Dodaj do ulubionych

Doktor Jekyll i Pan Hyde

26.05.13, 22:29
Czyli moja teściowa.
Teściową jest świetną - wyrozumiałą, serdeczną, no ideał. Babcią też świetną.

A jako matka jest toksyczna jak jad grzechotnika. Dzisiaj był dzień matki, mąż zadzwonił z życzeniami, usłyszał żale, że ona chciałaby go zobaczyć, że tęskni. Był tam WCZORAJ, żeby jej naprawić Skype'a (już na miejscu awaria okazała się zapomnianym hasłem), przyjechał po niego teść, wracał szynobusem, bo nasz samochód ma awarię (żeby nie było, mama o awarii wie). Wieczorem przez godzinę tłumaczył mamie, jak ma sobie obejrzeć na Google + zdjęcia naszego dziecka z Komunii. A dzisiaj zadzwonił z życzeniami i jak wyżej - ona tęskni.

Żeby on jeszcze był złym synem - ale odkąd pamiętam, był w zasadzie jedynym z trzech facetów w domu, który był dla niej zawsze uprzejmy i który angażował się w prace domowe. Przykro mi patrzeć, jak jemu jest przykro. I nie rozumiem, co jej siedzi w głowie, jak może być równocześnie tak w porządku wobec mnie i tak nie w porządku wobec niego.
Obserwuj wątek
    • nenia1 Re: Doktor Jekyll i Pan Hyde 26.05.13, 22:34
      asia_i_p napisała:

      > I nie rozumiem, co j
      > ej siedzi w głowie, jak może być równocześnie tak w porządku wobec mnie i tak n
      > ie w porządku wobec niego.

      To nic dziwnego, z tobą nie wytworzyła tak bliskiej relacji jak z własnym dzieckiem.
      Te "w porządku" wobec ciebie to po prostu dystans, którego nie ma w kontaktach z kimś tak bliskim jak syn. Jest całkiem sporo ludzi "miłych" dla obcych i dręczących własnych bliskich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka