Mam taką osobę w rodzinie dla wszystkich miła i w d wchodząca, choc bywa ze mysli inaczej okazuje wszystkim sympatie, jest bardzo wylewna i slodząca taki sposob bycia. Osoba ta jest odbierana przyjaznie, no bo jak jej nie lubieć , sama lubię bo mi słodzi i wyraza tylko pochlebne opinie na moj temat w oczy hehehe ale sie tym nie podniecam bo wiem że to jej sposob bycia.Problem zaczyna sie gdy tę jej sympatycznosc ludzie odbierają jako coś wiecej, i w sumie hym sie nie dziwie ...juz kilkakrotnie była taka sytuacja i robiło sie dziwnie, sasiadka była pewna ze ta ma ochote na jej męza

albo eks zięć był przekonany że pani nie moze przebolec jego straty,chce go nadal w rodzinie bo pomimo wywisk jakimi raczyl ja i jej corke pod koneic zwiazku ona wciaz mu po latach slodzi, mowi jak to go cieplo wspomina gdy ma okazje z nim rozmawiac.Facet nawet ostatnio pomyslal ze corce na 100 nieuklada sie z obecnym męzem bo byla tesciowa daje znaki wiec zaczął sie zblizac

Znacie takich ludzi zawsze słodzących?