wrednadziewucha 23.01.13, 14:23 Co sądzicie o tym demotywatorze? jak dla mnie to największa bzdura na świecie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mayaalex Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 14:34 No kocham dziecko bardziej niz meza, faktycznie. Moja mama mowi ze dziecko to krew z krwi a maz to ostatecznie obcy czlowiek tak mi sie intuicyjnie i bezrefleksyjnie wydaje, moze nie mam racji? Odpowiedz Link Zgłoś
wrednadziewucha Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 14:43 A czy przypadkiem nie kocha się 'bardziej', a zupełnie inaczej? To są dwie inne sprawy! Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 14:49 mayaalex napisała: > No kocham dziecko bardziej niz meza, faktycznie. Moja mama mowi ze dziecko to k > rew z krwi a maz to ostatecznie obcy czlowiek tak mi sie intuicyjnie i bezre > fleksyjnie wydaje, moze nie mam racji? Wszystkich członków mojej rodziny kocham tak samo mocno, ale każdego z osobna inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 14:42 To chyba oczywista oczywistość. Jeśli jakakolwiek kobieta uważa inaczej to jest mocno zaburzona chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 14:45 Przypomniał mi się blog tej pani katoliczki... o posłusznej czy pokornej żonie. Ona chyba przekonywała, że męża trzeba stawiać przed dzieckiem, dobrze pamiętam? Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:13 morgen_stern napisała: > Przypomniał mi się blog tej pani katoliczki... o posłusznej czy pokornej żonie. > Ona chyba przekonywała, że męża trzeba stawiać przed dzieckiem, dobrze pamięta > m? Nie znam, nie wiem o czym piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:39 Znalazłam linka: forum.gazeta.pl/forum/w,567,140145165,140145165,Jak_byc_dobra_zona_.html Odpowiedz Link Zgłoś
wrednadziewucha Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 14:46 A co to w ogóle znaczy, że 'mąż nie zawsze jest jej'? Tej części nie rozumiem. Po co mieć 'nieswojego' męża?! Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:14 No weź nie rób sobie jaj że tak to odebrałaś? wrednadziewucha napisała: > A co to w ogóle znaczy, że 'mąż nie zawsze jest jej'? Tej części nie rozumiem. > Po co mieć 'nieswojego' męża?! Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 14:52 Tak lipcowa, i tego się trzymaj. Kto myśli inaczej niż ty jest mocno zaburzony. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:16 larrisa napisała: > Tak lipcowa, i tego się trzymaj. > Kto myśli inaczej niż ty jest mocno zaburzony. Wiesz co ..jak ktoś uważa że ładny jest czerwony a nie zielony tak jak ja, to jego sprawa, tak samo jak wierzy w boga, a ja nie- to też jego sprawa. Jak śpi z psem a ja uważam że to jest fuj to też jego sprawa. Ostatecznie jego sprawa, inne zdanie a nie zaburzenie. Natomiast jak ktoś kocha bardziej męża niż dziecko TO JEST to albo nie wie o czym mówi albo jest to zaburzenie , nie ma o czym w ogóle o czym dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:24 Ale jak rozumiesz w ogóle pojęcie kochać bardziej? Na co to w praktyce się przekłada? Dlaczego nie można kochać równie mocno, ale inaczej? Dla mnie kobieta, która twierdzi, że kocha bardziej dziecko niż męża, jest na prostej drodze na uzależnianiu dziecka od siebie. Czy to jest zdrowe, gdy mamusia szepce do 17 latka - mamusia cię kocha bardziej niż tatę? Albo tatuś mówi tak do 16 letniej córki? Po prostu masz malutkie dzieci, rozbudzony instynkt opiekuńczy przez hormony, a na dodatek jesteś mało refleksyjna i tworzysz swoje teorie. Zupełnie inaczej wygląda to, gdy małżeństwem jest się z 30 letnim stażem, a dzieci wyfrunęły dawno z gniazda. W życiu nie chciałabym usłyszeć, starzejąc się razem z mężem i mając dorosłe dzieci, że to dzieci on kocha bardziej niż mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:45 ja nie lipcowa, ale odpowiem, jak ja to rozumiem gdybym miala do wyboru- uratowac zycie dziecka a zycie meza- uratowalabym dziecko i mam nadzieje, ze maz tez wolalby uratowac dziecko zamiast mnie o ile potrafie wyobrazic sobie zycie bez meza, sama z dzieckiem (w sensie, ze jakos bym go stracila, powod nie jest wazny) to nie wiem, czy umialabym zyc z mezem po stracie dziecka (gdybym uratowala jego,nie nasze dziecko) Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:57 Większość ludzi ratowałaby dzieci - nie tylko własne, ale i obce, tak to działa. To są prawa biologiczne. Przedłużenie gatunku. Zauważ, kogo się ratuje w pierwszej kolejności z choćby katastrof - dzieci właśnie. Czy to znaczy, że dzieci się kocha bardziej niż dorosłych? Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:58 nie odpowiadam za ogol i za wszystkich moge odpowiadac tylko za siebie- i tak, kocham moja corke chyba mocniej niz jej ojca, bo bez niej sobie zycia nie wyobrazam, a bez niego tak, jakos bym przezyla Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 16:10 Fajnie, jak twojemu mężowi i tobie to odpowiada, to przecież kochaj sobie dziecko bardziej, nikt ci nie broni. > bo bez niej sobie zycia nie wyobrazam, To może sobie zacznij wyobrażać, bo nie wiem czy wiesz, ale dzieci dorastają i wyprowadzają się z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 16:14 > To może sobie zacznij wyobrażać, bo nie wiem czy wiesz, ale dzieci dorastają i > wyprowadzają się > z domu. a co ma piernik do wiatraka? myslac o corce w moim zyciu, nie mam na mysli mieszkania z corka do smierci itp nawet jesli dorosnie, wyprowadzi sie, zalozy wlasna rodzine itp, nadal bedzie moja corka i nadal bedzie mnie obchodzic jej los mam nadzieje, ze nigdy nie bedzie mi dane przyzyc wlasnego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 14:59 z pierwsza czescia to moze i nawet bym sie zgodzila, ale ta druga czesc (uzasadnienie) juz bzdurna Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:01 To, że dziecko jest na pewno matki, to nie znaczy, że z automatu je kocha, ostatnio dosyć często mamy okazję to niestety zaobserwować. Odpowiedz Link Zgłoś
adellante12 Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:12 w mysl tego durnego rozumowania facet nie moze kochać nikogo oprócz siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:17 Eee, to miala byc, zdaje sie, trawestacja slynnego "mother's baby, father's maybe', ale cus sie gimbusom pokickalo i wyszlo, jak wyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
megi-1 Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:18 Ja moje dziecko kocham najbardziej na świecie...męża też kocham najbardziej na świecie ale to jest mimo wszystko trochę inna miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:27 to jest pytanie z serii bardziej kochasz matke czy meza bardziej starsze dziecko czy mlodsze psa czy dziecko meza czy brata to sa inne typy milosci. tyle jakby ta wieksza milosc miala sie objawiac? ze dla dziecka zostawie meza, a dla meza dziecka nie? Odpowiedz Link Zgłoś
biotka Re: która się z tym zgadza? 23.01.13, 15:53 Wg mnie bzdura. Kocham ich inaczej, ale tak samo mocno. Odpowiedz Link Zgłoś