Dodaj do ulubionych

Stokke Xplory - moja opinia

08.10.08, 21:22
Mija właśnie 5 miesiąc mojego używania wózka Stokke Xplory, a ponieważ od
tygodnia jesteśmy już w spacerówce, przekazuję moje opinie na temat tego
wózka. Od razu mówię, że opinia jest SUBIEKTYWNA - to, co mnie może
przeszkadzać, innym Mamom może nie wadzić.

Wózek składa się z podstawy, gondoli i spacerówki, opiszę najpierw część
gondola+podstawa a następnie spacerówkę oraz osobno dodatki.


WÓZEK OGÓLNIE - ZALETY

Wózek jest przede wszystkim bardzo ładny i bardzo porządnie wykonany, nie ma
miejsca na jakieś ostre kanty, wszystko jest dobrej jakości, materiały
porządne itd.

Wózek dobrze się prowadzi, jest bardzo skrętny, jednak gładko jeździ tylko po
absolutnie równym podłożu, nie sprawdza się na trawie, piachu a w
szczególności na kamienistych nierównościach, nierównych chodnikach itd.
Nadaje się świetnie do jeżdżenia raczej po centrum handlowym (mały, wąski,
wszędzie się mieści i dobrze skręca) niż w terenie.

Wózek jest mały po złożeniu, dobrze mieści się w samochodzie, w komórce, etc.,
po początkowych trudnościach z opanowaniem rozkładania (lubi się zacinać!!!)
muszę przyznać, że jest to łatwe i wygodne. Można też odpiąć kółka i włożyć
wózek do mniejszego samochodu.

Rączka jest dobrze regulowana i funkcjonalna, można ją sobie łatwo obniżyć gdy
np. siada się na ławce, podwyższyć dla męża, etc. Nie mam żadnych zastrzeżeń
co do tego mechanizmu.

Torba na zakupy jest bardzo pojemna i dobrze się z niej korzysta.



WÓZEK OGÓLNIE - WADY

UWAGA - wózek jest NIE AMORTYZOWANY!!! To oznacza, że dziecko w nim podskakuje
na każdej nierówności terenu i uderza główką, trzeba jeździć bardzo powoli i
bardzo uważnie.

Stokke należy do wózków sztywnych, co oznacza, że dziecka nie da się bujać,
ani kołysać w wózku, jedynie jeździć przód-tył, niestety przednie kółka są
skrętne i nie mają możliwości blokady, więc jest ciężko jeździć prosto do tyłu.

Jak już napisałam wózek źle znosi nierówności terenu, jeśli wpadnie się w
dziurę, kółka skręcają się i nie sposób wyjechać nie podnosząc całego wózka.

Bardzo trudno się podbija, wynika to ze sztywnej konstrukcji wózka.


UWAGA - wózek jest mało stabilny! Szczególnie na najwyższej pozycji gondoli
przy wietrze raz mnie omal z dzieckiem nie wywróciło, w ostatniej chwili
łapałam wózek i malucha.

Hamulec jest porządny, chociaż dość ciężko się go wciska i wyciska.

Całość konstrukcji trzeszczy, zwłaszcza przy podbijaniu.



GONDOLA - ZALETY

Gondolę dość łatwo się mocuje na wózku, chociaż moja mama miała z montażem
niejakie problemy, wygodnie się ją nosi osobno, ma uchwyty do przenoszenia i
bujania dziecka. Ma wygodne kieszonki do przechowywania rzeczy.

Gondola jest niska, co powoduje, że dziecko położone na brzuszku daje radę
wyglądać na zewnątrz - to bardzo się sprawdza, jeśli dziecko jest ciekawskie.


GONDOLA - WADY


Gondola jest malutka (krótka, wąska i płytka), mój maluch wyrósł z niej już w
4 miesiącu, jednak i tak już nie chciał jeździć na płasko, więc to nie było
problemem.



SPACERÓWKA - ZALETY

Spacerówka nadaje się już dla zupełnych maluchów, jeszcze do końca nie
siedzących dobrze, ponieważ jest to siedzenie kubełkowe z wkładką jak w
foteliku samochodowym, wszystko to jest miękkie i oczywiście bardzo porządnie
wykonane.

Są 5-cio punktowe dość wygodnie zapinane pasy bezpieczeństwa.

Spacerówka się następnie dostosowuje dla coraz większego pasażera.


SPACERÓWKA - WADY

Nie można położyć dziecka do spania w pozycji przodem do kierunku jazdy.
Położone na płasko może być tylko w pozycji przodem do mamy, przeniesienie
spacerówki na drugą stronę ze śpiącym dzieckiem w środku jest dość
problematyczne, nie tylko dlatego, że jest to już dość duży ciężar, ale
również dlatego, że trzeba wyjąć całkowicie podstawkę pod nóżki. A jest ona
tak zaprojektowana, że należy użyć 3 rąk (!), dwiema należy podważyć
dźwigienki po obu stronach wózka a trzecią wysuwać (a potem wsuwać) podnóżek.

Podnóżek również jest problematyczny na maksymalnym złożeniu, ponieważ zawsze
jakieś elementy na głównym słupku nośnym wózka mu przeszkadzają i trzeba go
odsuwać i dosuwać non stop. Dodatkowo podnóżek na dziurę pośrodku, co
powoduje, że po rozsunięciu mogą tam wpadać dziecku nóżki, dobrze jest
podłożyć jakiś koc, bo mało które dziecko będzie trzymać nieruchomo nogi na
podpórkach.

Spacerówka jest bardzo płytka po bokach, jest to raczej więc letni wózek,
mimo, że budka zaciąga się dość dobrze i głęboko.

Jak we wszystkich kubełkowych nie ma możliwości położenia dziecka całkowicie
na płasko, zawsze nóżki będą zgięte, dziecko nie ma możliwości położenia się
na boczku, wiercenia, jest przypięte raczej na sztywno.

Pałąk ograniczający jest mocowany na 4 śrubki! Dziecko należy wsuwać górą, lub
zdemontować całkowicie pałąk (co ja zrobiłam, bo mój maluch się złości na
wózek a to było dodatkowe utrudnienie dla mnie przy wkładaniu).


AKCESORIA:

PARASOLKA: ładna i funkcjonalna, giętka w 2 miejscach, łatwo się montuje, mam
zastrzeżenia tylko do tego, że może być tylko w 1 miejscu montowana, więc
trzeba czasem pałąk przez wózek przełożyć, w spacerówce jest okropnie
montowana, bo nie ma możliwości jednoczesnego rozłożenia budki i parasolki.

POKROWCE NA DESZCZ: porządne, chociaż mój się podarł, ale to chyba z mojej
nieumiejętności rozkładania

MOSKITIERA NA GONDOLĘ: rewelacja, ideał na spacer do lasu

TORBA STOKKE: dość funkcjonalna, dużo się mieści, wygodne przegródki, może
system zapinania na wózek mógłby być lepszy, bo bardziej sprawdzała się przy
gondoli, przy spacerówce zawsze gdzieś przeszkadza mechanizmom wózkowym.

FOOT MUFF (ocieplacz na nogi) - montowany do spacerówki, jeszcze nie używałam,
wygląda obiecująco.


___________________________________

Moja ogólna opinia i podsumowanie:

Wózek kupowałam głównie ze względu na funkcjonalność jeżdżenia po schodach po
złożeniu, jednak jest to funkcja marketingowa, w realu niespecjalnie się
sprawdza. Wózek jest bardzo ładny, cieszy oko, dobrze się składa, ale dla
dziecka jest niewygodny, twardy.

Stokke chwali się głównie możliwością montażu siedziska bardzo wysoko -
rzeczywiście jest to wygodne, jednak kosztem stabilności wózka, nie zauważyłam
również, by mały specjalnie zauważał różnicę bycia na najniższym i najwyższym
poziomie, no ale może jeszcze jest na to zbyt mały.


Podsumowując: raczej odradzam kupno tego wózka, bo jego wady niestety są MOIM
ZDANIEM znacznie poważniejsze niż zalety. Być może nie dostrzegam wszystkich
zalet Stokke, ponieważ nie mam porównania z innymi wózkami, ale uważam, że
zdecydowanie lepiej jest kupić jednofunkcyjną gondolę na początek, a następnie
porządną spacerówkę - wyjdzie taniej a wygodniej i dla rodziców i dziecka.



Gdyby ktoś z Was miał jeszcze jakieś pytania o wózek Stokke Xplory, służę
odpowiedzią - ponieważ na wózkowe forum jednak rzadko zaglądam proponuję
napisać do mnie mail na adres: degobo "at" gazeta.pl - postaram się odpisać na
maila lub dodać na forum brakujące informacje.
Obserwuj wątek
    • degobo Adapter do Maxi Cosi 11.10.08, 23:31
      Zapomniałam jeszcze napisać o jednej ważnej opcji - wózek oczywiście ma adapter
      do Maxi Cosi, bardzo dobrze się nakładający, to jest błyskawiczne i w tej roli
      sprawdza się znakomicie. Zdecydowanie na zakupy do centrum handlowego lepszego
      wózka nie ma! Świetnie skręca, jest wąski i WSZĘDZIE się mieści, można
      przemanewrować między półkami, stolikami w restauracji, naprawdę tu mogę w
      samych superlatywach się tylko wyrazić.



      I jeszcze może kilka zalet wózkowych, bo mam lekkie wyrzuty sumienia, że go tak
      strasznie obsztorcowałam:

      - inne wózki na rynku nie mają regulacji wysokości siedzenia i gondoli, to na
      pewno kręgosłup rodzica chroni, w restauracji przydaje się malucha wyżej w
      spacerówce posadzić

      - budka jest przekładania pomiędzy gondolką i spacerówką

      - podnóżnik jest regulowany, to ważne, bo w niektórych wózkach dzieciom nożki wiszą
      • Gość: Ciekawaka Re: Adapter do Maxi Cosi IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.14, 18:36
        Witam,
        Zajrzałam z ciekawości, bo co prawda nie posiadam tego wózka ale zaciekawił mnie jego wygląd ale tak jak przypuszczałam, żę wygląd nie idzie z praktyką.
        Jeśli mogę coś doradzić jako mama roczniaka to jeśli ktoś szuka wózka cenowo to polecam Teutonia Mistral P. Z mężem śmiejemy się, że moglibyśmy testy dla firmy przeprowadzać. Jest on rewealcyjny. Dzień w dzień katowany co chwila skłądany i rozkładany. Bardzo dużo podrozujemy więc wozka szukaliśmy badzo długo. Wozek mogłabym nazwać "tik-tik" bo wszystko działa na zatrzaski. Składa się ekspresowo. Ma przekładaną rączkę, gdzie sprawdza się rewelacyjnie podczas spaceru gdy słoneczko świeci i nie trzeba zmieniać całej spacerówki. Może wizualnie nie jest tak atrakcyjny jak omawiany Stokke ale jedzie po każdej powieszchni-uwaga my wzielismy wozek z nieskretnymi kolkami wiec nie wiem jak zachowuje się z juchomymi kolkami. Ja nie zamienilabym na zaden inny wozek. Nie byl reklamowany ani razu. Jedyny minus to dolny pas w spacerowce do zapinania wg mnie powinien byc nizej wszyty bo gdy siadzie maluszek to trzeba go szukac. Torbę pralam w pralce swietnie sie pierze i jest mega pojemna.
      • agaby_aga Re: Stokke Xplory - moja opinia 30.10.08, 18:44
        A ja po przeczytaniu tej opinii mam wrażenie, ze ludzie czasem nie wiedzą co
        kupują .... Jak można kupić wózek i nie wiedzieć, ze nie ma on amortyzacji?????
        Ja Stokke jeżdżę ponad rok i większość wymienionych tu wad mnie tu baaaaardzo
        dziwi i wg mnie wynikają one z nieumiejętności obsługi wózka.
        Składane kółek to chwyt marketingowy??????? Litości!!! Mieszkam na 2 piętrze bez
        windy, używam składanych kółek min 2 razy dziennie. Te kółka składają się w
        locie: szybko, łatwo i przyjemnie. Niemal niezauważalnie! Używam ich wszędzie
        włącznie ze schodami ruchomymi.... Nigdy w życiu nie zdarzyło mi się regulować
        podnóżka przy kładzeniu lub pionizowaniu spacerówki i nigdy mojemu dziecku nogi
        nie wpadały w żadną dziurę. I nie widzę nic dziwnego w tym, ze spacerówki nie da
        się położyć gdy jest przodem do kierunku jazdy. Po pierwsze: to jest kierunek do
        zwiedzania (a tego się nie robi śpiąc), po drugie: to wynika z konstrukcji wózka
        (i tu znów kłania się patrzenie na to co się kupuje).
        Natomiast już mnie zatkało gdy przeczytałam o tym, ze jest on niestabilny.... Ja
        jeżdzę nim codziennie po 3-4 godziny i to po wertepach!!! i nigdy nawet na
        największej nierówności nie miałam wrażenia, ze jest on niestabilny. Zawsze
        świetnie trzymał się drogi.
        Moja uwaga do tej opinii jest taka, że najpierw człowiek powinien się zastanowić
        czego potrzebuje, a dopiero potem pójść na zakupy....
        • mamaly Re: Stokke Xplory - moja opinia 30.10.08, 19:23
          "nie widzę nic dziwnego w tym, ze spacerówki nie da
          się położyć gdy jest przodem do kierunku jazdy. Po pierwsze: to jest
          kierunek do
          zwiedzania (a tego się nie robi śpiąc)"

          Rozumiem, że jak w trakcie tego "zwiedzania" dziecko Ci uśnie i
          główka mu zacznie smętnie zwisać to obudzisz, żeby zwiedzało dalej :)

          Sorry, ale uważam to za bardzo dużą wadę, że można zamontować
          spacerówkę w obu kierunkach, ale w obu nie można jej przełożyć do
          pozycji śpiącej.

          A.

          • agaby_aga Re: Stokke Xplory - moja opinia 30.10.08, 21:55
            Nie doczytałaś do końca.... Jak napisałam wynika to z konstrukcji wózka. I ze
            względu na to, kierunek "do przodu" jest tu traktowany TYLKO i WYŁĄCZNIE jako
            kierunek do zwiedzania.
            I tak jak napisałam: należy najpierw się zastanowić czego się od wózka wymaga a
            dopiero potem kupić wózek. Jak można najpierw kupić wózek a dopiero potem się
            zdziwić, ze on nie ma amortyzacji???!!!
            Dla mnie powyższa opinia na temat Stokke jest w stylu: "Kupiłam sobie buty na
            10cm szpilce. Na przyjęcia są super. Ale kompletnie na nadają się do chodzenia
            po górach! Skandal! Myślałam, ze za te pieniądze będę mogła ich używać do
            wszystkiego!"

            Doprawdy....
            • mamaly Re: Stokke Xplory - moja opinia 30.10.08, 22:37
              > Nie doczytałaś do końca.... Jak napisałam wynika to z konstrukcji
              wózka. I ze
              > względu na to, kierunek "do przodu" jest tu traktowany TYLKO i
              WYŁĄCZNIE jako
              > kierunek do zwiedzania.

              Owszem doczytałam, ale nadal nie wiem co w takim wózku robi się z
              dzieckiem , które, mimo atrakcyjności zwiedzania, uśnie jadąc
              przodem do kierunku jazdy.
              Dziecko jeździ przodem do Mamy najczęściej do pierwszego roku życia
              ( o ile wogóle), potem woli przodem do kierunku jazdy. Wiele dzieci
              śpi w wózkach do końca okresu wózkowego czyli do ok. 2,5 roku.

              > I tak jak napisałam: należy najpierw się zastanowić czego się od
              wózka wymaga a
              > dopiero potem kupić wózek. Jak można najpierw kupić wózek a
              dopiero potem się
              > zdziwić, ze on nie ma amortyzacji???!!!

              Owszem należy się zastanowić, ale to jeszcze nie gwarantuje , że
              będzie się zadowolonym z zakupu. Ja kupiłam dla drugiej córki (więc
              niby nawet doświadczenie mam) wózek dobrej renomowanej firmy,
              amortyzowany, skrętny, wszystko super hiper, ale .... no własnie
              jest jedno małe ale... amortyzacja mnie zawiodła (mimo, że mieszkam
              w dużym mieście z równymi chodnikami). Córka nie mogła spać w tym
              wózku, wybudzała się na każdym kamyku/patyku/żołędziu z wielkim
              płaczem, potem miała problemy z zaśnięciem. Oj, było ryku sporo.
              Kupiłam drugi wózek , lepiej amortyzowany i problem zniknął.
              Co jest jeszcze ważne, to dla pierwszej córki miałam też dwa wózki,
              lepiej i gorzej amortyzowany (ten drugi miał wręcz tragiczną
              amortyzację) i starsza córka właśnie ten, na wszystkie strony
              trzęsący, lubiła bardziej i lepiej w nim spała.
              Nie zawsze to co nam się wydaje, że będzie potrzebne jest nam w
              rzeczywistości potrzebne, a czasem coś co się wydaje zbędne okazuje
              się być tym naistotniejszym.

              Pozdrawiam

              A.
              • agaby_aga Re: Stokke Xplory - moja opinia 31.10.08, 09:05
                "Owszem doczytałam, ale nadal nie wiem co w takim wózku robi się z
                > dzieckiem , które, mimo atrakcyjności zwiedzania, uśnie jadąc
                > przodem do kierunku jazdy.
                > "
                Wypina się siedzisko ze śpiącym dzieckiem przekręca w drugą stronę i przechyla
                do pozycji leżącej. Zajmuje mi to w Stokke jakieś 30sek. Odbywa się
                bezszelestnie, bo w tym wózku wszystko działa bezszelestnie.

                "Owszem należy się zastanowić, ale to jeszcze nie gwarantuje , że
                > będzie się zadowolonym z zakupu. "

                Zgadzam się w 100%, bo sama mam za sobą taki zakup. Jednak te wady, które
                opisała autorka wątku świadczą o tym, że KOMPLETNIE nie wiedziała co kupuje. A
                te rzeczy, które widać w tym wózku gołym okiem, bez doświadczenia w jego
                używaniu, opisała jako wady. A jako użytkowniczka Stokke mogę stwierdzić, ze
                reszta wad jakie opisała wynika przede wszystkim z nieumiejętności obsługi wózka.

                Dlatego napisałam, ze dla mnie ta opinia jest poprostu nieprawdziwa i wprowadza
                ludzi w błąd. I tyle...
          • Gość: M. Re: Stokke Xplory - pomoc IP: *.fixed.kpn.net 29.06.22, 00:53
            Niestety wózek ten nie posiada kompletnie amortyzacji. Kupując go, siedziałam ze jest to typowo miejski wózek…okazało się jednak, ze przy JAKIEJKOLWIEK nierówności terenu, a takie są chodniki w centrum dużego miasta w Polsce, wózek się w ogóle nie sprawdza. Trzeba być naprawdę ostrożnym wykonując różne manewry. Wózek sprawdza się w na idealnie płaskiej, równej powierzchni, nowe chodniki, kafle, galerie handlowe itp. Warto wziąć to pod uwagę, kupując wózek MIEJSKI za taką cenę.
      • pinik Re: Stokke Xplory - moja opinia 31.10.08, 16:05
        Hmm... i znow sie dyskusja rozwinela....

        Uwazam, ze opis autorki watku jest b. dobry.

        Nie pisala za bardzo, ze te rzeczy ja jakos zaskoczyly. Opisala
        obiektywnie wozek. Tak jak to by bylo do np. gazety wg mnie. Uwazam,
        ze zrobila to b. dobrze.

        Sama mam wozek stokke (jako jeden z ponad stu, ktorych uzywalam).
        Sama kiedys go tez troch skrytykowalam. Jasne, ze to, ze nie ma
        pozycji spoczynkowej jest wiadome raczej przy zakupie. Ale mimo to
        zostaje to wada wozka. Ze wszystkich wozkow, ktore mialam (a nieco
        tego bylo) jest to jedyny model bez takiej opcji. A fakt, ze starsze
        dzieci nie lubia jezdzic patrzac do tylu. A z koleji jak wozek jest
        do przodu, a dziecko zasnie, to co???? Ja mam tu problem. Moje
        dziecko (2,5 lata w miedzyczasie) zasypia na spacerze. I przez to
        wlasnie przestalam uzywac stokke, bo jak zasnie, to nie bardzo da
        sie przekrecic siedzonko.

        Pozatym, jesli ktos czesto sklada ten wozek to wkurzajace jest to
        wyjmowanie podnozka (potrzeba naprawde trzech rak!) za kazdym razem,
        kiedy dziecko jest odwrocone do nas i potem ponowne go wkladanie.

        Ten wozek ma wiele fajnych cech, ale i sporo wad.

        Co do niestabilnosci: jak fotelik jest calkiem na gorze to ten wozek
        jest napewno mniej stabilny niz inne. Jezdze czesto
        autobusem/tramwajem z wozkiem i zawsze go tam mocno trzyman (jedna
        noga na kole i reka stelaz trzymam na gorze). I wlasnie raz mialam
        tylko moment, ze mi wozek zaczal leciec i byl to wlasnie stokke (a
        nie byl to jakis straszny wywijas kierowcy). Pewnie, ze moglam
        znizyc wczesniej siedzonko. Ale mnie cos takiego denerwuje, jak co
        chwila mialabym przekladac siedzonko, znizac je, zwyzac itd (tym
        bardziej, ze zwyzyc je z dzieckiem w srodku tez nie jest tak latwo).

        Wozek ten pieknie jedzie po dobrej nawierzchni. Ma wygodna raczke,
        fajna bude itd. Ale ma tez wady. I nie wiem, czemu wlascicielki tego
        wozka sie tak zawsze przed krytyka tu bronia.
    • marcia.malina Re: Stokke Xplory - moja opinia 01.12.08, 14:53
      również uważam Twój opis za wyczerpujący.
      Z mojego doświadczenia i jazdy Stokke już prawie rok wynika (z czym akurat nie
      zgadzam się z Tobą):
      - wózek wyjątkowo stabilny
      - opracowałam bujanie wózka (koła muszą być wyprostowane, trzymam za pałąk od
      spacerówki, nie można trzymać za kierownicę)
      - nie mam problemu z podbijaniem (moim zdaniem to kwestia pozycji kierownicy i
      praktyki)
      - fakt po bruku nie pojadę ale po leśnej drodze jak najbardziej
      - mogliby pomyśleć nad amortyzacją albo pompowanymi kołami (chociaż)
      - na razie mój synek jeździ tylko przodem do mnie więc kłopoty z zaśnięciem na
      siedząco nie mam, jednak próbowałam przekładać wózek razem z nim (z pozycji
      tyłem do mamy) - nie jest to szybkie ale do pokonania. Mój syn ma konkretne
      godziny snu, przez to wiem jak ustawić wózek.
      • kinder0610 Re: Stokke Xplory - moja opinia 02.12.08, 12:19
        każdy ma prawo do wydawania opinii na temat wózków - same to
        stwierdziłyście. Wiec jedenej ten wózek będzie odpowiadał w 100% a
        inna MAMA nie będziee zadowolona. A że nie ma wózka idealnego - co
        już niejednokrotnie było na tym forum podkreślane. Bardzo podoba mi
        się opis autorki wątku, inna Mama może zwrócić uwagę na to co
        poddała krytyce autorka - i dla niej nie będzie to problemem - albo
        będzie.
        Czekam na więcej takich opisów wózków. Napewno lepszy niż kup
        maclarena bo ja mam takiego i jest super.(to tylko przykład)
        • Gość: sandra Re: Stokke Xplory - moja opinia IP: *.centertel.pl 17.03.14, 01:09
          Czytam opinie i czytam. I mam coraz większy dylemat. Za kilka miesiecy po raz kolejny zostane mama i bardzo kusi mnie zakup tego wozka. Przerabialam juz rozniste "fury" dla moich dzieciakow przez ABC i Mutsy do lasek. Dla cory kupilam Concorda Neo i bylam zadowolona. Tez wlasciwie nie ma amortuzacji (niby jest na przednie kolka, ale to tak jak by jej nie bylo) ale stelaż jest tak skonstruowany ze przejmuje wstrząsy. Dawał rade nawet po gorskich szlakach. Stokke zauroczyl mnie juz pare lat temu, ale jakos sie nie zlozylo zeby go nabyc. Teraz oszalałam wrecz na jego punkcie. Moze uda mi sie kupic uzywana V4 w rozsadnej cenie.
    • Gość: pola Re: Stokke Xplory prośba pomoc IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.14, 17:06
      Witaj, zamieściłaś pewien wpis który okazał się dla mnie bardzo pomocny przy wyborze wózka. nie ukrywam ze byłam zachwycona tym wózkiem, mieszkam w bloku 40m2 takze szukam wózka który bedzie mały zwrotny oraz lekki. pewna dziewczyna w osiedla ma ten wózek i nasze miasto niestety nie posiada samych pięknie równych chodników wręcz przeciwnie wiecej jest tych tragicznych niz tych w miare dobrych ale patrząc na ta dziewczyne ze ona jakos daje radę to ja mowie moze ludzie na forach przesadzają. juz sama nie wiem desig wózka jest szałowy i to mnie bardzo kusi. musze tez zwrócić uwagę ze nie tylko ja bede używac tego wózka tylko równiez moi rodzice którzy mieszkaja na wsi (piach, kamienie i nierówności) beda wychodzić z moim dzieckiem na spacery oraz zima, a właśnie jak srokke sprawdza sie w zime!?????? prosze o pomoc. wybór wózka nalezy do mnie mój mąz powiedział ze zapłaci kazdą cene ale musze byc pewna i zadowolona w 100% a pozniej nie moge narzekać :-( mam w głowie dwa wózki, właśnie stokke v3 oraz joolz day earth cena jest praktycznie ta sama i dodatki sa równiez bardzo podobne. ale czytajac wady i zalety dwóch wózków umnie wygrywa joolzd day. bardzo prosze o jakos pomoc podpowiedz albo odradzenie wózka stokke na typowa wieś dziekuje z góry.
      • annulka79 Re: Stokke Xplory prośba pomoc 28.04.14, 17:41
        Koleżanka ma Stokke, nie wiem czy v3 czy starszy bo ich nie rozróżniam z taką dokładnością. Powiem szczerze, że podchodziłam do niego jak do jeża a to naprawdę fajny wózek. Jednak na wieś, piach czy nierówności to go absolutnie nie widzę. Jechałam po chodniku (kostka) i było super ale jak wjechałam na kamyczki wysypane przed domem to było znacznie gorzej, po polnej drodze (takiej wyboistej gruntowej) to był koszmar. Wiem że w sytuacjach wyjątkowych można złożyć jedną oś ale na codzienne spacery to nie będzie wygodne. Koleżanka używa go na spacery do cywilizacji, na "pole" ma inny.
        W twoim przypadku zdecydowanie wybrałabym Joolza.
        • necia27 Re: Stokke Xplory prośba pomoc 03.05.14, 07:39
          Ja mam stokke i jestem bardzo zadowolona. Ale... No wlasnie wiem juz ze gdybym mieszkala w Olsztynie, gdzie tam chodniki są mega dziurawe i nie równe to moje dziecko byloby mega wytrzesione. Bylam tam 5 tyg u rodzicow i spacery to byla masakra po dziurawych chodnikach. Swoja droga wózek robil tam furorę, na calych Jaotach nie widzialam anisztuki,a w centrum handlowym ludzie mnie zaczepiali aż dziwne ? No ale ja mieszkam tu gdzie wszystkie chodniki i drogi są piekne bez zadnej dziurki, zim nie ma wiec dla mnie ten wozek jest idealny!
    • didis Re: Stokke Xplory - moja opinia 22.05.14, 06:39
      Generalnie zgadzam się z wieloma wadami. Nie do końca wiem, którą masz wersję - pisałaś, że pałąk przykręcany co sugeruje V1 lubV2. Tego problemu nie ma w nowszych opcjach.
      Wiem, że w tym wózku mimo wad można się zakochać. Nie lubiłam składania go i paru innych opiasnych wad - brak pozycji spania w wersji przodem do kierunku jazdy itd. Ja przekładałam dziecko z siedziskiem zdejmując podnóżek, ale wygodne to nie było. Kupiłam ten wózek jednak jeszcze raz, dla 3 dziecka. Głównie jako wózek do CH, wypady do miasta. W miejsca nie wymagające terenowego zawieszenia. W terenie nim jeździłam, ale teraz mam dodatkowo terraina i raczej on mi zostanie. Na temat gondoli się nie wypowiem, bo nigdy nie używałam.
      Reasumując: wózek jest na tyle fajny, mimo wad, że kupiłam go drugi raz. Ma niesamowity design i dobrą jakość. Osobą które o nim marzą bardzo go polecam, sprawdzicie i pewnie pokochacie (mimo opisanych wad). Dla mnie jest to jednak wózek dodatkowy. Mieszkam w miejscu gdzie blisko las i na spacery będę tam jeździła MB.
    • Gość: Lenowelove Re: Stokke Xplory - moja opinia IP: *.szczecin.mm.pl 27.06.14, 22:18
      Mi ta opinia również bardzo się przydała. Kupując wózek wiedziałam co biorę:) Teren po którym się poruszam to równe chodniki więc mi odpowiada, o wyglądzie nie wspomnę. Nie polecam jednak osobom, które mają do pokonywania nie równe chodniki, kostkę jak na starówkach itp... po prostu wózek bez amortyzacji trzęsie bardzo, nie jest to wada tylko tego wózka, nie mniej jednak na wsi się raczej nie sprawdzi. Gondola jest dosyć długa (większość wózków ma podobną) ale jest wąska. Ja miałam dylemat Joolz czy Stokke, który wizualnie bardziej mi się podobał ( to też jest ważne). Ogólnie polecam
    • Gość: Mamaleona Re: Stokke Xplory - moja opinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.14, 17:47
      Uzywam wózek od 3 miesięcy v4. Wczesniej przez chwile podiadalam v3 lecz podróbę z allegro, uwaga na nie. Póki co uzywam gondolę ale mój maluch szybko rośnie i juz powoli jest za mala, cale szczescie ze jest lato, wiec za miesiąc zamierzam przezucić się na spacerówkę. Wózek jest twardy, tak jak wyzej pisaly dziewczyny, nie nadaje sie na codzienna jazdę po dziurach, kamieniach, kostce granitowej itp. Super jeździ sie po aldalcie, kostce betonowej na niej mój maluch szybko zasypia. Wózek zwrotny, skręca dosłownie w miejscu, używałam go w sxpitalu gdzie miejsca nie ma wogóle, a ja mogłam usypiać dziecko bezproblemu. Zaletą jest wentylacja w budce, moskitiera i pokrowiec przeciwdeszczowy. Parasolka jest konieczna, a bez torby przedniej nawet sie nie ruszam, wejdzie tam moskitiera, folia i jeszcze worek zakupów. Kubek przy tączce- fajny bajer, moze bardziej przyda sie na butelke dla dziecka pózniej. Kólka przednie blokowane przydają się przy jeździe po trawie. Na schodach sprawdza sie wspaniale, cofziennie zjeżdzam i wjeżdzam 2 razy ( mieszkam w bloku na parterze) składając przód z dzieckiem w srodku. Wózek kupilam z powodu wyglądu, wysokości, bo mąż jest wysoki, a po za tym super schylić się lekko fo dziecka s nie jak do taczki , mogę jedna reką prowadzić wózek a drugą przytrzymywać butelkę dziecku. Dodatkową zaletą jest fakt iż mieści się w małym bagażniku audi A2. Zastanawiam sie jak bedzie się sprawowała spacerówka zimą, czy nie bedzie za mała i za słabo osłonięta, ale póki co nie mam pomysłu na jaki wózek mogłabym go zamienić, bo nic mi się nie podoba.
      • fela1977 Re: Stokke Xplory - moja opinia 18.07.14, 18:01
        Spacerówka zimą na pewno nie będzie mała, ja woziłam 15 miesięczną córkę w śpiworze i w kurtce i myślę, że jeszcze następną zimę pojeździmy. Siedzisko jest naprawdę obszerne. Śpiworek jest wysoko zapinany, a na głowie tworzy się jakby kapturek. Ja wkładałam dziecko w bucikach do nogawek śpiworka i też wszystko się mieściło. Mam wersję v3, ale uwilbiam ten wózek. Wszystko jest w nim dopracowane i nic się nie zacina. Jeździłam też buga camem i tam do pasji doprowadzała mnie regulacja kąta oparcia, wypinanie pałąka i zakładanie folii przeciwdeszczowej, wygrywał tylko amortyzacją i wymiarami po złożeniu. Nawet nie chcę myśleć, że będę musiała kiedyś sprzedać stoczka, pewno zostanie do końca wózkowania.
      • xdorkax Re: Stokke Xplory - moja opinia 28.07.14, 14:52
        mam do Was pytanie, ze względu na to, że kupiłam używany Stokke z uszkodzonym pasem krokowym - chciałabym go wymienić, domyślam się, że jedynie poprzez przedstawiciela mogę nabyć ten pas, ale nie mam konta na fb, a nie widzę innej możliwości kontaktu - może doradzicie mi coś w tej sprawie

        dzięki
    • Gość: Katarzyna Re: Stokke Xplory - moja opinia IP: 178.235.12.* 03.11.14, 10:26
      Do niedawna broniłam wózka Stokke Xplory ale nie po wypadku gdzie firma totalnie mnie olała wózek kupiony rok temu dziecko waży 13,5 kg i niestety miałam nim wypadek dziecko miało badania czy kręgosłup nie uszkodzony ja obita cała, kręgosłup do tej pory boli a skończyło się na szczęście tak dzięki ludziom którzy mnie złapali i nie upadłam na dziecko, ale gdyby dziecko jechało przodem do kierunku jazdy dziecko by nie przeżyło lub byłoby do końca życia niepełnosprawne!!!
      Jeżeli ktoś mi zarzuci nie wiedzę i głupotę wyśle zdjęcia siebie i wózka po wypadku!!
      A firmie Stokke udowodnię, że wózek jest nie bezpieczny!!
    • Gość: Ania Re: Stokke Xplory - moja opinia IP: *.dynamic.mm.pl 06.11.15, 12:49
      Ja rónież jestem bardzo zadowolona z tego wózka. Poza samym designem, ktory jest nieziemski, a bardzo zwracam na to uwagę, urzekła mnie w stokku zwrotność kół, jego lekkość oraz wysokość a co za tym idzie bliskość z moim maluszkiem na spacerach. Jestesmy z mężem wysocy,ten wózek wydał nam się idealny. I przyznam szczerze, że nie zawiódł nas. Torba pod wózkiem nie wydawała sie zbyt duża, jednak o dziwo potrafi zmiescic naprawdę więcej niż się wydaje. Wózek jest bardzo lekki, co przy 3 piętrze jest ogromną zaletą. Koła nie są pompowane, tylko piankowe, my widzimy w tym plusy- koła się nigdy nie przebiją, a do tego to właśnie powoduje, ze wózek jest tak lekki. Po złożeniu zajmuje bardzo mało miejsca. Samo skladanie i rozkladanie jest super proste, szybkie i wygodne. Dodatkową zaletą tego wózka, czego nie ma zaden inny, jest mozliwosc takiego zlozenia kierownicy i kół, że można z łatwością ciągnąc go po plazy. A z powodu swojej wysokości zawsze używaliśmy go jako krzeselka do stołu w restauracjach. Regulowana wysokość wózka, regulacja podnozka - to wszystko sprawia,ze wózek jest wg nas idealny. Szczerze polecam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka