Dodaj do ulubionych

Rozmiarowa dyskryminacja

16.05.13, 17:35
www.tvn24.pl/kultura-styl,8/zakaz-dla-rozmiaru-xl-nie-chcemy-grubych-klientow-ale-chudych-i-pieknych,324725.html
Oburzenie jest bardzo duże, firma musi się tłumaczyć. Przed sklepami protesty.

Tylko... Dlaczego to jest ZAWSZE w jedną stronę? Byłam dzisiaj w dwóch znanych sieciówkach - C&A i Marks&Spencer. Potrzebuję normalnych spodni na lato. Takich bardzo normalnych, nie rureczek, jegginsów czy innych obciskaczy. W dwóch powyższych sieciówkach znalazłam takie bez trudu- fajne, ładne, niedrogie, w super kolorach. I co? I niestety - obie sieciówki nie produkują mojego rozmiaru. Lub jeśli produkują, to go nie wystawiają. Ale z tego, co mówiły sprzedawczynie - nie produkują, bo sklepy mają inny target. Kobiety 30+, w rozmiarze trochę większym. I fakt - w C&A bez problemu znajdzie się owe spodnie w rozmiarze 50. Tak samo w M&S.

A mój rozmiar to 36. A raczej dawne 36 (w czasach licealnych). W rzeczy licealne z trudem się mieszczę (tak, mam kilka u rodziców - "do ogrodu"), a jednak teraz noszę 34. Cuda panie, cuda!
Mam też kilka starych rzeczy z Reserved w rozmiarze 36. W dzisiejszym Reserved nawet na takie nie patrzę, od razu biorę 34.
I nie jestem chuda. Jestem szczupła, ale też bez przesady. Tyłek mam, biust mam.

M&S i C&A jeszcze do niedawna oferowały w Polsce rozmiar 6 czy 34. Teraz jest dostępny jedynie w limitowanych seriach dla młodzieży. Czy mogę iść i protestować?
Obserwuj wątek
    • aga_sama Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 17:41
      pójdę z Tobą
      od dawna ubieram się na działach młodzieżowych
    • araceli Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 17:47
      kosmopolis napisał(a):
      > M&S i C&A jeszcze do niedawna oferowały w Polsce rozmiar 6 czy 34. Teraz jest d
      > ostępny jedynie w limitowanych seriach dla młodzieży. Czy mogę iść i protestowa
      > ć?

      Tylko protest nie dotyczy samego braku takiego czy innego rozmiaru ale faktu DLACZEGO firma takiego nie prowadzi. Zapewne kobiet w rozmiarze 40 jest znacznie więcej niż w 34 -czysta ekonomia bez filozofii - natomiast AF mówi wyraźnie - nie mamy takich rozmiarów bo ludzie powyżej 38 wyglądają nieatrakcyjnie.
      • berdanka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 18.05.13, 00:29
        A ja tam nie widzę niczego złego w takiej koncepcji firmy. Mają ochotę na taki target - spoko. Firma ma ochotę na takie ekscesy - jej sposób na życie. Nikt nie zmusza do kupowania takich ciuchów. Rolexy są dla mnie za drogie - nie organizuję marszu zmuszającego właścicieli do obniżenia cen - bo mnie one DYSKRYMINUJĄ, nie p0o prostu ich nie kupuję. MAm 145 cm wzrostu - nie pcham się na rozgrywającą w koszykówce. Nie umiem pływać - nie lecę do Otylii z pretensją, że ona to umie.
    • wegatka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 17:55
      Może w 5 10 15 poszukaj, moja szczupła koleżanka wiele fajnych ciuchów tam kupiła smile

      Nie wiem, jak tam w Stanach ale u nas to zdecydowanie grubsi mają trudniej.
    • ira_07 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 18:14
      Trochę mylisz pojęcia. Ja też ostatnio miałam problem z kupnem spodenek - bo nawet 34 w jednym ze sklepów były za luźne, a chuda też nie jestem - jestem szczupła i niska. Kupiłam w końcu w C&A. Ale ciężko było kupić, bo wszystko jest szyte na jedną modłę, rozmiar 36 jest obliczony na dziewczynę szczupłą, ale lepiej zbudowaną, wyższą niż ja i tyle.

      Co innego gdy nie można wpasować się w rozmiar, bo nasza budowa jest inna niż zakłada sklepowa rozmiarówka, a co innego gdyby sklep miał oficjalną linię - "nie mamy dla ciebie spodni kurduplu, zacznij więcej żreć, bo jesteś nieestetyczna, gdzie twoje biodra, gdzie tyłek? nasze spodnie są dla kobiecych kobiet w typie Bellucci, a nie dla knypków 1,60 w kapeluszu". Teraz widzisz różnicę?
    • lauren6 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 18:22
      Staram się wczuc w problem, zrozumiec go - nie potrafie. Ale jak chodze po sieciówkach to zazwyczaj znajduję ciuchy albo w rozmiarze 40-42, albo 34-36, a dla osoby noszącej zwykłą M-kę nic, bo dawno wykupione. Sama nie widziałabym nic złego w ubieraniu się w dziale młodzieżowym, gdybym nosiła rozmiar 32. Cały problem jest dla mnie wyssany z palca. Syty głodnego nie zrozumie. Ty nie zrozumiesz, co to znaczy skompeltowac sobie jako tako wyglądającą garderobę, która nie jest namiotowatą szmatą, nosząc rozmiar 44+.
      • kosmopolis Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 19:12
        Ty nie zrozumiesz
        > , co to znaczy skompeltowac sobie jako tako wyglądającą garderobę, która nie je
        > st namiotowatą szmatą, nosząc rozmiar 44+.

        Ależ ja to jak najbardziej rozumiem. Tylko nawet ostatnio był tu poruszany problem kupienia spodni niebiodrówek, ale też nie wysokich pod żebra. Możesz sobie znaleźć te wątki - w każdym jest prawie napisane "idź do c&a, idź do m&s - tam są". A niestety - wprowadzono tam rozmiarową dyskryminację. Przy czym jeszcze kilka lat temu tego nie było. Się zmienia, tak jak w artykule, tylko że po cichu, bez protestów, bo również bez durnych haseł. Efekt jest jednak (dla mnie) ten sam, wydźwięk jedynie inny.

        Ubieranie się w dziale młodzieżowym wcale nie jest takie fajne, jak się niektórym wydaje. Ja jestem kobietą po ciąży, po wykarmieniu dziecka. Biust już nie ten co kiedyś. Oponka w pasie uncertain Rozmiar niby ten sam, ale sylwetka daleka od młodzieżowej. Zresztą ja nie chodzę do szkoły, wakacje spędzam w pracy. Muszę się ubrać odpowiednio - nie w kostiumiki, bardziej na luzie, ale też nie w bluzkę z wizerunkiem Madonny. W młodzieżowych spodni na siebie nie znajdę - wiem, bo szukałam. Ja mam uda i biodra.

        Wątek wynika trochę z mojej rozpaczy, bo specjalnie wzięłam dzień wolny na kupienie letnich spodni, a tu nic z tego sad
        • dziennik-niecodziennik Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 10:44
          sluchaj, ale moze po prostu wykupione te spodnie? nie tak dawno u nas w C&A grzebałam i byly takie rozmiary...
          • kosmopolis Re: Rozmiarowa dyskryminacja 18.05.13, 08:12
            W C&A nie znalazłam ANI jednej rzeczy 34. Chodzi mi o dział normalny, nie młodzieżowy. I to ichnie 34 to dawne 36 właśnie. ANI jednej. Szukałam już naprawdę we wszystkim, żeby w ogóle zobaczyć, czy taki rozmiar posiadają. C&A na Marszałkowskiej w Warszawie.

            A w M&S pani mi powiedziała, że oni 6 szyją jedynie dla działu młodzieżowego w tej chwili. Jeszcze 2-3 lata temu 6 wisiały wszędzie, teraz nie ma ich w ogóle. Taka polityka firmy.

            Oczywiście osoby z wyższą rozmiarówką będą się pluć, że nie trzeba tam kupować, a one wszędzie indziej widzą te xs-ki. Wszędzie indziej, czyli w sklepach dla dosyć młodych osób, najlepiej z dobrą figurą. Jak ktoś w tym wątku napisał - 34 to wcale nie musi być modelka, a 44 wieloryb. Może być dokładnie na odwrót. 44 może rewelacyjnie wyglądać w rurkach, a 34 żałośnie i przekomicznie. I 44 może mieć 20 lat, a 34 lat 70.

            Lat 70 i rozmiar 34 nosi moja ciotka. Zawsze była drobna. Nie wychudzona - drobna. Niska i drobna. Pewnie powinnam ją namówić na noszenie rureczek-biodróweczek, przecież te wszędzie wiszą w rozmiarze 34, a nawet 32.
    • aagnes Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 18:26
      Sprobujcie znalezc ubrania dla dziewczyny o rozmiarze 36-38, ktora posiada biust. Takich osob zadna firma nie przewiduje, szczegolnie jezeli chodzi o bluzki koszulowe czy sukienki.
      • cersei8 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 19:01
        Znam ten bol, jak w talii ok, to w biuscie brakuje kilku cm, ja bluzki koszulowe - swietnej jakosci - kupuje w TMLewin. Na miejscu albo online.
        Polecam smile

        aagnes napisał:

        > Sprobujcie znalezc ubrania dla dziewczyny o rozmiarze 36-38, ktora posiada bius
        > t. Takich osob zadna firma nie przewiduje, szczegolnie jezeli chodzi o bluzki k
        > oszulowe czy sukienki
        • berdanka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 18.05.13, 00:42
          No właśnie - brak rozmiarówki jest wkurzający. Ale czy organizujesz od razu pikietę - żądam Mojej Rozmiarówki czy raczej pójdziesz do krawcowej?
      • moofka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 20:06
        aagnes napisał:

        > Sprobujcie znalezc ubrania dla dziewczyny o rozmiarze 36-38, ktora posiada bius
        > t. Takich osob zadna firma nie przewiduje, szczegolnie jezeli chodzi o bluzki k
        > oszulowe czy sukienki.

        no nie wiem
        mam 70G i raczej spoko cyce w odziez mieszcze
        mlodziezowe sieciowki rzadziej - chociaz tam czesciej wybieram tshirty tuniki i bawelniane sukienki
        ale tzw eleganckie rzeczy w damskich dzialach biust przewiduja
        natomiast zawsze ogromnym zdumieniem napawa mnie kolekcja niejakiego biubiu
        ktore pod haslem dla kobiet z biustem szyja jakies dziwne fasony
        jakby zakladaly ze kobieta jak ma biust to nie ma gustu
        • pitahaya1 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 20:41
          A już myślałam, że to biubiu tylko mnie zniechęca do zakupu. Kilka razy robiłam przymiarkę i nie mogę.
          • moofka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 20:47
            nie tylko wink
            smutne to, bo mnie sie wydaje ze duzy biust jest atutem ktory nalezy nosic figlarnie
            a nie jak smetne balony
          • madzioreck Jest jeszcze 16.05.13, 22:23
            urkye.pl - trochę inne wzornictwo, też biuściasta firma.
          • burina Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 03:09
            Ale w czym problem? Z tego, co kojarzę, to firma wyewoluowała z forum: z rad, oczekiwań, kompromisów na jakie poszły klientki i właściecielka firmy. Innymi słowy: dzieczyna szyjąca cośtam dla siebie wkleiła zdjęcia na forum raz jeden, drugi i forum zaczęło błagać na kolanach o seryjną produkcję. Firma jest malutka, działa trochę partyzancko. Ale pyta klientki, jakich kolorów chcą, jakich ubrań nie mogą kupić nigdzie indziej. No i ubrania są szyte w Polsce, materialy też jak najbardziej patriotyczne i dobrej jakości.

            Także niestety, wypada się pogodzić z tym, że rzesze nauczycielek czy innych pań z ZUS mają inny gust niż wielkomiejskie 30 latki.
            • moofka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 06:27
              byc moze jest jak piszesz, ze to produkt niszowy i dla nielicznych wtajemniczonych
              wink
            • aagnes Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 08:53
              BiuBiu ma nieziemski problem z wzornictwem, po prostu jest nie do przyjecia. nie wiem kto tam dawal rady, jakie i czyje byly oczekiwania, na pewno nie moje. zreszta trudno, zeby firma szyla pode mnie wink
              • franczii Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 09:24
                Zerknelam sobie, masakra. I ceny nie takie niskie.
                To juz nie lepiej na Bravissimo? Chyba lepsze wzornictwo.
            • pitahaya1 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 10:20
              burina napisała:



              > Także niestety, wypada się pogodzić z tym, że rzesze nauczycielek czy innych pa
              > ń z ZUS mają inny gust niż wielkomiejskie 30 latki.

              Jako podmiejska 40-tka przyjmuję, że komuś te ciuchy się podobają. Poza tym moje 70h takim dramatem nie jest. Cichy bez problemu kupię w Camaieu (tzw. bluzki "woda", gdzie upchnę bez trzymania biust i nic mi się nie ciągnie a w talii pięknie przylega do ciała), Esprit wprawdzie xl ale ich koszule bez problemu schowają moje gabarytysmile Jest jeszcze M&S, Peek i parę innych sieciówek też mi skórę ratuje.
              Biubiu dla mnie jest smętne i bez wyrazu. Niby czasem żywe kolory a jakby na siłę.

              Ale pewnie dla większego niż mój biustu są ok.
      • mayaalex Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 23:30
        O, niestety, z tym tez czesto mam problem sad a wcale nie mam jakis niesamowicie wielkich balonow, po prostu nie jestem plaska.
      • koza_w_rajtuzach Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 06:21
        > Sprobujcie znalezc ubrania dla dziewczyny o rozmiarze 36-38, ktora posiada bius
        > t

        ale to chyba dotyczy wszystkich osób, które posiadają duży biust. Ja obecnie noszę rozmiar 40 i też nie jestem w stanie znaleźć koszuli, która dobrze leżałaby, bo mam duży biust, więc albo koszula jest za ciasna w biuście, albo za szeroka w pasie. Muszę nosić bawełniane, dobrze rozciągające się ubrania i tyle. Choć rozumiem, że przy mniejszym rozmiarze i tej samej wielkości biustu (a wiem, jak to jest, bo już jako 13-latka miałam taki biust jak obecnie, a byłam dużo chudsza) problem jest jeszcze większy. Na własny ślub nie byłam w stanie znaleźć żadnej sukienki, która pasowałaby (nie szukałam typowo ślubnej i nie byłam zbyt wymagająca), bo żadna nie pasowała na dziewczynę mającą w pasie 40 cm, a w biuście 104. Po kilku dniach szukania w końcu kupiłam taką, co się składała z dwóch części (gorset i spódnica).

        ---
        Klara (26.01.2006)
        Staś (14.01.2009)
        • moofka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 06:24
          Na własny ślub nie byłam w stanie znaleźć ż
          > adnej sukienki, która pasowałaby (nie szukałam typowo ślubnej i nie byłam zbyt
          > wymagająca), bo żadna nie pasowała na dziewczynę mającą w pasie 40 cm, a w biuś
          > cie 104.

          troszke cie ponioslo wink
          • pitahaya1 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 10:23
            No czekaj Moofka. Tu można się było rypnąć o zero na końcu lub jedynkę na przodzie. I śmiać się nie ma z czegosmile

            Autorko, taki żart z rana przed południem, żeby kawa lepiej wchodziła. Nie gniewaj sięsmile
          • koza_w_rajtuzach Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 14:28
            > troszke cie ponioslo wink

            Pierw nie zakumałam o co Ci chodzi..
            aż nagłe olśnienie. Bo spodnie kupowałam w tym czasie, które miały 40 cm mierzone na płasko więc trzeba to pomnożyć przez 2 ;P. W pasie jako tako nigdy się nie mierzyłam, a w biuście sprzedawcy mnie mierzyli, stąd wiem wink).
            • moofka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 15:48
              > Pierw nie zakumałam o co Ci chodzi..
              > aż nagłe olśnienie. Bo spodnie kupowałam w tym czasie, które miały 40 cm mierzo
              > ne na płasko więc trzeba to pomnożyć przez 2 ;P.

              no teraz troche jasniej big_grin
        • myga Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 11:26
          bo żadna nie pasowała na dziewczynę mającą w pasie 40 cm, a w biuście 104.
          ------------------
          jaskim cudem masz 40 w pasie, wycielas sobie dolne zebra?
          • koza_w_rajtuzach Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 14:29
            Tak, wycięłam.
            tongue_out
      • damajah Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 11:38
        noo, to fakt, nie jest łatwo. U mnie dół w rozmiarze 36-38 kupuję a górę nawet i 42 - i wkurzam się bo to po prostu za duże, ale cycki się mieszczą uncertain
        Teraz jestem w ciąży więc problem niejako z głowy chwilowo, ale jak urodzę i dojdę do "siebie" to chyba zacznę kupować przez internet. Bieliznę już kupuję w bravissimo - i po kilku zakupach już wiem jakie rozmiary i kroje są dla mnie fajne. Zaliczyłam tylko jedną wpadkę. Mają naprawde fajną ofertę dla biuściastych typu koszule nocne na ramiączkach z wbudowanym stanikiem, topy na ramiączkach tego typy, piżamki fajne - wszystko z wbudowanym stanikiem. Mają też odnośnik do sklepu z ciuchami, sukienki wyglądają świetnie na biuściastych modelkach. Kupiłam tam super tankini - nareszcie nie za wielkie i obcisłe ale pięknie dopasowane w biuście (świetnie trzyma)
      • marghe_72 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 18.05.13, 00:46
        aagnes napisał:

        > Sprobujcie znalezc ubrania dla dziewczyny o rozmiarze 36-38, ktora posiada bius
        > t. Takich osob zadna firma nie przewiduje, szczegolnie jezeli chodzi o bluzki k
        > oszulowe czy sukienki.

        Moja córka nosi taki rozmiar i biust jakiś tam już posiada.
        Nie ma najmniejszego problemu z kupnem bluzek koszulowych (jest od nic z lekka uzależniona to wiem wink )
    • marzeka1 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 18:34
      Serio nie widzisz różnicy między: mam problemy z zakupem ubrań w rozmiarze 36 a postawą: wielorybów ludzkich nie ubieramy?
      • cersei8 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 19:15
        Zwazywszy na gabaryty Amerykanow postawa i oferta A&F to strzal w stope, chociaz akurat ubran.
        Ale, moim zdaniem, kazdy producent i uslugodawca ma prawo wyspecjalizowac sie w oferowaniu swoich wyrobów do konkretnej grupy osob. Na pierwszy rzut oka widac, ze ubrania te pasuja tylko mlodym i szczuplym, na sile maja je produkowac w rozmiarze 50?

        Czy marki/sklepy oferujace ubrania dla pan o rozmiarze powyzej 46 tez sa oprotestowywane?

        Troche na tej samej zasadzie - zaplacili kare z powodu dyskryminacji, gdyz zatrudniali prawie wylacznie bialych, czy gdyby zatrudniali prawie wylacz nie Afroamerykanow to tez byloby to uznane za dyskryminacje???
        • oqoq74 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 19:24
          Jestem w stanie zrozumieć politykę sprzedaży ubrań w określonych rozmiarach. Ale informacja o tym, że palą odzież, która wyszła z oferty, a nie rozdają biednym czy potrzebującym, jednak mnie oburzyła.
          • krejzimama Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 20:05
            Dlaczego?
            Przecież to ich własność.
            • oqoq74 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 20:23
              Dlatego, że szkoda, że dla kogoś ważniejsza jest wizja marki, to by ciuchy były tylko dla ludzi cool, niż pomoc innym ludziom. To tylko ciuchy, nieważne jaką będą miały metkę.
              • krejzimama Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 20:30
                Nikt nie zabrania innym pomagać tym ludziom.
        • duzeq Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 21:00
          > Zwazywszy na gabaryty Amerykanow postawa i oferta A&F to strzal w stope, chocia
          > z akurat ubran.

          PO pierwsze byl juz watek na ten temat: forum.gazeta.pl/forum/w,567,144384947,144384947,Ematki_jestescie_hot_.html

          Po drugie akurat jest dokladnie na odwrot: szczupla sylwetka w Stanach jest czyms, co wyroznia generalnie okreslona klase spoleczna (chociaz oczywiscie zdarzaja sie wyjatki). A im wyzsza klasa, tym (zazwycza) wieksza kasa i wieksza mozliwosc, ze jednak wyda sie przynajmniej sto euro na spodnie, ktore na bazarach w Chinach leza sobie po 10 dolcow.

          Po trzecie, z zalinkowanego artykulu mozna sie dowiedziec, ze "69-letni Mike Jeffries został prezesem Abercrombie & Fitch na początku lat 90. To on wyciągnął firmę z długów i wraz z hasłem przewodnim "ociekając seksem" przywrócił jej świetność. Dziś marka ma ponad tysiąc sklepów w USA i obecna jest w większości krajów w Europie, zatrudnia 95 tys. osób" wiec nie zanosi sie na strzelanie sobie w stope.
          • cersei8 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 21:28
            Masz racje, tylko ze tu mowimy o ofercie sieciowki, czyli dla masowego odbiorcy (a jak wyglada masowy odbiorca w US?) a renomowanego domu mody dla elit.
            Moze sie okazac, ze ci szczupli z wyzszej klasy beda chciec cos lepszego niz A&F - bo stac ich na to.
            Zobaczymy zreszta, moze tym razem pan Jeffries tez odniesie sukces.


            duzeq napisała:

            > Po drugie akurat jest dokladnie na odwrot: szczupla sylwetka w Stanach jest czy
            > ms, co wyroznia generalnie okreslona klase spoleczna (chociaz oczywiscie zdarz
            > aja sie wyjatki). A im wyzsza klasa, tym (zazwycza) wieksza kasa i wieksza mozl
            > iwosc, ze jednak wyda sie przynajmniej sto euro na spodnie, ktore na bazarach w
            > Chinach leza sobie po 10 dolcow.
            >
            > Po trzecie, z zalinkowanego artykulu mozna sie dowiedziec, ze "69-letni Mike Je
            > ffries został prezesem Abercrombie & Fitch na początku lat 90. To on wyciągnął
            > firmę z długów i wraz z hasłem przewodnim "ociekając seksem" przywrócił jej świ
            > etność. Dziś marka ma ponad tysiąc sklepów w USA i obecna jest w większości kra
            > jów w Europie, zatrudnia 95 tys. osób" wiec nie zanosi sie na strzelanie sobie
            > w stope.
            • duzeq Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 22:11
              Ale on dobrze mysli - to jest sieciowka dla mlodziakow z kasa, ktorym A&F kojarzy sie z "hot & sexy" ale na luzie. Ci nawet jak kupia cos od Jill Sander czy Chloe, to nie beda w tym paradowac codziennie po ulicy.

              "Are we exclusionary? Absolutely. Those companies that are in trouble are trying to target everybody: young, old, fat, skinny. But then you become totally vanilla. You don’t alienate anybody, but you don’t excite anybody, either,”

              Ustawil sobie target - mlodzi, dobrze wygladajacy, z kasa, chetnie wydajacy owa kase na ciuchy. Dlatego mu dobrze idzie.

    • k1k2 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 18:50
      Zgadzam sie z toba, jest pare znanych sieciowek w ktorych nie znajde dla siebie NIC. Czaaasem moge zamowic najmniejszy rozmiar przez internert, ale w sklepach go nie maja w ogole, tylko online (J Crew na przyklad).

      Ale nikt o tym nie bedzie pisal bo dysktyminacja niedowagi jest okay, podczas gdy dyskryminacja nadwagi i otylosci jest niepoprawna politycznie i nadaje sie na artykul.
      • pitahaya1 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 18:56
        k1k2 napisała:

        > Zgadzam sie z toba, jest pare znanych sieciowek w ktorych nie znajde dla siebie
        > NIC.

        W drugą stronę też to działa.
      • berdanka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 18.05.13, 01:21
        Ano właśnie - nikt nie słyszał o bojkocie H&M z braku rozmiaru 56 . Każda firma prowadzi swoją własną politykę tylko może nie tak głośno jak ci w tytule wątku (kurna nadal nie jestem w stanie zapamiętać tej nazwy)
    • sanciasancia Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 19:02
      Ja mam wrażenie, że teraz szyją na odwal się i na nikim nie leży.
    • myga Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 19:32
      no to akurat sklep dla ciebie, teraz twoj problem sie rozwiaze.
    • klubgogo Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 20:39
      > I nie jestem chuda. Jestem szczupła, ale też bez przesady. Tyłek mam, biust mam.
      to jak ja.

      W reserved to akurat ciężko o 34, w promodzie fajne ciuchy mają, ale 34 tez nie uświadczysz. Dla mnie to problem, ale czasami wcisnę się w rozmiarówkę młodzieżową, tudzież dziecięcą.
    • maggi9 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 21:10
      A mnie szczerze mówiąc dziwi ta nagonka. I tak, nie mieszczę się w ich kanonie "piękna" ale jakoś mam to w poważaniu. Nie chcą mojej kasy? Spoko, kupie gdzie indziej.
      a ile jest sklepów, które mają rozmiarówkę od np 42? Ile jest sklepów sprzedających odzież zbyt drogą na przeciętną kieszeń albo młodzieżową/elegancką dla dojrzałych kobiet. Jakoś z tego powodu nikt się nie burzy.
    • lonely.stoner Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 21:25
      M&S to brytyjska marka- pewnie glownie sugeruja sie rynkiem brytyjskim, tam rozmiar 6 (czyli europejski 34 nosza glownie nastolatki - 12 lat). Ja nosze rozmiar 8 (czyli 36). Sa firmy ktore maja specjalne serie Petite- dla drobnych kobiet, to Next, Miss Selfridge, Top Shop. A ja kupowalam tez czesto ciuchy w dziale dla nastolatkow-w New Look, H&M, Zara - czesto tansze niz te 'normalne', a z wygladu takie same smile teraz mieszkam w Polsce i nadal nosze rozmiar 8 ( czyli 36) - ubieram sie w kazdym wlasciwie sklepie. Zara na pewno ma mniejsze rozmiary niz 8. Aha- a jesli chodzi o spodnie to polecam GAP - maja nawet rozmiar 0 i 4 smile sama kiedys nosilam 0 haha.
      • mayaalex Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 23:35
        Gap jest super, maja swietna rozmiarowke spodni - i na szerokosc i na dlugosc - wiec wreszcie nie musze niczego skracac smile
    • marcelina4 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 21:34
      akurat A&F słynie z tego, że nie mają dużych rozmiarów, wyznają kult szczupłej i wysportowanej sylwetki, w ich sklepach nigdy nie było i nie będzie rozmiarów powyżej 40, po prostu ich docelowa klientelą są szczupli ludzie
      w zasadzie skoro taką strategię obrali, to widać i tak się opłaca, bo ciuchy A&F są mocno pożądane
      A&F ma tez inne ograniczenia, np. nie można przez internet kupić np. kilku sztuk tej samej odzieży, bo zaraz podejrzewają próbę handlu na lewo lub kupno w celu produkowania podróbek, mnie kiedyś nie udało się kupić trzech takich samych kurtek dziecięcych

      może to nie ładnie tak mówić wprost, że grubych nie wpuszczamy, ale to przecież firma handlowa, mogą sprzedawać co chcą i komu chcą i nie sądzę, żeby ta afera zaszkodziła marce A&F która jest bardzo silna

      myślę, że zarzuty o dyskryminację są lekko przesadzone, bo ta firma od dawna prowadzi taką strategię i w sumie nic nowego nie ogłosili
    • guderianka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 21:43
      Ja zaczynam przygodę z rozmiarem 34... zaczęłam póki co pożyczać spodnie od mojej 13 letniej córki...nie wiem co będzie potem-albo zakupy na dziecięcym ew. w Orsey
    • mapewoj Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 22:05
      jestem wielorybem, w rozmiarze 48 dół 50 gora. W sklepie dla grubasow sa namioty, i o zgrozo nie kupie tam dla siebie niczego..
      powiedzicie mi co jest takiego odkrywczego w reserved ? czy innych pseudo obco brzmiących polskich firmach ? Gdzie sprzedają szmaty, na jedno pranie ? Dlaczego amerykanskie dzinsy u nich kosztują grosze, a u nas te same juz kilka stów ? Cło , zarobek w marżach ?
      Co jest takiego fajnego w rozmiarze 32 czy 34 ? Kiedy sie jest bardzo szczuplym, a sie nie ma cycków ? Pewnie dla tych wszystkich są te push -up staniki z gabkami i silikonem..
      wyobrazam sobie co czuja te wszystkie nastolatki, ktore maja problemy z hormonami, i maja nadwagę i nie moga schudnąć..
      • bei Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 22:22
        Noszę mały rozmiar i mam wielkie problemy, by dostac cos , czego nie muszę przerabiac.
        Też czuję się dyskryminowana, największym problemem jest kupic ubrania elegantsze, nie chcę chodzic ubrana jak nastolatkasad
      • madzioreck Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 22:28
        > Co jest takiego fajnego w rozmiarze 32 czy 34 ? Kiedy sie jest bardzo szczuplym
        > , a sie nie ma cycków ?

        No tak, chudemu można nawrzucać, a grubemu - niepoprawne politycznie, okrutnie, sralala. Ale ja mimo to zapytam - co jest fajnego w rozmiarze 48-50? (I tu powinnam dać soczysty opis jako analogię do "nie ma się cycków, ale jednak świnią nie jestem...")
        • mapewoj Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 23:10
          juz ci odpowiadam, co nie jest fajnego jak nie mozna schudnąć sad mam się zywic powietrzem ? byc moze tak tez mozna.. Mam problemy zdrowotne, i dla mnie sukcesem jest utrzymanie wagi.. I nie przytyć.. Byc moze dla mnie byloby dobre zmiejszenie zoładka ? Ale ja sie jeszcze nie kwalifikuję.. A prywatnie mnie nie stac.
          Jak bylam nastolatka, mialam escia, lat owszem nosilam, 32-34 rozmiar, ale tez mialam biust, i przy wzroscie 180 cm, wygladalam chudo.
          Dostalam w pakiecie, dziedziczenia, klopoty ze zdrowiem, i nic na to nie poradze..
          • gryzelda71 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 08:15
            Ale czy to wina chudych,że ty nie mozesz schudnąc?
          • saszanasza Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 09:59
            mapewoj napisała:

            > juz ci odpowiadam, co nie jest fajnego jak nie mozna schudnąć sad mam się zywic
            > powietrzem ? byc moze tak tez mozna.. Mam problemy zdrowotne, i dla mnie sukce
            > sem jest utrzymanie wagi.. I nie przytyć.. Byc moze dla mnie byloby dobre zmiej
            > szenie zoładka ? Ale ja sie jeszcze nie kwalifikuję.. A prywatnie mnie nie stac
            > .

            a co a zrobić osoba chuda bez cycków czy wcięcia w pasie??? silikony???

            bredzisz kobieto i obrażasz osoby szczupłe przy okazji.

            jak się weźmiesz za "zdrowe odchudzanie" na pewno część twoich problemów zdrowotnych zniknie.
          • princess_yo_yo Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 14:16
            no ale skoro to nie ilosc jedzenia a problemy zdrowotne sa powodem tycia to zmniejszenie zoladka nic nie da bo to nie od jedzenia tyjesz? moze skonsultuj sie jeszcze raz z lekarzem.

            daruj sobie wrzucanie chudym to i tobie wrzucac nie beda.

            a co do abbercrombie & fitch to rzeczywiscie jest to sklep dosc specyficzny, ale ich rozmiary sa akurat bardzo amerykanskie, a wiec raczej ogromne tak jak w gap. wiec rzeczywisty rozmiar powyzej 40 sie tam ubierze.
            nie jest to pierwszy pr problem tej marki i pewnie nie ostatni, znajac ceo i jego sredniowieczny seksizm
      • ira_07 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 07:51
        > Co jest takiego fajnego w rozmiarze 32 czy 34 ? Kiedy sie jest bardzo szczuplym
        > , a sie nie ma cycków ?

        No np. można lepiej i szybciej biegać. Jest się uroczym i malutkim. Wszędzie można się przecisnąć. Nie obcierają się uda w krótkich spodenkach. Faceci się nie gapią na cycki... Ja tam uważam, że jestem całkiem fajna smile Cycki może małe, ale ja akurat małe lubię.
      • gryzelda71 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 08:08
        O rany bo rozmiar 34 to deska a już 48 to apetyczne kragłości z jędrnym slicznym sterczącym do góry cycem.
        Każdy rozmiar fajny jak właścicielce odpowiada i jak umie ten rozmiar ubrać.Bo same 34 nie jest z automatu śliczne,jędrne i zgrabne,tak jak nie kazde 46 otłuszczone i trzęsące się.
      • kiddy Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 15:26
        Dlaczego tak piszesz? Są ludzie w rozmiarze 32 czy 34 i tacy jak ty. Wytykanie palcami jednych i drugich jest zwykłym brakiem wychowania.
      • berdanka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 18.05.13, 00:58
        No to jestes wielorybem Ale ty - jako wieloryb ( jak żeś sama powiedziała) nie musisz obrażać osób filigranowych = one były ,są i będą. I co z tego? to ani Tobie nie uwłacza ani nie przydaje walorów, Każdy jest inny. I ty jako Wieloryb czujesz się źle i te osoby z małym biustem też moga czuć się źle, jak i osoby ważące za mało -wiesz, tez moga mieć kompleksy. Toż to takie dziwne, ze są różni ludzie?
    • angazetka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 16.05.13, 23:37
      Noszę rozmiar 34. Nie zauważyłam problemu z nabyciem ubrań w tym rozmiarze w popularnych sieciówkach, naprawdę smile
      I zdecydowanie twierdzę, że dyskryminuje się osoby grube lub tylko grubsze niż przeciętna. To o nich można mówić z pogardą, pouczać, wyśmiewać. Szczupłość jest dla ogółu cnotą.
      • paliwodaj Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 05:14
        czego tu sie mozna dowiedziec na tym forum..

        > tam rozmiar 6 (czyli europejski 34 nosza glownie nastolatki - 12 lat).
        strasznie wielkie te nastolatki

        >Ja nosze rozmiar 8 (czyli 36)
        przesun rozmiarowke , 8 to juz jest M, 36 ciagle S

        >Sa firmy ktore maja specjalne serie Petite- dla drobnych kobiet, to Next, Miss Selfridge, Top Shop.
        dla niskich kobiet, drobne to te szczuple i niewysokie

        > Aha- a jesli chodzi o spodnie to polecam GAP - maja nawet rozmiar 0 i 4 smile sama kiedys >nosilam 0 haha.
        pomiedzy 0 i 4 jeszcze maja 2, a czasami i 1 im sie trafi

        Ja nie czuje sie jakosc dyskryminowana rozmiarowo. Kiedys mialam problem ze moj rozmiar gory nie rowna sie rozmiarowi dolu. Nie moglam kupic ani jednej sukienki. Podstawa to zeby nie kupowac z przymusu, bo cos przycisnie i czekamy do ostatniej chwili a pozniej w panice kupujemy byle co.
    • malgosiek2 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 06:26
      Dziwne...., bo ja jakoś ciągle natykam się na rozmiary 36 czy XS.
      A właśnie z większymi rozmiarami faktycznie bywa ciężej.
      W C&A kupiłam sukienkę na wesele w swoim rozmiarze.
      W H&M czasami rozmiar 42 nie odpowiada, tylko faktycznie zaniżony.
      Dopiero 46 bywa dobry.
      • k1k2 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 06:51
        No tak, tylko 36 wcale takie małe nie jest; dla wielu drobnych kobiet to o dwa numery za dużo, dlatego kupują w działach młodzieżowych. XS tez potrafi być spore. A gdzie 32 (xxs, 0)?
        • berdanka Re: Rozmiarowa dyskryminacja 18.05.13, 01:30
          Noż właśnie to ostatnio zauważyłam, że nie będąc ułomkiem - 172 cm jak się patrzy - zmieszczam się w "s". W niemal każdej sieci. Jak to jest możliwe? Gdzież mi do "s"i to "s" jest na mnie luźne - i nie, nie waże 50 kg. Więc co mają powiedzieć kobitki które ważą i mierzą mniej ode mnie?
          Ah - być może sieciówka zadbała o gabarytowych jak ja coby uniknąć podejrzeń o brak tolerancji dla dużych. Zapominając o tych mniejszych - to się nazywa wylewanie dziecka z kąpielą!
      • gazeta_mi_placi Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 08:18
        To się odchudź Małgosiek....
    • kerri31 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 08:27
      34? Boże to masz figurę 11-latki , zero kobiecości.
      • andaba Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 09:41

        A ja się zastanawiam jakie działy młodzieżowe mają rozmiary, które wkładaja dorosłe kobiety, bo moje dziecię, które ma 152 wzrostu od dawna ubieram sklepach dla dorosłych, bo w młodziezowe jej nie wchodzi albo tyłek, albo biust. A wcale nie jest gruba. Może jedynie HM ma większe dziecięce rozmiary i ogólnie produkty obszerne, powiewne i bez fasonu, ale wwłaśnie z tego powodu omijam z daleka, tudno wyglądac dobrze w czymś, co ma krój worka na ziemniaki.
        Ubranka na maluchy mają śliczne, nie wiem czemu nie mogą powielić takich fasonów w rozmiarze 158.
        Zara z kolei jest zawsze szeroka w okolicach pasa, obojętnie czy to spodnie czy bluzka, za to góra jak na wieszak, zero miejsca na biust.

        A co do dyskyminacji grubych to się zgadzam, z sieciówek chyba jedynie C&A ma większe rozmiary.
      • antychreza Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 10:23
        Nosze 34-36, 36 jest raczej luźnawe. Mam wymiary 89-62-91 (i 162 cm wzrostu). Gdzie tu figura 11-latki?
        • roksanka_3 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 10:54
          to ze takie ciuchy w sieciowkach na ciebie pasuja nie oznacza ze nosisz ten rozmiar, bo one sa o wiele zanizone, ja od zawsze mialam rozmiar 38 a jak weszly popularne sieciowki nagle 34-36 dziwne...
          • antychreza Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 12:51
            Wiem, że sieciówki mają zaniżone odkąd kilka lat temu okzało się, że spodniami w rozmiarze 36 z dawnej Galerii Centrum mogę się owinąć w pasie ze 2 razy. Z tabeli Burdy wyszło mi, że dół powinien być 34, a góra 38 i jeszcze 10 lat temu tak się ubierałam. A mam takie same wymiary odkąd przestały mi rosnąć biust i tyłek.
    • solaris31 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 09:53
      w żadnej dostępnej mi sieciówce / większośc tych popularnych, nie z górnej półki/, nie ma ubrań w rozmiarach 44 i wyżej. za to rozmiarów 34 i XS jest całkiem sporo, nie widzę żadnej dyskryminacji osób szczupłych. natomiast grubszemu kupić doś w sieciówce graniczy z cudem. takie sa fakty.

      to, że te ciuchy zwykle nie leżą nawet na szczupłych dobrze - to kwestia wzronictwa i światowego trendu wieszakowego, a nie dla normalnych kobiet, normalnie i proporcjonalnie zbudowanych. nie zawsze jest tak, że rozmiar 36 nie ma bioder czy biustu. ale ciuchy w sieciówkach temu przeczą.

      wystarczy po prostu nie kupować w sieciówkach i poszukać innych ubrań.kosztuje to czasu, wysiłku i zachodu, może więcej kasy - ale przynajmniej sięnie wygląda jak 90% kobiet na ulicy.
    • esr-esr Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 10:07
      każdy ma jakiś problem z ciuchami - ja np noszę popularny rozmiar 42, ale i tak nie mogę znaleźć odpowiednich koszul albo spodni bo jestem wysoka. co z tego, że część sieciówek ma "większe" rozmiary jak one idą wszerz, a nie wzdłuż. całe życie mam przykrótkie nogawki albo rękawy. gdybym do tego była szczupła to chyba nic bym nie kupiła bo nie widziałam nigdzie ciuchów np 38 na mój wzrost. mogę kupić jeansy na rozmiar, mogę kupić bardzo eleganckie i drogie garsonki szyte również na wzrost, ale zwykłe, tanie ciuchy w sieciówkach jest dosyć trudno upolować. dobrze że jest ciepło, to zawsze mogę biegać w spódnicy smile
    • dziennik-niecodziennik Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 10:42
      tu nie chodzi o to że brak rozmiaru bo zawsze znajdzie sie ktoś na kogo rozmiaru nie bedzie, czy to z jednego bieguna czy z drugiego smile
      tu chodzi o filozofię, o mowienie wprost ze ludzie grubsi (grubsi, rany boskie!) w ogole nie mają po co wchodzic do sklepu, bo sa nieatrakcyjni i firma sobie w ogole nie życzy żeby ich piekne ciuszki na ich brzydkich otłuszczonych grzbietach leżały. to jest chamskie.
      jak iopisywane przez Ciebie sklepy zaczną się tłumaczyc ze nie mają rozmiarówki bo nie życza sobie żeby im po sklepach chodziły sterty kosci, ze szczupli są ohydni i w ogole oczy bolą na nich patrzec - to tak, tez bedzie sie ich mozna czepiac wink
    • roksanka_3 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 10:51
      na mnie tez czesto pasuje tylko i wylacznie 34 w takich sklepach jak c&a new jorker tally weil i inne, ale nie oszukuje sie ze jestem taka chudatongue_out po prostu rozmiarowki sie chyba cos pozmienialy
      w c&a nigdy nie pasowaly na mnie ciuchy 38 a zawsze do czasu urodzenia dziecka taki nosilam jako mlodzieztongue_out teraz cuda nad cudy 34-36, czesto nawet kupuje ciuchy mlodziezowe bo po prostu na mnie pasuja,
      w ciuchlandach tez nieraz kupuje, i dopiero w domu zauwazam ze cos co kupilam jest dla dziewczynek 11-12 letnichtongue_out
      • zuzanna56 Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 11:03
        Czy dyskryminacja to nie wiem, ale ja od 25 lat wyglądam podobnie, tylko że faktycznie gdy miałam lat 18 to nosiłam rozmiar 36-38, a teraz w wieku 43 lat (wymiary takie same) noszę 34-36. To nie jest chudość, nie wchodzę w żadne młodzieżowe rurki, nie mam chudych nóg. Mam w biodrach 92 cm ale mam pupę i uda. Nie jest łatwo znaleźć czegoś z sensem. Ale jakoś znajduję w normalnych sieciówkach, tyle że zajmuje mi to dużo czasu. Nawet przy małym biuście nie jest to proste.
    • bea.bea Re: Rozmiarowa dyskryminacja 17.05.13, 10:59
      powiem tylko jedno....niech sobie pan prezes lustro kupi...bo może chudy...choć nie wygląda...jest....ale pięknością nie grzeszy...
      nasze firmy idą z kilogramami do przodu...w "reservecie" spódniczkę w rozmiarze 46 można kupić...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka