Domyślam się, że większość kociar sam tytuł mi wyśmieje, ale zapytam
Mój kot jest ogólnie bardzo grzeczny, drapie tylko drapak, nie miał żadnej wpadki z kuwetą i w ogóle aniołeczek. Jest tylko jedno ale - włazi na stoły i blaty, czego bardzo bym go chciała oduczyć. Możliwe to w ogóle? Jeżeli tak, to jak to zrobić?
Jak go przyłapię, to mówię stanowcze NIE, a następnie biorę na ręce i chcę dalej stanowczo tłumaczyć patrząc prosto w oczy (tak mi ktoś poradził), ale on wtedy unika mojego wzroku i robi taką minę, że nie mogę się od śmiechu powstrzymać. Oczywiście wie, że tego nie powinien robić, bo na mój widok od razu zeskakuje. Stąd wnioskuję, że szanse na powodzenia nauki są marne... ale emamy takie genialne, może coś doradzą