Dodaj do ulubionych

koci charakter

15.05.13, 22:36
pytanie dnia/ nocy:
czy Wasze koty miaucza, duzo, czesto i gesto?
tak sie zastanawiam, bo moj poprzedni kot nie miauczal wcale (no, chyba ze mial konkretny powod typu, ktos mu nadepnal na ogon).
zajmuje sie teraz pewnym malcem, ktory tez w ogole nie miauczy, natomiast co chwile czytam o kotach nie dajacych spac po nocach, o takich narzekalskich niewiadomonaco, o takich co miaucza nawet bez publiki (miauczacy kot sam w domu, sasiedzi narzekali- nie poznalam takich winkitp.

zalezy od kota, czy od tego jak go traktujemy?

poprzedniego meczylam zabawa codziennie wieczorem, wiec w nocy tylko mi mruczal, pomiaukiwal bedac maluchem i wlasciwie tylko wtedy, byl statecznym, pelnym godnosci milczkiem. mlody jest jeszcze b.przestraszony, wiec pewnie dlatego siedzo cicho...smile ale w sumie troche sie boje, ze sie muzykalnie rozbestwi, zwlaszcza pod nasza nieobecnosc.
jakie sa Wasze doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: koci charakter 15.05.13, 22:40
      Mój kot miauczy pod drzwiami, żeby je otworzyć i miauczy po to, żeby z nami porozmawiać. Wracam z pracy, pytam "No i co, kotku", a kotek odpowiada.
    • dziennik-niecodziennik Re: koci charakter 15.05.13, 22:45
      zalezy od charakteru i usposobienia.
      mialam generalnie w życiu trzy koty. jedna, mamusia, darła ryja tylko jak coś chciala, ale wtedy to tak, ze w sąsiednich mieszkaniach bylo slychac. druga, jej córka, była małomówna - pomiaukiwała tylko jak jej sie działa jakas przedłuzona krzywda (typu jak jej sie usiadło na ogonie i nie mogła go wyjąc - bo jak ją się szarpnęło to od razu prychała i syczała). trzecia - druga córka - byla "standardowa", potrafiła i przyjsc porozmawiac, i sie całymi dniami nie odzywac.
      kota ktory by marudził sam w mieszkaniu nie uswiadczyłam, ale moze po prostu pies zagłuszał big_grin
    • peggy_su Re: koci charakter 15.05.13, 22:53
      Mój miauczy jak coś chce - jeść, pić, wejść do zamkniętego pokoju, na balkon. Zrzadka łazi po domu i marudzi, wtedy nie zawsze wiem dlaczego. Ale ogólnie miauczy żeby coś zakomunikować, nie sądzę żeby wydawał jakieś dźwięki jak jest sam w domu.
    • mondovi Re: koci charakter 15.05.13, 22:54
      Mam dwa kocury - jeden miauczący z każdego powodu, drugi co najwyżej grucha na co dzień, miauknął moze kilka razy w życiu - także to raczej predyspozycje, bo traktuję obydwa tak samo.
    • rhaenyra Re: koci charakter 15.05.13, 23:38
      moj drze ryjka o wszystko
    • kocianna Re: koci charakter 16.05.13, 08:29
      Mam kociego ducha - zwykle leży gdzieś, gdzie jest ciepło, materializuje się rano przy misce, nikt go nigdy nie słyszał i bardzo rzadko ktoś go widzi (i nigdy - obcy).
      Mam też normalnego bezczela, który się drze, że chce wejść do pokoju albo że jest głodny, i uwielbia rozmawiać na skype. Przy czym doskonale wie, co i kiedy mu wolno, czyli nie marudzi pod drzwiami, jeśli to JA za nimi śpię i nie śmie wskoczyć na stół, przy którym JA jem śniadanie. Z mężem robi co chce.
      • heca7 Re: koci charakter 16.05.13, 08:50
        Moja nie miauczy nigdy tak głośno i wyraźnie. Tylko zwykle tak ...skrzypi. Takie zachrypnięte, ciche miau. I robi to rzadko. Jak się wita to przypomina to bardziej krótkie dźwięczne mruknięcie.
        Poza tym gryzie, drapie i nie można jej wziąć na kolana. Potrafi pogryźć i podrapać w sytuacji kiedy inny kot by po prostu odszedł. I miała tak od początku. Miała 3,5 tygodnia jak ją zabrałam ( dłużej by nie przeżyła tam gdzie była). Ledwo stała na nogach a na jedzenie się rzucała- jeden kawałek jadła a drugi przytrzymywała łapką z pazurami. Potrafi złapać za rękę przytrzymać ją nogami i gryźć do krwi. Taka mała , ruda jędza wink
        Przy tym nikt, nigdy jej nic złego nie zrobił. Dzieci wychowane ze zwierzętami wiedziały, że nie wolno nosić, gonić, krzyczeć, głaskać na siłę, nic. Traktowana jest jak księżniczka. Chce w nocy wyjść to wstajemy i ją wypuszczamy, chce spać na kaloryferze to kupiliśmy jej wiszące posłanie. Chce w szafie u dzieci (to właściwie półki otwarte) to ma tam poduszkę, chce na parapecie druga poduszka.
        • default Re: koci charakter 16.05.13, 09:25
          heca7 napisała:

          >> Poza tym gryzie, drapie i nie można jej wziąć na kolana. Potrafi pogryźć i podr
          > apać w sytuacji kiedy inny kot by po prostu odszedł. Potrafi złapać za rękę przytrzymać ją
          > nogami i gryźć do krwi.

          O to tak jak moja Zofia. Lubi pieszczoty, drapanie po pleckach - ale tylko gdy siedzi obok, na kolana posadzić się nie da. I też łapie mnie za rękę - przednimi łapami, a tylnymi energicznie kopie - na szczęście bez pazurów. Atakuje też znienacka moje stopy, gdy leżę albo mam je wyciągnięte na stoliku - wyskakuje nagle spod blatu i chwyta zębami i pazurami.
          I sporo gada, najczęściej towarzysko (pytające "miauuuu? - czyli "co słychać? - na co jej uprzejmie odpowiadam, a ona znowu mi i tak sobie gadamy).
          I obowiązkowo drze się, gdy wracam z pracy - czeka przy furtce i jeśli mam torby z zakupami, to głośnym pomiaukiwaniem domaga się prezentacji zakupów i poczęstowania tym czy owym (co sama wybierze, najlepiej surowe mięso, gdy go nie ma w torbie, odchodzi obrażona).
          • heca7 Re: koci charakter 16.05.13, 10:23
            Moja tylko suchy pokarm je albo saszetki. Nic więcej nie chce. Od wielkiego dzwonu ser żółty zażąda i koniec. Ma 6 lat a wygląda jak półroczny kociak - taka mała. Nie wiemy czemu. Jedzenie ma w misce zawsze i to co lubi.
            A jak jej się skończy (np w nocy) to chodzi i ociera się o nasze nogi. Jak zbyt długo to trwa (ubieramy się czy coś) to potrafi podskoczyć, pacnąć łapą w nogę i przygryźć zębami.
    • morgen_stern Re: koci charakter 16.05.13, 09:51
      Zależy od kota. Moje czasem miaukną, ale znajomi kociarze mówią, że mam wyjątkowo ciche koty. Na szczęście...

      • niutaki Re: koci charakter 16.05.13, 10:09
        Dwa domowe srednio rozgadane, Rysiek jak chce isc do ogrodu to wrzeszczy i lata tam i z powrotem, pokrzykuje tez w trakcie obrobki miesa lub ryby, jesli zbyt dlugo pancia sie grzebiebig_grin Piszczalka to mi zastepuje budzik, chyba zrezygnuje calkiem z nastawiania, bo juz przed szosta przychodzi i najpierw dotyka mnie nosem, a pozniej gada i marudzi i jeczy. Nic nie chce, tylko zebym juz wstalasmile Acha bylabym zapomniala: w dyskusji z Piszczalka ona ma zawsze ostatnie slowo, ZAWSZE!! Tysiac razy jej odpowiem, a ona i tak jeszcze skomentujebig_grinKotki zewnetrzne sa raczej milczace.
    • wegatka Re: koci charakter 16.05.13, 10:20
      Mam w domu takiego rozgadanego kocura. Jak ma fazę, to gada cały dzień. Najczęściej gdy chce iść w odwiedziny do teściowej (mieszka w mieszkaniu na przeciwko), albo gdy chce, żebym się z nim pobawiła - wtedy daje prawdziwy koncert. Często też rozmawia - ja słowo, on "miał". I może tak gadać przez parę minut. Bywało też, że gadał w nocy, gdy mu się spać odechciało. Na szczęście mu to przeszło.
    • swiecaca Re: koci charakter 16.05.13, 10:53
      mój poprzedni kot był milczkiem, a obecna kota strasznie gadatliwa. jak się do niej coś powie to odpowiada wink drze ryja jak chce zeby jej otworzyć drzwi. nawet jak na nią krzyknę jak włazi na stół to uciekając dziamga: miaumiaumiau! ale z ciebie zrzęda!
    • lacitadelle Re: koci charakter 16.05.13, 10:54
      O ile się orientuję to cecha osobnicza. Mój jest bardzo gadatliwy: dużo miauczy i mruczy - uwielbiam to smile Wszystko w ramach dialogu, w nocy i jak nas nie ma, jest cicho. O tym, że jest rozmowny, zanim u nas zamieszkał - właścicielka hodowli mówiła, jakie ma cechy, wszystko się zgadza jak do tej pory.
    • kimonabike Re: koci charakter 16.05.13, 11:17
      To zależy od humoru smile Starsza najczęściej miauczy, kiedy chce mnie zagonić na kanapę lub najchętniej do wyrka smile Wchodzi mi pod nogi, naprowadza jak pies pasterski i miałczy. Bo właśnie ma ochotę powylegiwać się na moim biuście, więc mam na ten tychmiast położyć się z książką big_grin
      Młodsza bardzo donośnie miałczy, kiedy się nudzi. Nawołuje do zabawy. Potrafi wtedy też zaatakować tak "na niby", bez zębów i pazurów, ot żeby pańcię troszkę rozruszać. Zatem są nieco narzekalskie, ale ja zwykle wiem, o czym mówią smile
      Same w domu, po prostu zasypiają. W nocy czasem buszują albo po mnie chodzą, niestety. Wchodzą mi na głowę, dosłownie i w przenośni wink
    • redheadfreaq Re: koci charakter 16.05.13, 15:39
      Moje dwa są kompletnie różne: starszy, zapakowany do transportera urządza rozpaczliwy koncert miauków i wycia, młodszy - nie wyje, za to wpada w regularną histerię: rzuca się po transporterze, dyszy, ślini się i próbuje wydostać. W domu starszy miauczy, gdy chce żreć (tzn. ma pełną michę, ale ja robię coś w kuchni, więc wiadomo - bonusowa szama) i buczy, gdy coś mu nie leży. Młodszy próbuje miauczeć, ale wychodzi mu to jakoś tak ochryple i niewyraźnie, natomiast często chodzi po domu i grucha.
    • imasumak Re: koci charakter 16.05.13, 15:58
      Mój obecny kot jest raczej milczący - rano tylko, gdy od razu nie zareaguje nasypaniem karmy na jego zaloty i dywaniki, zaczyna się żalić i pomiaukiwać.
      Gdy wracamy do domu, trochę opowiada co robił i potem już milczy do końca dnia smile

      Natomiast ładnych parę lat przed nim miałam dwa kocury - jeden gadał całymi dniami, drugi milczał jak zaklęty wink
      • niutaki Re: koci charakter 16.05.13, 16:58
        drugi milczał jak zaklęty wink

        zapomnialam, mielismy jakis czas takiego kocura, nazwalam go Rejent Milczek big_grin tylko raz w zyciu uslyszalam jak miauknal big_grin
    • rosapulchra-0 Re: koci charakter 16.05.13, 18:00
      Mój jest milczkiem. Tylko raz usłyszałam dźwięk wydany przez mojego kota i na moje nie było to miauknięcie czy mruknięcie kocura, ale jakiś pisk kastrata, krótki i żałosny. Szybko zorientował się, że zwróciłam na niego uwagę i zamilkł i od tamtej pory się nie odzywa do nas. No może poza syczeniem od czasu do czasu, gdy coś mu się bardzo nie podoba, to kocur zdecydowanie niewiele ma do powiedzenia. No i zmienił trochę taktykę we wzajemnych kontaktach naszych.
      Już nie siedzi całymi dniami za kanapą, wieczorami układa się do snu na tej kanapie, a w dzień, przed południem, gdy wie, że ponad połowa domu poza domem jest, więc odbywa swój kilkugodzinny dyżur przy oknie. Oprócz tego zażywa ruchu podskakując całkiem wysoko, biegając i bawiąc się kocimi zabawkami. Nawet zaczyna podchodzić do ręki, która ma przysmak dla niego, ale dotknąć daje się tylko wtedy, gdy bezpiecznie jest schowany za kanapą.
    • beliska Re: koci charakter 16.05.13, 18:43
      Zalezy od charakteru. To wrodzone. Miałam cudowną, ukochaną gadułę, trochę kotkę narzekaczkę. Ona mówiła do mnie, odpowiadała, potrafiła co 20minut przychodzic z ogrodu i opowiadać, co tam się dzieje, znaczy, że nudno jest, po czym szła z powrotem do ogrodu. Nie męczyła swymi miaukami, bo to była delikatna damulka, która rozmowy prowadziła cichym tonem. Nie spotkam już pewnie takiej drugiej. Podobno syjamy sa własnie takie rozmowwne, ale nie miałam i nie wiem. Gdybym miała pewność, ze trafię na taką, kupiłabym syjamkę, ale pewnie albo się trafi, albo nie. Reszta naszych kotów to już norma raczej, czyli milczki lub odzywające się w razie potrzeby.
    • virtual_moth Re: koci charakter 16.05.13, 18:54
      Mój miauczy na powitanie, gdy chce coś zjeść, gdy chce się bawić, ogólnie gdy czegoś chce. Gdy np. spi i go pogłaskam, to podnosi głowę bez otwierania oczu i mówi "miau" smile Miauczy, gdy chce się dostać za zamknięte drzwi, gdy chce aby ktoś już wstał, bo mu się nudzi. Są to zwykle dwa krótkie miauki.
      Kiedyś miałam kotkę, która "gadała", tzn wydawała z siebie dziwne gardłowe dzwięki ot tak sobie.
    • yenna_m Re: koci charakter 16.05.13, 22:49
      miauczą, gdy mają jakiś interes (micha, puszczenie wody z kranu, otworzenie drzwi na balkon)

      miauczą, gdy się źle czują, żeby się skomunikować

      ale generalnie to cicho siedzą (poza tym, że sporo mruczą)
    • merdak Re: koci charakter 17.05.13, 10:14
      Pierwszy kot (1) przybłąkał się jako dorosły kocur. Nie miauczał, nie skakał, czasami mruczał. Jedynym objawem, że może nas lubi była ceremonia powitania - jak wchodziliśmy do domu to przewracał się na bok i trzeba mu było wymasować brzuch. Uwielbiał chleb z pasztetem i pomidorkiem a prosił o niego kładąc delikatnie łapkę na kolanie. Ponieważ stwierdziliśmy, że się nudzi, kupiliśmy mu (2) kotkę. Trafiła do nas jako za szybko odstawiony kociak, i uczyła się wszystkiego od 1. Czyli zero werbalnego porozumienia, nawet nie mruczała - nawet jak była szczęśliwa jak dzik w kartoflach. Za to zwiedziła wszystkie szafy i szafki, skakała do 2 metrów za muchami etc.
      Niestety 1 pagibł i 2 została sama do chwili, gdy pojawiła się 3 - ok. półroczna znajda. 3 mruczy jak motorek, paszczowo domaga się jedzenia i warczy na dzwonek do drzwi. Za to kompletnie nie potrafiła skakać - nawet na parapet nie kicnęła, nie mówiąc o polowaniach na owady.
      Efekt po 5 latach razem: 2 nauczyła się gadać aż za bardzo, teraz pomiaukuje cały czas - daj rybę, wpuść na kolana, u mnie w porządku, mam dziś chandrę. Głaskana mruczy jak opętana. Skacze i poluje trochę mniej, ale wiek już nie ten.
      3 się pod względem gadania nie zmieniło - czyli darcie pyska non stop, nauczyła się skakać - nie tak jak 2, czyli nie zwiedziła szaf, ale na parapet i stół starczy. Polowania okazjonalne.
      Podsumowując - koty to mądre bestie, uczą się od siebie nawzajem i od właściciela również. Chcesz mieć gadułę - prowokuj (pozytywnie, nie nadeptywaniem na ogon) do gadania i nagradzaj zainteresowaniem bądź smakołykiem. Albo weź do towarzystwa gadułę, jak zauważy że to się opłaca - chętniej się głaszcze mruczącego kota - sam zacznie.
    • gazdzinazdaleka Re: koci charakter 17.05.13, 12:01
      Nasz Mruczysław mruczy i gada jak najęty. Prowadzę z nim rozmowy wink Inaczej gada, jak chce jeść, inacze, kiedy chce gdzieś wejść, a drzwi są zamknięte, jeszcze inaczej, kiedy po prostu chce sobie ot tak porozmawiać smile
    • kerri31 Re: koci charakter 17.05.13, 12:24
      Mój były kot a obecnie po wyprowadzce z domu rodzinnego kot mojej siostry ma już 9 lat i z wiekiem poprzestawiało mu się we łbie.
      To w ogóle jedyny kot jakiego lubię, akceptuję i jaki mi się podoba. Ale do rzeczy.
      Kiedyś nie miauczał wcale, później czasami jak chciał jeść. Teraz to kot ćpun, uzależniony od mięsnych Whiskasów i Kitekatów w saszetkach , których jak dwa razy dziennie (po pół saszetki ma się rozumieć) nie dasz , to Ci tak życie zatruje, że masz ochotę odciąć sobie uszy.
      Jego miauczenie rozpoczyna się już ponoć o 4 nad ranem, stanie w kuchni w pozycji srająco-wyczekującej i wydaje z siebie dźwięki coś pomiędzy skrzypieniem drzwi starej szafy a skrzekiem żaby. Miauczeniem tego nazwać nie można.
      Dopóki nie dostanie swojej porcji 'heroiny' będzie tak stał i skrzeczał oraz drapał pazurami w szafkę.
      • zuzanna56 Re: koci charakter 17.05.13, 13:16
        Ale się uśmiałam smile

        Mój ma czasami podobnie wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka