Śmierć 6-latka - wiecie, co mnie w tym przeraża najnbardziej? To, że sprawa była zgłaszana i przez przedszkole, i przez pielęgniarkę - NIKT ze służb nie reagował, to któryś już przypadek, który pokazuje kompletną niewydolność tychże służb.Kurczę, kurator nie widział "nic złego", lekarka nie widziała "nic złego" , a 6-latek gdy zmarł ważył 6 kg.