julia2004
16.07.04, 12:05
Czesc,
jestem bardzo ciekawa jaki macie kontakt ze swoimi mamami.
Sama jestem juz mamą 3 miesiecznej Julii i bede sie bronila rekami i nogami
przed tym aby nie byc taka jak moja mama. Niestety nie mam w niej oparcia.
Problem jest nasilony poniewaz mieszkamy jeszcze razem. Sprobuje w skrocie
przedstaic sytuacje. Moja mama jest dosyc nadpobudliwa i zaczynam juz
zauwazac ze wszelkie czynnosci wyprowadzaja ja z rownowagi, z byle powodu
wpada w szal i histerie, szczerze mowiac z bardzo blachych powodow, a to musi
robic obiad, a to wydaje jej sie ze za wszystko co robi jest krytykowana,
nikt wlasciwie w rodzinie nie moze jej zwrocic uwagi bo ona zaraz placze i
mowi ze najlepiej by bylo gdyby sobie gdzies poszla i nie wrocila. Jestem na
macierzynskim, najpiekniejszym okresie mojego zycia- z nia w domu, a to
naprawde jest horror, wszystko robie nie tak, jesli juz cos mowi to w formie
zarzutu lub krytyki a co gorsza bywa tez ironiczna i szydercza. O fajnej
otwartej rozmowie nie ma mowy. Niczego bardziej nie pragne jak byc "fajną" co
kolwiek to znaczy mama dla swojej coreczki. Ciekawa jestem jak to bedzie. czy
popelnia sie bledy wlasnych matek, czy raczej dokladnie przeciwnie, bede
zupelnie inna. Prosze napiszcie jakie macie doswiadczenia jak sobie radzicie,
czy ma sens starac sie przekonywac, rozmawiac walczyc, czy lepiej sobie
odpuscic bo ona i tak sie nie zmieni....
Pozdrawiam