Dodaj do ulubionych

Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^

14.02.13, 21:53
Muszę sobie popluć, żeby ciśnienie zeszło. Eks mnie zak12345l do białego kiedy poruszyłam delikatny temat alimentów i ich ewentualnego podwyższenia.

Moje argumenty wiadomo: koszty utrzymania dziecka wzrosły i za chwilę wzrosną jeszcze bardziej; eks nie wywiązuje się z planu wychowawczego; alimenty nie były podnoszone od 2009 r.; inflacja; kwota 600 zł na warszawskie realia jest żenująca i tyle sądy zasądzają trwale bezrobotnym rencistom z paraliżem w wioskach na Mazurach; etc.

Jego argumenty: on nie ma z czego (mówię: idź dorobić); to on chce połowę ulgi na dziecko (wyśmiałam, pokrywam za to koszt obozu); to on chce żeby mu dziecko dowodzić na weekendy, bo benzyna kosztuje (wyśmiałam, orzecznictwo SN); bo inni ojcowie tylko płacą i się nie interesują (och pliz, powiedz to w sądzie); on płaci kredyt (pierwszeństwo mają alimenty, orzecznictwo SN); weźmie najlepszego prawnika i nawet kredyt na to (zapytałam czy mu nie żal kasy). I w ten deseń.
Odporność na real mnie wk... do białego. Wszystkie przepisy i orzeczenia do jakich się odwoływałam są do sprawdzenia w necie w ciągu 3 minut. Mówię grzecznie, facet, ileś razy naciąłeś się na to, że mi nie uwierzyłeś, chcesz ponownie? po co ci to? .

Zaproponował stówę podwyżki z zastrzeżeniem, że wtedy będzie jadł suchy chleb, bo na więcej mu nie starczy (idź dorobić, to Warszawa jest, a nie wioska na Mazurach), a jak chcę więcej to mogę iść do sądu.
Ok, przekonał mnie.uncertain
Obserwuj wątek
    • podkocem Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:00
      no ale czym Cię wkurzył?
      • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:06
        Upartym negowaniem faktu, że kwota 600 zł jest żałosna i że potrzeby dziecka (i koszty utrzymania) od 2009 r. zdążyły mocno wzrosnąć.
        I tym, że stara się wywołać we mnie poczucie winy (będzie głodował!) i robi ze mnie pazerną sucz. Uświadomiłam mu jakie kwoty chodzą w stolicy w odniesieniu do dzieci osób zarabiających jednak nieco więcej niż wynosi średnia krajowa.uncertain
        • podkocem Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:19
          eee, tam, nie znam żadnego alimenciarza któryby się nie targował tongue_out

          Eks siostry mojego M uważa, ze powinien mniej płacić bo zajmuje się dzieckiem prawie pół na pół gdyż bierze młodą na... weekendy big_grin A najlepsze odstawił tydzień temu. Zadzwonił do M najeżdżając na jego siotrę że ta nie zajmuje się corką i pozwala 13latce czytać jakieś książki do 3 nad ranem nie weryfikując co dziecko czyta. Nawijał tak przez godzinę.

          Następnego dnia (sobota) zadzwonił do M z pytaniem czy nie moglibyśmy przenocować młodej bo on nie ma już do niej cierpliwości.. M tarzał się niemal ze śmiechu na podłodze. Jego siostra też gdy się o jego pomyśle dowiedziała. A wkurzenie? Jakie wkurzenie? To normalne jest. Dochodzący tatusiowie zawsze krytykują metody wychowawcze matek i uważają, że matka wydaje pieniądze dziecka na własne waciki. Taka jest norma i nie ma powodu do nerwów.
          • baltycki Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 23:22
            podkocem napisała:

            > eee, tam, nie znam żadnego alimenciarza któryby się nie targował tongue_out
            Poznaj, baltycki jestem.
            • eliszka25 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 08:39
              baltycki napisał:

              > podkocem napisała:
              >
              > > eee, tam, nie znam żadnego alimenciarza któryby się nie targował tongue_out
              > Poznaj, baltycki jestem.

              to mozecie sobie podac reke z moim mezem. nie tylko sie nie targowal, ale sam zaproponowal alimenty na tyle wysokie, zeby zaspokoic nie tylko potrzeby dziecka, ale jeszcze jego matce zostawalo "na waciki"
              • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:06
                eliszka25 napisała:
                > to mozecie sobie podac reke z moim mezem. nie tylko sie nie targowal, ale sam z
                > aproponowal alimenty na tyle wysokie, zeby zaspokoic nie tylko potrzeby dziecka
                > , ale jeszcze jego matce zostawalo "na waciki"

                Ja też płacę większą część mojej pensji. Jem "suchy chleb", jeśli trzeba, gdybym poszedł do sądu, dostałbym obniżenie alimentów. Nie pójdę do sądu, nie dam się tak poniżyć, kontaktów z byłą nie utrzymuję, niech ma i niech się Była w nos pocałuje.
                Liczę z czasem na jakieś dodatkowe dochody, jeśli trzeba będzie, to zdechnę z głodu, ale nie ulegnę.
                Ja bym z Triss zupełnie nie rozmawiał, dziwię się, że jej były mąż w ogóle się z nią spotyka, powinien jej unikać jak zarazy.
                • tully.makker Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:47
                  No ale ty alz i z dziecmi nie utrzymujesz kontaktu, n'est ce pas?
                • jamesonwhiskey Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 12:35
                  > Ja bym z Triss zupełnie nie rozmawiał, dziwię się, że jej były mąż w ogóle się
                  > z nią spotyka, powinien jej unikać jak zarazy.


                  generalnie to sie dziwie gdzie ona tych swoich dobiegaczy znajduje
                  mnie na odleglosc odrzuca
          • wuika Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 08:46
            Znam mojego kuzyna. Płaci 1000zł, przylatuje na 1 weekend w miesiącu ze Szkocji (matka nie pozwala na częstsze 'widzenia'), funduje dziecku wakacje, szkołę językową, zajęcia dodatkowe. Kiedy przy zasądzonych 400zł płacił 1000zł, eks wymyśliła, że można poprosić o jeszcze więcej, wniosła o 4tysiące (4 lata temu), sędzina ją wyśmiała.
            • podkocem Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 12:24
              No, jeśli zarabia na wyspach to 1000 zł nie jest wcale wielką kwotą, to jakies 200 funtów z czego 80 dostaje jako Child Benefit czyli płaci de facto 120 z własnej kieszeni. Dla porównania, ja za wynajem mieszkanie płacę 1300 funtów. Gdyby matka też mieszkała z dzieckiem na wyspach, wspaniałomyślny pan tatus płacił by 2-3 razy tyle.
              • wuika Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 12:32
                Mieszka aktualnie na wyspach. Nie mieszkał tam zawsze. Też ma 'nową' rodzinę i dwójkę dzieci. Nie wiem, ile i jakich pieniędzy dostaje ze zwrotów, wiem, że alimenty płaci, do opieki się przykłada, nie wymiksowuje się z odpowiedzialności za własne dziecko.
        • vre-sna Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:26
          Przykre jest to, ze zyjemy w tak chorej rzeczywistosci, gardlowanie sie o alimenty nie powinno w ogole miec miejsca, ty, jako pelnoprawny obywatel powinnas miec mozliwosc dzieki swojej pracy zarabiac godnie, a faceta powinno stac na odpowiedni poziom alimentow.
          • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:31
            Ale o czym Ty do mnie rozmawiasz?
            Ja zarabiam na tyle przyzwoicie, że mogę w/w rzeczy opłacać bez przymierania głodem i losowania rachunków do zapłacenia. Co nie oznacza, że mam ochotę na zdejmowanie z eksa odpowiedzialności finansowej za dziecko.
            To czy go stać czy nie, nie jest moim problemem. To jego problem, nie mieszkamy w wiosce na Mazurach etc.
            • vre-sna Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:45
              Alez ja rozumiem twoj wku.w, tylko mnie np niskie ( bo 600 zl to w skali kraju jest malo, nie tylko w stolicy) nie zmusilyby w ogole do tracenia zdrowia, gdyby z moich starczalo, szczerze, szarpanie sie o trzy stowy bym w takiej sytuacji odpuscila, szkoda czasu i zlych emocji.
              • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:49
                O nienie. Nie widzę żadnego powodu dla którego miałabym odpuszczać. Odpuszczanie demoralizuje CBDU. Trzy stówy więcej zaproponowałam polubownie, wniosę o więcej oczywiście.
              • vre-sna Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:49
                Tym bardziej, ze twoj byly jest z tych manipulujacych, to tylko podnosi cisnienie
            • saphire-2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:02
              Triss, a ty pochodzisz z jakiejś wioski na Mazurach, że kilka razy o tym mówisz ?

              Trzeba było sobie wybrać lepszego i bogatszego ojca dla dziecka wink
              • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:13
                Koszty życia w wiosce na Mazurach i możliwości zarobkowe są niższe niż w dużym mieście - stąd zestawienie. W wioskach na Mazurach bywam wakacyjnie i nawet ceny dla turystów w sezonie są niższe niż w stolicy.
    • cherry.coke Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:02
      Niech sobie z sadem pogada...
    • krejzimama Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:08
      Myślałam, że zadzwonił.
      • zuzi.1 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:17
        brawo triss, masz prawo dbac o potrzeby dziecka, świetnie sobie radzisz w tym temacie
        • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:23
          Nie świetnie, bo czuję się jeleniem. Pokrywam koszty zajęć dodatkowych (na razie nieduże, ale za chwilę syn może zmienić zainteresowania); daję kieszonkowe; opłacam każde g...o klasowe - składki, bilety, teatr, warsztaty takie i siakie, wycieczka, zdjęcia, obiady etc. i krew mnie zalewa.

          A eks ma tupet radośnie rzucać, że przecież dziadek (mój ojciec) i moja siostra czasem starszakowi fundują jakieś atrakcje czy coś mu kupują. Mówię cudownie, nie mam nic przeciwko, żeby jakaś twoja ciotka czy kuzynka też starszaka gdzieś zabierała czy dawała prezenty, naprawdę, nie robię problemów.
          • zuzi.1 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:58
            W porównaniu do innych mam po rozwodzie radzisz sobie świetnie, uwierz, jestes doskonale przygotowana merytorycznie do niestety walki z eksem o alimenty i tak trzymaj. Powinnas co m-c robic w szablonach Excela zestawienie swoich wydatków fin. na dziecko, plus wkładu w opiekę na dzieckiem i co jakis czas, gdy kwota alimentów nie pokrywa niezbędnych wydatków na dziecko występowac do sądu o korektę wysokosci alimentów, plus podwyżka o inflację, załączając stosowne dane plus podkładki pod to. Gdyby wszystkie mamy były tak przygotowane do argumentacji merytorycznej, myślę, że sądy musiałyby w końcu zacząc zasądzac jakieś realne kwoty alimentów, a nie kwoty jak na waciki...
            • pulcino3 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 07:57
              ha-ha-ha....
              miałam wydatki w exelu, rachunki, faktury za buty ubrania,ortodontę, itd.

              - nie miałam adwokata, bo mi szkoda kasy było ( a może po prostu jej nie miałam)

              Mój ex za to miał na adwokata i facetowi z działalnością ( zestawienia wykazywały że zakupywał wciąż nowy towar- ale przynoszącą oczywiście same straty) zasądzili w 2011 450zł na nastolatka smile
              przy czym sędzina mnie zapytała czy nie mogę sobie gdzieś dorobić??? big_grin został wywleczony cały mój majątek, musiałam się z każdej złotówki tłumaczyć skąd, jak itd.

              ex to święta krowa

              te rozprawy bo było ich 3 - były kompletnym żenuła a i tak kwota ostateczna okazała się kwotą z zabezpieczenia ( które na starcie określili, czyli po co ten cyrk?)

              Powiedziałam nigdy więcej , moje nerwy , czas są cenniejsze niż te żenujące tarzanie się i żebranie o pieniądze na własne dziecko.

              I jeszcze jedno - najważniejsze - mój ex od wniesienia o podwyżkę przestał płacić kompletnie alimenty - totalnie nic , zero I oczywiście komornik nie ma z czego ściągnąć - działalność zamknął i ma się dobrze.
              • pulcino3 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 08:03
                A- w 2008 miałam zasądzone 400 smile
                • zuzi.1 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:06
                  Pulcino, popełniłas błąd nie biorąc DOBREGO adwokata, potraktowano Cię w związku z tym jak zwykłego, szarego Kowalskiego, bez kompetencji, którym nie nalezy się zbytnio przejmowac, mąż był traktowany z odpowiednimi "honorami'", z uwagi na adwokata własnie. To jest podstawowy błąd, w walce o alimenty liczy się wszystko, dobre dowody, przygotowanie merytoryczne matki, nastawienie na osiągnięcie celu i nie poddawanie się, konsekwncja plus BARDZO DOBRY ADWOKAT do pomocy w walce przed sądem. Zauważ, że wielu ludzi, bez odpowiedniej obrony prawnej jest zwyczajnie "zlewanych" przez różne instytucje, w tym sądy, gdy pojawią się w eskorcie DOBREGO i SKUTECZNEGO adwokata, wówczas podejscie do nich zmienia się radykalnie. Łatwiej olac maluczkiego Kowalskiego niż Pana/Panią w todze z ogromnym doswiadczeniem zawodowym...
              • mlodyniedowziecia Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 15:20
                To jest właśnie memento dla Triss.
                Wysokość alimentów nie zależy od przedstawionych rachunków, ale od:
                - potrzeb uprawnionego (dziecka),
                - możliwości zobowiązanego (ojca),
                - ew. istnienia innych osób zobowiązanych do utrzymania dziecka i ich dochodów i majątku (matka).
                Oczywiscie jeszcze od poglądu i humoru sędziego.
                Potrzeby to nie zgromadzone rachunki, ale rzeczywiście konieczne wydatki, które trzeba ponosić. Tak więc gdy dziecko (małe) nie potrzebuje opiekunki bo zajmuje się nim babcia, albo matka nie pracuje nikt nie policzy opiekunki. Jeżeli chodzi do szkoły państwowej i dobrze się uczy, sąd nie doliczy kosztów szkoły prywatnej , bo matka chciałaby tam je przenieść.
                Sędzia nie bierze pod uwagę okoliczności przyszłych (możliwa zmiana hobby). W zasadzie dla uczącego się dziecka są to: jedzenie, ubrania, mieszkanie, kultura, wakacje itp., nauka. Sąd Rejonowy zajmuje się także patologią i gdy ma przed oczami bite dzieci z takich rodzin, to spuszcza po pasku matki żądające 4000 "bo synuś musi jeździć na wakacje 2 razy w roku na Hawaje, a student nie może pracować bo taki wrażliwy".
                Możliwości zobowiązanego to druga strona. Ile zarabia lub mógłby zarabiać (nikt przy tym nie zmusza do pracy 3 etaty, chodzi o zawód wyuczony i wykonywany). Widząc setki ojców taki sędzia wie, że budowlańcom teraz ciężko, a lekarze mają lepiej i nie podniesie alimentów na podstawie wysokich pensji sprzed 3 lat. Ojcowie często przedstawiają zaświadczenia lekarskie, że chorzy i nie mogą pracować dodatkowo (kręgosłup, serce itp.). Nie przejdzie sytuacja tylko sytuacja gdy pracuje w firmie mamusi za minimalną a jest np. wziętym architektem, jeździ drogim autem itp.
                Sędzia patrzy też na potrzeby ojca (nie ma możliwości, aby jadł suchy chleb, żeby syn miał na prywatną szkołę), czy ma dodatkowe dzieci, nową rodzinę, musi gdzieś mieszkać (zwłaszcza jeśli zostawił byłej wspólne mieszkanie).
                Argumenty o orzeczeniu SN mogą przestraszyć najwyżej średnio rozgarniętego ex-a bo rozsądny weźmie sobie adwokata i ten mu pokaże 3 orzeczenia w przeciwnym kierunku. Sąd podejdzie do tego podobnie, chyba że to uchwała SN a najlepiej całej izby SN.
                Każdy adwokat, jak miała okazję pokazać pulcino3, przedstawi matkę jako zimną sukę, a ojca jako biednego misia co suchy chleb je. Niewielu ma ochotę na takie przedstawienie i dlatego rady - jeśli mnie stać nie walczę o podwyższenie, są rozsądne. Inwestycja exa w pełnomocnika, nawet jak trzeba się zapożyczyć będzie rozsądna (lepiej raz zapłacić kilka tysięcy niż potem kilka tysięcy rocznie).
                Zwłaszcza, że teraz sądy patrząc na dochody matek i ich majątki (często wyższe niż ojców), przyznają alimenty z dolnej półki i namawiają do dorabiania matkę (wyjątkiem malutkie dzieci).
                Nie mam praktyki w Warszawie, ale w wielu innych miastach średnia na dziecko to ok. 500-600 zl, alimenty 1000 są uważane za wysokie. W Warszawie facet zarabiający w zawodzie trochę ponad średnią krajową ma także wyższe koszty i sąd to bierze pod uwagę w części "możliwości zobowiązanego". Dlatego nawet wyższe "potrzeby uprawnionego" nie zawsze to zrównoważą.
                Ja jestem zdania - najlepiej po dobroci , bo jak ex faktycznie jest nieegzekwowalny (nic nie ma i może zarabiać na czarno) to nawet najwyższe zasądzone alimenty moga sie okazać tylko świstkiem papieru.
          • iwoniaw Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 23:02
            CytatA eks ma tupet radośnie rzucać, że przecież dziadek (mój ojciec) i moja siostra
            > czasem starszakowi fundują jakieś atrakcje czy coś mu kupują.


            Padłam big_grin Cudowny argument na brak konieczności dokładania się do utrzymania przez ojca dziecka - wszak rodzina matki coś dziecku daje big_grin
            • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 23:11
              Tia... niech powie to w sądzie...
              Serio, nie mam nic przeciwko temu, żeby dziadkowie/inni krewni ze strony ojca dziecka też coś dawali. D

              Argument eksa - bo on przecież też dziecku funduje różne atrakcje. Mówię o wakacje jest walka, w ferie nie zabierasz, nie chodzisz z nim do kina/teatru, nie byłeś z nim nigdy na zajęciach sportowych czy basenie, nie jeździsz na wycieczki poza miasto, w weekendy siedzisz na d..ie i grasz z nim na kompie. To o jakich atrakcjach mówisz?
              • przeciwcialo Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:33
                Może dla młodego to atrakcja posiedzieć z ojcem i pograc po całym tygodniu twojego planu wychowawczego?
                • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 20:42
                  Oczywiście, że to dla dziecka atrakcja. Ale dla eksa to atrakcja bezkosztowa i bezwysiłkowa więc nie może mi chrzanić, że zapewnia Bóg wie co.
            • ciociacesia alez to przeciez ma sens 15.02.13, 10:12
              >
              > Padłam big_grin Cudowny argument na brak konieczności dokładania się do utrzymania p
              > rzez ojca dziecka - wszak rodzina matki coś dziecku daje big_grin

              dziecku nic nie brakuje, on ile moze bez wysiłku to daje, co za roznica skad dziecko ma pieniadze skoro nic mu nie brakuje. przyznaj sie chcesz w ramach sprawiedliwosci dziejowej karac i mscic sie na exie tudziez wpływac na jego zycie (niech idzie dorobic). niedobra ty
    • brak.polskich.liter Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:20
      triss_merigold6 napisała:

      > Zaproponował stówę podwyżki

      Jaki, qrde, ludzki pan. Buahahaha.

      (...)

      > a jak chcę więcej to mogę iść do sądu.

      Coz, w takim razie zastosuj sie do zyczenia pana.

      Wiesz co, mam cicha nadzieje, ze facet jednak ochlonie, oprzytomnieje i ogarnie sie, bo gosc skapiacy na wlasne dziecko to jednak zalosc nad zalosciami.
      • krejzimama Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:22
        Stówa od 600 to prawie 18%.
        Sporo.
        • heca7 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:31
          Moja matka ma znajomą a ta córkę i wnuczkę. Były partner córki na rozprawie o alimenty zapytany przez sędzinę- czemu nie zapłacił pan alimentów w czerwcu???- bo kupiłem samochód i nie miałem pieniędzy surprised A czemu w takim razie w lipcu pan nie zapłacił?!? - bo wysoki sądzie w lipcu kupiłem motor...
      • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:28
        Zapytał ile proponuję. Mówię uprzejmie, że 900 zł to absolutne minimum. Zawał, wylew i w ogóle mowę mu odebrało z oburzenia. - To idź do sądu. To pójdę oczywiście. Lojalnie uprzedziłam, że będę wnosić o więcej. Nie uwierzył mi.
        Po raz n-ty o czymś lojalnie uprzedzam i mi nie wierzy. Ściana.

        Aha, w to, że alimenty nie są obligatoryjnie 50/50 też mi nie uwierzył. Mówię, orzecznictwo SN, KRiO etc. wszystko do sprawdzenia.
        I nie wiem, idiota czy wyparcie.
        • brak.polskich.liter Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:42
          Oddychaj. Kwiat lotosu na tafli i takie tam.
          Glupota, wyparcie, czy inne zwarcie to nie Twoj problem.
          Chyba nie po to sie rozwodzilas, zeby teraz doroslego chlopa edukowac jak dzieciaka i tlumaczyc, ze jak bedzie pakowac palce miedzy drzwi i futryne, to w koncu bedzie buba, nie?

          Albo facet sobie to przemysli, jak juz ochlonie i okaze sie bardziej, hmm, wspolpracujacy (ostatecznie spokojnie moglby sie dogadac proponujac wiekszy wklad czasowo-opiekunczy, gdyby mial finansowy noz na gardle. Proponowalas mu cos takiego?), albo pisz pozew o podwyzszenie kwoty alimentow i tyle.
          • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:54
            Nie realizuje tego wkładu czasowo-opiekuńczego jaki ma ustalony w planie wychowawczym. P
            Zaznaczyłam powyższe oczywiście. Heloł, to Warszawa, jego finansowy nóż na gardle mnie nie interesuje, ma czas na życie towarzyskie i inne atrakcje = ma czas dorabiać na potrzeby dziecka.
            • saphire-2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:05
              Heloł, to warszawa wink dobre
            • jagienka75 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:55
              > Zaznaczyłam powyższe oczywiście. Heloł, to Warszawa, jego finansowy nóż na gard
              > le mnie nie interesuje, ma czas na życie towarzyskie i inne atrakcje = ma czas
              > dorabiać na potrzeby dziecka


              I coż z tego, że Warszawa? Czy poza stolicą ludziom żyje się lżej???
              Osobiście znam tylko dwie matki, które dostają po tysiąc złotych alimentów na dzieci, ale to tylko dlatego, ponieważ byli mężowie ( obaj panowie) prowadzą własne firmy i ich na takie alimenty stać. Reszta pań może sobie pomarzyć o takiej kasie na dzieci. Dostają po 300-400 złotych.
              Jeśli Twój były kokosów nie zarabia, nie licz na cud.
              • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:17
                To, że w Warszawie są wyższe koszty życia, zwłaszcza te dotyczące edukacji, zdrowia, usług sportów i szeroko rozumianej rozrywki.
                Eks nie prowadzi firmy i nie ma opcji, żeby wykazywał zerowy dochód. Zarabia więcej niż najniższa czy średnia krajowa. Dziecko kosztuje, im starsze tym więcej i czas żeby to zauważył.
        • tully.makker Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:50
          No to moj ex wyuczalny byl. raz powiedzial: spotkamy sie w sadzie. Spotkalismy sie i dostal tak po dupie, ze juz odtad zawsze sie dogadywal polubownie. Zwlaszcza gdy mu adwokatkam powiedziala, ze taki deal jaki ja porponuje w sparwie podzialu majatku to ma brac jak najszybciej, zanim sie rozmysle, bo moge ugrac 2 razy tyle.
        • ciociacesia moze liczy na sedziego wspólczujacego 15.02.13, 10:24
          biednym uciesnionym eksiom? troche ich jest - szansa ze trafi wieksza niz w totolotku
    • madzioreck Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:30
      > Jego argumenty: on nie ma z czego (mówię: idź dorobić); to on chce połowę ulgi
      > na dziecko (wyśmiałam, pokrywam za to koszt obozu); to on chce żeby mu dziecko
      > dowodzić na weekendy, bo benzyna kosztuje (wyśmiałam, orzecznictwo SN); bo inni
      > ojcowie tylko płacą i się nie interesują (och pliz, powiedz to w sądzie);

      Nie powiedz, tylko trzeba go było nagrać. Co za cymbał...
      • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:35
        A po co nagrywać...
        Nie odczuwam potrzeby brania adwokata. Sorry, nie mamy oboje wykształcenia na poziomie rzucona podstawówka, nie zarabiamy najniższych pensji, świeże PIT-y mogę przedstawić, uzasadnione potrzeby dziecka obejmują m.in. edukację, rekreację, wypoczynek, zdrowie. Sądy warszawskie jednak lokalny real biorą pod uwagę.
        • madzioreck Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 14:55
          A tak mi przyszło do głowy, na wypadek, jakby eksio przed sądem zechciał zgrywać troskliwego tatunia, co to się dzieckiem zajmuje i kasę ładuje poza alimentami, ale właściwie nie wiem, czy sądy biorą to pod uwagę, czy tylko kalkulacje na papierze się liczą.
    • nisar Ale wkurzył Cię bo co właściwie? 14.02.13, 22:45
      Spodziewałaś się, że powie: oczywiście moja droga, myślę że tysiąc złotych to minimum na początek. ?

      Triss, bo źle pomyślę o Twoim intelekcie...
      • triss_merigold6 Re: Ale wkurzył Cię bo co właściwie? 14.02.13, 22:51
        Bo neguje oczywistą oczywistość (cytując prezesa) i odpycha od siebie info, że ja wiem lepiej i można to łatwo sprawdzić?
        Głupotą i wywoływaniem poczucia winy mnie wkurzył.
    • kropkacom Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 22:53
      Smutne, że jak już płaci z łaski te zasądzone alimenty to nie chce nic więcej z siebie dać jeśli chodzi o swoje dziecko. Jakby nie patrzył, rozwód dwojga dorosłych ludzi to też, okazuje się, rozwód jednego z nich z dzieckiem.
    • anorektycznazdzira Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 14.02.13, 23:04
      No chce sprawę, to będzie miał sprawę.
      Nie będę niedelikatnie dopytywać, ile gość zarabia, ale domniemywam, że przy warszawskich zarobkach 6 stów to faktycznie przejaw zacięcia charytatywnego ze strony eksmałżonki.
    • anorektycznazdzira PS 14.02.13, 23:09
      Triss, był tu taki wąteczek, gdzie pani wyliczała koszty utrzymania dziecka na bodajże 11 kawałków miesięcznie, oraz teoretyzowała sobie, że w biedniejszej rodzinie byłoby to niecałe 4 kawałki (czy jakoś tak). Alimenty wypadają w zakresie 2-5 tysięcy, zrób kopiuj-wklej z tamtych wyliczeń... wink
    • bloopsar Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 01:19
      > kwota 600 zł na warszawskie realia jest żenująca i tyle sądy zasądzają
      > trwale bezrobotnym rencistom z paraliżem w wioskach na Mazurach

      Tyle samo niestety zasądzają trwale bezrobotnym rencistom w Warszawie.
      • wioskowy_glupek Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 06:57
        Wiesz Triss z jednej strony masz rację, że jeśli od lat te alimenty z 600 zł nie zostały podniesione, to na pewno powinno się to zmienić.
        Z drugiej brzmisz niestety jak kubek, owszem wiem, że facet więcej nie ma ale mnie to nie obchodzi niech sobie dorobi, bo mnie owszem stać żeby opłacić dziecku co sobie tam umyśliłam ale nie chcę.

        Ciekawa jestem co by było gdyby tutaj jakiś tatuś się odezwał, że on sporo zarabia stać go na różne bajery dla dziecka, opłaca mu różne rzeczy ale uważa, że matka powinna płacić większe alimenty a jak nie ma to niech sobie dorobi... albo, sorry ale ja nie zapłacę Ci większych alimentów, bo u mnie dziecko ma dobrze a Ty jak chcesz to sobie dorób.

        Sorry ale to jest żenada, co innego sytuacja mam ale nie chce dać a co innego nie mam.
        • lily-evans01 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 08:45
          Zauważ, że pan był najpierw grzecznie proszony o bardziej intensywne zajmowanie się własnym dzieckiem. A wiem, bo pamiętam poprzedni wątek. W czasie, kiedy ojciec jedzie z dzieckiem na basen, zajęcia dodatkowe, bierze je na weekend, odrabia z nim lekcje, no po prostu kuźwa dzieli się obowiązkami - matka może odpocząć/dorobić.
          Gość sam się prosi o to podwyższenie alimentów nie realizując ustaleń planu wychowawczego, dokładając matce starań, zmarnowanego czasu i wydatków na benzynę itp.
          Dlaczego ona ma robić wszystko, a on nic?
          Mówisz, że on nie ma - jest mnóstwo rzeczy, które rodzic robi dla swojego dziecka i nie wymagają one nakładu finansowego - a odciąża drugiego rodzica w tym czasie.
          Spór zaczął się właśnie od tego.
          • zuzi.1 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:14
            Dokładnie lily-evans, dlatego b. dobrze robi triss chcąc podwyżki alimentów, 1000 zł alimentów w Warszawie to powinno byc minimum na dziecko szkolne i jego potrzeby. A 400, 500 czy 600 zł to zwykła żenada, głupie buty w CCC kosztują 70 zł, a gdzie reszta potrzeb??????
            • triss_merigold6 No zaraz 15.02.13, 13:26
              No zaraz, gdyby eks z własnej inicjatywy zabierał dzieciaka zimą na ferie, latem na 2 tygodnie wypoczynku poza miastem, fundował wycieczki/ciuchy/sprzęt sportowy/elektronikę i tu na miejscu woził na basen i inne zajęcia regularnie, opłacał różne wydatki szkolne, to bym nie występowała o podwyżkę. Ale tego nie robi. Wkład własny w logistykę dziecięcą ma teraz niezbyt duży i nie wyraził chęci zwiększenia go.

              Nie widzę żadnego powodu dla którego ja miałabym pokrywać większość kosztów i jednocześnie w 90% realizować obowiązki opiekuńczo-wychowawcze.
              • zuzi.1 Re: No zaraz 15.02.13, 13:38
                Dokładnie triss, Ty nie jestes wdową, dziecko ma jeszcze ojca, więc niech się ojciec zacznie poczuwac do wychowania i opieki nad własnym dzieckiem. W Polsce przyjęło się, że to matka po rozwodzie, często mniej zarabiająca i mająca mniej wolnego czasu (bo opieka) powinna przejąc na siebie większosc obowiązków dot. opieki nad dzieckiem, w tym kosztów finansowych, a panowie to swięte krowy, które mogą zapłacic w ramach pseudo alimentów 400-600 zł i miec czas na nowe miłości, związki, nowe dzieci i hobby. Czas by to zaczęło się realnie zmieniac i skoro taki jeden pan z drugim założył rodzinę i spłodził dzieci a następnie się rozwiodł powinien ponosic wszelkie koszty z dzieckiem związane na równi z matką, jeżeli nie ma kasy, powinien się zaangażowac czasowo znacznie więcej. W Polsce mamy jakąś wolną amerykankę i mnóstwo niedojrzałych panów, którym zbyt łatwo przychodzi opuszczanie rodziny, zdrady i nie ponoszenie konsekwencji swoich czynów, tylko przerzucanie ich na matki dzieci.
                • triss_merigold6 Re: No zaraz 15.02.13, 13:44
                  To ja się wymiksowałam z małżeństwa, co zresztą nie ma znaczenia w wypadku kosztów utrzymania dziecka. A te koszty są wyższe, bo małolat ma prawie 9 lat, a nie 4. Za chwile będzie nastolatkiem i nie mam ochoty negocjować za każdym razem pokrycia dodatkowych wydatków, bo tu trzeba dokupić ćwiczenia, tam podarł spodnie, a tu wyskoczyło szkolne wyjście czy jakieś urodziny kolegi. Niby drobiazgi, ale po zsumowaniu miesięczym to coraz wyższe kwoty.
                  • wuika Re: No zaraz 15.02.13, 13:50
                    Idź sobie na forum Oszczędzamy, gdzie się dowiesz, że dziecko małe to kosztuje 100-200zł miesięcznie, a takie większe to 500 max. I w ogóle, o co Ci chodzi? suspicious
                  • zuzi.1 Re: No zaraz 15.02.13, 13:54
                    Nie ma znaczenia kto się wymiksował z małżenstwa, dzieci są wspólne, więc koszty i obowiązki równiez wspólne. Kwestia ustalania kwoty alimentów powinna byc jakoś inaczej rozwiązana systemowo, to powinno byc weryfikowane częsciej i koszty powinny byc rozliczane adekwatnie do zaangażowania rodzica. A tak wygląda to ciągle tak, że to matka musi się użerac z niechętnym do płacenia ojcem i walczyc o alimenty dla dziecka plus robic jeszcze za wielbłąda...
                • altz Re: No zaraz 15.02.13, 19:28
                  zuzi.1 napisała:
                  > W Polsce przyjęło się, że to matka po rozwodzie, często mniej zarabiająca i mająca mniej
                  > wolnego czasu (bo opieka) powinna przejąc na siebie większosc obowiązków dot. o
                  > pieki nad dzieckiem, w tym kosztów finansowych, a panowie to swięte krowy, któr
                  > e mogą zapłacic w ramach pseudo alimentów 400-600 zł i miec czas na nowe miłośc
                  > i, związki, nowe dzieci i hobby.
                  Następna kosmitka z Warszawy! big_grin Zainteresuj się kiedyś, jak się żyje w naszym kraju.
                  Dawno jesteś w Polsce? Skąd przyjechałaś?
                  Kobiety się nie zgadzają na wspólną opiekę nad dzieckiem, bo jest tak im wygodnie.
                  Nie raz już widziałem, jak matka rzekomo dokładała do dzieci, chociaż faktycznie nie byłaby w stanie utrzymać się ze swojej pensji.
                  Jest tak i siak, są faceci, którzy unikają alimentów jak ognia, ale są też matki, które by zabiłyby byłego kochanka i sprzedały jego skórę, bo mają go w d..., tak samo, jak mają w d... swoje dzieci, nie doceniając tego, że dziecku potrzebni są oboje rodzice.

                  > W Polsce mamy jakąś wolną amerykankę i mnóstwo niedojrzałych panów
                  Niedojrzałych pań mamy tyle samo, zawłaszczających dzieci, kłamiących i oszukujących.

                  > opuszczanie rodziny, zdrady i nie ponoszenie konsekwencji swoich czynów,
                  > tylko przerzucanie ich na matki dzieci.
                  Obecnie o większość rozwodów wnoszą kobiety i to one porzucają mężów, a potem nie potrafią sobie poradzić z tym finansowo.
                  Jak wprowadzono w Stanach obowiązek opieki naprzemiennej nad dzieckiem, to panie przestały się starać o rozwód, liczna rozwodów spadła o 6 punktów procentowych, bo nie było już tak wygodnie, jak sobie zaplanowały.

                  Nie daj się oszukiwać kobietom, one też kłamią!
            • araceli Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:27
              zuzi.1 napisała:
              > głupie buty w CCC kosztują 70 zł, a gdzie reszta potrzeb??????

              A te 'głupie buty w CCC' w innym mieście to kosztują inaczej? wink
              • zuzi.1 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:44
                Kosztują podobnie, to prawda wink Generalnie uważam, że w Polsce kwoty alimentów powinny byc zasądzane przez sądy w znacznie wyższych kwotach, które by odzwierciedlały prawdziwe koszty związane z utrzymaniem dziecka. A tak mamy takie ciche przyzwolenie na to, aby to rozwiedzione matki były obciążane większoscią obowiązków i kosztów związanych z opieką nad dzieckiem. A panowie po rozwodzie to wolne ptaki, bez większych zobowiązań, wobec własnych dzieci.
                • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:13
                  zuzi.1 napisała:
                  > Generalnie uważam, że w Polsce kwoty alimentów
                  > powinny byc zasądzane przez sądy w znacznie wyższych kwotach, które by odzwierc
                  > iedlały prawdziwe koszty związane z utrzymaniem dziecka.

                  Koszty są takie, na jakie nas stać, nie odwrotnie, jak dowodzisz.
                  Czy wiesz, że jesteś anarchistką? smile
    • abdullah_abdullah Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 07:03
      oczywiscie ze cala sprawe przedstawiasz jednostronnie, wiec niby jak mamy sprawiedliwie ja osadzic. ofkors na forum mamusiek wszystkie ci przyznaja racje, wiec fakt, ukojenie tu znajdziesz
      • mirmunn Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 07:21
        Ja bym się zastanowiła czy warto.
        Mam wrażenie, że chcesz eksa ukarać wyższymi alimentami za to, że ci nie pomaga, nie zajmuje się dzieckiem, nie respektuje planu (pobudki skądinąd słuszne).
        Skoro rzeczywiście już teraz się nie zajmuje, co będzie potem?
        Oczywiście, wyszarpiesz z niego tę parę stówek w sądzie (swoją drogą, chyba lubisz to słowo i lubisz się z ludźmi "szarpać"), ale co zyska na tym wasz syn?
        Dasz eksowi do ręki argument, że płaci, więc może olać dziecko i na pewno nie omieszka on podzielić się z młodym tymi rewelacjami w ten czy inny sposób. Na pewno wykorzysta to jako argument, aby z nim nie spędzać czasu, skoro i tak są z tym problemy już teraz.
        I co- znów pójdziecie do sądu, tym razem szarpać się o weekendy i basen?

        A dzieciak to wszystko widzi, jest coraz starszy i nie żyje na Marsie, zapewniam.

        Ja bym się zastanowiła- powtarzam. Ale nie dlatego, że żal mi misia, tylko miałabym na względzie dobro dziecka. Ty cztery stówki może i zyskasz, ale chłopak będzie miał jeszcze gorszy kontakt z ojcem.

        I dobrze któraś napisała- zachowujesz się jak kubekwkropki- chcesz postawić na swoim, dokopać eksowi, a zapewne i on tobie, pewnie go cieszy twój wk....
        I w tym wzajemnym dokopywaniu gubi się młody- jak u większości rozwodników.
        Smutne to.
        I taaaaaaaaa, wiem, ty tak nie robisz, ty masz racjonalne powody, to inna sytuacja.
        Każda tak mówi.




        • mirmunn Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 07:29
          A, oczywiście nie neguję zasadności samej podwyżki- 600 na dziecko to mało.
          Neguję to, ze znając charakter eksa, brniesz w coś, co odbije się na dziecku (tym bardziej, ze podwyżka jest - choć słuszna- bardziej dla zasady niż dlatego, ze cię nie stać.
          Bo to TY czujesz się tak czy siak... bo TY coś tam, coś tam....
          A skończy się na tym, ze przyjdzie "wyszarpana" kasa przelewem, a młody ojca nie zobaczy.
          Będziesz zadowolona?
          • default Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 08:34
            Mirmunn, pozwól że podpiszę się pod każdym Twoim słowem - całkowicie się zgadzam. Skórka niewarta wyprawki. To nie jest sytuacja, w której alimenty od ojca są "być albo nie być" dla dziecka. Bardziej chodzi o postawienie na swoim, dokopanie i udowodnienie swoich racji niż o te parę stówek.
            Ja w podobnej sytuacji odpuściłam sobie zupełnie - córkę wychowałam zupełnie samodzielnie, nie ujrzawszy nigdy ani grosza z zasądzonych alimentów. Te parę stówek nie były dla mnie warte mojego zdrowia i nerwów oraz tego co piszesz - prawdopodobieństwa doprowadzenia do całkowitego zerwania kontaktów córki z ojcem.
            • lily-evans01 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 08:50
              Czy warto, żeby dziecko miało kontakt z ojcem, który jest po prostu zdemoralizowanym ZŁODZIEJEM? Bo nie łoży i nigdy nie łożył ani grosza z zasądzonej wyrokiem kwoty?
              Jaki przykład dajesz dziecku? Nieważne, jaki jest twój tatuś, byleby był? Potem ta młoda kobieta znajdzie podobnego gnoja partnera, bo będzie od dzieciństwa nauczona, że chłopom wszystko się wybacza... I że nie muszą starać się dla rodziny o nic, choćby na centymetr...
              Tak naprawdę unieszczęśliwiasz dziecko taką pokorną i zgadzającą się na wszystko postawą.
              Rodzicielstwo to nie zabawa, to obowiązki przede wszystkim.
              A ten, kto ich nie wypełnia, to g..., a nie rodzic.
              • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:15
                lily-evans01 napisała:
                > Czy warto, żeby dziecko miało kontakt z ojcem, który jest po prostu zdemoralizo
                > wanym ZŁODZIEJEM? Bo nie łoży i nigdy nie łożył ani grosza z zasądzonej wyrokie
                > m kwoty?
                Żeby komuś coś ukraść, musiałby najpierw to mieć.
                Nazywanie kogoś złodziejem, jest w takim przypadku nadużyciem, oszczerstwem i powinno być ścigane. Jakbyś dostała wyrok, to byś to odszczekała.

                Alimenciarze, oboje rodzice są alimenciarzami, powinni płacić ile się należy, ale sąd powinien zasądzić uczciwą kwotę, co do możliwości rodzica i potrzeb dziecka.
                Jest stara rzymska zasada, że można nie przestrzegać prawa, które zostało zasądzone z przesadą, bo to nie jest uczciwe prawo, tylko prawo zbójnicze. Nie dziwię się rodzicom nie płacącym alimenty, jeśli zostały zasądzone powyżej ich możliwości.
                • kropkacom Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:38
                  Te alimenty na dziecko Triss nie są duże. Co to jest 600 złotych? To jest niby zbójnictwo? Rozumiem, że pan rozwiódł się także z dzieckiem i zrzekł się praw do niego, ale nie...
                  • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:48
                    kropkacom napisała:
                    > Co to jest 600 złotych?
                    600 zł to jest powyżej połowy kosztów utrzymania dziecka.
                    Dla niektórych to jest całe miesięczne utrzymanie, łącznie z utrzymaniem mieszkania i wyżywieniem.

                    Cale koszty utrzymania dziecka są szacowane na minimalnym poziomie 178 tys zł.
                    178 000:12:24 = 618 złotych!

                    Bardzo wiele rodzin w Polsce nie ma tych 1200 zł na dziecko, dzieci są zdrowe, zdobywają wykształcenie, jeżdżą na wakacje.
                    • kropkacom Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:56
                      Tak, w Polsce są generalnie niskie zarobki i na dzieci przeznacza się dużo mniej pieniędzy. Jednakowoż dziecko triss żyło podczas trwania jej małżeństwa na innym poziomie i ten poziom bierze pod uwagę sąd,prawda? Ex triss wydawał na dziecko pewnie więcej niż teraz płaci alimentów. Nie mówiąc już o tym ile mniej poświecą mu uwagi. Tu naprawdę chodzi o dorosłego konia, który chce mieć dziecko i nie chce się wysilać.
                      • saphire-2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:00
                        Jesteś pewna że w trakcie trwania małżeństwa to dziecko żyło na innym poziomie? Ile lat to było? Dwa?
                        • kropkacom Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:03
                          Żyło na poziomie innym niż rodziny, które na trójkę dzieci mają to tysiąc dwieście. Co sąd bierze pod uwagę: możliwości i wydatki w danej rodzinie na dziecko, tak? W danej rodzinie, a nie średnią krajową.
                  • mlodyniedowziecia Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 15:29
                    Przypominam. To nie ex był przyczyną rozwodu, co przyznaje sama Triss. Tym bardziej kopanie go jest nie na miejscu (abstrahując od tego że nazwanie złodziejem faktycznie bezprawne).
                • lily-evans01 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:07
                  Tia... bo wszyscy tatusiowie muszą płacić około tysiaka albo dwóch... To chyba tylko na forum Ojciec czy jak tam je zwali, krążą takie mity.
                  Z realu znam takie fakty, podaję tu pewną przeciętną w mieście wojewódzkim - ok. 300 zł od taty na 1 dziecko, 500 zł w wypadku dwojga.
                  Jeśli uważasz zarobienie 300-500 zł na własne dziecko za coś powyżej możliwości normalnego, sprawnego człowieka... to może nie powinieneś się rozmnażać wink.

                  A tak na serio, jeśli kwota alimentów jest bardzo wysoka, zawsze można tłumaczyć swoje w sądzie. Zawsze też jest pewne ZAMIAST. Czyli np. nie dopłacę do wczasów dziecka, które ono spędza z matką, ale wezmę urlop i pojadę z nim skromnie pod namiot czy do rodziny na wieś itp. Czyli - wykorzystam część przypadającego co rok urlopu na opiekę nad własnym dzieckiem, a nie na wypad na żagle z nową dupencją. Bardzo często nie jest to jedynie kwestia nie płacenia (czyli łamania prawa, za to można mieć sprawę karną) ale też i ignorowania jakichkolwiek obowiązków wobec własnego dziecka.
                  I wiesz, co najbardziej boli? Kiedy sędzia mówi, że nie może zmusić ojca do interesowania się własnym dzieckiem, poświęcania mu czasu, przestrzegania ustalonych kontaktów. A plan wychowawczy to żaden instrument prawny, co widać w wypadku Triss.
                  • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:30
                    lily-evans01 napisała:
                    > Tia... bo wszyscy tatusiowie muszą płacić około tysiaka albo dwóch... To chyba
                    > tylko na forum Ojciec czy jak tam je zwali, krążą takie mity.
                    Ja tak nie pisałem i nie widziałem, żeby ktoś tak pisał na forach. Więc zmyślasz.

                    > Jeśli uważasz zarobienie 300-500 zł na własne dziecko za coś powyżej możliwości
                    > normalnego, sprawnego człowieka... to może nie powinieneś się rozmnażać wink.
                    Następny argument głupi. Wiele rzeczy się zmienia i nie można tego przewidzieć.
                    Ludzie tracą zdrowie i pracę, nie mieli szklanej kuli podczas spółkowania.
                    Ja mam 10 razy mniej pieniędzy, niż przed rozwodem, nie z mojej winy. Zmiany na rynku pracy, moja choroba związana z rozstaniem, inne powody, nie moje lenistwo. Znam kilka takich osób, wszystkie płacą alimenty, a same żyją poniżej poziomu ubóstwa.

                    > A tak na serio, jeśli kwota alimentów jest bardzo wysoka, zawsze można tłumaczy
                    > ć swoje w sądzie.
                    Ja nie chcę się tłumaczyć przed sądem. Wolę umrzeć, jeśli będzie trzeba.

                    > Zawsze też jest pewne ZAMIAST. Czyli np. nie dopłacę do wczas
                    > ów dziecka, które ono spędza z matką, ale wezmę urlop i pojadę z nim skromnie p
                    > od namiot czy do rodziny na wieś itp.
                    Osoby które żyją w biedzie, urlopów nie mają. Pracuje się też na urlopie, ale w innej firmie.
                    Lato jest takim okresem, gdzie można zarobić, choćby na ubranie, buty i dokładanie w zimie do pensji.
                    Widać, że nie dosięgła Cię bieda i niech tak zostanie, żalu nie mam.

                    > Czyli - wykorzystam część przypadającego co rok urlopu na opiekę nad własnym
                    > dzieckiem, a nie na wypad na żagle z nową dupencją. Bardzo często nie jest to
                    > jedynie kwestia nie płacenia (czyli łamania prawa, za to można mieć sprawę karną)
                    > ale też i ignorowania jakichkolwiek obowiązków wobec własnego dziecka.
                    Młoda jesteś, życia nie znasz. Może za dużo telenoweli oglądasz?
                    Osoby, które mnie mają pieniędzy, wakacji na żaglówce nie spędzają. Koszt doby na żaglówce to prawie 200 zł. Żaglówki stoją i czekają, większość stoi nawet w sezonie, jakoś nie widać tych wszystkich cwaniaków z dziuniami.

                    > I wiesz, co najbardziej boli? Kiedy sędzia mówi, że nie może zmusić ojca do int
                    > eresowania się własnym dzieckiem, poświęcania mu czasu, przestrzegania ustalony
                    > ch kontaktów.
                    Można zorganizować przymusowe obozy pracy dla uchylających się od kontaktów albo dla tych, co nie chcą pracować w nocy, tylko chce im się dziadom spać! wink

                    W wielu miejscach się nie zgadzam z Tobą, ale też uważam, że rodzice powinni się zatroszczyć o pieniądze na dzieci, a jeśli ktoś więcej zarabia, to powinien więcej płacić. Tak więc, Triss ma obowiązek więcej płacić na dziecko i łaski nie robi, a jej były kochanek też powinien się postarać, ale w miarę swoich możliwości, które prawdopodobnie ma mniejsze.
                    • lily-evans01 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 12:23
                      No i widać, co cię boli i gdzie ci na odcisk nadepnęłam... Nie mam więcej pytań.
                      EOT.
              • default Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:59
                lily-evans01 napisała:

                > Czy warto, żeby dziecko miało kontakt z ojcem, który jest po prostu zdemoralizo
                > wanym ZŁODZIEJEM? Bo nie łoży i nigdy nie łożył ani grosza z zasądzonej wyrokie
                > m kwoty?

                Akurat ojca mojej córki nie nazwałabym złodziejem, raczej życiowym nieudacznikiem - on faktycznie nigdy groszem nie śmierdział i do roboty miał dwe lewe ręce (pracował, ale na marnej posadzie i nie starał się o lepszą). Mogłabym oczywiście wszelkimi sposobami, także przez sąd starać się przymusić go do starania się o lepiej płatną pracę, ale skoro moje zarobki i zarobki mojego drugiego męża dawały nam standard życia parę razy wyższy niż standard życia mojego exa - no to naprawdę miałam żadnej motywacji by to robić. A jako ojciec dla córki sprawdzał się całkiem nieźle (często się z nią spotykał, zabierał na wakacje, zawsze mieli bardzo dobry kontakt).
                Czy w takiej sytuacji użeranie się o parę stów nie jest tylko i wyłącznie złośliwą chęcią postawienia na swoim ?
                • saphire-2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:02
                  Triss i jej drugi mąż nie żyją w super standardzie.
                • lily-evans01 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:11
                  Nie, nazwałabym to chęcią nauczenia dorosłego człowieka ODPOWIEDZIALNOŚCI za dziecko, jakie spłodził.
                  A skoro miałabym komfort życiowy, to nie użerałabym się, a po prostu egzekwowała należne dziecku (nie mnie) kwoty na drodze prawnej, bez pośpiechu i bez napinki.
                  I tak, nazywam celowo pana złodziejem, za nie płacenie alimentów można iść na odsiadkę.
                  • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:36
                    lily-evans01 napisała:
                    > I tak, nazywam celowo pana złodziejem, za nie płacenie alimentów można iść na o
                    > dsiadkę.
                    Czemu nie nazwiesz go pedofilem? smile Za pedofilię tez można iść na odsiadkę!
                    Teraz nie wsadza się do więzienia za alimenty, za duże koszty, jeszcze utrzymywać tatuśka czy mamuśkę w kiciu, jak nie chcą płacić.
                    Tych pieniędzy nie było, więc złodziejem nie jest, chociaż jest miło tak na kogoś nabluzgać i poprawić sobie humor. big_grin
                    • mayenna Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:42
                      I jeszcze jedno: świetnie Triss zauważyłaś że w KRiO jest zapis, że rodzice zaspokajają potrzeby dziecka solidarnie, a nie po 50%, wiec to oznacza, że daje pieniądze i czas to z rodziców, które może to dać. A twoje stanowisko chyba świadczy, że chcesz podziału po połowie. Wiec zdecyduj się czego chcesz.
                      • triss_merigold6 To chyba źle rozumiesz KRiO 15.02.13, 14:02
                        Alimenty nie muszą być w proporcji 50/50, ponieważ formą realizowania obowiązku alimentacyjnego jest także wkład własny (czas, wykonywanie zadań opiekuńczo-wychowawczych). Czyli owo pranie, sprzątanie, gotowanie, odprowadzanie do szkoły i na zajęcia, odrabianie lekcji, chodzenie z dzieckiem do kina/na basen etc.
                        I skoro ja w/w realizuję w ogromnym stopniu, to nie widzę powodu dla którego miałabym ponosić 50% lub więcej kosztów utrzymania dziecka.
                        Teraz jasne?
                    • lily-evans01 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:25
                      Jest - bo okrada własne dziecko z pieniędzy zasądzonych w imieniu prawa.
                      Ale żeby tego nie pojąć, cóż, trzeba mieć podobną mentalność...
                      • mlodyniedowziecia Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 15:34
                        Co za radosna argumentacja. W ten sposób każdy kto nie płaci długu (niezależnie od winy) jest złodziejem - spróbuj o tym przekonać prokuratora.
                        Poza tym przestępstwem nie jest "niepłacenie alimentów" ale "uchylanie się od płacenia", niby niewielka róznica a jednak. Żaden sąd nie posadzi faceta, który z powodów losowych lub choćby własnego nieudacznictwa nie zarabia. Istotne są tylko działania zawinione. Podobnie jak przy kradzieży zresztą.
                        • lily-evans01 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 16:23
                          A mało to osób niestety siedzi za długi?
                          Tak, tak, w Polsce.
                          • mlodyniedowziecia Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 17:36
                            Dosłownie za długi nie można nikogo skazać już od ładnych parudziesięciu lat. MOżna za to za przestępstwa związane z pieniędzmi (długi w rozumieniu potocznym) zawinione takie jak:
                            - oszustwo,
                            - wyłudzenie,
                            - oszukańcza upadłość,
                            - brak zapłaty pracownikom,
                            i właśnie uchylanie się od płacenia alimentów.
                            Wytłumaczę na przykładzie.
                            Jeżeli bierzesz kredyt , a potem tracisz pracę i nie spłacasz, to nie jest przestępstwo (chociaż kasę i tak oddać trzeba). Jeżeli prowadzisz firmę, bierzesz kredyt, wiedząc że go nie spłacisz bo nie masz z czego to jest to oszustwo. Jeżeli bierzesz kredyt posługując się fałszywym zaświadczenieniem o zarobkach, albo zatajasz liczbę dzieci to siedzisz za wyłudzenie.
                            W każdym z tych przypadków nie są problemem długi tylko umyślne działanie. W potocznym znaczeniu to i Marcin P. z AmberGolda siedzi za długi.

                  • default Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 11:04
                    lily-evans01 napisała:

                    > Nie, nazwałabym to chęcią nauczenia dorosłego człowieka ODPOWIEDZIALNOŚCI za dz
                    > iecko, jakie spłodził.

                    No to trzeba mieć jeszcze predyspozycje do pouczania i wychowywania dorosłych ludzi.
                    Ja takich nauczycielskich zapędów nigdy nie miałam - ani w stosunku do byłego męża, ani do kogokolwiek. Ale wiem, że takich "nauczycieli" mnóstwo jest - choćby tu na forum dobrze to widać smile
                    • mysz1978 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 11:18
                      triss - faktycznie kwota jest zenujaca uncertain
                      walcz bo tylko to Ci pozostaje... niestety polubowne zalatwienei czegokolwiek z ex jest marzeniem scietej glowy (u mnie tez - pociesz sie...) i zostaje tylko droga sadowa. Przygotuj kilka ogloszen o prace zgodna z zawodem Twojego ex zeby udowodnic ze jednak praca jest i ze dorobic moze wink
                      • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 11:45
                        mysz1978 napisała:

                        > triss - faktycznie kwota jest zenujaca uncertain
                        > walcz bo tylko to Ci pozostaje... niestety polubowne zalatwienei czegokolwiek z
                        > ex jest marzeniem scietej glowy (u mnie tez - pociesz sie...) i zostaje tylko
                        > droga sadowa. Przygotuj kilka ogloszen o prace zgodna z zawodem Twojego ex zeby
                        > udowodnic ze jednak praca jest i ze dorobic moze wink

                        zmysz1978 napisała:

                        > triss - faktycznie kwota jest zenujaca uncertain
                        > walcz bo tylko to Ci pozostaje... niestety polubowne zalatwienei czegokolwiek z
                        > ex jest marzeniem scietej glowy (u mnie tez - pociesz sie...) i zostaje tylko
                        > droga sadowa. Przygotuj kilka ogloszen o prace zgodna z zawodem Twojego ex zeby
                        > udowodnic ze jednak praca jest i ze dorobic moze wink
                        Żenująca jest przede wszystkim Twoja wypowiedź. wink
                        Żyję (sam!) za podobną kwotę, reszta idzie na alimenty, nikt mi nie dokłada, ani rodzice, ani była małżonka. Cała reszta pensji idzie na alimenty. Dziecko ma tanie lokum, matka dokłada, dziadkowie i nie wiadomo, kto jeszcze, jednym słowem, nie ma źle. Dlatego tak osobiście mnie to dotyka.

                        A co do listy dostępnych prac, pomysł jest dobry. Ja już taką listę przygotowałem i to z dzisiaj. big_grin Wszystkie po 1900-2000 zł pensji.
                        • aleksandra1977 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 17:39
                          mysz1978 napisała:

                          > triss - faktycznie kwota jest zenujaca
                          > walcz bo tylko to Ci pozostaje... niestety polubowne zalatwienei czegokolwiek z
                          > ex jest marzeniem scietej glowy (u mnie tez - pociesz sie...) i zostaje tylko
                          > droga sadowa. Przygotuj kilka ogloszen o prace zgodna z zawodem Twojego ex zeby
                          > udowodnic ze jednak praca jest i ze dorobic moze

                          moze i da sie dorobic, ale nie sadze, by byly to kwoty kilku tysiecy. Dorobia sie najczesciej po pracy, a doba ma tylko 24 godziny, a wiec nie wiem, co trzeba by robic, zeby odczuc znaczaco roznice w kieszeni. Place za prace, przy calym etacie, nie powalaja na kolana. Czesto o pracy na umowe o prace, mozna pomarzyc.
                          Najprosciej powiedziec "a co mnie to obchodzi?", niech placi, bez wzgledu na to, czy stac go na to, czy nie, bo dziecko musi miec wakacje, narty, wyjazdy, tenis...
                          Ile znasz takich pelnych rodzin, w ktorych zapewnia sie dziecku wszystko, co mu tylko do glowy przyjdzie, bo przeciez sie tym interesuje? A jak sie nie zapewnia, to koniec swiata i wstyd.

                          Rozwod to nie tylko zmiana w zyciu polegajaca na tym, ze nie ma zwiazku, ze dziecko nie ma ktoregos z rodzicow. To rowniez zmiana standardu zycia, z powodu braku pieniedzy, a wiec najczesciej na niekorzysc.
                          Jesli przed rozwodem bylo tak, ze ojciec dziecka zarabial duzo wiecej niz matka, to trudno oczekiwac, ze po rozwodzie budzet sie nie zmieni. I spada sie nagle z pieca na leb. W polaczenu z brakiem checi/zainteresowania ex malzonka wychowaniem dziecka jeszcze trudniej to zaakceptowac. Nie oczekuj zatem, ze po rozwodzie sytuacja materialna pozostanie na tym samym poziomie. Nie pozostanie, bo nie jestescie w zwiazku i z dwoch dochodow robi sie jeden. Rownie dobrze mozna powiedziec " ojciec dziecka placi tyle i tyle, ale to za malo w stosunku do potrzeb dziecka, wiec matka powinna wziac sie do roboty i dorobic".
                          • mysz1978 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:13
                            Olu - ale chyab sama przyznasz, ze kwota 600zl jest kwota zenujaca???? Przeciez sama wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka. Nawet jesli u triss jest niby tak, ze rodzice maja w rownych proporcjach utrzymywac dziecko (triss - tak masz????) to placenie 600zl to naprade malo... 500zl jest z FA. Czesto utrzymanie dziecka jest dzielone w proporcjach - 50/50 jest ale zwykle ojcowie zabieraja dziecko na weekendy, wakacje, kupuja cos ekstra a u triss chyba tak nie jest, wiec ojciec teoretcznie powinien placic wyzsze alimenty. tak powinno to byc zasadzane.

                            • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:18
                              mysz1978 napisała:
                              > Olu - ale chyab sama przyznasz, ze kwota 600zl jest kwota zenujaca???? Przeciez
                              > sama wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka.

                              Koszty są takie, na jakie nas stać! A nie odwrotnie.
                              Jeśli uważasz, że 600 zł jest żenująca, to takie żenujące jest całe państwo.
                              Ludzie tyle zarabiają! Nie podoba Ci się w Polsce? To wyjedź stąd, nie będziesz miała stresów!
                              • baltycki Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:22
                                altz napisał:

                                > Nie podoba Ci się w Polsce? To wyjedź stąd, nie będziesz miała stresów!
                                "to takie żenujące"
                                • riki_i Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:55
                                  bałtycki, różne rzeczy dla różnych osób są żenujące

                                  spanie z byłą żoną, robienie jej dziecka, a potem śledzenie i groźby donosów na policję w razie aborcji to imho również żenujące zachowanie

                                  z którym zdaje się masz co nieco wspólnego

                                  ja też bym w takiej sytuacji płacił nieproszony i to każdą kwotę
                                  • rhaenyra Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:59
                                    ale pamiec to masz misiek swietna big_grin
                            • aleksandra1977 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:32
                              mysz1978 napisała:

                              > Olu - ale chyab sama przyznasz, ze kwota 600zl jest kwota zenujaca???? Przeciez
                              > sama wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka.
                              Nie uwazam, ze 600zl to wielkie pieniadze, ale jednoczesnie takie pieniadze ludzie zarabiaja co miesiac i musza utrzymac siebie i rodzine. Do tego nie trzeba alimentow, by tyle miec na zycie.
                              • triss_merigold6 O czym Ty do mnie rozmawiasz?! 15.02.13, 20:51
                                O czym Ty do mnie rozmawiasz?
                                Mój eks ma umowę o pracę na czas nieokreślony w tej samej dużej i dobrze prosperującej firmie od wielu lat.
                                Nie zarabiałam od niego znacząco mniej, od rozstania moje dochody wyraźnie wzrosły, a dorabiać potrafiłam przez wiele lat łącząc to z pracą na etacie. Czyli można.
                                Zasadniczo g...o mnie obchodzi jak żyją ludzie zarabiający 600 zł, pewnie dostają z MOPS za moje podatki zapomogi. Ani ja, ani eks nie zarabiamy najniższej czy średniej krajowej więc o co ten lament?
                                • altz Re: O czym Ty do mnie rozmawiasz?! 15.02.13, 21:07
                                  > Zasadniczo g...o mnie obchodzi jak żyją ludzie zarabiający 600 zł, pewnie dosta
                                  > ją z MOPS za moje podatki zapomogi.
                                  Prędzej Tobie dokładają do pensji. smile Ktoś musi kiepsko zarabiać, żebyś miała lekko.
                                  Takim, którym zostaje na życie po 600 zł na łebka, nie daje się pieniędzy z MOPS.
                                  Ja nie dostałem żadnych pieniędzy ani z MOPS'u, ani nawet będąc bezrobotnym, nie tak łatwo dostać te pieniądze. Nie wiesz tego, nie byłaś w takiej sytuacji, więc tak sobie gadasz.
                                  • triss_merigold6 Re: O czym Ty do mnie rozmawiasz?! 15.02.13, 21:30
                                    A jaki związek z wątkiem ma Twoje nieudacznictwo?
                            • triss_merigold6 Mam inaczej 15.02.13, 22:19
                              Plan wychowawczy jest tak skonstruowany (wzór z W stronę ojca), żeby zapewnić jak największy udział ojca w życiu dziecka, idzie w kierunku opieki naprzemiennej miejscami. Właśnie ze względu na to zgodziłam się na tak niskie alimenty - za wakacje, ferie, weekendy, udział w opiece w czasie choroby dziecka itd. Eks tego nie realizuje jak powinien, co oznacza, że niskie alimenty stają się bezzasadne - bo ja ponoszę większą część kosztów i niemal całość logistyki dziecięcej i zadań opiekuńczo-wychowawczych.
                    • lily-evans01 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:31
                      Po prostu nie wyobrażam sobie, że można komuś odpuścić, bo jest śmierdzącym, nieudacznym leniem.
                      Co to za przykład wychowawczy dla dziecka? Za co ma cenić własnego ojca? Za miganie się od obowiązków? Bałabym się, że stanie się podobnym pasożytem i tyle...
                • brak.polskich.liter Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:11
                  default napisała:

                  > A jako ojciec dla córki sprawdza
                  > ł się całkiem nieźle (często się z nią spotykał, zabierał na wakacje, zawsze mi
                  > eli bardzo dobry kontakt).

                  I to robi spora roznice.
                  Triss pisala, ze co roku o wakacje jest walka i ze eks coraz bardziej miga sie od zobowiazan, ktorych sie podjal w planie opiekunczym. To nie jest dobry kierunek.
                  Deal "smieszne alimenty w pakiecie z barterem (wakacje, wklad czasowy poswiecony na wychowywanie wlasnego dziecka)" jest jak najbardziej OK. Uklad "smieszne/zerowe alimenty plus miganie sie tatusia od opieki nad dzieckiem" jest cholernie daleki od OK.
                • attiya Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:52
                  za niepłacenie alimentów idzie się siedzieć do więzienia - czyli cóż...jest złodziejem, okrada własne dziecko
                  • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 11:36
                    attiya napisała:
                    > za niepłacenie alimentów idzie się siedzieć do więzienia - czyli cóż...jest zło
                    > dziejem, okrada własne dziecko
                    Piszesz bzdury, ale widocznie tak lubisz albo jest Ci to do czegoś potrzebne. wink
                    Pozdrawiam smile
                    • attiya Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 12:47
                      kurczę, widzę coś zabolało tongue_out
            • attiya Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:46
              i ze to niby taki powód do dumy??
              ucz dziecko dalej, że facetowi można odpuscić dla głupiej dumy matki, która moze i ziemię z piachem jeść żeby tylko honorem się unieść i pokazac, że sama sobie poradzi
              smutne, szczególnie jeśli masz syna, bo on też może kiedyś tak samo zrobić jak tatuś
    • lilly_about Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 07:45
      No to powiem ci, że ja w mojej "mieścicinie" mam wyższe alimenty, ustalone wspólnie, dodatkowo eks kupuje dziecku dużo rzeczy, typu ubrania, książki, smakołyki. Ale mój jest taki, że sam wolałby suchy chleb jeść, ale córce dałby rarytasy. Pytanie, ile twój eks zarabia i jaki styl zycia prowadzi. Bo z pustego i salomon nie naleje.
    • nabakier Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 07:54
      Rozumiem cie Triss. Negowanie rzeczywistości też jest czymś, co powoduje, że mi się ziemia z wku...rwu spod nóg usuwa i ulatuję pod niebiosa samoczynnie. Właśnie to. A najbardziej po jakimś czasie (już na spokojnie) dziwię się, że ktoś mógł się ze mną. kolejny raz o coś założyć i przegrać )a zawsze przegrywał hehe - coś mi się zdaje, że Twój eks i mój to z jednej rodziny pochodzą.
      Współczywam. I, skoroś zdeterminowana, to zafunduj Panu sądową lekcję wlewania argumentów do głowy. skoro nie reaguje na normalne słowa.
    • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 08:35
      triss_merigold6 napisała:
      > Zaproponował stówę podwyżki z zastrzeżeniem, że wtedy będzie jadł suchy chleb,
      > bo na więcej mu nie starczy (idź dorobić, to Warszawa jest, a nie wioska na
      > Mazurach
      ), a jak chcę więcej to mogę iść do sądu.
      > Ok, przekonał mnie.uncertain

      Od wiosek na Mazurach i gdzie indziej się odczep i nie wmawiaj ludziom głupot.
      Żaden mądry sąd nie zasądzi osobie z wiochy zabitej dechami alimentów po 600 zł, tam się zazwyczaj płaci mniej w okolicach 350 zł na dziecko.
      Popatrz lepiej na swoją wioskę. Po takich tekstach zaglądam na oferty na Urząd Pracy w Warszawie i co widzę? G... prace po 1000 zł na rękę. Jedna praca dla informatyka z bardzo dużym doświadczeniem za 2500 zł, reszta to śmieci, z których nie da się utrzymać.
      Stań na ziemi, przestań lewitować, masz po prostu duże szczęście, więcej szczęścia, niż mądrości.
      Synowi zmienią się zainteresowania? Niech sobie na to zarobi albo wybiera takie, na które go stać.

      W sumie powinniście się rozstać i nigdy nie spotykać, a sprawy załatwiać pisemnie, bo sobie tylko działacie na nerwy, synowi pewno też.
      • na_pustyni Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 08:51
        Wioska na Mazurach kontra Wawa - mialo byc symbolicznie, wyszlo niesmacznie.
        • saphire-2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:09
          Wyszło bardzo niesmacznie. Takiego sobie faceta na ojca dziecka wybrałaś. A pewnie że to jest zas.r.any obowiązek płacić. Zgadzam się. To idź do sądu. Dostaniesz 150 zł więcej może.
    • lelija05 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:01
      A ja mu się nie dziwię.
      Po wieloletniej lekturze twoich postów, wyłania się obraz kobiety władczej i zawziętej i raczej nieprzebierającej w słowach.
      Twój eks chyba każdy twój kontakt z nim odbiera jako atak i próbę zmuszania go do czegoś.
      I nie sądzę by nie zależało mu na synu, on tylko robi na przekór tobie.
      Większość facetów nie lubi jak się ich do czegoś zmusza, a jeśli robi to eks i straszy sądem, to chyba najgorszy przypadek.
      Myślę, że faceta na pewno stać by płacić więcej, ale z własnej inicjatywy, a nie bo ty mu każesz.
      • rhaenyra Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:04
        > Większość facetów nie lubi jak się ich do czegoś zmusza, a jeśli robi to eks i
        > straszy sądem, to chyba najgorszy przypadek.

        ojp
        no biedny misiaczek big_grin
        • lelija05 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:09
          Eee, tam zaraz biedny smile
          Chociaż jak się tak zastanowić smile

          PS. Znalazłaś te wykroje?
          • rhaenyra Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:12
            tylko do wydrukowania uncertain
            • lelija05 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:15
              Zaciekawiłaś mnie wtedy i sobie sprawdziłam, Burda miała takie wykroje, napisz do nich, może będą mieli archiwalne wydania?
              • rhaenyra Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:22
                jakies skany z burdy widzialm ale tam tylko dla barbie

                a mi zalezy na ubrankach dla porcelanek 40 i 30 cm
                • lelija05 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:33
                  Triss nas pogoni za zaśmiecanie wątku smile
                  www.smockingstore.com/doll.html
                  www.karensvariety.com/DOLLSSTUFFEDTOYS/McCalls/M6282.htm
                  Takie cuś?
                  • rhaenyra Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 14:14
                    tak smile
                    • lelija05 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 14:28
                      No to powodzenia smile
                      Mam nadzieję, że fotkę prześlesz, jak coś uszyjesz smile
      • saphire-2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:11
        W zasadzie też się facetowi nie dziwię. Robi ci za złość za to jaka jesteś.
        • rhaenyra Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:14
          serio usprawiedliwiasz postawe : na zlosc bylej odmroze dziecku uszy ?
          • saphire-2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:24
            Nie usprawiedliwiam postawy faceta. Takiego sobie wybrała na ojca i tak ma. Facet wie że ona coś tam w budżetówce zarabia, ma nowego faceta, jej rodzina coś tam dziecku kupuje - no to facet korzysta. Wie, że dziecku nie dzieje się krzywda, ma wszystko co mu potrzeba. Facet z tego korzysta. Taki typ. Różne decyzje człowiek w życiu podejmuje, głupie też. Triss ma fajne dziecko ale ojciec dziecka jest jaki jest: niezaradny, biedny, nie chce dorobić. Wiedziały gały co brały wink
            • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:37
              saphire-2 napisała:
              > Facet z tego korzysta. Taki typ.
              A skąd ta wiedza? Rozmawiałaś z tym facetem?
              Ja mam dość dziwne i pewno nietypowe środowisko, znajomi żyją dużo poniżej poziomu życia matek i dzieci, ale płacą. Ja też tak mam, dlatego mnie oburzają takie oskarżenia z księżyca, bez udokumentowania.
              Nie pamiętam, czy to nie Triss pisała, że były partner ma jeszcze noc do pracy, ma soboty, ma niedziele, nie musi odpoczywać i spać, może pracować cały czas, ale powinien robić krótkie przerwy, żeby spotykać się z synem, bo tak Triss mu każe. smile
              Swoją drogą, opamiętajcie się, za 1200 zł można spokojnie utrzymać dziecko. Nie musi mieć wszystkiego, niech się uczy realiów. Matka może sobie szaleć, ale dziecko nie stać na to i trudno.
    • guderianka Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:20
      Takich argumentów się obawiałam uncertain
      Jak masz siły to walcz -stówkę...pffffffff
      • saphire-2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:27
        Walcz o stówę czy tam dwie.
    • tully.makker Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 09:46
      Mozesz przekazac swojemu exu, ze mon ex co roku podwyzszal alimenty nadziecko, zwykle mniej wiecej o 50pl, nieproszony. Obecnie sa one prawie 3 razy wyzsze od wyjsciowych, nie liczac porownywalnej sumy, ktora ex daje dziecku jako kieszonkowe.

      No ale trzeba miec jednak odrobine klasy... Odmawialam tego mojemu exu, ale jednak widze, ze nieslusznie.
    • abdullah_abdullah Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:08
      a tak poza wszystkim, ciekaw jestem ile rodzicow w Polsce stac na przeznaczenie 1200zl na utrzymanie kazdego dziecka w rodzinie?
      • kropkacom Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 10:14
        Załóż nowy wątek smile

        Tu nie chodzi o każde dziecko. Brak pieniędzy na alimenty zawsze można zastąpić większą obecnością w życiu dziecka. Triss chyba by nie wzgardziła gdyby ex tak zrobił.
        • przeciwcialo Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 15:21
          Na pewno obecny partner będzie szczęśliwy jak mu ex w życie domowe wlezie .
    • lusitania2 Re: złość piękności szkodzi, 15.02.13, 11:17
      pamiętaj.
      To po pierwsze, a po drugie - get real, triss.
      Twoja "władza" nad ex-męża to 200-300 zł alimentów więcej.
      O całą resztę możesz go li i jedynie prosić. Grzecznie prosić.



      "Tak odnośnie UK-mały nigdy nie złapał kataru od dziecka tutaj więc obstawiam, że jednak większość tych dzieci z cieknącymi gilami to jednak mają katar alergiczny." - by 1mzeta
      • imasumak Re: złość piękności szkodzi, 16.02.13, 01:20
        O jakiej reszcie mówisz?
    • zebra12 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 11:56
      Ja mam 300 zł na dziecko i sąd uznał, że skoro eks nie pracuje to może mi podnieść jedynie o 50 zł (nie podnosiłam od rozwodu w 2008 r, a córki są już nastoletnie).
      Eks się odwołał od wyroku...
      • riki_i Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 12:16
        Znam zawodnika, któremu z racji bycia niepracującym narkomanem sąd w Warszawie ustalił alimenty na kwotę 100 zł/m-c, bo "jest chory i nie nadaje się do pracy". Matka dziecka wyczerpała całą procedurę odwoławczą, nic to nie dało i nadal w 2013r. alimenty wynoszą 100 zł/m-c.
        • jamesonwhiskey Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 12:34
          nie bardzo rozumiem czego sie ta panienka spodziewala zadajac sie z takim kolezka
          ze go zmieni
          ze zostanie przedsiebiorca roku i beda oplywac w luksusy ?
          • riki_i Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 12:39
            Była jego terapeutką na odwyku i się zakochała.
            • arwena_11 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:00
              No to wiedziała w co wchodzi. Sorry ale takich mi nie żal. Pakuje się w zwiazek z narkomanem i zdziwiona, że on nie milioner.
              • riki_i Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:17
                Facet niestety był geniuszem. Ma chyba trzy fakultety. Co nie zmienia faktu, że skończył jako recydywa i bezrobotny narkoman na socjalu z mopsu, dorabiający sobie nielegalną produkcją wynalazków dla innych ćpunów. Kiedyś mimo nałogu rokował i to ją ujęło. Rozumiem, nie potępiam. Zresztą, nie mój wóz, nie moje konie. EOT OFF TOPIC.
            • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 13:11
              No super, ale po co mi ta wiedza?
              Mój eks nie jest rencistą, ma umowę o pracę na czas nieokreślony w dużej firmie od dobrych 10 lat, w sektorze dobrze prosperującym. Etat 8-16, sporadycznie wyjazdy służbowe i potem ma czas.
              Z innej bajki (też warszawskiej) - znajomej eks niedawno wniósł o obniżkę alimentów do 400 zł na nastolatkę przedstawiając dokumenty, że jego dochód wynosi 600 zł. Sędzina zasądziła tysiąc bez żadnej dyskusji.
              • jamesonwhiskey Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 14:04
                to brakujaca kwote sedzina doplaca z wlasnej kieszeni?
                bo chyba dla srednio rozgarnietej osoby jest jasne ze skoro nie ma to nie narucha
                • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 14:11
                  Nie, miało to na celu zmobilizowanie pana do podjęcia bardziej dochodowej (jakiejkolwiek) pracy. O dziwo płaci punktualnie i nie umarł z głodu, czyli można.
                  Sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe. Ma to na celu uniknięcie sytuacji w których znakomicie zarabiający programista nagle zwalnia się i wykazuje - na potrzeby alimentów - zerowy dochód.
                  • jamesonwhiskey Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 15:02
                    > Sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe. Ma to na


                    a jak sie placi rachunki mozliwosciami zarobkowymi
                    bo powiedzmy mozliwosci sa tylko nie ma ich gdzie wykozystac

                    e. Ma to na celu uniknięcie sytuacji w
                    > których znakomicie zarabiający programista nagle zwalnia się i wykazuje - na po

                    a co wytuacji gdy pan jest z zawodu operatorem elektrowni atomowej
                    tylko w okolicy takiego przybytku brak
                    • kawka74 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 21:36
                      To znaczy, że musi postarać się bardziej, a nie siedzieć na dupie i utyskiwać, co też i w tym wątku przynajmniej jeden pan czyni.
                      • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 21:39
                        Altz to taki folklor z rozwód i co dalej. Tam dostaje regularnie butem więc przeniósł się na ematkę. Metr z Sevres nieudacznika. Aha, wszystkie kobiety jakie spotkał go biły.
                        • kawka74 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 21:51
                          Aa, nie znam kolegi, ale znam typ człowieka.
                        • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 16.02.13, 02:24
                          triss_merigold6 napisała:
                          > Altz to taki folklor z rozwód i co dalej.
                          Ty również. wink

                          > Tam dostaje regularnie butem więc przeniósł się na ematkę.
                          Zmyślasz, nic nie dostaję. Czasami też tam pisuję, ale coraz mniej, tak jak Ty.

                          > Metr z Sevres nieudacznika.
                          Nie uważam. Mam sporo sukcesów. smile Tylko finansowo teraz cienko przędę, ale to dlatego, że mnie okradasz biorąc za wysoką pensję i muszę się do Ciebie dokładać i twoich dzieci. smile

                          > Aha, wszystkie kobiety jakie spotkał go biły.
                          Ja tak nie pisałem. Pisałem tylko o tym, że przemoc wśród kobiet funkcjonuje. Ty też jesteś tego przykładem.
              • amoreska Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 21:07
                Sędzina udowodniła panu kłamstwo w przedstawionych dokumentach?
                Czy tak po prostu zasądziła tysiąc, by pan "musiał dorobić"?
                • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 21:50
                  Sędzina popatrzyła na pana, jego wykształcenie, zapytała o doświadczenie zawodowe i na tej podstawie oceniła możliwości zarobkowe pana w stolicy. Plus oczywiście wzięła pod uwagę potrzeby licealnej nastolatki.
            • jamesonwhiskey Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 14:05
              no tniech sie teraz zywi zakochaniem
      • triss_merigold6 Zebra, litości 15.02.13, 21:48
        Zebra, litości... Twój były mąż nigdy nie pracował, zawsze był pasożytującym artystą, który wyjadał rzeczy dzieciom. Ty też możesz co pół roku składać wniosek o podwyżkę i go nękać komornikiem, a że nie chcesz to inna sprawa.
    • woman_in_love cały polski system alimentacyjny jest bez sensu 15.02.13, 14:34
      Jego represyjność i opresyjność powoduje przegięcie w drugą stronę i potem jest społeczne przyzwolenie na uchylanie się od płacenia alimentów, nie łożenie na dzieci i różne takie cyrki z ich podwyższaniem i obniżaniem.

      Nie rozumiem np. kompletnie tej koncepcji, że badania DNA wykazują, że kto inny jest ojcem a exmąż i tak musi płacić alimenty.
      Nie rozumiem też czemu nie zasądza się % od pensji jako alimentów. Owszem, pewna grupa pań by straciła, bo np. utrata pracy exa albo dostanie gorszej pracy spowodowałaby odcięcie od alimentów/ich obniżenie i pogorszenie sytuacji materialnej, jednak w normalnej rodzinie stałoby się dokładnie tak samo. Zresztą trzeba myśleć głową a nie cip.. i nie robić sobie dzieci z popaprańcami albo gołodupcami, bo się miało motylki w brzuszku. A jeśli już się zrobiło to nie ma się co dziwić, że samemu trzeba iść do pracy albo że nie starcza na zajęcia dodatkowe dla dziecka. Trudno. Nie starcza, to trzeba z nich zrezygnować i obniżyć swoją stopę życiową.
      Nie rozumiem też, czemu przy uwzględnianiu alimentów nie bierze się automatycznie pod uwagę tego, że się alimenciarzowi pojawiły nowe dzieci (skoro one nic nie winne i też mają prawo do godnego życia). Sama bym dobremu pracownikowi płaciła część wynagrodzenia pod stołem, gdyby exsia cisnęła go absurdalnymi alimentami, a on w domu miał 2 nowych dzieci, na które by nie starczało.
      • altz Re: cały polski system alimentacyjny jest bez sen 15.02.13, 19:11
        woman_in_love napisała:
        > Nie rozumiem też czemu nie zasądza się % od pensji jako alimentów.
        Ja się nad tym zastanawiałem wiele razy. Nie wejdzie to, bo za mało zarabiamy.
        Jest przecież minimum socjalne i państwo musiałoby dołożyć takiemu rodzicowi.
        Ja żyję poniżej minimum socjalnego, gdybym płacił % od pensji, poprawiłoby mi się znacznie.
        Nikt się nie zgodzi, każdy chowa głowę w piasek, sąd mówi, żeby sobie ojciec gdzieś dorobił, bo według sądu ojciec może, matka mówi, że to są g..niane pieniądze i żyje dużo powyżej poziomu ojca. Są wyjątki, ale nie ma ich tak wiele.
        W sądach nie ma bezrobocia, minimalnych pensji i dzieci, które nie mogą żyć na sensownym poziomie, chociaż ich rodziców na taki poziom nie stać. Jedno wielkie zakłamanie i tyle!
    • ostatnia_wieczerza Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 15:40
      Z dużym prawdopodobieństwem będzie to tak wyglądało: Triss wnosi w imieniu małoletniego o podwyższenie alimentów do 1200zł ( żeby było z czego "ścinać"). I rzeczywiście sąd rodzinny po rozpoznaniu dojdzie do wniosku, że 900zł to jest to co może zasądzić. Ex Triss się wścieknie, bo 900 zł to spora kwota, ale będzie musiał płacić. Na tym jego rola jako ojca się zakończy.
      Nie będzie mowy o wspólnych wyjazdach ( weekendy, ferie, wakacje). Mimo, że są "widzenia" co drugi weekend ex Triss nie będzie miał czasu ( czytaj ochoty), odwoła w ostatniej chwili, "zachoruje", potem nie odwoła i się nie umówi, w najlepszym razie zamiast pół dnia atrakcji będzie 2 godziny chodził po parku i milczał albo załatwiał swoje sprawy przez telefon. Tak Triss za 3600zł rocznie zabierze dziecku ojca. Bo o ile do płacenia alimentów można zmusić to do innych rzeczy już bardzo trudno. I kto będzie największym przegranym?
      Ja bym raczej optowała za częstszymi i ciekawszymi kontaktami, wspólnymi wyjazadmi, może lepiej skromniej a bardziej rodzinnie?
      • ciezka_cholera Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 15:56
        ostatnia_wieczerza napisała:

        Tak Triss za 3600zł rocznie zabi
        > erze dziecku ojca. Bo o ile do płacenia alimentów można zmusić to do innych rze
        > czy już bardzo trudno. I kto będzie największym przegranym?

        Zabierze ojca?!? Chyba, jesli juz, to ojciec sam sie zabierze.
        Sama piszesz, ze do spelniania obowiazkow rodzicielskich zmusic sie nikogo nie da. Z tego wlasnie wynika, ze Triss powinna sie skupic na tym, na co ma realny wplyw, czyli na alimentach wlasnie.
        • ostatnia_wieczerza Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 16:45
          Czy czepianie się słówek to forumowa specjalność? Tak Triss zabierze ojca dziecku, bo facet się wścieknie, dojdzie do wniosku, że będzie robił to co bezwzględnie musi ( alimenty) a wszystko inne ma gdzieś. Na złość matce zrobi na złość( krzywdę) dziecku.... czyli jak wolisz sam zabierze się z życia dziecka. Warto? Dla niektórych tak ( moje na wierzchu!, wygrałam! niech płaci!), dla mnie by nie było.
          • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:03
            ostatnia_wieczerza napisała:
            > Czy czepianie się słówek to forumowa specjalność? Tak Triss zabierze ojca dzie
            > cku, bo facet się wścieknie, dojdzie do wniosku, że będzie robił to co bezwzglę
            > dnie musi ( alimenty) a wszystko inne ma gdzieś. Na złość matce zrobi na złość(
            > krzywdę) dziecku.... czyli jak wolisz sam zabierze się z życia dziecka. Warto?
            > Dla niektórych tak ( moje na wierzchu!, wygrałam! niech płaci!), dla mnie by n
            > ie było.

            Tu nawet nie o to chodzi. Ojciec dostanie podwyżkę, mieszka z rodziną w Warszawie, ma więc stosunkowo wysokie koszty. Ma obowiązek w pierwszej kolejności zarobić na tyle, żeby wyrównać tę różnicę z płaconych alimentów. Byłoby niemoralne i nieodpowiedzialne, gdyby spędzał z synem tyle samo czasu, co dotychczas. Musi przede wszystkim myśleć o rodzinie, a sentymenty zostawić matce.
            Ja mam podobną sytuację, może nie w tej skali. Muszę najpierw zarobić na tyle, żeby jakoś stanąć finansowo na nogi, potem się mogę zająć dziećmi. Płacę systematycznie alimenty, ale dzieci ojca nie mają i mieć nie będą przez najbliższe 10 lat, póki mi się sytuacja nie ustabilizuje. Robię to również dla dzieci, bo muszę mieć gdzie wziąć dzieci, gdyby ich matka nagle zmarła, muszę też mieć pieniądze na alimenty i ewentualną podwyżkę. Coś się zyskuje i coś się traci, suma musi się zgadzać, po czary do Hoghwartu albo na Łysą Górę. wink
            • rhaenyra Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:18
              ojejku biedny misio nastepny
            • triss_merigold6 Co Ty wypisujesz? 15.02.13, 21:59
              Co Ty wypisujesz i na jakiej podstawie, przepraszam?
              Mój eks mieszka sam, nie ma nikogo pod opieką (np. sugerowanej matki inwalidki), nie ma nowej rodziny, jest zdrowy i ma czas w weekendy i po 16 w tygodniu.
              • altz Re: Co Ty wypisujesz? 16.02.13, 02:16
                triss_merigold6 napisała:
                > Co Ty wypisujesz i na jakiej podstawie, przepraszam?
                > Mój eks mieszka sam, nie ma nikogo pod opieką (np. sugerowanej matki inwalidki)
                > , nie ma nowej rodziny, jest zdrowy i ma czas w weekendy i po 16 w tygodniu.

                Nie wiedziałem, jakoś mi się skojarzyło, że ma żonę i dwójkę dzieci. Jakieś przekłamanie.
                Jeśli tak, to może dołożyć, chociaż ja uważam, że te 600 z to dość i jeśli dziecko nie jest chore i nie ma jakiegoś drogiego hobby, które oboje rodzice chcą wspierać, to jest wyrzucanie pieniędzy i psucie dziecka. Znałem sytuację, gdzie dziecko w podobnym wieku nie dało sobie rady z gadżetami i się zrobiła sieczka zamiast mózgu. Ale to wasze dziecko i wasz styl wychowania i nic mi do tego, może dajecie sobie z tym radę.
      • lusitania2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 16:00
        ostatnia_wieczerza napisała:

        >Tak Triss za 3600zł rocznie zabierze dziecku ojca.

        nie, tego to nie można zrzucać na triss. Ex sam się kontaktu z dzieckiem pozbawi i to będzie jego wyłączna wina.
        Triss ma prawo oczekiwać od ex realizacji sądowych ustaleń co do kontaktów z dzieckiem, rozsądna podwyżka alimentów też przesadnym żądaniem z jej strony nie będzie. Przesadą są natomiast jej oczekiwania wobec exa, że swoje życie będzie bezwzględnie dostosowywał do jej planów czasowo-finansowych.
        • ostatnia_wieczerza Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 16:58
          Jak napisałam wyżej - wścieknie się na Triss i nie będzie kontaktował się z dzieckiem, albo będzie to robił sporadycznie. Owszem Triss ma prawo oczekiwać, że ojciec będzie się widywał z dzieckiem, ale jeśli będą w stanie wojny, jeśli na złość Triss facet nie będzie chciał to go do tego nie zmusi - jak???? Pozwie do sądu, że 3 razy był chory, 5 razy w delegacji? A jeśli już znajdzie sposób, żeby go do tego przymusić- w dalszym ciągu jest to dla mnie pytanie jak to zrobi- to jakość tych spotkań będzie taka, że dziecko nie będzie chciało widywać się z ojcem.
          Można w każdy czwartek po południu zorganizować coś ekstra - mecz, basen, Kopernik ale można też przez 3 godziny wspólnie się nudzić. Można urządzić dziecku super urodziny dla połowy klasy można iść w najbardziej nudne miejsce, żeby odwalić obowiązkowe spotkanie. Można zamiast obiecanych rolek kupić książkę za 30 złotych z komentarzem "kupiłbym ci, ale mama każe mi płacić dodatkowe pieniądze, które idą nie tylko na ciebie " ( w domyśle na siostrę). Można umówić się, że ojciec z synem pojadą razem łowić ryby albo na weekend na rowery do Danii a można posadzić dziecko przed telewizorem.
          Długo mogę opowiadać, bo pracuję z dziećmi , do czego prowadzą wojny mamy z ex i ex z mamą.
          P.S. Jeden z tatusiów w ramach wyrafinowanej zemsty postanowił dokładnie co do minuty egzekwować postanowienie sądu rodzinnego vs kontaktów z dzieckiem ( mama spowodowała, że mają być to 3 godziny co 2 wtorek czy piątek) w miejscu zamieszkania dziecka pod okiem matki. Interweniowała policja i było mało sympatycznie dla mamy i nexa. Po co to komu?
          • mirmunn Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 17:13
            Właśnie do tego to doprowadzi. Albo nastąpi pogorszenie/zawieszenie kontaktu, albo ten kontakt będzie dla dziecka katorgą, wymuszona przez matkę, sąd i bóg wie kogo jeszcze.

            Prawda jest taka, że w takich sytuacjach najczęściej rodzice chcą sobie coś udowodnić i coś egzekwować - ale nie dla dziecka, tylko dla zaspokojenia ego/zemsty/dokopania i innych gierek.

            Rezultat
            - albo ex odrzuci dziecko i choćby skały srały triss nie zmusi go do kontaktu. Policja dziecko odbierze, ale na pewno nie będzie wciskać ojcu dzieciaka do auta bo wg planu triss właśnie wypada weekend ojca i ona tak zarządza
            - albo dziecko odrzuci ojca i też choćby skały srały kontaktu nie będzie, chyba, ze triss spakuje 9 latka i wyrzuci go z auta przed chałupą exa.

            Tak czy inaczej, jak już pisałam wcześniej- dziecko nie odniesie żadnych korzyści.

            I jeszcze a propos- wszystkowiedzące mamuśki pokroju kubka i triss chcą "kreatywnych" zajęć z ojcem- a może po prostu dziecko lubi posmuć się z tatą po domu w weekend, zjeść z nim śniadanie, pograć z nim, pooglądać sport (zwykle chodziło o chłopców), najeść się raz frytek zamiast surówki...
            W tygodniu i tak lata z wywieszonym językiem na rożne "aktywności" i je zdrowo, to mu nie ubędzie raz w miesiącu (bo przeciez brzydki eks się miga).
            Może by odpuścić tu reżyserię spotkań?

            • ciezka_cholera Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 18:44
              mirmunn napisała:

              > Rezultat
              > - albo ex odrzuci dziecko i choćby skały srały triss nie zmusi go do kontaktu.

              A nie boicie sie wcale, ze w wyniku pozostawienia statusu quo to Triss odrzuci dziecko, bo sie pogniewa na exa za niedostatecznie duze alimenty?

              A powaznie - z szantazystami sie nie negocjuje. Jesli exowi Triss rzeczywiscie postaloby w glowie dalsze oslabienie kontaktow z synem w wyniku finansowych tarc z jego matka, to co to do cholery za ojciec i ile warte sa te kontakty oparte na tak kruchym fundamencie? I wlasciwie dlaczego nie pojsc krok dalej i nie zakwestionowac w ogole ideii alimentow, jesli stanowi ona zagrozenie dla delikatnej jak babie lato ojcowskiej wiezi z dzieckiem?
              • lusitania2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:11
                ciezka_cholera napisała:


                > A powaznie - z szantazystami sie nie negocjuje.

                hłe, hłe, hłe - to jest właśnie taktyka, którą właśnie stosuje ex-mąż triss.

                Bo triss, niestety dla ich wspólnego synasad, w kontaktach z ex z ex stosuje tylko jedną taktykę: her way or podwyższę ci alimenty.
                A ex doskonale wie (co już pisałam), że "władza" triss nad nim to 200-300 zł dodatkowych alimentów. Bardzo niewielki koszt biorąc pod uwagę, że stawką jest zmiana tonu triss w kontaktach z nim - przejście z pogróżek&szantażu do wzięcia pod uwagę że jest ojcem dziecka po rozwodzie z matką, a nie niańką dyspozycyjną 24/24 przez 7 dni w tygodniu, wedle widzimisię triss.

                • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:15
                  lusitania2 napisał:
                  > ciezka_cholera napisała:
                  > > A powaznie - z szantazystami sie nie negocjuje.
                  >
                  > hłe, hłe, hłe - to jest właśnie taktyka, którą właśnie stosuje ex-mąż triss.

                  A skąd Ty to wiesz? I czy w ogóle coś wiesz?
                  Wiesz, ile dzieci ma eks Triss, jakie ma koszty i zarobki?
                  Nie wiesz, tylko sobie tak gadasz, jak Ci wygodnie.
                  • lusitania2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:23
                    a niech ci będzie - triss wzięła ślub i zrobiła sobie dziecko z życiowym nieudacznikiem pod względem finansowym (bo że nie z prezesem Orlenu czy innym Kulczykiem to wprost napisała) i osobnikiem o emocjonalności ameby, skoro tak lekceważy własne dziecko.
                    Mnie to gantz egal, ale ty możesz sobie tu dywagować do uśmiechniętej śmierci, jak to między triss a jej szczęśliwie już ex-mężem jest, chociaż z jej postów wynika klarowny obraz czego od ex-męża oczekuje.
                    • przeciwcialo Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:28
                      Czy obecny partner Triss przełknie wiekszy udział exa w ich rodzinnym zyciu? W trójkącie trochę ciasno.
                      • kropkacom Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:35
                        W życiu swojego syna. Chyba nie będzie partycypował do łóżka Triss, co?
                        • przeciwcialo Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:41
                          Tobie od razu łózko w głowie. Taki facet czy kobieta jest w życiu nowej rodziny i nie zaWSZE TO KOMFORTOWE.
                          • kropkacom Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:49
                            Nie, to ty piszesz o trójkącie. big_grin Jak tam z nich nowa rodzina, to raz a dwa, wątpię aby marudziła, ze ex zajmie się młodym.
                            • przeciwcialo Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:52
                              Syndrom niedopchnięcia czy co? Po co sex wplątujesz?
                              • kropkacom Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:56
                                Naprawdę nie wiem co napisać big_grin Myśl sobie co chcesz na mój temat.
                                • triss_merigold6 Kropka i Przeciwciało, dzięki za troskę 15.02.13, 22:06
                                  Kropka i Przeciwciało, dzięki za troskę o mój związek, ale obecność eksa w życiu dziecka - a co za tym idzie i w naszej logistyce - jest poza dyskusją. Eks ma prawo (i obowiązek wg. planu) 2x w tygodniu przyjeżdżać do syna i spędzać z nim czas w domu albo gdzieś zabierać. Jak siedzi u starszaka w pokoju to nikt im się nie wtrąca i nie komentuje.
                                  Mój partner wiedział w jaki układ wchodzi i akceptuje to bez zastrzeżeń. Ileś razy zdarzało się, że eks przyjeżdżał po starszaka albo go odwoził, a mnie nie było w domu i panowie się nie pogryźli. Ostatnią osobą o jaką mój partner mógłby być zazdrosny jest były mąż.
                                  • przeciwcialo Re: Kropka i Przeciwciało, dzięki za troskę 16.02.13, 07:53
                                    No ale tu nie chodzi o zazdrość a o to że obcy facet plata się po domu. ja wiem że twój partner wiedział w jaki ukłąd wchodzi że dziecko ma ojca i ten ojciec będzie .
                                    • franczii Re: Kropka i Przeciwciało, dzięki za troskę 16.02.13, 08:34
                                      To jest rodzina rozszerzona. Nie ma co sie zastanawiac czy ciasno i niekomfortowo. Jedyne zdrowe rozwiazanie w takim ukladzie oznacza, ze trzeba zaakceptowac staa obecnosc w zyciu obcego faceta lub baby.
                                      No coz mnie tez sobie trudno cos takiego wyobrazic dlatego nie zwiazalabym sie z dzieciatym rozwodnikiem.
                      • lusitania2 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 20:02
                        trójkąt można spokojnie wykluczyć.
                        Na forum (Bez) Seksu w małżeństwie triss wprost pisała, jak ona się w seksownej koszulce prężyła, a ex wolał komputer.
                        Po paru latach na forum z triss - w ogóle mu się nie dziwię.
                        • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 20:07
                          lusitania2 napisał:
                          > Na forum (Bez) Seksu w małżeństwie triss wprost pisała, jak ona się w seksownej
                          > koszulce prężyła, a ex wolał komputer.
                          > Po paru latach na forum z triss - w ogóle mu się nie dziwię.

                          big_grin
                          • triss_merigold6 I dlatego został eks 15.02.13, 20:58
                            I dlatego został eks. Proste.
                            Nie karmiłam się złudzeniami, że nastąpi magiczna odmiana i wygram z bitwami on-line. Uprzedzałam, że znajdę sobie kochanka głośno i wyraźnie. Nie wierzył. Shit happens.
                            Mój eks bardzo dokładnie wie dlaczego został eks.
                    • mysz1978 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:32
                      altz - co sie tak burzysz? ja naprawde wiem ile ludzi zarabiaja (sama zarabiam niewiele - grubo ponizej sredniej krajowej), ale znam tez sporo osob zarabiajacych po kilkanascie tysiecy miesiecznie. Nie wiem ile zarabia ex maz triss, wiem ile zarabia moj (alimenty na dwoje dzieci to 1/8 jego pensji i nie ponosi zadnych innych kosztow oprocz jakiejs zabawki trzy razy do roku), ale jesli jej maz ma mozliwosci zeby dorobic to dlaczego mialby tego nie robic i nie placic o 200zl wiecej????
                      Znam przypadek ze facet placi 800zl na trojke dzieci i specjalnie nie pracuje wiecej choc od czasu do czasu w sobote moglby do pracy isc, ale nie robi tego przyznajac ze to wlasnie dlatego zeby nie music placic wiecej. To nie jest zenujace?

                      A tak w ogole to mi sie w Polsce podoba i tu zostanesmile
                      • mysz1978 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:33
                        ola - Ty wiesz swoje i ja wiem swoje smile
                      • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 20:05
                        mysz1978 napisała:
                        > altz - co sie tak burzysz? ja naprawde wiem ile ludzi zarabiaja (sama zarabiam
                        > niewiele - grubo ponizej sredniej krajowej), ale znam tez sporo osob zarabiajac
                        > ych po kilkanascie tysiecy miesiecznie.
                        Już pisałem. Denerwuje mnie, gdy ktoś komuś innemu organizuje życie, chociaż nic nie wie, ile ma dzieci, ile płaci za mieszkanie i jedzenie, jakie ma możliwości pracy itd., a niektóre panie żyją serialami, bo mają taką wiedzę o życiu.
                        Sytuacja z dzisiaj, facet zarabia 1500 zł, nie ma szans dorobić. Była kochanka zażyczyła sobie na dziecko 1400 zł, facet się zastanawia, czy powinien się powiesić, czy jednak będzie miał za co żyć? Druga sytuacja: facet ma na rachunkach 10 tysięcy, płacił do ręki jeden miesiąc, była kochanka go pozwała o te pieniądze i zablokowała wszystkie konta. Głupia małpia złośliwość, nic więcej. Ja mam alimenty jako główna pozycja w kosztach, znam wielu takich panów. Nie żalę się, tak ma być, ale denerwuje mnie wciskanie mi głupoty.

                        > Nie wiem ile zarabia ex maz triss, wiem ile zarabia moj (alimenty na dwoje dzieci to 1/8 > jego pensji i nie ponosi zadnych innych kosztow oprocz jakiejs zabawki trzy razy do roku
                        Wszystko zależy od tego, ile zarabia. Jeśli po 50 tysięcy, to alimenty ma wysokie. Jeśli 3 tys., to za mało płaci.

                        > jej maz ma mozliwosci zeby dorobic to dlaczego mialby tego nie robic i nie plac
                        > ic o 200zl wiecej????
                        Tego akurat nie wiemy. A drugie dzieci też mają prawo do ojca w sobotę.
                        Poza tym, uważam, że na 9-latka 600 zł alimentów nie jest złą kwotą.
                        Najdroższe są dzieci przed przedszkolem, bo ciągle rosną, a potrzebują niani.
                        Studenci sobie radzą mając 1300-1500 zł.

                        > Znam przypadek ze facet placi 800zl na trojke dzieci i specjalnie nie pracuje w
                        > iecej choc od czasu do czasu w sobote moglby do pracy isc, ale nie robi tego pr
                        > zyznajac ze to wlasnie dlatego zeby nie music placic wiecej. To nie jest zenujace?
                        Jaką on ma motywację? Matka pewno zaanektowała dzieci, dzieci mają ojca w odwłoku, ma dawać pieniądze. Ojciec będzie pracował i nic z tego mieć nie będzie.
                        Tak to jest, jak się wyrzuca rodzica z rodziny gdy się matce znudzi. Nie ma więzi, nie ma chęci.
                        Czy masz ochotę przychodzić co sobotę i pracować na dzieci Eskimosów? Pewno też nie.
                        • koronka2012 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 22:16
                          altz napisał:

                          > Sytuacja z dzisiaj, facet zarabia 1500 zł, nie ma szans dorobić.

                          Jak zwykle. Facet nie ma szans dorobić i kropka. Bo?
                          pacz pan, a kobiety mają... mimo tego, że to one głównie wychowują dzieci, prowadzą domy itd. Jak trzeba - to każda coś wymyśli, zaopiekuje się dzieckiem znajomych, posprząta komuś mieszkanie, umyje okna staruszce. A facet po prostu nie ma szans dorobić i już.

                          > Tego akurat nie wiemy. A drugie dzieci też mają prawo do ojca w sobotę.
                          Mają tez prawo mieć matkę nie zoraną pracą na 2 etatach.

                          > Najdroższe są dzieci przed przedszkolem, bo ciągle rosną, a potrzebują niani.
                          I co - w przedszkolu przestają już rosnąć? zajęć żadnych po szkole nie potrzebują, jasne.

                          > Studenci sobie radzą mając 1300-1500 zł.
                          ta, jak mieszkają w domu u rodziców, to i pewnie.
                          • triss_merigold6 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 22:22
                            Pomogę jeszcze raz:
                            - mój eks nie zarabia 1500 zł czy 2500 zł tylko zdecydowanie więcej
                            - nie ma innych dzieci poza tym jednym
                            - ma kompetencje i czas, żeby tych kilka stów miesięcznie w weekend czy popołudniami dorobić, nie oczekuję, że fundnie dziecku Hawaje czy własny kort tenisowy.
                          • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 16.02.13, 02:18
                            koronka2012 napisała:
                            > > Studenci sobie radzą mając 1300-1500 zł.
                            > ta, jak mieszkają w domu u rodziców, to i pewnie.

                            Trudno się z Tobą pisze, bo nie znasz życia i sobie coś domalowujesz na bieżąco.
                            • koronka2012 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 16.02.13, 12:50
                              altz napisał:


                              > Trudno się z Tobą pisze, bo nie znasz życia i sobie coś domalowujesz na bieżąco

                              to ty chyba nie znasz tutejszych realiów, o czym świadczy choćby przywoływanie stawek z żenujących ogłoszen z urzędu pracy (tamtejsze ogłoszenia to odpady z rynku).

                              wynamij sobie za tę kasę pokój w Warszawie (600 zł), opłac rachunki (+ min 100), dojedź gdzieś, ubierz się od stóp do głów, idź do dentysty (plomba od 150-200 zł w górę), itd - wtedy zobaczymy.

                              Aaa, prawda - studenci nie rosną i nie muszą wymieniać CAŁEJ garderoby i wszystkich butów co rok. A, i dotychczas posiadane ciuchy i wyposażenie mają zazwyczaj od rodziców.
                              • mysz1978 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 16.02.13, 16:21
                                triss - tak czy siak dzialaj smile ZWLASZCZA jest ex nie wywiazuje sie z planu wychowawczego. Tak jak pisalam wczesniej - podzial 50/50 jest w wiekszosc przypadkow bardzo niesprawiedliwy, jesli to facet ma w nosie tzw "osobiste starania" i kontakty z dziecmi.

                                altz - ten przypadek ktory opisalam (800zl na troje dzieci) to nie tak jak piszesz (zwlaszcza ze sytuacji nie znasz). Facet ma serdecznie w glebokim powazaniu swoje dzieci; mowy nie ma o kontaktach, weekendach itp nie zalezy mu po prostu i do tego sie przyznaje. i wciaz uwazasz za sprawiedliwy fakt, ze matka dzieci tyra na przerozne sposoby zeby jakos zwiazac koniec z koncem, a on palcem nie kiwnie zeby SWOIM dzieciom minimalnie poprawic byt? Bo gdyby raz za czas poszedl do pracy w sobote i placilby na ta swoja trojke dzieci o 100 czy 200zl wiecej to naprawde wykraczaloby poza jego mozliwosci? uncertain
                                Niewazne zeszta - to w koncu watek triss, a nie jakiegos leniwego gnoja uncertain
                        • franczii Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 16.02.13, 08:28
                          >Czy masz ochotę przychodzić co sobotę i pracować na dzieci Eskimosów? Pewno też nie.

                          A moze inaczej? Moze niech popracuje w te soboty nie po to, zeby dac do reki bylej tylko zeby zabrac swoje wlasne dzieci na wakacje?
                          W tym watku zdaje sie o cos takiego chodzi, nieprawdaz?
                          • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 16.02.13, 08:56
                            franczii napisała:

                            > >Czy masz ochotę przychodzić co sobotę i pracować na dzieci Eskimosów?
                            >> Pewno też nie.
                            >
                            > A moze inaczej? Moze niech popracuje w te soboty nie po to, zeby dac do reki by
                            > lej tylko zeby zabrac swoje wlasne dzieci na wakacje?
                            > W tym watku zdaje sie o cos takiego chodzi, nieprawdaz?
                            Specjalnie napisałem o Eskimosach. Dzieci straciły więź z ojcem, a ojciec z dziećmi. Bardzo często tak się dzieje, gdy spotkania są co dwa tygodnie po kilka godzin i bez noclegów.
                            Taki jest system orzekania opieki w Polsce, póki to się nie zmieni, będą kłopoty z alimentami, a dzieci będą takimi prawie obcymi.
                            A swoją drogą, spotkania co dwa tygodnie, to jest straszna sprawa. Ciężko tak żyć osobie, która stale mieszkała z dziećmi i była związana, zajmowała się nimi, a potem poszła w odstawkę. Ja sobie wygasiłem więź z dziećmi i całe szczęście, mogę teraz w końcu jakoś funkcjonować, a nie mogłem przez kilka lat.
                            • franczii Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 16.02.13, 11:58
                              Ale ja widze co innego w tym watku. Widze ze to autorce zalezy na tym, zeby ojciec uczestniczyl wiecej w zyciu syna, zeby go zabieral na weekendy i na wakacje, do kina, na spacer. Nie widze zeby matka tu cos utrudniala, to ojcu nie zalezy. Wiec nie nawijaj o braku wiezi.
                              • altz Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 16.02.13, 12:18
                                franczii napisała:

                                > Ale ja widze co innego w tym watku. Widze ze to autorce zalezy na tym, zeby oj
                                > ciec uczestniczyl wiecej w zyciu syna, zeby go zabieral na weekendy i na wakac
                                > je, do kina, na spacer. Nie widze zeby matka tu cos utrudniala, to ojcu nie zal
                                > ezy. Wiec nie nawijaj o braku wiezi.
                                Ja nic nie "nawijam", ale staram się poważnie traktować rozmówców.
                                Uważam, że spotkania weekendowe to nie jest dostateczny czas na utrzymanie normalnej więzi między rodzicem a dzieckiem. Fachowcy podają jako minimalny czas 30% całego czasu wolnego dziecka, takiego poza szkołą.
                                Może jej i zależało, a może nie zależało. Nie wiem, bo Triss nie jest typowa. Jak dla mnie, takie chodzenie do dziecka do obcego domu przez ojca jest zwyczajnie chore. Tak można chodzić do szpitala. Podejrzewam, że są też inne obostrzenia. Ojciec może wziąć dziecko, ale ma plan i musi go wypełnić. Ta kobieta jest chora na kontrolę i w tym jest największy problem.
                                Więź z dzieckiem bardzo siadła i w konsekwencji zaczęły się inne problemy.

                                Triss, bodajże dwa lata temu, mówiła, że u nich jest wszystko w porządku, dogadują się itp.itd. pamiętam te teksty. I co? Wyszła prawda. Gdzieś coś nawaliło i nie sądzę, że nawalił ojciec dziecka, system się nie sprawdził.
      • wuika Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 21:07
        Przecież z jej opisu wynika, że chęć podwyższenia alimentów wzięła się nie z tego, że nagle nie ma pieniędzy na chleb, tylko pan tatuś nie wywiązuje się właściwie z tej części, kiedy miał właśnie sprawować opiekę nad dzieckiem - być ojcem, a nie tylko bankomatem. Sam się więc do tej roli zaczyna sprowadzać, więc trudno mieć pretensje do triss, że skoro pan chce być tylko płacącym za dziecko. to niech chociaż partycypuje w kosztach bardziej sprawiedliwie.
        • triss_merigold6 Ano tak 15.02.13, 21:37
          Ano tak. Nie realizuje m.in tych elementów planu wychowawczego, które wiązałyby się z kosztami i jakimś wysiłkiem (nie zabiera dziecka w ferie chociaż wg. planu powinien na tydzień itp.) i nie partycypuje w kosztach dodatkowych - zajęcia pozaszkolne i inne rzeczy.
          Poza tym inne są potrzeby czterolatka, a inne dziewięciolatka - większe, chociażby dlatego, że więcej je, wyszedł z rozmiarówki dziecięcej i zaczyna odczuwać potrzebę różnych elektronicznych gadżetów.
          • ciociacesia jestes złom kobietom i tyle 15.02.13, 23:32
            a ex jest biednym misiaczkiem co sie na dziecko obrazi jak mu podwyzszysz i to bedzie tylko twoja wina ze dziecku ojca odebrałas dla paru nedznych stów (z jednej strony ludzie zyja za 600zl i to w ogole sa bardzo wysokie alimenty, ale dodatkowe 300zl to juz nedzne grosze)

            przycisnij gada, bo jak widac od głaskania po głowce wcale mu sie wiez z dzieckiem nie zacieśnia
    • adellante12 Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 19:09
      Mówiłem ze musi poczuć bat nad grzbietem...
      Taki typ ze jak go za morde nie chwycisz to bedzie patrzył jak tu sobie wedzidło poluźnic..
      Biedny miś taki ciężar na niego spadł - dbanie o własne dziecko...
    • amonette Re: Aaaa ależ mnie eks wk!@#$$%^ 15.02.13, 21:03
      Gdzieś ty toto znalazła i po coś się z nim rozmnożyła????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka