia Wigilia albo czwarta - chciałam się wreszcie poczuć panią na włościach i nigdzie się nie ruszac w Wigilię smile

          Frustrację okołoświąteczną przezywałam już od września, dopiero kilka lat temu mi przeszło, ale też i u starszych się zmieniło. Do teściów jeździmy na opłatek i barszczyk, w zasadzie po ich wieczerzy, oni na nas nie czekają z posiłkiem, więc w moim rodzinnym domu mniejszy stres, że trzeba szybciej zacząć, szybciej skończyć i w ogóle, bo tam czekają.
          Jakies 10 lat nam to zajęło.
          Ostatnie pięć już lajtowo.
    • mia.12 Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 11:40
      Moze dlatego,ze w glowie im sie nie miesci zeby starzy musieli do mlodych przyjezdzac?
    • iziula1 Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 11:48
      Bo zaprosiła ich przez telefon?
      Bo w niewłaściwej kolejności - najpierw tatusia a nie mamusie?
      Bo nie wyprosiła jednocześnie męża z kolacji wigilijnej ?
      Bo nie uprzedziła ich, że ma zamiar takowe zaproszenie im przedstawić ?
      • heca7 Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 12:00
        Mam w takich sprawach wątpliwą przyjemność - doświadczenie uncertain
        - zaprosiła najpierw teściów a potem ich;
        - zaprosiła najpierw rodzeństwo a potem ich;
        - nie zaproponowała "podwózki";
        - Wigilia jest ZAWSZE u rodziców!
        - użyła nieodpowiednich słów w trakcie zapraszania;
        - zrobiła to za późno;
        - jedno z rodziców ma depresję i właśnie trafiła na "dołek"
        - rodzicom się wydaje, że powinno być najpierw "skonsultowane" z nimi czy taka Wigilia może się odbyć gdzie indziej;
        - zaprosiła na kolację sama a nie z mężem u boku;
        - niezaproponowała rodzicom noclegu po Wigili;
        - zignorowała popisową potrawę matki mówiąc , że sama zrobi;
        -niezaproponowała wspólnego przygotowywania potraw pod okiem rodzicielki;
        -zaprosiła ich będąc w przelocie, mimochodem.
        Wystarczy? wink
        Zapewniam, że wszystkie są autentyczne.
        • joanna_poz Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 12:17
          > - Wigilia jest ZAWSZE u rodziców!

          podpisuję się pod tym, bo moja matka obraża sie wlasnie z tego powodu...
        • eliszka25 Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 13:54
          heca7 napisała:

          > - zignorowała popisową potrawę matki mówiąc , że sama zrobi;

          hehe, przypomnialo mi sie, jak to tesciowa smiertelnie sie na mnie obrazila, bo zamierzala zrobic na obiad watrobke, a ja watrobki nie jem. po pierwsze nie lubie, po drugie jest mi po niej niedobrze, wiec sie nie zmuszam. moja mama robi watrobke w takim sosie, wiec jem obiad normalnie, jak wszyscy, tylko nakladam sobie sam sos (taki gesty, z duza iloscia smazonej cebuli). tesciowa robi watrobke smazona, bez sosu, wiec nie mialam alternatywy. najlepsze, ze obraza nastapila, kiedy zaproponowalam, ze jak oni wszyscy lubia, to niech ta watrobka bedzie na obiad, a ja sobie sama cos innego wykombinuje, niech ona sie nie martwi. no i wyszlo, jaka to ze mnie wredna synowa, bo "nic od tesciowej nie chce". az w koncu maz sie wkurzyl i stwierdzil, ze skoro matce tak bardzo zalezy, to on mnie osobiscie ta watrobka nafutruje, a ja sie potem zrzygam na stol i wszyscy beda zadowoleni.
        • lauren6 Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 14:02
          Bardzo mi się podoba Twoja lista. Taka życiowa big_grin
    • iwles Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 11:50

      zaprosiła ich bez kota/psa.
    • melancho_lia Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 11:55
      Zaprosiła telefonicznie a nie osobiście?
      Nie zadzwonila specjalnie z zaproszeniem tylko zaprosiła "przy okazji" innych tematów rozmowy?
      • verdana Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 12:19
        Z doświadczeń osobistych "Bo u was to nie jest prawdziwa katolicka wigilia".
    • zdziwik Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 12:21
      bo zawyczaj wigilia byla u nich i w tym roku tez ma byc u nich a nie u ich corki
      • ada16 Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 12:31
        bo nie zaprosiłą, (albo wręcz odwrotnie - zaprosiła również) cioci Cesi, wujka Benka , czy kogo tam...
        • lucadimontezemolo Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 13:04
          Bo mówili że albo oni albo jej nowy facet. A okazało się że zaprosiła tego swojego faceta. A oni z czarnoskórym Żydem nie usiądą przy jednym stole.
    • guderianka Re: świąteczne dylematy 26.11.12, 17:47
      cyt z mojej mamy ale może trafię :
      "dopóki ja zyję wigilia będzie u mnie"
      wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka