e-milia1
10.02.13, 20:56
wiem od jednej krewnej, ze maz jej kilka razy przywalil. raz mi sama o tym opowiadala, raz inna osoba z rodziny. uderzyl ja "tylko" kilka razy. nieraz bylam swiadkiem ich klotni i musze przyznac, ze sa osobami bardzi impulsownymi, ona potrafi tez strasznie prowokowac, ale czy taka trzeba zaraz tluc? zdziwila mnie tylko reakcja rodziny. od wielu slyszalam, ze to niezbyt ladnie, ze tak sie zachowal, ale ona nie jest lepsza, prowokowala go, doprowadzila do furii to ma, czyli sama sobie winna. czyli jak kobita dostanie, to pewnie sama byla sobie winna. jak mozna wogole miec takie podejscie i cos takiego powiedziec?