chipsi
24.01.13, 11:15
Od pewnego czasu spotykam się w większym gronie m.in. z grupą młodych mężczyzn w wieku 20-30 lat. Wszyscy pracują, część po studiach, żaden większej kariery nie robi, mieszkają z rodzicami. Żaden z nich nie jest i nie był w stałym związku. Ba, gdyby krowy nosiły staniki to większość z nich by nie wiedziała jak wygląda cycek. Zdeklarowani hetero, nie kulawi. Nie mam odwagi zapytać dlaczego żaden nawet nie zagada do kobiety, więc pytam tutaj

Jakaś moda na bycie singlem? Zawyżone wymagania? A może grupowa wstydliwość?