Dodaj do ulubionych

Urlop macierzyński wg emamy

03.05.13, 13:40
Załóżmy, że możecie decydować o długości i wymiarze urlopu macierzyńskiego/rodzicielskiego w swoim kraju. Jakie rozwiązanie uzałybyście za najlepsze? Nie tylko w kontekście waszej konkretnej sytuacji, ale ogółu rodziców w kraju. My wczoraj dyskutowaliśmy z mężem i uznaliśmy, że wg nas optymalna opcja to 4-5 mies. 100% macierzyńskiego (który może wziąć matka lub ojciec), potem 1-2 miesiące ojcowskiego (ojciec sam z dzieckiem, lub matka - jeżeli ojciec wykorzystał macierzyński), a mama wraca do pracy, potem do skończenia przez dziecko roku elastyczne rozwiązania - np. ojciec pracuje 3 dni w tygodniu, a matka 2. Rekompensatę za utracony zarobek wypłaca budżet państwa + ubezpieczenie (odciągane od pensji). W ten sposób (obowiązkowy urlop ojcowski) nie byłoby może tylu ojców, którzy nie potrafią (?) nakarmić czy przewinąć dziecka, nie wiedzą kiedy ma mieć szczepienie i gdzie są w domu leki na gorączkę dla niemowląt.
Obserwuj wątek
    • marcela16 Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 13:45
      ashraf napisała:

      > Załóżmy, że możecie decydować o długości i wymiarze urlopu macierzyńskiego/rodz
      > icielskiego w swoim kraju. Jakie rozwiązanie uzałybyście za najlepsze? Nie tylk
      > o w kontekście waszej konkretnej sytuacji, ale ogółu rodziców w kraju. My wczor
      > aj dyskutowaliśmy z mężem i uznaliśmy, że wg nas optymalna opcja to 4-5 mies. 1
      > 00% macierzyńskiego (który może wziąć matka lub ojciec), potem 1-2 miesiące ojc
      > owskiego (ojciec sam z dzieckiem, lub matka - jeżeli ojciec wykorzystał macierz
      > yński), a mama wraca do pracy, potem do skończenia przez dziecko roku elastyczn
      > e rozwiązania - np. ojciec pracuje 3 dni w tygodniu, a matka 2. Rekompensatę za
      > utracony zarobek wypłaca budżet państwa + ubezpieczenie (odciągane od pensji).
      > W ten sposób (obowiązkowy urlop ojcowski) nie byłoby może tylu ojców, którzy n
      > ie potrafią (?) nakarmić czy przewinąć dziecka, nie wiedzą kiedy ma mieć szczep
      > ienie i gdzie są w domu leki na gorączkę dla niemowląt.


      dobre czasy nastały, ja nie miałam macierzyńskiego płatnego
    • joana.mz Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 13:46
      Wszelkie rozwiązania będą ok, jeśli finansować je będzie w 100% budżet państwa a nie pracodawca. Nie zawsze jest możliwość pracy 2-3 dni w tygodniu czy pracy zdalnej jak to proponowała jakaś posłanka. Uważam też, że za okres urlopu macierzyńskiego jak i chorobowego nie powinien przysługiwać urlop wypoczynkowy.
      • memphis90 Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 16:23
        Dla mnie "hitem" jest, że nauczycielom macierzyński wydłuża się o czas wakacji letnich czy zimowychuncertain
      • duzeq Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 17:08
        > Wszelkie rozwiązania będą ok, jeśli finansować je będzie w 100% budżet państwa
        > a nie pracodawca

        Hmmm. Ale budzet panstwa to jakis sezam? Ja jestem za tym, zeby w ogole nikt na swietne pomysly przedluzania macierzynskiego do lat 3 nie wpadal, ale zalozenie, ze jak budzet zaplaci, to pracodawcy nie, jest lekko naiwne wink.
        • pe.tronela Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 20:59
          > Hmmm. Ale budzet panstwa to jakis sezam? Ja jestem za tym, zeby w ogole nikt na
          > swietne pomysly przedluzania macierzynskiego do lat 3 nie wpadal, ale zalozeni
          > e, ze jak budzet zaplaci, to pracodawcy nie, jest lekko naiwne wink.

          Pracodawcy tez. W tym samym stopniu co Ty i kazdy inny obywatel. Jesli my, jako spoleczenstwo tego kraju, poprzez naszych przedstawicieli, decydujemy sie, ze bedziemy wspomagac matki (chcemy i stac nas na to) to i je wspomagamy - solidarnie. Natomiast decyzja, ze chcemy aby matki sposrod nas byly wspomagane, ale, eh, eh, nie, nie przez nas lepiej ale przez - i tu sobie kogos wyberamy: np. niebieskookich, albo tych co maja ponad 180 cm wzrostu, albo murarzy, albo pracodawcow, albo pracobiorcow, albo tych, ktorzy maja na imie Marzena- kupy sie nie trzyma.
          • duzeq Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 09:30
            Nooo, mniej wiecej o to mi chodzilo.

            Niektorzy wyobrazaja sobie, ze jezeli za cos placi ZUS czy budzet panstwa, to to jest jakas specjalna, wytrzasnieta spod ziemi kasa. I ze wtedy ani pracodawcy nie placa, ani Kowalski co oczywiscie jest mrzonka, bo kazde finansowanie jakiejs grupy spolecznej jest przerzucane na cale spoleczenstwo.

        • ashraf Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 19:46
          Jestem przeciwna finansowaniu takiego urlopu w całości przez budżet państwa. Pracownicy, którzy chcą mieć prawo do takiego przywileju powinni odprowadzać składkę na specjalne ubezpieczenie, tak jak ma to miejsce w Szwajcarii z zasiłkiem dla bezrobotnych.
          • gazeta_mi_placi Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 21:48
            Zgadzam się.
    • dziennik-niecodziennik Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 14:50
      moim zdaniem dla równego rachunku - rok urlopu rodzicielskiego, do podziału dla obojga rodziców wedle woli.

      > W ten sposób (obowiązkowy urlop ojcowski) nie byłoby może tylu ojców, którzy n
      > ie potrafią (?) nakarmić czy przewinąć dziecka, nie wiedzą kiedy ma mieć szczep
      > ienie i gdzie są w domu leki na gorączkę dla niemowląt.


      to tylko i wyłącznie kwestia rodziców, a nie urlopu. moj mąż urlopu rodzicielskiego nie miał, a ogarnąć dziecko umiał.
      • ashraf Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 15:22
        Twój i mój tak, ale ilu jest takich, którzy udają, że mają dwie lewe ręce do dzieci? Gdyby musieli z nimi zostać, może byłoby inaczej?
        • dziennik-niecodziennik Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 15:23
          to też by nic nei zrobili. tzn zrobiliby ile by musieli - przewinęli pampersa dopiero jakby zaczął śmierdziec pod niebiosa, nakarmili jakby sie dziecko darło tak że przez dwie pary drzwi byloby slychac itd.
          to nie o to chodzi.
          • przeciwcialo Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 15:37
            Zawsze mozna z panem ojcem nianie zostawic smile
          • ashraf Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 15:41
            Może i tak, niektórym to nic nie pomoże uncertain Po prostu szlag mnie trafia jak słyszę ciągle od moich polskich koleżanek "wooow, to twój mąż zajmuje się dzieckiem? umie przy nim wszystko zrobić?" oraz najlepsze "i nie boisz się zostawić z nim na 6 tyg. małego i wrócić do pracy???". Tutaj też nie ma urlopu ojcowskiego (macierzyńskiego jest ledwie 12 tyg.), ale ojcowie zajmują się dziećmi i korona im z głowy nie spada. Poza tym przymusowy urlop ojcowski to zwiększenie szans kobiet na rynku pracy - bo zarówno zatrudniając kobietę, jak i mężczyznę byłoby ryzyko, że odejdą na urlop.
            • memphis90 Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 16:25
              Tutaj też nie ma urlopu ojcowskiego (
              > macierzyńskiego jest ledwie 12 tyg.), ale ojcowie zajmują się dziećmi i korona
              > im z głowy nie spada.
              Tutaj również istnieją ojcowie, którzy potrafią zająć się swoimi dziećmi uncertain
        • edelstein Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 16:33
          Faceci swietnie potrafia zajmowac sie dziecmi,tylko przewrazliwione kobiety dla,ktorych krzywo zapiety pampers lub body zalozone w zla strone jest tragedia na miare tsunami im na to nie pozwalaja.Wiekszosc nie dopuszcza nawet mysli,by chlop zajal sie potomstwem.Jak bedzie urlop obowiazkowy to szybciej zatrudnia obca kobiete niz pozwola ojcu sie zajmowac potomstwem.

          “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
          Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
    • memphis90 Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 16:19
      Ja bym nie chciała, żeby ktoś obligatoryjnie decydował, że po 4 m-cach mam zapitalać do roboty, żeby tatusia zmusić do nauki zmiany pieluchuncertain W ogóle każdy przymus źle mi się kojarzy. Mój mąż nie wie, kiedy są szczepienia, ja za to nie mam pojęcia kiedy trzeba płacić za ubezpieczenia i takie tam. Mamy swój własny, wygodny dla nas podział obowiązków i nie życzyłabym sobie, żeby ktoś w to ingerował.
      • ashraf Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 16:30
        Przymus? To chyba przywilej - móc opiekować się własnym dzieckiem i jeszcze dostawać za to pieniądze. Macierzyński to też dla Ciebie przymus? Poza tym urlop trwa krótko, a wiedza jak zająć się dzieckiem przyda się zarówno matce, jak i ojcu - niezależnie od tego kto będzie się tym realnie zajmował potem. A co do wiedzy o szczepieniach czy ubezpieczeniach... nikt nie jest wieczny, wypadki chodzą po ludziach. Wolałabym nie zostać z ręką w nocniku, gdyby mężowi, odpukać, coś się stało. To samo tyczy się męża.
        • marianna72 Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 17:33
          ashraf napisała:

          > Przymus? To chyba przywilej - móc opiekować się własnym dzieckiem i jeszcze dos
          > tawać za to pieniądze.
          U mnie tak do roku zycia dziecka hormony dzialaly na tyle silne ze sama mysl zeby sie rozstac z dzieckiem na kilka godziny doprowadzal mnie do pasji, dodatkowo karmilam dlugo piersia wiec zostawienie dziecka na 8 godzin wogole odpadalo.Ja akurat uwazam ,ze pozostanie w domu z dzieckiem to jest swojego rodzaju przywilej i skoro kobieta wiecej poswiecila w sensie fizycznym i psychicznym jesli chodzi o ciaze, ona powinna miec to prawo z tym dzieckiem byc.Jesli bylaby to wersja opcjonalna tzn ojciec moze ale jesli obydwoje zdecyduja inaczej to dlaczego nie.
          MOj maz mimo ze nie byl na tacierzynskim ( ma wlasna dzialalnosc) swietnie sie synami umial i umie zajmowac wiec to chyba nie od tego zalezy
          • ashraf Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 18:48
            No ale dziecko jest też ojca, więc czemu jemu odbierać przywilej bycia ten krótki czas sam na sam z dzieckiem? A z tym wykończeniem fizycznym i psychicznym w ciąży to bez przesady, pomijając ekstremalne przypadki to są mało uciążliwe dolegliwości. Zresztą przy poważnych i tak dostaje się L4 i odpoczywa w domu. Sprzątanie czy prasowanie przechodzi wtedy w całości na męża, bo kobiecie zazwyczaj wtedy i tak nie wolno. Ja przynajmniej dobrze wspominam końcówkę ciąży, kiedy kręgosłup trzymał mnie w łóżku - ile ja się wtedy książek naczytałam! smile
            • marianna72 Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 20:45
              ashraf napisała:

              > No ale dziecko jest też ojca, więc czemu jemu odbierać przywilej bycia ten krót
              > ki czas sam na sam z dzieckiem?Dla mojego meza rozstanie z dzieckiem w tym pierwszym roku nie bylo tak bolesne jak dla mnie swoje robia jednak hormony domyslam sie ,ze inni moga odczuwac inaczej , ale ja mialam b.silna potrzebe bycia z dzieckiem.Poza tym jak juz pisalam karmilam piersia wiec tu widze problem a sciaganie bylo w moim przypadku ( zdarzylo mi sie ) bardzo bolesne pomijajac ,ze najmlodszy nigdy nie nauczyl sie jesc z butelki ani nie mial smoczna.
              A z tym wykończeniem fizycznym i psychicznym w
              > ciąży to bez przesady, pomijając ekstremalne przypadki to są mało uciążliwe do
              > legliwości.
              Nie skomentuje wink))
              Zresztą przy poważnych i tak dostaje się L4 i odpoczywa w domu. Spr
              > zątanie czy prasowanie przechodzi wtedy w całości na męża, bo kobiecie zazwycza
              > j wtedy i tak nie wolno. Ja przynajmniej dobrze wspominam końcówkę ciąży, kiedy
              > kręgosłup trzymał mnie w łóżku - ile ja się wtedy książek naczytałam! smile
              Kazdy czuje sie po ciazy na swoj sposob ja po trzech roznych ciazach roznie sie czulam a w koncowce ostatniej ciazy biegalam za mlodszym dwulatkiem i odwozilam na zajecia starszaka wiec nie kazdy moze sie byczyc w lozku.
              Poza tym ja w moim wczesniejszym poscie, pisze o okresie po ciazowym, kiedy organizm dochodzi do siebie i moim zdaniem latwiej mi bylo dojsc do siebie spedzajac ten czas w domu z dziecmi niz popylajac do pracy na 8 godzin no ale kto co woli, ja nikomu nie bronie miec inne zdanie wazne zeby mi go nie narzucal , ty wolalabys tak ja inaczej wink)) A ojciec jesli ma sie angazowac i tak sie bedzie angazowal , a ten , ktory nie jest zainteresowany takim prawdopodobnie pozostanie nie zmienia tego te 4 tygodnie.
            • gazeta_mi_placi Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 21:50
              A co w przypadku, nie tak rzadkich w obecnych czasach, samotnych matkach?
    • guderianka Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 16:35
      Nic na siłę. Urlop rodzicielski do wykorzystania przez matkę lub ojca-do wyboru. Płatny 100% przez 6 miesięcy, płatny przez 50% przez kolejnych 6 m-cy. Następnie 2 letni wychowawczy płatny w wysokości 25% pensji+ubezpieczenie. (na zdrowe dziecko z ciązy pojedynczej)
      • duzeq Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 17:04
        Kto za to placi?
      • triss_merigold6 O tak, tak 04.05.13, 09:55
        Rozwiązanie Guderianki bardzo mi się podoba. Jestem za.
      • iziula1 Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 21:43
        guderianka napisała:

        > Nic na siłę. Urlop rodzicielski do wykorzystania przez matkę lub ojca-do wyboru
        > . Płatny 100% przez 6 miesięcy, płatny przez 50% przez kolejnych 6 m-cy.

        To ma sens.


        Następ
        > nie 2 letni wychowawczy płatny w wysokości 25% pensji+ubezpieczenie. (na zdrowe
        > dziecko z ciązy pojedynczej)

        Oczywiście wychowawczy nieobowiązkowy.
        • guderianka Re: Urlop macierzyński wg emamy 05.05.13, 10:29
          Tak. Macierzyństwo i rodzicielstwo to wybór-nie przymus
    • hanna26 Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 16:56
      > W ten sposób (obowiązkowy urlop ojcowski) nie byłoby może tylu ojców, którzy n
      > ie potrafią (?) nakarmić czy przewinąć dziecka, nie wiedzą kiedy ma mieć szczep
      > ienie i gdzie są w domu leki na gorączkę dla niemowląt.

      Świetny pomysł. uncertain Zwłaszcza, gdy matka karmi piersią, a ojciec - tak jak w naszym przypadku - jako lekarz z prywatną praktyką musi i tak doglądać interesu, bo inaczej firma mu upadnie.
      • ashraf Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 18:43
        Mówimy o miesiącu (20 dni roboczych), a nie o roku. Przez tyle dni chyba firma nie upadnie? Podczas urlopów też chyba jakoś działa... Zresztą gdy w ciążę zachodzą dyrektorki czy właścicielki dużych firm, to nikt się nie oburza, że muszą iść na macierzyński i firma musi sobie jakoś radzić nie przez miesiąc, a przez 6-12 miesięcy! To tylko i wyłącznie kwestia nastawienia, że mężczyźni mają Bardzo Ważne i Niecierpiące Zwłoki Sprawy, a kobiety dom i dzieci. Kościół też wrzuca tu swój kamyczek.
        Karmienie piersią jest pewną przeszkodą, ale od czego są laktatory? Poza tym u nas np. są płatne przerwy na karmienie - ojciec czy niania mogą przynieść mamie dziecko, a w pozostałych godzinach dostanie odciągnięte mleko. Poza tym macierzyński w Polsce (jak na razie) trwa 6 mies, z reguły karmi się piersią dłużej, więc problem i tak trzeba jakoś rozwiązać.
        • duzeq Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 19:11
          Zresztą gdy w ciążę zach
          > odzą dyrektorki czy właścicielki dużych firm, to nikt się nie oburza, że muszą
          > iść na macierzyński i firma musi sobie jakoś radzić nie przez miesiąc, a przez
          > 6-12 miesięcy!

          Nie no, zlituj sie. Wiem ze to piekne i bajeczne jak matka moze rok zostac z dzieciem w domu, ale nalezy miec jakies realistyczne podejscie do zycia - jezeli zaciazy jakas wlascielka firmy, niewazne czy duzej czy malej, to nawet jesli nie przychodzi codziennie do pracy, to rypie z domu na dwa etaty. W odroznieniu od normalnego etatowca, ktory spokojnie moze lezec i miec w doopie kto odbierze maila i zalatwi problem z klientem. Juz nie mowiac o tym, ze urlop macierzynski dla prowadzacych dzialanosc gospodarcza nie przysluguje (o ile sie nie myle), przysluguje tylko zasilek. Nie wiem czy przysluguje jakikolwiek wychowawczy.

          To tylko i wyłącznie kwestia nastawienia, że mężczyźni mają Bard
          > zo Ważne i Niecierpiące Zwłoki Sprawy, a kobiety dom i dzieci.

          Nie, matka jest bardziej potrzebna dziecku na poczatku niz ojciec, co oczywiscie nie zwalnia ojcow z opieki nad dziecmi. Ale jestem przeciwko narzucaniu obowiazkowego tacierzynskiego, bo to powinno byc zalatwiane w ramach danej rodziny - tyle i tyle do wykorzystania, a kto to wykorzysta, to decyduja rodzice, a nie jakas odgorna ustawa.
          Cos mi sie jeszcze przypomnialo - w NL wraca sie po 16 tygodniach do pracy, ale zarowno matka jak i ojciec moga poprosic o niepelny etat ( obcina im sie wtedy odpowiednio pensje). Ile kobiet pracuje na niepelny etat, ile mezczyzn ? - zgadnij.
          • guderianka Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 21:47
            1. Nie można NAKAZAĆ PRAWNIE by kobieta wróciła do pracy a dzieckiem zajął się meżczyzna. To trąci totalitaryzmem
            • duzeq Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 09:30
              Eee, dobrze sie podpielas?
              • triss_merigold6 Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 10:00
                Dobrze się podpięła. IMO opcja, że matka musi po 4 miesiącach wracać do pracy, a np. pozostałe 4 miesiące może wykorzystać ojciec albo urlop przepada jest totalitarna. Wolałabym sama posiedzieć te parę miesięcy dłużej z małym dzieckiem i nie wynika to z braku zaufania do ojca (mój partner wykorzystał tacierzyński, ja wtedy pracowałam).
                Przypomina, że macierzyński wsio rowno dla matek czy dla ojców przysługuje tylko odprowadzającym składki i posiadającym umowy. Ktoś z umową o dzieło czy student takiego urlopu nie dostanie.
                • duzeq Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 13:14
                  Ejze, co wy macie z oczami obydwie???

                  Napisalam:
                  "Ale jestem przeciwko narzucaniu obowiazkowego tacierzynskiego, bo to powinno byc zalatwiane w ramach danej rodziny - tyle i tyle do wykorzystania, a kto to wykorzysta, to decyduja rodzice, a nie jakas odgorna ustawa.

                  Gdzie ja mowie, ze urlop ma przepadac jak ojciec obowiazkowego tacierzynskiego nie wezmie...???? Urlop ma byc wykorzystany tak, jak sie rodzinie podoba - albo matka, albo ojciec, niech oni to ustalaja, a nie panstwo.
          • ashraf Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 19:51
            A czemu matka jest tak niezbędnie potrzebna niemowlęciu, a ojciec nie?
            Co do matek z własną firmą, to jednak jakoś sobie radzą, czemu więc nie miały poradzić sobie tatuś (przez miesiąc)? Urlop nie musi przysługiwać komuś, kto prowadzi własną działalność i sam ustala terminy urlopów, to chyba logiczne. A zasiłek jest.
            • guderianka Re: Urlop macierzyński wg emamy 05.05.13, 10:32
              Dziecku potrzebna jest i matka i ojciec
              Jednakże
              1. Biologia tak to sprytnie zrobiła że instynkt jest silniejszy u kobiet-wszak ponad 9 m-cy są bombardowane hormonami, są bezpośrednimi świadkami rozwoju i wzrostu dziecka. Po prostu kobiety ZAZWYCZAJ czują silniejszą potrzebe bycia z dzieckiem niż ojciec.
              2. Rodzicielstwo na zasadzie PRZYMUSU nie poprowadzi do dobrego-człowiek ma taką naturę, że podświadomie buntuje się wszelkiemu przymusowi.
        • marianna72 Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 21:01
          ashraf napisała:

          > Mówimy o miesiącu (20 dni roboczych), a nie o roku. Przez tyle dni chyba firma
          > nie upadnie? Podczas urlopów też chyba jakoś działa...

          Jeszcze sie tu dopisze .MOj maz ma w roku doslownie 5 dni urlopu i zeby z nami sie wybrac na te wakacje musi niezle sie nagimnastykowac i dopiac wszystko na ostatni guzik ( tez ma wlasna dzialalnosc)
          W roku kiedy pochorowali sie i umarli moi tesciowie maz nie pracowal tak jak zwykle wiec firma zaczela podupadac i na koniec roku jego dochod byl znaczaco mniejszy od poprzednich lat a rodzina musiala cos jesc ( bylismy wtedy w niezlych tarapatach finansowych) Jednak etat to zupelnie inna para kaloszy

          .
          > Karmienie piersią jest pewną przeszkodą, ale od czego są laktatory? Poza tym u
          > nas np. są płatne przerwy na karmienie - ojciec czy niania mogą przynieść mamie
          > dziecko, a w pozostałych godzinach dostanie odciągnięte mleko.
          Coz ja pracuje 40 km od miejsca zamieszkania wiec byloby ciezko a laktatory , probowalas?? mi sie zdarzylo nie jest to fajna sprawa moje piersi zle reagowaly nie potrafilam ich dokladnie wyproznic i na koniec przytrafialo sie zapalenie .Poza tym jak juz pislam ostatni nigdy sie nie nauczyl jesc z butelki .Oczywiscie moglabym probowac go nauczyc gdyby zaszla taka potrzeba
          ale po co komplikowac sobie zycie kiedy jest dobrze jak jest
          Poza tym macier
          > zyński w Polsce (jak na razie) trwa 6 mies, z reguły karmi się piersią dłużej,
          > więc problem i tak trzeba jakoś rozwiązać.
          Po tych 6 miesiacach mozna juz ewentualnie cos zaczac wprowadzac wiec problem sam sie normuje
          • hermenegilda_zenia Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 22:33
            Dziecka karmionego piersią nie trzeba karmić żadną butelką. 5-cio czy 6-ciomiesięczniak może równie dobrze jeść mleko z łyżeczki, więc nie przesadzajmy.
            • marianna72 Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 22:40
              I tak mleko na tej lyzeczce mu podawac ,fajnie szkoda tylko ,ze trzeba jeszcZe czyms innym sie zajac jakby nie to bym mu z radoscia to mleko przez godzine podawala a wczesniej przez godzine sciagala nie ma to jak ulatwic sobie zycie
              • ashraf Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 19:53
                Oczywiście, że próbowałam laktatora i gdyby udało mi się karmić, to używałabym go po powrocie do pracy.
    • niuniek3 Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 20:43
      Moim zdaniem kilka miesięcy dla każdego pracownika niezależnie od płci.jeśli ojciec nie będzie chciał wykorzystać to sorry winnetou ale nie przychodzi na matkę. Coś specjalnego moznaby ewentualnie dla samotnych rodziców. Ale tu potrzebna dokładna definicja samotnego rodzica.
      Znieść ulgi podatkowe - ewentualnie ulgi tylko dla rodziców. Po co ulgi dla małżeństw ?
      To by poprawiło sytuację kobiet na rynku pracy- oczywiście potrzeba czasu.
      A i jakość tatusiow też by się może poprawiła...
    • niebieski_lisek Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 21:16
      Uważam, że część urlopu powinna przysługiwać tylko ojcowi, jeśli by go nie wykorzystał to ta część by przepadała. Jest wiele tatusiów, którzy może by i chcieli zaopiekować dzieckiem w pełnym wymiarze, ale boją się, że szef albo koledzy będą krzywo patrzyli. Gdyby musieli wziąć opiekę (w przeciwnym razie ta część rodzicielskiego jest tracona) to mieliby jakiś argument w dyskusji.
      • ashraf Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 19:54
        Też tak myślę. Jak jest opcjonalny, to 99% nie weźmie, bo szefowie/koledzy krzywo patrzą.
    • kj-78 Re: Urlop macierzyński wg emamy 03.05.13, 21:58
      Twoj opis jest bardzo podobny do systemu norweskiego, ktory moim zdaniem jest super. Wykorzystalam og tak, jak piszesz, tzn:

      Urlopu jest razem ok 54 tygodnie (moze juz 56 - ciagle zwiekszaja), platne w 80%, albo troche mniej platne 100%. Pierwsze 6 tygodni zarezerwowane matce, reszte mozna dzielic dowolnie, ale 12 tygodni z tego MUSI wziac ojciec, inaczej przepadaja. Tak wiec ja bylam w domu przez pierwsze pol roku, przez nastepne pracowalam raz-dwa razy w tygodniu, wtedy dzieckiem zajmowal sie ojciec. Po tym czasie ojcu zostalo 6 tygodni, ktore wykorzystal jednorazowo, a ja wrocilam do pracy na caly etat. Potem dziecko (14 miesiecy) zostalo przyjete do zlobka, w ktorym miejsce zagwarantowane mielismy ustawowo. Jako, ze oboje pracujemy na etacie i nie musimy pracowac codziennie (tzn jeden dzien w tygodniu wolny przez dluzszy okres nie dezorganizuje pracy) uwazam ten system za idealny smile
      • duzeq Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 09:39
        Idealny to moze jest, ale nierealistyczny dla wiekszosci krajow na swiecie.
        Nie da sie przeszczepic systemu z kraju, ktory jako bodaj jedyny w Europie a to dzieki ropie, nie ma deficytu budzetowego. Taki lajf crying.
    • lauren6 Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 12:23
      Dla mnie długość urlopu macierzyńskiego to temat zastępczy. Gdyby w tym kraju była prowadzona polityka prorodzinna z prawdziwego zdarzenia, to ja sobie mogę siedzieć w domu z dzieckiem i przez 3 lata i żyć z pensji męża. Niestety, jak na razie robi się wszystko, żeby rodziny z dziećmi miały pod górkę i rodzina nie ma szans na godne życie z jednej pensji.
      Od czego zacząć? Obniżenia VATu na artykuły dziecięce z 23% na 0%, jak to jest np. w UK. Darmowe szczepionki. Faktycznie, darmowa służba zdrowia dla małych dzieci. Darmowe lekarstwa dla dzieci. Dopłata do prywatnych żłobków i przedszkoli, skoro państwo nie stać na odbudowanie tych, które przed laty miasta zrównały z ziemią.

      Co po macierzyńskim kobiecie, która oficjalnie zarabia minimalną krajową 1600 brutto. Takich kobiet mam w swoim otoczeniu większość.
      • duzeq Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 14:06
        Z czystej ciekawosci: gdzie faktycznie jest wszystko za darmo? Sluzba zdrowie, darmowe leki dla dzieci etc?
        • gazeta_mi_placi Re: Urlop macierzyński wg emamy 05.05.13, 10:38
          W Korei i na Kubie.
      • ashraf Re: Urlop macierzyński wg emamy 04.05.13, 19:58
        Tak, ale w tym wątku chodziło mi tylko i wyłącznie o sam macierzyński. Polityka prorodzinna to szerszy temat i zgadzam się, że urlop to rozwiązanie zastępcze i kiełbasa wyborcza.
    • klubgogo Re: Urlop macierzyński wg emamy 05.05.13, 10:25
      Dla mnie wystarczy maksymalnie pół roku, optymalnie 4-5 miesięcy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka