Dodaj do ulubionych

Ludzie to syfaiarze.

02.01.13, 16:58
Mamy mieszkanie do wynajęcia. Nieduże ale całkiem sympatyczne (wiem bo sama tam mieszkałam 6 lat bardzo je lubiłam).
Dopiero co pozbyliśmy się jednych lokatorów którzy tak zasyfili to mieszkanie że musieliśmy zrobić po nich generalny remont. Lokator w mieszkaniu na środku kuch remontował swój motocykl. Zniszczył podłogę bo coś spawał!!!!! zawilgocili całe mieszkanie bo zdaje się nie umieli otwierać okien by wywyetrzyć mieszkanie. Generalnie dramat.

Mieszkanie wyremontowane, pomalowane, naprawione meble.
Szukamy nowych najemców.
Dziś byli kolejni zainteresowani. Mieszkanie jak pisałam małe dwa pokoiki w tym jeden przechodni. Powierzchnia - jakieś 50 metrów.
Zainteresowani - on i ona. Ona w ciąży za chwilę rodzi. To nie problem akurat.
Ale nagle dowiadujemy się że oni wprowadzą się do tego mieszkanka z siostrą, mężem siostry i dwojgiem nastoletnich dzieci. Razem 7 osób. Ale nie wiedzą na jak długo bo oni z siostrą się bardzo kłócą i może siostra się wyprowadzić (a może nie).
A na deser - mieszkanie ogrzewane jest piecem węglowym. Pan rzuca nagle - o to tu w kuchni obok pieca nasypie się parę worków węgla (luzem) i będziemy palić ( zadaszone miejsce na węgiel jest jakieś 5 metrów od drzwi wejściowych na podwórku i nie trzeba nigdzie daleko chodzić by go przynieść w wiaderku albo węglarce).
Czy ja mam szczęście do syfiarzy którzy żyją w komunach z klepiskiem na podłodze czy po prostu jak wynajmowane to to można zniszczyć nie szanować i olewać.

Mieszkania oczywiście im nie wynajmę - wole by stało puste zamiast by następna osoba zrobiła mi z mieszkania oborę.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 17:05
      Ludzie są różni, ale chyba faktycznie cięzko trafic na dobrego lokatora.
      My swego czasu wynajmowaliśmy mieszkanie w szeregowcu. Właściciele zapowiedzieli , że co miesiąc będą wpadać i sprawdzac czy wszystko ok. Wiedzielismy że przed nami mieszkanie wynajmowało kilku studentów....
      No problem. Byli tylko dwa razy. Wiedzieli że pomalowałam sobie ściany (twórczość artystyczna-collage z płyt cd i farb, jakieś dziwne stwory, postaci z bajek w pokoju córki), zgodzili się na zakup rolet i odjęcie tej kwoty od kwoty za wynajem. Gdy powiadomilismy ze chcemy sie wyprowadzić-probowali w żartach nas namowić bysmy jeszcze mieszkali wink, a gdy zdawalismy mieszkanie (wczesniej pomalowalismy wszystkie ściany i odświezylismy) dopytywali, czy może chociaż mamy jakichś znajomych na nasze miejsce. Tyle że my (Mąż z dziecmi) po sylwestrowym strzelaniu posprzątali swoje śmieci-to było oczywiste że tak trzeba zrobić. Oczywiste -ale nie dla wszystkich
      • alienka20 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 17:38
        Tyle że my (Mąż z dziecmi) po sylwestrowym str
        > zelaniu posprzątali swoje śmieci-to było oczywiste że tak trzeba zrobić. Oczywi
        > ste -ale nie dla wszystkich

        Niestety ;/.
        Ja akurat zawsze dokładnie sprzątałam przy wyprowadzce a i nikt nie twierdził, że demolujemy mieszkanie poza jednym typem, który wstawił kuchenkę dla nas na korytarzu na górze, żebyśmy nie dotykali nawet jego drogocennej płyty indukcyjnej i pretensje miał, że w ogóle sobie gotujemy zamiast żywić się na mieście lub produktami paczkowanymi z Biedronki. A pretensje o bałagan - chlew wręcz! - na stole (sterta papierów i kserówek, dwa kubki i paczka cukierków), gdy pisałam magisterkę to już było dla mnie z deka przegięcie.
      • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 18:30
        guderianka napisała:

        > Właściciele zapowiedzieli , że co miesiąc będą wpadać i sprawdzac czy wszystko ok.
        Nie wyobrazam sobie.
        Wynajmowalem mieszkanie ktorego wlascicielke widzialem raz, przy podpisaniu umowy. Po 4-5 latach z listu jej siostrzenca dowiedzialem sie, ze zmarla, ze odziedziczyl, podal nr swojego konta, mail, nr telefonu. Faceta nie widzialem na oczy, a mieszkalem w tym mieszkaniu przez 10 lat.
        • guderianka Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 18:47
          Ale czego sobie nie wyobrażasz? Że po 10 latach ktoś kto zna Cie jako lokatora zacznie wpadać ? Ja szczerze mówiąc tez. Ale nie dziwię się właściciele mieszkania chcą skontrolowac sytuację i nowych lokatorów-kompletnie nie znanych
          • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 18:58
            Przeciez nie mieszkalem w ich mieszkaniu zaczynajac od 10-letniego stazu.
            Nie wyobrazam sobie nachodzenia mnie przez wlasciciela mieszkania.

            • feleedia Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:11
              To sobie kup mieszkanie, nikt nie będzie cię nachodził.
              • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:21
                Ktoś kto nachodzi lokatora musi być świadomy, ze lokator może nie być gotowy na wizytę.
                • alienka20 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 21:02
                  Zgadzam się. I wypadałoby uprzedzać, przy szukaniu kolejnych najemców, że się umówiło z nimi, a nie pół godziny przed przyjściem zainteresowanych przynosić takie nowiny. Jeden gospodarz z Polski dostał nauczkę, bo na chybcika umówił, a nasza współlokatorka miała zwyczaj zamykania drzwi na klucz i zabierania go ze sobą wink. Ja mieszkając z chłopakiem chowałam klucz w szufladzie komody. My się mu po sypialni nie pętaliśmy pod jego nieobecność, on podobnych zasad nie uznawał.
            • mia_siochi Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:59
              Też sobie nie wyobrazam, dlatego moich lokatorów widzę raz w roku- przy podpisywaniu aneksu do umowy.
              Znajome sąsiadki miały na nich oko na początku, okazało się że burd nie wszczynają wink
              • nellyssima Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 09:09
                Ja swoich nie widuje nawet przy okazji podpisywania aneksu. Aneks wysyłam poczta i poczta przychodzi podpisany smile
                • mia_siochi Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 17:19
                  W sumie to też pomysł... big_grin
        • wjw2 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 18:49
          Również tego nie pojmuję.

          Właścieiela mieszkania, które wynajmowaliśmy widziałam 2 razy (oglądanie mieszkania, podpisaie umowy). Za najem płaciłam na konto. Kiedy właściciel chciał wymienic drzwi wejściowe do mieszkania, dzwonił i pytał kiedy będziemy, "bo nie chce pod naszą nieobecnośc wchodzić....."
          Jak pod naszą dłuższą nieobecność wybiło wężyk z wodą i zalewało mieszkanie poniżej, właściciela wezwano. Natychmiast do nas zadzwonił, ze wszedł do mieszkania, i.... uprzątnął wodęsmile

          Nie wyobrażam sobie, żeby właścieciel mieszkania, które wynajmuję zastrzegł sobie prawo wejścia do lokalu bez wcześniejszego poinformowania najmecy oraz pod jego nieobecność....
          • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:03
            My też robiliśmy niezapowiedziane naloty (zawsze z obecnością najemców). Właśnie po takim nalocie gdy zobaczyłam na środku kuchni rozgrzebany motocykl - w środku lata gdzie najemcy mieli w dostępie podwórko. Stare opony ustawione pod ścianą (najemcy mieli swój garaż na podwórku) i przepalone papierosem włączniki światła pożegnałam się z nimi.
            W umowie był aneks o remoncie ale pomimo moich próśb by odgruzować mieszkanie (wcale nie wygórowanych) nie doczekałam się nawet najmniejszych prób poprawienia sytuacji.
            Najemna w ten sposób pożegnał się z kaucją która i tak nie pokryła strat w mieszkaniu (np nowej podłogi w kuchni czy też połamanego regału).
            • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:23
              beataj1 napisała:

              > My też robiliśmy niezapowiedziane naloty
              Ale jaja smile)))
              Bez policji i nakazu nie weszlabys do mieszkania gdybym byl Twoim najemca smile)
              • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:35
                Słowo nalot użyte było nieco humorystycznie. Przy podpisywaniu umowy zastrzegliśmy sobie prawo do niezapowiedzianych odwiedzin. Właśnie po to by sprawdzić stan mieszkania. I jak się okazało mądrze zrobiliśmy bo najemcy okazali się średni i demolujący.

                Chwila w której nie zostalibyśmy wpuszczeni do mieszkania by sprawdzić jego stan byłaby chwilą w której umowa zostałaby wymówiona.
                Nie wyobrażam sobie zostawić swoją własność bez sprawdzania jak inni sie z nią obchodzą. Potem okazuje się że najemna się wyprowadził i przy wyprowadzce zerwał podłogę i powyrywał krany ze ścian bo mu się spodobały.
                • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:26
                  Beata, zrywanie podłogi? To już element. Wynajmujesz elementowi to niestety.
            • memphis90 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 22:48
              > My też robiliśmy niezapowiedziane naloty (zawsze z obecnością najemców).
              Dla mnie to jakaś patologia... W końcu póki nie dewastuję mieszkania to mam prawo np. rozrzucić sobie brudne majtki w łazience albo zastawić stół nieumytymi kubkami- a niekoniecznie chcę wtedy komuś to pokazywać wink A na poważnie - jeden z właścicieli zrobił nalot pod naszą nieobecność. Przynajmniej teoretycznie, bo ja jednak byłam w domu i spałam sobie spokojnie po dyżurze...
              • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 23:06
                memphis90 napisała:

                > zrobił nalot pod naszą nieobecność. Przynajmniej teoretycznie,
                > bo ja jednak byłam w domu i spałam sobie spokojnie po dyżurze...

                Czy to byla pani Krysia?

                www.youtube.com/watch?v=xyspeh7wohs
          • robitussin Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:05
            > Nie wyobrażam sobie, żeby właścieciel mieszkania, które wynajmuję zastrzegł sob
            > ie prawo wejścia do lokalu bez wcześniejszego poinformowania najmecy oraz pod j
            > ego nieobecność....

            A w którym miejscu wyczytałaś, że bez wcześniejszego poinformowania oraz pod jego nieobecność?
            • wjw2 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:05
              w poście guderianki powyżejtongue_out
              • robitussin Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:10
                wjw2 napisała:

                > w poście guderianki powyżejtongue_out

                Trzy raz czytałam i niczego takiego nie widzę.
                Że bez zapowiedzi i pod nieobecność.
          • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:14
            wjw2 napisała:

            > dzwonił i pytał kiedy będziemy,
            > "bo nie chce pod naszą nieobecnośc wchodzić....."
            OOO, tzn. klucze mial smile. Od mieszkania ktore wynajmowalem klucze mialem tylko ja, od mieszkan ktorych bylem wynajemca klucze mieli tylko moi najemcy.
            • wjw2 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:02
              No miał klucze, które zresztą bardzo się przydały przy awarii wodnejsmile.

              • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:21
                Moj tylko grzecznie mnie prosil, zebym na czas wyjazdu (a potrafie czesto i na dluzej) zostawial klucz w zaklejonej kopercie zaufanej osobie lub u gospodarza domu. smile
            • kk345 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 23:09
              >OOO, tzn. klucze mial . Od mieszkania ktore wynajmowalem klucze mialem tylko ja, od >mieszkan ktorych bylem wynajemca klucze mieli tylko moi najemcy

              W Polsce to raczej standard, ze własciciel zachowuje komplet kluczy na awaryjne przypadki
            • kannama Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 19:17
              a skąd pewność, że właściciel nie miał?
              • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 20:42
                Stad, ze tak bylo w umowie.
                Stad, ze sasiadka wymienila zamek w drzwiach wejsciowych mojego mieszkania oddajac mi komplet kluczy.
                (W czasie mojej nieobecnosci syn sasiadki opiekowal sie kotka przebywajaca u mnie goscinnie, wyszedl zostawiajac klucze w mieszkaniu, przeciag zatrzasnal drzwi, slusarz, wymiana wkladki, zamka, "szyldow" z galka na zewnatrz, klamka wewnatrz. Koszt wymiany przewyzszal dziesieciokrotnie kwote ktora otrzymal za opieke. Trudno, jego pech, jego koszty.)
    • redheadfreaq Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 17:46
      Też mam taki dziwny zwyczaj pozostawiania mieszkania w lepszym stanie, niż je zastałam. Niestety, z autopsji wiem, że nie wszyscy są tak uprzejmi - mieszkanie, które wynajmuję jest wyposażone w kanapę, wyglądającą jakby przez 10 lat była używana w burdelu (pozalewana, brudna, rozklapana i obleśna, po prostu). Właściciel z rezygnacją w głosie oznajmił mi, że kupił ją nową - rok wcześniej...
    • anorektycznazdzira Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 17:47
      Mam podobne mieszkanie które wynajmuję i podobne obserwacje big_grin
      Ostatnio panna zrobiła melinę z burdelem- zarzygane, zaplamione, oberwane to i owo, poprzednio parka miała dzieci i kota- zaszczany dywan, łóżka i fotele, syf wszędzie i totalnie wyryte panele podłogowe (kolesia przerosło poinformowanie nas, że im się kółka w wersalce powyłamywały, o naprawieniu nie wspomnę, i ciągał ją po podłodze tak, jak była, na gołych śrubach!!!).
      Szukam zdrowych psychicznie ludzi, ale tego się nie da na oko ocenić, jak już wiem.
      • aandzia43 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:49
        > Szukam zdrowych psychicznie ludzi, ale tego się nie da na oko ocenić, jak już w
        > iem.

        Dobrym pomysłem byłoby umawiać się z nimi na spotkanie w... mieszkaniach, które właśnie zasiedlają wink
    • barbibarbi Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 17:57
      moja koleżanka ostatnio opowiadała mi, że po wynajmowaniu mieszkania zawsze skrobie sedes ............ dłutem. Bo lokatorzy zostawiają po sobie taki syf, że inaczej się nie da. A widziałam kto tam mieszka, mieszkałam po sąsiedzku, w życiu bym nie powiedziała na pierwszy rzut oka! I tą zasyfiałą łazienkę też widziałam, faktycznie tylko dłutem można było doczyścić.

      Sama kupiłam kiedyś mieszkanie od pani "francja-elegancja" ą, ę, pani adwokat, fryz natapirowany, pazury czerwone, mąż w garniturze w kancik, pani torebka za kilka tysięcy - a po odebraniu kluczy syf-malaria. Tylko po wierzchu odpicowane, a wystarczyło się schylić żeby zobaczyć zasyfiałe blaty z zaciekami, w toalecie dopiero po skuciu tynków i wyniesieniu sedesu przestało śmierdzieć. Drugi raz ręki bym jej nie podała.
    • kawka74 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 18:16
      Jestem tego boleśnie świadoma od czasu wizyty w wucecie na stacji 'Bliska' na trasie Warszawa-Radom. Faceci zasyfili wszystko, łącznie z damską łazienką (załatwiali się przy otwartych drzwiach, bez skrępowania), papier toaletowy czysty i zużyty na podłodze, makabra (a ja w 2 trymestrze ciąży, przebierająca nogami - do śmierci tego nie zapomnę).
      Jest to tylko pozornie bez związku - to, co nie jest prywatną własnością, można zasyfić, zapaskudzić, można tego nie szanować, czy to wynajmowane mieszkanie, czy to publiczna toaleta.
      • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 18:33
        > można tego nie szanować, czy to wynajmowane mieszkanie,
        > czy to publiczna toaleta.
        Nie widze zwiazku
        • kawka74 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 18:39
          Nie szkodzi.
    • 18lipcowa3 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 18:32
      Oj syfiarze jakich malo. Nie szanują bo nie ich.
      Sama w swoim mieszkaniu po lokatorce- ''samotnej mamie z dzieckiem '' zastałam dziury w ścianach, pokradzione różne rzeczy, syf totalny , grzyb na pół ściany,brak szyby- pan kochaś wybił ( ale wstawił ) poza tym ogolnie Pani zrobiła po prostu agencję towarzyską w chacie.

      Po samotnym panu który zniknął nagle znalazłam na meblach gnata normalnie.

      Każdy ale to każdy z moich znajomych/rodziny kto choc raz wynajmowal mieszkanie miał jakieś przeboje- a to syf, a to dilernia w chacie, a to znikający lokatorzy, złodziejstwo,itp.
      • paliwodaj Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 18:42
        wynajmowanie mieszkania to bol, naprawdze szczesliwy ten co znajdzie normalnych lokatorow.
        Moj maz raz dostal telefon z administracji ze sasiedzi sie skarza , ze po sylwestrowej zabawie z jego mieszkania oknem wypadaly sztucce i talerze.
        W drugim mieszkaniu wynajmowanym przez tesciowa ludzie kroili na blatach kuchennych nie uzywajac desek, mieli tez jakiegos zwierza ktory osikiwal skutecznie sofe i wyzarl jej rogi.
        Wogole wspolczuje posiadania mieszkania pod wynajem, zysk mierny a problemow co niemiara
      • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:16
        Większość mieszkań pod najem w Polsce (tu zresztą też) to bardzo niski standard. Do takich mieszkań idą ludzie, którzy nie mają wyjścia i nie śmierdzą kasą (często także kulturą). Skąd potem zaskoczenie właścicieli? Nie wiem. Poza tym właściciele nie biorą pod uwagę, że mieszkanie użytkowane jest użytkowane. Sami w swoich nie widzą, że ściany już nie białe, a dzieciak pisakiem pomalował.

        • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:25
          Tak. Mieszkanie które było do wynajecia było w standarcie średnim. Nie niskim ale średnim. Sama tam mieszkałam i zostawiłam swoje stare kilkuletnie i nie zniszczone meble plus sprzęty.
          I po 3 latach wynajmowania miałam potłuczoną kabinę prysznicową, zerwany panel (drogi i naprawdę fajny bo kupowałam go dla siebie a nie dla najemców). Popalona podłogę w kuchni, popalone papierosami włączniki światła, poprzepalaną kanapę i poniszczone żyrandole. Wszystko to nie było najgorsze bo to były sprzęty które kupowałam dla siebie jak tam mieszkałam. Może nie najdroższe ale nie najtańsze. Jak to wszystko zmieniałam przy remoncie zamieniłam na najtańsze. Bo przykro mi bardzo ale dla ludzi którzy zachowują się tak jakby wcześniej mieszkali w lepiance a nie domu nie będę inwestować. a taki mam obraz najemców teraz.
          • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:32
            1. Spisalas umowe? (moja miala 8 stron).
            2. Pobralas kaucje?
            3. Spisaliscie protokol usterek?
            4. Zrobilas fotki stanu mieszkania, mebli? (umeblowanych nie bylem najemca ani nie wynajmowalem).

            5. Dochodzilas swojej kasy sadownie?
            • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:40
              Umowa spisana. Kaucja pobrana. Zdjęcia były.
              Przy wyprowadzce kaucji nie oddaliśmy właśnie na poczet strat.
              Sadowne dochodzenie nie miałoby najmniejszego sensu bo nie tylko mi najemca jest winien pieniądze. Przez 3 miesiące po jego wyprowadzce miałam kilka wizyt państwa z Providenta - szukających najemcy. Listonosz regularnie przynosił kolejne listy polecone od firm windykujących oraz raz nawet pojawił się jakiś dziwny człowiek szukający najemcy bo mu jest winien pieniądze.
              W takiej sytuacji umowę i sąd to ja mogłabym sobie w buty wsadzić by być wyższą.
              • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:42
                Niestety niski standard przyciąga kłopoty.
                • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:08
                  No właśnie problem polega na tym że standard wcale nie był niski. Średni raczej. Sama tam mieszkałam i zostawiłam wszystkie sprzęty. Fakt nie były to dębowe rzeźbione stoły ale kilkuletnie meble z ikei. Nie zniszczone bo miały od 6 do 2 lat. Glazura w łazience nie była marmurem za 300 zł/m ale całkiem przyzwoitym gresem za 50 zł/m.
                  To było nasze pierwsze mieszkanie - więc meblowaliśmy się w miarę możliwości finansowych ale wszystkie rzeczy były nowe i nie zniszczone.
                  • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:17
                    Kilkuletnia kanapa z Ikei po kilku latach tez już dogorywa. Nie wiem, nie chce nic udowadniać, ale no kurcze (poza tym motocyklem) to niesyty cudów nie ma aby nic niszczyło. Zwłaszcza tanie rzeczy.
                    • gryzelda71 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:40
                      > Dwóch w związkach znałam na pewno. Trzeci robił do mnie (podczas mszy) słodkie
                      > oczy.

                      Był jakiś czas temu wątek o ikei i tam pani twierdziła,ze po kilku latach śladu użytkowania nie widać.Nawet koty nie drapią tej z ikei,bo już inne to i owszemsmile
                      • memphis90 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 22:56
                        Moja ikeowa kanapa trzyma się dzielnie smile Tylko rzeczywiście tapicerka jest pozalewana soczkami i pomalowana pisakami... Inne meble też dają radę, a mają już po 5-6 lat.
                  • totorotot Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 23:13
                    Szescioletnie meble z ikea mają prawo się rozpaść. Wydaje mi się, ze Ty ciągle w głębi duszy widzisz je jako nówki sztuki, a rzeczywistość niestety jest zgoła inna.
                    Piece kaflowe, pokój przechodni itp. to nawet na prowincji nie są wielkie konfitury. Poza tym domyślam się, ze to kamienica, więc i okolica taka sobie (bo nie mówimy o Wawie, Krk czy Wrocławiu, prawda?).

                    No i nie rozumiem, jak temu panu udało się cały motor wprowadzić do kuchni?
                    • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 00:55
                      Napisałam mieszkanie z braku lepszego okreslenia. Jest to przybudówka do wiekszego domu z osobnym wejściem, własnym całkiem sporym ogrodem, garażem itd.
                      Okreslenie dom byłoby ti stanowczo na wyrost chociażby z racji metrażu. Mieszkanko jest parterowe więc wprowadzenie motoru nie jest problemem. Parę schodków i gotowe.
                      Mieszkanie jest w średnim standardzie urządzone wygodnie i całkiem nieźle ale bez wodotrysków. Dla średnich osób. Poprzednio wynajmowaliśmy parze - ona jakaś praca biurowa w niewielkiej firmie on kierownik zmiany w logistyce. Przy ich zarobkach cena wynajmu i wielkość mieszkania była optymalna. Jak sami mówi bonusem był ogród. Mieszkali w tym mieszkaniu chyba ze 3 lata i musieli sie przeprowadzić za pracą. Czego i my i oni żałowaliśmy (do tej pory mamy sporadyczny kontakt). Nigdzie nie napisałam że jest to mieszkanie dla e matki która jest oczywiście samodzielnym specjalistą w wąskiej dziedzinie czy też pracownikiem NATO - nie mam złudzeń.
                      Zużycie mebli mnie nie rusza bo wiem że jak się żyje to się ożywa sprzętów. Ale jednak np dziura w drzwiach szafki kuchennej podejrzanie przypominająca kształtem buta już nie bardzo mieści się w mojej kategorii zużycie mebla.

                      Jak czytam wasze wypowiedzi to zaczyna mi się rodzić obraz taki: no sama jesteś sobie winna. Nie masz marmurów więc można Ci zniszczyć mieszkanie bo czemu wymagać od mniej majętnych osób by zachowywali sie cywilizowanie (bo jest to niewątpliwie mieszkanie dla średniej krajowej a nie dla korporacyjnych specjalistów).
                      Znam kilka osób z dochodem powiedzmy 5 tysięcy na rodzinę (z dwóch pensji) i naprawdę tym ludziom nie przychodzi do głowy wysypanie w mieszkaniu węgla luzem albo spawanie w kuchni. Ale widzę że za dużo wymagam.
                      • lily-evans01 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 01:10
                        Cóż, zmień ogrzewanie na bardziej "czyste" wink.
                        Piszę to bez złośliwości. Kupiłam swego czasu mieszkanie w kamienicy, tanio, a głównym mankamentem były właśnie piece węglowe. Kupowałam zimą, do wiosny musiałam wstrzymać się z przeróbką ogrzewania - demolka pieców i zakładanie gazówki oznaczały ok. miesiąca robót.
                        To palenie w piecu (choć nie ja to nosiłam i robiłam) wspominam jako jeden z najczarniejszych momentów mojego życia. Mimo, że do mieszkania były wnoszone niewielkie ilości. Pył wcierający się w parkiet. Tłusty, czarny osad wokół. Ślady pyłu na podeszwach kapci. Brrrrrrrrrrr!!!
                        Z takim ogrzewaniem nigdy nie będziesz miała porządku. Poza tym, jak dla mnie, to coś cholernie uciążliwego. Żeby wynajmować mieszkanie i jeszcze męczyć się z piecami, musiałabym być cholernie zdesperowana tj. bidna jak mysz kościelna.
                        Jeśli mieszkanko jest tak małe, to może jakiś skromny piec dwubiegowy - nie musi być full wypas. Może uda się niewielkimi nakładami podnieść standard i znaleźć bardziej sensownych klientów?
                        • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 01:20
                          A wiesz to ciekawa sprawa. Wychowałam się w domu z centralnym ogrzewaniem. Teraz mieszkam w domu z gazem. I właśnie do opalania piecem najbardziej mi tęskno. Nie wiem jak to określić ale ciepło z pieca było jakieś inne (bardziej ciepłe i przytulne). I jak ostatnio pojechaliśmy do tego mieszkania i rozpaliliśmy w piecu to siedzenie przy grzejniku było moją główną przyjemnością. Choć oczywiście zdaje sobie sprawę z uciążliwości tego typu opalania.
                          Pyłu węglowego i tłustego osadu jakoś nie doświadczyłam albo nie zwracałam na nie uwagi.
                          I nie ukrywam że po prostu żal mi rozbierać piec węglowy bo ma w sobie jakąś magie a po drugie naprawdę świetnie grzeje.
                          Cóż może trafie na takiego samego wariata jak ja smile
                        • mallina Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 02:22
                          ciekawe, ponad 20 lat mieszkalam w mieszkaniu z piecami weglowymi i zadnego syfu nie bylo. zaden pyl nie wcieral sie w parkiet, zadnego tlustego osadu(???skad on?) wokol//
                          uciazliwe bylo faktycznie noszenie wegla z piwnicy. nic wiecej,
                          • lily-evans01 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 02:45
                            Piszę o tym, co zauważyłam i doświadczyłam na własnej skórze.
                            Nigdy w życiu nie wynajęłabym mieszkania z piecami. Niski czynsz najmu nie byłby dla mnie rekompensatą za taką uciążliwość. Noszenie węgla, sypanie się tego świństwa z szufli na podłogę, więcej sprzątania.

                            Dodam jeszcze, że cały czas miałam wrażenie przy piecach, że jest okropnie zimno. Ale to może wynikało z tego, że mam duże pokoje (po 25 m. kw), no i wysokie (3,20), więc to ciepło uciekało. A ja nie jestem w stanie funkcjonować w innym przedziale temperatur niż 20-21 st.

                            Powiem szczerze, że piece węglowe kojarzą mi się z zapuszczeniem, brakiem cywilizacji, XIX wiekiem itp. bzdurkami. Może dlatego, że młodość spędziłam w bloku, z ogrzewaniem miejskim, łącznie z podgrzewaniem ciepłej wody i to było fajne, i bezproblemowe. A teraz ciągle się martwię o przeklęty piec dwubiegowy, który trzeba naprawiać na własny koszt (niby dobrej firmy, ale już raz wymieniałam cały panel elektroniczny).
                  • lily-evans01 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 23:24
                    Standard średni???
                    Dwa małe pokoje przechodnie?
                    Piec węglowy, palenie węglem, przynoszenie go z jakiejś komórki na podwórzu?
                    Chyba tylko patologia takie coś wynajmie...
                    Jakie mieszkanie, tacy najemcy, cóż...

                    Mam w rodzinie osobę, która wynajmuje nowe, pięknie umeblowane mieszkania w apartamentowcach pracownikom bazy NATO, od lat. Zero problemów.
                    • lauren6 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 10:03
                      Nie chcę usprawiedliwiać zachowania typu przypalanie kontaktów, kopanie szafek kuchennych, remont motocykla w kuchni. Ale zgodzę się z przedmówcami, że opisane przez Ciebie mieszkanie to nie jest średni standard. Domyślam się, że masz pozytywne wspomnienia z tego miejsca i to wpływa na Twoją ocenę standardu. Dla potencjalnego najemcy to przybudówka, z przechodnim pokojem, uciążliwym piecem węglowym, a meble Ikea też mogą być różnej jakości, również tragicznej. Ja widzę dwa wyjścia: albo likwidujesz piec węglowy, podwyższasz standard (o ile to możliwe w przypadku przybudówki) i cenę najmu, albo musisz się liczyć z tym, że wynajmujesz potencjalnej patologii.
                      Jest jeszcze trzecie wyjście, czyli wynajmowanie znajomym po kosztach, nie dla zarobku. I coraz więcej osób się na to decyduje, mając mieszkanie w takim sobie standardzie, ale nie chcą ryzykować jego dewastacji wynajmując potencjalnej patologii.
                    • figrut Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 17:35
                      > Standard średni???
                      > Dwa małe pokoje przechodnie?
                      > Piec węglowy, palenie węglem, przynoszenie go z jakiejś komórki na podwórzu?
                      > Chyba tylko patologia takie coś wynajmie...
                      > Jakie mieszkanie, tacy najemcy, cóż...
                      W takim razie w jakim standardzie mieści się mieszkanie w którym kuchnia zrobiona jest z korytarza (wejście do domu przez kuchnię), pokój jest w kształcie kopniętego kwadratu, a więc bardzo nieustawny, łazieneczka zrobiona z części tego korytarza w którym jest kuchnia, mieszkanie ogrzewane piecem kaflowym. Brak garażu, ogrodu, tylko mała komórka na węgiel, jest własne, nie duże podwórko z zasianą trawą ? Okna wychodzące na ulicę, parter.

                      Kolejne - mieszkanie przy rzece, po prawej stronie kuchnia 3 metrowej długości, 2 metry szerokości , po lewej "duży" pokój (jakieś 15m2) przechodni, na końcu mały pokój (jakieś 9m2). Okna (stare, wysokie) wychodzące na mury kolejnej kamienicy, słońca z okna nie widać, podwórko bez trawy, wąskie na jakieś 4 metry. Duża wilgoć (rzeka 30 metrów niżej), centralne z pieca węglowego.
                      Przy tych mieszkaniach to, które opisała autorka wątku wydaje się co najmniej średnim standardem.
                      Aha. Tych dwóch mieszkań nie wynajmuje patologia.
              • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:15
                beataj1 napisała:

                > Przez 3 miesiące po jego wyprowadzce miałam kilka wizyt pań
                > stwa z Providenta - szukających najemcy. Listonosz regularnie przynosił kolejne
                > listy polecone od firm windykujących oraz raz nawet pojawił się jakiś dziwny
                > człowiek szukający najemcy bo mu jest winien pieniądze.

                Traktuj wynajecie mieszkania jak bank udzielanie kredytu.
                Nie ma zdolnosci do bycia najemca?
                (zdolnosc do placenia czynszu, zdolnosc do pokrycia wyrzadzonych szkod.....)
                Nie wynajmuj.
                • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:18
                  Mogę się podpisać?
                • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:25
                  Wiesz my się po prostu rozstaliśmy tak że zatrzymaliśmy kaucje pobraną właśnie na poczet takich sytuacji. I najemca nie zdążył narobić większych szkód właśnie dlatego że go kontrolowaliśmy i jak sytuacja wymknęła się z pod kontroli (rzuciła go kobieta i się rozpił) natychmiast wynajem mu wymówiliśmy. Gdybyśmy nie trzymali reki na pulsie pewnie zamiast mieszkania do remontu skończylibyśmy z meliną która nadawałby się tylko do spalenia.

                  Dlatego uważam że rozsądny właściciel kontroluje co się dzieje z jego mieszkaniem.
          • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:37
            Trzy lata to kupa czasu. Bez remontu w miedzy czasie to średniego standardu mieszkanie nie ma szansy wyglądać ok. Co do popalonej podłogi, to palacze często mają niestety takie "wpadki". Także na swoim.
            • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:02
              Wiesz, ale ja nie mówię o normalnym zużyciu, czy też pomalowanej ścianie mazakiem. To przecież detale.
              Podłoga była spalona bo najemca spawał motocykl w kuchni. Trzeba mieć naprawdę ułańską fantazję by cos takiego wymyślić tym bardziej jeśli ma się w dostępie całkiem przyzwoity garaż. I jeśli nagle kilka rzeczy jest zniszczone nie przez przypadek ale dlatego że sie olało "bo nie moje" to jest o co się czepiać.
              • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:08
                > Podłoga była spalona bo najemca spawał motocykl w kuchni. Trzeba mieć naprawdę
                > ułańską fantazję by cos takiego wymyślić tym bardziej jeśli ma się w dostępie c
                > ałkiem przyzwoity garaż.

                No to już faktycznie trudno zrozumieć big_grin

                To mieszkanie w dużym mieście?
                • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:20
                  Miasto średniej wielkości.
                  Ja naprawdę nie mam jakiś wielkich wymagań. I jakby były powiedzmy pomalowane brudne ściany czy też ogólny brud albo bałagan to bym się nawet nie zająknęła.
                  Oni tam mieszkali i to ich sprawa jak mieszkają. Nawet drobne zniszczenia mebli mnie nie ruszały bo takie jest życie że czasem coś się niszczy. Jak im dobrze to luzik. Ale jeśli zniszczenia są duże i są to właśnie zniszczenia wymagające remontu (np kładzenia nowej podłogi) to zaczynam mieć z tym problem.
                  • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:24
                    Dobrze spisana umowa i odpowiednia do standardu kaucja. No i wypłacalny najemca.

                    Nie ruszyły cię, ale pisałaś o nich...
                    > Nawet drobne zniszczenia mebli
                    > mnie nie ruszały bo takie jest życie że czasem coś się niszczy.
                    • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:28
                      Pisałam o nich bo dołożyły się do ogólnego masakrycznego obrazu. Bo same drobne zniszczenia nie są problemem ale jeśli mamy drobne nienaprawione zniszczenia ogólny syf plus duże zniszczenia to robi się duża sprawa. Kamyczek do kamyczka...
        • anulka.p Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:39

          kropkacom napisała:

          > Większość mieszkań pod najem w Polsce (tu zresztą też) to bardzo niski standard

          Głupoty piszesz straszne, skąd czerpiesz swoją wiedzę? Mieszkania do wynajęcia są w roznym standardzie od b. niskiego do b. wysokiego.Wynajmujący są zróżnicowani także, pod względem majatkowy, są i tacy co wynajmują wille.
          Ale - ponieważ tak troszkę przymierzałam się do wynajęcia swojego mieszkania, po tym wątku mam jeszcze większe możliwości, nie chcę użerać się z jakimiś świrami i mieć ruinę w mieszkaniu.

          • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:42
            A
          • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:44
            Ponieważ miałam okazje zobaczyć kilkanaście mieszkań pod wynajem. Stąd czerpie wnioski.
        • 18lipcowa3 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:31
          kropkacom napisała:

          > Większość mieszkań pod najem w Polsce (tu zresztą też) to bardzo niski standard


          Głupoty gadasz.
          • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:36
            Udowodnij, że się mylę.
            • anulka.p Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:39
              A może Ty udowodnisz swoją tezę?
              • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:49
                Na przykład: forum.gazeta.pl/forum/w,567,141454477,141469988,Re_Zniszczona_podloga.html

                Wiem, ze są też drogie mieszkania cud, miód i orzeszki.
                • anulka.p Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:55
                  To ma być dowód, wątek na forum?
                  Proszę, pierwsza lepsza strona z ogloszeniami, tak jak leci - mieszkania do wynajęcia w moim mieście, niezłe mieszkania, dobre lokalizacje zazwyczaj:
                  dom.gratka.pl/mieszkania/wroclaw/wynajem/
                  • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 21:00
                    Niektóre drogie bardzo fajne. Fakt. Raczej tez nie maja problemów z najemcami, prawda?
                    • anulka.p Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 21:04
                      kropkacom napisała:


                      > Niektóre drogie bardzo fajne

                      A więc są mieszkania do wynajęcia w dobrym standardzie?

                      >Raczej tez nie maja problemów z najemcami,

                      Hmm, a skąd znowu ten wniosek? Przede wszystkim zdaje się, że te mieszkania nie mają jeszcze najemców, więc cieżko coś o tychże coś powiedzieć.
                      • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 21:07
                        Tak, przyznaje w dużych miastach są.
                    • my-alena Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 23:01
                      kropkacom napisała:

                      > Niektóre drogie bardzo fajne. Fakt. Raczej tez nie maja problemów z najemcami,
                      > prawda?

                      Możesz mi wierzyć że również w takich mieszkaniach są problemy z najemcami. My mamy mieszkanie w nowym budownictwie w W-wie. Urządzane dla nas , więc standard nie najgorszy. Nie dane nam było długo pomieszkać, więc od kilku lat wynajmujemy. Doświadczenia mamy bardzo różne, w ostatnich latach zdecydowanie lepiej, ale pierwsi najemcy (4 lata temu, mieszkali rok) to była porażka. Dostali świeżo pomalowane mieszkanie, idelanie wysprzątane. Po roku dostaliśmy z powrotem masakrę (nie było może jakichś drastycznych zniszczeń, ale ja nie wiem jak w rok można tak zapuścić mieszkanie). Tłuste ściany, jakby je ktoś olejem smarował (w pokojach też), grzyb rosnący na szybie okna, baterie kompletnie zakamieniałe (jak na mój gust ani razu nie umyte), piekarnik miał w środku cm warstwę tłuszczy na szybie - zdrapywałam szpachlą, kabina prysznicowa niestety też kompletnie zakamieniała i uszkodzona, ogólnie łazienka i kuchnia w fatalnym stanie. W tym mieszkaniu było cholernie dużo roboty po owych lokatorach, co dla nas było dość skomlikowane bo mieszkamy zagranicą. Lokatorzy nijak nie poczuwali się do obowiązku posprzątania i pozostawienia mieszkania w stanie zastanym (tłuszcz na ścianach to nie jest standardowe zużycie, podobnie jak grzyb czy kamień, to raczej standardowe zaniedbanie). Byli jeszcze na tyle bezczelni, że próbowali zrzucić winę na nas (bo przecież powinniśmy regularnie przychodzić i sprawdzać w jakim stanie jest mieszkanie), zarzucali nam również, że mieszkanie ma wadliwe okna, stąd grzyb (wcześniej jak jeszcze my mieszkaliśmy, i po ich wyprowadzce nie było i nie ma takich problemów) itd.
                      Sama mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu i nie wyobrażam sobie nie sprzątać regularnie tylko dlatego, że to nie moje, przecież ja w tym mieszkam ! Dostaję czyste mieszkanie to takie oddaję, jeżeli moje dzieci pomalują ściany to je odmaluję a jeżeli z mojej winy coś uszkodzę, to szkodę usunę.
                      Są ludzie i ludziska i nawet Ci wymuskani z zew. potrafią być syfiarzami.
                      • memphis90 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 23:04
                        No grzyb na ścianie to chyba nie jest wina lokatora??? Dwa razy miałam grzyb- raz wyrósł pięknie za meblościanką w starym bloku w Nowej Hucie, gdybyśmy nie sprzątali gruntownie przy wyprowadzce (odstawialiśmy meble podczas sprzątania, meblościanka była na stanie), to pewnie do końca byśmy nie wiedzieli, że tam w ogóle jest. Pewnie był i wcześniej... Drugi raz grzyb wyrósł w kącie zimą -w nowym budownictwie. Mieszkanie regularnie wietrzone, sprzątane. Znajomy poradził odgrzybianie, kucie tynków, zainstalowanie specjalnej wentylacji - ale nie zamierzam tak inwestować w wynajmowane mieszkanie. I nie czuję się odpowiedzialna za to, że grzyb się pojawił...
                        • my-alena Re: Ludzie to syfaiarze. 04.01.13, 23:27
                          W tym mieszkaniu mieszkaliśmy my , a po "tych" lokatorach od 4 lat mieszkają inni ludzie i grzyba nie ma, a tamci wychodowali na oknie (na szybie). Sami przyznali się, że nie wietrzyli mieszkania, "bo przecież mają małe dziecko, to nie będą okna otwierać"
                          Gdyby grzyb wracał uznałabym, że rzeczywiście wina leży po stronie mieszkania, ale tak nie jest. Grzyb nie zawsze jest winą lokatora, często to wilgotne mieszkanie, ale akurat w tym przypadku tak nie było.
                          My się też kiedyś wprowadziliśmy do mieszkania po ludziach, którzy niespecjalnie "wietrzyli". To były jeszcze czasy studenckie. Mieszkanie było umeblowane. Chcieliśmy poprzestawiać meble i za nimi znaleźliśmy grzyba na pół ściany w kształcie mebli smile. Umyliśmy dwukrotnie calutkie ściany ACE, poczekaliśmy aż dobrze wyschnie i ustawiliśmy meble. Mieszkaliśmy tam półtora roku i grzyb nie wrócił (był powierzchowny, świeżo wychodowany). Przed tymi ludźmi mieszkanie było podobno kompleksowo odnawiane i grzyba też nie było (tak zapewniał właściciel)
                • redheadfreaq Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 01:16
                  Umm... No cóż, fajnie, że wyszłam na meliniarza, po prostu mam 27 lat i jeszcze się nie dorobiłam, kredytu też nie dostanę. Znalazłam najtańsze co było, by mieć dach nad głową uncertain A stan tego mieszkania bynajmniej nie jest regułą.
            • 18lipcowa3 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:47
              kropkacom napisała:

              > Udowodnij, że się mylę.



              Uwierz mi że ludzie majętni, wykształceni i wydawałoby sie na poziomie tez potrafią syf zrobic.
              • aandzia43 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:57

                > Uwierz mi że ludzie majętni, wykształceni i wydawałoby sie na poziomie tez potr
                > afią syf zrobic.

                Owszem, zdarza się. Moim zdaniem sposób użytkowania przestrzeni i obchodzenia się z przedmiotami zależy przede wszystkim od porządku w klepkach pod sufitem.
            • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 21:01
              No wybacz, powiem, ze jestes ´?%§@!&%W§%&€" i to Ty powinnas udowadniac swoja niewinnosc?
              Cos Ci Sie pomylilo.
        • aandzia43 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:34

          > Większość mieszkań pod najem w Polsce (tu zresztą też) to bardzo niski standard
          > . Do takich mieszkań idą ludzie, którzy nie mają wyjścia i nie śmierdzą kasą (c
          > zęsto także kulturą). Skąd potem zaskoczenie właścicieli? Nie wiem.

          W moim odczuciu większość to standard średni i niski, nie bardzo niski. Ale nie o to chodzi. Co do korelacji między kasą a kulturą u wynajmujących, to nie uogólniałabym. Wynajmują studenci (intelektualna przyszłość narodu wink), którzy bogaci zazwyczaj nie są i po kilku/kilka muszą zadowolić się trzypokojowym mieszkaniem. Bywałam w niejednym takim mieszkaniu, a wniosek mam jeden: wszystko zależy od brygady, która się w danej chałupie zebrała. Kto jest przewodnikiem stada, kto narzuca styl użytkowania wnętrza i przedmiotów. No, i jeszcze trochę od postawy wynajmującego - czy nie jest pierdołą saską i czy zna się choć trochę na ludziach. No dobra: biedni acz kształceni studenci potrafili doprowadzić chałupę do stanu zasyfienia (przypadków większej dewastacji nie znam), a potrafili również nie tylko utrzymać czystość i dobry stan sprzętów, ale również dołożyć coś od siebie (tu pomalować, tu naprawić, wcielić w życie jakieś ciekawe rozwiązanie). Znane mi młode małżeństwa studenckie i niestudenckie, tak traktowały wynajmowane mieszkania, jak wcześniej miały w zwyczaju traktować swoje materialne otoczenie. Jedni syfili, zalewali łazienki i pozwalali dzieciakom smarować ściany i drzwi, a przyzwoite pomalowanie ścian było dla nich czynnością skomplikowaną i tajemniczą jak, co najmniej, obsługa reaktora jądrowego. Inni odwrotnie - nie zniszczyli, a jeszcze coś tam naprawili. Stan konta nie miał nic do rzeczy.


          Poza tym wł
          > aściciele nie biorą pod uwagę, że mieszkanie użytkowane jest użytkowane. Sami w
          > swoich nie widzą, że ściany już nie białe, a dzieciak pisakiem pomalował.

          No tak, tacy też się zdarzają smile Chociaż chyba częściej wśród pańć wynajmujących stancje.
        • figrut Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 21:06
          > Większość mieszkań pod najem w Polsce (tu zresztą też) to bardzo niski standard
          > . Do takich mieszkań idą ludzie, którzy nie mają wyjścia i nie śmierdzą kasą (c
          > zęsto także kulturą).
          Zastanawiam się jakie są kryteria oceny standardów. Czy mieszkanie 40m2 po kapitalnym remoncie, ale nie przy bardzo wysokim nakładzie pieniężnym to standard choćby średni ? W moim które wynajmuję wymienione są wszystkie okna (plastiki, nie drewniane), nowa terakota w kuchni, nowe panele w pokoju, kominek, podłoga w kuchni i pokoju podgrzewana i dobrze ocieplona od piwnicy, alabastrowy, rzeźbiony gzyms w pokoju (stare budownictwo), nowa glazura w łazience, nowe kaloryfery, co w miedzi - piec gazowy. Pisze się na standard średni, czy jednak niski ? Mieszkanie miało być wynajęte jako nie umeblowane, zostawiłam jednak na prośbę lokatorów lodówkę i meble kuchenne z nowym blatem na wymiar. Pytam orientacyjnie, bez sarkazmu smile
          Lokatorzy korzystają z dofinansowania "mieszkaniówki" z MOPS, a więc nie są dobrze sytuowani finansowo (oficjalnie).
          • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 21:19
            Stan klatki schodowej, w samym mieszkaniu rodzaj podłóg, stan ścian, współczesna łazienka, rodzaj ogrzewania. Jeśli umeblowane to ważne jak.
            • figrut Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 17:39
              > Stan klatki schodowej,
              Stare budownictwo, korytarz świeżo pomalowany, belki drewniane również - zadbany. Wykładzina podłogowa w korytarzu.
              Ściany perfekcyjnie wygładzone (moja praca smile ) Resztę opisałam wyżej.
              • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 17:43
                Ogrzewanie to ten kominek?
                • figrut Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 17:46
                  Nie, wyżej napisałam, że ogrzewanie jest gazowe (vaillant 2 funkcyjny). Kominek jest dodatkowym źródłem ogrzewania.
                  • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 17:55
                    Blok popegeerowski, przybudówka?
                    • gryzelda71 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:03
                      Kropko,a w jakim standardzie ty wynajmujesz mieszkanie?
                      • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:13
                        Na tle tego co oglądałam to średnim wyższym. NIe, nie jest to apartamentowiec big_grin Mieszkanko środkowe w niskim bloku. Właściciele są architektami...
                        • gryzelda71 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:26
                          Znaczy sami blok projektowali?Czy jakieś niebanalne rozwiązania w środku zastosowali?
                          • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:30
                            Nie, bloku nie projektowali. Nie mieli szansy. Czy niebanalnie? Nie ma meblościanki big_grin Ogólnie jak na mieszkanie pod wynajem to ładnie. To jednak moje zdanie.
                            • gryzelda71 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:36
                              pytam,bo czasem ludziska wymyślają lepsze rozwiązania,typu likwidacja wnęki w jednym pomieszczeniu na szafę w drugim,przesuwanie ścianek,by jakiś sprzęt upchnąć.takie niby nic,a wielka różnice czyniące.
                              • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:44
                                Nie mam drzwi do kuchni big_grin Fajny schowek nad głowa w korytarzu, pralka w zabudowie. Meble bez klamek co by dzieciak nie ciągnął. Nic moc.
                    • figrut Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:03
                      Pisałam, że to stare budownictwo. To dom z 1906 roku dwu rodzinny teoretycznie. Teoretycznie, bo na parterze są dwa mieszkania, a ja mam na górze mieszkanie zrobione ze strychu. Wynajmuję to dolne. Dom z czerwonej, niemieckiej cegły. Duże, zadbane podwórko z regularnie strzyżoną trawą, nie kłopotliwi sąsiedzi (stara ciotka z córką). Okna wychodzą na podwórko, ogród i zadbany mały ogródek, bardzo słoneczne mieszkanie.
                      • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:10
                        figrut, wychowałam się w takim domu big_grin Ciekawa jestem gdzie mieszkasz, ba ja z tego samego regionu.
                        Piszesz, że dużo rzeczy masz zrobionych i na oko jest git. Tylko, ze jeśli chcesz usłyszeć, ze to wysoki standard to raczej nie. To stary dom. Wodociągi są, tak?
                        • figrut Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:34
                          Ja absolutnie nie oczekuję nazwania mojego mieszkania wysokim standardem, ale pytam się jakie są kryteria w ocenie tego standardu, tak z ciekawości. Myślę, że na standard średni ono zasługuje. Tak jako ciekawostkę napiszę, że dom budował dla siebie architekt, który projektował fabryki. Jest inny niż kamienice wokół mnie (moja ulica to mieszanina kamienic i w miarę nowych domów). Kamienice jako podstawy konstrukcji mają drewniane bele, u mnie są to jakieś bardzo grube szyny. Przez jakiś czas funkcjonował jako zajazd (przed wojną). Mieszkam nad Notecią, więc nie wiem, czy o tych stronach piszesz wink
                          • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:39
                            Na Notecią? Nie, ale nie aż tak daleko. Myślę, ze aż tak daleko... smile Pozdrawiam.
                            • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:39
                              Sorki za zgubione literki. tongue_out
                            • figrut Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:47
                              wink
      • mallard Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 14:13
        18lipcowa3 napisała:

        > Po samotnym panu który zniknął nagle znalazłam na meblach gnata normalnie.

        Pistolet znaczy się?
    • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 18:48
      Jak
      • myelegans Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:50
        Mieszkanie z piecami weglowymi, 50m, z przejsciowym pokojem, to sredni standard?

        No trudno, jak sie jest najemca to takie rzeczy sie zdarzaja, trzeba wkalkulowac w ryzyko. Moze po prostu sprzedaj mieszkanie i bedziesz miala klopot z glowy. Nie kazdy nadaje sie na najemce. To najczesciej wiekszy bol glowy niz zyski, te splacane mieszkania przez wynajmujacego, ktore po 30 latach beda splacone, ale stare i do generalnego remontu.

        Na drugi raz:
        -pobieraj kaucje w wysokosci 2-miesiecznego wynajmu z gory, czyli przy wynajmie nie panstwo placa odpowiednik 3 miesiecy. Zawsze tak robilismy wynajmujac.
        - spisz porzadna umowe, wyszczegolniajaca kto, co i ile, rowniez precyzujaca ile osob moze mieszkac w mieszkaniu. W takim, to gora rodzina z 2 dzieci, albo dwoje singli.
        - wynajmuj nieumeblowane, w zyciu nie wynajelabym umeblowanego mieszkania. Chce spac w swoim lozku, jesc przy wlasnym stole i siedziec na wlasnym fotelu.
        - baltycki ma racje, nie mozna "wpasc" na niezapowiedziana kontrole. W ostatnim miejscu kiedy wynajmowalismy dom, wlasciciel zastrzegl w umowie, odwiedziny raz (sic!) w roku, z tygodniowym uprzedzeniem. Klucze mielismy tylko my. Gdyby sam sie pojawil, bez zapowiedzi i zadal wpuszczenia, zadzwonilabym po policje.
        • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:05
          myelegans napisała:

          > Gdyby sam sie pojawil, bez zapowiedzi i zadal wpuszczenia,
          > zadzwonilabym po policje.
          Jestes dobra kobieta, u mnie wlasciciel dzwonilby sam po policje, bo wejsc nie moze smile)
          Policja poinformowalaby go o jego bezprawnych zamiarach i pouczyla, zeby wiecej ..... nie zawracal.
          • koronka2012 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 21:04

            baltycki napisał:

            > Policja poinformowalaby go o jego bezprawnych zamiarach i pouczyla, zeby wiecej
            > ..... nie zawracal.

            Taa, z całą pewnością poszczuliby właściciela mieszkania psem służbowym, szczególnie, jak prawo do wizyt kontrolnych jest zapisane w umowie...
            • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 21:15
              Ja rozumiem, ze zapis w umowie to swietosc....
              Dla Ciebie..
              Wyobraz sobie, ze bywaja sady ktore uznaja taki zapis za sprzeczny z prawem.. a w zwiazku z tym niewazny.
              No ale w umowie mozna wszystko napisac i ja (majac swiadomosc sprzecznosci.......) podpisze.
              • beataj1 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 21:24
                No ale w umowie mozna wszystko napisac i ja (majac swiadomosc sprzecznosci.....
                > ..) podpisze.

                Wytłumacz mi w takim razie po co decydujesz się na podpisanie umowy która Ci nie odpowiada. Po co decydujesz sie zamieszkać w mieszkaniu kogoś kogo warunki Ci nie pasują. Po co narażasz siebie i właściciela na nieprzyjemne sceny. Przecież nie musisz zamieszkać w konkretnie tym mieszkaniu? Z łapanki Cię tam nie zaciągnęli. Nie prościej byłoby poszukać takiego mieszkania gdzie właściciel nie będzie miał takich wymagań które Ci nie pasują?
                Ludzie nigdy nie przestana mnie zadziwiać
                • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 21:09
                  beataj1 napisała:


                  > Wytłumacz mi w takim razie po co decydujesz się na podpisanie umowy
                  > która Ci nie odpowiada.
                  Poniewaz umowa byla standartowym 12-stronicowym drukiem w ktorym nie wszystkie prawa i obowiazki stron byly zgodne z aktualnym stanem prawnym.
                  Np. zobowiazywala najemce do malowania co 5 lat, a kuchni, lazienki, przedpokoju co 3 lata.
                  Zwrotu mieszkania wymalowanego na kolor bialy.
                  Ządania te byly bezprawne juz w czasie podpisywania umowy ale, szczerze mowiac, nie bardzo zalezalo mi na dyskusji ze starsza pania i zaklocania jej dobrego samopoczucia.

                  Umowa zawierala rowniez zakaz wynajmu przez lokatora mieszkania lub jego czesci osobie trzeciej bez zgody wynajmujacego. Tu mi zalezalo i, po rozmowie, wylaczylismy z tego punktu jedną piwnice oraz miejsce w garazu podziemnym. Moglem te "czesci mieszkania" wynajmowac samodzielnie bez kazdorazowego zawracania glowy schorowanej kobiecie.
                  • myelegans Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 21:58
                    Tez kiedys wynajmowalam 3 pokojowe mieszkanie, jako glowny najemca i podnajmowalam 2 pokoje przyjezdzajacym na krotkie wizyty pracownikom naukowym pewnej niedalekiej uczelni.
                    Wlasciciel mieszkal na dole, ale sie nie wtracal, bo to ja bylam za wszystko odpowiedzialna i ze mna podpisywal umowe, w ktorej zreszta byla klauzula o podnajmowaniu, z tym, ze maksymalna ilosc lokatorow nie mogla przekracza 3, czyli tyle ile bylo sypialni. Salon sie nie liczyl.
                    • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 22:08
                      myelegans napisała:

                      > Tez kiedys wynajmowalam 3 pokojowe mieszkanie, jako glowny najemca
                      Tak wynajmowalem swoje mieszkanie studentkom, podpisywalem umowe z jedna a ona dobierala sobie kolezanki, dbala o oplaty, byla moim nieformalnym pelnomocnikiem za co miala rabat w czynszu smile
                  • taje Re: Ludzie to syfaiarze. 05.01.13, 00:18
                    > Poniewaz umowa byla standartowym 12-stronicowym drukiem w ktorym nie wszystkie
                    > prawa i obowiazki stron byly zgodne z aktualnym stanem prawnym.
                    > Np. zobowiazywala najemce do malowania co 5 lat, a kuchni, lazienki, przedpokoj
                    > u co 3 lata.
                    > Zwrotu mieszkania wymalowanego na kolor bialy.
                    > Ządania te byly bezprawne juz w czasie podpisywania umowy

                    W Polsce (jeżeli mówisz o Polsce) istnieje swoboda umów. I te kwestie, które wymieniasz (obowiązek malowania po x latach, malowanie na biało etc) spokojnie mogą być uregulowane umową, nic nie jest bezprawne jeżeli obie strony na to się godzą. Chyba, że najemca powoła się na wyzysk (powodzenia życzę).
        • riki_i Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:17
          myelegans napisała:

          > Mieszkanie z piecami weglowymi, 50m, z przejsciowym pokojem, to sredni standard?

          W Bytomiu, Łodzi czy Wałbrzychu może i średni. W Warszawie czy Krakowie oczywisty substandard.
          • maugorzata2008 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:11
            > W Bytomiu, Łodzi czy Wałbrzychu może i średni. W Warszawie czy Krakowie oczywis
            > ty substandard.
            Skąd to twierdzenie? Jestem pewna, że w Krakowie jest zdecydowanie więcej mieszkań na wynajem w starych kamienicach, gdzie są jeszcze piece kaflowe i pokoje przechodnie (skutek dzielenia dużych przedwojennych mieszkań). W takich mieszkaniach na plus działa zwykle lokalizacja. Myślę, że to prędzej substandard w nowocześniejszej Łodzi, czy Bytomiu.
            • memphis90 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 23:12
              W Łodzi to właśnie byłby wyższy standard big_grin Tam naprawdę ciężko o mieszkanie, którego nie chce się z marszu zalać po sufit wybielaczem. Brud, smród, karaluchy, brak łazienek, pomieszczenia przechodnie... Fuj!
        • anorektycznazdzira Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 16:51
          Nie rozumiem, właściciel z własnej inicjatywy wpisał do umowy, że mu częściej i bez tygodniowych zapowiedzi nie wolno przychodzić??? Czy ja czegoś nie rozumiem? To bez sensu, potem mu ktoś zrobi melinę, zacznie meble przez okno wyrzucać, sąsiedzi zaczną wydzwaniać, a on będzie czekał na koniec umowy żeby móc wejśc i stwierdzić, ze przedmiot umowy nie jest użytkowany zgodnie z nią? Jak inaczej to stwierdzi bez osobistego pojawienia się?
          Toż to jakiś kosmos.
    • figrut Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:42
      Też wynajmuję mieszkanie po kapitalnym remoncie, ale na szczęście na syfiarzy jeszcze nie trafiłam. Najpierw wynajmowałam kawalerowi który urządzał sobie w nim ciche libacje alkoholowe, ale czyściutko miał zawsze. Teraz wynajmuję rodzinie i choć mieszkanie jest zadbane, to strasznie spóźniają się z opłatami i w dodatku "żonie nie spodobały się ciemne cegły w obudowie kominka, to pomalowałem je na kremowo - farbą akrylową, bo sprzedawca w sklepie powiedział, że nic złego się z nią nie stanie" - i tu trafił mnie szlag, bo nie uzgadniali ze mną żadnych poważnych ingerencji w coś takiego, a pomalowanie ozdobnych cegieł farbą akrylową poważną ingerencją jest.... Ciężko jest o porządnych lokatorów niestety uncertain
      • heca7 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:23
        Moja lokatorka biegała nago po osiedlu big_grin Poza tym jak się okazało w całym mieszkaniu mieli tylko 3 świecące żarówki reszty nie wymienili i mieszkali po ciemku w dwóch pokojach wink
        Oj , było tego trochę. A mieszkania wszystkie w nowiutkich blokach.
        • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:28
          Bieganie nago lokatorki spowodowalo wzrost cen mieszkan w okolicy.
          • malgosiek2 Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:59
            Zanim przeprowadzilismy się do własnego mieszkania przez 5 lat wynajmowaliśmy 3 pokojowe mieszkanie.
            Tam też pojawiło się nasze dziecko.
            Mieszkanie traktowaliśmy jakby było nasze.
            Utrzymywaliśmy normalny porządek, sprzątaliśmy, jak się coś popsuło naprawialiśmy.
            Gdy mieliśmy się przeprowadzać to robiłam generalne sprzątanie włącznie z myciem okien i praniem firanek.
            Właściciele bardzo się zdziwili takim porządkiem.
            Dla nas było to normalne.
      • anorektycznazdzira Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 16:57
        U mnie panna od burdelo-meliny pomalowała część ścian na CZARNO
    • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 19:52
      Oczywiscie, ale najpierw trzeba miec zawarta umowe.
      Legalna umowe, w miare szczegolowa, zobowiazujaca do zwrotu mieszkania w stanie otrzymanym (pomijajac zuzycie naturalne).

      Pamietam punkt w umowie ktora podpisywalem "Przewiercona kafelke najemca jest zobowiazany wymienic na identyczna bez uszkodzen lub......"
    • baltycki Mieszkania 02.01.13, 20:45
      na wynajem sa popularne w wielu krajach, ludzie czesto posiadaja wlasne, wynajmuja, wyjezdzaja za praca, tam staja sie najemcami. Nie rozumiem tej niecheci do wynajmowania-najmowania.
      Wynajmowalem, najmowalem, zlych doswiadczen brak.
      Ciekawi mnie, czy firma oferujaca np. samochody w leasing odwiedza korzystajacych i kontroluje stan swojej wlasnosci.
      Czy bank udzielajacy kredytu hipotecznego kontroluje swoje domy, mieszkania (jest ich wlascicielem przecie..).
      • carramell Re: Mieszkania 02.01.13, 21:06
        To fajnie, że nie masz złych doświadczeń, ja za to mam ich całe mnóstwo. Wiem też jak to wygląda od drugiej strony, bo po ślubie wynajmowaliśmy 2 mieszkania. Oddawaliśmy je zawsze w takim samym stanie, nie zniszczone i wysprzątane.
        Być może ten problem jest związany z naszą polską postkomunistyczną mentalnością - to nie jest moje, więc mogę to zniszczyć, a na pewno nie muszę o to dbać.
        Moja siostra mieszka w Niemczech i wynajmuje tam mieszkania - ładne, czasem wręcz luksusowo urządzone. Koleżanka wyjechała do Niemiec 2 lata temu, wynajmuje tam duże ok. 100m mieszkanie. Skórzane kanapy, a nawet skórzane krzesła w jadalni, drewniane meble, itp. W Polsce niestety jest to trudne do pomyślenia.
        • baltycki Re: Mieszkania 02.01.13, 21:23
          carramell napisała:

          > Moja siostra mieszka w Niemczech
          W germanii istnieje problem "Nomadow mieszkaniowych" ale, poniewaz znikomy, nie wplywa na zanikanie rynku wynajmu mieszkan.
          • salsadura Re: Mieszkania 03.01.13, 00:26
            Poza tym w Niemczech wynajmuje się raczej mieszkania nieumeblowane,więc te skórzane kanapy jakoś mi do tego faktu nie pasują.

            Na zanikanie rynku nie wpływa,ale na ostrożność wynajmujących-owszem.
        • gato.domestico Re: Mieszkania 03.01.13, 09:35
          ale jak ktos wyzej pisal odpowiednia kaucja w wielu przyp zalatwia sprawe smile odpowiednia umowa etc
      • robitussin Re: Mieszkania 02.01.13, 22:22
        > Ciekawi mnie, czy firma oferujaca np. samochody w leasing odwiedza korzystajacy
        > ch i kontroluje stan swojej wlasnosci.

        Samochody nie (choć w umowie bywają takie zapisy), ale np. maszyny budowlane jak najbardziej. I mają prawo nasyłać swojego rzeczoznawcę tak czesto, jak tylko sobie tego zażyczą.
        Poza tym korzystający ma obowiązek ubezpieczania na własny koszt przedmiotów leasingu. Z kolei żadne TU nie ubezpieczy tegoż przedmiotu na kolejny okres bez zweryfikowania jego stanu.

        > Czy bank udzielajacy kredytu hipotecznego kontroluje swoje domy, mieszkania (je
        > st ich wlascicielem przecie..).

        Doprawdy? Bank jest właścicielem mieszkania?
        Sugeruję zweryfikować swoją (nie)wiedzę.
        • baltycki Re: Mieszkania 02.01.13, 23:53
          robitussin napisał:


          > Poza tym korzystający ma obowiązek ubezpieczania na własny koszt przedmiotów le
          > asingu.
          Znam wynajmujacych, ktorzy ządaja ubezpieczenia OC od najemcow.


          > Doprawdy? Bank jest właścicielem mieszkania?
          Dopoki nie splacisz nie jestes wlascicielem.
          • crises Re: Mieszkania 03.01.13, 09:48
            Serio? W dziale II księgi wieczystej widnieje bank?
          • anorektycznazdzira Re: Mieszkania 03.01.13, 16:55
            > > Doprawdy? Bank jest właścicielem mieszkania?
            > Dopoki nie splacisz nie jestes wlascicielem.
            Ej no, nie pisz bzdur.

            Poza tym bank kontroluje np. postęp inwestycji, w wypadku budowlanych kredytów w transzach, co jest jednoznaczne z oceną stanu przedmiotu umowy.
          • totorotot Re: Mieszkania 04.01.13, 21:07
            > Dopoki nie splacisz nie jestes
            wlascicielem.

            To nie tak. Właścicielem mieszkania jest kredytobiorca. Natomiast w księdze wieczystej tej nieruchomości widnieje zapis, ze jest na niej ustanowiona hipoteka i w razie niesplacania kredytu bank ma prawo do zadysponowania mieszkaniem w taki sposób, by pokryć zobowiązanie właściciela wynikające z kredytu.
          • totorotot Re: Mieszkania 04.01.13, 21:10
            > Dopoki nie splacisz nie jestes
            wlascicielem.

            To nie tak. Właścicielem mieszkania jest kredytobiorca. Natomiast w księdze wieczystej tej nieruchomości widnieje zapis, ze jest na niej ustanowiona hipoteka i w razie niesplacania kredytu bank ma prawo do zadysponowania mieszkaniem w taki sposób, by pokryć zobowiązanie właściciela wynikające z kredytu.
      • olena.s Re: Mieszkania 03.01.13, 11:51
        Z calym szacunkiem, to jest calkiem inna kalkulacja cen. Jezeli wynajmuje auta po srednio 100 i lepiej pln za DZIEN, to oznacza, ze - pomijajac koszty administracji, ubezpieczen i mycia - mozna by odkupic flote po poltora roku !!!! pelnego najmu. Nie da sie tak zrobic z mieszkaniem, ktore bez dodatkowych kosztow generalnych remontow zwraca sie cos po 15-20 latach pelnego najmu. Nie wspominajac o tym, ze mieszkania najczescie wynajmuja nie firmy, ale ludzie, majacy zaledwie jedno mieszkanie do dyspozycji.
      • memphis90 Re: Mieszkania 03.01.13, 23:15
        > Czy bank udzielajacy kredytu hipotecznego kontroluje swoje domy, mieszkania (je
        > st ich wlascicielem przecie..)
        Od kiedy? W akcie notarialnym jakoś bank wymieniony nie jest...
        • totorotot Re: Mieszkania 04.01.13, 21:53
          Od kiedy? W akcie notarialnym
          jakoś bank wymieniony nie jest...


          Oczywiście ze jest. Na podstawie aktu notarialnego ustanawia się wpisy w kw.
      • taje Re: Mieszkania 05.01.13, 00:22
        > Czy bank udzielajacy kredytu hipotecznego kontroluje swoje domy, mieszkania (je
        > st ich wlascicielem przecie..).

        Oczywiście, że nie jest. Czym innym właściciel, czym innym wierzyciel, choćby i hipoteczny.
    • carramell Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 20:56
      Wynajmowaliśmy kilka mieszkań. Pierwsze w małym miasteczku oddalonym od naszego o 200 km, więc bez możliwości kontroli. Wynajmujący zwykle znikali nie opłacając należności, jedni zniknęli zabierając z sobą 3 drzwi wewnętrznych i (uwaga) 1 drzwi zewnętrzne. Akurat to mieszkanie wynajmowaliśmy nieumeblowane. Po 3 latach sprzedaliśmy je, bo wynajem więcej nas kosztował niż przynosił dochodu.

      Stwierdziliśmy, że tyle mamy kłopotów, bo daleko, więc wynajmujący czują się bezkarni. Ale w naszym mieści było to samo i to z 2 mieszkaniami. Jedno 47 m, zbudowane w roku 2002, drugie niemal 100 m z dużo wyższym standardem zbudowane w 2005. Na początku też nie pojawialiśmy się w wynajmowanym przez nas mieszkaniu, ale po wielu przykrych doświadczeniach (zniszczenia, opóźnienia w opłatach, niezapłacone media) umówiliśmy się, że co m-c mąż będzie przyjeżdżał po pieniądze. Było to bardzo uciążliwe dla nas, ale jednak zdecydowaliśmy się, gdy po półrocznym wynajmie, podczas którego nie pojawiliśmy się ani razu, zastaliśmy mieszkanie-melinę ze zniszczonymi meblami i rozwaloną armaturą.

      I tak jak demolowanie mieszkania nie było normą (zdarzało się średnio przy co trzecim wynajmującym), to normą było niesprzątanie po sobie przed oddaniem mieszkania właścicielowi. Do tej pory pamiętam niezwykle atrakcyjną paniusię z partnerem, po których sprzątałam lodówkę i kuchnię. Nie wyobrażam sobie, że oni trzymali tam jedzenie, które później spożywali... WC zwykle pozostawiało wiele do życzenia, że tak to eufemistycznie opiszę. A bez eufemizmów - było zwyczajnie obsr...

      Mieszkania sprzedaliśmy w końcu, bo wynajem nie był na nasze nerwy.

      Znam człowieka, który kupił kilka mieszkań pod wynajem i traktuje to jako źródło dochodu. Co m-c pojawia się w każdym z mieszkań i z tego co się orientuję jest bardzo restrykcyjny. Nie chciałabym wynajmować od niego mieszkania. Jednak po naszych dośwaidczeniach rozumiem go poniekąd. My nie byliśmy nawet w połowie tak restrykcyjni i dopłacaliśmy do tego biznesu niestety.
    • duzeq Moze jakis kompromis? 02.01.13, 22:13
      Niespodziewane naloty sa bezsensowne - czlowiek w koncu placi za mieszkanie i za prywatnosc, a tu prosze, moze sobie jakis tam wlasciciel naleciec w kazdej chwili.
      Wynajmowalam kiedys mieszkanie w imieniu moich zagramanicznych znajomych, ktorzy woleli utrzymywac mieszkanie niz placic za hotel za kazdym razem jak przyjezdzali do Polski. Imprezy byly absolutnie umiarkowane i odbywaly sie rzadko, ale do furii doprowadzil mnie wlasciciel mieszkania, ktory zadzwonil, ze wlasnie wpadl z niespodziewana wizyta (bez porozumienia ze mna), bo sasiedzi doniesli, ze jest melina i jest sprzet do robienia spirytusu (?????). Ja rozumiem, ze wlasciciel byl zaniepokojony, ale wizyty ustala sie z wynajmujacym, bo ten prawo do prywatnosci ma.
      Jak wynajmowalam cos za granica, to uklady byly proste - albo takie jakie opisuje baltycki (wlasciciel NIE MIAL PRAWA wejsc do mieszkania bez mojej zgody), albo, metoda kompromisu, umawialismy sie na wreczanie kasy w mieszkaniu i wtedy wlasciciel rzucal okiem na calosc, a ja moglam przynajmniej poinformowac go o planach malowania czy potrzebie naprawienia czegos.
    • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 22:21
      pozbylabym sie tego przybutkuz piecem kaflowym...takie lokum zazwyczaj wynajmuja podejzane typki...
    • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 22:25
      lokatoró odwiedzam min. raz na 3 miesiace...rozliczenie dokladne mediów wczesniej wnoisza zaliczki...jesli sie komus nie podoba nie mój problem, ale nigdy z tym nie bylo problemu
      2. kaucja
      3. w 90% mozna przewidziec co za delikwent wynajmuje smile
      • baltycki Re: Ludzie to syfaiarze. 02.01.13, 23:43
        Zameldowany lokator z umowa najmu sam zawiera umowy i sam oplaca bez posrednictwa wlasciciela.
        • aandzia43 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 01:24
          Czyli że co? Że na niego stoi licznik za prąd i gaz? W Polsze tak jest?
          • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 09:23
            moze byc...ale nikt myslacy nie zrobi tego... z duzymi nieruchomosciami komercyjnymi tak ale mieszkanie no sorry ...branie sobie kolejnego strupa na glowe
        • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 09:22
          zart! big_grin w zyciu bym nikogo nie zameldowala ...ci co melduja to chyba delikatnie mówiac ...niegfrasobliwi wink
          • leniwy_pierog Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 17:49
            A umowę podpisujesz legalnie? Jeśli tak to usiądź teraz spokojnie i poznaj bolesną prawdę - lokator z umową najmu nie potrzebuje właściciela ani jego zgody, żeby się zameldować. Bierze umowę i melduje się sam w odpowiednim urzędzie. Właściciel mieszkania, które wynajmuję prawdopodobnie nawet nie wie, że jestem zameldowana. Oczywiście jest to meldunek czasowy.
            • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 21:17
              bez wiedzy wlasciciela tylko debil by to zrobil...poznaj bolesna prfawde praktycznie kazdy wlasciciel po takiej akcji wywalilby na zbity pysk lokatora a umowe moglby sobie wsadzic wiesz gdzie smile umowa umowa ale wlasciciel zawsze udowodni ze lokator nie wywiazywal sie w 100% z niej wink
              • leniwy_pierog Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 21:51
                Ale po jakiej akcji? Po dopełnieniu obowiązujących w Polsce przepisów, które nakazują zameldować się w miejscu pobytu? W obecnym mieszkaniu jestem już trzy lata i jakoś mnie nikt na zbity pysk nie wywalił. Zresztą jak właściciel zamierza wywalić na zbity pysk najemcę, który przestrzega prawa, płaci zawsze w terminie, nie robi głośnych imprez i nie sprawia żadnych problemów to jego sprawa - lokali na wynajem u nas dostatek. A jeśli chodzi o umowę to podpisuję wyłącznie rzeczy, w których nie ma jakichś dziwacznych zapisów. Do mojej umowy dołączona jest nawet szczegółowa dokumentacja fotograficzna.
                • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 22:09
                  dbasz o swoje interesy i ok...ja dbam o swoje smile kazdy ma swoj punkt widzenia zalezny od pkt-u siedzenia wink
              • allatatevi1 Re: Ludzie to syfaiarze. 04.01.13, 23:28
                W momencie takiego "wywalania na zbity pysk" każdy człowiek który nie jest ostatnią życiową sierotą wezwałby policję, żeby spisali protokół z całego zdarzenia, a potem należałoby zgłosić całą sprawę odpowiednim urzędom.
                • allatatevi1 Re: Ludzie to syfaiarze. 04.01.13, 23:31
                  I jeszcze jedno - debilem to raczej jest frajer, który pytałby właściciela o zgodę na zameldowanie - każdy normalny człowiek dopełnia formalności urzędowych.
            • allatatevi1 Re: Ludzie to syfaiarze. 04.01.13, 23:26
              No i masz rację pierogu!
              Powinno być w Polsce tak jak we Włoszech, że jak właściciel próbuje się od tego wymigać to można go zadenuncjować w odpowiednim urzędzie i nie dość że mu karę przywalą, to jeszcze lokator ma potem prawo mieszkać w takim mieszkaniu przez 8 lat (tak zwane 4+4) i płaci właścicielowi psie pieniądze które często wynoszą jakąś 1/5 ceny rynkowej.
              Więc już się odechciało właścicielom cwaniakować i utrudniać lokatorom zameldowanie się.

              "Gato domestico" ma hiszpańsko brzmiący nick, ale z mieszkaniem w Europie Zachodniej to ona chyba nie miała kompletnie nic wspólnego, a mentalność ma a la głęboki PRL.
              • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 06.01.13, 20:37
                widac zes bezdomna....
    • thegimel Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 08:54
      Kuzynka też miała spory problem z najemcami. Wynajęła młodej parze, studenci dobrego kierunku, wyglądali na sympatycznych. Mieszkanie w bloku, wyremontowane, w przyzwoitej dzielnicy Katowic. Nalotów nie robiła. Po kilku miesiącach jej zrobiono nalot. Policja. Okazało się, że mili studenci zajmowali się dilerką. Do tego zdemolowali porządnie mieszkanie. Kaucja też nie wystarczyła na remont. Dobrze, że kuzynka z gatunku ostrożnych i miała umowę spisaną u notariusza + wszystkie legalne formalności. Gdyby wynajęła na czarno mogła nawet być oskarżona o współudział (tak jej w prokuraturze powiedzieli).
      • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 09:32
        i to wlasnie jest problem bo wizyty sa traktowane zarowno przez wlasciciela ktory czesto sie krepuje (!!...jego mieszkanie) i najemce jako NALOT...wtf...
        mamy kilku lokatorow w mieszkaniach i nikt tak tego nie odbiera wrecz przeciwnie to tez jest moment by zorientowac sie czy cos nie jest do zalatwienia w zwiazku z mieszkaniem etc. zreszta nie sa to "naloty" o dziwnych porach, dlugie...etc zawsze wczesniej ustalane w przyjaznej atmosferze... a jesli atmosfera z tego powodu robilaby sie gesta to jest to moment na zastanowienie czy warto swoja wlasnosc czesto warta kilkaset tys powierzac w rece nieodpowiedniej osoby.
        • duzeq Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 13:46

          > i to wlasnie jest problem bo wizyty sa traktowane zarowno przez wlasciciela kto
          > ry czesto sie krepuje (!!...jego mieszkanie) i najemce jako NALOT...wtf...

          NIEZAPOWIEDZIANE wizyty sa traktowane jak nalot, bo to jest nalot. Jak sie wlasciciel umawia na wizyte, to przeszkod nie widze.
    • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 09:28
      wogole...ludzie wynajmujac - dajac w uzytkowanie swoja nieruchomosc myslcie smiletrzeba patrzec kogo sie wpuszcza do mieszkania
      nigdy nie wynajmuje:
      rodzinom z dziecmi
      starszym po 40
      osobom ze zwierzetami wieszymi (kot, pies)
      tylko osoby pracujace (!) ewentualnie zdarzyla sie studentka ktorej tata lekarz oplacal duze /drogie mieszkanie.

      Dobry wywiad na poczatku to 90% sukcesu i gwarancji ze mieszkanie nie zostanie zrujnowane smile a przy najmniejszych problemach wymówienie (zawsze mam w umowie okres wypowiedzenia miesiac lub w trybie natychmiastowym jesli cos jest nie tak...
      tyle ze w moim przyp nie mam cisnienia bo lokatorow zazwyczaj znajduje w 1-3 dni smile duze miasto
      • lauren6 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 13:29
        gato.domestico napisała:

        > wogole...ludzie wynajmujac - dajac w uzytkowanie swoja nieruchomosc myslcie smilet
        > rzeba patrzec kogo sie wpuszcza do mieszkania
        > nigdy nie wynajmuje:
        > rodzinom z dziecmi
        > starszym po 40
        > osobom ze zwierzetami wieszymi (kot, pies)
        > tylko osoby pracujace (!) ewentualnie zdarzyla sie studentka ktorej tata lekarz
        > oplacal duze /drogie mieszkanie.

        Po wykluczeniu dzieciatych, średnio usytuowanych studentów i staruchów po 40-stce niewielki wybór zostaje.
        • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 15:24
          zapewniam Cie ze calkiem duzy smile
      • leniwy_pierog Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 17:33
        Tak z ciekawości - dlaczego wynajmujesz tylko ludziom do 40? Boisz się, że Ci czterdziestoletni staruszek na zawał zejdzie i bedziesz mieć trupa w mieszkaniu?smile
        Weryfikujesz jakoś to, czy osoba jest pracująca? Oczekujesz okazania umowy czy jak? Pytam, bo jeszcze żaden z wynajmujących nie chciał ode mnie takich dokumentów i zastanawiam się, na ile to często spotykane jest.
        • aga90210 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 17:59
          Raz widziałam bardzo agresywnie napisane ogłoszenie o wynajmie "będę wymagać zaświadczenia o zarobkach takich jak w banku!" Oczywiście z miejsca odrzuciłam to mieszkanie, jest olbrzymi wybór i nie trzeba sie męczyć z przewrażliwionymi właścicielami.

          Sama wynajmowanie komuś mieszkania uważam za nieopłacalne i dziwię się, ze ludzie to traktuja jako zarobek. Wynajem jest tani, znacznie niższy niż wzięcie kredytu w tej chwili.
        • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 21:19
          poprostu pytam gdzie ktos pracuje...jesli zaczynalby krecic raczej zorientowalabym sie...
          • leniwy_pierog Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 21:52
            Szczerze wątpię. Jak ktoś jest przygotowany na to pytanie to odpowie pewnie i krótko, przecież nie będzie ci w szczegółach o swoich obowiązkach opowiadał.
          • allatatevi1 Re: Ludzie to syfaiarze. 04.01.13, 23:39
            W tym momencie szanujący się człowiek odwraca się na pięcie i wychodzi.
            Jak widać w Polsce jednak nadal trzeba wynajmować jedynie przez agencje nieruchomości, bo inaczej czeka Cię spowiedź przed obcym babskiem.
            • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 06.01.13, 20:34
              a myslisz ze przez zagencje wlasciciel wyjamnie byle lachudrze? wink
              • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 06.01.13, 20:34
                to nie jest spowiedz poprostu pytam czym sie dana osoba zajmuje...ot co wink
    • scarlett.o-hara Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 09:36
      My wynajęliśmy mieszkanie koszykarzowi (Amerykanin) z żoną i jednym dzieckiem. Myśleliśmy, ze skoro moją tyle kasy, to ich kultura też wysoka będzie... Oj, jak sie myliliśmy... Przez pół roku doprowadzili mieszkanie do takiego stanu, że wymagało generalnego malowania. O tym, że dwa dni od rana do wieczora musieliśmy sprzątać po nich, nie wspomnę. Obita lodówka, meble poobijane, zmywarka wymagała generalnego czyszczenia (bo się soli wsypać nie chciało), zostawili kupę swoich rzeczy (oddaliśmy do klubu), nawet skarpety wisiały na karniszach. Niedopłata prądu sięgała 1000 zł, bo non stop sobie wiatraki włączali, bo tak im gorąco było zimą, za wodę też parę stówek dopłaty było. Na szczęście klub pokrył wszystko, więc wyszliśmy na zero. Ale ponoć Amerykanie to bałaganiarze są i nie tylko nasze mieszkanie było w takim stanie, ponoć niektóre w gorszym.
      Teraz mieszkanie wynajmujemy mojemu bratu z dziewczyną i jej dzieckiem. Możemy wpaść na kawę w ramach "kontroli"... Ale umowę spisaliśmy normalnie, aby nie było potem, że zarabiam na nich na prądzie czy coś. Umowy na media przepisali na siebie i jest spokój.
      Powodzenia z nowymi lokatorami.
      • crises Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 09:58
        Ha, znajoma wynajęła zagranicznemu piłkarzowi. Duże mieszkanie, wysoki standard, doskonała dzielnica, wynajmował formalnie klub, niby wszystko cacy.

        Poza ogólnym zasyfieniem mieszkania, takim do posprzątania/odmalowania, koleś zniszczył jej dizajnerskie skórzane kanapy - odbywały się tam jakieś libacje ze skakaniem po rzeczonych kanapach w brudnych butach.
        • memphis90 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 23:22
          O matko... My po wynajęciu mieszkania od razu poprosiliśmy właściciela, żeby zabrał jednak swoje piękne, białe, skórzane kanapy... Przy dwójce małych dzieci pewnie byłyby doprowadzone do totalnego zniszczenia...
          • crises Re: Ludzie to syfaiarze. 04.01.13, 09:22
            No i bardzo rozsądnie - ale w tym przypadku nie było podstaw, bo koleś nie miał dzieci ani zwierząt, zresztą rzeczone dizajnerskie kanapy były istotnym elementem wyposażenia. To w ogóle było luksusowe mieszkanie, wyjazd windą prosto z parkingu podziemnego, lampy po 5 tysi za sztukę, te sprawy, generalnie targetowane pod majętnego, więc zdawałoby się umiejącego poszanować cudzą własność najemcę, a tu taki zonk.
    • ma_dre Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 12:04
      A jak wynajmujesz komus mieszkanie to nie bierzesz kaucji na poczet ewentualnych zniszczen?? Tu gdzie mieszkam tak wlasnie sie robi, placi sie kaucje w wysokosci 1 mca wynajmu. Kaucja idzie m.in. na poczet ew. zniszczen. Zazwyczaj kaucja wystarcza by zmotywowac ludzi do pozostawienia mieszkania w takim stanie w jakim je zastali... Nie spotkalam sie jeszcze dewastacja przez lokatora uncertain

      -----------------------------------------------------------
      Emamy : wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !!!
      • crises Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 14:23
        O rany, bierze się kaucję, i co z tego - jest przeważnie równowartość jednego czynszu, z rzadka udaje się zgodzić na dwa, a równowartość trzykrotnego czynszu to prosta droga do niewynajęcia mieszkania nigdy.

        I jak myślisz, jaki procent wartości wyposażenia mieszkania to pokrywa, skoro głupia kanapa z IKEA to 5 stówek?

        Z tą motywacją, to jest tak sobie, bo niszczyciele są najczęściej po prostu bezmyślni. Lokatorzy moich rodziców wyhodowali na ścianie grzyb, którego usuwanie kosztowało parę tysięcy, znacznie więcej niż kaucja.
        • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 14:33
          Dwa razy w życiu widziałam grzyb na ścianie. W obu przypadkach chodziło o źle zbudowane, wilgotne przybudówki. Jedna z tych przybudówek była właśnie mieszkaniem pod wynajem i pani właścicielka nie kapowała co jest nie tak.
          • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 14:36
            Znaczy ona umyła ten grzyb i nie kapowała, że on i tak wróci. A jak wracał zapewne mówiła, że lokatorzy go wyhodowali.
            • mama_kotula Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 19:00
              kropkacom napisała:
              > Znaczy ona umyła ten grzyb i nie kapowała, że on i tak wróci. A jak wracał zape
              > wne mówiła, że lokatorzy go wyhodowali.

              O, to u nas tak prawdopodobnie było. Tak zrobiła pani właścicielka. Zgłaszałam po krótkim czasie od wprowadzenia się, że grzyb wychodzi, to nie, proszę pani, niemożliwe, jak wychodzi, trzeba było wietrzyć! to by wilgoci nie było i nie byłoby grzyba.
              Pan właściciel natomiast przyszedł raz i niby to przypadkiem rozjechał panele podłogowe nogami. W 3 miejscach rozjechał, nie próbując w innych miejscach - dziwnym trafem za każdym razem próbował rozsuwać tam, gdzie się dało. Kto popsuł panele? no jak kto, lokatorzy przecież. Ślizgają się i rozjeżdżają.
          • crises Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 21:46
            Dom po dziadkach jest z lat 60-tych. Gdyby był "wilgotny i źle zbudowany", jakim cudem przez 30 lat nie było tam śladów grzyba, a po dwóch latach mieszkania państwa nieodpowiedzialnych dzieciorobów (grzyb wziął się z suszenia hurtowych ilości ubranek i tetrowych pieluch oraz programowego niewietrzenia "bo dzieci zawieje") nagle się objawił?!
            • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 22:06
              W PL suszarki bębnowe ma nikły procent ludzi, część pewnie nie wietrzy a grzyb jest tylko w niektórych domach, mieszkaniach. Jakim cudem? Owszem, zbyt szczelne, plastikowe okna, brak odpowiedniej wentylacji, ale ja naprawdę widziałam grzyb tylko w zimnych i wilgotnych budynkach.
              • crises Re: Ludzie to syfaiarze. 04.01.13, 09:28
                Jednak wietrzy albo przynajmniej rozszczelnia, poza tym istnieje wentylacja (kratka w kuchni/łazience, otwory w drzwiach).

                A wyhodowanie grzyba nie jest wcale trudne. Mieliśmy w bloku przypadek pani sądzącej się ze wspólnotą o grzyba na ścianie, domagającą się jakichś ekspertyz termowizyjnych i innych cudów.

                Raz zarządowi udało się wpaść znienacka do pani do mieszkania i z zaskoczenia ich wpuściła, bo normalnie odmawiała. I okazało, się, że wszystkie kratki są zatkane papierem (otwory w drzwiach łazienkowych też), okna nierozszczelniane i nieotwierane nigdy, z tego samego powodu "bo małe dzieci", jedyna wymiana potwietrza z otoczeniem odbywa się, jak ktoś wchodzi albo wychodzi. Na ścianie najnormalniej w świecie skraplała się woda.
                • kropkacom Re: Ludzie to syfaiarze. 04.01.13, 11:16
                  No ale u rodziców były kratki zatkane? Ja zresztą nie będę cie przekonywać, ale spytaj specjalisty co musi się stać w domu (nie pisałaś o mieszkaniu) aby woda skraplała się na ścianach. Raz takie cudo widziałam w małym pomieszczeniu ogrzewanym od środka, kiedy inne pomieszczenia były nieogrzewane w ogóle.
                  • crises Re: Ludzie to syfaiarze. 05.01.13, 14:07
                    Kratki były zatkane. Gazetą.

                    Generalnie dość mało mnie obchodzi, co mówią specjaliści, skoro fakty są, jakie są: 30 lat grzyba nie było, po 2 latach zamieszkiwania tych państwa się pojawił.

                    Aha, grzyb został usunięty (kosztem czterocyfrowej kwoty), w tej chwili dom jest wynajęty na biura firmie, która siedzi tam już ponad 5 lat i żadnego grzyba jakoś niet.
        • ma_dre Re: Ludzie to syfaiarze. 05.01.13, 10:59
          Fakt, nigdy nie wynajmowalam umeblowanego. Ale i tu prawo rozroznia normalne zuzycie od dewastacji... Przyznaje ze i tak wszystko zalezy od kultury osobistej. My zawsze zostawialismy mieszkianie w bardzo dobrym stanie.
          A powiedz mi jak tego grzyba wyhodowali? To bylo nowe mieszkanie? Czy tez stare, gdzie przed lokatorami grzyba nie bylo?
          • crises Re: Ludzie to syfaiarze. 05.01.13, 14:13
            To był circa 30-letni dom (ale w bardzo dobrym stanie, remontowany, nowe okna itp., moi rodzice tam mieszkali, dopóki nie wyprowadzili się do własnego), grzyba nie było zarówno w czasach, kiedy my tam mieszkaliśmy, ani za pierwszych lokatorów, którym dom był wynajmowany. Ba, został usunięty i teraz też go nie ma.

            A grzyba wyhodowali uszczelniając dom na maksa ("bo dzieci"), grzejąc na maksa ("bo dzieci") i susząc tony ubranek i tetry w części mieszkalnej ("bo nie będę z praniem na strych chodzić").
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:42
        co tam jest w wannie ? ktos mials fantazje zeby zrobic taka wiezyczke z gowna i paieru...
    • scalla Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 15:26
      ojej... a ja właśnie wprowadzam się do mieszkania wynajmowanego standart 4+ czyste, ale
      a i tak ściany sobie maluję bo wolę białe, listwy przypodłogowe zmieniam bo kolor nie pasuje do podłogi i nawet małą antresolę buduję (za zgodą właściciela), której przy wyprowadzce raczej nie zabiorę...
      wszystko na robię na swój koszt standart 5+ , psów, kotów brak, niepalący, niemelinujący, ja pedant uwielbiajacy porządek i czystość
      polecam się na najemcę ; )
    • myelegans Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 17:47
      No i gdzie sa teraz CI wszyscy, ktorzy kupuja dla dzieci na przyszlosc mieszkania na kredyt, ktory beda najemcy splacali, a jak dziecko na studia pojdzie to tra la, bedzie mialo mieszkanko splacone jak znalazl? bo nieruchomosci to ponoc najlepsza inwestycja, buhahahaha

      Sam miod i orzeszki widze.....
      • aga90210 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:03
        To była dobra inwestycja jakieś 8 lat temu, kiedy ceny były niższe o polowę, oprocentowanie kredytów niższe a wartość nieruchomosci rosła.
        • myelegans Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 18:29
          Dokladnie, bylo okienko mozliwosci rynkowych, ale sie zamknelo i nie otworzy przez dlugi czas o ile wogole.
          Kredyty na 110% wartosci sie skonczyly, stopa % wzrosla, wspolczucie dla wszystkich, ktorzy se we frankach wzieli, jest nadbudowa mieszkan i domow, ktore sie nie sprzedaja, mnostwo ludzi, ktorzy chetnie kupiliby nie ma zdolnosci kredytowej i jest.... niz demograficzny, duzo ludzi wyjezdza, wiec schemat, kupie, wynajme, najemca splaci kredyt, ja bede ptasie mleko spijal nie wyjdzie, bo takie sa prawa rynku.
          nieruchomosc jest jedna z najbardziej niekorzystnych inwestycji finansowych: ciezko uplynnic, i duze koszty operacyjne, do tego remonty, ubezpieczenia, media itd.
          • gato.domestico Re: Ludzie to syfaiarze. 04.01.13, 17:22
            jasne, dlatego trzeba wiedziec...gdzie kupic, jakie, za ile etc a nie pierwsze z brzegu z piecem weglowym i przechodnimi pokojami wink
          • virtual_moth Re: Ludzie to syfaiarze. 05.01.13, 13:47
            myelegans napisała:

            >wspolczucie dla wszyst
            > kich, ktorzy se we frankach wzieli

            Tia, zwłaszcza w kontekście ostatnich postów o włacicielach mieszkań, z ich "średnim standardem z piecami kaflowymi i przechodnim pokojem", nalotami, sprawdzainem, czy lokator nie zniszczył ich drogocennej sofy ikea za 500 zł, zdziwieniem, ze po roku sciany są przybrudzone itd.
            Wynajmowałam mieszkania przez 10 lat i natychmiast, jak tylko pojawiła sie mozliwosc, pobiegłam do banku załozyc stryczek na 30 lat we frankach i asbolutnie tego nie załuję, mimo ze wynajem o wiele tanszy. A podjęłam o wiele większe ryzyko niz inni, bo jestem samotną matką. Bank przynajmniej nie robi mi nalotów i nie wstawia swoich gratów pod moją nieobecnosc, nie mówiąc o tym, ze nikt mnie nie opierniczy, jesli zazyczę sobie pomalowac wszystkie sciany na czarno.
            Mam bogate doswiadczenie w wynajmowaniu i moze dlatego nie jest dla mnie tragedią, że z powodu franka nie mogę sprzedac mieszkania (jakos nie mam ochoty sie wyprowadzac po raz pięćdziesiąty), ze mi rata skoczyła o 100 zł (i tak płace o kilkadzisiat % wiecej niz za wynajem), ze bede miec problem w razie utraty pracy. To nic w porównaniu z mieszkaniem u kogos, gdzie oprócz wyzej wymienionych atrakcji dochodziła niepewnosc, kiedy własciciel postanowi zerwac umowe, bo np. córka mu za mąż wychodzi i sie wprowadza.
            Rzeczywiscie, wielka tragedia kredyt we frankach.
    • yuka12 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 19:43
      Moje doswiadczenie- wynajmowalismy od roznych osob/ agencji kilka mieszkan, ktore zawsze zostawialismy w lepszej kondycji niz w chwili wprowadzki, ale i tak zawsze cos bylo nie tak. Prywatni wlasciciele byli zawsze zaskoczeni, ze ich ukochane mieszkania byly uzywane i powstawaly jakies usterki, ktore zreszta najczesciej nie my powodowalismy, tylko istnialy juz wczesniej (np. przeciekajaca wanna czy brodzik). Userki naprawialismy, oczywiscie, jezeli tylko wiedzielismy o ich istnieniu, ale i tak dostawalismy gromy, ze sa. Zostawialismy mieszkania zawsze posprzatane nawet tam, gdzie wlasciciele nie zagladali przez wiele lat jak za szafki w kuchni. Ale i tak slyszelismy pretensje, ze okna myte 3 tygodnie wczesniej sa przykurzone (mieszkanie blisko bardzo ruchliwych ulic). Ale mielismy (nie)szczescie trafiac na wynajmujacych pierwszy raz. Znowu agencja miala do nas pretensje, ze nie pomalowalismy jednego pokoju, ktorego prawie nie uzywalismy i byl w doskonalym stanie (wszystkie pozostale pomieszczenia odswiezylismy), chociaz jak nam dawali klucze, nowa farba byla tylko w przedpokoju i w lazience na nasza prosbe (bo tapety odchodzily). Nauczeni doswiadczeniem zrobilismy dokumentacje fotograficzna obecnego domu przed wprowadzka. Byl w takim stanie, ze wlasciciel dal nam wolna reke i mozemy remontowac, co chcemy.
      Sami wynajmujemy komus mieszkanie po kosztach i machamy reka na pewne zmiany, wszak ludzie tam zyja i wszystkiego uzywaja. Nawet staram sie rozumiec, ze nie domywaja toalety, bo wiem, ile czasu mi zabralo doprowadzenie jej do czystosci po poprzednich wlascicielach i nastepnie utrzymywanie wzglednego stanu. Nie kazdemu przeciez sie chce kupowac kreta czy inne tp. srodki (lacznie z dlugim i masywnym srubokretem), by walczyc z upartym kamieniem.
    • podkocem Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 20:00
      Naprawde nie wiem na jakiej zasadzie w Polsce wynajmuje sie chalupy, a powiescie mroza krew w zylach, ale tu gdzie mieszkam robi sie inwentaryzacje przez zewnetrzna firme gdzie spisuja kazda ryske na scianie, a na koniec wynajmu potrafia przyczepic sie o brak zarowki i niedomyta szuflade w pralce za co oczywiscie potracaja z depozytu. Zawsze oddaje mieszkanie w stanie idealnym i tylko raz ustalilam z wlascicielem ze policzy mnie za strzyzenie trawnika i naprawe klamki bo juz nie mialam na to czasu przed wyprowadzka.

      Moj M raz zasyfil mieszkanie (w sensie nie posprzatal po wyprowdzce) i wlascicielka pozwala go do sadu i zaplacil 1000 funtow kary z odsetkami. Wiecej juz nic takiego glupiego nie zrobil
      • koronka2012 Re: Ludzie to syfaiarze. 03.01.13, 23:29
        podkocem napisała:

        > Naprawde nie wiem na jakiej zasadzie w Polsce wynajmuje sie chalupy,

        Na takiej, że spisuje się umowę, że mieszkanie będzie oddane w stanie niepogorszonym. Standardem jest jednomiesięczna kaucja, która niestety NIE POKRYJE zbyt wielu strat. Bo i co mozna pokryć z kwot rzędu 2 tysięcy? a niestety rynek nie jest skłonny do zaakceptowania wyższej kaucji, bo zwyczajnie nie będzie chętnych.

        Naturalnie można dochodzić zwrotu za straty z powództwa cywilnego - tyle, że to będzie trwało w sądzie parę lat (rozprawy są średnio raz na parę miesięcy), i nawet uzyskanie wyroku nie oznacza, że się kasę prędko zobaczy, bo trzeba to ściągnąć. Większość wynajmujących nie mieszka tam gdzie jest zameldowana, więc i dotarcie do nich trudniejsze.
      • yuka12 Re: Ludzie to syfaiarze. 04.01.13, 01:24
        Tutaj agencje nie sa az tak skrupulatne, za co nieraz placa najemcy. Nasi znajomi zostali nabici tak w trabe przez poprzedniego wlasciciela. Nasza agencja tez niewiele zrobila przed nasza wprowadzka, nie mowiac o jakimkolwiek spisywaniu czegokolwiek. Tylko ze w tzw. miedzyczasie zmienil sie sklad osoby ww. agencji i nowi (a w zasadzie starzy ale z innych posad) pracownicy g. wiedzieli o mieszkaniach wynajmowanych przez ta agencje, za to wymagali duzo od wynajmujacych (nie biorac pod uwage do jakiego syfu sie czesto wprowadzali). Stad te postulaty z sufitu przy odbiorze naszego mieszkania. A wyprowadzailismy sie rowniez dlatego, ze przeslano nam nowa propozycje czynszu, 2x wyzsza od poprzedniej stawki. Teraz przynajmniej nasz byly budynek lacznie z klatka schodowa, drzwiami, oknami i balkonami wyremontowano. Wiec nowi lokatorzy wiedza, za co placa smile. My za owczesny burdel i w d. manie lokatorow nie chcielismy placic.
    • magdawisienka Re: Ludzie to syfaiarze. 04.01.13, 01:47
      To są bezdomni ludzie, którzy nie potrafią nic uszanować. Od kilku lat wynajmujemy i najróżniejsze rzeczy robią włącznie z tym, że zasyfiają dom i podają Cię do sądu, że stracili zdrowie przez twoje zaniedbania. Co ciekawsze można się z tym długo męczyć. Trudny kawałek chleba..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka