Dodaj do ulubionych

Mąż chce odebrać mój poród...

11.03.13, 00:18
Mam mieszane uczucia. Mąż jako argument za, podaje mi przykład swojego kolegi, który też odbierał poród swojej żonie. Jak mi to zaproponował mój luby, kategorycznie odmówiłam. Obawiam się, że to zniszczyłoby nasze życie seksualne. Prawdę mówiąc to ja wogóle nie chcę męża przy porodzie. Wiem, żu muszę z nim jutro pogadać. Nie wiem jak przyjmie taką wiadomość. Może jakaś mama się tu wypowie, która nie chciała mieć przy sobie partnera w takiej sytuacji. Jak mu delikatnie oznajmić, że chcę być w tej chwili sama? Nie chcę mu sprawić przykrości. Zarzucił mi już, że mu nie ufam a to przecież nieprawda. Ja zwyczajnie chcę przeżyć taką chwilę w samotności( ok niezupełnej, ale jednak).
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Mąż chce odebrać mój poród... 11.03.13, 00:31
      Idź sobie na f. Ciąża i Poród.
      Wrzuć w wyszukiwarkę "mąż przy porodzie"
      I delektuj się milionem wątków na temat big_grin
    • mruwa9 troll n/t 11.03.13, 00:45
    • eliszka25 Re: Mąż chce odebrać mój poród... 11.03.13, 00:45
      chyba nie bardzo pomoge, bo ja akurat nie wyobrazalam sobie, zeby mojego meza przy mnie nie bylo. tylko, ze on nie rwal sie do odbierania porodu. byl ze mna, przy mojej glowie raczej, a nie miedzy nogami big_grin.

      ja jestem zdania, ze to musi byc decyzja obojga. jesli ty nie wyobrazasz sobie miec meza przy sobie w czasie porodu, to porozmawiaj z nim szczerze i wytlumacz dlaczego. najwazniejsze jest przeciez, zebys to ty czula sie komfortowo w tym momencie.
    • pelissa81 Re: Mąż chce odebrać mój poród... 11.03.13, 01:19
      przeciez porod ma kilka faz, lacznie okolo 12 godzin od skurczy do urodzenia - moze byc pzy tobie przez te 10 godzin - masowac po pleckach, podawac wode a na ostatnia faze wyjsc na korytarz. Ja jestem tez przed porodem i nie wiem co bedzie - tez wolalabym skupic sie na sobie w tej chwili. Ale moj sie nie upiera, dopasuje sie do mnie.

      I na pewno nie pozwole mu zagladac pod koszule, ma byc przy glowie, trzymac za reke itd. smile
      • heca7 Re: Mąż chce odebrać mój poród... 11.03.13, 07:54
        Ale jak to odebrać??? Jest położną? Położnikiem? Będziecie rodzić w domu?
        A sama to możesz być przy porodzie jak będziesz rodzić w lesie lub w domu (kiedy mąż w pracy) wink Jak trafisz do szpitala (państwowy/ prywatny) to na bank sama nie będziesz wink Kręcić się będzie co najmniej parę osób.
        • asoska123 Re: Mąż chce odebrać mój poród... 12.03.13, 04:01
          Boże, tak oczywiście, że jest ginekologiem. Myślałam, że to logiczne. Sorry za roztargnieniesmile . Nie wiem co mu odbiło. Cały czas nawija o swoim kumplu. Ja nie zgodziłam się żeby mąż prowadził moją ciąże. Zaczął wtedy mówić, że "uprawiamy błazenade". Jak go zabrałam na wizytę kontrolną do mojego gina to oczywiście poszedł, ale siedział obrażony bo "ja też to mogłem zrobić tylko ty mi nie ufasz" i takie tam pierdoły. Poród rodzinny chcę wybić mu z głowy. Jak pisałam wcześniej, potrzebuję spokoju i koncentracji a mąż będzie mnie tylko rozpraszał. Miałam z nim pogadać, ale jeszcze tego nie zrobiłam. Temat jednak wróci i chcę mu to jakoś delikatnie przekazać. Jak mu o tym powiedzieć? Odnoszę wrażenie, że mój facet nie chce być gorszy od kumpla. Sama przecież byłam świadkiem jak odwiedzili nas kilka tygodni temu i ten kumpel opowiadał jak to razem przeszli przez trud ciąży. Ok, oni tak zdecydowali, to była ich wspóla decyzja i oboje są zadowoleni, ale przecież nie musimy ich kopiować. Ja mam zupełnie inną wizję porodu. Porody rodzinne są dla mnie przereklamowane. Zastanawiam się nad tym by rodzić podczas medytacji( tylko się nie śmiejcie, istnieje taka możliwość). Doradźcie coś. Nie chcę go urazić. Pewnie pomyślicie, że nie umiem gadać z własnym mężem, ale to naprawdę trudna sprawa. Nie chcę żeby poczuł się niepotrzebny.
      • podkocem Re: Mąż chce odebrać mój poród... 11.03.13, 08:41
        > przeciez porod ma kilka faz, lacznie okolo 12 godzin od skurczy do urodzenia -


        to zalezy... u mnie to trwalo 2 godziny (we wczesniej fazie jadlam kolacje wigilijną)
    • echtom Re: Mąż chce odebrać mój poród... 11.03.13, 08:08
      Błyskawiczny poród koleżanki odbierał w domu mąż-weterynarz wink
      • wuika Re: Mąż chce odebrać mój poród... 11.03.13, 08:37
        Chyba tutaj nie jest planowana niespodziewana sytuacja big_grin
    • wuika Re: Mąż chce odebrać mój poród... 11.03.13, 08:34
      A przypadkiem nie jest tak, że nie wolno leczyć własnej rodziny, bo zaangażowanie emocjonalne rzutuje na jakość podejmowanych decyzji?
    • podkocem Re: Mąż chce odebrać mój poród... 11.03.13, 08:39
      nie wyobrazam sobie aby ojciec mojego dziecka które razem robiliśmy nie był przy porodzie (chyba ze by nie mógł byc). Był przy pierwszym, wspólny drugi poród jest wręcz oczywisty.
    • zebra12 Re: Mąż chce odebrać mój poród... 12.03.13, 05:28
      Szczerze mówiąc rozumiem Twojego męża, a zupełnie nie rozumiem Ciebie.
      Zwłaszcza, że Twój mąż jest ginekologiem.
      Nie miałabym żadnych oporów. Widocznie mu nie ufasz.
      • paliwodaj Re: Mąż chce odebrać mój poród... 12.03.13, 07:44
        nie, ona mu ufa, ale obawia sie ze jej pisia bedzie malo atrakcyjnie wygladac przy porodzie i sex nie bedzie juz taki jak ona by tego chciala - no przeciez napisala o co jej chodzi.
        • mama1dawidka Re: Mąż chce odebrać mój poród... 12.03.13, 08:37
          i co tu na emamie maja Ci mamy napisac jak powiedziec m zeby nie byl przy porodzie?
          Heh normalnie?
          Kochanie bardzo bym sie krepowala chce spedzic porod sama
          I chyba jest ok?
          A jak sie boisz o wasze zycie sexualne
          Jesli tylko o to chodzi to zrob sobie cesarke
          I zamiast patzenia w krocze bedzie patrzenie w brzuch
          Swoja droga to z tego co pamietam m stal przy glowie
          Ale moze sa obserwatozy ktorzy wola to widziec od dolu
          Hehe
    • damajah Re: Mąż chce odebrać mój poród... 12.03.13, 08:48
      Dla mnie nie ma nic dziwnego w tym że mąż może odebrać poród. Mój ginekologiem nie jest, był już przy dwóch, przy pierwszym stał tak żeby nie widzieć co się dzieje między nogami bo takie było moje życzenie (myślałam że on będzie miał jakiś problem z tym i mu nie pozwoliłam) przy drugim sam bardzo chciał zobaczyć jak to wygląda więc już nie robiłam problemów. Był absolutnie zafascynowany i absolutnie nie pogorszyło to w żaden sposób naszych relacji.
      Nie bardzo rozumiem jak odebranie porodu może wpłynąć na wasze relacje skoro Twój mąż jest ginekologiem i jak sądzę takie widoki ani mu straszne ani dziwne. W takiej sytuacji uważam wręcz że trochę przykre że nie chcesz mu pozwolić przeżyć czegoś tak niesamowitego jak przywitanie własnego dzieciaka na świecie.

      Rozumiałabym gdybyś miała za męża faceta który się brzydzi, na widok krwi mdleje, przy porodzie być nie chce i faktycznie może mieć traumę. Ale Twój mąż jest lekarzem, CHCE, nie brzydzi się, traumy mieć nie będzie...Twojej potrzeby samotności też nie bardzo rozumiem.
      Ale jestem pewnie inna. Myślę że Twojemu mężowi będzie bardzo przykro bo to również jego dziecko, nie wiem czy to dobrze żeby lekarz sam odbierał poród własnej żony (z punktu medycznego - emocje itp) ale przynajmniej powinien móc przy tym być, uczestniczyć w tym, widzieć jak jego dziecko na świat przychodzi...
      • aga_sama Re: Mąż chce odebrać mój poród... 12.03.13, 09:16
        Ja doskonale Cię rozumiem.
        Nie golę przy mężu nóg, nie robię kupy.
        Przy porodzie sn pewnie by był, ale przy mojej głowie, nie nogach (miałam cc).
    • wuika Re: Mąż chce odebrać mój poród... 12.03.13, 09:27
      Ludzie, przecież tu nie chodzi o samą obecność przy porodzie (której zresztą autorka sobie nie życzy). Chodzi o to, że on, jako lekarz, miałby za ten poród odpowiadać, za jego przeprowadzenie – jako lekarz. Jakby poszło coś nie tak, to jak sytuacja by wyglądała? Jako mąż skarżyłby lekarza żony, czyli siebie? Przecież niedopuszczalne jest, poza skrajnymi przypadkami (brak dostępu do lekarza), żeby doktor leczył kogoś ze swojej rodziny, właśnie ze względu na to, że podłoże emocjonalne może zaważyć na ocenie lekarskiej i doprowadzić do popełnienia błędów. I nie dociera jakoś do mnie, że lekarz może sam od siebie wyjść z takim pomysłem – nie zna się na prawach rządzących jego profesją? To kiepski lekarz musi być w takim razie.
    • green-monkey to kolega męża będzie odbierał? 12.03.13, 09:44
      Czy całkiem w ciemno jedziesz do szpitala i kto akurat będzie na dyżurze i w szpitalu, w którym małżonek nie pracuje? Tak pytam z ciekawości. Mój małżonek ma dobrego kumpla lekarza ginekologa i szczerze w życiu bym nie poszła do niego na wizytę ani tym bardziej rodzić. A potem mielibyśmy razem grillowaćsmile
      Druga sprawa, że chyba Twój mąż wie z czym się wzrokowo wiąże poród lepiej od Ciebie i od nassmile to chyba szoku nie przeżyje.
      A trzecia jak będzie odbierał Twój poród to nie będzie sam na dyżurze i w razie czego będzie mógł liczyć na pomoc.
      Ja na początku pierwszej ciąży, też uważałam, że absolutnie nie ma opcji aby mój małżonek był przy porodzie. Im bliżej porodu tym bardziej zmieniałam zdanie i w końcu był i sobie nie wyobrażam, że mogłoby być inaczej. Zwłaszcza, że tłum obcych ludzi się w tym czasie przewija. Był taki moment jak mój lekarz powiedział, że już widać główkę, a ja nie wierzyłam i mój małżonek został poproszony o zajrzenie i potwierdzeniesmile


    • 1yna-taka Re: Mąż chce odebrać mój poród... 12.03.13, 09:54
      A jak zrobisz klocka przy po rodzie to mąż nie będzie wiedział co łapaćtongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka