do mam nauczycielek

12.02.13, 20:17
mam pytanie - urlop macierzyński + wypoczynkowy zaległy kończy mi się 20.06. szefowa w rozmowie kazała napisac mi podanie o wychowawczy od 21.06 do 31.08 - czyli brak kasy przez ten okres, brak "gruszowego"...nie przelewa nam się - oznacza to drastyczne oszczędzanie aby przezyc wakacjesad Czy szefowa moze mi "kazac" brac ten wychowawczy? ale z drugiej strony - jak wroce to osoba która była na zastępstwie za mnie-zostanie na lodzie, prawda? wiem ze tez do najbogatszych nie nalezy. nie mam pojęcia co zrobić -przekaz szefowej byl jasny-wychowawczy do konca sierpnia
    • guderianka Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 20:21
      jeśli idziesz na wychowawczy to możesz wybrać w całości urlop wypoczynkowy za rok bieżący (2013 r) + 2 dni opieki. Jeśli nie wybierzesz PRZED wychowawczym-to Ci przepadnie
      p.s.nie jestem nauczycielką ale chyba w tym względzie KP jest taki sam dla wszystkich
      • solaris31 Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 20:31
        KP nie zawsze jest stosowany do nauczycieli - w karcie nauczyciela jest dokładnie opisana sprawa z macierzyńskim, wychowawczym i wypoczynkowym uroplem. urlop nauczycielski znacznie się różni od zwykłego, bo nie przysługuje w trakcie roku szkolnego, i potem można odebrać tylko na zasadzie urlopu uzupełniającego, a nie zaległego. nauczycielowi nie przysługuje więc urlop za rok 2013 przed wakacjami - bo z mocy ustawy jest przewidziany na wakacjach, nie można go więc wziąć przed okresem wakacji, i prawo do niego przysługuje z dniem zakończenia roku szkolnego.

        do autorki - szefowa nie ma prawa zmusić Cię do wzięcia w ogóle wychowawczego - możesz wrócić do pracy po zakończeniu macierzyńskiego i uzupełniającego urlopu wypoczynkowego. jest to zaledwie tydzień do końca roku szkolnego - więc to żadna sprawa. bioorąc pod uwagę te 2 dni opieki na zdrowe dziecko będziesz w pracy raptem 4 dni.

        oczywiście osoba pracująca za Ciebie straci wtedy pracę i nie dostanie nic za wakacje - ale dostaniesz Ty. musisz więc sprawę przemyśleć - czy być altruistką, czy jednak pomyślec o sobie.

        tak czy siak - dyrektor nie ma prawa zmuszać Cię do wzięcia wychowawczego - to Twój przywilej, a nie obowiązek. decyzja jest w Twoich rękach.
        • ziarenko-piasku Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 20:37
          Ja jestem nauczycielkąwink i wiem,że dyr. nie może Ci kazać ani sugerować tego, byś szła na wychowawczy...to jest tylko i wył. Twoja decyzja!
          Jestem w podobnej sytuacji, na zastępstwo jest młoda dziewczyna, która od poczatku wiedziala, ze nie idę na wychowawczy i wracam w połowie roku. Niestety syt. się skomplikowała i jestem juz prawie 4 mce na zwolnieniu, dzięki temu dziewczyna popracuje do końca roku szkolnego, jednak decyzja o wychowawczym to tylko moja decyzjawink
      • mc.dalenka Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 20:33
        dlaczego do 31.08...nie sadze zeby osobe na zastepstwo zatrudnili do konca sierpnia.raczej powinna zakonczyc prace z dniem w ktorym konczy sie rok szkolny. I wowczas Ty wracasz do pracy czyli. placa Ci za wakacje. A do konca roku mozesz byc np. na L4 te kilka dni. Wydaje mi sie,ze zamiast gruszy mozesz dostac tzw. srednia urlopowa...Do wychowawczego nikt Cie zmusic nie moze,szczegolnie gdy odchodzac umowilas sie na powrot po macierzynskim.
    • asia_i_p Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 20:39
      Wątpię, czy jeśli weźmiesz ten wychowawczy, to zastępca dostanie pieniądze za wakacje - stawianie tego w ten sposób to raczej manipulowanie twoim poczuciem winy.
      • kawad Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 20:44
        Z doświadczenia wiem, że osoby na zastępstwo nie są zatrudniane do 1.08 tylko do ostatniego dania nauki w szkole. Gdy byłam zatrudniana na rok szkolny to od 1.09 do ostatniego dnia nauki. Jeśli nauczycielka na zastępstwo została zatrudniona po 1.09 to na 1000% nie jest zatrudniona do końca sierpnia, tłumaczono mi, że wówczas przepisy na to nie pozwalają.
        • kawad Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 20:45
          Bardzo możliwe, że dyrekcja chce po prostu oszczędzić.
        • marakeszka11 Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 20:50
          zatrudniona jest na pewno do 31.08 - no ale dobrze ktos napisał albo będę altruistką, albo będę miała pieniądze aby dzieciom w wakacje kupić coś więcej niż ziemniaki i mleko sad
          • kasnova Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 21:02
            No ale w takim razie jest źle zatrudniona - umowa na zastępstwo charakteryzuje się tym, że osoba tak zatrudniona ma zastępować w pracy kogoś długotrwale nieobecnego. W jaki sposób miałaby zastępować Cię w czasie wakacji? To bez sensu. Chyba, że ma umowę na czas określony, ale taka forma umowy w tym konkretnym przypadku też byłaby nieprawidłowa. Szefowa po pierwsze chce trochę przyoszczędzić, a po drugie chyba coś zawaliła przy podpisywaniu umowy i może chce z tego jakoś wybrnąć.
            • solaris31 Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 22:12
              dokładnie - na moje oko coś z umową może być nie tak i szefowa próbuje to ukryć .

              albo osoba zastepująca to jakaś znajoma - bo jeśli dyrektorka zatrudniła na zastępstwo - no to w wypadku, kiedy autorka jest na wychowawczym przez wakacje, osoba zastępująca jest formalnie w pracy, więc dostaje pensję za wakacje. to by tłumaczyło tę chęć wysłania autorki na wychowawczy.

              umowe na czas określony zawiera się tylko ze stażystą, i jest to umowa roczna. nie można jej zawrzeć z nauczycielem kontraktowym i żadnym innym poza stażystą. jedyna forma umowy w tym wypadku to umowa na czas zastępstwa. taka może być zawarta do dnia przewidywanej nieobecności, a potem ewentualnie przedłużana - w umowie na zastepstwo zwykkle nie pisze się konkretnej daty, ale formułę - na czas nieobecności. to jest wygodniejsze, bo nie trzeba przedkładac kolejnych umów i aneksów, gdyby nieobecność się wydłużyła.

              droga autorko - nie daj się - kolokwialnie mówiąc - wydymać wink
              • yoka1 Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 22:32
                solaris31 napisała:

                > umowe na czas określony zawiera się tylko ze stażystą, i jest to umowa roczna.
                > nie można jej zawrzeć z nauczycielem kontraktowym i żadnym innym poza stażystą
                > . jedyna forma umowy w tym wypadku to umowa na czas zastępstwa.

                ale przecież to fikcja istniejąca tylko w Karcie Naucz. Teraz roczne umowy to standard, a jak się nie zgodzisz, to ktoś inny chętnie się zgodzi na taki układ.
                A osoba zast. przecież dostanie ekwiwalent za urlop skoro cały r.szk. przepracowała, tylko, że będzie miała lukę w zatrudnieniu na czas wakacji.
                • solaris31 Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 22:45
                  dyrektor w szkole publicznej, samorządowej lub resortowej, zatrudniając nauczyciela na podstawie umowy na czas określony robi to niezgodnie z prawem.

                  wyjątkiem od tej reguły są szkoły, które prowadzą np. stowarzyszenia - tam rzeczywiście nie stosuje się przepisów KN, tylko KP. i tam mogą być umowy roczne, lub z przerwą na wakacje - wtedy nie działa przepis mówiący o tym, że 3 umowa jest umową stałą.

                  • gosia.w40 Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 23:13
                    Obecnie każdy nauczyciel, przynajmniej w moim środowisku (gmina, województwo) jest zatrudniany na rok, nawet jeżeli nie jest to zastępstwo tylko etat za nauczyciela, który przeszedł na emeryturę itp., dopiero trzecia umowa jest na czas nieokreślony
                  • yoka1 Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 23:13
                    solaris31 napisała:

                    > dyrektor w szkole publicznej, samorządowej lub resortowej, zatrudniając nauczyc
                    > iela na podstawie umowy na czas określony robi to niezgodnie z prawem.
                    >

                    ależ oczywiście, że niezgodne, ale tak to teraz działa w większości szkół. Smutne, ale prawdziwe...
                    • solaris31 Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 23:19
                      taka umowa nie jest ważna, i w razie W - można ją spokojnie zaskarżyć np w przypadku nieodnowienia lub próby zwolnienia z pracy - sprawa jest wygrana bez najmniejszego kłopotu, bo dyrektor nie przestrzega przepisów. i w ogóle sądu nie interesuje to, że robi to na polecenie tak zwanego organu prowadzącego. umowa jest nie ważna, z mocy prawa ma byc inna i koniec.
                      • yoka1 Re: do mam nauczycielek 13.02.13, 09:29
                        solaris31 napisała:

                        > taka umowa nie jest ważna, i w razie W - można ją spokojnie zaskarżyć np w przy
                        > padku nieodnowienia lub próby zwolnienia z pracy - sprawa jest wygrana bez najm
                        > niejszego kłopotu, bo dyrektor nie przestrzega przepisów.

                        no to byś się zdziwiła. znam kilka osób, które miały właśnie umowy na rok i były tak samo przekonane, jak i Ty, że umowy są złe i to wina dyr. więc jak pójdą do sądu to od ręki wygrają. Więc jak się okazywało, że w kolejnym r.szk. nie ma dla nich rzekomo godzin a więc umowa wygłasła i idą na zieloną trawkę, to od razu szły do sądu święcei przekonane, że to one mają rację i sąd pogodni dyrekcję. No i się zdziwiły. Żadna z tych osób nie wygrała. Zadzwoń do kuratorium lub organu prowadzącego, to się dowiesz, ciekawych rzeczy.
                        Moja koleżanka mianowana z umowy na stałe została zwolniona, a kontraktowi nie. Zadzwoniła do organu prowadzącego i powiedziano jej, że to dyrektor decyduje kogo zatrudnia i widocznie jest z niej niezadowolony skoro dał jej wypowiedzienie.
                        • solaris31 Re: do mam nauczycielek 13.02.13, 10:20
                          mówsz o dwóch różnych rzeczach - o umowie i zwolnieniu.

                          jeśli nie ma godzin, dyrektor może zwolnić nauczyciela nawet z umową na podstawie mianowania - i zwykle tak się właśnie dzieje, bo ci z niższym stopniem mają niższe pensje, więc rachunek ekonomiczny jest prosty.

                          ale nie wolno zwolnić nauczyciela od tak sobie, jeśli są godziny w szkole. mój znajomy zostal zwolniony, jego godziny przesunięto innemu nauczycielowi, sprawę w sądzie wygrał na 1 rozprawie i dyrektor musiał go przywrócić do pracy.

                          do kuratorium nie mam co dzwonić - jestem własnie na podyplomówce z zarządzania, i akurat na ten temat dyskutowaliśmy z babką z kuratorium - omawialiśmy dokładnie przepisy prawa oświatowego w zakresie zatrudnienia, więc mam zupełnie jasną sytuację.

                          jeśli w szkole nie ma godzin, to żadna umowa nie chroni niestety. jeśli godziny są, dyrektor ma związane ręce. nauczyciela bardzo trudno jest zwolnić, nad czym czasem ubolewam mówiąc nawiasem. ale nie mieszaj 2 różnych rzeczy. czymś zupełnie innym jest zwolnienie z przyczyn ekonomicznych, a zwolnienie spowodowane widzimisię dyrektora.
                  • kasnova Re: do mam nauczycielek 13.02.13, 00:11
                    solaris31 napisała:

                    > dyrektor w szkole publicznej, samorządowej lub resortowej, zatrudniając nauczyc
                    > iela na podstawie umowy na czas określony robi to niezgodnie z prawem.


                    Nie tak do końca. Wg KN w przypadku potrzeby wynikającej z organizacji nauczania dyrektor może zawrzeć z każdym nauczycielem umowę na czas określony. Potrzebę taką można uzasadnić różnie, dyrektorzy często nadużywają tego przepisu, ale są okoliczności, kiedy umowa na czas określony na cały rok szkolny jest zgodna z prawem.
                    • solaris31 Re: do mam nauczycielek 13.02.13, 10:27
                      ta umowa o której piszesz - czyli potrzeba wynikająca z organizacji nauczania - dla przykładu - zajęcia takie mają jakąs tam okresloną liczbę godzin - załóżmy, że 20, i są realizowane w 1 półroczu. wtedy dyrektor może zatrudnić osobę na to półroczne na podstawie umowy na czas określony.

                      nie wolno zatrudnić na czas określony nauczyciela na przykład matematyki na cały rok szkolny i nie można tego tłumaczyć potrzebą organizacyjną szkoły. no nie wolno.

                      prawda jest taka, że w szkołach prowadzonych przez samorządy i ministerstwa każdy nauczyciel od kontraktowego wzwyż ma miec umowę na czas nieokreślony, mówi o tym art 4 KN. umowa określona - tylko dla stażysty, i tylko na jeden rok.

                      ale oczywiście, przyjmuję do wiadomości , że dyrektorzy i organy prowadzące szkoły milczą w sprawie tych przepisów, bo jest im tak wygodnie. ale nie można mówić, że jest to zgodne z prawem.
                      • solaris31 Re: do mam nauczycielek 13.02.13, 10:27
                        errata - nie art 4, ale rozdział 4 KN.
          • iwles Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 21:08

            jeżeli została zatrudniona na zastępstwo, to nie mogla do 31.08, tylko na czas twojej nieobecności. Twoja nieobecność konczy się 30.06, więc i jej umowa tez.
            No chyba że jest to jakas jej znajoma i obiecala jej pracę jeszcze przez wakacje, dlatego probuje ciebie namowic na wychowawczy.
            • yoka1 Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 21:29
              umowa na zast. jest otwarta. Chyba, że ten ktoś dostał zwykłą umowę i teraz dyra kombinuje
    • kasnova Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 20:53
      Szefowa ma jakieś pomysły z kosmosu.
      Ty masz dwa sensowne wyjścia -
      1. Wracasz na tydzień do pracy i, jak już ktoś pisał, bierzesz 2 dni opieki, więc zostaną Ci 4 dni do faktycznego przepracowania;
      2. Bierzesz do 28.06. L-4 i potem dostajesz normalny urlop.

      Jeśli chodzi o osobę zastępującą, to po pierwsze: czy jest zatrudniona od 1 września? Bo jeśli nie, to i tak umowę może mieć na czas nie dłuższy niż koniec zajęć dydaktycznych. Jeśli tak, no trudno, przecież wiedziała, jakie są warunki umowy. A poza tym będzie miała wypłacony ekwiwalent za urlop i wcale nie wyjdzie na tym o wiele gorzej, niż gdyby miała umowę do końca sierpnia.

      Aha, nikt nie może Cię zmusić do wzięcia wychowawczego.
    • achtel75 Re: do mam nauczycielek 12.02.13, 21:00
      W 2011 roku byłam w podobnej sytuacji - do rozpoczęcia wakacji pozostały mi chyba dwa tygodnie. Poprosiłam o udzielenie mi urlopu wychowawczego na okres tych dwóch tygodni, a następnie wykorzystałam urlop wypoczynkowy za bieżący rok. Nie pamiętam już szczegółów,ale dużo wtedy na ten temat czytałam w internecie i znalazłam jakiś zapis o tym,że jeżeli urlop wychowawczy trwa krócej niż miesiąc, nie tracę prawa do wakacji. Za okres wakacji otrzymałam wynagrodzenie.Poniżej podaję link do forum,na którym omawiane są tego typu sytuacje:
      www.45minut.pl/forum/topics28/urlop-macierzynski-vt5423,75.htm
    • patr77 Re: do mam nauczycielek 13.02.13, 07:21
      Dyrekcja coś nakręciła z umową na zastępstwo,nie miała prawa dać umowy dłużej, niż Twoja planowana nieobecność. I tak jak piszą dziewczyny, nie ma co bawić się w altruizm. Wracaj do pracy.Od razu napisz o dwa dni opieki lub weź zwolnienie na te dni. To końcówka roku, więc już raczej w szkole będzie na luzie. Nie daj się namówić na wychowawczy, bo na nim stracisz. Poza tym, jeśli nie jesteś nauczycielem dyplomowanym i robisz jakiś stopień awansu, to przez macierzyński wszystko już się przedłuża, a przez wychowawczy przeciągnie jeszcze bardziej. Mi skończył się macierzyński 3 tygodnie przed wakacjami, wróciłam do pracy. A dzieciem w tym czasie zajęła się babcia. Więc jeśli masz możliwość znalezienia opieki do dziecka na te 4 dni, to się nie wahaj ani chwili i wracaj do szkoły.
    • zebra12 Re: do mam nauczycielek 13.02.13, 08:30
      Też miałam podobną sytuację. Poszłam na L4.
    • jolunia01 Re: do mam nauczycielek 13.02.13, 11:19
      Pani dyrektor coś kręci. Polecam dokładną analizę art 64-67 KN.
      A co do "gruszowego" - świadczenia z ZFŚS reguluje inna ustawa; skoro w tym roku ci się należy, to sam fakt przebywania na urlopie wypoczynkowym (niezależnie od tego czy bieżącym, czy zaległym) w odpowiednim wymiarze czasu daje ci prawo żądania wypłaty świadczenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja