tola_i_tolek
24.06.13, 14:47
Co chwilę ktoś pyta mnie o plany wakacyjne i jak odpowiadam, że jedziemy nad Bałtyk to nadziwić się nie może- że woda zimna, pogoda niepewna, że drożyzna i , że nie ma to jak wczasy zagraniczne. A ja naprawdę lubię nasze morze i może tanio nie jest, ale jednak taniej niż zagranicą.
I jeszcze uwielbiam argument, że będę się tłukła 6 godzin samochodem a tam 2,5 godzinki samolotem i jestem na miejscu- tyle, że na lotnisku muszę być wcześniej, w samolocie czuje sią jak w puszce sardynek i stresuję jak dzieci zniosą podróż, potem oczekiwanie na walizki, pakowanie się do autokaru, godzinka jazdy i już jesteśmy na miejscu.
Może jak dzieci podrosną, albo już nie będą chciały z nami jeździć docenię uroki takich wojaży, ale póki co wybieram wypoczynek krajowy.