Dodaj do ulubionych

Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem?

25.01.13, 14:43
Mam na stanie obecnie 4miesięczniaka, do pracy już wróciłam, ale tak raczej na pół gwizdka, opiekę nad maluchem dogrywamy z M., oboje mamy nienormowany czas pracy. Przy czym może się to okazać niewystarczające w najbliższych miesiącach. Już teraz zaczęłam się zastanawiać jak to najlepiej zorganizować.

Problem nr 1, właśnie mój nienormowany tryb pracy, czasem jestem cały dzień w domu, czasem pół dnia, czasem muszę nagle jechać do klienta po jego telefonie i potrzebowałabym opieki na 2-3godziny. Zatrudniać niani na cały etat się zwyczajnie mi nie opłaca, na pół etatu w sztywnych ramach czasowych też nie, bo czasem nie będzie mnie rano 4 godziny, a czasem 7 godzin w porze popołudniowej.

Problem nr 2 jest taki, że mamy dużego psa, który jest po szkoleniach, ale posłuszny jest zasadniczo tylko wobec mnie i M, dalszej rodzinie i innym ludziom tylko jak ma w tym interes, obcych ludzi zasadniczo ma w odwłoku. Mieszkamy w bloku, więc nie ma możliwości odizolowania go podczas naszej nieobecności w innym pomieszczeniu. Obawiam się zostawić obcą osobę z niemowlakiem i psem.

Jedna babcia mieszka 40km od nas, jak najbardziej się może zająć dzieckiem, ale raczej od czasu do czasu i ze względu na odległość wchodzi w grę tylko cały dzień, weekend. Teściowie mieszkają 200km dalej, więc to odpada.

Widzę rozwiązania następujące przy czym każde ma jakieś minusy:
- chciałabym znaleźć jedną osobę, która zajmowałaby się naszym maluchem, ale czy ktoś zgodziłby się na takie warunki zatrudnienia, nie wiadomo kiedy i na ile będę potrzebowałabym opieki dla dziecka. Ze względu na okres niemowlęcy nie wyobrażam sobie pozostawiania dziecka, za każdym razem pod opieką innej/obcej osoby np. z agencji niań
- Załóżmy, ze znajduję odpowiednią osobę, która pójdzie na taki dziwny układ. Niania przychodzi dorywczo do nas - ale nasz pies, obawiam się ze względu na bezpieczeństwo zostawić obcą osobę z psem i niemowlakiem, o tragedię niełatwo, a wolę dmuchać na zimne. Nie, pies się nie rzuca na dzień dobry do gardła, ale jak napisałam jest posłuszny i podporządkowany tylko mi i M,a tak będzie robił co chciał, tym bardziej, że będzie uważał, że to on jest na swoim terenie.
- zawozimy dziecko do niani, ale wtedy mam zawozić ze wszystkimi gratami? Wózkiem, zabawkami, ubrankami na zmianę, jedzeniem, miseczkami, pieluchami i tym wszystkim co używa się przy dziecko w pierwszym roku życia...? Jak dla mnie to jakiś koszmar, samo zbieranie się i zapakowanie do samochodu zajmie mi z godzinę czasu, da się tego jakoś uniknąć?
- żłobek odpada, ewentualnie jakiś klub malucha, ale to chyba w przyszłości...?

Jakieś pomysły rady, jak to logistycznie można rozwiązać?
Obserwuj wątek
    • lily-evans01 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 14:48
      Po pierwsze, oddałabym psa.
      Pies postrzega tylko dwoje dorosłych jako przewodników stada, niemowlak to dla niego mniej niż szczenię. Mało to już tragedii przez to się wydarzyło?
      (a teraz czekam, aż obrończynie zwierząt mnie zakrzyczą - ja wolałabym jednak oddać dużego i nie podporządkowującego się psa jakiejś zaufanej osobie, niż czekać, aż pogryzie mi niemowlę np. po głowie lub buzi. Pies to tylko pies i został wyszkolony niestety tak, a nie inaczej).
      • a.nancy Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 14:57
        nie zakrzyczę, zabiję śmiechem big_grin big_grin big_grin big_grin
        • jamesonwhiskey Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:00
          to chyba pierwszy raz przytocze historie z zycia wzieta
          sasiadki pies sie rzucil na niemowlaka
          przy niej wbil kly w glowe ledwo dzieciak z tego wyszedl z zyciem ale nie do konca jest ok
          • lauren6 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:05
            A łyżka na to: niemożliwe! Taka słitaśna, puchata, żywa zabawka i rzuciła się na dziecko? Jematce psiarze to w głowie się nie mieści. Pieski są dobre, słodkie, koffane i co najwyżej mogą kogoś na śmierć zalizać.
            • piekielna-diablica Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 18:51
              no nie są - mój pies też się rzucił dwa razy na moje dziecko i to nie w opcji dziecko zaczepiało - po prostu raz czworakowało w stronę korytarza a drugi raz się potknęło i przewróciło obok psa
              KAŻDY pies może ugryźć lub rzucić się na dziecko albo obcą osobę
              mnie jako małą dziewczynkę zaatakował bardzo duży pies i rozharatał mi szyję tuż przy tętnicy, której na szczęście nie uszkodził ale blizny będę miała całe życie
          • anorektycznazdzira Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 17:50
            Ojojo, ty niedobry, ty kłamczuchu, to się nie zdarza, nie zdarza, to plotki są i wyssana z palca bajdy, takich zimnych drani co nie kochają piesiulków a to po prostu niemożliwe jest.
        • attiya Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:26
          też cię zabiję śmiechem
          pies, który podporządkowuje sie tylko dwójce ludzi to zapowiedź tragedii
          cóż albo pies albo dziecko
          nie można zjeśc ciastka i mieć ciastko
          • cytrusowa Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:35
            oj chcialabym miec Twoje problemy, chcialabym
            A ze nie mam to Ci napisze, ze w takiej syt.najlepiej odwozic dziecko do niani - to tez jest wieksze prawdopodobienstwo, ze znajdziesz kogos, moze jakas emerytke...taaka pani bedzie wtedy bardziej dyspozycyjna

            A co do gratow to nie zawozisz wszystkiego tylko to,co najpotrzebniejsze na raz, ptoem u Pani to zostaje a Ty przywozisz dziecko i wozek.
            A u Pani sa juz pieluchy, kocyc, ciuszki na zmiane, mleko, butelki ze dwie...etc. i co jakis czas wymieniasz

            A lasek piszacych o psie to tak slepo nie sliuchaj, choc poniekad moze i maja racje - wszystko zalezy od psa
            My mamy wielkoluda labradora i jakos pani do pomocy przy blizniakach czy przy synku zostawala sama z dziecmi i psem i tragedii nie bylo
            No ale nasz pies jest jaki jest - wszystko zalezy od rasy
            • dziennik-niecodziennik Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:44
              > A co do gratow to nie zawozisz wszystkiego tylko to,co najpotrzebniejsze na raz
              > , ptoem u Pani to zostaje a Ty przywozisz dziecko i wozek.
              > A u Pani sa juz pieluchy, kocyc, ciuszki na zmiane, mleko, butelki ze dwie...et
              > c. i co jakis czas wymieniasz

              ewentualnie tak, przed każdym wyjsciem pakujesz torbę i lecisz z taką torbą. jak wychodzisz tylko na kilka godzin to az tak dużo tego potrzebne nie jest. pakujesz ciuszki na zmianę, kilka zabawek, jedzenie, kocyk i wsio. rzeczy trwałe (miseczkę, łyżeczkę, kilka pieluch, małe opakowanie chusteczek wilgotnych itd) mozesz trzymac zapakowane do torby na stałe, wtedy tylko dorzucasz na wierzch co brakuje i idziesz. szybkiego pakowania się nauczysz.
            • nie-matka Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 16:01
              Za radę dziękuję smile.

              Ale odnosząc się do Twojej wypowiedzi, zawsze mnie frapowało skąd osoby stosujące poniższą retorykę wiedzą o moich problemach?

              > oj chcialabym miec Twoje problemy, chcialabym
              > A ze nie mam to Ci napisze, ze w takiej syt.
            • jamesonwhiskey Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 17:31
              No ale nasz pies jest jaki jest - wszystko zalezy od rasy

              oczywiscie ze wszytko zalezy od rasy
              dziadek mial owczarka i chociaz byl wielki i grozny do w stosunku do swoich nawet nie warknol
            • zona_mi cytrusowa 26.01.13, 00:35
              Proszę zmniejszyć sygnaturkę:
              forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2451881.html
          • wiecznie-zapominam-login Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 16:58
            popieram w 100% w takiej sytuacji o tragedię nie trudno
        • lily-evans01 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 17:05
          Do czau, aż twój ukochany rotek albo inny amcio odgryzie dziecku nogę...
          • berdebul Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 18:58
            Amcio, tak jak pituś i inne takie to bezpieczne rasy. Przejrzyj ich historię, te psy musiało się dać rozdzielić, nie mogły atakować ludzi - od razu kula w łeb.
            • lily-evans01 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 19:43
              Ale atakują... Zwłaszcza niemowlaki... Przejrzyj doniesienia medialne, nawet z ostatnich miesięcy, co, gdzie i kiedy.
              Bezpieczne rasy... No pacz pani, a ja zawsze za takie uważałam west teriery i yorki wink.

              U mnie w hierarchii ważności wygrałoby MOJE dziecko i jego bezpieczeństwo, nawet gdyby miało to oznaczać oddanie nieposłusznego zwierzęcia.
              • noname2002 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 22:00
                No to popatrz dokladniej i poczytaj, bo terriery i yorki to najgorsze rasy do domow z malymi dziecmi.
                A niemowlaka sie zwyczajnie nie zostawia sam na sam z psem, bez wzgledu na rase i rozmiary i tyle.
                • lily-evans01 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 03:21
                  Westies akurat są bardzo przyjacielskie, kochają dzieci i rodzinę, są jak najbardziej zalecane do rodzin z dziećmi.
                  Co do tej "najgorszości" jorków - cóż, jak niania nie zapanuje nad tym straszliwym monstrum o wysokości 15 cm nad ziemią, to teoretycznie dziabnie ten potwór dziecinę w łydkę - a nie w tętnicę szyjną... Pomijam, że mamy bardzo zaprzyjaźnionego jorka, którego córka od trzech lat tarmosi i gania po domu, a psina nawet nie piśnie i jest kompletnie nieszkodliwa.

                  Pozbyłabym się z domu wielkiego psa, którego nie można zostawić z osobą trzecią, bo nie słucha... Nie rozumiem, jak pies może być ważniejszy niż własne dziecko.
                  • noname2002 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 07:37
                    A ja czytalam w wielu roznych ksiazkach i publikacjach, ze westy nie maja cierpliwosci do dzieci i nie sa polecane, a yorkom z kolei dziecko moze zrobic krzywde.
                    I od lat mamy w rodzinie psy, roznych ras i nigdy zaden z nich nie zareagowal agresja w stosunku do niemowlecia czy malego dziecka, wrecz przeciwnie, psy staraja sie bronic dzieci wtedy kiedy wydaje im sie, ze dziecku robiona jest krzywda. Nie wiem skad w Was ten strach przed psami, za duzo czytania Faktu i SE?
                    • lily-evans01 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 12:30
                      Ale to autorka pisze o tym, że pies nie słucha, a poza tym jest duży i ciężki.
                      Może więc wyrządzić krzywdę dziecku samą swoją masą.

                      Super, że masz i miałaś przeróżne psy, które poczuwały się wręcz do opieki nad dziećmi wink. Trudno mi powiedzieć, czy tak były ułożone, czy takie miały cechy charakterologiczne, to Ty wiesz najlepiej.

                      Zastanawia mnie tylko sprawianie sobie wielkiego psa w MIESZKANIU, bez możliwości wypuszczenia go do ogrodu itp., psa, który samym swoim ciężarem może powalić małe dziecko i najwyraźniej - jak to opisuje autorka - widzi swoje miejsce w hierarchii stada tuż po właścicielach - a niemowlaka postrzega gdzieś tam, niziutko.

                      Oczywiście, że każdy przypadek jest inny, niemniej jednak nie byłabym w stanie dostosowywać aż TAK BARDZO organizacji swojej pracy, przejazdów i opieki nad dzieckiem do zwierzęcia, które już generuje kłopot, a kiedy dziecko zacznie chodzić itp., ten kłopot stanie się jeszcze większy. Mówię o zachowaniu TEGO konkretnego zwierzęcia, tak jak opisuje je autorka.

                      No i faktem jest, że są rasy łagodne i przytulaśne (nawet i te duże), a są też ostre, wymagające silnego zachowania hierarchii w stadzie i bardzo starannego "prowadzenia". I tak już sobie teoretyzując, po co ludziom te psy o cechach bardziej "niesympatycznych" w odniesieniu do małego dziecka? To co jest w końcu ważniejsze? Moje własne dziecko, czy zwierzę?
                      Niestety nie mam zwierzęcia w domu (córka ma różne alergie) i bardzo tego żałuję, ale szukałabym takiego, które z racji samych cech swojej rasy nie będzie "zazdrosne" o pozycję i nie będzie postrzegać dziecka jako bytu zdecydowanie poniżej siebie.
      • aga_sama Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:00
        No niestety ze względu na psa w grę wchodzi tylko opieka u niani. Jako że Twoje wyjazdy zdarzają się nagle, musisz mieć zawsze spakowaną torbę z 2 bodziakami, 2 pajacami, kilkoma pieluchami. Miseczki, butelki itp kupisz i zostawisz u niani. W domu zapas słoiczków.

        Nie mam tak ekstremalnych poglądów jak lilly w kwestii psa, ale uważam, że powinnaś przemyśleć sprawę. I nie chodzi o to, że pies komplikuje Wam życie, tylko o to, że boisz się zaprosić innej dorosłej osoby do domu ze względu na zwierzę, które jest niebezpieczne. Nie znam się na psach, nie da go się doszkolić?
        • nie-matka Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:14
          Nie boję się zaprosić obcej osoby do domu, tylko zostawić obcą osobę z psem i dzieckiem. Ludzie nas odwiedzają, organizujemy imprezy i spotkania towarzyskie, pies bywa na różnych spędach i imprezach rodzinnych, zostawał pod opieką zarówno mojej mamy, jak i rodziców M, na krótki czas. Ale to nie jest york, tylko 40kg pies.
    • a.nancy Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 14:56
      > - zawozimy dziecko do niani, ale wtedy mam zawozić ze wszystkimi gratami? Wózki
      > em, zabawkami, ubrankami na zmianę, jedzeniem, miseczkami, pieluchami i tym wsz
      > ystkim co używa się przy dziecko w pierwszym roku życia...? Jak dla mnie to jak
      > iś koszmar, samo zbieranie się i zapakowanie do samochodu zajmie mi z godzinę c
      > zasu, da się tego jakoś uniknąć?

      naprawdę potrzebujesz tyle rzeczy na te parę godzin?
      zabawki - ile ich potrzeba? moje dziecko w każdym razie na różnych etapach życia miało dosłownie kilka ulubionych zabawek, którymi się bawiło codziennie - a też nie musi przecież mieć ich wszystkich zawsze pod ręką! dałabym mu ze dwie ukochane, a ew. kolejne dwie zostawiła u niani na stałe (będą rzadziej dostępne, a więc dla dziecka ciekawsze).
      pieluchy - liczysz orientacyjnie, ile czasu cię nie będzie i ile potrzeba pieluch. ewentualnie kupujesz całą paczkę i zostawiasz u niani (jeśli się zgodzi).
      jedzenie - no ile takie dziecko zje przez kilka godzin? miseczki - też, ile ich potrzeba? bo moim zdaniem 1 miseczka + 1 kubek. w końcu po każdym posiłku się myje, nie? a nawet jak czasem dziecko zje u niani z normalnego talerza, to krzywda mu się nie stanie.
      ubranka - hm, znasz swoje dziecko i wiesz, jak często się brudzi... da się wyliczyć orientacyjnie tak jak pieluchy, plus zostawiłabym niani jeden zestaw "dyżurny" na wszelki wypadek.

      na moje oko, wszystko oprócz wózka zmieści się w jednej torbie. w każdym razie ja nigdy więcej nie brałam wychodząc z dzieckiem na parę godzin czy wyjeżdżając na jeden dzień (w sensie, od rana do wieczora, bez noclegu)
      • nie-matka Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:23
        Może i rzeczywiście tyle rzeczy nie potrzebuję. Mówię tak na wyrost bo widzę ile rzeczy pakuję i zabieram jak wyjeżdżamy z maluchem gdzieś choćby na dwa dni. Bagażnik cały zawalony, więc jakbym miała zostawić malucha dajmy na to na osiem godzin to też widzę oczami wyobraźni górę tych rzeczy. Ale ja może przesadzam bo wolę mieć jeden bodziak za dużo niż za mało wink.
    • 18lipcowa3 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:00
      Gdybym miała tak skomplikowaną sytuację i miała kombinować jak koń pod górę to po prostu odpuściłabym pracę jeszcze bo faktycznie cięzko się tutaj dograć.
    • lauren6 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:03
      Oddałabym psa, to po pierwsze. Jeśli to taki agresor, będzie stanowił niebezpieczeństwo i dla niani, i dla babci, a przede wszystkim dla waszego dziecka.
      Po drugie poszukałabym innej pracy z unormowanym czasem pracy. Chaos w życiu zawodowym i prywatnym jest fajny jak się jest młodym i bez obciążenia w postaci niemowlęcia. Przy obecnym trybie życia nie znajdziesz dla siebie optymalnego rozwiązania, chyba że Cię stać by płacić niani za niepotrzebne z Waszego punktu widzenia godziny.
      • kikimora78 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:09
        Ale jaki agresos? przecież ona napisała, że pies słucha tylko jej i jej współmieszkacza (ojca dziecka w domyśle) i tak w sumie powinno być, tak się psy przecież układa - żeby słuchały opiekuna(ów) a nie jeszcze babci, sąsiadki i kominiarza.

        Ale fakt - faktem: nie zostawiłabym małego dziecka i psa z osobą, której tej pies nie posłucha.
        • kikimora78 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:12
          Aha - gdyby to była niania na stałę to może da się psa nauczyć, że to jest dodatkowa osoba, która ma nad nim władzę, ale z taką nianią z doskoku to nie ma sensu raczej.
          • nie-matka Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:17
            Dziękuję, odnośnie psa dokładnie o to mi chodzi.
        • cherry.coke Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:25
          kikimora78 napisała:

          > Ale jaki agresos? przecież ona napisała, że pies słucha tylko jej i jej współmi
          > eszkacza (ojca dziecka w domyśle) i tak w sumie powinno być, tak się psy przeci
          > eż układa - żeby słuchały opiekuna(ów) a nie jeszcze babci, sąsiadki i kominiar
          > za.

          Wiesz co, nie wiem czy sie z toba zgodze. Tak sie moze szkoli psy obronne, ale zwykly pies powinien byc szkolony na jakas interakcje z innymi ludzmi. Rozumiem, ze autorka boi sie sytuacji, ze pies, na przyklad czyms sploszony, ruszy w strone dziecka, a zignoruje wszelkie starania powstrzymania go. To sie moze zdarzyc w wielu miejscach i sytuacjach, jesli ma sie szersze kolo znajomych czy przebywa z psem w miejscach publicznych z ludzmi. Ja mojego szkole tak, zeby bez problemu mogl przebywac z rodzina i znajomymi i nie narzucal sie obcym.
    • cherry.coke Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:15
      Dziecko wozic do niani, moze znajdziecie kogos, kto zajmuje sie wlasnymi dziecmi w domu i zgodzi sie na podrzucanie w razie potrzeby. Moze nawet zgodzi sie trzymac czesc wyprawki u siebie.

      Z psem macie duzy problem, bo jest niedoszkolony i stanowi zagrozenie, a co najmniej niewygode dla otoczenia, niezaleznie od dziecka. Musicie sie tym zajac na powaznie, bo jesli nie jestecie w stanie nad nim zapanowac co do zachowania wzgledem innych doroslych, to przy dziecku tez sie nie uda. Zwlaszcza, ze duzy pies w nieduzym jak rozumiem (skoro nie macie gdzie go odizolowac) mieszkaniu w bloku to i tak stres dla zwierzecia.
      • cherry.coke Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:17
        No dobra, zagrozenie to za duzo powiedziane, rozumiem, ze nie rzuca sie na ludzi. Ale pies powinien umiec przyjmowac komendy od innych osob w takich sytuacjach.
        • nie-matka Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:31
          I przyjmuje komendy, jak ma w tym interes, ale wymaga to jednocześnie także pewnej dyscypliny od osoby wydającą komendę, żeby pies wiedział, że nie może jej zignorować. Nie każdy ma znać się na psychice psa i wystarczająco twardy charakter, że wystarczy raz czy drugi odpuścić i pies zacznie kombinować, że może wolniej wykonam tę komendę, a może trochę inaczej, a może spróbuję jej nie wykonać.
          • cherry.coke Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:36
            Ano znam ten typ... Ale wiesz, abstrahujac od niani, przy dziecku 40kg pies, ktory komendy przyjmuje jak ma ochote, to sredni pomysl. Nawet siadajac na dziecku moze cos zrobic smile Wezcie sie za niego bardziej.
            • nie-matka Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:58
              Pies przebywa w miejscach publicznych, podróżuje środkami transportu publicznego, nie narzuca się obcym (tak jak napisałam ma ich gdzieś), nie bierze jedzenia bez pozwolenia, nie żebrze przy stole. W domu zasadniczo śpi, przechodzi tylko z miejsca na miejsce, czekając na spacer i codzienną dawkę szkolenia, zabawy, tropienia etc. Ale to TYLKO pies, nie ufam mu w 100% i nie ufam obcej osobie, że będzie wiedziała jak postąpić z psem, który po pierwsze jest charakternym osobnikiem, lubiącym sprawdzić na ile może sobie pozwolić i sprawdzić, czy komenda nadal obowiązuje, a po drugie waży 40kg. Jeśli dziecko trąci nosem york to inaczej wygląda niż trącenie nosem przez taki łeb. I mnie i M słucha i nie kombinuje, ale nie oczekuję cudu, ze nagle zacznie być bezwzględnie posłuszny wobec obcych osób.

              Zresztą odnośnie tego krwiożerczego psa. Wychodzę ostatnio z biedronki, gdzie wstąpiłam po dwie rzeczy wracając ze spaceru, pies czekał przywiązany do słupka, wychodzę, a psa mizia i tarmosi za futro wokół szyi dwóch podpitych żuli... Ale jak już pisałam wolę dmuchać na zimne.
    • lulkak Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:19
      Poszukać wśród mieszkańców bloku, sąsiadów Pani (np emerytki z mnóstwem wolnego czasu ) chętnej zaopiekować się maluchem "z doskoku" i bez z góry określonych godzin. Spotkać się pare razy na "próbę", zapoznać. A jak się sprawdzi to zaprowadzać do niej malucha w czasie kiedy to potrzebne. Mnie się tak udało. Ps. Psa nie mam więc Pani również do nas przychodzi- jak jej wygodnie. Stawka ustalona godzinowo.
      • nie-matka Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:27
        Oooo i to jest myśl warta rozważenia w naszej sytuacji. Dziękuję, nie wpadłabym na to.
        • lulkak Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:29
          smile Naprawdę polecam!
    • kai_30 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:40
      Ja tylko w kwestii niani (nie czytałam innych odpowiedzi) - moje dziecko co prawda zaczęło "chodzić" do niani dopiero w okolicach roczku, ale to nie ma wielkiego znaczenia. Jedyne rozsądne rozwiązanie IMHO to zawiezienie do niani zapasu pampersów, chusteczek do pupy, ubranek itp, czego tam dziecko potrzebuje (mleko, butelki, cały ten chłam) i uzupełnianie w razie potrzeby. Wtedy zawozisz tylko dziecko plus ew. wózek.

      Z tym, że IMHO przy tak malutkim dziecku lepsze jednak byłoby, gdyby niania przychodziła do domu. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie przy niemowlaku mieć psa z tak silnym charakterem, to jest naprawdę bardzo ryzykowne - jeśli pies ma wyraźnie ustawioną hierarchię w stadzie, to raczej mało prawdopodobne, że pozwoli się ustawić "pod" dzieckiem.
    • nanuk24 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:43
      ja mam sasiadke, ktora prowadzi domowe przedszkole, a ze ja, jako dobra sasiadka mam szczegolne wzgledy u niej, swoje dzieci podrzucam jej o kazdej porze dnia i nocy.
    • agni71 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 15:46
      Oddanie psa byłoby dla mnie ostatecznością. A na czas obecności niani nie mozna psa zamknąć w jednym pokoju? I niech niania tam nie wchodzi.
    • asia_i_p Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 16:34
      W takim układzie dziecko u niani wydaje mi się jednak rozwiązaniem najlepszym. Jeżeli uda ci się znaleźć nianię, która ma własne dziecko i chce tylko dorobić, mogą jej nie przeszkadzać nieregularne godziny. Wózek kup drugi do niani, jeśli wybierzesz używany, to nie jest powalający wydatek. Reszta powinna się zmieścić w jednej większej torbie.
    • beverly1985 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 16:43
      Wozilabym dziecko do niani a cała "wyprawkę" dziecięcą zostawiłabym u niej na stałe (pieluchy, butelki, mleko, kocyk, zabawek chyba nie trzeba).
      Jak ktos napisał- elastyczne i tansze są inne nianie- mamy na wychowawczym. Wiem, że mnóstwo osób sie boi, ze "co jak dzieci bedą chore" albo "tamta mama nie bedzie sie moim dzieckiem zajmowac", ale sama nie mam takich obaw- mój na takich zasadach ok. 5 miesiecy byl wychowywany. Jak któreś chorowało, o ile nie leżal w łóżku w gorączce, i tak woziłam do niani. A co do jakości opieki- nigdy nie ma sie pewnosci, czy niania dobrze opiekuje sie dzieckiem. Zastrzeżeń nie miałam.
    • anorektycznazdzira Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 17:48
      widzę tylko opcję 3: macie nianię, która z jakiegoś względu (zaproponowaliście dobrą płacę, ona sama ma nadmiar czasu) zgodziła się na niedookreślony grafik i pracę nie wiadomo kiedy. Pewnie i tak musicie jej podać jakieś ramy czasowe, tzn. np. najwcześniej o 9.00, najpóźniej do 17.30 nigdy w czwartki, minimum 20 maksimum 30 godzin w miesiącu. I zawozisz dziecko z wszystkim, co będzie potrzebne, to oczywiste.
    • aliana81 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 18:34
      Wyjście z wożeniem do niani jest chyba jedynym sensownym, ale swoją drogą, ciągać małe dziecko z całym majdanem z powodu nieogarniętego psa to jak dla mnie przegięcie....
      Jak dla mnie to taki pies nie nadaje się do małego dziecka, teraz dziecko sobie spokojnie leży w łóżeczku, a co jak zacznie raczkować, pociągnie psa za ogon? Zaręczam że nie będziesz w stanie tego upilnować, bo to jest po prostu fizycznie niemożliwe. I co wtedy zrobisz, wyeksmitujesz dziecko na stałe bo robi psu krzywdę i jest szansa że pies odgryzie mu rękę w odwecie?
      Ja rozumiem że są sytuację kiedy takiego niemowlaczka trzeba wozić bo innego wyjścia nie ma (np. do babci czy zaufanej niani, która ma problemy z dojazdem) ale z powodu psa????
      Chyba mamy w życiu inne priorytety....
      • cherry.coke Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 18:40
        aliana81 napisała:

        > Wyjście z wożeniem do niani jest chyba jedynym sensownym, ale swoją drogą, ciąg
        > ać małe dziecko z całym majdanem z powodu nieogarniętego psa to jak dla mnie pr
        > zegięcie....
        > Jak dla mnie to taki pies nie nadaje się do małego dziecka, teraz dziecko sobie
        > spokojnie leży w łóżeczku, a co jak zacznie raczkować, pociągnie psa za ogon?
        > Zaręczam że nie będziesz w stanie tego upilnować, bo to jest po prostu fizyczni
        > e niemożliwe. I co wtedy zrobisz, wyeksmitujesz dziecko na stałe bo robi psu kr
        > zywdę i jest szansa że pies odgryzie mu rękę w odwecie?
        > Ja rozumiem że są sytuację kiedy takiego niemowlaczka trzeba wozić bo innego wy
        > jścia nie ma (np. do babci czy zaufanej niani, która ma problemy z dojazdem) al
        > e z powodu psa????
        > Chyba mamy w życiu inne priorytety....

        Wiesz, ale jesli niania ma byc nieregularnie, to i tak trudno bedzie znalezc taka, ktora na telefon pakuje sie i przychodzi w dowolnym terminie i wymiarze godzin. Latwiej znalezc taka, ktora opiekuje sie we wlasnym domu, bo na przyklad ma wlasne dzieci, i mozna jej podrzucac.
        Pies jest tutaj czynnikiem drugorzednym, aczkolwiek wobec faktu "dziecko w domu" trzeba go uwaznie trenowac, przyzwyczajac i obserwowac. Nie zostawiac samych itp., ale tu autorka ma chyba zdrowe podejscie.
      • aliana81 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 20:39
        Dodam jeszcze że jednej niani pasuje dowożenie dziecka, a inna może nie mieć warunków i będzie wolała dochodzić, więc to działa w obie strony.
        No i dziecko z czasem będzie coraz bardziej odróżniać otoczenie, poznawać swoje łóżeczko, pokoik, ustalać rytuały. Moja miała koło roczku taki okres, że tylko w domu i tylko z zaufaną osobą, więc zaburzać ten mały świat dziecku, bo pies??? I następnych kilka lat będziesz mogła wyjść z domu z mężem tylko pod warunkiem zabrania z niego dziecka?? A do kina, teatru, na imprezę nie będziecie chcieli wyjść wieczorem, zostawiając nianię ze śpiącym dzieckiem?
        Poważnie rozważ problem wychowania i zdyscyplinowania psa, albo oddania go, bo uwierz mi że na pewnym etapie mój roczniak potrafił do szału doprowadzić świnkę morską w klatce (życzliwą dla całego świata, jak to świnka), a co dopiero w przypadku psa...
        Dobrze by było jednak spróbować uregulować choć trochę swój dzień bo prędzej czy później i tak będzie trzeba (przedszkole, szkoła).

        A z ciekawości - jaka to rasa? bo to też wiele powie na temat działań w tej sytuacji
    • z_lasu Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 19:04
      1. Czy Ty pracujesz również w domu czy tylko wyjazdowo? Np. w domu przez telefon? Są oczywiście różne dzieci, ale fazy rozwojowe przechodzą jednak podobne - zastanów się czy będziesz w stanie w ogóle pracować przy dziecku jak już troszkę podrośnie, zacznie się przemieszczać i hałasować i nie da się go uciszyć smoczkiem.
      2. Nie da się na dłuższą metę żyć z dzieckiem tak jak Ty to planujesz. Wiem, bo tak mam od 5 lat (oboje nienormowany czas pracy, a praca często na zasadzie "pogotowia": telefon -> wyjazd). To musi być ujęte w jakieś czasowe ramy i też nie może być tak, że mama ładnie bawi się z dzieckiem, nagle telefon i błyskawiczna akcja pozbywania się dziecka. Niemowlę będzie tylko lekko skołowane, trochę starsze dziecko będzie już bardzo źle emocjonalnie reagować na taką sytuację. Dziecko musi mieć jasność: co po czym następuje, teraz jadę do niani, wiem, kiedy mama po mnie wróci, teraz mama ma czas dla mnie (i tylko dla mnie) itd. Oczywiście nic się dziecku nie stanie od kilku niespodzianek, ale generalnie jakiś porządek dnia musi być.
      3. Z nianią (nawet jeśli się zgodzi na taki układ) też nie możesz działać na tej zasadzie, że dzwonisz o 11, że za godzinę będziesz. Trudno, żeby kobieta siedziała za darmo zamknięta w chałupie i nie mogła wyjść nawet do lekarza czy sklepu, bo MOŻE akurat podrzucisz jej dziecko. Nawet zakładając, że to mama z własnym maluchem, to przecież też może chcieć wyjść z domu. Musisz informować z wyprzedzeniem przynajmniej jednodniowym lub np. do godziny 9.00 (albo innej, jak tam ustalisz, ale jakieś jasne zasady muszą być). I odbieracie do określonej godziny.
      4. Pakowanie opanujesz bez problemu. Dwa wózki to b. dobre rozwiązanie (o ile niania się zgodzi). Miseczka, łyżeczka, kocyk, ręcznik, 2 komplety ubrań, paczka pieluch - u niani. Reszta spakowana na stałe (ew. wrzucasz codziennie po kilka pieluch), wymieniasz tylko ubranka (brudne na czyste), zabawki, dorzucasz jedzenie. Naprawdę, żaden problem, opanujesz to błyskawicznie.
      • nie-matka Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 00:18
        Dziękuję za merytoryczny post, który nie skupia się tylko na wychowaniu/socjalizacji psa.

        Rzeczywiście przedstawiłaś wiele spraw o których ja dotąd nie myślałam. Tak teraz też pracuję częściowo w domu. Jak na razie mam o tyle fajnie, że dziecko mam łatwe w obsłudze. Mam możliwość odłożenia go i wyjścia do drugiego pomieszczenia, żeby spokojnie porozmawiać przez telefon bez jego radosnego plucia się, gulgotania i charczenia wink. Ponadto na chwilę obecną wszystko jest podporządkowane niemowlakowi, planu dnia i rytuałów nie mamy, kiedy chce to śpi, kiedy chce to dostaje pierś, jedynie z zachowaniem podziału na dzień i noc. Wszystko pozostałe wychodzi i układa się w praniu.

        Wiem, że łatwo powiedzieć zmień pracę, psa oddaj, chłopa najlepiej też zmień bo na pewno też ma jakieś kościotrupy w szafie wink. A tak na serio, pracę bardzo chętnie bym zmieniła, ale na razie nie mam takiej możliwości dopóki nie staniemy na nogi finansowo, dopiero i nie odetchniemy wtedy będę kombinować ze zmianą warunków zatrudnienia.

        Pakowanie rzeczywiście w tym momencie to najmniejszy problem.

        I tak się zastanawiam, pomijając nawet kwestię psa, gdzie ja znajdę osobę, która będzie dla malucha i dla mnie. Hmmm, ramy czasowe jak najbardziej mogę nakreślić w ciągu dnia, a w pozostały czas w razie czego to już z M się dogramy... Ehhh będę musiała najpierw zobaczyć jak to będzie wyglądało jak wrócę na całego do pracy, jak będzie to wyglądało finansowo i wtedy o czymś stanowić.
        • z_lasu Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 07:21
          > Dziękuję za merytoryczny post, który nie skupia się tylko na wychowaniu/socjalizacji psa.

          Ależ proszę. To dlatego, że nie mam zielonego pojęcia o psach.

          > Wiem, że łatwo powiedzieć zmień pracę,

          Nic takiego nie sugerowałam. Powiem szczerze, ja sobie chwalę, wiele aspektów życia z dzieckiem w takim układzie jest o wiele prostszych. Np. w tym miesiącu będę z dzieckiem u lekarzy w sumie 5 razy (zawsze w godz. dopołudniowych) i nie jest to dla mnie żaden problem. Za to poważnym problemem organizacyjnym było dla nas przedszkole dziecka - sztywne godziny kompletnie rozkładały nam organizację dnia (teraz dziecko nie chodzi do przedszkola, ale za pół roku już będzie musiało). Natomiast nie przewidziałam, jak ważny jest dla dziecka bardzo ścisły rozkład dnia (przynajmniej dla mojego dziecka). Niby u nas te ramy czasowe były dość jasno określone i dziecko prawie każdego dnia roboczego było u dziadków (tak, mam ten cudowny komfort). A jeśli było u dziadków to cały dzień (a nie kilka godzin) i ten dzień miał stały, ścisły harmonogram i dziecko było odbierane zawsze w tych samych godzinach. A jednak widziałam, że dla mojego dziecka to jest chaos, którego nie potrafi ogarnąć (no, bo nie zawsze jednak jechał do dziadków, a jak nie jechał, to nie było dokładnie wiadomo jak ten dzień będzie wyglądał, czasami decyzje co do wyjazdu się zmieniały nagle (ale to bardzo rzadko)). Dopiero teraz zaczyna to ogarniać (5 lat!), ale i tak jest to dla niego trudne (np. to, że mama będąca w domu nie zawsze jest dla niego dostępna, bo np. wisi z klientem na telefonie).
          • wiecznie-zapominam-login Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 08:51
            > > Dziękuję za merytoryczny post, który nie skupia się tylko na wychowaniu/s
            > ocjalizacji psa.

            podziękowania oczywiście nie dla mnie big_grin
            Ty nie chcesz aby ktokolwiek pisał ci że coś z zachowaniem psa jest nie tak... a jest, sama to w gruncie rzeczy dostrzegasz.
            Dziecko możesz targać w każdą pogodę do obcego domu bo twój pies musi mieć komfort przebywania na własnym terenie. Przemyśl swoje priorytety bo pies może stanowić ogromne zagrożenie a ty jak widzę cenisz psa bardziej niż własne dziecko któremu masz obowiązek zapewnić stabilizację i bezpieczeństwo
            • z_lasu Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 11:54
              > Ty nie chcesz aby ktokolwiek pisał ci że coś z zachowaniem psa jest nie tak...

              Pudło. Dziewczyna się po prostu ucieszyła, że ktoś jej napisał cokolwiek nie na temat psa. Pies jest problemem, ale nie jedynym w tej sytuacji. A wszyscy się tylko tego psa czepili. Jak się go pozbędzie to nie będzie już miała dylematu "niania dojeżdżająca czy dojazd do niani"? Zwłaszcza, że pracuje częściowo w domu.
              • wiecznie-zapominam-login ważny pies 26.01.13, 12:50
                Pies jest problemem, ale nie jedynym w tej sytuacji. A wszyscy się
                > tylko tego psa czepili. Jak się go pozbędzie to nie będzie już miała dylematu "
                > niania dojeżdżająca czy dojazd do niani"? Zwłaszcza, że pracuje częściowo w dom
                > u.
                Zależy czy patrzysz na tą kwestię perspektywicznie czy nie. Teraz problem z małym dzieckiem które trzeba gdzieś wywozić bo pies MUSI być w domu... bo powiedzmy sobie szczerze żadna rozsądna opiekunka nie zostanie sama z dzieckiem w domu gdzie jest duży, dominujący pies.

                Dziecko może chorować, gorączkować ale trzeba je wywozić do obcego domu ..bo pies

                Dominujący pies w domu tak małym lub tak urządzonym że nie ma możliwości odgrodzenia go od małego, raczkującego czy chodzącego dziecka....rodzice mogą mieć najwyżej nadzieję że pies nie zaatakuje- nie ważne bezpieczeństwo...ważny pies

                Dziecko nawet 10 letnie zostawione same w domu z dużym, dominującym psem też odpada.... pies będzie siedział i rządził na swoim terenie a dziecko całymi dniami poza domem, (świetlica?)...bo ważniejszy pies
                • z_lasu Re: ważny pies 26.01.13, 15:22
                  > Zależy czy patrzysz na tą kwestię perspektywicznie czy nie.

                  Na kwestię psa nie patrzę w ogóle, bo się na psach nie znam i dlatego nic w temacie doradzać nie będę. Natomiast patrzę perspektywicznie na pozostałe kwestie i za to mi założycielka podziękowała, bo jakoś nikt inny nie dostrzegł tu żadnych możliwych problemów poza psem.
        • esr-esr Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 28.01.13, 11:39
          ja to rozwiązałam tak, że miałam umówioną opiekunkę na dwa dni w tygodniu. wszelkie wyjazdy, sprawy, wizyty, delegacje, spotkania z klientami ustawiałam na te dwa dni. na początku był chaos, ale potem wszyscy się przyzwyczaili że w poniedziałek i środę (przykładowo) dziecko siedzi z nianią (u mnie było tak, że niania przychodziła do domu) a ja jestem w domu ale z opcją wyjazdu do klienta, sklepu, czy kosmetyczki smile. dziecku było łatwiej i nam też - mogliśmy zaplanować sobie tydzień z góry. jeśli masz możliwość takiej odpowiedzi klientowi: "ok, to spotkajmy się jutro, we wtorek, środę" to taką opcję polecam. mam taki system od kilku lat, tyle że teraz najmłodszy idzie do żłobka dwa dni w tygodniu kiedy ja mam zajęcia i wszyscy już (łącznie z panią z banku, us i pielęgniarką w przychodni) wiedzą że są to moje dni wyjazdowe i wtedy mogę pojawić się sama w danej instytucji. w inne dni pojawiam się z dziećmi, co również polecam bo pomaga załatwić wiele spraw (np ominąć kolejkę w us he he). jeśli dziecko z gatunku niekłopotliwych to przez pierwsze dwa lata życia zabieram wszędzie ze sobą.
    • kanna Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 25.01.13, 19:10
      Zaczęłabym od socjalizacji psa...
    • bramanka trening klatkowy ! 25.01.13, 19:42
      dla psa. polecam- nawet ja potrafilam. pies uwielbia swoja klatke. wyguglaj sobie- humanitarne i praktyczne. zazdrosy pies i raczkujace niemowle to moze byc mieszanka wybuchowa. w ogole w wypadku mieszkanie pies, ktory jest przed dzieckiem (czyli czesto zazdrosny pies) to MOZE byc problem.
      dla dziecka- popieram idee "dochodzącej" lokalnej opiekunki- czyli jakas fajna emerytka.
      i w dłuższej perspektywie- próba uregulowania godzin pracy. bedzie konieczne- bo predszkole, szkola etc.
      klub malucha tez nie jest złym wyjsciem. za jakies kilka miesiecy

      • 3-mamuska Re: trening klatkowy ! 25.01.13, 22:00
        Moim zdaniem pies jest złe wychowany.
        Jeszcze jedna możliwość to znaleść osobę która lubi psy i ćwiczyć z psem i niania.
        Moze system nagród psa by zmotywowal.
        U nas tez pies słuchał sie tylko meza, i syn w okolicy roku został złapany za głowę z zazdrości.
        Syn raczkowal chciał podejść do meza i pies leżący obok fotela zaatakował.
        Na szczęście ze było to tylko ostrzeżenie , czyli bardziej kłapal zębami , i ze słuchał meza naprawę wiec na strachu sie skończyło.
        Jeszcze tego samego dnia pies wyprowadził sie do dziadków.
        • jowita771 Re: trening klatkowy ! 25.01.13, 23:08
          Jak mogłaś oddać psa? Przeciez to członek rodziny taki sam, jak syn czy córka! Dziecko też oddasz, jak Ci podpadnie? suspicious
          • renata28 Re: trening klatkowy ! 25.01.13, 23:37
            Nie powinna była oddac przecież dziecko, od razu oddawac psa... No jak tak można!
            • lily-evans01 Re: trening klatkowy ! 26.01.13, 03:24
              Nieprawdaż?
              wink
      • nie-matka Re: trening klatkowy ! 26.01.13, 00:20
        Tak o klatce też myślałam już.
    • wiecznie-zapominam-login opcja B 25.01.13, 23:27
      Dlaczego dziecko ma emigrować z domu bo pies niezdyscyplinowany. To naturalne że dziecko najlepiej czuje się w swoim domu smile będziesz ciągnęła nieraz chore, zmęczone, śpiące dziecko do obcego domu bo pies?
      Dom w którym jest dziecko jest zwykle inaczej urządzony- zabezpieczone gniazdka, brak drobnych elementów w zasięgu dziecięcej rączki, trujących kwiatków... nie do końca możesz wymagać zmiany wystroju w domu niani tylko dlatego że opiekuje się czasem twoim dzieckiem. Niania nie robot też będzie czasem robiła siusiu więc lepiej żeby dziecko przebywało w bezpiecznym przystosowanym otoczeniu.

      Znajdźcie kogoś kto pilnowałby psa w godzinach kiedy musicie być dyspozycyjni.
      Dziecko w hierarchii nie powinno być pod psem a obawiam się że jest...gorzej jeżeli pies też dojdzie do takich wniosków i będzie chciał to dziecku udowodnić.
    • pelissa81 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 12:12
      Na zlym forum zadalas pytanie. Polecam forum dla zwierzakow, tam sa matki posiadajace osy, koty, papugi, zolwie i radzace sobie z calym tym majdanem. Tutaj uslyszysz problem? Oddaj.
      Po drugie ktos wyzej slusznie KLATKA to swietne rozwiazanie. Kojec (bo to to samo) duzy, pies ma swobode chodzenia, ma picie i jedzenie w nim i na te kilka godzin na pewno masz 100% spokoju i pewnosci bez zadnego treningu, ze bedzie dobrze. Kojec, to taka duza buda w domu, ktora pies polubi (bezpiecznie sobie w nim spi). Po drugie, jaka to rasa? Waga psa nie ma znaczenia az takiego, w moim najblizszym otoczeniu najwiecej pogryzien bylo przez jamniki:/. Lacznie z operacjami twarzy. A ja zapytam jeszcze - ile masz tych wyjazdow do klientow i jak daleko? Moze rozwiazaniem jest mimo wszystko wziecie corki ze soba? Zalezy duzo od niej i od charakteru pracy (inaczej w finansach i handlu, a inaczej np. w dekoratorstwie. Moze te spotkania sa krotkie? A ty bylabys z cora caly czas. Ale to pewnie ty wiesz sama najlepiej, czy w twojej branzy to przejdzie (jedziesz podpisac umowe a nie ja dopiero negocjowac)
      • lily-evans01 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 12:33
        Pracowałaś kiedyś z kilkumiesięcznym niemowlęciem pod pachą?
        Zapewniam Cię, że wykonywanie pracy w ten sposób to czysta fikcja.
        Poza tym, matka zabierająca dziecko na spotkanie w pracy i dzieląca uwagę w tej pracy między swoje zadania a dziecko wygląda... cóż... naprawdę nieprofesjonalnie.
      • z_lasu Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 15:26
        > Moze rozwiazaniem jest mimo wszystko wziecie corki ze soba?

        No chyba sobie żarty stroisz! W całkowicie awaryjnej sytuacji, jeśli charakter pracy (i klient!) na to pozwala - owszem, można. Mnie się zdarzyło ze 2 razy. Ale nie w normalnym trybie!
      • lolinka2 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 20:20
        dziecko w pracy? - NIGDY!!!
        • wiecznie-zapominam-login Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 20:41
          > dziecko w pracy? - NIGDY!!!

          no chyba że się pracuje w sejmie :p i z dzieckiem przyjść można i z psem...byle uważać aby "kanapy nie zeżarł" "big_grin
    • nie-matka Znalazłam rozwiązanie problemów wszelakich 26.01.13, 13:12
      Mam do oddania w dobre ręce, tylko do DOBREGO domu:
      1. Owczarka niemieckiego długowłosego, lat 3, umaszczenie czarne podpalane, 40kg, gruby kościec, stawy czyste pod kątem dysplazji, niewykastrowany, rodowodowy, wystawowy, po szkoleniu PT i Obi 0 i 1, przygotowywany do IPO1, wszystkożerny, stworzenie stadne najczęściej się o niego potykasz, ale dobrze grzeje stopy, inne cechy opisane w postach powyżej.
      2. Chłopiec rasy białej, 4miesiące, 6,5kg, mlekoholik i piersioterrorysta, alergik, poza tym bezproblemowy w obsłudze, ostrzeżenie: sika panoramicznie w momencie zmiany pieluchy/kąpieli/wizyty lekarskiej.
      3. Mężczyzna lat 30, rasa biała, niewykastrowany, płodny, sprawdzony jako reproduktor daje ładne i zdrowe dzieci, 1,80m wzrostu, waga nieznana, zdrowy, honorowy dawca krwi, trudny w pożyciu codziennym, bałaganiarz.


      Osoby chętne proszone są o kontakt w godzinach popołudniowo-wieczornych.

      P.S. Ponadto poszukuję pracy w godzinach stałych, najchętniej na etat, oczekiwane wynagrodzenie min. 4tys. zł netto, branża dowolna, co nie umiem to się nauczę.

      Aha i jako żem niedługo będę bezdzietną singielką poznam Pana kulturalnego, mieszkającego samodzielnie, w wieku 30-35lat, z poczuciem humoru big_grin.

      Jak łatwo przy pomocy forum sobie ułożyć życie na nowo wink.
      • rhysmeyers22 Re: Znalazłam rozwiązanie problemów wszelakich 26.01.13, 13:52
        hehheheh dobrze napisane.wez zadaj to pytanie na forum gdzie sa normalne kobiety ,ktore ci doradza jak pogodzic posiadanie psa i niemowlaka w domu a nie zeschizowane nawiedzone dla ktorych pies to mebel ,nie pasuje-wyrzucic.
      • baszysta Re: Znalazłam rozwiązanie problemów wszelakich 26.01.13, 20:02
        i co myslisz, ze ten smieszny tekscik przytuszuje kardynalne problemy, ktore dla dobra dziecka i psa musisz rozwiazac?

        1. przez psa dziecko czasem zmeczone i chore bedzie przymusowo wybywac ze swojego domu bo pes?
        2. kwestia psa, tu nie tylko chodzi o jego osiagniecia, z ktorych z pewnoscia jestes bardzo dumna i rownasz je z codzienna rutyna psa, ktora jako jedyna gwarantuje "wybieganie psa" co sprzyja "oddaniu kontroli" nizszym uczestnikom stada i po prostu wyluzowaniu sie, wiedzy o swoim miejscu w stadzie.

        czekam na odpiwiedz smile
    • mgd3 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 15:58
      Pies, psem. Ale nie rozumiem wypowiedzi, że będziesz krzywdzić dziecko wywożąc do nieznanego otoczenia bo masz psa. Moim zdaniem wywożenie dziecka to jedyna sensowna ekonomicznie opcja. Dużo prościej znaleźć np. matkę, która siedzi w domu ze swoim dzieckiem i zgodzi się zająć czasami Twoim niż opiekunkę, która będzie dostępna na zawołanie. Tak jak już ktoś napisał - przecież nikt nie będzie siedział w domu 100% czasu czekając na Twój telefon. A jak będzie siedział, to za taką gotowość 12h dziennie zapłacisz pewnie więcej niż za opiekunkę na pełen etat. smile
      I zastanawia mnie dlaczego nikt nie zaproponował opcji z klubem malucha? Mi się od razu narzuciło takie rozwiązanie. Dzieci zazwyczaj przyjmują już półroczne. Można wykupić pakiet godzinowy - po to one chyba właśnie są. Np. pakiet 80h miesięcznie i przywozisz dziecko kiedy chcesz. Wydaje mi się, że to najsensowniejsze w Twojej sytuacji.
      • hanna26 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 17:16
        Ja miałam podobną sytuacje do Twojej, (z tym, że bez psa smile)i znalazłam dwie opiekunki "na dochodne", czyli od czasu do czasu. Jedna - sąsiadka z tego samego bloku, druga - kilka ulic dalej. Polecam dwie osoby, bo naprawdę trzeba mieć szczęście, żeby jeden człowiek był zawsze i w każdej chwili dyspozycyjny. Nie ma siły, jedna osoba co jakiś czas choruje, wyjeżdża na wielkie zakupy, chodzi gdzieś w odwiedziny - jednym słowem ma tysiące spraw. Tak więc moim zdaniem - podstawa to dwie zaufane osoby, a nie jedna.

        A w opisanej sytuacji poszukałabym jakiegoś hotelu dla psa i na czas pracy oddawałabym tam zwierzę, a do domu zapraszała jednak nianię. Albo zakupiła kojec, jeżeli masz go gdzie postawić.
        Bo w tej chwili takie wyjazdy do opiekunki to pryszcz, pakujesz torbę, bierzesz niemowlaka i jedziesz. Ale co będzie później, jak dziecko urośnie i pójdzie do przedszkola, szkoły? I przestanie mu wystarczać do szczęścia kilka pieluch, dwa bodziaki i butla z mlekiem? Będziesz zostawiała przedszkolaka, zerówkowicza czy pierwszaka na wiele godzin samego? Bo jeżeli sześciolatek ma jeździć do obcego domu, żeby spędzać tam wielogodzinne nieobecności rodziców, to współczuję serdecznie. Powiem tylko, co powiedziałyby moje dzieci: "Dobrze mamo, ale wezmę ze sobą ulubione książki, podręczniki i zeszyty do szkoły, wszystkie moje ulubione pet szopy i inne zabawki, twój komputer, a najlepiej, to jeszcze moje łózko, bo najlepiej mi się czyta na własnym łóżku".
        Tak że myśl, iż dziecko nie może siedzieć z opiekunką we własnym mieszkaniu, bo w domu urzęduje duży pies, wydaje mi się sprawą cokolwiek karkołomną. Bo niemowlęciu może być wszystko jedno, gdzie wcina swoją kaszkę. Ale kilkulatkowi - zapewniam, że nie będzie wszystko jedno.
      • aliana81 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 17:17
        > Pies, psem. Ale nie rozumiem wypowiedzi, że będziesz krzywdzić dziecko wywożąc
        > do nieznanego otoczenia bo masz psa. Moim zdaniem wywożenie dziecka to jedyna s
        > ensowna ekonomicznie opcja. Dużo prościej znaleźć np. matkę, która siedzi w dom
        > u ze swoim dzieckiem i zgodzi się zająć czasami Twoim niż opiekunkę, która będz
        > ie dostępna na zawołanie.

        Co do niani to gdybanie, równie dobrze może znaleźć sąsiadkę emerytkę, która w domu nie ma warunków dla małego dziecka. A niepokojące jest myślenie w stylu: BO PIES....
        Dlaczego nie wywozić psa? Bardzo często jest tak że jednak lepiej dziecku w domu (bo ma fazę strachu przed nieznanym, bo lęk separacyjny, bo chore, itp. itd) I wozić je BO PIES?!
        Autorka z czasem sama się przekona że należy rozwiązać problem tego co zrobić z psem, a nie z dzieckiem. Bo wraz z wiekiem dziecka będzie w tych kwestiach coraz trudniej, a nie łatwiej.
        Klub malucha jako rozwiązanie to fikcja bo dziecko będzie z pewnością mniej lub bardziej chorować. I wtedy co? Też będzie wywożone z domu do zastępczej niani BO PIES?
        Poczekamy zobaczymy, chętnie poczytam wpis autorki na temat tego jak ułożyła sobie to wszystko gdy dziecko zacznie chodzić/raczkować - bo obecna sytuacja to pikuś w porównaniu z tym co się później zacznie
      • 3-mamuska Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 21:19

        > I zastanawia mnie dlaczego nikt nie zaproponował opcji z klubem malucha? Mi się
        > od razu narzuciło takie rozwiązanie. Dzieci zazwyczaj przyjmują już półroczne.
        > Można wykupić pakiet godzinowy - po to one chyba właśnie są. Np. pakiet 80h mi
        > esięcznie i przywozisz dziecko kiedy chcesz. Wydaje mi się, że to najsensowniej
        > sze w Twojej sytuacji.

        No właśnie teraz o tym pomyślałam ze moze właśnie klub malucha lub prywatny żłobki , nie wiem jak one działają.
        Albo domowe przedszkole nie wiem czy w Polsce cos takiego jest, ze we własnym domu kobieta zajmuje sie dziećmi, i wtedy ona jest cały dzień w pracy ,bo ma inne dzieci pod opieka a ty płacisz za ilośc godzin i wtedy nie bedzie problemu ,ze ktoś siedzi w domu i czeka czy przypadkiem nie zadzwonisz.
    • baszysta Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 19:40
      >mam dużego psa
      >Mieszkamy w bloku

      i ty masz czelnosc pisac tu, na forum gdzie moga wypowiedziec sie MYSLACY NA CODZIEN ludzie?

      masz ty wogole jakis rozum czlowieczy? w kontekscie jakiej teorii uznaliscie, ze trzymanie duzego psa to dobre rozwiazanie? czy ma chociaz miejsce do codziennej aktywnosci fizycznej, wybiegania sie? chyba nie, pies, szczegolnie jezeli ma kontakt z innymi ludzmi nie tylko z panciem i pania MUSI byc na tyle ulozony aby i im okazywac uleglosc. Aby pies byl ulegly musi byc dobrze prowadzony i poddany CODZIENNEMU WYSILKOWI FIZYCZNEMU ORAZ SOCJALIZACJI Z INNYMI PSAMI

      jezeli nie spelniasz tych zasad, a pieska masz w domu bo slodzio albo "ohh a co do schroniska ma isc?" to prosze cie, sama sobie tego piwa nawazylas i muszisz znalesc rozwiazanie psiej kwestii, pies to obowiazek i odpowiedzialnosc za zycie istoty, ktora jest OD CIEBIE w pelni zalerzna, nara
      • ledzeppelin3 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 20:53
        Z Twoich postów wynika, ze prawdopodobnie nie nawiązałaś więzi z dzieckiem.
        Natomiast Z PEWNOŚCIĄ nawiązałaś więź z psem.
        Może pomyśl o zmianie priorytetów. Bo Twoje sa od czapy.
        • aliana81 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 21:59
          No dokładnie. To samo mi się nasunęło na myśl. Jest problem z dzieckiem, nie wiadomo co z nim zrobić, chyba najlepiej je wywozić. Ale piesiunio to żaden problem, niech siedzi bidulek w domciu skoro nie potrafi się dostosować...
          Wystarczy przyjrzeć się bliżej niby żartobliwemu ogłoszeniu zamieszczonemu przez autorkę gdzie opisuje psa i dziecko:
          1. Owczarka niemieckiego długowłosego, lat 3, umaszczenie czarne podpalane, 40kg, gruby kościec, stawy czyste pod kątem dysplazji, niewykastrowany, rodowodowy, wystawowy, po szkoleniu PT i Obi 0 i 1, przygotowywany do IPO1, wszystkożerny, stworzenie stadne najczęściej się o niego potykasz, ale dobrze grzeje stopy, inne cechy opisane w postach powyżej.
          2. Chłopiec rasy białej, 4miesiące, 6,5kg, mlekoholik i piersioterrorysta, alergik, poza tym bezproblemowy w obsłudze, ostrzeżenie: sika panoramicznie w momencie zmiany pieluchy/kąpieli/wizyty lekarskiej.


          Piesiunio opisany szczegółowo z wyglądu, że zdrowy, przebadany, rasowy i rodowodowy, wystawowy, przeszkolony z ochami i achami! grzeje pańci stópki i w ogóle istny cud!
          Dziecko, określenia o dość negatywnych skojarzeniach: mlekoholik (kojarzy się z nałogowcem, a nie powinno być po prostu małe dziecko, które musi często jeść?), piersioterrorysta (chyba autorka nie lubi karmić piersią, polecam butelkę, naprawdę dziecko nie umrze od MM a przynajmniej matka nie będzie ukrytych frustracji wyrażać na forum), alergik (znaczy ma choroby w przeciwieństwie do hiper super piesiunia), to że sika też się autorce wydaje przeszkadzać (choć taki styl to akurat dla chłopców normalny, dziewczynki też sikają przy zmianie pieluch tylko mniej spektakularnie)

          Dobrze ktoś powyżej napisał. Zmień dziewczyno najpierw priorytety bo wkrótce do dziecka będziesz mogła dopisać znacznie więcej negatywnych określeń (okres ząbkowania i buntu dwulatka potrafią nieźle popalić) i pies już w ogóle urośnie w twoich oczach do rangi super towarzysza, nie wiem tylko jak to wpłynie na dziecko... A pies głupi nie jest. Pewnie wyczuwa to samo co my dostrzegamy tutaj na forum. Że pańcia go uwielbia bezkrytycznie a dziecko jest na drugim miejscu. I tak właśnie sobie ustawił hierarchię: pan i pańcia na pierwszym miejscu, potem on, a dziecko i reszta świata może spadać.
        • lily-evans01 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 27.01.13, 12:41
          Dobrze powiedziane.
          Dziecko jest opisywane jako jakiś tam "niemowlak". No, ale piesek... duży, rodowodowy, wystawowy, sam miodzio!
          wink
          • nie-matka Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 31.01.13, 10:27
            Nie dość, że jakiś tam "niemowlak" to jeszcze padają z moich ust takie epitety jak: młody, ssak, mlekoholik, terrorysta, przyssawka i wiele innych. Mam nadzieję, że teraz nie zapuka do mnie opieka społeczna. I dziękuję za poinformowanie mnie o braku więzi z dzieckiem, muszę jeszcze tylko młodego o tym poinformować, bo nie wiem, czy biedaczek jest zorientowany na jak wyrodną matkę trafił. Grzechów względem dziecka jest znacznie więcej na czele z nieprzewijaniem w nocy i nieprasowaniem ubranek.

            No ale to wszystko to nic, bo jakie epitety pies słyszy, to głowa mała. Nic tylko TOZ powinien się zainteresować, bo co za życie ma zwierzę trzymane w bloku, TAK nazywany (zwłaszcza jak się wkurzę). Do tego jeszcze katowany, bo nie może bez pozwolenie żarcia brać i po praniu mózgu, bo jak ma do dyspozycji kawał ogrodu wokół domu do bieganie to woli siedzieć z nami na tarasie, zamiast rozprostowywać przykurczone łapy od ciasnoty naszego mieszkania wink.
    • estelka1 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 20:52
      Moi znajomi, gdzie ona pracuje na zmiany w markecie, a on ma własną działalność i nie bardzo normowany czas pracy mieli 2 nianie, w tym jedną studentkę, a w gardłowych sprawach ratowała ich siostra babci - emerytka. Wprawdzie dzieci były większe, ale za to trójka: bliźniaki i rok młodsze dziecko i działo się to na etapie przedszkola oraz teraz na etapie wczesnej szkoły. Dzieciaki chodzą do jednej klasy (bliźniaki poszły jako 7 latki, młodsze jako 6 latek). Jest to jakaś opcja, chociaż w Twojej sytuacji chyba najlepsza jest pani emerytka-rencistka, do której zawozisz dziecko. Częściowo rozwiązuje się wówczas problem z psem.
      Co do psa, jeśli chcesz go zatrzymać a nie ryzykować przy tym bezpieczeństwa dziecka, czy później dzieci, proponuję ponowne przeszkolenie psa.
      Ps. Co do groźnych ras... moi sąsiedzi mają amstaffkę. Była u nich jeszcze zanim urodziło się dziecko. Sunia, choć znakomicie ułożona, potrzebowała dodatkowego doszkolenia w związku z dzieckiem. Jest cudownym opiekunem małej sąsiadeczki i w ogóle mądra i kochaną przylepą. Doskonale rozróżnia kto swój, a kto obcy, nawet jeśli chodzi o sąsiadów. Osobiście ją bardzo lubię i mówię to jako zdeklarowana kociara. Nie mniej sąsiedzi mają do niej ograniczone zaufanie. Wiedzą, że to tylko pies, który może być groźny i przestrzegają zasad bezpieczeństwa.
      • 3-mamuska Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 21:30
        estelka1 napisała:

        > Moi znajomi, gdzie ona pracuje na zmiany w markecie, a on ma własną działalność
        > i nie bardzo normowany czas pracy mieli 2 nianie, w tym jedną studentkę, a w g
        > ardłowych sprawach ratowała ich siostra babci - emerytka. Wprawdzie dzieci były
        > większe, ale za to trójka: bliźniaki i rok młodsze dziecko i działo się to na
        > etapie przedszkola oraz teraz na etapie wczesnej szkoły. Dzieciaki chodzą do je
        > dnej klasy (bliźniaki poszły jako 7 latki, młodsze jako 6 latek). Jest to jakaś
        > opcja, chociaż w Twojej sytuacji chyba najlepsza jest pani emerytka-rencistka,
        > do której zawozisz dziecko. Częściowo rozwiązuje się wówczas problem z psem.
        > Co do psa, jeśli chcesz go zatrzymać a nie ryzykować przy tym bezpieczeństwa dz
        > iecka, czy później dzieci, proponuję ponowne przeszkolenie psa.
        > Ps. Co do groźnych ras... moi sąsiedzi mają amstaffkę. Była u nich jeszcze zani
        > m urodziło się dziecko. Sunia, choć znakomicie ułożona, potrzebowała dodatkoweg
        > o doszkolenia w związku z dzieckiem. Jest cudownym opiekunem małej sąsiadeczki
        > i w ogóle mądra i kochaną przylepą. Doskonale rozróżnia kto swój, a kto obcy, n
        > awet jeśli chodzi o sąsiadów. Osobiście ją bardzo lubię i mówię to jako zdeklar
        > owana kociara. Nie mniej sąsiedzi mają do niej ograniczone zaufanie. Wiedzą, że
        > to tylko pies, który może być groźny i przestrzegają zasad bezpieczeństwa.

        Dokładnie autorka wątku troche za lekko podchodzi do psa i dziecka.
        Bo teraz dziecko zawiezie bo małe a co pózniej.
        Teraz maluch leży śpi je i jest w łóżeczku czy na rękach, problem moga zacząć sie pózniej bo pies nie czuje hierarchii w stadzie i wydaje mu sie, ze jest zaraz po pani i panu a dziecko jest niżej i reszta swiata a to już nie dobrze.
        • katiko Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 21:52
          Jako osoba majaca doswiadczenie w pracy z dziecmi i oczekujaca wlasnego dziecka, ktora tez ceni sobie mozliwosc zaplanowania czasu i stabilnosc dochodu powiem, ze zostaje Ci tylko niania. Albo emerytka - wtedy to raczej nie niania a opiekunka. Lub "stay at home mom" czyli osoba z wlasnym dzieckiem, ktorej przyda sie pare groszy i tak czy inaczej jest ze swoim dzieckiem w domu lub jego okolicy. Ja bym byla za ta druga opcja bo taka mama bedzie sama - ze wzgledu na swoje dziecko - zainteresowana aktywnosciemi rozwojowymi dzieci. I jednemu i drugiemu dziecku przyda sie rozwoj socjalny i mozliwosc nasladowania. Dzieci szybciej nasladuja dzieci niz doroslych.
          Rowniez wtedy nie musisz pakowac zadnych zabawek, a tylko cos co pozwalamsie Twojemu dziecku zrelaksowac: misia, kocyk, szmatke pachnaca toba.
          W pierwszym roku zycia jest bardzo wazne by opiekun mial osobisty cieply stosunek do dziecka ale tez wiedzial jakie zabawy mozna z dzieckiem przeprowadzac by uczylo sie nowych rzeczy. To okres jednego z najwiekszego rozwoju Twojego dziecka: emocjonalnego, poznawczego i fizycznego wiec mieszania dwoch obcych opiekunek bym nie laczyla.

          Jesli chodzi o psa to wtedy nie bedziesz miala problemu, ze sie nie sluchal, pogryzl, uciekl przez otwarte drzwi, czy popchnal dziecko jak raczkowalo.
          • eryk2601 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 22:10
            To proste-jak znajdziesz nianię, najlepiej w sąsiedztwie, jak najbliżej-to zostawiasz u niej:pieluchy, bodziaki,butelkę,mleko,kocyk itp.
            Bez względu na to, czy wozisz dziecko codziennie, czy raz w tyg. tak jest najwygodniej.
        • estelka1 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 22:07
          Trudno mi powiedzieć, czy autorka wątku zbyt lekko podchodzi do problemu. Na pewno go zauważa i pyta o radę. To raczej dobry objaw. Nie chciałabym Cię urazić, ale Ty chyba z większym luzem podeszłaś do kłopotu ze swoim psem. Jak tylko zaczął być groźny, pozbyłaś się go z domu. Nie jestem zwolenniczką trzymania zwierząt w domu za wszelką cenę, ale tym bardziej jestem przeciwna pozbywaniu się im bez podjęcia próby rozwiązania trudności. Oczywiście nie wiem, co zrobiłaś, by przygotować psa na przybycie nowego domownika, bo nic o tym nie napisałaś, ale mam wrażenie, że nic. Powiem tylko, co robiła moja sąsiadka smile sunia była żywo zainteresowana tym, że w brzuchu jej pani "coś" się rusza, więc sąsiadka pozwalała jej obwąchiwać i lizać brzuch. Przy kupnie wózka, czy łóżeczka sunia była pierwszą istotą, która "sprawdzała" wytrzymałość sprzętów, wchodząc w nie, wąchając itp. Spać jej jednak tam nie pozwalali. Po przyjeździe ze szpitala sunia (pod kontrolą) mogła obwąchać noworodka i go polizać. Od początku towarzyszyła sąsiadom przy opiece nad dzieckiem, wynosiła brudne rzeczy dziecka do łazienki. Fajnie było widzieć, jak na początku warowała przed (jednak przed zamkniętymi) drzwiami pokoju małej, alarmując, gdy dziecko zaczynało popłakiwać, a rodzice byli w kuchni, czy łazience. Była przy tym jednocześnie dopieszczana i stopniowo dopuszczana do dziecka. I jakoś to tak fajnie wszystko się poukładało. Mała sąsiadeczka ma już z 6 lat, a sunia z jednej strony opiekuje się nią, ale też jej słucha.
    • ewanka_83 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 22:06
      Po h... ktoś trzyma 40 kg psa w bloku? W ogóle jestem przeciwniczką trzymania psów w mieszkaniach w bloku, to męczarnia dla zwierząt, a taki 40 kg to już zupełnie... Brak słów
      Egoizm wobec psa jak i dziecka
      • estelka1 Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 22:18
        Też nie jestem zwolenniczką, ale jak już się człowiek na to zdecyduje, to musi zapewnić psu sporą porcję ruchu codziennie. "Obgadani" przeze mnie sąsiedzi codziennie wyprowadzają amstaffkę na naprawdę długie spacery, gdzie psica wybiega się i porządnie zmęczy. Nie przesadzę mówiąc, że sunia codziennie biega 2-3 godziny - sąsiad razem z nią, ale to już inna bajka smile Mam też drugich sąsiadów, którzy są właścicielami labradora. Pies na codzień jest przegoniony na szybkie siusiu i wraca do domu. Jedyna frajda, kiedy sąsiadka idzie do pracy na dzienny dyżur i psa na spacer zabiera dziadek. Fakt przy dziadku może psiak się nie wybiega, ale przynajmniej pomaszeruje ze 2 godziny. Labrador rzecz jasna nie jest agresywny, bo to raczej nie jest w jego naturze, ale za to jest apatyczny i jakiś taki ... smutny?
    • aga_i_oli Re: Jak rozwiązać problem opieki nad niemowlakiem 26.01.13, 23:36
      Moim zdaniem najlepiej jak znajdziesz jedną opiekunkę, której niestety będziesz płaciła stałą pensję. Czyli dana osoba w określonych godzinach czasu będzie do dyspozycji. Jeżeli nie potrzebujesz w danym czasie opiekunki, może pani coś posprząta, lub ugotuje? Może załatwi jakąś sprawę za ciebie? Twoje dziecko jest naprawdę bardzo małe. Ono potrzebuje poczucia bezpieczeństwa. Dla mnie odpada opcja kilku niań zdecydowanie. Ewentualnie mama z dzieckiem, ale to jak wcześniej napisałam bardzo małe dziecko.
      Kwestia psa - rozumiem zasadę ograniczonego zaufania, ale też mam wrażenie że obecnie pies jest dla ciebie ważniejszy niż niemowlak. Dla mnie zdanie że ciężko mi jest spakować dziecko z całą wyprawką do niani jest śmieszne.
      Tez nie mam babci, ani rodziny do pomocy, i mam dwoje dzieci, psa równiez smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka