myfaith
20.04.13, 18:14
Od czasu do czasu czytam o napaściach/gwałtach/podpaleniach/oblewaniu kwasem na kobietach w dalekich jak dla mnie częściach świata lub też o gwałtach w krajach bliższych Polsce ale mężczyźni z Pakistanu/Afganistanu itd.
I tak się zastanawiam - na spokojnie - czy obraz jaki kreują nam media rzeczywiście oznacza, że w tamtych rejonach świata kobieta to kawałek mięsa? Rzecz którą po zużyciu można wyrzucić bo za rogiem jest następna? Z czego wynika fakt, że kobiety mają mniejsze(lub żadne) prawa wobec...prawa danego kraju gdy dzieje im się krzywda? Dlaczego jest w tych krajach przyzwolenie (jawne lub ciche) Dlaczego tego nie można zmienić? Nie chcą?
To jest wyssane z mlekiem matki czy jak - w końcu chłopców rodzą kobiety i to one (chyba) wychowują męskich potomków.
Chciałabym usłyszeć głos osób które mają doświadczenie w obcowaniu z kulturą tamtych rejonów (studiowały/mieszkały/są muzułmankami)- ich zdanie na ten temat