Dodaj do ulubionych

moj syn napil sie dzis domestosu

26.03.13, 11:42
prawie ze umarlam ze strachu. jakims cudem udalo mu wyciagnac plyn do kibla a potem odkrecic nakretke. dorwalam go z plynem w buzi. na szczescie chyba tylko sobie go lizal, pewna jednak nie jestem. zadzwonilam na pogotowie i tam powiedziano mi, ze ten plyn akurat nie jest na szczescie zracy i kazano pojechac do apteki po plyn dla mlodego. zatruc sie nie zatruje, ale gdyby wymiotowal, moglo by sie zapienic od tego plynu i wiadomo jakie mogloby to miec konsekwencje. teraz spi a aj mam dosyc. bylam pewna, ze jak komu, ale mnie cos takiego sie nie zdarzy bo mam wszystko pochowane.... jezusie drogi.
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 11:49
      e-milia1 napisała:

      > prawie ze umarlam ze strachu. jakims cudem udalo mu wyciagnac plyn do kibla a p
      > otem odkrecic nakretke. dorwalam go z plynem w buzi. na szczescie chyba tylko s
      > obie go lizal, pewna jednak nie jestem. zadzwonilam na pogotowie i tam powiedzi
      > ano mi, ze ten plyn akurat nie jest na szczescie zracy i kazano pojechac do apt
      > eki po plyn dla mlodego. zatruc sie nie zatruje, ale gdyby wymiotowal, moglo by
      > sie zapienic od tego plynu i wiadomo jakie mogloby to miec konsekwencje. teraz
      > spi a aj mam dosyc. bylam pewna, ze jak komu, ale mnie cos takiego sie nie zda
      > rzy bo mam wszystko pochowane.... jezusie drogi.

      Klasyka! Matka głupoty pi... przy na forum, a dziecko nie dopilnowane crying
      • e-milia1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 11:51
        akurat nie siedzialam na forum. forum odpalam pozniej. zostawilam go tylko na minute samego by core do wyjscia pogonic. ale to i tak niewybaczalne jest.
        • kolpik124 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 11:52
          i co ma spowodować przedstawienie na forum tej historii?
          • e-milia1 okropne jestescie, chcialam sie wyzalic bo mam dos 26.03.13, 11:53
            dzieki za slowa otuchy.
            • edelstein Re: okropne jestescie, chcialam sie wyzalic bo ma 26.03.13, 12:31

              Sa so cholery granice glupoty.Co sie stalo to sie nie odstanie,als twoja glupota mnie powalila na kolana.Taka rzecz nie Ma sie prawa zdarzyc.
              • e-milia1 tak, ty jestes swietna i to bie sie nie przytrafi 26.03.13, 12:34
                cos takiego. butelka byla schowana, nie wiem jakim cudem sie do niej dorwal i nie wiem tym bardziej jak ja odkrecil bo byla zabezpieczona. edel, zycze ci bys dalej byla taka swietna i idealna matka. ja jestem matka od 7 lat i tez bym nie wpadla na cos takiego.
                • edelstein Re: tak, ty jestes swietna i to bie sie nie przyt 26.03.13, 12:41

                  Nie,nie jestem idealna i nie startuje w konkursie na mutti roku,ale mam swoje granice ryzyka.Rozwalasz mnie.
                  “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
                  Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
                • aguila_negra Re: tak, ty jestes swietna i to bie sie nie przyt 26.03.13, 12:41
                  Nie przejmuj się. Moje dziecko w wieku 14 miesięcy złamało kość strzałkową ... stając na klocku DUPLO. Na moich oczach to się stało. Też się niektórzy nie mogli nadziwić, jak to w ogóle możliwe i że dziecka nie dopilnowałam.
                  • edelstein Re: tak, ty jestes swietna i to bie sie nie przyt 26.03.13, 12:45

                    To co sie tobie przytrafilo to Pech,wypadek losowy,napicue sie domestosa przez bejbika to wyrazne zaniedbanie matki.
                    • aguila_negra Re: tak, ty jestes swietna i to bie sie nie przyt 26.03.13, 12:54
                      To też pech i wypadek losowy. Sądzę, że nie trzymała tego Domestosa na wierzchu i dodatkowo bez korka.
                      Zaniedbaniem można nazwać przypadek dalszej znajomej, która dzieciakowi zrobiła mleko na wodzie z czajnika, który chwilę wcześniej odkamieniała jakimś chemicznym preparatem. Ale to też się może każdemu z nas zdarzyć.
          • mamusia1999 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:35
            swiadomosc, ze szkrab nawet ze "sprytna" zakretka sobie poradzi, tudziez ani smak ani zapach go nie odstraszy?

            ludzka czujnosc ma to do siebie, ze usypia jak dlugo nic sie nie wydarzy. a czasem brakuje nam wyobrazni, jesli jakas sytuacja zupelnie wymyka sie naszym osobistym doswiadczeniom. i kazda zaslyszana opowiesc albo budzi nasza czujnosc, albo zastepuje osobiste doswiadczenie.
            • e-milia1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:37
              ja jestm akurat panikara i w przeciwienstwie do maza mysle do przodu. tak myslalam. wszystko juz dawno mam pochowane, szafki zabezpieczona-jak widac niewystarczajaco. u corki pokoj wysprzatany, mloda ma wszystkie koraliki pochowane. nawet klocki zesmy przesortowali i male polecialy z mieszkania. nie mam niczego ze szkla....
    • gato.domestico Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 11:49
      Domestos jest środkiem czystości opartym na chlorze. Chociaż jest powszechnie dostępny, jest środkiem silnie trującym, jeżeli jest używany nieumiejętnie. W wyniku poważnego zatrucia Domestosem może dojść do śmierci.
      Do objawów zatrucia Domestosem należą:

      zaczerwienienie i pieczenie dróg oddechowych
      obrzęk dróg oddechowych
      zaczerwienienie i pieczenie skóry
      zaczerwienienie i pieczenie powiek
      trudności z oddychaniem
      przyspieszenie czynności serca
      świszczący oddech

      W wyniku obrzęku płuc może dojść do śmierci.
      • e-milia1 nie musisz mi tego pisac 26.03.13, 11:53
        jest kilka domestosow. dzwonilam na pogotowie od zatruc i tam mnie oswiecono i uspokojono. ten nie jest z chlorem. to zwykly plyn do kibla. podalam pani nazwe i wszystkie numery i mnie uspokoila i powiedziala co robic dalej.
        • memphis90 Re: nie musisz mi tego pisac 26.03.13, 17:32
          Na moje oko nie ma dosmetosa bez chloru
          www.familijny.pl/lodz/fundacja/do_pobrania/repository/Fundacja/BHP/Domestos_24H_zageszczony_plyn_czyszcaco-dezynfekujacy_DF.pdf
    • thegimel Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 11:49
      Mleko możesz dać jak dziecko może pić.
      • e-milia1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 11:55
        dalam mu ten plyn prosto w aptece do wypicia, wygladal jak cos mlecznego (ktory mi kazano kupic). pozniej nakarmilam piersia....
    • owianka Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 11:54
      Nie pojmuję zachowania dyspozytora pogotowia. Powinniście być w szpitalu.
      • e-milia1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 11:57
        ten domestos akurat nie jest zracy. mlody zachowywal sie potem calkiem normalnie, sytuacja miala miejsce o 8 rano.. w aptece tez powiedziano, ze nic mu nie jest i kazano ten plyn na przyszlosc miec w domu.
        • nabakier Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:10
          Napisz nazwę, pliz.
          • e-milia1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:28
            sab simplex
            • aguila_negra Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:30
              e-milia1 napisała:

              > sab simplex

              Toż to krople na kolki, a nie na zatrucie smile
              • e-milia1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:32
                bo to na zaparcia i kolki jest. to nie na zatrucia bo sie i nie zatrul. to po to, by w razie wymiotow nie udusil sie od ewentualnych babelkow po plynie...
                • caroninka Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:47
                  Dziewczyno, Twoje dziecko ma kolki, albo zaparcia? Skad masz pewnosc, ue sie nie zatrul, skoro nie bylas z nim u lekarza?
                  > o, by w razie wymiotow nie udusil sie od ewentualnych babelkow po plynie...
                  Boszsz, widzisz, a nie grzmisz...
                • memphis90 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 17:33
                  To przecież jakaś katastrofa jest. Saab simplex, żeby się bąbelki po płynie do dezynfekcji nie zrobiły??? dziewczyno, bierz dziecko i do szpitala!
            • zuzann-a Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:38
              Ekhm, że co?
            • caroninka Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:42
              Sab simplex?!
              Szczerze, nie rozumiem rodzicow, ktorzy zamiast zabrac dzieciaka do lekarza, studiuja z "pania przez telefon" etykiete detergentu. Nawet jesli srodek nie jest zracy, moze malemu dziecku zaszkodzic i zawsze w takich przypadkach powienien zobaczyc je lekarz.
              • e-milia1 rozmawialam z lekarzem teksykologiem. 26.03.13, 12:45
                • e-milia1 toksykologiem... 26.03.13, 12:45
                • caroninka Re: rozmawialam z lekarzem teksykologiem. 26.03.13, 12:56
                  I przez telefon Cie zapewnil, ze dziecku nic nie bedzie i Ty juz spokojna jestes.
                  • edelstein Re: rozmawialam z lekarzem teksykologiem. 26.03.13, 14:25
                    Watpliwe,by pojechala,bo niektorzy lekarze bardzo slusznie wyszliby z zalozenia,ze to powazne zaniedbanie i zawiadomili jugendamt.
                    • ailia Re: rozmawialam z lekarzem teksykologiem. 26.03.13, 14:34
                      I co, lepiej ci sie zrobilo, jak po niej pojezdzilas?
                      Dziecku tez sie lepiej zrobilo od tego?
                      To daj se siana i lepiej rob ten obiad, bo Hans bedzie glodny i zly.

                      Zrobila tak, jak kazdy pediatra mowi - ze jakby co to sie dzwoni na pogotowie toksykologiczne.
                      Tam decyduja co dalej. Jugendamt, ty chyba masz cos z glowa.
                    • caroninka Re: rozmawialam z lekarzem teksykologiem. 26.03.13, 20:00
                      Edel, normalny lekarz nie wpadlby na pomysl meldowania do jugendamt, ze dziecko napilo sie detergentu. Niezwlekalby jednak z powiadomieniem, jesli matka przywiozlaby dziecko dopiero po podaniu sab simplexu, po pogadance telefonicznej.
                      • ciociacesia pierwsze co sie robi to dzwoni sie 27.03.13, 12:26
                        na pogotowie toxo bw takich wypadkach
              • edelstein Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:50

                Myslalam,ze postu matki ci dyskutowala na Forum,a obok zwijalo sie dziecko nix nie przebije,mylilam siebig_grin
            • alexa0000 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 19:55
              To sab simlex jest już do kupienia w aptekach stacjonarnych w Polsce? Byłam pewna,że jest tylko w ościennych państwach lub ewentualnie do nabycia online.
    • reszka2 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:07
      Moje dziecko w wieku niemowlęcym zdołało wyciągnąć z kibla tą zawieszkę ze środkiem dezynfekującym i z lubością oblizywał żel o zapachu Rajskich Wysp smile. Dostałam zawału, wydarłam mu z reki koszyczek z żelem i zadzwoniłam na toksykologię krakowską, polecam choc nie zyczę, 012 – 411 99 99. Wytłumaczyli mi co robić (nic nie robić, za mało zeżarł tej chemii), potem jeszcze dzwoniłam tam zawodowo, zawsze dobrze trafiałam, na rozsądnych i cierpliwych ludzi, którzy niczemu sie nie dziwią smile
      Obserwuj dziecko, w razie niepokojacych objawów jedx do szpitala, zaś opowieść o wypiciu domestosa wejdzie na stałe do historii domowych, jak się juz uspokoisz.
    • edelstein Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:12

      Zawsze mialam i man lajtowe podescie so chowu dziecka,psie jedzenie,smoczki z ziemi so buzi itp.ale za historia jest Mi za bunt.To jest glupota pierwszej klasy.
      • e-milia1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:30
        dlaczego glupota pierwszej klasy?
        • edelstein Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:37

          Bo Jak sie ma dziecko,ktore ma ciagoty do wkladania w buzie wszystkiego Jak leci(nie kazde tak ma,moje nie mialo)to sie kuzwa wszelkie domestosy i inny szajs stawia tak wysoko,ze doroslemu ciezko bedzie to sciagnac.Odwalilas maniane,ja tam nie jestem bardzo przezorna,ale az tak pozbawiona wyobrazni tez nie.Mleko sie wylalo,trudno,nikt nie jest idealny,ale jakby to mi sie zdarzylo strzelilabym baranka o sciane.
          -
          “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
          Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
    • truskawkowe_studio Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:13
      ale jestescie wredne france. wypadki sie zdarzaja i obyscie sie nigdy nie znalazly w podobnej sytuacji. najlatwiej skopac lezacego.
      • edelstein Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:43
        Ile znasz matek,ktorych dzieci napily sie domestosa?ja zadnej,Pare z hazet ci najwyzej,wiec raczej to nie jest popularny blad mamus.
        • thea19 a sa gagatki 26.03.13, 13:02
          ja znam dziecko co probowalo oderwac z kibla odswiezacz zelowy przylepiony do scianki, taki co sie rozpuszcza w calosci przy splukiwaniu. kawalek jakims cudem oderwalo i matka wyciagala z paszczy. w szpitalu bylo ale tylko na obserwacji bo nic sie nie dzialo
          • caroninka Re: a sa gagatki 26.03.13, 20:04
            Widzisz, bylo w szpitalu na obserwacji, nic sie nie dzialo, ale jednak zagrozenie bylo. Przy malych dzieciach dmuchasie na zimne w takich wypadkach i nagina do lekarza zamiast wykonywac smieszne telefony.
            • asia_i_p Re: a sa gagatki 27.03.13, 07:27
              Telefon na toksykologię w przypadku problemu z substancją toksyczną nie jest śmieszny. Ani czytanie etykiety substancji, z którą się zetknęło.
              Śmieszne i straszne byłoby wparowanie z dzieckiem na izbę przyjęć, bo "coś" wypiło albo wypiło "płyn do kibla" i oczekiwanie że lekarz obejrzawszy dziecko będzie wiedział, co to było, czy wszystko jest OK oraz czy będzie OK dobę potem.
              • caroninka Re: a sa gagatki 27.03.13, 08:21
                To chyba normalne, ze detergent, jak w tym przypadku, bierze sie ze soba. Rozumiem, ze podanie sab simplexu bez obejrzenia dziecka, zagrozonego zatruciem i oczekiwania wymiotow z piana jest "madrzejsze". Mam nadzieje, ze dzieciakowi nic nie jest, uwazam to za nieodpowiedzialne.
      • caroninka Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 13:00
        Owszem, wypadki sie zdarzaja, ale takim mozna zapobiegac, chociazby chowaniem takich srodkow jak najwyzej. Dzieciak chyba pod sufitem skakac nie potrafi. Poza tym, wiekszosc mam lecialaby na leb na szyje do lekarza, chocby nawet pewna nie byla, czy wogole sie napil, czy tylko polizal.
    • paskudek1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:26
      obserwuj dziecko, w razie czego jednak do lekarza jedźcie, ale nie katuj się pczuciem winy w takowe nie daj wpędzić. NIE MA możliwości nie spuścić dziecka z oczu 24 na dobę i 365 dni w roku. Jest to zwyczajnie i po ludzku fizycznie NIEMOŻLIWE. A dziecko moze zrobić głupotę w kilka sekund. Równie dobrze mogłabyś młodsze karmić a starsza złamałaby w tym czasie rękę. Albo odcedzałabyś makaron a młodsze wsadziło drucik do kontaktu. I to drucik o którym ty nie miałabyś pojęcia że istnieje. Owszem, zwróć teraz uwagę na lepsze zabezpieczenia, ale to pewnie zrobiłas już i bez tej porady.
      I trzymaj się kobieto, zdrowia życze Tobie i dzieciakom
      • e-milia1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:31
        kontakty sa zabezpieczone, nie ma szans. maly sie obudzil, zjadl obiad i teraz goni kota po domu...
        • paskudek1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:32
          w przypadku domestosa też pewnie sądziłaś że "nie ma szans'.. fajnie że nic dzieciakowi nie jest.
          • e-milia1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:35
            to fakt....
    • atojaxxl Spokojnie, tylko spokojnie 26.03.13, 12:36
      Jeżeli zrobiłaś to wszystko, co piszesz, to nic się już nie powinno stać. Obserwuj dziecko, również podczas snu. Dzieci potrafią takie rzeczy, że głowa boli.
      • wioskowy_glupek Re: Spokojnie, tylko spokojnie 26.03.13, 12:45
        Perfekcyjne ematki na czele z Edel ruszyły do ataku wink Bo przecież im dzieciom nigdy nic nie może się odpukać przytrafić.
        • edelstein Re: Spokojnie, tylko spokojnie 26.03.13, 14:21

          Juz napisalam,ze do miana perfekcyjnej matki nie kandyduje.Jesli w ciagu chwilki dziecko znalazlo,pokonalo zabezpieczenia i zezarlo domestosa to to musiala byc byc krotka chwilka i super hiper zabezpieczenia.
          “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
          Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
          • kropkacom Re: Spokojnie, tylko spokojnie 26.03.13, 14:32
            Edel, widać akurat butelka była niezabezpieczona. Niestety zdarza się. Zaniedbanie, ale zdarza się masie osób.
    • melancho_lia Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:44
      Spokojnie, zareagowałaś prawidlowo, masz nauczkę na przyszłość, ze dzieci potrafią wszędzie wejsć i każde zabezpieczenie obejść.
      Nie każdy płyn jest toksyczny- moja mama kiedys wypiła ajax (przypadkiem, ale to inna historia), lekarz dyżurny z pogotowia kazał odczytac co jest na butelce w składzie i stwierdził, że mogą być tylko sensacje od strony żołądka.
    • damajah Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:44
      dobrze że z młodym w porządku i nic się najwyraźniej nie stało. Dla mnie morał byłby taki że jednak źle schowałam środki czystości i zmieniłabym miejsce oraz zastanowiła się co jeszcze mam źle schowane. Opisanie tego na forum wg mnie jak najbardziej uzasadnione - może więcej mam pewnych że ma dobrze schowane niebezpieczne substancje zweryfikuje swoje przekonanie

      U mnie środki czystości są w szafce tak wysoko że ja muszę się spinać na mój schodek do wysokich szafek żeby dostać. Małe dziecko nie ma szans się tam wspiąć. Ja się bardzo bardzo boję że dziecku może coś w temacie do łba strzelić (moja młodsza ma już 4 latka a ja nadal w tym temacie wolę nie mieć zaufania, zresztą niedługo będzie kolejny maluch więc ta szafka górna pozostanie)
      • e-milia1 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 12:53
        ja juz swoje przelozylam. szafka byla zabezpieczona,ale najwidoczniej za malo. dzwonilam na pogotowie toksykologiczne bo mi moj pediatra polecil. przeczytalam pani sklad i lekarka poradzila co robic dalej. podejrzewam, ze mlody nie wypil ale tylko polizal. dziekuje za cieple slowa. przykro mi tylko, ze wiekszosc tak mnie zjechala. znam swoje dziecko i widze, ze krzywdy sobie nie zrobilo na szczescie, ale to mni i mojego meza nie usprawiedliwia. nie jestem wyrodna matka. nie zycze tego nikomu....
        • damajah Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 19:15
          oczywiście że nie jesteś wyrodną matką smile
          Moje osobiste dziecko rozgryzła termometr rtęciowy - zawsze chowany do pudełka na wysokościach a raz jeden jedyny zostawiony na półce (też wysokiej, ale przyszli monterzy do kablówki i przełożyli niżej bo na tej wyższej położyli na chwilę dekoder)

          Pamiętam jakie potworne poczucie winy wtedy miałam ale też fakt że nauczyło mnie to że zabezpieczenie jest skuteczne chyba tylko wtedy jak coś jest fizycznie kompletnie niedostępne dla dziecka zupełnie (i nawet dziecko za bardzo nie wie że to coś tam jest)
          Więc u mnie teraz leki, termometry i chemia są na wysokościach (na szczęście mam takie szafki do których sama muszę się spinać) i to w pralni gdzie dziecko raczej nie wchodzi jak ja coś wyciągam i nie bardzo wie co tam jest
        • sanrio Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 19:53
          aj tam, nie przejmuj się tym co piszą jakieś tam obce baby na forum (chyba, że to dobre i mądre rady)wink
          a syna nie wykrzywiło po tym smaku? Fujtongue_out
    • pucio09 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 13:02
      Spoko. Jak się naje Kreta, podaj mu Espumisan big_grinDD
    • alba27 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 13:02
      Zatruć się nie zatruje??? Może i nie , nie jestem lekarzem, ale jak kiedyś leżałam w szpitalu przywieźli dziewczynę, po próbie samobójczej, wypiła domestos, dwa łyki wystarczyły żebyb wypalić sobie porządnie przełyk...
      • anyx27 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 13:23
        Ale najwidoczniej, to nie był domestos w tym wypadku, tylko jakiś inny płyn do WC, bez chloru.
        • amy.28 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 14:10
          no znajomej syn wypił też nakrętkę domestosa i nie skończyło się to dobrze, miał ciężkie poparzenia przełyku i jamy ustnej i jakieś rewolucje żołądkowe potem itd.

          chemia, leki, matko kochana, to powinno stać na górnej półce i to tak "górnej" że nawet jak maluch na krzesło wejdzie to nie ma prawa dosięgnąć.

          niestety, ja nagminnie czytam o takich wypadkach - i co mnie w nich poraża to to, że każda matka, ta któej dziecko zleciało z przewijaka i rypło głową o kafle, ta któej dziecko zleciało ze schodów, ta któej dziecko wypiło chemię albo dźgnęło się nozem

          odwróciła się tylko na 10 sekund/ pół minutki!!!

          jakoś ciężko mi sobie wyobrazić że w tych wszystkich sytuacjach matka nie patrzy kilka sekund i akurat wtedy dzieć gna do kuchni i łapie się domestosa, nozy czy kombinuje jak otworzyć okno. proszę was. to są kombinacje dzieci które nie dość że długo pozostają bez nadzoru to jeszcze się zaczynają cholernie nudzić. i stąd te pomysły.
          • kropkacom Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 14:20
            Ludzie dopuszczają się różnych zaniedbań. Niestety. Póki to nie jest celowe działanie, a bywa i tak, należy mieć nadzieję, że nic tragicznego się nie stanie, a w pamięci zostanie to co ma.
          • lauren6 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 20:16
            Wypadki chodzą po ludziach, tak było, jest i będzie, nie zmienisz tego. Nikt nie jest na tyle idealny by na 100% przewidzieć trzy ruchy dziecka do przodu. Nie ma idealnych zabezpieczeń, które dają pewność, że dziecko nie zrobi sobie krzywdy. Obecność rodzica też nie jest gwarancją bezpieczeństwa, bo jak sama zauwazyłaś czasem wystarczy 10 sekund.

            Dlatego zamiast się tak ekscytować i jechać po matce jak po burej s**e lepiej życz dziecku zdrowia. Ona najadła się strachu i następnym razem będzie uwazniejsza.
          • asia_i_p Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 20:20
            A ja w to wierzę absolutnie.
            Z dzieciństwa mojego dziecka - zniknęła na 10-20 sekund wchodząc na czterech do kuchni - weszłam za nią i przyłapałam ze szkłem w buzi (wydłubała spod szafki okruch, który ja przeoczyłam, a po każdym stłuczeniu starannie zamiatałam i jeszcze odkurzałam, nawet jeśli nie było widać żadnych okruchów).
            Ściągnęła sobie na głowę doniczkę, będąc pod opieką babci, która w ogóle nie spuszczała z niej oczu, nawet na 2 sekundy, tylko nie przewidziała stopnia ruchliwości.
            Coś by się jeszcze znalazło.
          • z_lasu Re: moj syn napil sie dzis domestosu 27.03.13, 05:12
            > jakoś ciężko mi sobie wyobrazić że w tych wszystkich sytuacjach matka nie patrzy kilka sekund
            > i akurat wtedy dzieć gna do kuchni i łapie się domestosa, nozy czy kombinuje jak otworzyć
            > okno. proszę was. to są kombinacje dzieci które nie dość że długo pozostają bez nadzoru to
            > jeszcze się zaczynają cholernie nudzić. i stąd te pomysły.

            Nie, no, jasne. Tylko ciężkim patologiom zdarzają się wypadki. Idealnym matkom nigdy. Trafiło Ci się widocznie wyjątkowo mało ruchliwe i mało pomysłowe dziecko. Moje faktycznie zaczynało się cholernie nudzić już po pół minutki. Ale po następnych 3 sek. rozwiązywało już ten problem samodzielnie. Nie zawsze zdążyłam doskoczyć, żeby zapobiec. Np. wyleciało mi kiedyś z dużej (pustej!) wanny na kafelki nie umiejąc jeszcze samodzielnie stać. Byłam w łazience, odwróciłam się na czas potrzebny do wrzucenia ubrań do kosza na pranie. Za to ja osobiście (też nie umiejąc samodzielnie stać) dwukrotnie wyszłam z łóżeczka z wysoką "drabinką". To drugim incydencie rodzice jeden bok łóżeczka obniżyli. Przewidziałabyś, że dziecko nie umiejące stać wyjdzie z wysokiego łóżeczka? Ja nie.
    • adwarp Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 14:25
      myslę i i wierzę, że się nie napił , gdyby się napił to nie byłoby wszystko ok
      • kropkacom Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 14:29
        Widać nie napił się Domestosa z chlorem.
    • kerri31 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 14:35
      Przecież domestos ma specjalną nakrętkę stworzoną z myślą o dzieciach właśnie.
      • kropkacom Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 14:42
        Widocznie dziecko dało radę albo była butelka niedokręcona. Cieszmy się, że ten wątek nie opisuje takiej tragedii jakby mógł. No naprawdę...
      • z_lasu Re: moj syn napil sie dzis domestosu 27.03.13, 05:03
        No, nie rób sobie jaj, że wierzysz w te nakrętki? To jest utrudnienie tylko i wyłącznie dla dorosłych, bo to dorośli mają już wdrukowany schemat, że odkręca się TAK, i jak im nie wychodzi, to dziesiąty raz będą próbować odkręcić TAK, bo przecież TAK się odkręca. Dzieci tego nie mają i od razu próbują na wszelkie możliwe i niemożliwe sposoby, dlatego odkręcają wszystko bez problemu.
    • memphis90 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 17:27
      Domestos zawiera stężony chlor i całą masę toksycznych substancji! Natychmiast dzieciaka pod pachę i do szpitala!!!
      • kk345 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 19:07
        Nie panikuj, to ewidentnie nie był domestos, tylko jakiś płyn do kibelka bez chloru.
        • memphis90 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 27.03.13, 19:06
          Widziałaś butelkę, z której napiło się dziecko? Skoro autorka pisze domestos, to dla mnie to jest domestos. Ja się akurat zawodowo zajmuję dziećmi z poparzeniami chemicznymi przewodu pokarmowego, więc nie przemawia przeze mnie panika, tylko znajomość realiów.
          • anyx27 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 27.03.13, 19:38
            Skoro napisała, ze chloru nie ma, to nie był to domestos. A jak ktoś mówi pampers, to musi być firmy pampers czy moze być huggies?
      • anyx27 To nie było domestos z chlorem. 27.03.13, 08:32
        memphis90 napisała:

        > Domestos zawiera stężony chlor i całą masę toksycznych substancji! Natychmi
        > ast dzieciaka pod pachę i do szpitala!!!


        Autorka użyła słowa domestos tak, jak używa się słów pampersy czy adidasy. To nie był domestos domestos, tylko inny płyn do wc bez chloru.
    • na_pustyni Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 19:34
      czy Emilia to Alina?
      btw trolla karmicie
    • podkocem Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 20:01
      spokojnie, nie napił się. Płakałby i pluł gdyby sie napił.

      Córka koleżanki przy pięciu dorosłych osobach w pokoju ugryzła szklankę. Dzieciaki nie są głupie - szkło wypluła. Jej ojciec z dziadkiem godzinę siedzieli i tę szklankę sklejali by się upewnić że nic nie połknęła. Nie połknęła.
      • olakociak Re: moj syn napil sie dzis domestosu 27.03.13, 09:53
        Kiedyś były takie cienkie szklanki z metalowymi nakładkami - i ten model ja również pogryzłamsmile Żyję, choć matka na zawał prawie zeszłasmile a ja razem z nią, bo się bałam, że zła jest, że szklankę zniszczyłambig_grin
        Różne rzeczy się zdarzają. Absolutnie daleka jestem od moralizowania, że mi nigdy by się nic takiego nie przytrafiło, ja bym dopilnowała...Terefere kuku - są to opowieści z mchu i paproci.
    • bei Na pewno rozmawialas z lekarzem?? 26.03.13, 21:10

      • caroninka Re: Na pewno rozmawialas z lekarzem?? 26.03.13, 21:58
        Ten domestos, nie zawieral chloru, napisala zalozycielka watku. Pomimo wszystko, nie rozumiem jak mozna nie pojechac z dzieckiem do lekarza w takiej sytuacji, a lekarz albo totalny olewator, albo, w co bardziej wierze, po prostu myslony.
    • mayaalex Re: moj syn napil sie dzis domestosu 26.03.13, 21:16
      Mam nadzieje ze syn ma sie dobrze. I dzieki ze napisalas, zmobilizowalas mnie do sprawdzenia co gdzie stoi i jak jest zabezpieczone. Moze sie zdarzyc kazdemu. Moja mama szalala na punkcie bezpieczenstwa a ja i tak lyknelam troche rozpuszczalnika. Jak mowi moj maz "to wiele tlumaczy" wink
    • mamakacperka11 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 27.03.13, 08:36
      Zdarzają się takie wypadki,wiecie jak to jest :"nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypadku"itd..
      Ja zawsze środki do dezynfekcji stawiam na szafce ściennej w ubikacji.Nie ma możliwości żeby syn dosięgnął.
      Niestety jest w stanie w minute wejść na parapet,stół kuchenny,szafy,krzesła itd.
      Ja zawsze jestem czujna,jeśli słysze jak coś tam robi-ok,jeśli jest dłuższa chwila ciszy znaczy się,że coś zbroiłwink
      Ps.szafke z lekami również musiałam dodatkowo zabezpieczyć bo wydawało mi się,że jej nie zauważa ,nie potrafi otwirzyć itd do dnia,kiedy przyniósł mi z niej syrop sosnowy wink
      Obserwuj malca i nie zadręczaj się.
      Jesteś tylko człowiekiem i popełniasz błędy.Będziesz wiedziała już na przyszłość,że nawet taki płyn go interesuje i chętnie się napije.
    • karra-mia Re: moj syn napil sie dzis domestosu 27.03.13, 09:17
      Panikarom w stylu "biegnij do lekarza" dziecko powinno już być w szpitalu radzę zaktualizować swoje dane. Przemądrzałe paniusie psia mać.
      Wypadki sie zdarzają, nawet najbardziej idealnej mamusi nawet takiej edel cudownej się mogą zdarzyć i nigdy nie mów nigdy, bo licho nie śpi.
      Zasada jest taka, ze w takim wypadku, jeżeli nic się więcej nie dzieje, dzwoni się na toksykologię, czyta się sklad detergentu i wtedy lekarz decyduje, czy jest to środek tak żrący, ze natychmiast jest potrzebna pomoc, czy tez wystarczyu obserwacja w domu i odpowiednie działanie.
      Autorka bardzo dobrze zrobiła, bez paniki, spokojnie.
      • gato.domestico Re: moj syn napil sie dzis domestosu 27.03.13, 12:34
        dzieci " nie panikar", lub te w przyp. których lekarzowi "nie chciało się..." czesto koncza na cmentarzu...
      • memphis90 Re: moj syn napil sie dzis domestosu 27.03.13, 19:10
        > Panikarom w stylu "biegnij do lekarza" dziecko powinno już być w szpitalu radzę
        > zaktualizować swoje dane. Przemądrzałe paniusie psia mać.
        Ja akurat mam bardzo aktualne dane w zakresie zaopatrywania oparzeń chemicznych jamy ustnej, przełyku i żołądka. Chcesz ze mną podyskutować merytorycznie? Masz może większą wiedzę na ten temat? Wątpię...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka