Dziecko w taksówce

12.03.13, 08:53
Jak się okazuje może się zdarzyć sytuacja, że np. trzeba będzie w ten sposób zawieźć dziecko do szpitala (odpukać). A ja od 3,5 roku jestem mamą, a nie wiem czy w taksówce można wozić dziecko bez fotelika czy trzeba zamówić taxi z fotelikiem. Jak to jest?
    • lauren6 Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 08:55
      Zamawiasz taxi z fotelikiem. Co mają do tego przepisy?! Na prawdę chciałaś ryzykować życiem dziecka?
      • gryzelda71 Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 09:05
        Jeśli wiozłabym dziecko do szpitala to w nosie miałabym czekanie na taksi z fotelikiem.
        No chyba,że to jazda na zaplanowane miesiąc temu badania.
      • iwoniaw Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 09:06
        W przypadku nagłym czekanie na taxi z fotelikiem jest czasem większym ryzykiem niż jechanie bez niego. Co w taksówce jest zresztą całkowicie legalne (niech żyje logika prawa).
    • thegimel Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 09:15
      Można zamówić taksówkę z fotelikiem, ale gdybym musiała jechać do szpitala już-teraz-natychmiast, to wzięłabym pierwszą z brzegu.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 09:26
      A nie mozesz po prostu na wszelki wypadek kupic fotelika? Ja samochodu nie mam, ale bardzo czesto korzystam z taksowki.
      Najbardziej niewygodnie bylo mi, jak jechalam do mamy taksowka, pociag, taksowka i telepanie sie z dodatkowym bagazem fotelikowym. Ale jakos dalam rade.
      • paczwarka1 Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 14:10
        ot skrajna glupota, targac ze soba fotelik. Chyba ze mowimy o foteliku 0-13 kg to jeszcze jestem w stanie zrozumiec .
    • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 11:20
      jesli doszłoby do koniecznosci wiezienia dziecka do szpitala to podejrzewam ze fotelik bylby ostatnia rzecza o ktorej bym myslala. jedyne o zabranie czego bym zabrała to ksiązeczka zdrowia z dokumentem ubezpieczenia i do widzenia. a mozliwe ze i tego bym nie brala bo zawsze mozna doniesc...
    • swiecaca Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 11:24
      w taksówce można bez fotelika. zamówienie taxi z fotelikiem graniczy z cudem niestety.
      • gris_gris Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 11:38
        Graniczy z cudem wlasnie, a raczej sie po prostu nigdy nie zdaza. Probowalam kilka razy w Krakowie i Gdansku - dzownilam do firm, ktore oglaszaja, ze maja foteliki. To info jest niekatualne, bo nie maja. W Krakowie kazali nam dzwonic kilka razy, bo nie dalo sie zamowic taksowki z fotelikiem na konkretna godzine (jechalismy na lotnisko) i wg dyspozytorki jezeli bedzie dostepny taki samochod w momencie wezwania, to go wysle. Oczywiscie nie byl dostepny, bo jestem przekonana, ze taki nie istnieje. W Gdansku (zamawialam taksowke bedac jeszcze w Krakowie, z fotelikiem, na konkretna godzine, mialo byc bez problemu) fotelika nie bylo, taksowkarz nic nie wiedzial, nie powiedziano mu, ale i tak nie ma fotelika i perwsze slyszy, zeby ktos mial.
        • magata.d Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 12:31
          Taksówki nie mają fotelików! Pytałam w Łodzi.
    • keszurka Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 12:35
      Można bez, ale ja dziecka nigdy bym tak nie wiozła dlatego albo zamawiam taxi z fotelikiem jesli takie jest dostępne, albo biorę swój (dla niemowlaka), starszego dziecka jeszcze tak nie wiozłam.
      • gryzelda71 Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 12:41
        Serio nie wiozłabyś dziecka bez fotelika,nawet gdyby sytuacja była krytyczna?
    • amonette Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 12:42
      Woziłam bezczelnie bez.
    • eliszka25 Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 14:01
      to ja napisze z wlasnego doswiadczenia, ze w naglym przypadku, kiedy dziecko trzeba wiezc do szpitala juz natychmiast i to pedem, fotelik jest tak naprawde ostatnia rzecza, o ktorej sie mysli. zdarzylo mi sie wiezc dziecko do szpitala, bo mi sie dusilo po podaniu pewnego leku. maz zlapal synka w kocyk (byla zima), ja zlapalam torebke z dokumentami, wskoczylismy w buty tak, jak stalismy, wsiedlismy do samochodu i pedzilismy do szpitala na zlamanie karku. zadne z nas nie bylo przypiete, a 5-miesiecznego synka trzymalam na kolanach i reanimowalam. fotelik byl przypiety na tylnej kanapie. pozniej w szpitalu dowiedzialam sie od lekarza, ze gdybym wlozyla dziecko do fotelika kolyski, to najprawdopodobniej nie dojechalby zywy. instynktownie wybralam wiec najlepsza opcje z mozliwych, choc jak juz synkiem zajeli sie lekarze, to az mi sie slabo zrobilo na mysl, co by sie moglo stac, gdybysmy w drodze do szpitala mieli wypadek.
      • paczwarka1 Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 14:16
        i to jest zdrowe podejscie. Pamietam tez podobna sytuacje z moim dzieckiem. Na placu zabaw przewrocil sie i zlamal raczke . Nawet przez sekunde do glowy mi nie przyszlo aby pakowac dziecko do fotelika . Prowadzila kolezanka a ja z tylu siedzialam razem z nim. Syn 2 latka
    • aagnes Re: Dziecko w taksówce 12.03.13, 17:29
      Wczoraj wracalam ze szpitala z dzieckiem i kierowca mial tylko podkladke, ale w moim stanie psychicznym i fizycznym jakim sie znajdowalam dopiero teraz sobie to uzmyslowilam.
      a poniewaz jestesmy bez samochodu to wiem, ze korporacje (w w-wie) maja centralnie w d.... foteliki dla dzieci i ich po prostu nie maja albo jakies pojedyncze sztuki na specjalne zamowienia odpowiednio wczesniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja