Prawo do eutanazji

13.01.13, 18:46
Jestem gorącą zwolenniczką eutanazji. Uważam ,że to nieludzkie ,że starzy, chorzy , cierpiący ludzie, którzy bardzo chcą umrzeć nie mają takiej możliwości i muszą trwać w cierpieniu w imię czyichś chorych religi, ideologi i pustych sloganów. Kiedyś oglądałam reportaż o mężczyźnie około 40-letnim , który zachorował na zapalenie opon mózgowych. W wyniku choroby stał się rośliną, sparaliżowany, nie mówiący i bardzo cierpiący . Przez lata walczył o możliwość eutanazji. Nie przyznano mu jej . Więc odmówił jedzenia. Zmarł w wyniku śmierci głodowej w strasznym cierpieniu. Ale ludzie , którzy nie dali mu możliwości odejść po ludzku z pewnością mają spokojne sumienie,że nie przyczynili się do kultury śmierci, zabijania ludzi itp chorych sloganów. Szkoda ,że Owsiak wycofał się z dyskusji o eutanazji. Zrobił już wiele dobrego. Może dzięki niemu zaczęłoby się coś dziać w tym kierunku, może ludzie mieliby możliwość decydowania o swoim życiu, cierpieniu i śmierci.
    • nabakier Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 18:52
      Minie dzisiejszy Finał WOŚP, minie czas okazjonalnych dyskusji o eutanazji. Grząska polska rzeczywistość.
    • kropkacom Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 18:53
      "Cywilizacja śmierci", bla, bla...

      Dyskusja na taki temat nie a propos Polski nie ma sensu.
      • kropkacom Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 18:54
        Bez pierwszego "nie" ma być.
    • iziula1 Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 18:56
      Uważam,że w tej chwili należy o eutanazji rozmawiać.
      Rozmawiać trzeba też o godnym umieraniu, o nie przedłużaniu cierpień i o godnej starości.
      Nie wiem czy jestem za eutanazją, jeszcze sobie tego nie ułożyłam w moim sumieniu.
      Z pewnością jestem przeciw podtrzymywaniu życia za wszelką cenę czyli tzw.uporczywa terapia. Uważam, to za niegodne przedłużanie cierpienia chorym w ich ostatniej fazie choroby.
      Ale taka decyzja powinna zawsze należeć do chorego.
      • kolpik124 Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 19:03
        Rozróżnijmy nieprzedłużanie cierpień, a zabicie zastrzykiem.
    • spacey1 Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 19:04
      Ja bym raczej powiedziała, ze jestem zwolenniczką prawa do eutanazji. Bycie zwolennikiem eutanazji kojarzy mi się jakoś z tym, że jestem za uśmiercaniem ludzi starszych i chorych. Bycie za prawem do eutanazji oznacza dla mnie: jestem za tym, aby człowiek mógł decydować, że w sytuacji terminalnej lub w cierpieniu nie do uleczenia, może zakończyć życie, a lekarz może mu w tym pomóc. I za tym jestem. Chociaż jest w tym wszystkim jedna mała wątpliwość. Janusz Świtaj.
      • aqua48 Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 19:12
        Nie jestem zwolenniczką prawa do eutanazji. Jestem natomiast za prawem do rezygnacji z uporczywej terapii, czyli podtrzymywania życia przez maszyny.
        • chipsi Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 09:58
          A gdyby rezygnacja z uporczywej terapii wiązała się z jeszcze większym cierpieniem? Z powolnym umieraniem przez miesiąc w męczarniach?
    • satoja Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 19:13
      Problem w tym, że tutaj może się pojawić mnóstwo nadużyć i zwykłych morderstw popełnianych np dla majątku starszych osób by się ich pozbyć..
      I owszem, jestem za wyborem by ten który choruje na nieuleczalną osobę i ma dość życia w cierpieniach i katowania tym siebie i najbliższych, mógł zdecydować sam o odejściu. Wszak często gdyby był na tyle sprawny i mógł się poruszać, wyjść, załatwić sobie środki do pożegnania się z życiem - zrobił by to sam.
      Lecz bała bym się naprawdę wielu nadużyć w tym temacie.....przymuszania starszych osób do samobójstwa, fałszowania danych by staruszków się pozbyć ... ludzie są bezwzględni a dla starości nie mają szacunku ani cierpliwości. Gdy człowiek staje się bezradny, zależny od innych, to pojawia się pole do nadużyć.... w naszej bezwzględnej kulturze młodości i piękna mogło by to się skończyć zwykłymi morderstwami na ludziach którzy wcale nie chcą umierać.
      • panismith0 Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 19:41
        Nadużycia zdarzają się wszędzie,zawsze tak było i niestety będzie.Jestem ateistką ale poczytuje czasami co mają do powiedzenia ludzie religijni ,ksiądz Tischner kiedy był umierający powiedział"cierpienie wcale nie uszlachetnia".Chyba wiadomo co miał na myśli.Nawet Jezus na krzyżu prosił o skrócenie męki.
        • salinas Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 22:12
          panismith0 napisał(a):

          >.Nawet Jezus na krzyżu prosił o skrócenie męki.

          Jezusa ukrzyżowano w sile wieku , miał 33 lata. Powstrzymam się od komentarza ... bo nie chcę nikogo obrazić. W każdym razie nietrafiony przykład, rzekłabym łagodnie.
          • wuika Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 22:25
            Dlaczego nietrafiony? Do tego, żeby nie chcieć cierpieć nie trzeba tego cierpienia doświadczać przez X lat przecież.
          • kk345 Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 22:57
            Dlaczego nietrafiony? Cierpienie liczy sie dopiero po 50-tce?
          • attiya Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 12:04
            a to wg ciebie jaki wiek upoważania do wypowiadania się o cierpieniu, proszeniu o skrócenie cierpienia, posiadania prawa do eutanazji?
            czy ktoś mając 33 lat moze mniej cierpieć od 80 letniej osoby?
        • sarling Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 09:59
          Jezus poprosił o gąbkę z octem (do picia), a nie dobicie. Jak już dawać przykład to warto trochę więcej wiedziec na ten temat. uncertain
          • maggorlo Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 10:43
            Nauka twierdzi, że nie ocet na ówczesny napój (z odrobiną octu w składzie) lub skwaśniałe wino, które ratowało się przed wylaniem dodając miód. Poza tym jest masa teorii na temat motywów podania picia i prośby skazanego. Jedna z nich głosi, że w potoczna wiedza obejmowałą fakt, że człowiek nadziany na pal lub ukrzyżowany po napojeniu umiera szybciej (dostaje zapaści). W tym kontekście byłaby to pierwsza w historii udokumentowana eutanazja. Prawda jest nie do odgadnięcia, a co światopolgląd to odmienne wnioski.
      • aandzia43 Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 23:32
        w n
        > aszej bezwzględnej kulturze młodości i piękna mogło by to się skończyć zwykłymi
        > morderstwami na ludziach którzy wcale nie chcą umierać.

        Ja bym się naszej kultury nie czepiała, bo wcale nie mam pewności, że drzewiej lepiej ze stosunkiem do cierpienia, śmierci i umierania bywało. Wręcz przeciwnie: wraz z rozwojem cywilizacyjnym, polepszeniem warunków życia wydelikaciliśmy się i dopiero teraz możemy sobie pozwolić na wrażliwość i na to, by robiły na nas wrażenie takie oczywistości, jak czyjś ból. Wyobraź sobie miasto sprzed kilkuset lat: tu wrzeszczy człowiek, któremu bez znieczulenia cyrulik usuwa zęba, tam drugi nieszczęśnik doświadczający nacinania ropnia, ksiądz z ostatnim namaszczeniem wchodzi do domu, gdzie od kilku krzyczy człowiek z rozlanym wyrostkiem, odchodzi od zmysłów mąż, którego żona rodzi w mękach piątą dobę, a na cmentarzu wyją z rozpaczy matki, którym odra zabrała po kilkoro dzieci. Tuż obok tego wszystkiego życie toczy się swoim spokojnym rytmem. Zwykły dzień, jakich wiele w czasie wolnym od wojny i zarazy. A w czasie zarazy, to się dopiero działo! wink
        Habituacja. Znieczulenie na bodźce ze środowiska. Teraz niektórzy dewianci są skłonni z dygotem nerwów współczuć osobie doświadczającej lekkiego bólu podczas znieczulenia stomatologicznego wink Ciekawe, co by na to powiedział człowiek żyjący w epoce sprzed jakichkolwiek znieczuleń? wink
        • sarling Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 10:21
          W dyskusjach o eutanazji jest wiele takich głosów jak Twój. Silne, zdrowe osoby często mówią - popełnię samobójstwo gdy przewlekle lub śmiertelnie zachoruję. Ok,
          Ale wśród przyczyn samobjstw choroba lub starość jakoś nie jest na pierwszym miejscu.
          Jak to jest?
          • maggorlo Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 11:04
            Widzę maleńką różnicę między np. powieszeniem się (mało który staruszek ma tyle wigoru, aby wdrapać się na krzesełko, a co dopiero zaplątać sznur pod sufitem), skokiem z okna (metoda szczególnie kłopotliwa dla tych sparaliżowanych), cięciem żyletką (osoby chore na np. parkinsona dokonałyby totalnej masakry, miliony ran ale ani jedna śmiertelna), utonięciem (jak tu utopić się w szklance wody, jedynej dostępnej w szpitalnej sali...?), a podaniem przez lekarza mieszanki specyfików powodujących spokojne zaśnięcie, w towarzystwie dającego poczucie bezpieczeństwa personelu medycznego i z najbliższą osobą trzymającą za rękę.
            Generalnie metody samobójcze są dobre dla zdrowych, przynajmniej na ciele.

            Ja za to nie rozumiem przeciwników prawa do rezygnacji z życia. Jestem w stanie zrozumieć przeciwników aborcji, w przypadku której ktoś decyduje o drugim życiu (matka o płodzie) i stają oni niejako w obronie istnienia, które nie ma możłiwości zajęcia stanowiska w tej sprawie. Ale w tym przypadku mam kompletny zamęt. Załóżmy, że jestem stara, obolała i nie chcę dalej wegetować, ale nie mogę poprosić o zastrzyk dla samej siebie tylko dlatego, że światpogląd innych głosi, że to grzech. To zwyczajnie przerasta moją percepcję...
            • aandzia43 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 13:38
              > Generalnie metody samobójcze są dobre dla zdrowych, przynajmniej na ciele.

              Fakt. Gdyby eutanazja była prawnie dopuszczalna byłoby zapewne więcej samobójstw (czy "przypadków odejścia na własne życzenie", jak kto sobie życzy) rzeczywistych i tych ujętych w statystykach.
          • aandzia43 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 13:34

            > W dyskusjach o eutanazji jest wiele takich głosów jak Twój. Silne, zdrowe osoby
            > często mówią - popełnię samobójstwo gdy przewlekle lub śmiertelnie zachoruję.

            Napisałam "nie wykluczam", a nie "zrobię to".

            > Ale wśród przyczyn samobjstw choroba lub starość jakoś nie jest na pierwszym mi
            > ejscu.

            Nie, na pierwszym są mężczyźni 30-50 lat, z problemem alkoholowym, nieprzystosowani społecznie, słabo wykształceni. Czyli w pewien sposób "chorzy na duszy". Nie wiem, na którym miejscu są ludzie cierpiący na ciężkie choroby somatyczne. Ale są. Są też ludzie po prostu starzy. Warto by pewnie przejrzeć statystyki. Ale mam wrażenie, że wiele przypadków faktycznych samobójstw nie jest kwalifikowana jako samobójstwo. Tak jak i wiele przypadków eutanazji.
    • thegimel Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 22:39
      Mam mieszane uczucia. Z jednej strony mam w rodzinie przypadek bardzo zaawansowanego SM. Facet zaliczył kilka prób samobójczych, moim zdaniem powinno pozwolić mu umrzeć. Kiedyś super aktywny człowiek, teraz warzywo. Z drugiej strony oczywiście boję się nadużyć, boję się, że czasami lepsza opieka (której w PL brak, geriatrów mało, medycyna paliatywna kuleje mocno) mogłaby odsunąć od chorego myśli samobójcze.
    • aandzia43 Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 23:13
      W przypadku zachorowania na ciężką, pełną cierpień chorobę nie wykluczam, że zakończę żywot śmiercią samobójczą. Bardzo chciałabym nie być zmuszoną do żenującego i upokarzającego kombinowania z załatwianiem i ukrywaniem stosownych medykamentów i czekaniem na moment, kiedy zostanę sama na tyle długo, by móc odejść na własnych warunkach. I chciałabym nie narażać bliskich i personelu medycznego na traumę i wyrzuty sumienia po odkryciu moich zwłok oraz na posądzenia o ułatwienie mi samobójstwa. Tym bardziej nie chciałabym skoczyć z wysokeigo budynku, rzucić się pod pociąg czy powiesić w łazience. Właśnie ze względu na nieszczęsnych świadków i znalazców.
      • mentolka Re: Prawo do eutanazji 13.01.13, 23:45
        Tylko co jeśli ktoś jest w takim stanie ,że nie da rady dokonać sam samobójstwa. I pozostaje tak jak temu mężczyźnie z reportażu odmawiać jedzenia czy picia i czekać na śmierć w męczarniach przez kilka dni. On nawet nie dał rady poruszać ręką . Była przy nim rodzina, żona, dzieci. Nie wyobrażam sobie patrzeć na ból i cierpienie bliskiej osoby , która całym sobą chce umrzeć a nie może bo jacyś nawiedzeni oszołomi "każą mu żyć"
        • aandzia43 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 00:23
          Mogło być gorzej: mogli go jeszcze karmić na siłę sad
        • olena.s Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 05:55
          Po pierwsze, nie da rady sam, po drugie, nie jest łatwo o środki pozwalające na bezbolesną śmierć. Przed olaty czytałam ciekawy tekst z USA - istnieje tam towarzystwo dobrej śmierci, jego członkami są często ludzie, którzy obawiają się dla siebie nieuleczalnej choroby. W Stanach eutanazja jest nielegalna, i o ile pamiętam, najistotniejszym punktem zwrotnym, jest właśnie kwestia samodzielnego 'naciśnięcia guzika'. Tekst był podwiązany pod przypadek konkretnej chorej na jakąś degeneracyjną chorobę. Nie chciała być warzywem, dogadała się z ludźmi z Towarzystwa. Ale oczywiście chciała żyć najdłużej, jak się da. W pewnym momencie lekarz musiał jej powiedzieć 'teraz, albo nigdy' bo chora zbliżała się do punktu, w którym straciłaby możliwość samodzilnego naciśnięcia guzika pompy infuzyjnej, czy czegoś w tym rodzaju.
          Jestem za eutanazją, mimo wszystko. Szczegóły sa do doprecyzowania, ale dlaczego odmawiamy ludziom prawa do bezbolesnej smierci?
    • szyszunia11 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 00:22
      Jestem przeciwniczką eutanazji chyba z jednego podstawowego powodu - z powodu mojej wiary. Gdybym nie wierzyła, że tylko Bóg jest Panem życia i śmierci, zapewne chciałabym być nim ja sama i nie widziałabym w tym nic dziwnego.
      Ale mam wiarę i mam ufność w Bogu, nawet jeśli nie znam i nie poznam wszystkich odpowiedzi tu, na tym świecie.
    • solaris31 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 01:35
      ja jestem przeciw eutanazji, kojarzy mi się to z eksterminacją osób starych i niedołężnych. wspomniany wyżej Janusz Świtaj jednak zmienil zdanie na temat wlasnej eutanazji, a przecież jego stan się nie poprawił - to dla mnie przykład, że jednak ludzie zwykle chcą życ - mimo wszystko wink dodatkowo - bałabym się nadużyć. Polacy nie potrafią stanowić dobrego, niedziurawego prawa sad

      czy eutanazja jest pewną formą samobójstwa? pewnie tak i tak rozpatrując sprawę, każdy z nas ma jakies tam prawo do zakończenia swojego życia. ale eutanazja jest jednocześnie pewną formą zabójstwa, bo sam chory dokonać jej nie może. pozostaje więc dodaktowy aspekt moralny - co czuje osoba dokonująca eutanazji? jak z tą świadomością żyje? jaki to ma wpływ na jej życie? jest to problem bardzo skomplikowany, i nie do rozpatrzenia w paru postach. każda sytuacja życiowa jest inna, każdy z nas jest inny, inaczej postrzega świat i rzeczywistość. nie wiemy tez, jak byśmy się zachowali w konkretnej sytuacji, czy podtrzymalibyśmy decyzję o odejściu, czy może jednak w chwili zagrożenia zmienilibyśmy zdanie, jak Janusz Świtaj?


      jestem natomiast za prawem do decydowania w sprawie odstąpienia od prowadzenia uporczywej terapii. nie chciałabym byc rośliną pod respiratorem. chciałabym mieć prawo do odłączenia tej maszyny, gdybym miała zyć wyłącznie dzięki niej, a mój stan nie miałby szans się poprawić.
      • chipsi Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 10:21
        Nikt by nie zmuszał lekarza czy innej osoby do dokonania eutanazji na pacjencie. Tak jak nie można zmusić ginekologa do wykonania aborcji a nawet aptekarza do sprzedaży antykoncepcji. Nie rozumiem więc skąd taka troska o czyjeś sumienie przy braku współczucia dla osoby umierającej miesiącami w mękach. I nie sprowadzajmy problemu do grupy starców z sępami czyhającymi na spadek, to nie sprawiedliwe.
        • solaris31 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 11:11
          a kto Twoim zdaniem miałby takiej eutanazji dokonać? sam pacjent nie może, więc kto? i dlaczego odmawiasz mi prawa do rozmyślania, co działoby się w głowie takiego człowieka? i jakim prawem osoba chcąca eutanazji chce obarczyć innego człowieka taką odpowiedzialnością? ona odejdzie, ale osoba od zastrzyku pozostanie na tym padole.

          nie zarzucaj mi braku współczucia dla umierających, bo nigdzie tego nie napisałam. całkowicie zgadzam się z tym, co napisała Inez niżej - zdecydowana większośc ludzi w chwili zagrożenia życia chce zyc. rodzina szuka wszelkich możliwych terapii, żeby pomóc czy przedłużyć zycie chorego. sam chory może zmienić zdanie - a może juz nie móc tego powiedzieć - co wtedy?

          >I nie sprowadzajmy problemu do grupy starców z sępami czyhającymi na spadek, to nie sprawiedliwe.

          może i nie - ale masz pewnośc, że to niemożliwe? bo ja nie byłabym taka pewna.

          eutanazja to forma zabójstwa, czy się to komuś podoba czy nie. ktoś musi eutanazji dokonać, czyli zakończyć czyjeś życie - więc jak to nazwać inaczej?

          myślę, że nie dyskutowalibyśmy o eutanazji z takimi emocjami, gdyby nasze kochane państwo stwarzało ludziom chorym godne warunki, gdyby zapewniło pomoc, opiekę. gdyby to wszystko było dostępne - na pewno ludzi myślących o zakończenu życia byłoby mniej. ludziom chorym można i trzeba pomagać - a póki co, w naszym kraju to wygląda jak wygląda. powinniśmy może bardziej skupić się na pomocy tym ludziom, na odciążeniu ich rodzin obarczonych arcytrudną opieką - a nie na samej eutanazji?
          • chipsi Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 11:19
            Kto? Myślę że znalazło by się wiele osób, które uznały by że tym czynem niosą pomoc. Nikt nie namawia Ciebie jeśli nie chcesz, dlaczego więc zabraniać tym co chcą?

            Możliwość nadużyć? Jak już napisałam, pobieranie narządów to też pole do nadużyć a jednak korzyści przeważają.

            Tak powinniśmy mieć lepszą pomoc lekarską co nie likwiduje jednak faktu że pewnej grupie osób już pomóc nie można.
    • evee1 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 07:42
      Wydawalo mi sie, ze tak ogolnie jestem raczej za prawem do eutanazji, chociaz nie wiem jak w praktyce moznaby sie pozbyc wszystkich naduzyc. Nie chodzi tutaj juz o dokonywanie morderst, czy odboieranie zycia cierpiacym, ale niektorzy ludzie mogliby czuc, ze powinni sie zglosic w kolejce po eutanazje, bo sa zbednym, schorowanym balastem dla rodziny i spoleczenstwa (ballada o Narayamie przychodzi tutaj na mysl).
      I gdzie powinna byc granica? Dzisiaj przeczytalam w gazecie o 45-letnich nieslyszacych braciach blizniakach, ktorzy dokonali eutanacji, poniewaz dowiedzieli sie od lekarzy, ze za jakis czas straca takze wzrok.
      • inez21 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 09:53
        Ale uwierzcie mi,że 98% ludzi starych i chorych kurczowo trzyma się życia i wcale nie chcą odchodzić. A czasem są w takim stanie,że trudno nawiązać z nimi kontakt i wtedy kto miałby decydować o eutanazji???
        Ja myślę,że większy problem jest w tym aby nie stosować uporczywej terapii kiedy wiek i stan zdrowia każą się pogodzic ze śmiercią.
        Jaki sens wożenia po szpitalach,nawadniania na siłę kroplówkami,zakładania sond, cewników,dializowania i innych upokarzających zabiegów kiedy wiadomo,że nic to juz naprawdę nie zmieni i czas poprostu odejść???!!!
        Problem nie tkwi w dostępie do eutanazji problem jest w tym,że żyjemy w społeczeństwie,które zapomniało o prawach natury. Człowiek rodzi się i musi umrzeć ale dziś ludzie o tym nie wiedzą bo media ciągle mówią o tym,że każdy musi byc piękny i młodysmile)
        Rodziny boja się umierania dlatego osobę stara i chorą najchętniej wciskają do szpitala licząc na to,że tam odmłodzi się o 30 lat smileA powinno byc tak,że człowiek kiedy juz nadejdzie jego czas i lekarze uznają,że nie ma już właściwie nic do zrobienia spocznie sobie w e własnym łóżku i w otoczeniu najbliższych pożegna się ze światem. W otoczeniu rodziny,która bedzie wiedziała,że śmierć jest naturalną koleją rzeczy,bez:
        -kroplówek
        -cewników
        -dializ
        -niepotrzebnych operacji
        -karmienia na siłę
        -reanimacji,bo co rodzina powie...
        -i tym podobnych atrakcji,bo to tylko przysparza cierpienia i przedłuża odchodzeniesad
        Ja się cieszę,że Owsiak zaczął mówić o starszych ludziach może to wreszcie otworzy mediom oczy na problemy geriatrii i odchodzenia.
        • lauren6 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 10:04
          Podpiszę się pod Twoim postem.

          Niepotrzebnie łączy się termin eutanazji ze starszymi ludźmi. Masz rację, że potrzebne są w Polsce centra geriatrii. Miejsca gdzie starsza, schorowana osoba będzie mogła liczyć na pomoc specjalistów, ale również psychologa. Który wyslucha, doradzi, napisze to co Ty: że czasami lepiej pogodzić się z naturą i przemijaniem, zamiast spędzić ostatnie chwile w szpitalu, na ryzykownych operacjach.

          Natomiast rozmowy o eutanazji są bardzo potrzebne, nie w kontekście starych ludzi, ale tych śmiertelnie chorych, którym nowoczesna medycyna nie może już pomóc, a nawet spędzić ostatnie chwile bez bólu. Ja bym chciala mieć wybór czy pożyć dłużej w ogromnym bólu i cierpieniu, czy wcześniej odejść nie narażając moich bliskich na konsekwencje prawne za pomoc w samobójstwie.
          • inez21 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 10:15
            Masz rację właśnie o to chodzi. Tylko żeby ludzi to zrozumieli trzeba lat edukacji. Tyle jest książek i tyle się mówi o tym jak kochac i wychowywac dziecko a nie ma wiele o tym jak kochać i akceptowas starego człowieka i jak pozwolic mu odejść!
        • default Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 10:11
          Inez - bardzo fajny post, zgadzam się całkowicie, szczególnie co do tego, że obecnie przeszkadza się ludziom umrzeć w spokoju.
          • inez21 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 10:19
            ja niestety pracuję w szpitalu więc widzę to na codzieńsad I najbardziej mnie boli zawsze samotność tych którzy odchodzą i to,że rodzina nie umie się w tym odnaleźć a przecież chodzi o zwykłe bycie blisko potrzymanie za rękę,pogłaskanie po głowie. Są oczywiście i wyjątki ale raczej nieczęsto się to zdarza.
            • mentolka Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 11:26
              Nie wszystko jest takie proste jak ci się wydaje. Znam przypadek - umierała na raka młoda kobieta, w domu dwójka małych dzieci . Oddali ją do szpitala , umarła w szpitalu żeby dzieci nie musiały na to patrzeć . To złe chronić dzieci przed patrzeniem na śmierć matki? I inny przypadek - mój znajomy dziś stary chłop, do dzisiaj z płaczem opowiada jak jego matka umierała na raka, umierała miesiącami w domu, a on nastoletni wtedy chłopak codziennie wracając ze szkoły stawał na progu i nasłuchiwał czy jeszcze żyje , codziennie bał się co zastanie po powrocie do domu. Jego patrzenie jako dziecka na śmierć matki miało na niego nieodwracalny wpływ. I trzeci przypadek - wspaniałe, bardzo kochające się małżeństwo koło 50 , zawsze wszystko robili razem. Byli dla siebie wszystkim. Kobieta umiera na raka a jej mąż , chory na serce tak bardzo to przeżywa, tak stara się pomóc, tak uczestniczy, pomaga, towarzyszy ,że dzieci starają się odciąć go od tego- dla jego dobra. Wiedzieli,że matce niż już nie pomoże ,że teraz muszą troszczyć się przede wszystkim o zdrowie ojca, o to żeby on dał radę to znieść, żeby jemu nic się nie stało z rozpaczy. Kobieta , która była już nieświadoma co się z nią dzieje, nie kontaktowała , wymagała specjalistycznej całodobowej opieki,trafiła do szpitala i umarła w szpitalu a rodzina została przez otoczenie zwyzywana od bezdusznych ,że jak mogli pozwolić na to że umierała sama. A oni po prostu troszczyli się wtedy o to,żeby chory ojciec nie przypłacił życiem uczestnictwa w umieraniu ukochanej żony. Ale najłatwiej zwyzywać od bezdusznych.
          • solaris31 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 11:15
            i dlatego bardzo potrzebne jest coś w stylu zachodniego DNR - czyli odmowa zgody na zabiegi resuscytacyjne. w różnych krajach różnie to się definiuje, ale istota sprawy podobna. ui nas mówią o testamencie życia - ale to inna sprawa niż sama eutanazja.
        • bri Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 10:25
          >>A czasem są w takim stanie,że trudno nawiązać z nimi kontakt i wtedy kto miałby decydować o eutanazji???

          Eutanazja oznacza śmierć na własne życzenie. Nieważne jak stary i chory jest człowiek, jeśli świadomie i samodzielnie nie wyrazi woli zakończenia życia, a ktoś zdecyduje za niego, to już nie jest eutanazja po prostu, a zabójstwo.

        • hamerykanka Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 16:44
          Inez-my wlasnie jestesmy w takiej sytuacji. Tesciowa, osoba 80 letnia, praktycznie niekontaktowa, od dwoch lat przebywajaca w domu opieki ze wzgledu na jej problemy zdrowotne. Kilka tygodni temu okazalo sie, przy rutynowej wizycie lekarskiej, ze jej nerki przestaly pracowac.
          Moj maz i jego siostra musieli podjac decyzje, co dalej. Przeszczep nie wchodzil w gre; czy warto bylo rowniez torturowac dializami osobe w podeszlym wieku , o kruchych zylach, ktora nie rozumie co sie jej robi i dlaczego zadaje bol?
          Podjeto decyzje o zaprzestaniu uporczywego trzymania przy zyciu. Bol jest lagodzony morfina. W ten sposob odejdzie.
    • chipsi Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 10:26
      Człowiek powinien mieć prawo do decydowaniu o własnym życiu, szczególnie w obliczu śmierci i cierpienia. Kurcze, psa by ludzie uśpili bez mrugnięcia okiem bo biedny cierpi a własnemu ojcu karzą cierpieć w imię... no właśnie, w imię czego?
      Co do nadużyć - równie dobrze należało by zakazać przeszczepów - toż mogą nas zabić bo kolega lekarza potrzebuje serca.
    • 42andzia Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 10:47
      Ja jakoś chyba bym tak nie potrafiła, ale może jak bym widziala jak osoba cierpi to bym to zrobiła. Ale słyszałam że w holandi można tak zrobić, czy to prawda?
    • joanna35 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 13:45
      Kto miałby podjąc decyzję o uśmierceniu chorego niezdolnego do podjęcia samemu takiej decyzji?
      • stef63 Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 21:47
        Nie czytałam wszystkich wpisów, jestem za eutanazją.
        Chciałabym aby w Polsce było możliwe coś takiego

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13200638,Belgia__pierwsza_na_swiecie_eutanazja_braci_blizniakow.html?lokale=czestochowa#BoxWiadTxt
    • croyance Re: Prawo do eutanazji 14.01.13, 23:57
      Eutanazja sie w Polsce jak najbardziej odbywa, jest z nia jak z nielegalna aborcja - niby nie mozna, ale jak sie wie gdzie, to mozna. Chyba lepiej to uregulowac, niz kombinowac potem w akcie zgonu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja