Dodaj do ulubionych

Polacy, a tolerancja.

07.12.12, 13:11
m.tokfm.pl/Tokfm/1,109983,13002333,Polacy_tolerancyjni__Prof__Wasilewski__To__za_przeproszeniem_.html#artcile_more
Co o tym myslicie?

“ taaa szukaj w pewnym wieku faceta nie z odzysku, bez zobowiazan i dzieci. Natrafic mozesz tylko na ultradziwaczne resztki nie nadajace sie na zwiazek bo maja nawyki starokawalerskie i wiecznie marza o krzyzowce Claudii Schiffer z Matka Boska, tuziez sa to geje “by princesswhitewolf
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:16
      Tolerancję bardzo odmiennych kultur popularnie rozumianą jako akceptację, uważam za zbędną i szkodliwą. Nie wierzę w multikulti, nie wierzę w integrację z grupami, które uparcie olewają system prawny państwa w którym żyją i którego socjal żrą.
      • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:26
        Zgadzam się tutaj z Triss_Merigold, wyjątek czynię dla Wietnamczyków i Koreańczyków, spokojnie u nas żyją i nieraz ciężko pracują, praktycznie będąc w ogóle niezauważalni. Nigdy jak żyję nie widziałam źle/niestosownie zachowującego się Wietnamczyka czy też żebrzącego.
        A co do Romów, Rumunów, cóż wiadomo...
        Skoro Polacy niby tacy rasiści bo nie lubią Romów jakim cudem nie czepiają się owych Wietnamczyków? Może dlatego, że tamci pracują a nie żebrzą i kradną?
    • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:18
      Edel czy zauwazalny jest u Ciebie 'sniezny paraliz'? wink
      • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:29
        Zauwazalny,mialam nawet watek popelnic,ze wreszcie w d-dorfie jest sniegbig_grin i “jak. te pacany nie potrafia jezdzic“albo“q.wa dlaczego gosciu dzipem jedzie 5na godzine“W ciagu 30min wyjscia widzialam 2stluczki,jedna spektakularna wywrotke pani na rowerzetongue_outi wysluchalam chyba z 10litanii,ze trzeba bedzie dojezdzac komunikacja miejskabig_grinza to moje dziecko usmiechniete od ucha do ucha jest.
        • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:37
          Hahahahaha ja mam nieustajacy ubaw kiedy spada tutaj snieg wink
          Z mezem tez juz rano poruszylismy temat wink
          • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:55
            Moj facet tez rozwaza sie przesiadke do komunikacji miejskiej,lepiej nie napisze co o tym mysletongue_out taki chaos jakby z 5metrow spadlotongue_out stanowczo nie oplaca sie dzis wsiadac za kolko,q.icy mozna dostac.W tej chwili ludzie poruszaja sie szybciej niz auta i to nie w korku.Jedzie jakis pacan 5na godzine i to nie smartem tylko ciezkim kombi.Zawsze mialam ubaw,spadl snieg =nie wychodzic,a jak juz to jechac najlepiej 5na h,odwolac wszystko co sie odwolac da.
            -Kochanie nie mam dzis tego spotkania
            -dlaczego?
            -nie widzisz co sie dzieje na dworze?!
            -no snieg pada
            -no wlasnie
            Smiac sie czy plakac?big_grin
            • caroninka Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:02
              Pomysl sobie, co by sie dzialo, jakby drogi w zimie wygladaly jak u nas w Pl smile)))) kleska zywiolowa przy 5cm sniegu. Dzis znajoma wrzucila fotke z Czestochowy, mleczna droga a nie jezdnia smile)))
              • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:25
                Nawet nie chce o tym myslecbig_grin
              • landora Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:35
                Podczas wyprawy do Berlina, nie pamiętam, rok czy dwa lata temu, zaliczyłam niezły szok: po naszej stronie granicy droga była czyściutka, po niemieckiej - zaspy wszędzie, a na Berliner Ring jeden pas był zamknięty z powodu śniegu.
                • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:37
                  Nie chodzi o odsniezanie,bo odsniezane jest,tylko o sam fakt sniegu.Ja dzis o osmej szlam odsnirzonym chodnikiem.
                  • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:42
                    Spoznilam sie 10min. po dziecko do przedszkola, bo sie zasiedzialam wink
                    Oczywiscie ladnie przepraszam a pani mi radosnie odpowiada, och nic sie nie stalo, dzisiaj w taka pogode wszyscy sa pozniej wink

                    Nie oplaca sie wsiadac do auta, widzialam na drodze zolwie, gasienice i slimaki big_grin
                    • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:49
                      Ja mam przedszkole po drugiej stronie ulicy,myslisz,ze moge sie spoznic i powiedziec,ze to przez snieg?wink
                      • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:53
                        No to ja mam lepiej jakies 2-3min. drogi, czesc byla nieodsniezona wink
                        • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:06
                          Mam nadzieje,ze jak przystalo dzwonilas juz ze skarga do zarzadcywinku nas odsniezone,nawet pomarudzic nie moznatongue_out
                          • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:36
                            Wlasnie nie wiem do kogo musialabym zadzwonic, bo jest to na dlugosci 100-120m, przy polu, po drugiej stronie przy domach odsniezali. Bauera musze wiosna pouczyc big_grin ... oby nie szukal Frau do lopaty wink

                            Ale moze zdaze doniesc na sasiadow z domu obok, bo u nich lezal jeszcze snieg suspicious nawet jak juz wracalam!
                            • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 17:39
                              Nie rob bauerowi tego,moze chce wystapic w slynnym programie i jakas Narumol czy jak sie ona zwie przygruchacwink
                              Zadzwonilas?wink
                              • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 17:50
                                Syn dostal dzis dwa listy(rysunki) milosne tongue_out serca z jego imieniem i imieniem zakochanych. Zaczynam sie martwictongue_out kazalam synowi pokazac na zdjeciu,ktore to,ladne blondyny,najladniejsze z grupybig_grin
                  • caroninka Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:45
                    W Pl. W wiekszosci miast, ktore odwiedzam, chodzi sie po ubitym sniegu, tutaj dzieciaki skacza juz o 7 rano po gorach odgarnietego.
                    • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:50
                      Kazdy przed swoim domem musi odsniezac, u nas tez juz ktos odsniezal.

                      Jak bylam po dziecko to widzialam ludzi z lopatami wink
                      • caroninka Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:55
                        A wiesz, ze za kazdym razem, jak rozmwwiamy o kupnie domu, pada pytanie "a kto bedzie odsniezal?!" i konczy sie temat smile
                        • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:37
                          Hehehe i pamietajcie ze trzeba liscie zgarniac wink


                          --
                          ogólnie rzecz biorąc w kwestii tolerancji jesteśmy w tyle za murzynami by Shellerka
                    • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:53
                      Landora nie kapuje kontekstu kulturowego,bo chyba juz tym mozna nazwac fenomen sniegu w Debig_grin
                      Dla niej chaos oznacza nieodgarniety snieg,a dla nas to,ze w zimie snieg jest chocby odwalony,a nie daj boze jak bedzie sypac jak teraz to juz armagedonbig_grin mojemu “niemcu“swiat sie z powodu tego sniegu troche zawaliltongue_out
                      • caroninka Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:58
                        Nieeee, no Bawaria bez sniegu? Tu wszyscy przyzwyczajeni, ale i tak to zaskoczenie jest. Co?! Snieg w zimie?! Dobrze, ze chociaz tu na czas opony zmieniaja wink
                        • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:09
                          W NRW to ostatni snieg 3lata temu byl,nie liczac 5godzin w tamtym roku.Tak wiec tutaj snieg to jest zaskoczenie.
                      • landora Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 17:01
                        Kapuję. W Niemczech nigdy nie mieszkałam, ale w UK jest to samo - trochę śniegu i katastrofa narodowa.
                        Odpowiadałam na post, w którym autorka mówiła mniej więcej, że byłoby jeszcze gorzej, gdyby w Niemczech odśnieżanie było takie kiepskie, jak w Polsce. Więc napisałam, że zszokował mnie właśnie brak odśnieżania w DE.
                • caroninka Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:42
                  Nas raz zaskoczyl widok autostrady w Niemczech, bo byla biala. Wracalismy z Pl, sypalo tak, ze te edelowe 5km/h to byl max smile Tak sypalo, ze stala sciana sniegu. Pamietam jak z szesc lat temu, tak zasypalo Bawarie, ze u nas tez wylaczyli kilka pasow i zamykali ulice, bo juz nie mieli gdzie sniegu zsypywac. Zaspy byly na dwa metry, doslownie miasto iglo.
                  • mysia125 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:35
                    W jakims innym Ddorfie mieszkamy wink snieg sypie, ale ruch na ulicach plynny, wlasnie panowie pojechali samochodem po malego do przybytku. W centrum biadola, ale oni nieprzyzwyczajeni, ostatni raz snieg byl 2 lata temu, jezdzilismy sankami do pobliskiego sklepu na zakupy - niezla byla frajda! Odwolali amatorska lige pilkarska, dzieciaki nie maja jutro meczu, pojdziemy na sanki. Na balkonie co chwila jakas zasniezona wiewiorka sie pojawia i kopie w poszukiwaniu jedzenia wink

                    I tylko szkoda, ze to jeszcze jednynie jutro ta bedzie sad
                    • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 17:37
                      Plynnybig_grin 5na h to tez ruchwinkja sanek nie posiadam.Zniechecil mnie do kupna brak snieguwinkza tydzien na we tez ma padac wg prognoz.
    • rosapulchra-0 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:21
      Never. Polacy z tolerancją mają tyle wspólnego, co królowa Elka z baletem.
      CytatCzy jako państwo i społeczeństwo jesteśmy gotowi na nieuchronny napływ ludzi z różnych kultur? - pyta prof. Jacek Wasilewski, socjolog SWPS w Warszawie. - Polacy nie są i nie będą tolerancyjni - stwierdza. - Nigdy nie było sielanki, jeśli chodzi o stosunki z "obcymi".
      Sama wielokrotnie spotkałam się nietolerancją, bo byłam gruba, a nie daj Boże inny kolor skóry, akcent i cokolwiek, co daje myśleć, że to niepolskie - nietolerancja jest na pierwszym miejscu. To samo dotyczy gejów, lesbijki, transwestytów, transseksualistów i każdego, kto choć nawet o milimetr się wyróżnia w tłumie.
      Znam też wielu Polaków, którzy w swoich zaciszach domowych są dumni ze swoich faszystowskich poglądów i chęci segregacji rasowych, co ciekawe, na ulicy są cichutcy, jak rzadko. A już bawią mnie wręcz panowie (bo to przede wszystkim ich dotyczy), którzy po przyjeździe do UK stają się zagorzałymi rasistami. Bo Murzyni wolniej pracują od nich! To jest pierwszy i podstawowy powód! I to jest dla mnie całkowicie nie do zrozumienia.
      Nigdy, nigdy i przenigdy nie spotkałam z jakimkolwiek przejawem rasizmu z powodu mojego pochodzenia ze strony osób o skórze ciemnej jak heban. Od białych zdecydowanie tak.
      • morgen_stern Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:28
        To bardzo zabawne, co piszesz i jakże dla ciebie charakterystyczne... już zapomniałaś, jak mnie tu od lesb wyzywałaś? smile
      • riki_i Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 17:27
        rosapulchra-0 napisała:

        > Nigdy, nigdy i przenigdy nie spotkałam z jakimkolwiek przejawem rasizmu z powod
        > u mojego pochodzenia ze strony osób o skórze ciemnej jak heban. Od białych zdec
        > ydowanie tak.

        Większej głupoty w życiu nie czytałem! Kobieto, to Ty nie wiesz, że te ciemniejsze nacje od zawsze marzą o tym, żeby się wybielić? Zobacz co się dzieje w Indiach, gdzie każda gwiazda Bollywood robi się na białą, a furorę robią firmy kosmetyczne oferujące kremy wybielające skórę. Biały Człowiek jest automatycznie Panem w wielu krajach świata - w Malezji na ulicy zwracają się do mnie per "Sir" ! To jedynie rozwydrzeni Murzyni w Stanach pozwalają sobie na wyzywanie Białych od "białasów". Inni kolorowi znają swoje miejsce w szeregu, więc jakimż to niby cudem miałby Cię ktokolwiek wyzywać?!
        • yenna_m Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 12:10
          a ja owszem, spotkałam się z totalnymi przejawiami rasizmu w stosunku do zaprzyjaźnionych dzieciaków, któych matka jest Polką a tata pochodzi z Afryki

          i to takie przejawy rasizmu były, że sama miałąm ochotę strzelić w durmy, bezmyślny pysk
    • duzeq Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:22
      "Polacy uważają się za tolerancyjnych, czemu dają wyraz m.in. w badaniach sondażowych. - Ale to, za przeproszeniem, chrzanienie. "Żydzi są super, Romowie są super, Ruscy są super". Między bajki to należy włożyć. Jesteśmy na tyle wykształceni, że wiemy, co to poprawność polityczna. I wiemy, że pewnych rzeczy się nie mówi, bo jest to źle widziane".

      No sorry, ale tutaj zamiast slowa "Polacy" mozna podstawic dowolna nacje europejska wiec to pan Wasilewski chrzani.
      • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:26
        Odpowiada na pytanie o Polaków po prostu. Oczywiście, że można tu wstawić dowolną nację europejską.
        • duzeq Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:35
          Tak, ale to powoduje (jak widac w tym watku) czytanie miedzy wierszami, ze tylko Polacy tak maja.
    • babsee Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:28
      A to dlatego, ze nie sa również tolerancyjnie dla osób nietolerancyjnych!i to juz jest śmieszne...
      bo te osoby, co to sa zawsze takie super politycznie poprawne, tolerancyjne do granic możliwosci, jak usłyszą, ze ktos czegos nie lubi, nie toleruje, nie uznaje, to huzia na niego!!!zakrzyczec!!zajechac!!
      ze jak to????
      homofobia!!!antysemityzm!!razim!!!!
      To jest dulszczyzna do kwadratu Drodzy Państwo.
      Polacy nie sa tolerancyjni a Ci najbardziej tolerancyjni-pierwsi pójdą strzelac na barykady....tak to wygląda.
      • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:30
        Będziemy walczyć o pokój aż kamień na kamieniu nie zostanie.
        • babsee Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:36
          Dokladnie.
    • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:34
      O wszystkim i o niczym ten wywiad.

      Jezeli chodzi o Romow, to sorry jezeli nie znaja jezyka a ich rodzice maja to gdzies, to do kogo pretensje? Do jakiej szkoly maja isc? Ma ich ktos uczyc pisac i czytac, gdy reszta rodziny ma to gleboko w powazaniu, to samo dziecko tez bedzie mialo takie podejscie. Byle sie wladza nie czepiala.

      Co do dwujezcycznych dzieci emigrantow, to pan sie zagalopowal.
      Raczej beda 'nadganiali' jezyk, wg mnie wykluczenie spoleczne z tego powodu im nie grozi.

      • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:40
        Cudownie adaptują się w przedszkolach/szkołach w Polsce dzieci wietnamskie, koreańskie, chińskie. Przede wszystkim dlatego, że bardzo ciężko pracują, ich rodzice również ciężko pracują i dbają o integrację społeczną i kulturową z otoczeniem.
        • rosapulchra-0 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:44
          Bzdura.
          Każda nacja w tym wieku się cudowanie adoptuje do nowego otoczenia i ludzi.
          Chcesz błyszczeć? Zacznij pisać mądrze, a nie udawać, że piszesz mądrze.
          • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:47
            Bzdury to Ty piszesz.
            Przyjedz do Niemiec i zobacz integracje pelna geba w przedszkolach i szkolach.
            Zobacz jakie nacje sie nie integruja.

            Triss ma racje.
            • rosapulchra-0 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:49
              No pokaż mi te nacje?
              Bo ja u siebie widzę, że wszystkie dzieciaki się bawią, bez względu na kolor skóry, pochodzenie i język. No to klep se dalej te swoje farmazony, klep.
              • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:54
                Bawić się będą do pewnego momentu, a potem nastąpi podział klasowy zgodnie z możliwościami i kodami kulturowymi ich rodziców.
              • landora Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:43
                To opowiedz mi, Rosa, jak w UK integrują się dzieci społeczności Travellers?
              • my-alena Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:04
                www.youtube.com/watch?v=HUqMsg9MitE Tu masz pokazane nacje, które się nie integrują. Sam program jest tendencyjny, przygotowany dokładnie z założonym celem, ale same te dzieciaki (muzułmańskie) mówią o tym, że im się nie wolno zadawać z niemcami. Do szkoły iść muszą, więc chodzą jak widać, ale przedszkole już nie jest takie pewne, więc nie każda nacja się na tym etapie tak świetnie integruje.
                • olena.s Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 16:31
                  .. I nie bierz sobie na przyjaciela chrześcijanina ani żyda"... Koran, 5:52
              • demonii.larua Re: Polacy, a tolerancja. 08.12.12, 13:31
                Turcy. Moja sis mówi, że do przedszkola przychodzą kilkuletnie dzieci urodzone w De nie znające nawet słowa po niemiecku.
          • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:52
            Wiesz Rosa, to o czym piszę jest znakomicie udokumentowane badaniami socjologicznymi. Wystarczy porównać jaki odsetek dzieci wietnamskich/koreańskich/chińskich i na jakim poziomie kończy edukację w krajach, do których przyjechały z rodzicami, a jaki odsetek dzieci cygańskich (niezależnie od tego czy w danym kraju żyją od pokoleń czy są emigrantami).
            • rosapulchra-0 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:53
              Noo, biorąc pod uwagę kultury obu nacji to rzeczywiście masz co porównywać.
              • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:55
                Cherie, punktem wyjścia do dyskusji jest wywiad z socjologiem Wasilewskim poświęcony głównie Cyganom.
                • caroninka Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:57
                  Skoncz Triss, nie pojmie o co chodzi, a bluzgow w watku przybedzie, bo inaczej sie u niej nie da.
            • araceli Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:56
              triss_merigold6 napisała:
              > Wiesz Rosa, to o czym piszę jest znakomicie udokumentowane badaniami socjologic
              > znymi. Wystarczy porównać jaki odsetek dzieci wietnamskich/koreańskich/chińskic
              > h i na jakim poziomie kończy edukację w krajach, do których przyjechały z rodzi
              > cami, a jaki odsetek dzieci cygańskich (niezależnie od tego czy w danym kraju ż
              > yją od pokoleń czy są emigrantami).

              A co ma 'poziom kończenia edukacji' do zdolności adaptacyjnych?
              • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 13:59
                Tyle, że przy nieznajomości języka i z wykształceniem na poziomie 3 klas podstawówki jest się skazanym na izolację społeczną i życie z socjalu lub nielegalnych dochodów. O adaptacji, integracji czy asymilacji nie ma wtedy mowy vide Cyganie.
                • rosapulchra-0 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:04
                  Ale co ty za fikcje tworzysz?
                  Jeśli dzieciaki w wieku 7-10 lat są w szkole przez średnio 6 godzin albo dłużej, to nie są w stanie nauczyć jeżyka, który w tej szkole jest jako ten podstawowy?? Dzieci w tym wieku uczą się języka BŁYSKAWICZNIE, może nie w piśmie i czytaniu, ale na pewno w mowie.
                  Ogarnij się, kobieto, bo naprawdę czasem walisz takie gnioty, że śmierdzi potem cały internet.
                  • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:12
                    Problem w tym, że o ile wietnamskie/koreański/chińskie dzieci do tej szkoły chodzą i się uczą, o tyle cygańskie - nie. Nie są posyłane do przedszkola, nie integrują się z dziećmi gadziów, a szkołę porzucają bardzo szybko i wracają do swojego kulturowego getta.
                • araceli Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:05
                  triss_merigold6 napisała:
                  > Tyle, że przy nieznajomości języka i z wykształceniem na poziomie 3 klas podsta
                  > wówki jest się skazanym na izolację społeczną i życie z socjalu lub nielegalnyc
                  > h dochodów. O adaptacji, integracji czy asymilacji nie ma wtedy mowy vide Cyganie.

                  Tyle, że zupełnie nie o tym była mowa. Dzieci to dzieci - nieważne czy romskie czy wietnamskie - adaptują się dokładnie tak samo o ile się im pozwoli.
                  • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:08
                    Cygańskim nie pozwalają ich rodzice i środowiskowe normy, które starannie pielęgnują niezależnie od tego gdzie mieszkają.
                    • rosapulchra-0 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:15
                      Przestań w takim razie sobie sama zaprzeczać.
                    • babsee Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:21
                      oooo..i tu sie nie zgodze. Mialam przyjemność chodzic do klasy z 2 dzieci pochodzenia romskiego. Pisze przyjemnosc, by byli piekielnie uzdolnieni i grali nam kolędy na skrzypcach smile Mieszkalam dlugi czas kolo osiedla cygańskiego i byla spora grupa Cyganów, którzy posyłali dzieci do szkoły. Dzieci władały językiem polskim, bezproblemowo uczestniczyli w obrządkach religijnych-polskich.
                      Jeden z chłopców niestety zakonczyl edukację na podstawowce, natomiast drugi zdawal do bardzo dobrego wroclawskiego liceum i z tego co wiem, ukonczyl nawet studia.
                      Wszystko zależy od rodzicow-na ile są w stanie sie "postawić" wspolnocie.
                    • babsee Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:24
                      Co ciekawe, za siermiężnej komuny, nawet nauczyciele byli bardziej tolarencyjni bo do dzis pamietam jako moja wychowawczyni, szla rozmawiac do romskiego króla w sprawie możliwosci uczestniczenia chłopaków w Jasełkach. Król sie zgodzil smile
                      • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:27
                        Nie tyle bardziej tolerancyjni, co mniej na to zwracano uwagę. Niedostosowani intelektualnie wylatywali po 6 klasie SP, bo wtedy mogli już iść do OHP do pracy i tam kontynuować naukę.
                        • babsee Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:34
                          Triss, no przeciez piszę.Wylecial owszem-jeden debil ze szkoły, biały i europejski nw wskroś, co walił konia na korytarzu.On edukacji nie ukonczył.
                          Ci Romowie owszem.
                          • rosapulchra-0 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:36
                            Nie dotrze. ona wie lepiej..
                            • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:40
                              Wiesz co to jest dowód anegdotyczny? Jednostkowy wypadek nie przeczy regule.
                              • marychna31 Triss 07.12.12, 16:55

                                Zawsze mnie to ciekawiło - czy ty masz w otoczeniu Romów, obracasz się w ich towarzystwie, są twoimi sąsiadami, spotykacie się np w kościele, szkole, pracy etc? Skąd ty tak dobrze wiesz, ze się nie integrują, nie uczą, kradną i żyją z socialu? Ja pochodzę z Gorzowa Wlkp. gdzie żyje spora liczba Romów i spotyka się ich wszędzie: w szkole, na ulicach, w parkach, teatrze, kinie, centrach handlowych etc.

                                Przeważnie są BARDZO zamożni. Mieszkają w pięknych kamienicach, w centrum -obok Parku Róż. Są charakterystycznie ale bogato ubrani, jeżdżą drogimi autami. Organizują festiwale swojej muzyki i kultury. W centrum jest pomnik największej chyba polskiej romskiej poetki-Papuszy. W życiu nie spotkałam żebrzącego Roma... (pomijając Romów Rumuńskich, którzy przyjechali do Polski na początku lat 90-tych- już ich nie ma). Skąd te twoje obserwacje tak różne od moich doświadczeń?
                                • rosapulchra-0 Re: Triss 07.12.12, 17:00
                                  No co ty? Triss, która pracuje w budżetówce, a mieszkanie ma po matce, komunalne? No weśś.. Ona pozuje tylko big_grin
                                • nangaparbat3 Re: Triss 08.12.12, 13:07
                                  No widzisz, a ja znam tych z drugiego krańca skali, okropnie biednych, ktorzy bardziej lub mniej - niektorzy bardzo - chcą, żeby ich dzieci pokończyly szkoly i miały jakiś zawod, i pracę, ale nie są w stanie w ogole pomoc im w nauce, bo sami w najlepszym razie ledwo czytają i piszą.
                                  Już chyba kiedys nawet proponowalam Triss, ze ją zaproszę do ktorejś ze znanych mi rodzin, niech sama zobaczy. Moze mnie olała, a może to nie byla Triss, jej poglady są tu raczej normą (statystyczną).
                                  • rosapulchra-0 Re: Triss 08.12.12, 13:31
                                    Pamiętam to. To była triss i olała. Powód? Musiałaby zmienić zdanie, a to jej bie bardzo na rękę po prostu.
                                • m_incubo Re: Triss 09.12.12, 13:35
                                  Przyjedź sobie do Zabrza na Buchenwaldczyków, to zobaczysz tę romską kulturę. O tym właśnie mowa przecież - jedni się asymilują, drudzy nie. Twoi romowie w mercedesach to nie ogólnopolska norma.
                                  • marychna31 Re: Triss 09.12.12, 13:46
                                    > tym właśnie mowa przecież - jedni się asymilują, drudzy nie. Twoi romowie w me
                                    > rcedesach to nie ogólnopolska norma.

                                    Właśnie chodzi o to, ze ŻADNI Romowie (Polacy, Niemcy, Amerykanie, etc) to NIE norma. Ludzie są różni, w obrębie każdej kultury, narodowości i rasy. Dlatego rasizm jest krzywdzący - bo przypisuje określone cechy każdemu przedstawicielowi danej społeczności. Twierdzenie, że "każdy Rom... (a tu cokolwiek)" jest taką samą pierdołą jak twierdzenie, ze każdy Polak jest niebieskooki (albo kradnie, albo jest geniuszem w astrofizyce bo Wolszczanin jest...).
                                    • yenna_m Re: Triss 09.12.12, 13:51
                                      jest jeszcze kwestia kultury, mentalnosci

                                      natomiast zdanie o danej społeczności człowiek często wyrabia sobie poprzez osobisty kontakt wink
                                      • marychna31 Re: Triss 09.12.12, 14:00
                                        > natomiast zdanie o danej społeczności człowiek często wyrabia sobie poprzez oso
                                        > bisty kontakt wink
                                        No to oczywiste ale dorosła, myśląca osoba powinna mieć świadomość, że od takiego osobistego kontaktu do uogólnień to jeszcze daleka droga.
                                        • yenna_m Re: Triss 09.12.12, 15:07
                                          ale na podstawie osobistego kontaktu wlasnie wyrabiamy sobie zdanie

                                          idiotą jest ten, kto nie uczy się na podstawie osobistych doswiadczen

                                          przeciez do tego dostalismy instynkt samozachowawczy wink
                                    • larrisa Re: Triss 09.12.12, 14:10
                                      marychna31 napisała:

                                      > Dlatego rasizm jest krzywdzący - bo przypisuje określone cechy każdemu przedstawicielowi
                                      > danej społeczności.

                                      To raczej nie rasizm, ale stereotyp.

                                      > Twierdzenie, że "każdy Rom... (a tu cokolwiek)" jest taką
                                      > samą pierdołą jak twierdzenie, ze każdy Polak jest niebieskooki (albo kradnie,
                                      > albo jest geniuszem w astrofizyce bo Wolszczanin jest...).

                                      No to chyba oczywiste, że ludzie się różnią i nie są identycznie zaprogramowanymi klonami.
                                      Nie możne jednak nie zauważyć, że w obrębie danej kultury istnieją cechy wspólne (co nie znaczy że każdy je ma). Np. porywanie dziewczynek aby je poślubić (bywa, że za ich zgodą) jest charakterystyczne dla...? No właśnie - wiadomo dla kogo, mimo, że ludzie faktycznie się różnią.
                                    • m_incubo Re: Triss 09.12.12, 15:19
                                      Wychodzi więc na to, że w ogóle żadni ludzie to nie norma, bo wszyscy są cudownie niepowtarzalni i wyjątkowi, co jest bzdurą.
                                      Nikt nie twierdzi, że każdy Rom jest taki i owaki. Ale ponieważ 90% Romów na których się natykam jest właśnie taka i owaka, to takie mam spostrzeżenia. Chętnie wymienię "moich" okolicznych Romów na twoich, bardzo możliwe, że obu nam zmieni się optyka wink
                          • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:48
                            No ok, ale podajesz przyklad dwoch chlopcow, z ktorych jeden zakonczyl edukacje na podstawowce smile

                            Trzeba by porownac jak to wyglada w wiekszej skali, jaki procent wszystkich dzieci romskich konczy edukacje i na jakim poziomie.
                    • bi_scotti Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:26
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Cygańskim nie pozwalają ich rodzice i środowiskowe normy, które starannie pielę
                      > gnują niezależnie od tego gdzie mieszkają.

                      Sorry, Triss, ale to jest taki easy excuse. Oni tacy sa, tak im dobrze, zostawmy ich w spokoju, niech sobie beda niewyksztalceni i tkwia we wlasnym grajdolku, bo sami tego chca.
                      Tak jest latwiej. Nie trzeba sie wysilac. Nie trzeba nawet poslac policjanta zeby sprawdzil dlaczego dziecko podlegajace obowiazkowi szkolnemu nie chodzi do szkoly. Bo to "Cygan", kto by sie tam przejmowal, tak? Nie trzeba dostosowc programu w szkole do dzieci, dla ktorych polski nie jest pierwszym jezykiem. Nie trzeba sie nic dowiedziec o kulturze tych dzieci, ktore sa w klasie. Nie trzeba tych dzieci bronic przed bullying, przed sterotypami etc. Latwiej ich olac pod haslem, ze "oni sami tak chca".
                      A potem to juz jest wylacznie vicious cycle: dzieci nie chodza do szkoly, szkola sie o nie nie upomina, gaps in education rosna, nie sa wyksztalceni, tkwia w swoim swiecie, nikt ich nie chce, nie akcpetuje poza tym ich swiatem etc. etc. Kanal uncertain
                      • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:35
                        To oni sa w gosciach,wiec to oni powinni sie dostosowac.Przyklad z De ladnie pokazal,ze wyciaganie reki nic nie daje oprocz tego,ze szanowni obcy maja co raz wiecej roszczen.A ich “kultura“ lamie wiekszosc praw.Wczesne malzenstwa,nie pisylanie do szkol,kradzieze.Nikt takich nie potrzebuje,niech ida skad przyszli.
                        • bi_scotti Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:26
                          edelstein napisała:

                          > To oni sa w gosciach,wiec to oni powinni sie dostosowac.

                          Kto jest w gosciach i gdzie?
                          Romowie w PL? Zartujesz, prawda? Noative People w Kanadzie? No to juz nawet nie jest smieszne.
                        • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 16:01
                          Zgadzam się z Edelstein, dałabym jedynie szansę tej mniejszości która podjęłaby normalną pracę.
                          Pierwsze przyłapanie na żebraniu/kradzieży albo wczesnym wydaniu za mąż dziewczynek (13-letnich na przykład) - wyjazd z Polski. Może np. do Niemiec, w końcu to kraj bogatszy i jest z czego żebrać i kraść tongue_out
                      • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:37
                        Ale o co Ci chodzi?

                        Skoro rodzina romska nie widzi potrzeby, zeby ksztallcic wlasne dziecko i w takim duchu ono wyrasta to chcesz na sile to zmieniac?
                        Do kogo zale?

                        To Ty sie zachwycalas jakimis swoimi sasiadami, chyba z poludniowej Europy, ktorzy cos osiagneli w Kanadzie a jezyka nie znaja.
                        • bi_scotti Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:27
                          nutka07 napisała:

                          > To Ty sie zachwycalas jakimis swoimi sasiadami, chyba z poludniowej Europy, kto
                          > rzy cos osiagneli w Kanadzie a jezyka nie znaja.

                          A co to ma wspolnego z First Nations?
                          • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:42
                            Bi_scotti pisz do mnie po polsku.


                            Skoro zachwycasz sie tymi ludzmi, to co masz do tego, ze Romowie moga nie pisac i nie czytac, jezeli tego sami nie chca?
                            Chcesz ich na sile uczyc, skoro rodzicow to nie interesuje, a co za tym idzie i dzieciakow?
                            • bi_scotti Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:57
                              nutka07 napisała:

                              > Skoro zachwycasz sie tymi ludzmi, to co masz do tego, ze Romowie moga nie pisac
                              > i nie czytac, jezeli tego sami nie chca?
                              > Chcesz ich na sile uczyc, skoro rodzicow to nie interesuje, a co za tym idzie i
                              > dzieciakow?

                              Ludzie, ktorym udalo sie ulozyc sobie dobrze zycie w anglo-jezycznym kraju bez znajomosci angielskiego zrobili to wlasnie MIMO i przeszli swoje troubles, ktore na pewno bylyby mniejsze gdyby ten angielski znali. Brak znajomosci local language to nie jest przepis na successful immigration! Ale successful adaptation jest mozliwa bez znajomosci local language! Taki sobie zawijas.
                              Zadne dzieci nie sa "wlasnoscia" swoich rodzicow. Rodzice moga nie chciec leczyc dziecka chorego na TB ale odpowiednie sluzby medyczne wkrocza i kuracja bedzie miala miejsce. Rodzice moga chciec zywic swoje dzieci wylacznie marchewka ale odpowiednie social services wkrocza i zareaguja. Ten sam uklad ze szkola. Pomijam juz kwestie czy Romowie faktycznie nie chca zeby ich dzieci uczyly sie szkolach a jesli tak to dlaczego, gdyby nie chcieli - nie posylaliby, eh. Ale probuja ... i rozne rzeczy sie zdarzaja ... hmmm ...
                              Wszystkie dzieci sa nasze smile
                              • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 16:02
                                Nie ma mowy, będę płacić tylko na moje.
                                • bi_scotti Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 16:14
                                  gazeta_mi_placi napisała:

                                  > Nie ma mowy, będę płacić tylko na moje.

                                  big_grin
                                  No ale teraz placisz na wszystkie ematczyne - takis dobry, nawet o tym nie wiedziales a tu prosze - jaka mila info w piatek 7 grudnia 2012 tongue_out
                        • rosapulchra-0 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 16:58
                          A ja czegoś nie rozumiem. Mieszkam w UK, całkiem blisko dzielnicy słowackich Cyganów. No kurde, wszystkie dzieciaki chodzą do szkół, w przychodniach ich pełno, szczepienia wszelkie wykonywane, ludzie mają stałe domy, a nie tabory, owszem, są skupieni w jednym miejscu, ale bez przesady, pracują (tak, tak! pracują!) rozproszeni po całym mieście i okolicach. Znaczy się można? Można.
                          • bsl Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 17:38
                            rosapulchra-0 napisała:

                            > A ja czegoś nie rozumiem. Mieszkam w UK, całkiem blisko dzielnicy słowackich Cy
                            > ganów. No kurde, wszystkie dzieciaki chodzą do szkół, w przychodniach ich pełno
                            > , szczepienia wszelkie wykonywane, ludzie mają stałe domy, a nie tabory, owszem
                            > , są skupieni w jednym miejscu, ale bez przesady, pracują (tak, tak! pracują!)
                            > rozproszeni po całym mieście i okolicach. Znaczy się można? Można.

                            rosa ja zazdroszczę i gratuluje znajomosci i wiedzi na temat szczepien Romow i innych nacji , bo ja pojecia nei mam czy dziecko mojej dobrej koleznaki ma szczepienia
                            • rosapulchra-0 Re: Polacy, a tolerancja. 08.12.12, 12:48
                              Bsl, ja po prostu bardzo często odwiedzam naszą przychodnię, w której, gdy wejdziesz jest pełno romskich kobiet z małymi dziećmi, fakt, że jest ich tak dużo musi o czymś świadczyć. A że podczas czekania na spotkanie z lekarzem czy pielęgniarką czas mi się dłuży, to gadam sobie z nimi, najczęściej młode matki przychodzą, żeby swojemu maluchowi szczepienie wykonać. A zatrudnienie słowackich kobiet w recepcji też o czymś świadczy, więc pracują sobie wespół w zespół Pakistanki, Hinduski (oczy mi wylazły z orbit po prostu), Słowaczki i Angielki - te akurat w mniejszości. Za to ciekawostka, bo białych, angielskich lekarzy jest znacznie więcej niż hinduskich.
                              A jeśli chodzi o pracę, to wystarczy wejść do pierwszej lepszej agencji pracy i statystyki mówią same za siebie - najwięcej jest zatrudnionych i aktywnie pracujących właśnie słowackich Cyganów.
                              Sama całkiem niedawno poznałam taką rodzinę, przez mojego męża - i jestem w szoku, bo w życiu nie spotkałam się z tak przyjaznymi ludźmi.
                      • nangaparbat3 BI! 08.12.12, 13:14
                        Nie trzeba nawet poslac policjanta zeby sprawdzil dlaczego dziecko podlegajace obowiazkowi szkolnemu nie chodzi do szkoly.

                        Dlaczego policjanta?
                        dlaczego nie pedagoga, nauczycielki, dyrektora?
                        Dlaczego nie pojść, nie przedstawic się, nie powiedzieć: Melissa juz powinna chodzić do szkoły, jesli przyprowadzą ją państwo, bedzie w mojej klasie, czekamy na nią?
                        I przy okazji zobaczyc, jak jest w domu.
                        Cyganie często nie posylają dzieci do szkoly, bo sie jej boją, boja się nauczycieli, boją sie uczniow. Boją sie, że dziecko w szkole spotka krzywda. Często z tego samego powodu zgadzają się na orzeczenie upośledzenia i odeslanie do szkoły specjalnej - wiedzą (z doświadczenia!) że tam dziecko, narażone na dyskryminacje, ale sprawne intelektualnie, będzie bezpieczniejsze.
                        • larrisa Re: BI! 08.12.12, 13:46
                          nangaparbat3 napisała:

                          > Cyganie często nie posylają dzieci do szkoly, bo sie jej boją, boja się nauczyc
                          > ieli, boją sie uczniow. Boją sie, że dziecko w szkole spotka krzywda. Często z
                          > tego samego powodu zgadzają się na orzeczenie upośledzenia i odeslanie do szkoł
                          > y specjalnej - wiedzą (z doświadczenia!) że tam dziecko, narażone na dyskrymina
                          > cje, ale sprawne intelektualnie, będzie bezpieczniejsze.

                          A często dlatego, że opierają się w ten sposób asymilacji, chcąc zachować "swoją duszę".
                          Czasem trzeba uważać, żeby nie uszczęśliwiać na siłę uważając, że właśnie nasz kod kulturowy to ten lepszy.
                          • gazeta_mi_placi Re: BI! 08.12.12, 15:08
                            Dokładnie.
                        • bi_scotti Re: BI! 08.12.12, 16:59
                          Prawde mowiac nie wiem jak TEORETYCZNIE powinien byc egzekwowany obowiazek szkolny w PL. Jesli jest tak jak piszesz, ze pierwsza wizyta po okreslonej dlugosci nieobecnosci dziecka w szkole jest pedagoga, nauczyciela czy dyrektora, to ja z tym nie ma problemu tak dlugo jak to faktycznie jest przestrzegane. I jesli taka wizyta nie przynosi porzadanych skutkow, musi pojawic sie policja, musi byc nacisk w postaci mandatu czy innej grzywny, bo czasem to jedyna droga zeby dzieci jednak trafily do szkoly. Obowiazek szkolny dotyczy wszystkich dzieci (do jakiegos tam wieku, u nas np. do 18 roku zycia przy czym uczen ma prawo uczeszczac do regularnego high school do 21 roku zycia) a argument o tym, ze rodzice maja inne przyzwyczajenia kulturowe jest zwyczajnie umywaniem rak przez wszystkich odpowiedzialnych za ksztalcenie dzieci na terenie PL.
                          Ja rozumiem, ze sa ludzie wybierajacy home schooling, i choc mam wiele wlasnych watpliwosci w temacie, uznaje czyjes prawo do takiego wyboru. Ale i taki wybor musi byc formalnie zarejestrowany, curriculum musi spelniac zalozenia programowe dla danego wieku/klasy, dziecko musi zaliczac testy/egzaminy, ktore musza byc do wgladu etc. Uczenie dzieci w domu nie jest i moze byc rownoznaczne z nieuczeniem!
                          Dla mnie to jest dosc zawoalowana (a moze wcale nie zawoalowana ...) forma rasizmu i dyskryminacji gdy sie publicznie deklaruje, ze ... hmmm ... niech sobie "ci ludzie" pozostana niewyksztalceni i ciemni na wlasne zyczenie.
                          • nangaparbat3 Re: BI! 08.12.12, 21:41
                            U nas policje posylają, a owszem. A wcześniej sla pisma - bardzo urzedowe. Ten pomysł, zeby najpierw poszedł dyrektor szkoły, wzielam z jakiegoś filmu - amerykański byl czy austrlaijski, matka nie puszczala dziecka do szkoły, i dyrektor przyszedl, pogadać, wyjasnic po ludzku. Zachwycilo mnie to - jakie proste.
                            W moim mieście juz chyba wszystkie dzieci idą do szkoły - bo przychodzi pani, ktora tłumaczy, po co dziecku szkoła i co dobrego z wyksztalcenia, nawet podstawowego, wynika, troszczy sie o to dziecko i jakoś je wspiera. Jest taki etat - nauczyciel wspomagajacy edukację uczniow romskich - w programie rządowym jest od 10 lat, ale trzeba jeszcze ludzi, którzy to urzeczywistnią. U nas się udalo.
                            U nas policję owszem, posyla sie. Kiedys nawet, gdy pobito ojca znajomych dzieci, z rodziny, w ktorej matka walczy jak lwica o ich wyksztalcenie, poszlysmy z kolezanką na policje, by o tym pobiciu pogadać (sam poszkodowany sie bał). zapowiedziałysmy sie jako nauczycielki - policjanci byli bardzo uprzejmi i zyczliwi, tylko przez kwadrans nie mogli pojac, ze nie chodzi o wagary ani nieposylanie. dzieci przez tydzień nie chodziły rzeczywiscie do szkoły, bo matka po pobiciu zgarnela je czym prędzej i przeprowadziła sie do dziadkow, nie wzięla niczego z soba, i dzieci nie mialy czystych ubrań, żeby pojść do szkoły - matka w brudnych za nic by ich nie pusciła.
                            A co do chronienia własnej kultury, to ide o zaklad, ze sami Romowie uzywaja go jako wymowki, przynajmniej niektorzy, latwiej powiedzieć, że sie troszczę o wlasną tradycje niż przyznać, że nie chcę dziecka puscić tam, gdzie jest niechciane, nieakceptowane, gdzie ponosi porażke za porażką.
                            • yenna_m Re: BI! 09.12.12, 12:08
                              nanga, ale dziecko w kulturze romskiej może wszystko
                              szczególnie chłopiec

                              na wszystko mu się pozwala

                              więc potem, w szkole, gdy ma ochotę się wysiusiać, potrafi nasiusiać na scianę na korytarzu...

                              nie kupuję tego nie puszczania, bo dzieciak nie osiąga sukcesów

                              po prostu Romom (niektórym) nie chce się dostosować do pewnych reguł życia w społeczeństwie

                              a znają je, bo TV posiadają i wiedzą, jak się zachowywać nie należy
                              • nangaparbat3 Re: BI! 09.12.12, 12:40
                                Nasikanie na sciane nie miesci mi się w głowie, bo też nie miesci sie w romskiej kulturze, oni są okropnie pruderyjni i wstydliwi, jakies od czapy to. Ale znam dziewczynke chodzącą już do szkoly, co sie moczy, owszem - i to jest ewidentnie nerwowe, i trzeba leczyc.
                                Być może są i takie dzieci, ktorym nie zalezy, rodzicom nie zalezy, olewają nas, szkole i w ogóle wszystko. Ale dramat polega na tym, że ci, ktorym zalezy, są przez nas czesto traktowani tak, jakby im nie zależalo - to chciałam wyrazic w historii (prawdziwej) o spotkaniu z policjantami. Tak dziala stereotyp - nie widzisz tego, co jest, tylko to, co spodziewasz sie zobaczyc.
                                Zaciekawilo mnie to sikanie - widzialaś na wlasne oczy?
                                • yenna_m Re: BI! 09.12.12, 12:48
                                  nie, mój syn widział, przyszedł zszokowany do domu

                                  tamten chłopiec musiał posprzątać po sobie wink
                                  • nangaparbat3 Re: BI! 09.12.12, 14:11
                                    Dziwne, może zaburzone dziecko, takie tez się zdarzają, nawet Cyganom, chociaż tak na oko rzadziej niż nam.
                                    • yenna_m Re: BI! 09.12.12, 15:07
                                      mozliwe
                                      natomiast, szczerze mowiac, mi się odechcialo kontaktow moich dzieciakow z dziecmi romskimi tongue_out
                                      • bi_scotti Re: BI! 09.12.12, 19:33
                                        yenna_m napisała:

                                        > natomiast, szczerze mowiac, mi się odechcialo kontaktow moich dzieciakow z dzie
                                        > cmi romskimi tongue_out

                                        Eee, no Yenna, c'mon - z powodu JEDNEGO chlopca, ktory nasikal na sciane? To ja bym musiala zaniechac kontaktow z jakakolwiek nacja na swiecie, bo predzej czy pozniej przedstawiciel kazdej powie/zrobi cos nieakceptowalnego - poczynajac od naszej wlasnej nacji wink

                                        Nanga, to co piszesz o mechanizmach w Twojej miejscowosci jest tak przyjemnie budujace, ze az szkoda, ze nie jest to jakos bardziej promowane, pokazywane jako wzor postepowania, wzor skutecznosci dzialania w kontaktach z "innymi". Bo skoro mozna u Ciebie, to pewnie mozna wszedzie. Zeby sie tylko chcialo chciec, eh ...
                                        • nangaparbat3 Re: BI! 09.12.12, 20:03
                                          Bo się trafili naprawdę porzadni urzędnicy i niezwykła szalona nauczycielka. Rola jednostki w historii. Tak.
                  • iuscogens Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:33
                    no więc skoro jedne dzieci sa w stanie funcjonować normalnie (znam parę wietnamskich dzieci, które sa teraz na poziomie gimnazjum i zapewniam, że nikt ich do szkoły specjalnej nie chce wysłać) a inne nie to trzeba się zastanwowić z czego wynika ta różnica.
                    Nie zsocjalizujesz dziecka na siłę, Romowie wszędzie gdzie są, zyją tak samo, nie chcą się socjalizować, kształcić, uczyć języka, tak jak pisała Triss nie biorą sobie zbyt głęboko do serca obowiązującego prawa. Jakoś Wietnamczycy sa w stanie funkcjonować całkiem inaczej.
                    Można oczywiście wszystko zwalać na brak tolerancji, tyle, że akurat ja uważam, że pewne zachowania Romów są tak odmienne od przyjętych u nas zasad, że akceptowanie ich w imię multi kulti i tolerancji jest po prostu głupotą.
                    Przypomniał mi się wywiad Wojewódzkiego z tym Czeczenem, który w polskim MM walczy, facet mieszka w Polsce od paru lat, pracuje tu, ma rodzinę, po polsku mówi lepiej niż niejeden rodowity Polak. No i Wojwódzki na wszelkie sposoby chciał od niego wyciagnać jak to Polacy są nietolerancyjni, jak to go dręczyli i w ten deseń cały czas. Facet mówi, że z niczym takim sie tu nie spotkał, Wojewódzki dalej kombinuje, że może coś znajdzie co potwierdzi jego tezę nietolerancyjnych Polaków a Czeczen dalej, że nic, że może tu normalnie pracować, że ma rodzinę, że dobrze mu się żyje, że ludzie są ok. I to nie tylko teraz jak stał się znany, ale wcześniej (bo chyba przyjechał tu na studia) było tak samo.
                    To, że niektórzy są nietolerancyjni to uwierzę, ale zrzucanie problemów z brakiem socjalizacji romskich dzieci na nietolerancję jest dość wątpliwym intelektualnie zawężaniem problemu.
                • bi_scotti Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:16
                  To sa bardzo skomplikowane procesy: adaptacja, asymilacja, "pokojowe wspolistnienie" i zapewne wiekszosc narodow/panstw ma jakichs swoich "Cyganow", z ktorymi jest po prostu trudniej. Fascynuje mnie np. to, ze u nas adaptuja sie relatywnie szybko i latwo (w ramach 1 pokolenia albo i szybciej) ludzie z najdalszych zakatkow swiata i z najbardziej roznorodnych kultur/ethnic backgrounds gdy jednoczesnie owo "pokojowe wspolistnienie" z First Nations/Native People to nieustanne bolesne proby zawsze pod gorke, zawsze pelne czkawki roznych niepowodzen i ludzkich tragedii. Jest duzo badan, jest duzo ludzi dobrej woli po wszystkich mozliwych stronach a zycie idzie sobie i wciaz jest kiepsko. Niby wszyscy wiemy jak byc powinno i nawet wiemy co pomaga w procesie integracyjnym, jak wspierac communities i poszczegolnych ludzi ... a jak sie przyjrzec reality to czesto rece opadaja. Przy czym te niepowodzenia nie zwalniaja nikogo z obowiazku podejmowania kolejnych prob, bo moze jednak ...
                • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:35
                  We Francji ktoś wpadł na pomysł aby dać (opłacić) bilety do Rumunii owym emigrantom, bo i we Francji że tak powiem standard ich sposobu życia nie odbiegał od tego co prezentują sobą w Polsce (i zapewne też w innych krajach), okazało się, że niestety część z nich z powrotem wróciła big_grin
                  I co? Francuzi to nie rasiści zgodnie z tym co głosi o Romach ten Pan z wywiadu? Najwyżej bogatsi rasiści bo stać ich było na fundowanie biletów podróżnych w jedną stronę do Rumunii (plus chyba jeszcze jakaś dodatkowa opłata z racji tego, że z owego biletu skorzystają, ale tego nie jestem już pewna).
                  Wszyscy się na nich bidulków uwzięli, Polacy, Francuzi...
                  A to przecież taki uczciwy, pracowity naród....
                  • bi_scotti Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:48
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Wszyscy się na nich bidulków uwzięli, Polacy, Francuzi...
                    > A to przecież taki uczciwy, pracowity naród....
                    >

                    Ale wiesz ... troche w tym prawdy jest, w tym "wszyscy sie uwzieli" tyle, ze to nie tylko teraz i nasze pokolenie ale to jest "uwziecie" sie juz odwieczne i zbiorowe a to jest totalnie trudno zmienic. Bo juz samo to "uwziecie" zmienilo mentalnosc zarowno Romow jak i nie-Romow w stosunkach z Romami (bi_scotti usmiecha sie smutno). Jesli przez stulecia jakichs ludzi inni ludzie traktuja "jakos" to w pewnym momencie obie strony przyjmuja to za norme chocby i owo traktowanie bylo kompletnie "nienormalne". Na dodatek tego sie nie da odkrecic w rok, dwa czy dwadziescia. Na to pewnie znow trzeba co najmnie za 2 pokolen wychowanych w "normalnych" warunkach i przy "normalnym" traktowaniu zeby stereotypy zaczely sie zacierac. My tego pewnie nie doczekamy uncertain
                    • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:54
                      Może też być i tak, że nikt tego nie doczeka. Nie każdy naród dąży do zmian.
          • jak.z.nut Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 10:24
            Rossa, nie adoptuje tylko adaptuje, pojmij, a potem pisze innym że gadają głupoty.
        • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:22
          O tym samym pisałam wyżej, czytałam też kiedyś wywiad z policją na temat koreańskich i wietnamskich emigrantów, policjant stwierdził, że są grupą popełniającą najmniej przestępstw ze wszystkich.
          To procentuje, nie widziałam jeszcze nikogo kto by się czepiał akurat tych narodowości. A gdy jednego Koreańczyka (studenta krakowskiego AGH) miano deportować (rodzina nie miała odpowiednich zezwoleń czy coś w tym stylu) wszyscy się za nim ujęli, zbierano podpisy itp.
          Ja nie widzę nic rasistowskiego w tym, że lubi się tych emigrantów którzy spokojnie sobie u nas po prostu pracują , a w nielubieniu pewnych narodowości które nader często utrzymują się z żebrania (często agresywnego) i kradzieży, zaś niezwykle rzadko ktoś tam pracuje...
          • bi_scotti Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:29
            gazeta_mi_placi napisała:

            > O tym samym pisałam wyżej, czytałam też kiedyś wywiad z policją na temat koreań
            > skich i wietnamskich emigrantów, policjant stwierdził, że są grupą popełniającą
            > najmniej przestępstw ze wszystkich.

            No u nas akurat wietnamska mafia jest jedna z okrutniejszych a jednoczesnie najmniej rozpoznanych przez policje. Co oczywiscie nie odnosi sie do wszystkich Wietnamczykow!
            Koreanczycy miewaja sporo problemow z policja w kwestiach przemocy domowej sad
            • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:38
              Trudno mi się odnieść, w Polsce są praktycznie niezauważalni, nie robią awantur, nie kradną, nie żebrzą, nie widziałam aby byli agresywni. Pracują często na bazarach lub w knajpach z jedzeniem "chińskim".
              • bi_scotti Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:44
                I to jest uczciwe spostrzezenie smile Dopoki nie ma jakiejs "masy krytycznej" ludzi skads tam czy jakichs tam, doprawdy trudno cokolwiek o nich powiedziec. Pojedynczy Mongol to najczesciej fajny facet, podobnie jak pojedyncza Bulgarka czy Malijka. Schody zaczynaja sie wtedy gdy tych "obcych"/"innych" przybywa (albo po prostu sa, jak Romowie w PL czy Natives u nas) i "cos" z tym fantem trzeba zrobic. Przykre ale prawdziwe jest to, ze najczesciej pierwsze rekcje sa typu: odrzucic, wyrzucic, przerobic na sile na nasza modle, zmusic do asymilacji etc. etc. Historia pokazuje, ze skutki takich reakcji ida w pokolenia (z kazdej wlaczonej w sprawe strony!), schematy myslenia sa kopiowane przez te kolejne pokolenia i ciezko sie z takiego zamknietego kola wtrwac na "swieze powietrze". Lat trzeba ... i oceanow dobrej woli ...
                • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:53
                  Niezauważalni w sensie zachowania, a nie wyjątkowo małej liczby.
                  Liczba spotkanych przeze mnie Wietnamczyków (Koreańczyków) nie jest drastycznie niższa niż spotykanych Romów.
                  Tyle, że tę pierwszą grupę widzę głównie w pracy (znam co najmniej trzy bary wietnamskie z tamtejszą obsługą), kupującą coś w sklepie, w kiosku (w zwykłych życiowych sytuacjach), jedną Panią obsługującą w sklepie itp.
                  A tę drugą grupę widzę żebrzącą (często agresywnie), udającą osoby kalekie na skrzyżowaniach aby wyłudzić pieniądze itp.

                  https://www.suwaczek.pl/cache/edcf5e1399.png
                  • bi_scotti Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 16:01
                    Widzimy, co chcemy zobaczyc suspicious
                    Uzywasz dokladnie tego samego argumentu, jaki slysze od niektorych Canadians (roznego pochodzenia i z roznej dlugosci stazem w Kanadzie!) na temat zebrzaczych, "under influence" Natives na ulicach Toronto ...
                    Czasem warto spojrzec, bo ja wiem, szerzej/glebiej/dokladniej.
                    • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 16:19
                      Przetłumacz mi to słowo zaczynające się od "under", naprawdę nie wiem, nie mieszkam w Kanadzie i nie znam tamtejszego slangu/języka, poza tym jesteśmy na forum polskim. Jeżeli zaś nie chce Ci się stosować słów polskich proszę nie odpisuj na moje posty i nie prowadź ze mną dyskusji bo tego rodzaju posty będę ignorowała, nie ze złośliwości, po prostu nie znam zbyt dobrze angielskiego (dlatego też między innymi nie udzielam się na angielskojęzycznych forach).
                      Dziękuję.
    • lelija05 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:14
      A chciałybyście, by wasze dzieci chodziły razem z romskimi do szkoły, przedszkola?
      • bi_scotti Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:20
        lelija05 napisała:

        > A chciałybyście, by wasze dzieci chodziły razem z romskimi do szkoły, przedszko
        > la?

        A kto sie w ogole nad takimi sprawami zastanawia? Dzieci to dzieci, kimkolwiek by nie byli ich rodzice, jakiegokolwiek by nie byly pochodzenia. Weird question!
        • lelija05 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:21
          Dziwne pytanie? Dlaczego? To zwyczajne, proste pytanie, na które można odpowiedzieć tak, lub nie, ewentualnie nie wiem.
        • carmita80 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:44
          bi_scotti napisała:

          > lelija05 napisała:
          >
          > > A chciałybyście, by wasze dzieci chodziły razem z romskimi do szkoły, prz
          > edszko
          > > la?
          >
          > A kto sie w ogole nad takimi sprawami zastanawia? Dzieci to dzieci, kimkolwiek
          > by nie byli ich rodzice, jakiegokolwiek by nie byly pochodzenia. Weird question
          > !
          Nie takie wierd i Polacy naprawde nie sa tolerancyjniuncertain Kiedys czekajac po odbior syna ze szkoly rozmawialam z jedna mama Polka, ktora to strasznie narzekala na to jak daleko ma do szkoly i ze musi swojego 4-latka tak prowadzac 40 min w jedna strone. Zapytalam jej wiec gdzie mieszka i dlaczego nie korzysta z autobusow. Powiedziala ze nie moze bo zaden nie podjezdza w to miejsce a zeby dostac sie jak najblizej musialaby jechac dwoma. Ok. Pytam wiec czy nie ma szkoly blizej, oczywiscie ma, ale nie jest katolicka. Ok. Mowie wiec (znajac miasto), ze jednym autobusem moglaby dojechac ze okolicy gdzie mieszka do szkoly katolickiej i byloby to 5-7 minut. Ona na to ze owszem, nawet jej syn tam chodzil, ale przeniosla go tu bo nie pozwoli aby jakies zachustowane pakolki mialy z nim stycznosc (!) rece mi opadly, nawet nie starala sie byc politycznie poprawna. Pech chce ze i w tej szkole z jej synem w tym roku pracuje zachustowana,. Wierz mi, ze taka postawa to zaden wyjatek. Ja nie twierdze, ze wsrod Anglikow, Walijczykow itp. nie ma rasitow, sa napewno, ale skala tego zjawiska jest zdecydowanie inna, takze inne sa powody i okazywanie tego.
          • rosapulchra-0 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:59
            Szok. Ja nie am słów, ja nie wiem, co na to powiedzieć i pewnie tej babie też nie wiedziałabym w pierwszej chwili, co odpowiedzieć. Co jej złego te zachustane dziewczynki robią? Albo jej dzieciom? No szok! Po prostu szok!
        • m_incubo Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 13:56
          Ja się zastanawiam i jak mam wybór, wolę mieć z lokalnymi Romami jak najmniej do czynienia.
      • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:21
        Zaakceptowałabym pod warunkiem, że te dzieci (i ich rodzice) stosowałyby się do obowiązujących norm i nie rozwalały zajęć.
      • babsee Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:27
        Romskimi, wietnamskimi, afrykanskimi-co za różnica?oczywscie ze tak.
      • ma_dre Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:35
        NIEEEEE! Jak i nie chce by chodzily do szkoly z dziecmi arabskimi czy ogolnie muzlumanskimi, serbskimi, moldawskimi, tureckimi (...) ale chodza i jakos daja rade, choc czasem jest hardcorowo. Do zycia z innymi TRZEBA sie przystosowac. Szkola panstwowa jest od tego by zapewnic edukacje wszystkim zapisanym do niej dzieciom. A przy edukacji i bezpieczenstwo.

        Jeszcze troche i emigrantow w Polsce bedzie na tyle ze szkol specjalnych nie starczy. Wtedy trzeba bedzie pomyslec "CO TERAZ?". Inne kraje organizuja bezplatna nauke oficjalnie obowiazujacego jezyka. Coz prostszego niz wzbogacic rozklad zajec romskich dzieci o te 3 czy 4h polskiego tygodniowo? Na pewo z Unii znalazlyby sie na to jakies srodki, nie?? Wystarczy podrapac sie w glowe, poszukac... szukajcie a znajdziecie! wink
        -----------------------------------------------------------
        moje postanowienie noworoczne : naprawianie świata zaczynam dzisiaj od siebie, przepraszam wszystkich tutaj, których uraziłam niekulturalnym zachowaniem
        • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:38
          Ależ są środki z Unii. Samorządy dostają kasę na asystentów dla rodzin, których zadaniem jest m.in. odprowadzanie romskich dzieci do szkoły, pomoc w odrabianiu lekcji. W każdej szkole są organizowane zajęcia wyrównawcze od poziomu zerówki tylko trzeba chcieć z nich korzystać.
          • ma_dre Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:02
            W takim razie po co odsyla sie te dzieci do szkol specjalnych bo nie rozumiem? zeby nie psuly krajobrazu dzieciom z dobrych rodzin???

            -----------------------------------------------------------
            moje postanowienie noworoczne : naprawianie świata zaczynam dzisiaj od siebie, przepraszam wszystkich tutaj, których uraziłam niekulturalnym zachowaniem
    • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:15
      W sumie trudno się dziwić, że margines jest spychany na margines (społeczny) właśnie. Nikt przytomny nie funduje swoim dzieciom survivalu każąc się integrować z towarzystwem, które uważa za kulturowo nieprzystające.
    • kropkacom Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:32
      "Romskie dzieci trafiają do szkół specjalnych, choć nie mają zaburzeń. - Czy jako państwo i społeczeństwo jesteśmy gotowi na nieuchronny napływ ludzi z różnych kultur? - pyta prof. Jacek Wasilewski, socjolog SWPS w Warszawie. - Polacy nie są i nie będą tolerancyjni - stwierdza. - Nigdy nie było sielanki, jeśli chodzi o stosunki z "obcymi"."

      To nie jest tylko specyfika Polski. W Republice Czeskiej jest identycznie jeśli chodzi o Romów. Dziecku o takim pochodzeniu jest trudno się wybić mimo iż Romowie są różni. Nie mają jednego podejścia do wychowania, edukacji. Tak samo jak różni są sami Czesi.
      • bsl Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:37
        Romowie to sól w oku Czechow , jak zyje tutaj 4 lata nie usłyszałam jeszcze dobrego słowa o Romach od żadnego Czecha a znam ich sporo
        chciano ich "udomowic" i odbija sie to czkawką przez kilka pokoleń
        z tym że ludzie sa rózni sie zgadzam
        • kropkacom Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:46
          Nie wiem, czy kwestią jest "udomowienia". Raczej myślenie: dać jakiś tam zasiłek, spędzić wszystkich w jedno miejsce, dzieci do szkół specjalnych. To po prostu musiało dać efekty. Traktowani są okropnie. W dużym mieście to jeszcze mała bieda. W małym mieście, małej miejscowości - wielki problem. Po prostu czarno to widzę...
          • bsl Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:55
            sa rozsiani po całym Brnie a ze na Cejlu ich najwiecej no coz , wieczorem strach autobusem jechac w tamtym kierunku bo mozesz po r.ju dostac a ludzie i policja nei robią nic bo sie boja
            • kropkacom Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:21
              Co to znaczy "no cóż"? To, ze wszędzie w Brnie się Rom może trafić nie znaczy nic. W szkole moich dzieci nie widziała ani jednego dziecka Romskiego. Lumpy u nas też urodę typowo staroczeską mają. A zresztą nieważne...
          • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:41
            A zachowują się też w podobny sposób co w Polsce, czyli żebrzą (czasem z malutkimi dziećmi u boku, w mróz, nie mróz), czasem agresywnie, kradną, nie pracują?
            • bsl Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:46
              oni żebrac nei musza, maja dobry socjal
              ze statystyk wynika ze kradą wiecej niz Czesi , rozbojow tez jest wiecej , jakis procent pracuje a i tak sa brani jeda miarą
    • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:33
      Wypraszam sobie, ja się staram trzymać tematu i konsekwentnie nawiązuję do wywiadu.
      • edelstein Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:46
        Konsekwentnie i owszem,ale tez nie zapominajac o malych szpileczkach dla pobudzenia krazenia u niektorychtongue_out
        • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:52
          Ale 'ofiara' sama sie uskarzala na braki czucia wink
    • shellerka Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:37
      nie chce mi się czytać. ogólnie rzecz biorąc w kwestii tolerancji jesteśmy w tyle za murzynami, a jeśli już nawet twierdzimy, ze jesteśmy tolerancyjni, to tolerancję ową pojmujemy w dość dziwny sposób.
      oddycham pełna piersią w londynie.
      w mojej "wiosce" panuje tolerancja na pokaz.
      • kosheen4 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:57
        shellerka napisała:

        > w kwestii tolerancji jesteśmy w tyle za murzynami

        turlam się, i kminię czy to było zamierzone big_grinbig_grinbig_grin
        • nutka07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:02
          Hahahahahahaha na pewno nie!
          Biore do sygnaturki wink

          Chocby rozne rzeczy pisala, nie uwierze wink

          • shellerka Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:49
            big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:57
          big_grin big_grin big_grin

          To jej się nawet udało big_grin
      • ira_07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:25
        > nie chce mi się czytać. ogólnie rzecz biorąc w kwestii tolerancji jesteśmy w ty
        > le za murzynami,


        Brawo Shellerka, masz rację, tolerancję pojmuje(my) w dziwny sposób big_grin
    • soczek_bez_gazu Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:47
      No to żeście tym wątkiem pokazały kolesiowi że się myli, nie ma co.
    • majenkir Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 14:57
      Polacy nie sa tolerancyjni i to nie jest zadna tajemnica.

      A co do Romow, to jest jeszcze taka sprawa, ze na tolerancje/akceptacje to sobie trzeba zasluzyc.
    • ira_07 Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:36
      Myślimy, że problem jednak nie w Polakach. Nie tylko Polacy mają problem z Romami. Spójrzcie na Czechów i Słowaków, tam też taki paskudny brak tolerancji? Wystarczy obejrzeć pierwszy lepszy dokument, wystarczy tam pojechać i zobaczyć jak żyją.

      Oglądałam kilka odcinków brytyjskiej wersji "My big fat Gipsy wedding" - w każdym nowożeńcy twierdzili, że właściciel lokalu weselnego, nie może dowiedzieć się, że impreza będzie romska, bo inaczej nie wynajmie sali. Jedna z bohaterek swoje pochodzenie ukrywała przed szefem, w obawie o to, że jak się przyzna to pracy nie dostanie lub zostanie wyrzucona przy pierwszej okazji.

      Na pewno Polacy mają pod względem tolerancji wiele do nadrobienia, ale w sprawie Romów jak widać nie tylko Polacy. Czyżby pół Europy było nietolerancyjne, czy jednak coś jest w romskiej kulturze, że jeśli się jej po części nie wyrzekną, to się nie zintegrują i nic się nie zmieni? I grupa Romów uczciwych, chętnych do pracy, będzie ciągle miała przerąbane, bo ludzie będą się bali ich zatrudniać. Bo ich kultura to nie tylko skrzypce i tańce przy ognisku.
    • taje Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 15:38
      Myślę, że Polacy są nietolerancyjni. Ale inne dawane nam za wzór "cywilizowane" nacje są również nietolerancyjne, tylko w sposób bardziej zawoalowany, trudniejszy do podważenia. Mój ulubiony przykład - Francuzi. Natomiast to co w Polsce szwankuje to system (administracja/uregulowania prawne), który powinien zapobiegać przypadkom dyskryminacji a tego nie robi. A nacje, które nie chcą się integrować z lokalną kulturą (w Polsce np Romowie), no niestety wszędzie będą się spotykać ze społeczną dezaprobatą i to mnie akurat nie dziwi.
    • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 16:25
      O mam o tolerancji Francji co by nie być gołosłowną, niektórzy dostali nawet 300 euro aby tylko się ich pozbyć z kraju:

      tvp.info/informacje/swiat/francja-wyrzuca-romow/2441305
      A fe! Francuzi, co za nietolerancyjny naród....
      Ble...
    • asia_i_p Re: Polacy, a tolerancja. 07.12.12, 16:51
      Uważam, że w kwestii tolerancji jest sporo do poprawienia. Jest nad czym pracować.

      Ale jeśli ktoś profesorski, czyli z definicji nieprzeciętny umysł zatrudnia, żeby stwierdzić, że "Polacy nie są I NIE BĘDĄ tolerancyjni", to mnie to wkurza. Wolałabym, żeby na przykład przyjechał do szkoły mojego dziecka i do mojej szkoły i zbadał, na czym polega to cudo, że moi uczniowie licealiści na widok czarnoskórego na zdjęciu chichoczą, a dzieci w klasie mojego dziecka faktu, że ich kolega jest czarnoskóry, zwyczajnie nie dostrzegają. I wysnuł z tego jakieś wnioski, co robić, jak działać.

      Bo mam wrażenie, że takie orzekanie "nie są i nie będą" to podnoszenie sobie samopoczucia - jestem mądrym pesymistą i odstaję od szarej masy - z którego nic nie wynika.
      • mirmunn nad Romami się niespecjalnie rozczulam 07.12.12, 17:12
        Przeszkadza mi jedna zasadnicza cecha ich światopoglądu/kultury
        - dla nich oszukać/okraść/skrzywdzić/pobić itd. "gadzię" (czyli nie- Roma, "obcego") jest honorem i powodem do dumy przed społecznością (taki "test męskości dla facetów").

        I z tego jednego i konkretnego powodu nie akceptuję Romów, podobnie jak nie akceptuję np. wszelkiej maści terrorystów, usprawiedliwiających swe czyny dżihadem czy innym "elementem kultury".
        Nie i nie.
    • yenna_m Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 12:05
      pan profesor chyba nigdy nie miała dzieciaka w klasie, gdzie uczy się dziecko romskie

      załatwianie się pod ścianą, rozwalanie zajęć, bo dzieciak wrzeszczy, chodzi po klasie, wyrywa innym dzieciakom kartkówki w trakcie pisania sprawdzianu, potrafi się obnażyć, używa takiego języka, że uszy więdną, wykonuje publicznie ruchy frykcyjne - to naprawdę jest na porządku dziennym

      nie jestem rasitką (moje dzieciaki bawią się z rożnymi dzieciakami, w tym z małżeństw różnorakomieszanych, nikt nigdy nie widział odmienności tych dzieciaków) ale to dziecko romskie mnie naprawdę zmęczyło

      i tak - dopóki ktoś nie uzna, że dzieci romskie MUSZĄ stosować się do pewnych zasad, tak właśnie będzie

      z tego powodu włąśnie dzieci trafiają do szkół specjalnych, bo w normalnej szkole NIE POTRAFIĄ funkcjonować NORMALNIE

      jakiś program by się przydał, żeby te dzieci romskie, bez wyszarpywania z ich kręgu kulturowego, ucywilizować

      przyznam, że odetchnęłam z ulgą, gdy dziecko, o któym piszę, przestało chodzić do szkoły

      nie myślałamnigdy, że będę tak uprzedzona do jakiegoś dzieciaka...
      • nangaparbat3 Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 14:14
        Yenna - na podstawie zachowań jednego dziecka wyciągasz wnioski na temat calej grupy etnicznej - rozumiem, że jestes pijaczką, zlodziejką samochodow i mohairowym beretem?
        • yenna_m Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 15:00
          nie, po prostu na podstawie jednego, aw zasadzie dwójki dzieci stwierdzam, że tzw tolerancja wobec Romów to prosta sprawa wtedy, gdy sie z takimi Romami nie obcuje

          nota bene - te dzieci goscily nie raz u mnie w domudo momentu, gdy synowie jednak nie stwierdzili, ze towarzystwo im nie odpowiada

          natomiast dzieciaki nie maja problemow z kontaktami z dzieciakami z mieszkanych malzenstw, np polsko-afrykańskich - mialy kontakt od malego, nie dostrzegaja odmiennosci, bo nikt z nas - doroslych na te odmiennosci nigdy nie zwracal uwagi

          natomiast przy tych konkretnych dzieciack romskich sama zaczelam miec problem

          i tak, mam nadzieje, ze poznam jakis normalnych niezaburzonych Romow wink

          bo to, co do tej pory zobaczylam, raczej pozytywnie nie nastraja i raczej zacheca do trzymania sie z daleka
          • nangaparbat3 Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 15:35
            yenna_m napisała:

            > nie, po prostu na podstawie jednego, aw zasadzie dwójki dzieci stwierdzam, że t
            > zw tolerancja wobec Romów to prosta sprawa wtedy, gdy sie z takimi Romami nie o
            > bcuje
            >
            Obcuje z co najmniej dwadzieściorgiem tych dzieci, w rożnym wieku, i doświadczenia mam różne, jak to z dziećmi, są spokojniejsze i mniej spokojne, miłe i niesympatyczne (jedno takie znam), i zaburzone też sie jedno trafiło. w kontekście dzieci w ogóle nie pojmuję slowa "tolerancja" - niewlaściwych zachowań moe toleruje u zadnych dzieci, od tego jestem nauczycielką, żeby je oduczyc, ale o co chodzi z tolerowaniem dzieci jako takich?


            > nota bene - te dzieci goscily nie raz u mnie w domudo momentu, gdy synowie jedn
            > ak nie stwierdzili, ze towarzystwo im nie odpowiada


            skoro gosciły nie raz, widać nie bylo źle, o masochizm Cie nie posadzam - wiec co sie nagle stało?
            • triss_merigold6 Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 16:59
              Pewnie skończyła się dobra wola gospodarzy, bo goście zachowywali się skandalicznie albo zaczęły ginąć drobiazgi.
              • yenna_m Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 18:28
                no syn stwierdził, że nie ma zamiaru zadawać się z chłopakiem, który klnie, na każdym kroku uskutecznia ruchy frykcyjne, jest nadmiernie rozerotyzowany i wyrywa mu sprawdzian w trakcie pisania klasówki

                uważam, że mam mądrego syna, bo nie interesuje go patologiczne towarzystwo tongue_out
                i nie daje sobie wmóić, że w imię tolerancji ma znosić zachowanie poniżej określonych standardów

                nie, nic nie zginęło
                po prostu moim dzieciom zachowanie dzieci romskich nie odpowiadało
                ot, cała tajemnica
                • nangaparbat3 Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 18:35
                  Nie masz co języka wystawiać, rozerotyzowani i nieznośni chlopcy zdarzają sie w kazdej nacji, z tego co sama piszesz wynika, że jeden zachowywal sie nieznośnie, ale niecheć objela obydwu, nawet rozumiem, skoro to byli bracia moglo sie inaczej nie dac. Prosze tylko, żeby pojedynczych przypadkow nie rozciągac na wszystkich, podobnie jak bedąc Polką nie chciałabym byc na przyklad byc brana za antysemitke czy alkoholiczkę. I pewnie Ty też nie.
                  • yenna_m Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 19:22
                    nanga, ale ja jednak będę się upierać przy swoim

                    po to ewolucja dała nam instynkt i umiejętność uczenia się poprzez osobiste doświadczenia, że tylko idiota z tego nie korzysta wink
                    • nangaparbat3 Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 19:32
                      Ale widzisz - nauczylaś sie, ze Cię nie okradli, w sumie o tym okropnym zachowaniu też nie wiesz z doświadczenia, tylko z opowieści dziecka - a ja na przyklad przez cąlą podstawowke jednego z kolegow mialam za debila, bo pani tak go traktowala (potem ten debil skończyl budowe okrętow).
                      Widziałam na wlasne oczy, co sie dzieje z uczniami, do ktorych uprzedzi się JEDEN nauczyciel - do tamtych chlopcow uprzedzeni byli prawie wszyscy (jak nie wierzysz, czytaj forum emama). Uwazasz, że mozna od tego abstrahować?
                      • krejzimama Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 19:44
                        Co ty tak bronisz tych cyganów? Sami pracują na swoją opinie. Hmmm słowo "pracuje" nie za bardzo pasuje do cygana.
                      • yenna_m Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 19:45
                        nanga, u mnie każe dziecko ma czystą kartęna starcie, serio

                        naprawdę nie mam problemów z rasizmem, ale też nie lubię wartościowania, że muszę znosić czyjeś zachowanie tylko dlatego, że jest inny

                        rasizm polega na dostrzeganiu różnic
                        dostrzegać różnice możesz na wiele sposobów, np traktując ulgowo zamiast normalnie wink

                        rasizm ma wiele twarzy
                        ja, znane mi dzieci pochodzenia różnorakiego traktuję właśnie normalnie - tak jak traktuję każdego Piotrusia, Michałka czy Zosię

                        jeśli dziecko romskie, koreańskie, afrykańskie czy polskie zachowuje się chamsko - wpajam dzieciom, że należy takiego delikawenta wykreślić z listy znajomych wink

                        aczkolwiek, jak napisałam - po doświadczeniu z tamtymi Romami będę się mocno przyglądać każdej takiej znajomości

                        nie stosunkowi dorosłych Romów do moich dzieciaków (bo tam dziecko to świętość i wiem, że moje dzieciaki są tam bezpieczne jak i ich bezpieczne u mnie), ale temu, czy dzieciaki nie są zdemoralizowane

                        to wiesz, jak przyglądanie się zachowaniu dzieci z określonych kręgów kulturowych czy dzielnic szczegolnie zagrożonych patologią
                        • nangaparbat3 Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 20:01
                          Yenna, piszesz tak, jakby każde cyganskie dziecko zachowywalo sie jak chlopiec z klasy Twego syna. Ale jednocześnie z tego co piszesz wynika, że drugi znany Ci romski chlopiec tak sie nie zachowywał.
                          Nie wiem, czy to już jest rasizm, ale to raczej nie jest mądrość.
                          • yenna_m Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 20:20
                            tez sie tak zachowywal tongue_out (to młodszy brat starszego)
                            ale ten nie był w klasie mojego syna

                            wiesz, nanga
                            tam, gdzie jest ewentualne zagroznienie zachowaniami patologicznymi, kończy się moja "światłość"

                            po prostu nie chcę mieć problemów z włąsnymi dziećmi, dlatego uczę ich selektywnego i ostrożnego dobierania znajomych, według pewnego klucza (tutaj: brak patologicznych zachowań)

                            sama tak robię

                            natomiast syn mi twardo zapowiedział, że po doswiadczeniach z tamtym chłopcem niechętnie podchodzi do Romów
                            i wcale mu się nie dziwię

                            na szczęście (nieszczęście? wink ) ani z tamtym chłopcem, ani na razie z żadnym innym Romem, kontaktów żadnych nie ma i nie planuje
                            (tamta rodzina z dnia na dzień wyprowadziła się z okolicy i licho wie, dokąd)
                            • nangaparbat3 Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 22:16
                              No to niech sie nie bawi z tamtymi dwoma chlopcami, koniec kropka.
                              Rozciąganie odpowiedzialnosci na wszystkich romskich chlopcow to chyba przesada.U Ciebie w domu zachowywali sie chyba przynajmniej znośnie, skoro bywali nie raz. A okropnie w szkole. Nie sądzisz, że to moze byc nie bez znaczenia?
                              Istotą dyskryminacji jest mylenie skutkow z przyczynami.
                              • yenna_m Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 22:20
                                no nie będzie się bawić choćby z tego powodu, że chłopcy się wyprowadzili
                                a innych dzieciaków romskich w szkole i okolicy brak
                              • krejzimama dowcip 09.12.12, 22:30
                                Co robi pies?
                                hau hau
                                Co robi kot?
                                miau miau
                                Co robi cygan?
                                cygan nie robi.
                                • gazeta_mi_placi Re: dowcip 10.12.12, 10:55
                                  Świetny dowcip.
                          • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 20:59
                            A jak ciągle widuję żebrzących Romów, nierzadko z malutkimi dziećmi albo udających niepełnosprawnych na skrzyżowaniach aby wyłudzić datek.
                            Być może ja i inni z tego wątku ciągle mają pecha trafiać na te 90% żebrzących, kradnących i źle się zachowujących, a Ty na te 10 % porządnych.
                            • nangaparbat3 Re: Polacy, a tolerancja. 09.12.12, 22:21
                              A żebrzący to nieporządny tak od razu?
                              Ale wiesz - widać żebrzących, ale jak do nas przyjechała dęta orkiestra cygańska z Rumunii to nigdzie nie było ani napisane, ani powiedziane, że to też Cyganie.
                              Ale już ich kuzyn co gra na trąbie nie w klubie, tylko chodzac po podwórkach, to Cygan, i w dodatku zebrak. Chociaz gra niewiele gorzej.
                              Wracając do meritum - po prostu widzisz tych, co do Ciebie lezą, bo gdzie mają żebrać - w świetlicy dla romskich dzieci?
                              • gazeta_mi_placi Re: Polacy, a tolerancja. 10.12.12, 11:01
                                Owszem, zwłaszcza że na ogół żebrzą tam kobiety z małymi dziećmi, często na mrozie albo w spalinach przy drodze. Dochody zbiera tamtejsza mafia, często dzieci aby nie płakały są szprycowane środkami uspakajającymi. Żebrzący Romowie (takie ja mam doświadczenia) są dużo bardziej agresywni, natarczywi i chamscy niż żebrzący polscy menele, zdarza im się wyzywać innych), udają kalekich na skrzyżowaniach (chłopy w wieku 30- 40 lat), żenujące...
                                Ja Ci nie odbieram Twoich pozytywnych doświadczeń z Romami i nie uważam, że kłamiesz, Ty weź pod uwagę, że osoby nie zgadzające się z Tobą pod tym względem również nie kłamią, po prostu mają inne (gorsze) doświadczenia z Romami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka