Dodaj do ulubionych

Oczekiwania

28.07.04, 14:02
Kiedyś gdzieś przeczytałam taki artykuł, że kobieta to taka istota
oczekująca. Całe życie na coś czeka, na dojrzałosć, na pierwszą miłość, na
męża, na własny dom, na dziecko itd. I życie przemija jej na oczekiwnaiu na
to prawdziwe (czyt: lepsze) życie, które dopiero ma nadejść. Nie wiem ile w
tej myśli jest prawdy. Ale wiem, że ze mną było jakoś podobnie, czekałam na
to by być dorosłą, by skończyć studia, by kogoś pokochać i być kochaną, by
urodzić dziecko, by zamieszkać w nowym domu itd. Tak się jakoś przyzwyczaiłam
do tego czekania, na coś, że teraz gdy nie bardzo mam na co czekać czegoś mi
brakuje. Brakuje mi tego oczekiwania. A jak tam jest z Wami i waszymi
oczekiwaniami?
Obserwuj wątek
    • 18lipiec a ja 28.07.04, 14:29
      mam co innego, ciągle wydaje mi się że wszystko jeszcze przede mną, że tyle
      jeszcze do zrobienia...
      • mabrulki Re: a ja 28.07.04, 14:33
        Tak to już jest w tym wieku,kochanie.

        ---

        "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
        Woody Allen
        • 18lipiec Re: a ja 28.07.04, 14:51
          A to fajnie,no nie?
          • mabrulki Re: a ja 28.07.04, 14:59

            W przeciwieństwie do ciebie ,mam porównanie,i zdecydowanie wolę obecny smile
            Bez urazy oczywiście.Każda z nas przez to przechodziła smile

            ---

            "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
            Woody Allen
            • 18lipiec Re: a ja 28.07.04, 15:02
              Ja pewne rzeczy odpycham daleko w przyszłość choc ma na nie ograniczony wpływ.
              • 18lipiec Re: a ja 28.07.04, 15:02
                miało być:


                > Ja pewne rzeczy odpycham daleko w przyszłość choc mam na nie ograniczony wpływ
                • mabrulki Re: a ja 28.07.04, 15:03

                  Nie martw się,to typowe dla okresu dojrzewania.

                  ---

                  "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
                  Woody Allen
                  • 18lipiec Re: a ja 28.07.04, 15:06
                    Okres dojrzewania mam już dawno za sobą - choć wiadomo jest że człowiek
                    dojrzewa przez całe życie, tak samo jak do pewnych spraw również trzeba dojrzeć.
                    • mabrulki Re: a ja 28.07.04, 15:10
                      Jakbym siebie słyszała 10 lat temu...
                      Myślałam że już wszystkie rozumy pozjadałam i że jestem taaaka dojrzała...To
                      przeświadczenie również jest typowe dla okresu dojrzewania.
                      Naprawdę nie ma się czego wstydzić,w koncu opózniona chyba nie jesteś?

                      ---

                      "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
                      Woody Allen
                      • bea.bea Re: a ja 28.07.04, 17:07
                        przepraszam cie , ale dziewczyna napisała co czuje, i w moim mniemaniu nie
                        napisała nic głupiego , a ty wsiadłaś na nią juz po pierwszym jej poście, czy
                        nie uważasz , że to jest oznaką twojej niedojżałości...bo jeśli jesteś osoba
                        dojrzałą jak mniemam , to czas trzymac emocje na wodzy , własnie z takich
                        postów rodzą sie kolejne niepotrzebna pyskówki
                        pozdrawiam cię cieplutko beata
                        • mabrulki Re: a ja 29.07.04, 07:07

                          Ok.Dziś juz bym tego nie napisała.
                          Wczoraj miałam paskudny dzień.Nigdy dotychczas nie zniżyłam się poniżej swojego
                          poziomu... sad Nigdy nie napisałam słowa do lipca.
                          Ale wczoraj...Ech...

                          ---

                          "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
                          Woody Allen
                          • 18lipiec Re: a ja 29.07.04, 07:24
                            Spoko przywykłam już do zazdrości starszych kobiet, u których już wszystko ZA
                            NIMI, ze wszystko jeszcze PRZEDE MNA.

                            Ale nie dziw sie ze od takich wlasnie postów rodzą sie pysków, ktorych nie ja
                            jestem prowokatorką.
                            A okres dojrzewania...no cóż, mam jeszcze czas by dorosnąć.
                            • mabrulki Re: a ja 29.07.04, 07:27

                              Buhahahaha!!!
                              Idę po chusteczki bo się popłakałam ze smiechu.
                              Nie,no kończę to.To mnie dzieciak wkręcił!Punkt dla ciebie,mała!
                              smile

                              ---

                              "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
                              Woody Allen
      • bea.bea Re: a ja 28.07.04, 17:03
        mysle że oczekiwanie o którym pisze autorka i chęc działania o którym ty
        piszesz to w zasadzie to samo.
        może tylko sposób realizacji jest inny...oczekiwanie - jest bierną postawą , a
        chęć działania to jak najbardziej czynne wejście w przyszłość.
        i obie postawy uważa za słuszne...już grechuta śpiewał, że wżyciu ważne śa
        tylko te dni których jeszcze nie znamy...
        bo przecież jeśli wydaje się na , że juz wszystko wiemy, na nic nie czekamy,
        nic nie chcemy zrobić to znak , że czas umierać , bo po co trwać smile))
        pozdrawiam , oczukująco działająca , stara beata smile))
    • justas16 Re: Oczekiwania 28.07.04, 14:33
      Ja własnie jestem taka wiecznie oczekująca i chyba coś w tym co napisałaś jest.
      Doczekałam się już matury, magisterki, pierwszej pracy, męża, dziecka,
      mieszkania i ciągle czegoś mi brakuje. Może jest to oczekiwanie na większe
      mieszkanie, lepszy samochód, ciekawszej pracy. Sama nie wiem. A tak w ogóle to
      oczekuje na czas, kiedy to będę mogła się w końcu wyspać!!!!!
      Pozdrawiam
    • ingutka Re: Oczekiwania 28.07.04, 14:42

      A może tu chodzi o cel, do którego dążymy, a własciwie łańcuszek kolejnych
      małych celów? Wydaje się nam, że jak go osiągniemy to będziemy w pełni
      szczęśliwe, ale okazuje się, że realizacja celu nie jest aż tak
      satysfakcjonująca jak się wydawało...a życie bez celu to dopiero jest dołujące,
      wiec od razu wyznaczamy sobie nowy kierunek działań.
      Najważniejsze w tym wszystkim, wg mnie, jest to, żeby potrafić cieszyć się tym
      co mamy, kazdym dniem, jakąs małą-piękną chwilą,tym co mamy a swoje dążenie to
      był tylko kierunek, w którym zdążamy wybraną przez siebie drogą.
      • aetas Re: Oczekiwania 28.07.04, 15:09
        Zgadzam się z tym, co napisała Ingutka, ciągle coś przed nami, a jak już coś
        osiągniemy, to znajdujemy sobie coś następnego.
        I to jest OK. Z tego się chyba życie składa, i nawet nie tylko mam tu na myśli
        kolejne stopnie kariery lub to, co mamy jeszcze zrobić lub mieć.
        Człowiek już tak ma, że nieustannie do czegoś dąży...
        Też byłam w wieku Lipiec i uważałam, że wszystko przede mną, fajne uczucie, ale
        czasem i niefajne. Teraz wiem, że już nie wszystko przede mną (bo np. zawsze
        już będę matką, choćby moje dziecko miało 50 lat albo gdyby go zabrakło), ale
        nadal bardzo wiele, cieszy mnie to, ale też z większym dystansem już podchodzę
        zarówno do sukcesów, jak i porażek.
        To ciągłe szukanie też sobie tłumaczę "po religijnemu": słowami Św.
        Augustyna: "Niespokojna jest moja dusza dopóki nie spocznie w Bogu" (nie daję
        głowy za dokładność cytatu, ale sens zachowany... wink
        A tak bardziej na luzie:
        "Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma" i chyba tak ma być, smaku to dodaje tej
        naszej przygodzie... smile
    • asiaasia1 Re: Oczekiwania 28.07.04, 17:49
      Nie czekam , nie wyczekuję , nie oczekuję . Mam plan , który realizuję .
      ( Jestem rówieśniczką Lipiec ).
      Pozdrawiam .
      • joasiiik25 Re: Oczekiwania 28.07.04, 17:54
        powiem tak:oczekiwania sa dobre na chwile na krotka mete....naleze do tych osob
        co biora zycie w swoje rece,nie wymagam, nie oczekuje od nikogo nieczego...sama
        jestem w stanie osiagnac,spelnic swoje marzenia...oczywiscie czasami trzeba
        oczekiwac np :odpowiedniego momentu by moc swoj plan realizowac do
        konca...oczywiscie nie po trupach i nie na skrecenie karkusmile
    • aluc Re: Oczekiwania 28.07.04, 22:58
      o nie, zdecydowanie oczekiwania - w tym sensie, o jakim piszesz - mi nie brakuje
      może czekałam na różne rzeczy wystarczająco długo, żeby brak czekania jeszcze
      nie doskwierał wink
      prawdziwe życie jest teraz i to jest to jak coca-cola smile)

      a akurat o końcu studiów pod koniec studiów myślałam z prawdziwym przerażeniem -
      bo jak to, co ja teraz będę robić ???? smile))
    • adzia_a Re: Oczekiwania i wspomnienia... 29.07.04, 08:18
      ...to coś, z czym walczę w moim życiu i to dość skutecznie. Znaczy, staram się
      skupić własnie na teraźniejszości, właśnie dlatego żeby kiedyś nie żałować, że
      całe życie przeminęło mi na planowaniu przyszłości i wspominaniu przeszłości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka