Dodaj do ulubionych

6 lat = 6 kg

23.02.13, 09:20
Śmierć 6-latka - wiecie, co mnie w tym przeraża najnbardziej? To, że sprawa była zgłaszana i przez przedszkole, i przez pielęgniarkę - NIKT ze służb nie reagował, to któryś już przypadek, który pokazuje kompletną niewydolność tychże służb.Kurczę, kurator nie widział "nic złego", lekarka nie widziała "nic złego" , a 6-latek gdy zmarł ważył 6 kg. sad
Obserwuj wątek
    • demonii.larua Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 09:29
      >To, że sprawa była zgłaszana i przez przedszkole, i przez pielęgniar
      > kę - NIKT ze służb nie reagował, to któryś już przypadek, który pokazuje komple
      > tną niewydolność tychże służb
      Oczywiście, że tak. I dopóki to się nie zmieni takie przypadki będą się zdarzały.
      U mnie kuratorka potrafiła przeprowadzić wywiad przez telefon, jeden też został przeprowadzony w... sądowym sekretariacie. Mogłabym dziecko głodzić, tłuc itp a w aktach byłoby, że wzorowa matka, dom czysty itd - co powiedziałam to zapisywała. Dla mnie instytucje tego typu działają gorzej niż patologicznie. Jedynie złego słowa nie dam powiedzieć na sędzię z mojego SR, bo ta kobieta normalnie jest wyjątkowa.
    • marzeka1 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 09:36
      Przeraża też to "użytkowe" traktowanie dziecka: na nie jest kasa.
      • ciezka_cholera Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 11:29
        marzeka1 napisała:

        > Przeraża też to "użytkowe" traktowanie dziecka: na nie jest kasa.

        Wiesz, szczerze mowiac jestem wiecej niz sceptyczna. Ile tej kasy w Polsce dostaje sie na chore dziecko? Niech sie moze wypowiedza mamy niepelnosprawnych dzieci, wydaje mi sie, ze sa to jakies smieszne pieniadze. Ten fragment tekstu odbieram jako szukanie sensacji, jakby nie dosc straszne bylo samo zaglodzenie chorego dziecka przy poblazliwym nadzorze sluzb socjalnych.
        • guderianka Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 15:09
          153 zl zasiłek pielęgnacyjny
          jeśli rodzic nie pracuje-świadczenie pielęgnacyjne 520zł i dodatek do zasiłku dla niepełnosprawnych coś ok 90zł - razem niecałe 800zł...
          • guderianka i.. 23.02.13, 15:11
            żeby dostać te zasiłki trzeba mieć orzeczenie o niepełnosprawności- a takowe przyznaje komisja, która ma dokumenty i pacjenta przed oczyma....to jest dopiero dziwne...
            • thegimel Re: i.. 23.02.13, 17:11
              Jak rodzina patologiczna i dziecko ma w nosie, to na picie starczy niestety.
              • guderianka Re: i.. 23.02.13, 20:24
                a to była rodzina patologiczna i pijąca ?
                • thegimel Re: i.. 23.02.13, 20:38
                  Czy ta rodzina była pijąca, tego nie wiem, ale wyżej pojawił się wpis mówiący, że chore dziecko może być traktowane jako źródło dochodu. I dla kochającej rodziny te 800 na niepełnosprawne dziecko to zazwyczaj jest jałmużna, ale dla rodziny, która jest patologiczna i dziecko ma w czterech literach, to jest sporo. Co do tej rodziny - za mało wiadomo, żeby oceniać. To dziecko mogło być zaniedbane, ale wychudzenie mogło też być spowodowane chorobą.
            • memphis90 Re: i.. 24.02.13, 09:52
              Im bardziej zaniedbane dziecko, tym łatwiej o zasiłki. Często dobrze prowadzonym, wypielęgnowanym dzieciom z chorobami przewlekłymi zabiera się zasiłki, bo są "za zdrowe".
              • guderianka Re: i.. 24.02.13, 12:33
                nie bardzo rozumiem-przyznam szczerze
                przecież zasiłków nie przyznaje się na podstawie wyglądu dziecka ale tony papierologi..
    • paskudek1 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 09:38
      wiesz co, blisko 25 lat temu przeprowadziliśmy sie do nowego bloku. Pod nami zamieszkali fajni ludzie. Moja mama bardzo sie zaprzyjaźniła z sąsiadką, teraz to już prawie rodzina itd. Ale... sąsiedzi mają swojego syna i córkę - dziewczynę którą jako niemowlę wzięli w rodzinę zastępczą. To już dorosła kobieta, ma swoje dziecko. O co idzie? Ano o to, ze przez kilkanaście lat, jak tam mieszkaliśmy a dzieciak dorastał (jak się wprowadzili to mała miała ze 2-3 latka) NIKT ale to kompletnie NIKT z PCPRu czy innych służb socjalnych nie zainteresował się tą rodziną. Nie było NIKOGO na Żadnej kontroli, wywiadzie, NIC. A potem się dziwią że takie rzeczy się dzieją. Moja sąsiadka jest dobrym i uczciwym człowiekiem, wychowała dzieciaka jak swoje własne. Ale mogło być zupełnie inaczej...
    • kamelia04.08.2007 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 09:39
      to jest straszne, moje dzieci wazyły ponad 6 kg przed ukończeniem półroku

      to nie jest niewydolnośc, tylko jedno wielkie w dupie-manie. Nikt nie chce miec nic ponad to, co musi robic w pracy i nikogo los dzieci zaniedbanych nie obchodzi.

      Przepisy przeciez sa takie jak trzeba, są do tego popodpisywane rózne konwewncje, jest Rezcnik Praw dziecka, ale w rzeczywistości to wszystko to jest wielka lipa na papierze. Dopiero podnosi sie alarm, jak prasa o czyms napisze, bo oni wczesniej "nic nie wiedzieli i nic nie widzieli. Nikomu, ale nikomu nie chce sie dupska ruszyc. Skandal
      • grave_digger Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 09:50
        moja młodsza córka miała 3 m-ce i ważyła 6 kg. pamiętam to jak dziś. suspicious
        więc ta historia to dla mnie szok.
      • caroninka Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 10:16
        > to nie jest niewydolnośc, tylko jedno wielkie w dupie-manie. Nikt nie chce miec
        > nic ponad to, co musi robic w pracy i nikogo los dzieci zaniedbanych nie obcho
        > dzi.
        >
        Ale to jest ich psi obowiazek, przeciez na tym polega ich praca. Jak lekarz moze sie nie zainteresowac taka waga szescioletniego dziecka? Panie z opieki sa po to by wlasnie takich przypadkow nie bylo, za to biora kase. Zabieraja dzieci z domow, w ktorych sa kochane i maja opieke i srodki do zycia, bo sie paniusi nacja nie podoba, czy metraz mieszkania, a przypadek skrajnie wykonczonego dziecka jest im obojetny. Ludzie zajmujacy takie stanowiska, ewidentnie sie do tego nie nadaja, a sady rodzinne wierza opiniom tak niekonsekwentych osob.
        • kamelia04.08.2007 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 10:35
          naturalnie, że to jest ich psi obowiazek, bo wynika z ustawy czy umowy o prace, ale sek w tym polega, że oni tego obowiązku nie wykonują, bo maja w dupie, bo sie wtracac nie beda. Tyle, że oni wszyscy jako funkcjonariuszami i maja obowiązek interweniować w takich przypadkach, maja obowiazek sie zainteresowac zawsze, gdy wystepuja podtsawy, ze dobro dziecka jest zagrozone (cyt. z ustawy).

          Przepisy sa ok, tylko ich sie nie wykonuje, nie ma nazdoru i jest ogólna zgnilizna tej tkanki.
        • aquarianna Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 19:08
          > Ale to jest ich psi obowiazek, przeciez na tym polega ich praca. Jak lekarz mo
          > ze sie nie zainteresowac taka waga szescioletniego dziecka?

          Każda z osób, która widziała to dziecko (sąsiedzi, przedszkolanki, dalsza rodzina), a nie zgłosiła tego przypadku do prokuratury powinna ponieść identyczne konsekwencje jak lekarze czy panie z opieki. Za głupotę, ślepotę i znieczulicę też powinno się karać.
          6 kg ważyły moje dzieci, gdy miały po 2-3 miesiące. W głowie mi się to nie mieści sad
    • twoj_aniol_stroz Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 09:50
      W tej sytuacji nikt nie zareagował, ale sa sytuacje gdy dla odmiany reagują przesadnie sad To wszystko zależy wyłacznie od tego na kogo się trafi i czy ta osoba akurat ma dobry czy zły dzień sad Znam przypadki, gdy matka porzuciła noworodka i był potężny problem z pozbawieniem jej praw rodzicielskich, bo sędzina uważała, że trzeba matce dać szansę. Dopiero gdy osoba zajmująca się tym dzieckiem zapytała wprost: ale wysoki sądzie której matce należy dać szansę, bo tej kobiety po prostu nie ma, uciekła, jej fizycznie przy dziecku NIE MA! Wysoki Sąd był uprzejmy wydać wyrok ograniczający prawa rodzicielskie...
      Ale dla odmiany znam też przypadek gdy sąd chciał odebrać dziecko kobiecie, która zajmowała się normalnie dzieckiem, była dobrą matką, dbała o dziecko tylko dość często się przeprowadzała, nie miała stałego miejsca zamieszkania...
      To jest loteria sad
    • nabakier Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 09:54
      Ja bym była ostrożna w ferowaniu ocen, to dziecko było chore, nie poruszające się. Dorośli ludzie (mężczyźni) potrafią zejść w chorobie do poziomu dwudziestu kilku kilo, a cóż dopiero dziecko.
      Trzeba poczekać na dodatkowe informacje typu: czy było pod opieką lekarską itp. Bo może to być kolejna sensacja medialna i lincz na matce.
      • mirmunn Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 10:05
        ok, spadki wagi są częste w wypadku osób leżących, nie poruszających się - wtedy zanikają mięśnie, jest walka o każdy kęs i każdy kilogram, odżywianie przez sondę - znam to, moja mama była pod koniec życia taką osobą

        ale skoro chłopiec został przyprowadzony (na wskazanie MOPS) do przedszkola, moim zdaniem mimo choroby musiał samodzielnie się poruszać- bo jak inaczej?
        mógł mieć np problemy z chodzeniem, równowagą- ale przecież dziecka nie będącego w stanie się poruszać nie przyjęliby do zwykłego przedszkola
        a dramatycznie niską wagę miał już wtedy (8 kg w wieku 5 lat- w 2012), dyrekcja od razu zawiadomiła sąd i MOPS
        • nabakier Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 10:35
          Nie, no zgoda- to zatrważająca waga. Ale nie wiemy, co się stało. Ja w każdym razie jestem daleko od ocen n"a oko", też kiedyś bym nie uwierzyła, ile człowiek może ważyć, gdybym nie widziała na własne oczy, i nie wiedziała, co za tym stoi.
          • mysz1978 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 10:50
            straszne sad
            Jezu - codziennie czyta sie o jakims dramacie dzieci, o zwyrodnialych rodzicach, o mega patologiach itp. To wciaz przeraza, ale pewnie za jakis czas spoleczenstwo zobojetnieje sad
            • thegimel Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 11:02
              Niekoniecznie. Takie historie zdarzały się zawsze, tylko kiedyś o tym nie wiedzieliśmy. Poza tym zmienia się podejście do dziecka - za moich czasów lanie kablem czy pasem było na podwórku normą (byłam chyba jedyna, której kablem nie lano i to były bardzo porządne rodziny). Dziś to margines. Kiedyś nikogo nie obchodziło jak u sąsiadów dziecko wrzeszczało, dziś sąsiedzi zastanawiają się co się dzieje, reagują. Nie wszyscy, ale więcej niż kiedyś. Ludzi nie zmienimy - dzieciobójstwa, dręczenie, molestowanie zdarzały się i zdarzać się będą niestety, ale w życiu się nie zgodzę, że ludzie obojętnieją.
              • nabakier Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 12:08
                Podpisuję się.
              • aquarianna Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:40
                > Poza tym zmienia się podejście do dziecka - za moich czasów lanie kabl
                > em czy pasem było na podwórku normą (byłam chyba jedyna, której kablem nie lano
                > i to były bardzo porządne rodziny). Dziś to margines.

                Tak sądzisz? Bo ja mam obawy, że to nadal bywa normą, tylko nikt się już z tym nie obnosi i nie chwali. Jedyne, co na pewno się zmieniło w sposób widoczny, to relacje nauczyciel-uczeń.
                • thegimel Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 21:26
                  Zmienia się. Wolno, zbyt wolno, ale się zmienia. Oczywiście, że są rodziny, w których wciąż jest to norma, ale jednak jest zmiana na lepsze.
        • morekac Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:21
          To było - zdaje się - dziecko z porażeniem mózgowym. I zdaje się - nie poruszające się samodzielnie.
    • moofka Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 12:05
      rodzice cięzcy idioci
      ale do cholery gdzie byly wszystkie instytucje?
      to bylo dziecko z porazeniem mozgowym, ktore wymaga intensywnego wspomagania, opieki i rehabilitacji
      jesli nie je, to nie dlatego ze nie chce, ale najpewniej nie umie i albo sie je inyensywnie rehabilituje i przywraca funckje, albo zywi inaczej
      lekarka nie widziala niczego dziwnego? surprised
      straszne
      tutaj uznano, ze skoro dziecko nie je, to najpewniej nie chce
      calkowity zanik miesni tez swiadczy o tym, ze z tym dzieckiem nie robiono NIC
      lezal pewnie i robil pod siebie
      a potem jak nie jadl, to juz nie robil
      problem z glowy czyli
      chce mi sie plakac na samą mysl
      ile krzywdy jest na swiecie
      z glupoty z zaniedbania
      • antyideal Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 12:26
        .urwicy czlowiek dostaje, gdy cos takiego czyta. Nie po raz pierwszy zreszta.
        Rodzice dno, ale w takim razie, gdzie nadzór ze strony panstwa ?
        To jest to o czym pisal ktos wczoraj czy przedwczoraj w ktoryms watku:
        gdy rodzina jest "dobra", latwa do kontroli, urzednicy rzucaja sie jak na swieze mieso,
        zeby tanim kosztem sie wykazac osiagnieciami.
        Gdy trzeba sie bardziej wysilic - ....uncertain
        • gogologog Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 22:20
          > Rodzice dno, ale w takim razie, gdzie nadzór ze strony panstwa ?

          Ale jakiego panstwa?
          Panstwo jest od podnoszenia podatkow i zywienia siebie i swoich urzednikow
          • aneta-skarpeta Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 01:32
            to nie panstwo jest winne
            panstwo to taki twór, który nie jest osobowy, ale pięknie można na niego wszystko zwalic

            zawinili konkretni ludzie, konkretni urzędnicy- konkretne osoby dały dupy, a nie panstwo
            • antyideal Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 10:22
              Słowa, słowa, słowa...wiadomo o co chodzi, zawiodły po raz kolejny instytucje,
              ktore powinny zajmowac sie pomocą nieudolnym rodzicom, by nie powiedziec kontrolą.
              Gdyby to byl pierwszy, drugi przypadek, moznaby obwiniac czyjes olewactwo,
              ale jest multum spraw, gdy dzieciom dzieje sie krzywda i wiele miesiecy nic sie nie dzieje,
              dlatego sadze, ze nie funkcjonuja prawidlowo jesli nie zapewniaja ochrony tym najmniejszym, bezbronnym.
              Choc ten przypadek jest, zdaje sie inny, i za wczesnie osadzamy rodziców nie znajac faktów
              i wynikow sekcji.
    • eliszka25 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 12:15
      waga 6 kg u 6-letniego chlopca jest szokujaca, fakt. jak porownam to z moim wlasnym szesciolatkiem, to wlosy deba staja, bo moj wazy 20 kg, a i tak zebra mu widac. jednak trzeba wziac pod uwage, ze dziecko mialo porazenie mozgowe. nigdzie nie jest napisane, jak silne. znalam kiedys takiego chlopczyka. jego mama byla przyjaciolka mojej siostry. chlopiec mial silne, obustronne porazenie mozgowe. mial wtedy juz chyba z 10 lat, a rozwoj na poziomie miemowlaka. nie chodzil, sam nie siedzial, chyba nawet sam sie nie potrafil przekrecic. rodzice bardzo o niego dbali, ale dziecko i tak bylo bardzo malutkie i drobne. byl niemal polowe mniejszy od swojej 5-letniej siostry, a na spacery byl wozony w spacerowce - przypominam w wieku 10 lat. spotkalyscie kiedys 10-latka, ktory miescilby sie w spacerowce?

      oczywiscie nie chce tu nikogo bronic, bo skoro lekarz twierdzi, ze dziecko bylo w strasznym stanie, to raczej zadbane nie bylo. chlopczyk, ktorego znalam, choc maly, na glodzonego zdecydowanie nie wygladal. jak sie dziecko rehabilituje, to i miesnie calkowicie nie zanikaja przeciez. jesli dziecko faktycznie umarlo z glodu, to odpowiadac za to powinna nie tylko rodzina, ale tez wszyscy ci, ktorzy nie widzieli niczego podejrzanego, czyli np. ta lekarka, ktora uznala, ze wszystko jest w porzadku.

      nigdy nie pojme, jak mozna nie dac jesc wlasnemu dziecku uncertain
    • an_ni Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 12:27
      koszmar
    • guderianka Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 15:07
      8,5 kg
      znam chłopca , który ma 13 lat i waży ok 14 kg
      (niepełnosprawny)
      co nie zmienia faktu, że ktoś powinien zareagować...sad
    • mondovi Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 17:40
      Słyszałam bardzo tonującą wypowiedź - chłopiec ważył 6kg, ale miał 90cm wzrostu - jasne że drastycznie mało, jasne, że tragedia, ale nie spieszmy się oceniać. Mam ambiwalentne uczucia.
    • lutanna Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 19:34
      Naprawdę warto się czasem pohamować i nie oceniać nie znając sytuacji. Zajmuję się na co dzień dziećmi niepełnosprawnymi, chodziłam również przez 10 lat na zajęcia rewalidacyjne do dziewczynki z ciężkim porażeniem mózgowym. Jako nastolatka ważyła kilkanaście kg. Zmarła w wieku 18 lat z wagą 18-20 kg. Jej rodzice są cudownymi ludźmi, dbali o nią ze wszystkich sił, ale czasami gdy jej stan się pogarszał, po badaniach okazywało się, że jej hemoglobina jest w okolicy 4 a ona sama umiera z wycieńczenia. A karmili ją na żądanie, dzień i noc jak noworodka. Też ktoś by mógł powiedzieć, że ją głodzą, wyglądała tak, że się serce krajało i nic nie można było zrobić. Założenie PEGa skończyło się śmiercią. A porównywanie swoich zdrowych niemowlaków do tego biedactwa to jest wręcz podłe. To tak jakby ktoś powiedział, że moje to już czytało w wieku 6 lat a ten nawet mówić nie umie. Dzieci z porażeniem mózgowym są różne od prawie całkiem ''normalnych'' do takich wychudzonych maleństw jak to. Mają szereg różnych dodatkowych schorzeń i niedorozwój różnych organów, zwężenia przełyku, refluksy itp. Jeżeli ta mama też robiła wszystko dla swojego dziecka, to pomyślcie jak ona się czuje, po tym co się w necie o niej wypisuje.
      • nabakier Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 19:41
        Też uważam, że matka przechodziła i przechodzi tragedię, a tu jeszcze media się jak hieny rzucają, robiąc ze śmierci dziecka i jego nieszczęścia widowisko.
        • guderianka Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:02
          a ja uważam że tym razem-dobrze, że media robią "widowisko"
          może ktoś w końcu zwróci uwagę na los dzieci niepełnosprawnych, może zaskuktuje to jakimiś kontrolami i sprawdzeniem jak wygląda faktyczna opieka nad takimi dziecmi
          Kobieta mówiła dla tv że otrzymywała z mops tylko dofinansowanie do posiłków. A gdzie reszta ? Nie mówię już o zasiłkach ale turnusy?rehabilitacja?wsparcie psychologa dla dziecka i matki, dla całej rodzinnym, która choruje z takim dzieckiem.
          I jeszcze jedno- dziecko ważyło ile ważyło 6kg albo 8kg-nieważne-ale lekarze wstępnie orzekli że umarło z głodu i było skrajnie wycieńczone. To jest dramat
          • paskudek1 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:09
            lekarze orzekli że zmarlo z niedozywienia ale jednocześnie z rozmowy z matka wynikalo że co dwa tgodnie chodziła do przychodni z dizeckiem na ważenie. Nawet karty nie wyciągali tylko ważyli, mowili ile waży i koniec. Nigdy lekarz ani pielęgniarka nie powiedzieli matce że cos jest nie tak. Ona, jako prosta kobieta mogla byc niezorientowana, powiedzieli jej że dziecko będzie małe, malo ważyc itd. Ale lekarze chyba powinni zauważyć coś wcześniej/
            • guderianka Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:19
              tak, też to słyszałam sad
              wg mnie-na korzyść-choć to paskudne (sorry za słowo paskudku)sformułowanie tej kobiety działa, że wypowiadała się normalnie dla tv, bez wstydu i ucieczki bez tłumaczeń
              Ja jako osoba wykształcona, obyta i mająca dostęp do internetu nie wiem o wielu możliwościach i przywilejach, które mi przysługują. A co dopiero zwykła prosta kobieta , której nikt nie chciał pomóc? Przerażające sad
              • paskudek1 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:29
                co gorsza, jeżeli rzeczywiście było jak mowila to w przychodni teraz mogą sie wyprzeć. w kartę nikt nie wpisał "jaka wizyta, jakie ważenie/" mogą powiedzieć.... przerażające, ale coś mi sie wydaje że tak bylo jak mowi matka. Gdyby bylo inaczej chyba probowałaby to wszystko ukryć a nie iść z dzieckiem do szpitala
                • guderianka Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:31
                  też mi się tak wydaje..
        • aquarianna Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:45
          nabakier napisała:

          > Też uważam, że matka przechodziła i przechodzi tragedię, a tu jeszcze media się
          > jak hieny rzucają, robiąc ze śmierci dziecka i jego nieszczęścia widowisko.

          W zeszłym roku, mniej więcej o tej porze tragedię przechodziła inna matka, a media też rzucały się na nią jak hieny. Dobrze wiemy, jak to się skończyło.
      • morekac Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:41
        Dzięki, Lutanna, za wypowiedź w kwestii dzieci niepełnosprawnych.
        Nikt nie musiał się nad tym dzieckiem znęcać, nikt nie musiał go zaniedbywać, podejrzewam, że przy takim stanie ogólnym człowieka na tamten świat może wyprawić najmniejszy drobiazg - ale już wyrok został wydany.
      • aquarianna Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:43
        lutanna napisała:

        > Naprawdę warto się czasem pohamować i nie oceniać nie znając sytuacji.

        Lekarze też oceniali nie znając sytuacji?

        > chorzeń i niedorozwój różnych organów, zwężenia przełyku, refluksy itp. Jeżeli
        > ta mama też robiła wszystko dla swojego dziecka, to pomyślcie jak ona się czuje
        > po tym co się w necie o niej wypisuje.

        Naprawdę sądzisz, że nagłośniono by sprawę, gdyby wszystko było w porządku?
      • memphis90 Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 10:04
        Może dobrze, że jest szum. Jasne, dzieci z mpd często mają skrajną niedowagę i nie rosną. Ale niech wreszcie ktoś zauważy, że specjalne preparaty odżywcze są koszmarnie drogie i nie refundowane. Żeby solidnie odżywić takie dziecko trzeba wsadzić mu wspomniany PEG albo chcoiaż sondę na stałe, inaczej z refundacji nici. Inaczej- jak nie masz forsy, to musisz doprowadzić dziecko do zagłodzenia, tak, żeby założyć mu peg i dostać refundację odżywki.
    • amy.28 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:01
      Ja też uważam, że za wcześnie na ocenę. W pracy zajmowałam się sporo tematem niepełnosprawnych dzieci, wiele z nich widziałam. Zdrowe dziecko a niepełnosprawne, wiotkie na przykład, z zanikiem mięśni nawet jeśli samo się porusza - to jest w ogóle oddzielny temat.

      Widzicie przed oczami normalnego 6 latka, a ten chłopiec miał 90 cm. Ja miałam w rodzinie 1,5 roczniaka o takim wzroście i o wadze 9 kilo. Więc gdyby powiedzieć że miał wzrost odpowiedni dla 1,5 rocznego dziecka - to wagowo był poniżej normy dla zdrowego dziecka ale nie dla niepełnosprawnego, szczególnie jeśli były problemy z żywieniem.

      Na serio, za wcześnie na wyroki. To jest ciężki temat, pamiętajmy że to nie było zdrowe dziecko.
      • 3-mamuska Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:43
        amy.28 napisała:

        > Ja też uważam, że za wcześnie na ocenę. W pracy zajmowałam się sporo tematem ni
        > epełnosprawnych dzieci, wiele z nich widziałam. Zdrowe dziecko a niepełnosprawn
        > e, wiotkie na przykład, z zanikiem mięśni nawet jeśli samo się porusza - to jes
        > t w ogóle oddzielny temat.

        Dokładnie , wystarczy u takiego dziecka tydzien choroby i waga leci w dół.
        > Widzicie przed oczami normalnego 6 latka, a ten chłopiec miał 90 cm. Ja miałam
        > w rodzinie 1,5 roczniaka o takim wzroście i o wadze 9 kilo. Więc gdyby powiedzi
        > eć że miał wzrost odpowiedni dla 1,5 rocznego dziecka - to wagowo był poniżej n
        > ormy dla zdrowego dziecka ale nie dla niepełnosprawnego, szczególnie jeśli były
        > problemy z żywieniem.

        No moja corka mając rok ważyła 8.5 kg urodzona z waga 3.5.
        Syn z autyzmem gdy wykluczył wiele rzeczy z diety ze względu na kolor to tez tracił na wadze był blady i miał anemie. Dostał leki i żaden lekarz słynie wieszal na mnie psów ze syn je 5-6 rzeczy.
        > Na serio, za wcześnie na wyroki. To jest ciężki temat, pamiętajmy że to nie był
        > o zdrowe dziecko.

        Dokładnie każdy rzuca sie na matkę, i przerażające jest to ze większość nie miała styczności z takimi dziećmi.
        Oczywiście dziecko mogło umrzeć z niedozywienia ale to mógł być wynik choroby.
        Przez co dziecko odmawialo jedzenia.
        Moja znajoma miała z synem problemy z jedzeniem ,duża anemia i pani z przychodni przychodziła ,gotowaly razem z mama i karmily i taka mądra nie za dużo zadziałała bo dziecko nie chciało jeść przez 3 tygodnie pod jej kontrola był.
        Po tym czasie lekarz dla leki.
        I tez myśleli ze matka nie karmi i ze sie nie zajmuje.
        -----------------------
        Myśl o tym co mówisz...
        Nie mów tego co myślisz...
        • guderianka Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:49
          Oczywiście dziecko mogło umrzeć z niedozywienia ale to mógł być wynik choroby.
          > Przez co dziecko odmawialo jedzenia.
          > Moja znajoma miała z synem problemy z jedzeniem ,duża anemia i pani z przychodn
          > i przychodziła ,gotowaly razem z mama i karmily i taka mądra nie za dużo zadzi
          > ałała bo dziecko nie chciało jeść przez 3 tygodnie pod jej kontrola był.
          > Po tym czasie lekarz dla leki.
          > I tez myśleli ze matka nie karmi i ze sie nie zajmuje

          dpm nie powoduje zaburzeń odżywienia
          Twojej znajomej miał kto pomóc i dziecko było pod stała kontrolą
          To dziecko prawodpodobnie zmarlo z głodu, ze skrajnego wycieńczenia. Na to potrzeba więcej niż 3 tyg- dziecko przebywało wśród ludzi, w przedszkolu, u lekarza i....nikt nie mógł/nie chciał ?mu pomóc...tak to na dzisiaj wygląda..
          • lutanna Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 21:12
            >dpm nie powoduje zaburzeń odżywienia
            A dużo znasz takich dzieci? Nie w ogóle z dpm, tylko z ciężkim czterokończynowym dpm, leżących z PEGami w brzuszkach? Bo ja znam lub znałam kilkoro, wszystkie były wychudzone na granicy wycieńczenia mimo PEGów. A nie każdemu można PEGa założyć bo to operacja a dziecko słabe. Ciężka wieloraka niepełnosprawność jak najbardziej może powodować zaburzenia jedzenia, przełykania i wchłaniania.
            • guderianka Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 08:44
              Nie dużo ale trochę znam(bez PEG)
              Mają kilkanaście lat i żyją, choroba nie doprowadziła ich do śmierci..
              • black-cat Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 15:48
                Rodzajów mpdz jest całkiem sporo, czasami porażenie jest dyskretne, niemal niezauważalne dla laika, a bardzo często jest bardzo źle. Sporo dzieci z niedowagą oglądam i nie ma w tym winy rodziców.
          • eliszka25 Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 08:31
            no wlasnie najbardziej zastanawia mnie fakt, ze jak dziecko umarlo i trafilo do szpitala, to lekarze w szpitalu sa w ciezkim szoku, bo dziecko bylo w strasznym stanie. natomiast zanim dziecko umarlo to NIKT tego ciezkiego stanu nie zauwazyl? przeciez chlopczyk chodzil do przedszkola, matka byla z nim tez u lekarki, ktora nie zauwazyla NIC niepokojacego, jak sama twierdzi. no to jak to jest? moze matka olewala dziecko i ograniczala sie do zmieniania pampersow, a moze zwyczajnie nie dawala sobie rady, bo opieka nad takim dzieckiem, to posiadanie w domu niemowlaka przez 10 lat non stop. na dodatek niemowlaka ze szczegolnymi wymaganiami, bo zmienianie tychze pampersow, to pikus.

            umarlo dziecko i sprawe oczywiscie trzeba wyjasnic. tylko moim daniem do odpowiedzialnosci pociagnieci powinni zostac rowniez ci, ktorzy mieli w d...., co sie dzieje z dzieckiem, a ich zas.....ranym obowiazkiem bylo zainteresowac sie chlopczykiem, kiedy ZYL, a nie po smierci udawac niewiniatka.
          • black-cat Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 15:45
            mpd nie powoduje zaburzeń odżywiania, ale jest przyczyną m.in. zaburzeń połykania, żucia, gryzienia. Ile dzieci z mpd widziałaś? Próbowałaś kiedyś karmić dziecko, które nie ma odruchu połykania, lub gdy po każdym kęsie dochodzi do aspiracji, dziecko dusi się, wymiotuje, odmawia jedzenia i trzeba na siłę, uważając by podać odpowiednio (tak, tak, trzeba pacjenta specjalnie ustawić, przytrzymać odpowiednio głowę, w odpowiednim momencie ją opuścić itp) płyny i pokarmy stałe (stałe to za dużo powiedziane, to są często papki o konsystencjach dobranych indywidualnie do możliwości pacjenta). Wśród moich starszych pacjentów są tacy, co piwo jedzą łyżką, po prostu wszystkie płyny muszą być zagęszczane by pacjent w miarę bezproblemowo mógł je połknąć. Media rzuciły się na matkę, która podejrzewam nie miała pojęcia jak dbać o niepełnosprawne dziecko. Nie miała dostępu do dobrych specjalistów (wysokie koszty), lekarze nie widzieli problemu, więc robiła co mogła i co potrafiła. Jestem ciekawa czy kiedykolwiek ktokolwiek pokazał matce w jaki sposób karmić dziecko, jak wprowadzać różne konsystencje, czy je wprowadzać, jak masować jamę ustną, żeby ją odwrażliwić / uwrażliwić itd. Czy ktokolwiek udzielił informacji gdzie szukać pomocy, że potrzebna jest intensywna rehabilitacja i współpraca za specjalistami. Myślę, że jak większość rodziców dzieci niepełnosprawnych została zostawiona sama sobie.
            • guderianka Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 16:49
              Jestem ciekawa czy kiedykolwiek ktokolwiek pokazał matce w jaki sposób karmić dziecko, jak wprowadzać różne konsystencje, czy je wprowadzać, jak masować jamę ustną, żeby ją odwrażliwić / uwrażliwić itd. Czy ktokolwiek udzielił informacji gdzie szukać pomocy, że potrzebna jest intensywna rehabilitacja i współpraca za specjalistami. Myślę, że jak większość rodziców dzieci niepełnosprawnych została zostawiona sama sobie


              otóż to...i doprowadziło to do tragedii i strasznego cierpienia dziecka..
    • claudel6 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:13
      jestem wstrząśnięta tą sprawą. nie mogę, po prostu nie mogę. i wstrząśnięta niewydolnością służb w tym "prorodzinnym" państwie. aborcja zakazana, rodzą te kretynki niechciane dzieci, którymi później nikt się nie interesuje. ani kościół, ani państwo. co tydzień jest jakaś historia- o znęcaniu się nad dzieckiem, często zakończonym śmiercią. jeszcze nie przebrzmiała historia zabitego 1,5 roczniaka, już jest następna. jest naprawdę wyjatkowo źle z ochroną dzieci w tym kraju. z dzialaniem prewencyjnym, kontrolnym. jest świetna ustawa która leży odłogiem, bo samorządy nie mają kasy na jej realizację. no jasne, musza spłacać te stadiony, na które się pozadłużały.
      jestem załamana.
      • claudel6 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 21:04
        ok, doczytałam, że to było porażenie mózgowe i chłopiec był wzrostowo malutki. moze to nie wina matki, ale wciąz na pewno wina instytucji, ze nie wsparły tej rodziny w opiece nad tym chłopcem. ewidentnie ta opieka ich przerosła.
    • nangaparbat3 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:34
      Nikt nic nie wie, ale wyrok wydany: matka zagłodziła, a "rodzice dno".
      Kto uczyl rodzicow, w jaki sposob opiekowac sie dzieckiem? Kto im pomagal? Jaki lekarz czuwal nad zdrowiem dziecka? czy dziecko zostało kiedykolwiek porzadnie przebadane?
      • guderianka Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:36
        Wiesz co nanga-chyba nie wyrok (nie tu na forum)- chyba raczej szok, że dziecko umarło z głodu- czyjąkolwiek by to było winą lub bezwiną uncertain
        • 3-mamuska Re: 6 lat = 6 kg guderianka 23.02.13, 20:47
          guderianka napisała:

          > Wiesz co nanga-chyba nie wyrok (nie tu na forum)- chyba raczej szok, że dziecko
          > umarło z głodu- czyjąkolwiek by to było winą lub bezwiną uncertain
          A przeprowadzilas sekcje zwłok ze już wiesz ze z głodu umarło ?
          Moze było chore i nikt tego nie wykrył. Bo dziecko nie było w stanie powiedzieć.
          • guderianka Re: 6 lat = 6 kg guderianka 23.02.13, 20:50
            A skąd wiesz, że to dziecko istniało i nie jest wymysłem ?
            Z wiadomości i informacji podanych przez media tak ?
            więc opierasz się na tych samych co ja nośnikach informacji-media podały opinię lekarzy
      • marzeka1 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:41
        Nanga, nic o matce nie pisałam- za to o braku reakcji odpowiednich służb- tak; bo skoro wszystko ok, to skąd nagle mówienie, ze dziecko zagłodzone + opinie, ze sprawę zgłaszano.
        Nie wiem, czy pamiętasz tego ciężko chorego chłopca, któremu przed śmiercią na Euro spełniono marzenie spotkania ze sławnym piłkarzem, on potem zmarł po Euro, ale do dziś pamiętam niesamowitą chudość 14-latka. A mimo to nie pomyślałam, ze matka zagłodziła. Tu jednak pisano uwagi, ze dziecko jest niedożywione- i wyjaśnić trzeba, czy zlekceważono te uwagi.
        • nangaparbat3 Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 08:26
          Odnioslam sie do zalinkowanego tekstu, ktory wlasnie sugeruje zlą wolę czy zaniedbanie ze strony rodzicow, po prostu dlatego, że są biedni i niewyksztalceni i maja kilkanascioro dzieci. Gdyby byli w miarę zamożni, wyksztalceni i mieli jedno-dwoje dzieci, prawdopodobnie nikt nie krzyczalby od razu o "zaglodzeniu".
          Myśle, jak Nabakier, ze dziecko bylo chore - sami mamy w rodzinie dziewczynkę zdumiewajac drobną i lekka, w dodatku podatną na zlamania. jest od lat pod opieką specjalistow, kilkakrotnie byla hospitalizowana - i wciąż nie ma ostatecznej diagnozy.
          No i wiem, ile determinacji, zdecydowania, czasu i pieniedzy kosztuje rodzicow wlasciwa opieka nad takim dzieckiem - tu sie otwiera po raz kolejny pytanie o jakość opieki medycznej nad dziećmi w Polsce. Moja mama, pediatra, mowila mi, ze jedyne co wg niej dzialalo w PRL naprawde dobrze (w opiece zdrowotnej), to opieka nad matką i dzieckiem - i ze po r. 90 zniszczono ten system calkowicie.
    • reszka2 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 20:56
      Rany boskie, co ta lekarka rodzinna robiła???? Przecież piszą, że to dziecko chodziło na kontrole jakieś, widziała je pielęgniarka środowiskowa, która alarmowała o stanie dziecka. Nie umiała popatrzeć na siatki centylowe?
      Tu nie jest problemem brak zawiadomienia służ - lekarza sprawującego bezpośrednią opiekę, kuratora. Wszyscy "docelowi" wiedzieli, ale nic nie zrobili.
      • amy.28 Re: 6 lat = 6 kg 23.02.13, 22:50
        jakie siatki centylowe co ty bredzisz? ile razy trzeba pisac ze chlopiec mial silne mpd, ze mial 90 cm? ze zaburzenia nie tyle odzywiania co wchlaniania sie pojawiaja, ze to nie jest zdrowe dziecko ktore zajmiesz bajka albo wmusisz mu kaszke "za babcie i za ciocie". nie ma siatek dla dzieci z silna niepelnosprawnoscia, one sa czasem jak rosliny bez kontaktu bez zycia niemal poza funkcjami zyciowymi. jeszcze raz ktos napisze ze tyle wazyl jego 4 miesieczny brzdac to mnie chyba szlag jasny trafi. najlepiej sobie patrzec na swojego zdrowego wysokiego 6 latka ktory siedzi przed tv i wsuwa kanapki i wydawac opinie. szczegolnie na temat zywienia dziecka niepelnosprawnego, jego wagi i kondycji gdzie katar moze zabic bo np dziecko nie odkrztusza flegmy nawet.
        • guderianka Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 08:48
          amy-masz racje w tym co piszesz, jednak RZADKO zdarza się by dziecko z tą chorobą umierało z głodu/wycieńczenia. Jest system wspomagania żywienia, żywienie pozajelitowe za pomocą kroplówek, hospitalizacje. Tu nikt nie widział problemu...Mam sąsiadkę w ciężkim stanie, kobieta lekka jak piórko, mieści się w wózku dziecięcym. I zyje-jest zaopiekowana, ma wsparcie i zainteresowanie. Tu chyba tego właśnie zabrakło... sad
          • joanna35 Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 10:30
            Wszystko prawda, tylko najpierw trzeba zdiagnozować zaburzenia, a prawda jest taka, że w naszym kraju jak się lekarzowi nie postawi diagnozy na dzień dobry to sam na nią nie wpadnie, a i tak poczuje sie urażony, że go matka pouczasad Mam dwójkę chorych dzieci, w tym jedno z niepełnosprawnością sprzężoną i jak się nie uprę w przychodni i nie wymuszę badań - podstawowych - dla dziecka to nikt mi ich nie zaproponuje z własnej woli. A o tym jak rozpoznawano u mojego syna chorobę Crohna mogłabym książkę napisać.
            • guderianka Re: 6 lat = 6 kg 24.02.13, 12:31
              Wiem Joasia, u nas to samo z diagnozowaniem i badaniami uncertain
            • any4ever1 Re: 6 lat = 6 kg 03.11.16, 18:19
              Powiedz cis więcej jak u Syna diagnozowano Crohna?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka