Poczytalam sobie niektore wypowiedzi w watku o cc i sn chwalace zimny wychow i takie mam przemyslenia:
ja stosuje chow zdecydowanie cieply, cieplo w mieszkaniu, zima i jesienia wietrze jak mi sie przypomni, na spacer wychodzimy jak nam sie chce(ale fakt, zla pogoda nam nie przeszkadza), dzieci ubieram na spacery zima bardzo grubo, a i tak nie chorujemy. Jednak najwiecej znacza geny a nie zimne mieszkanie i krotkie spodenki wiosna