mnb0
03.06.13, 13:03
Czy serio wierzycie, ze przyszla kariera waszego dziecka zalezy od tego do jakiej szkoly pojdzie? Zwlaszcza podstawowki? Wg mnie dobry uczen nawet w kiepskiej szkole bedzie nadal dobrym uczniem i ma szanse pojsc na wybrane studia na rowni z innymi. Ja np. chodzilam do zwyklej podstawowki i jakos studia skonczylam i na ludzi wyroslam, chociaz w mojej klasie byly dzieci z roznych domow.
Tak samo nie wierze w mityczny wplyw rowiesnikow na dziecko. Sama bylam dobra uczennica i mama pewnej kolezanki zawsze mnie chetnie zapraszala, ze niby jako wzor do nasladowania wywre dobry wplyw na jej corke. Tylko ze my i tak sie wolalysmy wyglupiac, a nie cwiczyc calki, wiec nie musze mowic, ze zamierzony efekt nie zostal osiagniety.
Moja znajoma zas poslala syna do "najlepszej" prywatnej szkoly, bo nie chce zeby sie z holota zadawal. Ja natomiast widze, ze jej synus to niezly gagatek i predzej szkola przez niego spadnie w rankingach niz on sie nagle odmieni i stanie geniuszem.