klucz-yk
15.03.13, 21:49
Pracowalam w pewnej firmie.Szef wykorzystywal pracownikow jak tylko mogl,wyzywal ich,ponizal,wysmiewal,okradal z pieniedzy i z urlopow.Po zakonczeniu tej pracy,gdzie wyblagalam szefa o porozumienie stron bo zwolnic mnie nie chcial,"wyszlam stamtad"ze zrytą psychiką,niską samooceną,brakiem ochoty do pracy i do zycia.Podjęłam walkę z nim wysylajac pismo do Powiatowego Urzedu Pracy.Odpowiedz dostalam,kare mu nalozyli.Moje pismo "poszło"tez do prokuratury.Byłam przesluchiwana,on tez i inne osoby/inni pracownicy.I tu klops!Oni wszyscy bali sie mowic prawde na to jak nas traktowal.I moja sprawa upadla-brak dowodow,brak swiadkow.No i mam problem.Moge byc oskarzona o pomowienie.Wiec co robic?Nie zaluje tego co zrobilam,bo kazdy na moim miejscu zawalczylby o swoje prawa.No ale zeby za uczciwosc zostac ukaranym?Co mam robic?Kurde boje sie trochu...