Dodaj do ulubionych

Kobieta jak kawałek mięsa?

20.04.13, 18:14
Od czasu do czasu czytam o napaściach/gwałtach/podpaleniach/oblewaniu kwasem na kobietach w dalekich jak dla mnie częściach świata lub też o gwałtach w krajach bliższych Polsce ale mężczyźni z Pakistanu/Afganistanu itd.

I tak się zastanawiam - na spokojnie - czy obraz jaki kreują nam media rzeczywiście oznacza, że w tamtych rejonach świata kobieta to kawałek mięsa? Rzecz którą po zużyciu można wyrzucić bo za rogiem jest następna? Z czego wynika fakt, że kobiety mają mniejsze(lub żadne) prawa wobec...prawa danego kraju gdy dzieje im się krzywda? Dlaczego jest w tych krajach przyzwolenie (jawne lub ciche) Dlaczego tego nie można zmienić? Nie chcą?
To jest wyssane z mlekiem matki czy jak - w końcu chłopców rodzą kobiety i to one (chyba) wychowują męskich potomków.

Chciałabym usłyszeć głos osób które mają doświadczenie w obcowaniu z kulturą tamtych rejonów (studiowały/mieszkały/są muzułmankami)- ich zdanie na ten temat
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 20.04.13, 20:26
      Mieszkałam. To nie do końca jest tak. Jeżeli kobieta zachowuje się zgodnie z panującymi tam zasadami, to ma 100% opiekę mężczyzny (problemem są kwestie gwałtu/molestowania, współwinną lub nawet odpowiedzialną za to jest kobieta). Nigdy nie widziałam tak oddanych żonie facetów jak w kraju muzułmańskim. I tak naprawdę wszystko zależało w domu od niej. Tak samo kult matki - mój przyjaciel był całkiem dorosłym facetem, żonatym, z dzieckiem a i tak mama potrafiła go zbesztać jak chłopca i ustawić do pionu. wink Wyglądało to prześmiesznie, jak starsza, o 2 głowy niższa pani łajała syna 35+.
      Jeżeli piszesz o krajach muzułmańskich to radzę przeczytać Koran. To nieźle tłumaczy podejście do kobiet. Sporo zależy też od kraju - czy szariat, czy nie.
      Mnie nic złego nie spotkało, nawet jeżeli poruszałam się po mieście sama (kraj muzułmański, mocno turystyczny). Jeżeli byłam w towarzystwie mężczyzny, automatycznie był brany za mojego ojca/brata/męża, więc wtedy nawet na mnie nie patrzono. Nie mogłam sobie nic sama kupić do picia/jedzenia, bo rozmawiali tylko z facetem, o zamówieniu w knajpie nie było mowy.
      • myfaith Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 00:30
        Dziękuję za wypowiedź.
        Rozumiem, że ( w przypadku krajów muzułmańskich) prawo wywodzi się z Koranu - jak rozumiem Koran jest święta księgą "powstałą" w czasach kiedy żył Mahomet a więc w czasach kiedy było wiele wojen i czas życia był krótki. Zatem tylko chroniąc kobiety można było mieć pewność, że "przedłuża" się gatunek. Tym sposobem były właśnie prawa w Koranie. No ale to co było zbawienne kiedyś jest wypaczone (chyba) teraz. Bo czemu/komu przeszkadza np. chodzenie kobiet samotnie po ulicach, czy do kina, po zakupy, ich praca w firmach? W krajach nie- muzułmańskich raczej nikt z tego powodu nie rzuca się na taką kobietę na ulicy a dowiedziono, że najwięcej gwałtów jest ze strony osób znanych ofierze gwałtu. Tak więc prawo wywodzące się z Koranu mające chronić kobiety jest teraz ich problemem (bo zgwałcone przez bliskich dalej są traktowane jako prowokatorki).
        Piszesz, że kobieta bez mężczyzny nie istnieje w przestrzeni publicznej ( zamawianie kawy) - ale dlaczego? Panowie obsługujący boją się, że gdy bezpośrednio zwrócą się do kobiety to znajdzie się jej "obronca: który źle zinterpretuje zamiary czy raczej, że kobieta jest niegodna uwagi?

        A co z innymi krajami? Somalia, Indie, Pakistan (który chyba nie do końca jest muzułmański)? Czemu tam kobiety są ofiarami , są traktowane jak rzecz - zwłaszcza jeśli mówią coś innego niż reszta?
        • morekac Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 08:45
          Podejrzewam, że w Ameryce Łacińskiej pozycja kobiet też nie jest dobra... I też lepiej, żeby w niektórych krajach kobieta nie chodziła samotnie po ulicy.
        • berdebul Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 19:07
          >Bo czemu/komu przeszkadza np. chodzenie kobiet samotnie po ulic
          > ach, czy do kina, po zakupy, ich praca w firmach?
          Porwania kobiet kiedyś były dosyć częste. Dlatego też kobieta miała być pod opieką mężczyzny. Do tego skromność. W ogóle zakrywanie się chustą wzięło się od Aishy, to same kobiety chciały. Dzięki temu nie są oceniane ze względu na swoje "zewnętrze".
          >W krajach nie- muzułmańskich
          > raczej nikt z tego powodu nie rzuca się na taką kobietę na ulicy
          Inna kultura.
          > Piszesz, że kobieta bez mężczyzny nie istnieje w przestrzeni publicznej ( zamaw
          > ianie kawy) - ale dlaczego?
          Odwrotnie, jeżeli jesteś z mężczyzną to nie istniejesz dla innych facetów - jest to okazanie szacunku mężczyźnie z którym jesteś, oraz Tobie - jesteś pod 100% ochroną. Dla mnie to było trudne. Kiedy wychodziliśmy w mieszanym towarzystwie do restauracji i miejscowi panowie ignorowali mnie bo jestem kobietą. Jednocześnie ich partnerki ignorowały mnie, bo się nie znałyśmy.
          Kiedy próbowałam normalnie włączyć się do rozmowy panów, usłyszałam że nigdy sobie męża nie znajdę i nie tak zachowuje się prawdziwa kobieta. wink
        • kk345 Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 21:54
          > Piszesz, że kobieta bez mężczyzny nie istnieje w przestrzeni publicznej

          Istnieje, ale jest "niczyja", czyli nikt jej nie chroni, co moze być dla niej szalenie niebezpieczne. Mogę napisać o Egipcie:
          problem jest o tyle złozony, że kobieta z jednej strony nie ma wartości, z drugiej by zyskać zonę, trzeba zaplacic za nią posag/bakszysz i zapewnić jej godziwe warunki zycia, zarobic na nią. Z tego powodu męzczyzna, (upraszczam oczywiście) zanim sie nie dorobi, nie ma szans na związek z kobietą, a hormony szaleją...
          Szacuje się wiec, że 85% Egipcjanek i 98% (!!!) cudzoziemek było w rozny sposób molestowanych!!! Czy możecie wyobrazić sobie podobna statystykę w Europie???


          "Społeczny rak Egiptu" - jak nazywają ten problem organizacje pozarządowe - to prawdziwa plaga. Egipskie Centrum Praw Kobiet (ECWR) szacuje, że 84 proc. Egipcjanek i 98 proc. cudzoziemek jest każdego dnia molestowanych na ulicach miast w całym kraju. Ponad 60 proc. mężczyzn przyznaje, że atakuje przypadkowe kobiety. Metody są różne. Dotykanie i przemoc fizyczna, proponowanie pieniędzy za seks, obraźliwe komentarze.
    • nangaparbat3 Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 00:58
      wystarczy przeczytac chocby ten watek by sie przekonać, ze rożnica jest co najwyżej ilosciowa, u nas też sie gwalci, też dopuszcza przemocy, też winą obciąza kobietę.
      • claudel6 Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 01:41
        nie, nanga, chyba nie wiesz o czym mowisz. serio, nasza pozycja w europie jest NIEPPORÓWNYWALNA z tym jaka pozycję spoeczna i prawną ma kobieta w pewnych kulturach - i nie jest to tylko kultura muzułmańska, bo w Indiach jest podobnie.
        • morekac Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 08:44
          Jest nieporównywalna teraz, ale podejrzewam, że jeszcze kilkaset lat temu traktowanie kobiety jak kawałek mięsa było i w Europie na porządku dziennym. Oczywiście - raczej nie polewano kobiet kwasem, ale nieposłuszne córki/niewierne żony zamykano w wieżach czy klasztorach, jeśli wręcz ich nie zabijano (i nie budziło to zgorszenia).
          A najbardziej posunięte równouprawnienie jest w krajach, w których i w średniowieczu dobra pozycja kobiet budziła zgorszenie przybyszów z innych krajów - tj. w Skandynawii.
          Mentalność ludzka zmienia się powoli.
          • nangaparbat3 Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 11:25
            Właśnie czytam "Obyczaje w Polsce" i jest tam choćby taki tekst:

            Dnia 24 IV 1697. Ponieważ Seman, Maksymiakow syn, z Żołudkowa corką cudzołóstwo popelnił, tak że z nim corkę nieprawą ma, zaczym sąd teraźniejszy dekretuje, żeby Seman Maksymiak za ten występek dał winy pańskiej grzywien sześć, prawu grzywien dwie i funt wosku do cerkwi kunkowskiej. Corce zaś Żołudkowy, nakazuje dekret, żeby dal Maksymiak owsa na wychowanie dziecka gbełów trzy albo złotych dwanaście. Za tę swawolę zaś córka Żołudkowa plag 20 ponosić ma nieodpuszczonych.
        • nangaparbat3 Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 11:12
          W pełni się zgadzam, że jest nieporownywalnie lepsza - ale bedę się upierać, że jest ilosciowa. Zauważ choćby, ze w Polsce większość zgwalconych kobiet nie zglasza przestępstwa, przypomnij sobie dyskusję na temat gwałtu w malżeństwie, czy chocby ostatnie dokonania posła palikota.
    • woman_in_love jest o wiele wiele gorzej niż myślisz 21.04.13, 11:53
      Media podają tylko odrobinę informacji. Resztę się wygładza w imię politycznej poprawności - chociażby prosty przykład: rzadko kiedy podaje się narodowość czy religię osób, które popełniły przestępstwo seksualne w Europie. Takie coś długo pokutowało w Norwegii - tam zdecydowaną większość gwałtów popełniają wszelkiej maści kolorowi azylanci i imigranci, ale w końcu udało się przebić z tą wiadomością do opinii publicznej. Zobacz ile pisano o "wiośnie ludów" w Tunezji, Egipcie czy Libii. O zmianach demokratycznych tam zachodzących. Ale nikt nie pisze już praktycznie teraz o tym, że tam się to nie udało i w każdym z tych krajów wprowadza się teraz tylnymi drzwiami religijny zamordyzm i szariat, a prawa kobiet czy chrześcijan są łamane.

      Ktoś napisał powyżej, że w wielu krajach muzułmańskich kobiety są dobrze chronione jeśli tylko żyją zgodnie ze zwyczajami (np. noszą koc na głowie). Tyle, że to też forma przemocy, takie życie. W wielu miejscach kobiet się też nie rusza, ale niekoniecznie z szacunku, tylko dlatego że w prymitywnych kulturach takie coś karane jest wendettą i po wielu wiekach wojen rodowych nauczyli się że to zbytnie ryzyko.

      Były czy nawet są kultury pierwotne, w których dominował matriarchat, jednak większość tych kultur była i jest mocno patriarchalna. Obecna cywilizacja zachodnia się, no właśnie, ucywilizowała. Przed ludami Azji i Afryki jednak nadal daleka droga i obawiam się, że nigdy nie dojdą tam gdzie my. Co więcej - to Europę będą czekać negatywne zmiany i pogorszenie się pozycji kobiety, w związku ze zmianami demograficznymi.
      • berdebul Re: jest o wiele wiele gorzej niż myślisz 21.04.13, 19:23
        woman_in_love napisała:
        > Ktoś napisał powyżej, że w wielu krajach muzułmańskich kobiety są dobrze chroni
        > one jeśli tylko żyją zgodnie ze zwyczajami (np. noszą koc na głowie). Tyle, że
        > to też forma przemocy, takie życie.
        Znam sporo kobiet zasłaniających się bo chcą. Ich matki chodzą odsłonięte, one zasłonięte. Oczywiście nie każda kobieta ma wybór (chociaż powinna). Nie demonizowałabym zakrywania włosów, twarzy, czy ciała. To daje niesamowite uczucie wolności (wiem jak to brzmi). Dla mnie to było niesamowite doświadczenie - żadnego patrzenia w dekolt, na piersi w ogóle, jeżdżenia wzrokiem. Tylko w oczy.
        • bi_scotti Re: jest o wiele wiele gorzej niż myślisz 21.04.13, 19:34
          berdebul napisała:

          > Nie demoni
          > zowałabym zakrywania włosów, twarzy, czy ciała. To daje niesamowite uczucie wol
          > ności (wiem jak to brzmi). Dla mnie to było niesamowite doświadczenie - żadnego
          > patrzenia w dekolt, na piersi w ogóle, jeżdżenia wzrokiem. Tylko w oczy.

          Dokladnie to samo mowia moje znajome muzulmanki noszace hijabs, muzulmanki w roznym wieku, roznego pochodzenia, na roznych etapach zycia. I ja tym moim znajomym jak najbardziej wierze, bo znam ich rodziny, facetow z ktorymi sa zwiazane, decyzje zawodowe, edukacyjne, finansowe i rodzinne, ktore podejmuja etc.
          Krzywda kobiet w wielu krajach, wyznajacych rozne religie lub nie wyznajacych zadnej, kobiet o roznej pozycji spolecznej i ekonomicznej, w roznym wieku i roznego pochodzenia nie da sie sprowadzic wylacznie do prostych schematow, w ktorych jacys "oni" krzywdza "swoje" kobiety gdy inni "oni" lub "my" tego nie robia. Niestety, niestety i jeszcze raz niestety, nie ma kraju, miasta, w ktorym jakis facet nie bilby swojej zony "bo zupa za slona" i to jest wciaz strasznie przygnebiajace, i dopoki trwa, dopoty trzeba walczyc o uczciwe prawa, o bezpieczenstwo, o shelters etc. etc. Wszedzie, pod kazda szerokoscia geograficzna i pod kazdym symbolem religijnym lub jakimkolwiek ...
          • liliankaa77 Re: jest o wiele wiele gorzej niż myślisz 21.04.13, 20:26
            zgadzam się, natomiast niestety fakty są takie, że sytuacja kobiet najgorsza jest w krajach muzułmańskich
            zapoznałam się na przykład z publikacją Czarna Księga Kobiet, przy czytaniu której beczałam całymi dniami
            czy Does God hate women?
            chodzi mi tu o kraje szariatu, typu Jemen, Arabia Saudyjska
            w Europie sytuacja kobiet jest nieporównanie lepsza
            chociażby dlatego, że nas chroni prawo, a tamtejsze kobiety nie (na przykład zgodnie z szariatem ojciec nie może zostać skazany za zabójstwo żony czy córki)
            różnica między niektórymi muzułmankami w Europie czy Ameryce, które nosza chustę bo chcą, a prawo je chroni, czy naszymi polskimi Tatarkami
            a muzułmankami np. w Afganistanie, gdzie oblewanie kwasem, zabójstwa "honorowe", kamieniowanie ofiar gwałtu jest na porządku dziennym
            jest kolosalna
            fakty mówią same za siebie
            • bi_scotti Re: jest o wiele wiele gorzej niż myślisz 21.04.13, 20:52
              Oczywiscie, ze "tam" jest gorzej, zapewne czesto po prostu strasznie ale przyczyny sa pewnie dosc zlozone, nie da sie wszystkiego sprowadzic wylacznie do religii czy nawet jej bardziej ortodoksyjnego odlamu. Niska wartosc dziewczynek/kobiet jest dosc powszechna w wielu miejscach swiata, co przejawia sie nie tylko w biciu czy gwaltach, ale czesto zaczyna sie juz na etapie gender selection po zapoznaniu sie z wynikami ultrasound (Indie, Chiny ...). Kluczem zmian jest zapewne edukacja i komunikacja z reszta swiata, na to potrzeba czasu ale moze powszechnosc i dostepnosc nowoczesnych technologii przyspieszy procesy, na ktorych skutecznosc w Europie kobiety czekaly przez kilka wiekow ...
    • edelstein Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 12:34

      Tamtych rejonach?niedawno w Hilden,miescina Kolo D-dorfu chlopak oblal dziewczyne kwasem,niedawno bylo tez honorowe zabojstwo,bo dziewczyna miala niemieckiego chlopaka.Skoro w cywilizowanej Europie wprowadzaja swe po...bane prawa to oznacza jedno,nie chca.Imam z Danii powiedzial,ze kobiety chca ich gwaltow,bo nie zakrywaja glow,kostek itd.
      Media nic nie kreuja,to jest prawdaMieszkam w panstwie multi Kulti i widze ci wyprawiaja.Kobieta w Europie nie möge czuc sie bezpiecznie.
      • edelstein Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 12:39

        Jeszcze do niedawna udzielala sie tu zona takiego faceta,Sokhna,glosila poglady z tamtych rejonow.Teraz sie nie udziela,byc moze jej poglady odwrocily sie przeciwko niej samej.W kazdym razie zdaje sie,ze panowie z tamtych stron sa specjalistami w praniu mozgow.Skoro Polka zaczela twierdzic,ze kobiety sa winne gwaltom.

        “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
        Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
        • nutka07 Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 17:58
          Ona miala inne nicki wiec moze z nich korzysta, albo zalozyla nowy wink
    • nutka07 Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 18:01
      Mezczyzni sa silniejsi fizycznie, stad ich przewaga nad nami. Cala reszta to juz pochodne tego.
    • hamerykanka Re: Kobieta jak kawałek mięsa? 21.04.13, 20:52
      Mysle ze spora czescia problemu jest seksualna frustracja-w tamtych rejonach musisz sobie zone kupic, placac rodzicom wykupne. Wiec sporo mlodych byczkow jest niewyzytych seksualnie-stosunki przedmalzenskie sa zabronione/kobiety sa pilnowane i wyzywa sie w gwaltach nawet na dzieciach. Jesli nie masz pieniedzy, nie masz szans na zone; kobiet jest mniej niz mezczyzn z powodu selektywnych aborcji (Indie, Chiny), co rowniez powoduje utrudniony dostep do kobiet.
      A w kulturze, gdzie zamazpojscie jest ukladem finansowym a nie zwiazkiem z milosci, czesciej zdarzyc sie moga zwiazki, gdzie rodzina meza jest niezadowolona z wysokosci wiana i wola sie pozbyc zony, do ktorej nic nie czuja, zeby wziac kolejna.
      W naszej, zachodniej kulturze jest to odwrocone i to kobiety poszukuja finansowej stabilizacji przez zamazpojscie czy zostanie utrzymanka ("sugar daddy", "sugar mama"). Moj eks nalezal do takich, zmienial kobiety, szukal kobiet ktore by placily i utrzymywaly jego na poziomie, zeby nie musial pracowac. Szkoda tylko ze nie wiedzialam przed slubem.
    • volta2 zasłona na twarzy 21.04.13, 22:27
      sporo tu pań obrusza się na zasłanianie twarzy przez muzułmanki(ach, jakie to straszne upokorzenie!) - gdy tymczasem

      klimat w jakim żyją jest upiornie niebezpieczny dla kobiecej cery. ja twarzy nie zasłaniałam, tylko oczy okularami od stycznia do listopada w zasadzie każde wyjście na dwór.

      po niecałych 4 latach mam na twarzy niemal trwałe uszkodzenia - coś na kościach policzkowych, jakby jakiś ciemny nalot. a gdzie nam było do Egiptu czy zatoki perskiej.
      do tego dochodzi piach niesiony wiatrem od morza, albo pustyni - silny, siekący, masz go w zębach, włosach. żyjąc w dużym mieście, co musi być na wioskach?

      sama - zastanawiałam się nad zasłanianiem całej twarzy przy wyjściu na podwórko czy ulicę, ze względu na URODĘ, nic innego już nie musiało być ważne.

      pomijam już, jak ważna jest tam jakość jasności cery(czego panie korzystające regularnie z solarki i słonecznych kąpieli w Egipcie mogą do końca nie rozumieć.)

      co do żon - pakistańska i irańska poza swoimi krajami chust nie noszą, nie wymagają od nich tego ich mężowie. bo - to są wymogi wynikające z polityki a nie z rodzinnych klimatów. pozwoli żonie w iranie wyjść bez chusty - pójdzie do paki, a tam mu wrzucą w tyłek 220voltów.
      no, ciekawe ile waszych mężów by było takimi gierojcami, co by wam na ulicy pozwoliło prezentować najnowsze cięcia od stylistów?

      o Pakistanie podobnie mówiła babka stamtąd, mająca męża z Pakistanu. żaden z tych mężów nie traktował mnie jak powietrza, normalnie się witaliśmy(ale fakt, poza ich krajami).

      a pozycja teściowej to już inna historia, stąd posiadanie syna takie ważne w tych kulturach.
      • liliankaa77 Re: zasłona na twarzy 21.04.13, 22:46
        oburzam się na chusty ponieważ
        wiele kobiet jest do noszenia zasłon zmuszanych przez rodzinę/politykę państwa
        często też panie noszą je z uwagi na to, że uważają, że bez chusty bezczeszczą honor swojej rodziny, a niezasłonięta kobieta to kobieta lekkich obyczajów
        zresztą mnóstwo muzułmańskich mężczyzn podziela takie myślenie

        ze względów bezpieczeństwa zasłanianie twarzy powinno być zakazane

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka